Legislator Case Law & Legislation
IV P 20/20 AI generated

IV P 20/20 · Sąd powszechny

Case Number IV P 20/20
Court / Authority
Jurisdiction Poland (PL)
Decision Date
Outcome SENTENCE

Legislator summary

AI generated

W dniu 10 marca 2020r. wpłynął do sądu pozew A. H. przeciwko (...) Sp. z o.o. w P. o sprostowanie treści protokołu nr (...) ustalającego okoliczności i przyczyny wypadku przy pracy, sporządzonego i zatwierdzonego w dniu 27 grudnia 2019 r., dotyczącego wypadku zaistniałego dnia 04 grudnia 2019 r. – w taki sposób, aby ustalić, że wypadek pracownika był wypadkiem przy pracy. W uzasadnieniu swego stanowiska powódka podała, że była żoną zmarłego M. H. (1), który był zatrudniony u pozwanego na stanowisku sterowniczy linii łuszczarskiej/brygadzista na podstawie umowy o pracę na czas nieokreślony od 07 września 1987r. do 04 grudnia 2019r.

Legislator headnote

AI generated

IV P 20/20 · Sąd powszechny: Na wstępie wskazać należy, iż podstawę powództwa o sprostowanie treści protokołu powypadkowego stanowi art. 189 kpc, zgodnie z którym powód może żądać ustalenia przez sąd istnienia lub nieistnienia stosunku prawnego lub prawa, gdy ma w tym interes prawny. Sąd w niniejszej sprawie przyjął, iż powódka A. H. jako żona zmarłego w dniu 04 grudnia 2019r. M. H. (1) posiada interes prawny w wystosowaniu do Sądu żądania o sprostowanie treści protokołu powypadkowego, z uwagi na możliwość ubiegania się przez nią o stosowne świadczenia w związku z tym zdarzeniem.

Keywords

AI generated
concept of occupational disease weather-related loss of work medically certified work incapacity occupational physiology harassment at work health-related grounds

Cited Case Law

AI generated
AI generated
V P 232/18
Sygn. akt V P 232/18 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ 12 stycznia 2022 roku Sąd Rejonowy / Okręgowy w Rybniku V Wydział Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w składzie: Przewodniczący: Sędzia Sonia Lasota-Zawisza Sędziowie Ławnicy: ---------------------- Protokolant: osobiście przy udziale ./. po rozpoznaniu 12 stycznia 2022 roku w Rybniku na posiedzeniu niejawnym sprawy z powództwa K. G. przeciwko Przedsiębiorstwo (...) S.A. o sprostowanie protokołu wypadkowego 1. prostuje protokół wypadkowy nr (...) zatwierdzony 6 maja 2015 roku w ten sposób, że w pkt 7 protokołu stwierdza, iż wypadek, któremu uległ D. G. jest wypadkiem przy pracy, 2. zasądza od pozwanej na rzecz powódki kwotę 240 zł (dwieście czterdzieści złotych) tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego; 3. nakazuje pobranie od pozwanej na rzecz Skarbu Państwa (Sądu Rejonowego w Rybniku) kwoty 4841,25 zł (cztery tysiące osiemset czterdzieści jeden złotych 25/100) tytułem zwrotu kosztów sądowych. Sygn. akt V P 232/18 UZASADNIENIE Powódka K. G. wniosła przeciwko Przedsiębiorstwu (...) S.A. w T. pozew o sprostowanie protokołu powypadkowego nr (...) sporządzonego 6 maja 2015 roku w ten sposób, że w punkcie 7 protokołu ustala się, iż zgon D. G. był wypadkiem przy pracy oraz o zasądzenie kosztów. W uzasadnieniu wskazała, że jest żoną zmarłego i posiada interes prawny w ustaleniu i sprostowaniu protokołu powypadkowego, gdyż obecny tam zapis uniemożliwia jej dochodzenie roszczeń odszkodowawczych i rentowych w Zakładzie Ubezpieczeń Społecznych po zmarłym D. G.. Podniosła, że D. G. był zatrudniony w oddziale pozwanego i nie cierpiał na żadne schorzenia. Wskazała, że wykonywał ciężką pracę fizyczną oraz był zestresowany, gdyż wiedział o zbliżającej się reorganizacji pozwanego. Zarzuciła, że ustalenia utrwalone i dokonane w protokole powypadkowym nie odzwierciedlają stanu faktycznego, a końcowe wnioski na temat przyczyn i okoliczności zgonu jej męża są błędne. vide:k.3-4v W odpowiedzi na pozew pozwany wniósł o oddalenie powództwa oraz zasądzenie kosztów procesu. W uzasadnieniu przyznał, że D. G. był u niego zatrudniony jako osoba dozoru górniczego nie wykonująca bezpośrednio prac związanych z wysiłkiem fizycznym. Zarzucił, że powódka nie wykazała, aby jej mąż był narażony w dniu zgonu na szczególnie duży stres, a pozwany miał jakiekolwiek zamiary restrukturyzacji swojego zakładu. Podniósł, że przyczyną zgonu był zawał serca, który miał charakter chorobowy. Według pozwanego nie wystąpiły przyczyny zewnętrzne, które przemawiałyby za kwalifikacją zgonu jako skutku wypadku przy pracy. Zarzucił, że powództwo jest przedwczesne i pozbawione interesu prawnego, gdyż przed organem rentowym powódka ma możliwość wykazania swoich racji. vide: 40-45 Sąd ustalił co następuje: 25 października 2012 roku D. G. zawarł z (...) Przedsiębiorstwo (...) S.A. w B. (poprzednikiem prawnym pozwanego) umowę o pracę na czas określony, a od 15 października 2013r. na czas nieokreślony. Początkowo był zatrudniony na stanowisku stażysty pod ziemią, później nadgórnika pod ziemią, a od 1 listopada 2014 roku do 5 marca 2015 roku jako sztygar zmianowy górniczy pod ziemią. Dowód: akta osobowe D. G.: umowa o pracę z 25.10.2012 r., umowa o pracę z 14.01.2013 r., umowa o pracę z 15.10.2013 r., porozumienie zmieniające z 14.10.2014 r., świadectwo pracy z 05.03.2015 r.; zaświadczenie pracy k. 39 Do obowiązków D. G., na ostatnio zajmowanym stanowisku, należało: posiadanie znajomości zakładu górniczego oraz występujących w nim zagrożeń, dokumentacji technicznej, książki obudowy, instrukcji, przepisów BHP, P-POŻ, przepisów w sprawie środków strzałowych i sprzętu strzałowego w zakładach górniczych, troska o bezpieczeństwo, ład i porządek na oddziale oraz prawidłową eksploatację i stan wszystkich maszyn, urządzeń, narzędzi i sprzętu danych do dyspozycji podległym pracownikom, dbanie o właściwe gospodarowanie materiałami, sprzętem, urządzeniami i zapobieganie marnotrawstwu tychże, kontrolowanie stanu BHP na poszczególnych stanowiskach pracy i na dojściach do nich oraz powodowanie usunięcia stwierdzonych nieprawidłowości lub zagrożeń, a w przypadku możliwości ich usunięcia wycofanie załogi i poinformowanie o zaistniałych przeszkodach ruchowych przełożonego, po zakończonej zmianie udokumentowanie w książce raportowej osób zatrudnionych na zmianie, rodzaju pracy, zagrożeń, przeprowadzonych kontroli oraz wypełnienie innych obowiązujących na danym oddziale książek z przeprowadzonych kontroli, rzetelne i sumienne wykonywanie przyjętych na siebie obowiązków dozoru oraz egzekwowanie od swoich podwładnych wykonywania pracy zgodnie z obowiązującymi przepisami górniczymi, wymogami jakościowymi i kodeksem pracy, informowanie podległych pracowników o aktualnych celach, zadaniach i planach oddziału, zarządzaniach, instrukcjach, itp., przestrzeganie Regulaminu Pracy pozwanego, wykonywanie poleceń przez bezpośredniego przełożonego w zakresie prowadzonych robót. Dowód: akta osobowe D. G.: zakres czynności z 20.09.2013 r. Zgodnie z protokołem powypadkowym 5 marca 2015 roku D. G. pracował na zmianie „B” od godz. 14:00 do 22:00. Nadzorował roboty górnicze brygady szybowej, związane z wykonaniem kucia obudowy szybowej i górotworu dla V segmentu stopy szybowej na poziomie około 184 m. Około godz. 19:20 po zakończeniu prac, D. G. polecił podległym mu pracownikom uporządkowanie stanowiska pracy, zabrał do kubła wyciągu szybowego trzy młotki pneumatyczne i wyjechał na powierzchnię. Po wyjeździe i zdjęciu ubrania szybowego udał się do biura szybowego. Będąc w biurze około godz. 19:30 poczuł się słabo, a następnie utracił przytomność. Przebywający w biurze drugi sztygar M. W. (1) zorganizował pierwszą pomoc, którą jako pierwszy udzielił sanitariusz oddziałowy, a po przyjeździe karetki ratownik medyczny. Mimo prowadzonej reanimacji D. G. nie odzyskał przytomności i o godz. 20:30 lekarz stwierdził u niego zgon. Dowód: protokół Nr (...) k. 6-7v Powołana Komisja sporządziła 6 maja 2015 roku protokół powypadkowy nr (...), w którym nie uznała zdarzenia z 5 marca 2015 roku za wypadek przy pracy. W uzasadnieniu Komisja wskazała, że brak było przyczyny zewnętrznej wypadku, a skutkiem wypadku był zawał serca, tj. ostra niewydolność krążeniowo – oddechowa z pozawałowym uszkodzeniem mięśnia sercowego. Dowód: dokumentacja powypadkowa w tym: protokół Nr (...) k. 6-7v, informacja od świadka A. K. k. 48-49, świadka M. W. (1) k. 50-51, świadka Ł. B. k. 52-53, świadka M. K. k. 54-55, pismo Prokuratury Rejonowej w Rybniku z 25.04.2015 r. k.56-57; akta o sygn. 1Ds. 420/15 w tym protokół oględzin i otwarcia zwłok, W dniu wypadku D. G. posiadał aktualne orzeczenie lekarskie potwierdzające jego zdolność do wykonywania pracy na zajmowanym stanowisku oraz zaświadczenie o ukończeniu szkolenia w dziedzinie BHP. Dowód: akta osobowe D. G.: zaświadczenie o ukończeniu szkolenia z BHP z 22.09.2014 r., zaświadczenia lekarskie z 13.10.2014 r.; pismo (...) T. P. w J. k. 99-101, zaświadczenia lekarskie k. 161-166 Decyzjami z 18 czerwca 2015 roku Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział w R. odmówił powódce prawa do renty rodzinnej po zmarłym D. G.. Organ rentowy wskazał, że nie miał podstaw prawnych do przyznania świadczenia, gdyż w protokole powypadkowym nie uznano zdarzenia z 5 marca 2015 roku za wypadek przy pracy. Dowód: decyzja ZUS z 18.06.2015 r. k. 70, k. 74 D. G. był przełożonym sześcioosobowej brygady. Wszyscy pracownicy oraz osoby z nadzoru były ubrane w takie same ubrania robocze w kolorze czarnym. W dniu zdarzenia pracownicy pracowali w dwójkach na określonym stanowisku, następnie się zmieniali w związku z panującymi na miejscu trudnymi warunkami. W miejscu gdzie pracowali wiał wiatr, padał deszcz, poza tym znajdowały się tam wody gruntowe bardzo słone. Temperatura wahała się między 8 oC, a 11 oC. Była też mgła przez różnicę temperatur. Warunki te powodowały, że pod powierzchnią było zimno. Niemożliwym było by wytrzymać bez ruchu 6 godzin. Pracownicy pracując w takich warunkach często byli przeziębieni. W dniu zdarzenia po podziale prac pracownicy przygotowali swoje stanowiska. D. G. w tym dniu pracował około 6 godzin nadzorując prace swoich podwładnych oraz pomagając im poprzez wykonywanie pracy fizycznej. Po ok. 1,5 godziny podszedł do pracownika K. S. i powiedział, że chce go zmienić, bo było mu zimno. Do końca dniówki D. G. i K. S. zmieniali się co 20, 30 minut pracując z użyciem młota pneumatycznego, który ważył ok. 15 kg. D. G. pracując przy użyciu młota pneumatycznego trzymał go na poziomie klatki piersiowej, gdyż musiał zburzyć obudowę betonową zbrojoną. Ponadto musiał się dodatkowo schylać, gdyż wnękę miał na poziomie brody. Przy pracy przy użyciu młota odczuwano drgania, a w założonych rękawicach roboczych pojawiała się woda, która podchodziła do łokci, w związku z czym ciężko było utrzymać młot. D. G. nigdy nie skarżył się przed zdarzeniem, że się źle czuje. W dniu zdarzenia mówił jedynie, że boli go ząb i musi iść do dentysty. Nie zgłaszał innych dolegliwości. Po skończonej pracy wyjechał jako pierwszy na powierzchnię przed brygadą, udając się do biura w celu dokonania pozostałych czynności w związku z jego pracą. W biurze M. W. (1) szukał da niego leków przeciwbólowych. Gdy się odwrócił, D. G. był oparty o ścianę i zaczął mdleć, po czym stracił przytomność. M. W. (1) wezwał sanitariusza oddziałowego i karetkę, a następnie udzielali mu pierwszej pomocy. Na terenie gdzie wykonywana była praca nie było dyspozytorni, a pracownicy pod ziemią nie mieli telefonów do dyspozytorni, kontakt był tylko z osobą na zrębie i przy maszynie wyciągowej. Dowód: zeznania świadka A. K. k. 89-90, zeznania świadka M. K. k. 90-90v, zeznania świadka Ł. B. k. 153v-154, zeznania świadka K. S. k. 177v-178; zeznania świadka M. W. (1) k. 89v-91 D. G. zdarzyło się raz omdlenie w 2011 roku kiedy pracował w firmie zajmującej się montażem dachów, był wtedy przeziębiony. Nie miał problemów ze zdrowiem. Zdarzały się mu przeziębienia, ale nie były poważne. Nie leczył się u kardiologa. Raz miał zapalenie płuc w związku z czym był w szpitalu. Zrobiono mu badanie EKG i wynik był dobry. Podczas gorączki zdarzały mu się duszności, lecz nie miał stwierdzonej alergii. Nie zażywał żadnych leków. Około tygodnia przed zdarzeniem bolały go zęby z obu stron, z tego powodu miał umówioną wizytę u dentysty. Nie uskarżał się na inne choroby, czy bóle. Tydzień przed zdarzeniem bolały go też ręce, nogi, plecy. Mówił w domu, że pomagał przy zakładaniu obręczy, która jest ciężka i wymaga pracy w kilka osób. Kilka dni przed zdarzeniem rozmawiał z przełożonym, który zwrócił mu uwagę, że źle wykonał pracę i bardzo się z tego powodu zdenerwował. Mówił, że pracuje na równi z innymi pracownikami, którzy zrobili to co należało do ich obowiązków. D. G. nadzorował nowych i młodych pracowników, których musiał przyuczać, tym samym pracując z nimi. Ponadto dostał propozycję kontraktu we Francji z podwyżką, ale odmówił. Następnie dostał do podpisania zgodę na ten kontrakt albo zwolnienie. Dowód: zeznania świadka M. H. (1) k.62v-63, przesłuchanie powódki K. G. k. 154-155 W wyniku zdarzenia D. G. doznał świeżego zawału serca. Był obarczony chorobą wieńcową odpowiedzialną za wystąpienie ognisk zawałowych w mięśniu sercowym przed dniem zdarzenia. Choroba ta została wywołana przyczyną samoistną tkwiącą w organizmie zmarłego, pod postacią miażdżycy w naczyniach wieńcowych. D. G. został dopuszczony do pracy na zajmowanym stanowisku, gdyż nie okazywał objawów choroby wieńcowej, a wyniki badań były prawidłowe, ponieważ choroba ta miała postać, tzw. niemą. Choroba wieńcowa jest rozpoznawana zazwyczaj poprzez bóle w klatce piersiowej, duszności, arytmię, omdlenia, czy utratę przytomności. W przypadku D. G. choroba ta uwidoczniła się w sposób niecharakterystyczny, bo przez ból zęba co było spowodowane promieniowaniem bólu zawałowego. Pierwszym i tragicznym jej objawem był nagły zgon. Najczęstszą przyczyną wystąpienia zawału mięśnia sercowego jest toczący się proces miażdżycowy. Za większość przypadków zawału odpowiada zamknięcie dużej tętnicy wieńcowej, które jest zwykle spowodowane mechanicznym rozerwanie blaszki miażdżycowej z następczym wytworzeniem skrzepliny zamykającej światło naczynia, co może mieć miejsce na przykład we wzroście zapotrzebowania na tlen podczas wysiłku fizycznego. Przyczyną zewnętrzną wypadku przy pracy może być szczególne nadzwyczajne, nietypowe przeżycie wewnętrzne, takie jak stres, uraz psychiczny w postaci emocji o znacznym nasileniu, powstałych wskutek okoliczności nietypowych dla normalnych warunków pracy, a także nadmierny wysiłek fizyczny. Pracę przy użyciu młota pneumatycznego o wadze 15 kg w temperaturze 8-11 oC można uznać za ciężką. Warunki panujące w szybie: temperatura, wiatr, wilgotność, mają związek z wystąpieniem zawału, ponieważ są to czynniki sprzyjające wystąpieniu bólu wieńcowego. U D. G. stwierdzono bliznę pozawałową, wielomiejscowe bliznowacenie włókien mięśnia sercowego, rozsiane ogniska martwicy włókien mięśnia sercowego świeżego i w fazie organizacji rozsiane zmiany miażdżycowe. D. G. w przeszłości przebył już kilkukrotnie niedokrwienia mięśnia sercowego, co skutkowało powstaniem wskazanych w mięśniu sercowym blizn. Do zawału mięśnia sercowego u D. G. doszło na podstawie schorzenia samoistnego w wyniku współistnienia przyczyny zewnętrznej jaką stanowiła praca na zmianie pod powierzchnią ziemi w warunkach tam panujących, a więc przyczyna zdarzenia miała charakter mieszany. Dowód: pismo (...) w J. k. 97, dokumentacja lekarska k. 105-150v, opinia biegłego z zakresu kardiologii M. W. (2) k.179-182v oraz opinia uzupełniająca k. 205-206v, opinie biegłego z zakresu medycyny pracy E. B. i innego biegłego z zakresu kardiologii M. H. (2) k. 236-239v oraz opinia uzupełniająca k. 282-283 Powyższy stan faktyczny został ustalony na podstawie zgromadzonych i powołanych wyżej dowodów z dokumentów, których prawdziwości strony nie kwestionowały, a także na podstawie dowodu z opinii biegłego z zakresu kardiologii M. W. (2) oraz na podstawie dowodu z opinii biegłego z zakresu kardiologii M. H. (2) i biegłej z zakresu medycyny pracy E. B. oraz ich opinii uzupełniających, które wraz z dowodami z dokumentów tworzyły spójny i logiczny obraz sprawy. Ponadto Sąd wziął pod uwagę zeznania świadków w szczególności świadka M. W. (1), K. S., M. H. (1) i przesłuchania powódki. Zeznania tych osób były spójne, logiczne i pozostawały w korelacji z pozostałym materiałem dowodowym. Dodatkowo Sąd wziął pod uwagę zeznania świadków A. K., M. K., Ł. B., ponieważ osoby te pracowały z D. G. w dniu zdarzenia, jednakże z uwagi na panujące warunki pod ziemią i odrębny zakres czynności nie mieli dostatecznej wiedzy na temat wykonywanej przez D. G. pracy w dniu zdarzenia. Co więcej A. K. i Ł. B. pracowali w dniu zdarzenia na zmianie z D. G., ale swoje obowiązku wykonywali na powierzchni w związku z czym nie mieli wiedzy o wykonywanych pracach przez poszkodowanego pod ziemią. Z kolei zeznania świadków B. K. i K. R. (1) nie stały się podstawą ustaleń Sądu, ponieważ osoby te nie były świadkami zdarzenia i nie posiadały wiedzy na temat jego okoliczności. B. K. będąca kuzynką D. G. widywała go bardzo rzadko, nawet nie wiedziała, że pracował w górnictwie. Świadek K. R. (2) nie znał osobiście D. G., ponadto nie pracował u pozwanego, a prowadził działalność gospodarczą w zakresie montażu rolet. O zdarzeniu z 5 marca 2015 roku dowiedział się od innych osób. Sąd pominął wniosek pozwanej o dopuszczenie dowodu z opinii biegłego ds. BHP jako nieistotny dla rozstrzygnięcia sprawy i zmierzający jedynie do przedłużenia postępowania. W ocenie Sądu w niniejszej sprawie nie było okolicznością sporną przestrzeganie przez D. G. przepisów BHP dotyczących norm ciężaru stosowanego sprzętu (młot pneumatyczny) oraz długości czasu i zakresu jego obowiązków związanych z zajmowanym stanowiskiem. Opinia w tym zakresie nie wniosłaby zatem istotnych okoliczności do sprawy, a prowadziłaby jedynie do nieuzasadnionej przewlekłości postępowania. Sąd zważył co następuje: Powództwo zasługuje na uwzględnienie. Na podstawie art. 189 k.p.c. powód może żądać ustalenia przez sąd istnienia lub nieistnienia stosunku prawnego lub prawa, gdy ma w tym interes prawny. Zgodnie z orzecznictwem Sądu Najwyższego, które podziela Sąd rozpoznający niniejszą sprawę, interes prawny powoda musi istnieć obiektywnie. Ciężar jego wykazania spoczywa na powodzie (art. 6 k.c.). Interes prawny w sprawie o ustalenie istnienia stosunku prawnego lub prawa nie decyduje wprost o zasadności powództwa, a jedynie warunkuje możliwość badania i ustalania prawdziwości twierdzeń powoda, że dany stosunek prawny lub prawo istnieje (wyrok Sądu Najwyższego z 18.6.2009 r., II CSK 33/09). W orzecznictwie Sądu Najwyższego, zdecydowanie wskazywano na dopuszczalność powództwa o sprostowanie protokołu powypadkowego. W szczególności podnoszono, że brak jest podstaw do twierdzenia, że po sporządzeniu protokołu powypadkowego poszkodowany pracownik nie ma możliwości dalszej kontroli nad protokołem, gdy nie zgadza się ze stwierdzeniem, że wypadek nie jest wypadkiem przy pracy albo że zachodzą okoliczności, które mogą mieć wpływ na prawo do świadczeń przysługujących z tytułu wypadku przy pracy (uchwała Sądu Najwyższego z 29 marca 2006 r. wraz z uzasadnieniem sygn. II PZP 14/05). Za dopuszczalnością takiego żądania wypowiadał się też Sąd Najwyższy w wyroku z 21 czerwca 2001 roku wskazując, że „pracownik lub członkowie jego rodziny z reguły mają interes prawny w uzyskaniu orzeczenia zastępującego protokół powypadkowy, jeżeli chcą ubiegać się o świadczenie w postępowaniu przed organem rentowym (art. 189 k.p.c.)”. A zatem należy uznać, że pracownik lub członek jego rodziny mogą skutecznie żądać przed sądem pracy, aby pracodawca sprostował niekorzystne zapisy protokołu powypadkowego. ( wyrok Sądu Najwyższego z 14 maja 2009 r., II PK 282/08). Tożsame stanowisko zajął Sąd Najwyższy już uprzednio w postanowieniu z dnia 27 stycznia 1998 r., II UKN 471/97 (OSNAPiUS 1999 nr 2, poz. 75), powołując się na wcześniejsze orzecznictwo. Należy dodać, że wszczęcie przed organem rentowym postępowania o rentę wypadkową nie wyłącza możliwości dochodzenia przed sądem ustalenia treści protokołu powypadkowego (w yrok Sądu Najwyższego z dnia 28 kwietnia 1987 r., w sprawie III PZP 9/87). Mając na uwadze powyższe, Sąd uznał, iż powódka posiadała interes prawny w wytoczeniu powództwa o sprostowanie protokołu powypadkowego, gdyż organ rentowy odmówił jej przyznania prawa do renty rodzinnej powołując się na nieuznanie przez pracodawcę wypadku jako wypadku przy pracy. Zgodnie z art. 3 ust. 1 ustawy z 30 października 2002 roku o ubezpieczeniu społecznym z tytułu wypadków przy pracy i chorób zawodowych, za wypadek przy pracy uważa się nagłe zdarzenie wywołane przyczyną zewnętrzną powodujące uraz lub śmierć, które nastąpiło w związku z pracą: 1) podczas lub w związku z wykonywaniem przez pracownika zwykłych czynności lub poleceń przełożonych; 2) podczas lub w związku z wykonywaniem przez pracownika czynności na rzecz pracodawcy, nawet bez polecenia. W myśl art. 2 pkt 13 wyżej cytowanej ustawy urazem jest uszkodzenie tkanek ciała lub narządów człowieka wskutek działania czynnika zewnętrznego. Okolicznością bezsporną w sprawie było, iż 5 marca 2015 roku doszło do opisanego przez świadków i powódkę oraz udokumentowanego z protokole zdarzenia w trakcie wykonywania przez D. G. pracy. Spór dotyczył ustalenia, czy do zdarzenia doszło wskutek działania przyczyny zewnętrznej czy też wyłącznie wskutek choroby samoistnej. Sąd rozpoznający niniejszą sprawę podziela stanowisko Sądu Najwyższego zgodnie z którym, zewnętrzną przyczyną wypadku przy pracy może być każdy czynnik pochodzący spoza organizmu poszkodowanego pracownika, mogący wywołać szkodliwe skutki (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 18 sierpnia 1999r., II UKN 87/99). O ocenie zewnętrzności można mówić wtedy, gdy wypadek pozostaje poza wolą i świadomością pracownika. Przyczyna zewnętrzna rozumiana jest jako czynnik działający z zewnątrz, tak by skutek nie był wyłącznie rezultatem zadziałania przyczyn wewnętrznych, rozumianych zawsze jako znajdujące się wewnątrz organizmu pracownika (samoistne schorzenia). Pojęciem tym nie obejmuje się cech poszkodowanego, stanowiących wewnętrzną przyczynę szkody na osobie, pochodzącą od jednostki, która wypadkiem została dotknięta, określanych jako podatność na zachorowanie lub istnienie samoistnego schorzenia (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 23 września 1958 r., 3 CR 1230/58). Tutejszy Sąd podziela również stanowisko Sądu Najwyższego, który stwierdził, że wykonywanie zwykłych (typowych, normalnych), choćby wymagających dużego wysiłku fizycznego, czynności (obowiązków) przez pracownika, który doznał zawału serca w czasie i miejscu wykonywania zatrudnienia, nie może być uznane za zewnętrzną przyczynę wypadku przy pracy, gdyż "sama praca" nie może stanowić zewnętrznej przyczyny w rozumieniu definicji wypadku przy pracy, ale może nią być dopiero określona nadzwyczajna sytuacja związana z tą pracą, która staje się współdziałającą przyczyną zewnętrzną. Śmierć pracownika w wyniku zmian w narządzie wewnętrznym dotkniętym schorzeniem samoistnym (np. zawał serca) może zostać uznana za wypadek przy pracy tylko w przypadku wystąpienia szczególnych, nadzwyczajnych okoliczności towarzyszących świadczeniu pracy, które jako przyczyna zewnętrzna spowodowały zaostrzenie istniejącego już procesu chorobowego (Postanowienie Sądu Najwyższego z 19 maja 2020 r. w sprawie o sygn. III PK 75/19, LEX nr 3161375). Do zakwalifikowania jako wypadku przy pracy zdarzeń mających miejsce w wyniku zmian w narządzie wewnętrznym dotkniętym schorzeniem samoistnym (np. zawał serca), konieczne jest wystąpienie szczególnych, nadzwyczajnych okoliczności towarzyszących świadczeniu pracy, które jako przyczyna zewnętrzna spowodowały zaostrzenie istniejącego już procesu chorobowego (Wyrok Sądu Najwyższego z 18 czerwca 2019 r., w sprawie o sygn. I UK 83/19, LEX 2684882). Nadmierność wysiłku pracownika powinna być oceniana przy uwzględnieniu jego indywidualnych właściwości – aktualnego stanu zdrowia i sprawności organizmu (wyrok Sądu Najwyższego z 30.06.1999 r., II UKN 22/99, Nr 18/2000, poz. 696). Nadmierny wysiłek czy stres nie jest zatem pojęciem abstrakcyjnym, lecz odnosi się do indywidualnych możliwości psychicznych bądź fizycznych danego pracownika, co musi być uwzględniane przy ocenie danego zdarzenia jako wypadku przy pracy. Warto też wskazać, że według Sądu Najwyższego nadmierny wysiłek pracownika przy dźwiganiu ciężarów może być uznany za zewnętrzną przyczynę wypadku przy pracy, także wtedy, gdy przestrzegane były normy określone w obowiązujących przepisach (wyrok Sądu Najwyższego z 19.06.2001r., II UKN 419/00, OSNP Nr 5/2003, poz. poz. 136). Choroba miażdżycowa, nie wyklucza uznania udaru mózgu lub zawału serca za wypadek przy pracy z tzw. przyczyn mieszanych, lecz niezbędne jest, by stres był rezultatem szczególnych, ponadprzeciętnych czynników działających na organizm pracownika w środowisku pracy (Wyrok Sądu Najwyższego z 24 września 2014 r., w sprawie o sygn. akt II UK 459/03). Jak wykazało przeprowadzone postępowanie dowodowe, zdarzenie z 5 marca 2015 roku należy uznać za wypadek przy pracy. D. G. był wprawdzie zatrudniony na stanowisku osoby dozoru pod ziemią jednakże 5 marca 2015 r. wykonywał również pracę fizyczną w trudnych i niekorzystnych warunkach, tj. niska temperatura, wiatr, wilgoć, mgła. U D. G. przed zdarzeniem nie występowały objawy schorzeń układu krążenia. Badania wykonane pośmiertnie wykazały obecność przewlekłego procesu miażdżycowego w obrębie tętnic wieńcowych. Ponadto z zeznań świadków i przesłuchania powódki jednoznacznie wynika, że D. G. doskwierał jedynie ból zęba i szczęki w dniach poprzedzających zdarzenie oraz w dniu zdarzenia, który mógł być oznaką nadchodzącego zawału serca. W ocenie Sądu kluczowe okazały się zeznania świadka K. S., jako osoby pracującej w dniu zdarzenia bezpośrednio z D. G.. Z wysłuchanych świadków jedynie jeszcze M. K. pracował w dniu zdarzenia pod ziemią, jednakże jak wyjaśnił świadek K. S. pracowali odwróceni do siebie tyłem, a świadek K. pracował z drugiej strony szybu, zatem nie wykonywał czynności wspólnie z D. G.. Należy zwrócić uwagę, że widoczność była ograniczona, a D. G. miał takiego samego koloru ubranie robocze co pozostali pracownicy. Wbrew twierdzeniu strony pozwanej, praca fizyczna również była w zakresie jego obowiązków. D. G. przyuczał nowych pracowników pokazując im w jaki sposób powinni pracować. Wysiłek fizyczny i panujące warunki atmosferyczne w dniu zdarzenia, przyczyniły się do wystąpienia zawału serca u D. G., u którego występował już przewlekły proces miażdżycowy w obrębie tętnic wieńcowych, a więc przyczyna wypadku miała charakter mieszany. Ponadto telefon, który otrzymał od przełożonego i próby podpisania z nim kontraktu zagranicznego, wpłynęły także na jego złe samopoczucie. D. G. przed zdarzeniem pracował w stresie z obawy przed utratą pracy. Nie chciał przyjąć zaproponowanych mu warunków poprzez wykonywanie pracy za granicą, chciał pozostać w Polce, gdyż miał tutaj rodzinę i wybudował dom. Ponadto pracę przy użyciu 15 kg młota udarowego w temperaturze 8-11 oC można uznać za ciężką, nie była jednak gwałtowna, jej intensywność i czas trwania D. G. mógł sam ograniczyć, w zależności od odczuwanego zmęczenia. Na uwagę Sądu zasługuje też fakt, że D. G. w przeszłości przebył kilkukrotnie istotne niedokrwienia mięśnia sercowego, co skutkowało powstaniem w mięśniu sercowym blizn. Do zawału mięśnia sercowego doszło zatem na podstawie schorzenia samoistnego w wyniku współistnienia przyczyny zewnętrznej jaką stanowiła praca na zmianie bezpośrednio przed zdarzeniem. Sąd w tym zakresie w pełni podzielił opinię podstawową i uzupełniającą biegłych z zakresu kardiologii M. H. (2) jak również biegłej z zakresu medycyny pracy E. B., a także podzielił częściowo opinię biegłego z zakresu kardiologii M. W. (2) jako wydane przez osoby będące specjalistami w zakresie schorzeń występujących u D. G.. Sąd podkreśla, iż do opinii uzupełniającej biegłych z zakresu medycyny pracy oraz z zakresu kardiologii strona pozwana wniosła zastrzeżenia, podnosząc, że nie rozstrzygnęli zakresu wpływu czynników zewnętrznych na zdarzenie. W ocenie Sądu biegli dokonali wystarczającej i wyczerpującej odpowiedzi wskazując co było przyczyną wystąpienia schorzenia samoistnego spowodowanego współprzyczynami zewnętrznymi jaką była praca pod powierzchnią w opisanych warunkach, a sama przyczyna miała charakter mieszany. Mając na uwadze powyższe ustalenia faktyczne oraz rozważania prawne Sąd w pkt 1 wyroku sprostował protokół wypadkowy nr (...) zatwierdzony 6 maja 2015 roku, w ten sposób, że w pkt 7 protokołu stwierdził, iż wypadek, któremu uległ D. G. jest wypadkiem przy pracy. W pkt 2 wyroku, Sąd orzekł o kosztach zastępstwa procesowego na podstawie art. 98 k.p.c i § 9 ust. 1 pkt 4 Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości w sprawie opłat za czynności adwokackie z dnia 22 października 2015 r. w brzmieniu obowiązującym w dacie wszczęcia postępowania, zasądzając od pozwanej na rzecz powoda kwotę 240 zł tytułem kosztów zastępstwa procesowego. Z kolei na podstawie art. 113 ustawy o kosztach sądowych w sprawach cywilnych z dnia 28 lipca 2005r. Sąd nakazał pobrać od pozwanego na rzecz Skarbu Państwa (Sądu Rejonowego w Rybniku) kwotę 4.841,25 zł tytułem zwrotu kosztów sądowych, na które składają się nieuiszczona opłata od pozwu oraz wydatki związane z wydaniem opinii podstawowych i uzupełniających. Sędzia Sonia Lasota-Zawisza
VII P 501/14
W pozwie z dnia 10 lipca 2014 roku przeciwko (...) D.
V Pa 168/13
Wyrokiem z dnia 17 września 2013 r.
V U 229/16
Decyzjami z dnia 14 stycznia 2016 r., znak (...), Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział w L.
IV P 80/20
Pełnomocnik powódki B. F. (1) wniósł przeciwko U. B. o ustalenie, że zdarzenie z 19 kwietnia 2020 r., w wyniku którego poniósł śmierć K. F. (1), pracownik pozwanej było wypadkiem przy pracy oraz o zasądzenie od pozwanej na rzecz powódki zwrotu kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych. W uzasadnieniu pozwu wskazał, iż mąż powódki był zatrudniony u pozwanej w charakterze mechanika, operatora maszyn rolniczych. W dniu 19 kwietnia 2020 r. K. F. (1) na polecenie P. I. (1) miał odkręcić z brony talerzowej talerz wraz z łożyskiem i na skutek zawału serca uległ śmiertelnemu wypadkowi.

Need to analyze how this precedent applies to your matter?

Cross-reference this judgment against statutes, commentaries, and subsequent citing case law inside Legislator AI.

Open in Legislator →

Full text

Sygn. akt IV P 20/20

WYROK W IMIENIU

RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 26 maja 2022r. Sąd Rejonowy w Giżycku IV Wydział Pracy w składzie następującym: Przewodniczący S. Bożena Makowczenko Protokolant starszy sekretarz sądowy Barbara Małecka po rozpoznaniu w dniu 26 maja 2022r. w Giżycku na rozprawie sprawy z powództwa A. H. przeciwko (...) Sp. z o.o. w P. o sprostowanie protokołu powypadkowego 1. Powództwo oddala.

2. Odstępuje od obciążania powódki kosztami procesu, w tym kosztami zastępstwa procesowego. Bożena Makowczenko Sygn. akt VI P 20/20

UZASADNIENIE

W dniu 10 marca 2020r. wpłynął do sądu pozew A. H. przeciwko (...) Sp. z o.o. w P. o sprostowanie treści protokołu nr (...) ustalającego okoliczności i przyczyny wypadku przy pracy, sporządzonego i zatwierdzonego w dniu 27 grudnia 2019 r., dotyczącego wypadku zaistniałego dnia 04 grudnia 2019 r. – w taki sposób, aby ustalić, że wypadek pracownika był wypadkiem przy pracy. W uzasadnieniu swego stanowiska powódka podała, że była żoną zmarłego M. H. (1), który był zatrudniony u pozwanego na stanowisku sterowniczy linii łuszczarskiej/brygadzista na podstawie umowy o pracę na czas nieokreślony od 07 września 1987r. do 04 grudnia 2019r.

Powódka przedstawiła, że w dniu 04 grudnia 2019r. jej mąż udał się do pracy a wówczas panowały bardzo trudne warunki atmosferyczne, była gołoledź i na drogach było bardzo ślisko. Podała, że M. H. (1) po przekroczeniu portierni udał się do szatni, w której zastał innego pracownika – D. K. (1), z którym nawiązał rozmowę. Pracownik ten mówił, że na dworze jest bardzo ślisko i o mało co się nie przewrócił. Powódka wskazała, że M. H. (1) powiedział mu wtedy, że „idąc tu usapał się” i chwilę po tych słowach leżał już na podłodze.

Podała, że czynności reanimacyjne trwały długo a jej mąż został zabrany karetką do szpitala w P.. Zaznaczyła, że o godzinie 08:20 odstąpiono od dalszych czynności, ponieważ nie uzyskano reakcji serca. Pozwany pracodawca powołał zespół ds. zbadania przyczyn i okoliczności wypadku pracownika, który sporządził protokół powypadkowy o nr (...), w którym stwierdził, że zaistniały wypadek nie był wypadkiem przy pracy. Zaznaczyła, że jeden z członków zespołu – (...) złożył zdanie odrębne, w którym zaznaczył, że jego zdaniem zaistniałe zdarzenie było wypadkiem przy pracy.

Powódka podała, że nie zgodziła się ze sporządzonym protokołem i wniosła co do niego zastrzeżenia, które nie zostały jednak uwzględnione. A. H. zaznaczyła, że zgadza się ze złożonym zdaniem odrębnym i uważa, że śmierć jej męża była wypadkiem przy pracy. Przytoczyła orzeczenie Sądu Najwyższego z 18 sierpnia 1999 r. ( II UKN 87/99) stanowiące, iż „zewnętrzną przyczyną sprawczą wypadku przy pracy może być każdy czynnik pochodzący spoza organizmu poszkodowanego, zdolny – w istniejących warunkach – wywołać szkodliwe skutki, w tym także pogorszyć stan zdrowia pracownika dotkniętego już schorzeniem samoistnym.”.

Wskazała, że w dniu śmierci jej męża panowały bardzo złe warunki atmosferyczne, wymagające szczególnego wysiłku. Zaznaczyła, że mąż musiał pokonać śliską i oblodzoną drogę, co spowodowało u niego silny stres i nadmierny wysiłek. W cenie powódki stanowiło to zewnętrzną przyczynę sprawczą wypadku. Przedstawiła, że ma również wątpliwości co do prawdziwości twierdzeń zawartych w protokole dotyczących posypania pierwszego odcinka drogi do szatni piaskiem, albowiem w protokole nie ma żadnych dowodów o tym świadczących.

Powódka dodała nadto, że jej mąż był zestresowany w związku z zaproponowaną mu wcześniej zmianą warunków umowy o pracę. Podała, że w firmie od jakiegoś czasu panowała napięta atmosfera. Jej mąż wykonywał ciężką pracę a z dnia na dzień dowiedział się, że w najbliższym czasie jego wynagrodzenie zmaleje i zmieni się jego stanowisko pracy. Dodała, że mieli do spłaty kredyt w wysokości około 50.000 zł, a jej mąż był w ciągłym stresie. A. H. podała, że zmiana warunków umowy o pracę i bardzo trudne warunki atmosferyczne wywołały u męża silny stres, przekraczający przeciętne normy wrażliwości psychicznej człowieka.

Zdaniem powódki powyższe okoliczności należy uznać za współsprawcze przyczyny zewnętrzne, które doprowadziły do powstania wypadku przy pracy. Powódka przytoczyła także stanowisko Sądu Najwyższego z dnia 08 lutego 2002 r. (II UKN 56/01). W sprawie tej Sąd uznał, że wypadek męża powódki polegający na zejściu śmiertelnym na zawał mięśnia sercowego był wypadkiem przy pracy. Dodała, że Sąd ten ustalił, że istniały dwie zewnętrzne współprzyczyny zgonu – niesprzyjające warunki atmosferyczne w dniu zdarzenia oraz ciężka praca w dniu poprzedzającym zgon.

Powódka podała, że ma interes prawny w żądaniu sprostowania treści protokołu powypadkowego. Podała, że ustalenie określonego zdarzenia za wypadek przy pracy kreuje następczo uprawnienia pracownika lub członka rodziny w przypadku śmierci pracownika z zakresu stosunku pracy i stosunków z nim związanych, stosunków ubezpieczeń społecznych lub stosunków cywilnoprawnych. W odpowiedzi na pozew pozwana - (...) Sp. z o.o. w P. - wniosła o oddalenie powództwa w całości i zasądzenie od powódki kosztów procesu według norm przepisanych.

W uzasadnieniu stanowiska podano, iż nie sposób uznać, że śmierć M. H. (1) była wypadkiem przy pracy, a pracodawca w pełni popiera ustalenia zawarte w powypadkowym protokole nr (...). Pozwany pracodawca podał, iż zgodnie z treścią art. 3 ustawy z dnia 30 października 2002r. o ubezpieczeniu społecznym z tytułu wypadków przy pracy i chorób zawodowych za wypadek przy pracy uważa się nagłe zdarzenie wywołane przyczyną zewnętrzną powodujące uraz lub śmierć, które nastąpiło w związku z pracą. Wskazano, iż jedynie wypełnienie wszystkich ustawowych przesłanek uprawnia pracodawcę do uznania zdarzenia za wypadek przy pracy, a przyczynę zewnętrzną wypadu przy pracy stanowi oddziaływujący z zewnątrz na organizm człowieka czynnik, który w normalnym przebiegu wydarzeń, w konkretnej sytuacji faktycznej, nie powinien wystąpić, a który jednak wystąpił i tym samym wywołał powstanie uszczerbku na zdrowiu pracownika (w tym przypadku zgon) lub w istotny sposób przyczynił się do niego.

W ocenie pozwanej spółki warunki pogodowe w dniu zdarzenia nie były tak niekorzystne, jak przedstawia to powódka, a fakt oblodzenia drogi do pracy jest jedynie gołosłownym argumentem powódki, mającym jedynie uzasadnić przyjętą przez nią wersję zdarzenia. Pozwany pracodawca wskazał, że końcowy odcinek drogi do szatni przebiega przez hale produkcyjne, na odcinku ok 200 m zmarły nie mógł napotkać żadnych przeszkód spowodowanych warunkami atmosferycznymi. Pozwana spółka podała, że nie sposób uznać, że stres był przyczyną zewnętrzną zaistniałego zdarzenia.

Podkreśliła, że co do zasady wykonywanie zwykłych czynności przez pracownika nie może być uznane za zewnętrzną przyczynę wypadku przy pracy i tylko w razie wyjątkowo dużego nawarstwienia się niekorzystnych dla poszkodowanego okoliczności, przekraczających przeciętne normy wrażliwości psychicznej człowieka i wywołujących silne, negatywne emocje, może upatrywać w tych zjawiskach zewnętrznej przyczyny zdarzenia. Pozwana spółka przedstawiła, że zgodnie z orzecznictwem za wypadek przy pracy może zostać uznany zawał serca, jeśli wywołany został przeżyciem psychicznym, przy czym owe przeżycie wewnętrzne jakim jest stres lub uraz psychiczny musi jednak charakteryzować znaczne nasilenie, które powstaje na skutek okoliczności nietypowych dla normalnego środowiska pracy.

Pozwany pracodawca zaznaczył, że w przedmiotowej sprawie nie zaistniały okoliczności nietypowe dla normalnego środowiska pracy ani nie charakteryzowały się one znacznym stopniem nasilenia. Podano także, że normalnym jest, że w stosunkach pracowniczych następują czynności zmierzające do pewnych zmian w ramach zawartych umów o pracę, a zmarły otrzymał, podobnie jak wszyscy inni pracownicy, wypowiedzenie zmieniające. Pozwana spółka podkreśliła, że zdarzenie to miało miejsce niemal dwa miesiące przed dniem śmierci, a wypowiedzenie warunków płacy związane było z wprowadzeniem nowego Układu Zbiorowego w spółce.

Pozwany pracodawca powołując się na orzecznictwo Sądu Najwyższego podał, iż taki układ okoliczności faktycznych nie uzasadnia jednak uznania ich za przyczynę zewnętrzną wypadku przy pracy. Przedstawiono, iż w wielu swoich wypowiedziach Sąd Najwyższy przyjmował, że wykonywanie przez pracownika, który doznał zawału serca w czasie i miejscu wykonywania zatrudnienia, zwykłych czynności nie może być uznane za przyczynę zewnętrzną wypadku przy pracy. Wskazano także, że w ocenie pozwanej zawał mięśnia sercowego był schorzeniem samoistnym, a nie skutkiem działania czynników zewnętrznych, zaś powódka nie wykazała silnego przeżycia psychicznego, czy stresu o gwałtownym charakterze, wywołanego rażąco nietypowymi warunkami pracy.

Sąd ustalił, co następuje: M. H. (1) wraz z żoną A. H. zamieszkiwał w miejscowości S.. Pozostawał on zatrudniony u pozwanego pracodawcy (...) Sp. z o.o. w P. od 07 września 1987r. Jego stanowisko pracy wielokrotnie było zmieniane, jednak ostatnio pracował jako sterowniczy linii łuszczarskiej/brygadzista. Pracownik posiadał ważne do 19 września 2022r. orzeczenie o braku przeciwskazań zdrowotnych do pracy na zajmowanym stanowisku. (d: świadectwo pracy k. 22; orzeczenie lekarskie k. 198–200; wyjaśnienia A. H. k. 427v.) We wrześniu/październiku 2019r. pracownicy (...) Sp. z o.o. w P. otrzymali od pracodawcy wypowiedzenia zmieniające warunki pracy i płacy, co było spowodowane wprowadzeniem nowego Układu Zbiorowego w pozwanej spółce.

M. H. (1) ostatecznie zgodził się na zmiany zaproponowane przez pracodawcę. (d: zeznania D. K. (1) k. 108v.; zeznania M. J. (1) k. 109; zeznania P. S. (1) k. 110) W dniu 04 grudnia 2019r. M. H. (1) wyszedł z domu do pracy o godz. 05:25. Temperatura powietrza wynosiła wówczas około 0,7 – 1,0 stopni C., zaś temperatura przy gruncie 0,3 – 0,6 stopni C.. (d: informacje (...) w W. k. 104) M. H. (1) przed wyjściem zwrócił się do żony aby uważała, ponieważ jest mróz a schody są śliskie. Udał się do swojego samochodu i pojechał do zakładu pracy do P..

Pozostawił pojazd na parkingu przed zakładem pracy, przekroczył bramę zakładu, przeszedł około 100–200 metrów, odbił kartę o godz. 05:38, wszedł do hali i udał się do szatni. Spotkał tam innego pracownika – D. K. (1). Koledzy rozmawiali o warunkach pogodowych, a M. H. (1) podał, że zarówno chodnik, jak i droga do pracy były śliskie, a idąc do szatni usapał się. M. H. (1) i D. K. (1) przebywając w szatni przebierali się w robocze ubrania. D. K. (1) założył buty, w pewnym momencie odwrócił się w stronę kolegi i ujrzał, że M.

H. (1) leży na podłodze. Na miejsce zdarzenia niezwłocznie została wezwana karetka pogotowia. Do szatni przyszedł R. P., który następnie poszedł zawiadomić kierownika. Na miejsce zdarzenia przybył także M. S., który przystąpił do resuscytacji krążeniowo–oddechowej M. H. (1). Wówczas u poszkodowanego nie był wyczuwalny puls. Następnie do szatni przybył również strażak G. G., który kontynuował reanimację. Następnie M. H. (1) został zabrany przez karetkę pogotowia. Zespół ratownictwa medycznego kontynuował resuscytację krążeniowo–oddechową.

Po przyjęciu pacjenta na (...) Szpitala w P. czynności reanimacyjne kontynuowano, jednak nie uzyskano jakiejkolwiek reakcji serca. M. H. (1) zmarł tego dnia o godz. 08:20. Podczas sekcji zwłok ujawniono, iż zmarły przeszedł świeży zawał mięśnia sercowego. M. H. (1) dzień przed śmiercią tj. w dniu 03 grudnia 2019r. miał dzień wolny od pracy. (d: pisma k. 86, 87; kserokopia odpisu skróconego aktu zgonu k. 21; pismo (...) k. 106; zeznania D. K. (1) k. 108v.; dokumentacja medyczna k. 12–13 akt KPP w P. WK– (...); wyjaśnienia A.

H. k. 427v.) W dniu 17 grudnia 2019r. zespół powypadkowy w składzie (...) sporządził protokół ustalenia okoliczności i przyczyn wypadku przy pracy dot. zdarzenia z dnia 04 grudnia 2019 r. z udziałem M. H. (1) o nr (...). W protokole tym ustalono, że zdarzenie z dnia 04 grudnia 2019 r. z udziałem w/w nie było wypadkiem przy pracy. Nie stwierdzono czynnika zewnętrznego w rozumieniu ustawy z dnia 30 października 2002r. o ubezpieczeniu społecznym z tytułu wypadków przy pracy i chorób zawodowych. W protokole podano, że droga od portierni do pomieszczenia szatni prowadzi trzema odcinkami.

Pierwszy z nich od portierni do budynku hali jest o długości 120 m i był posypany piaskiem. Następny prowadzi przez hale produkcyjne o długości około 140 m, a kolejny to trzy biegi schodów oddzielone dwoma spocznikami, które prowadzą do szatani. Podano, że w biegach jest 8,7 i 7 stopni zabezpieczonych poręczami z dwóch stron. Napisano, że M. H. (1) przekroczył bramę zakładu i w szatni miał przygotowywać się do wykonywania obowiązków, a w czasie tych około 5 minut nie stwierdzono nic nadzwyczajnego. Podkreślono, że poprzedni dzień był dla poszkodowanego dniem wolnym od pracy. (d: protokół nr (...) k.

77) M. J. (1) złożył jednak do w/w protokołu zdanie odrębne. Wniósł o uznanie zdarzenia z dnia 04 grudnia 2019r. z udziałem M. H. (1) za wypadek przy pracy. Podał, że jego zdaniem przyczyna zawału serca poszkodowanego miała "mieszany" charakter, tzn., że obok przyczyny wewnętrznej – ukrytej wady serca wystąpiła współistotna przyczyna zewnętrzna – stres i wysiłek spowodowany ciężkimi warunkami atmosferycznymi (gołoledź) podczas jazdy własnym samochodem i dojściem do miejsca pracy. M. J. (1) przytoczył także stanowisko SN z dnia 18 sierpnia 1999 r., sygn. akt II UKN 87/99, zgodnie z którym „zewnętrzną przyczyną sprawczą wypadku przy pracy może być każdy czynnik pochodzący spoza organizmu poszkodowanego, zdolny - w istniejących warunkach - wywołać szkodliwe skutki, w tym także pogorszyć stan zdrowia pracownika dotkniętego już schorzeniem samoistnym.” (d: kserokopia zdania odrębnego k.

79) Zgłoszone zdanie odrębne nie zostało uwzględnione przez Dyrektora pozwanego zakładu (...). Wskazano, iż opinia członka zespołu powypadkowego M. J. (1) nie jest adekwatna do zaistniałych warunków atmosferycznych w dniu 04 grudnia 2019r. i nie może być brana pod uwagę. Podkreślono, że w dniu 04 grudnia 2019r. pojawiło się oblodzenie, lecz na pewno nie były to ciężkie warunki atmosferyczne, jakie zdarzały się w poprzednich okresach zimowych. (d: notatka k.

80) Następnie, pismem z dnia 23 grudnia 2019r. żona zmarłego – A. H. - złożyła uwagi i zastrzeżenia do protokołu powypadkowego o nr (...). W treści pisma wskazała m.in., że Sąd Najwyższy dopuścił możliwość uznania za wypadek przy pracy także zawału serca, a w licznych orzeczeniach podkreślono, iż wymaga to ustalenia, że nastąpił on w czasie wykonywania pracy przez pracownika dotkniętego schorzeniem samoistnym, na skutek przyczyny zewnętrznej lub wystąpienia dodatkowych zdarzeń, które w konkretnych okolicznościach mogą być uznane jako współsprawcze przyczyny zewnętrzne.

Podkreśliła, że do takich dodatkowych zdarzeń judykatura zaliczyła m. in. stres psychiczny. A. H. podała, że w dniu śmierci jej męża panowały bardzo złe warunki atmosferyczne, wymagające szczególnego wysiłku. Zaznaczyła, iż jej mąż musiał pokonać drogę śliską i oblodzoną, co spowodowało u niego silny stres, a także nadmierny wysiłek, co zdaniem powódki należało uznać za zewnętrzną przyczynę sprawczą wypadku. Powódka zaznaczyła, że ma wątpliwości co do prawdziwości twierdzeń zwartych w protokole dotyczących posypania pierwszego odcinka drogi do szatni piaskiem.

W piśmie swym podkreśliła również, że jej mąż był zestresowany w związku z zaproponowaną zmianą warunków umowy o pracę, a w firmie od jakiegoś czasu panowała napięta atmosfera. Podkreśliła, że wykonywał on ciężka pracę, a dowiedział się z dnia na dzień, że w najbliższym czasie jego wynagrodzenie zmaleje. Zdaniem powódki poszkodowany od tamtej pory był w ciągłym stresie. (d: uwagi i zastrzeżenia do protokołu k.

16) KPP w P. w dniu 09 stycznia 2020r. odmówiła wszczęcia śledztwa w sprawie zaistniałego w dniu 04 grudnia 2019r. na terenie zakładu (...) Sp. z o.o. w P. nieumyślnego spowodowania śmierci M. H. (2) tj. o czyn z art. 155 kk, wobec stwierdzenia, iż czyn nie zawiera znamion czynu zabronionego. (d: postanowienie k. 19 akt KPP w P. WK– (...)) Sąd w toku postępowania dopuścił dowód z opinii biegłego z zakresu kardiologii na okoliczność ustalenia stanu zdrowia M. H. (1) w dniu 04 grudnia 2019 r. i wskazania przyczyny jego zgonu. (k.183)

Sąd zważył, co następuje:

Na wstępie wskazać należy, iż podstawę powództwa o sprostowanie treści protokołu powypadkowego stanowi art. 189 kpc, zgodnie z którym powód może żądać ustalenia przez sąd istnienia lub nieistnienia stosunku prawnego lub prawa, gdy ma w tym interes prawny. Sąd w niniejszej sprawie przyjął, iż powódka A. H. jako żona zmarłego w dniu 04 grudnia 2019r. M. H. (1) posiada interes prawny w wystosowaniu do Sądu żądania o sprostowanie treści protokołu powypadkowego, z uwagi na możliwość ubiegania się przez nią o stosowne świadczenia w związku z tym zdarzeniem.

Sąd nie podzielił jednak argumentacji powódki odnoszącej się do tego czy przedmiotowe zdarzenie było wypadkiem przy pracy. Powódka stała na stanowisku, że do zawału mięśnia sercowego jakiemu uległ M. H. (1) przyczyniła się przyczyna zewnętrzna w postaci stresu spowodowanego złymi warunkami pogodowymi oraz dokonaną wobec niego zmianą warunków pracy i płacy na niekorzyść. Sąd pragnie w tym miejscu wskazać, że nie kwestionuje samej możliwości zaistnienia przy zawale serca przyczyny zewnętrznej w postaci stresu związanego z pracą, jednak jest zdania, że takowa przyczyna nie zaistniała w odniesieniu do M.

H. (1) a zawał serca jakiemu uległ w dniu 4 grudnia 2019r. wynikał z samoistnego schorzenia wcześniej nie zdiagnozowanego. Taka ocena sytuacji wynika, zdaniem Sądu , z analizy definicji wypadku przy pracy i z ustalonego w sprawie stanu faktycznego. Otóż, w myśl art. 3 ust. 1 pkt 1–3 ustawy z dnia 30 października 2002r. o ubezpieczeniu społecznym z tytułu wypadków przy pracy i chorób zawodowych za wypadek przy pracy uważa się nagłe zdarzenie wywołane przyczyną zewnętrzną powodujące uraz lub śmierć, które nastąpiło w związku z pracą: podczas lub w związku z wykonywaniem przez pracownika zwykłych czynności lub poleceń przełożonych; podczas lub w związku z wykonywaniem przez pracownika czynności na rzecz pracodawcy, nawet bez polecenia; w czasie pozostawania pracownika w dyspozycji pracodawcy w drodze między siedzibą pracodawcy a miejscem wykonywania obowiązku wynikającego ze stosunku pracy.

Do elementów pojęcia wypadku przy pracy należą: nagłość zdarzenia, zewnętrzność przyczyny, szkoda w postaci urazu lub śmierci oraz związek zdarzenia z pracą. Zgodnie ze stanowiskiem Sądu Najwyższego przyczyną sprawczą - zewnętrzną zdarzenia może być każdy czynnik zewnętrzny (tzn. nie wynikający z wewnętrznych właściwości człowieka), zdolny wywołać w istniejących warunkach szkodliwe skutki. W tym znaczeniu przyczyną zewnętrzną może być nie tylko narzędzie pracy, maszyna, zwierzę, siły przyrody, lecz również czyn innego osobnika, a nawet praca i czynność samego poszkodowanego.

Tak więc za przyczynę zewnętrzną należy uznać zarówno działanie maszyny uszkadzającej ciało, jak i uderzenie spadającego przedmiotu, podźwignięcie się pracownika, niezręczny ruch jego ręki powodujący uderzenie i jej uszkodzenie, jak wreszcie potknięcie się na gładkiej nawet powierzchni i złamanie nogi. (uchwała SN z dnia 11 lutego 1963 r., III PO 15/62, L.). Nie ulega wątpliwości, iż przyczyną śmierci M. H. (1) był świeży zawał serca. Zgodnie ze stanowiskiem Sądu Najwyższego śmierć pracownika w wyniku zmian w narządzie wewnętrznym dotkniętym schorzeniem samoistnym (np. zawał serca) może zostać uznana za wypadek przy pracy tylko w przypadku wystąpienia szczególnych, nadzwyczajnych okoliczności towarzyszących świadczeniu pracy, które jako przyczyna zewnętrzna spowodowały zaostrzenie istniejącego już procesu chorobowego (wyrok SN z 16 stycznia 2019 r., I PK 215/17, L.) W ocenie Sądu na gruncie przedmiotowej sprawy nie zaistniały szczególne, nadzwyczajne okoliczności pozwalające na przyjęcie, iż zdarzenie z dnia 04 grudnia 2019 r. było wywołane przyczyną zewnętrzną.

Wskazać należy, iż zmarły M. H. (1) pracował w pozwanej spółce 32 lata. W dniu 04 grudnia 2019r. pracownik jak zawsze udał się do pracy swoim samochodem. Następnie pieszo pokonał tą samą trasę do szatni co zawsze. Podkreślić należy, iż odcinek drogi, który M. H. (1) musiał przejść na zewnątrz, wynosił jedynie 100–200 m. Jak podano wyżej, tego dnia o godzinie 05.00 temperatura przy gruncie wynosiła 0,3 stopnia, o godzinie 6.00 wynosiła 0,6 stopnia. Szron odnotowano w godzinach 00 - 03.00. O godzinie 7.00 odnotowano niezamarznięty grunt, wilgotny.

M. H. (1) pokonał odległość od bramy do hali bez żadnego upadku. Podzielić należało tezę powódki, iż chodnik, po którym wówczas M. H. poruszał się, nie był posypany piaskiem i był śliski. Wprawdzie negował ten fakt pozwany twierdząc, iż wykonująca usługi utrzymania czystości i sprzątania terenu zakładu pracy firma zewnętrzna także i tego dnia posypała piaskiem ten chodnik, to jednak tezę tę należało uznać za niczym nie uzasadnioną. Zeznająca na tę okoliczność świadek M. Ł., zajmująca się nadzorem nad firmą sprzątającą, zeznała, iż do zadań tej firmy należy posypywanie piaskiem terenu zakładu nawet o 3.00 nad ranem jeśli zachodzi taka potrzeba albowiem trakty komunikacyjne muszą być bezpieczne przed każdym rozpoczęciem zmiany.

Nikt tego dnia nie zgłaszał jej aby tak nie było. (d; zeznanie św. M. Ł. k. 182v- 183) Powyższe oznacza, że takie zadania rzeczywiście spoczywają na firmie sprzątającej. Nie oznacza to jednak, iż o godzinie 5.00 czy 6.00 chodnik ten był posypany piaskiem. Z pewnością było tak o godzinie 8.00. Świadczą o tym relacje świadków M. J. i P. S., którzy to do pracy pojawili się właśnie na godzinę 8.00 i widzieli posypany chodnik na terenie zakładu. (d: zeznanie św. P. S. k. 109v – 110, M. J. k. 109 – 09v) Świadek D. K. przybył do pracy niemal razem z M.

H. (1). Twierdził, iż przed rozpoczęciem zmiany na godzinę 6.00 chodnik, po którym szedł do szatni był śliski. A zatem M. H. (1) przeszedł trasę do szatni po śliskim chodniku. Trasa ta jednak, w ocenie Sądu, nie była dla niego tak dużym wysiłkiem. Można założyć, iż na przestrzeni lat pracy takie sytuacje miały już miejsce. Z pewnością też także poza miejscem pracy mogły być sytuacje, że trzeba było przejść po śliskiej nawierzchni. Nie była to zatem, zdaniem Sądu, nadzwyczajna i silnie stresująca sytuacja. Po wejściu po schodach na górę, gdzie znajdowała się szatnia, M.

H. (1) rozmawiał jeszcze ze swoim kolegą i zaczął się przebierać do pracy. Ta rozmowa była zwykła, jak mówił D. K.. M. H. (1) opowiadał o tym, że rano wyprowadzał psa i było ślisko. Gdy jeszcze przebierał się nagle upadł, zanim jeszcze zaczął wykonywać swoją pracę. Sytuacja jaka miała miejsce tuż przed upadkiem pracownika, nie była szczególna. Dwaj pracownicy rozmawiali ze sobą o rzeczach zwykłych, codziennych. Nie ma tu mowy o jakimś zdenerwowaniu czy stresie. Przyczyną zewnętrzną zawału serca M. H. (1) nie była też sytuacja związana ze zmianą warunków pracy i płacy jaka wystąpiła w 2019 roku w pozwanym zakładzie pracy.

Jak wskazano już wyżej, miało to miejsce na kilka miesięcy przed zdarzeniem a proces wprowadzania nowych reguł wynagradzania rozpoczął się już w lutym 2019 roku i przez kolejne miesiące pracodawca spotykał się z pracownikami i wyjaśniał nowe zasady wynagradzania. Jak wynika bowiem z załączonych przez pozwanego dokumentów, już w lutym i marcu 2019 roku miały miejsce spotkania pracodawcy z pracownikami, na których to omawiane były zmiany wynikające z wypowiedzenia dotychczasowego układu zbiorowego. Nowe warunki wynagradzania zostały przez M.

H. (4) przyjęte po tym jak w dniu 31 lipca 2019r. podpisano nowy układ zbiorowy pracy. (d: plik dokumentów dotyczących zmian w układzie) Było to we wrześniu lub październiku 2019r. i od tego czasu do grudnia 2019r. nie było w zakładzie pracy nerwowych sytuacji, a M. H. (1) zachowywał się normalnie, nie mówił też aby się czymś martwił. (d: zeznania świadka D. K. (1) k. 108v.) Powódka nie przedstawiła zatem żadnych dowodów, które wskazywałyby na to, że ta sytuacja właśnie była dla jej męża źródłem stresu i to na tyle długotrwałego, że istniał on jeszcze w dniu 4 grudnia 2019r.

Nie wskazują na to żadne inne fakty ustalone w sprawie. Tym samym teza ta musiała być oceniona przez sąd jako chybiona. Do powyższego wniosku skłania także treść opinii biegłego z zakresu kardiologii . Opinię tę Sąd uznał za w pełni wiarygodną. Jest jasna i przekonująca. Została oparta na zgromadzonej w aktach sprawy dokumentacji medycznej M. H. (1), w tym protokole z sekcji zwłok. Co istotne z opinii tej wynika, iż M. H. (1) w dniu swojej śmierci – 04 grudnia 2019r.- był już poważnie chory, cierpiał na niewydolność serca spowodowaną chorobą wieńcową.

Biegła podkreśliła, iż rozstrzeń serca powstaje po pewnym czasie istnienia niedokrwienia, więc choroba zmarłego trwała prawdopodobnie od miesięcy. We wcześniejszym, nieokreślonym czasie, przebył już nieme zawały serca. Jego serce było uszkodzone. Kolejny zatem incydent niedokrwienny serca nakładający się na uszkodzone serce i tętnice wieńcowe doprowadził do nagłego zatrzymania krążenia i nieskutecznej reanimacji. Podała również, iż zawały najczęściej występują rano, kiedy zwiększa się poziom hormonów „stresu” katecholamin, a stres jest jednym z wielu czynników ryzyka zawału, a nie bezpośrednią przyczyną.

Biegła sądowa w swej opinii podała również, że fakt „usapania się” M. H. (1) po przejściu z parkingu do szatni mógł wynikać z istniejącej niewydolności serca – rozstrzeni lewej komory, która musiała powstać wcześniej , albowiem nie ma możliwości tak szybkiej przebudowy serca w rozstrzeń w momencie świeżego zawału, to proces trwający tygodnie i miesiące. (d: opinia biegłego z zakresu kardiologii k. 364) Z opinii biegłego specjalisty wynika zatem, że M. H. (1) w dniu śmierci 04 grudnia 2019 r. był już osobą chorą kardiologicznie a innych, zewnętrznych przyczyn czy współprzyczyn nie stwierdziła.

Prawdopodobnie sam M. H. (1) nie posiadał wiedzy o swojej chorobie, nie zgłaszał nikomu żadnych dolegliwości w tym zakresie, nie leczył się też kardiologicznie. Z sekcji zwłok wynika natomiast, iż posiadał on starsze i młodsze blizny pozawałowe. Nie sposób również uznać, iż M. H. (1) był w dniu 04 grudnia 2019r. nadzwyczajnie przemęczony pracą. W tym dniu nie zdążył jej podjąć, zaś poprzedni dzień był dla niego dniem wolnym od pracy, podczas którego odpoczywał. Nadto z zeznań świadka D. K. (1), który pracował z M.

H. (1) i był jego pomocnikiem, wynika, iż pracownicy pozwanego zakładu pracy mieli wyznaczone w pracy przerwy i korzystali z nich bez problemu. (d: zeznania świadka D. K. (1) k. 108; wyjaśnienia A. H. k. 427v.) Sąd pragnie w tym miejscu przywołać stanowisko Sądu Najwyższego, zgodnie z którym nie uważa się za wypadek przy pracy nagłego pogorszenia stanu zdrowia wskutek zdenerwowania wywołanego przeniesieniem pracownika do innej pracy nieodpowiadającej jego oczekiwaniom, odwołania go z zajmowanego stanowiska bez podania przyczyny czy wręczenia mu pisma o rozwiązaniu umowy o pracę (zob. wyrok SN z dnia 22 czerwca 1977 r., III PRN 12/77, L.; uchwała SN z dnia 06 maja1976 r., III PZP 2/76, L.; wyrok SN z dnia 04 października 2000 r., I PKN 70/00, L.; wyrok SN z dnia 04 marca 2010 r., I PK 186/09, L.).

Mając na uwadze, iż wskazywane na początku uzasadnienia elementy pojęcia wypadku przy pracy muszą być spełnione kumulatywnie, a Sąd nie dostrzegł przyczyny zewnętrznej w zdarzeniu z dnia 04 grudnia 2019 r. z udziałem M. H. (1), powództwo podlegało oddaleniu, o czym Sąd orzekł w punkcie 1 wyroku. Sąd ponadto mając na uwadze charakter niniejszej sprawy odstąpił od obciążania powódki kosztami zastępstwa procesowego na podstawie art. 102 kpc. Bożena Makowczenko