Legislator Case Law & Legislation
XVII AmA 11/19 AI generated

XVII AmA 11/19 · Sąd powszechny

Case Number XVII AmA 11/19
Court / Authority
Jurisdiction Poland (PL)
Decision Date
Outcome SENTENCE

Legislator summary

AI generated

Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów -Delegatura we W., po przeprowadzeniu postępowania antymonopolowego, decyzją z dnia 25 października 2013 roku nr RWR 31/2013: I. na podstawie art. 11 ust. 1 i 2 w zw. z art. 6 ust. 1 pkt 7 ustawy z dnia 16 lutego 2007 r. o ochronie konkurencji i konsumentów (Dz.U. Nr 50, poz. 331 ze zm.) (dalej: u.o.k.i.k) oraz stosownie do art. 33 ust. 6 tej ustawy i § 4 ust. 1 rozporządzenia Prezesa Rady Ministrów z dnia 1 lipca 2009 r. w sprawie właściwości miejscowej i rzeczowej delegatur Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów (Dz.U.

Legislator headnote

AI generated

art. 105 k.p, art. 107 § 3 k.p, art. 233 k.p.c, art. 365 § 1 k.p.c, art. 231 k.p.c, art. 100 k.p.c; XVII AmA 11/19 · Sąd powszechny: b) art. 107 § 3 k.p.a. w zw. z art. 231 i art. 233 k.p.c. oraz art. 84 u.o.k.i.k poprzez brak wskazania dlaczego organ odmówił wiarygodności zeznaniom świadków i stron oraz przekroczenie wskazań doświadczenia życiowego i zasad logiki przy ocenie tych wyjaśnień, a także wyciąganiu wniosków na podstawie domniemań – w wyniku czego urząd antymonopolowy doszedł do błędnych ustaleń co do motywów działań stron. W oparciu o przedstawione zarzuty powódka wniosła o : I. uwzględnienie odwołania i uchylenie Decyzji w całości II. przyznanie od strony pozwanej - Prezesa UOKiK na rzecz powódki zwrotu kosztów postępowania według norm przepisanych.

Keywords

AI generated
likelihood of word confusion communication with tenderers economic competition bid rigging similarity between goods or services vertical or horizontal agreement

Cited Legislation

AI generated
art. 105 k.p
a) art. 105 k.p.a. w zw. z art. 83 i art. 93 u.o.k.i.k poprzez wszczęcie i prowadzenie postępowania pomimo upływu ustawowego terminu;
art. 107 § 3 k.p
art. 233 k.p.c
art. 365 § 1 k.p.c
art. 231 k.p.c
Udowodnienie stosowania praktyk monopolistycznych w postępowaniu sądowym przed Sądem Ochrony Konkurencji i Konsumentów może więc nastąpić także na podstawie dowodów pośrednich, na podstawie reguł odnoszących się do domniemań faktycznych, o czym stanowi art. 231 k.p.c.
art. 100 k.p.c
O kosztach procesu, Sąd orzekł na podstawie art. 100 k.p.c.

Cited Case Law

AI generated
AI generated
XVII AmA 33/18
Sygn. akt XVII AmA 33/18 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 29 września 2020 r. Sąd Okręgowy w Warszawie, XVII Wydział Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentóww składzie: Przewodniczący – Sędzia SO Małgorzata Perdion-Kalicka po rozpoznaniu 29 września 2020 r. w Warszawie na posiedzeniu niejawnym sprawy z odwołania (...) S.A. we W. przeciwko Prezesowi Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów z udziałem (...) S.A we W., (...) Sp. z o.o. we W., (...) S.A. we W., (...) Sp. z o.o. (poprzednio (...) Sp. z o.o.) we W. o zawarcie porozumienia ograniczającego konkurencję na skutek odwołania od decyzji Prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów z 25 października 2013 r. Nr (...) 1. zmienia zaskarżoną decyzję w punkcie pierwszym w ten sposób, że zmienia określenie rynku właściwego w ujęciu geograficznym z „krajowego rynku hurtowych dostaw sprzętu komputerowego i oprogramowania dla jednostek oświatowych” na: „lokalny rynek hurtowych dostaw sprzętu komputerowego i oprogramowania dla jednostek oświatowych na obszarze województwa (...)”; 2. oddala odwołanie w pozostałej części; 3. zasądza od (...) S.A. we W. na rzecz Prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów kwotę 1.350 zł (tysiąc trzysta pięćdziesiąt złotych) tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego. SSO Małgorzata Perdion-Kalicka Sygn. akt XVII AmA 33/18 UZASADNIENIE Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów (dalej: Prezes UOKiK, pozwany), po przeprowadzeniu postępowania antymonopolowego, decyzją z dnia 25 października 2013 roku znak (...)na podstawie art. 11 ust. 1 i 2 w zw. z art. 6 ust. 1 pkt 7 ustawy z dnia 16 lutego 2007 r. o ochronie konkurencji i konsumentów (Dz.U.2015.184, dalej: uokik.) oraz stosownie do art. 33 ust. 6 tej ustawy i § 4 ust. 1 rozporządzenia Prezesa Rady Ministrów z dnia 1 lipca 2009 r. w sprawie właściwości miejscowej i rzeczowej delegatur Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów (Dz.U.2009.107.887): I. uznał za praktykę ograniczającą konkurencję na krajowym rynku hurtowych dostaw sprzętu komputerowego i oprogramowania dla jednostek oświatowych, porozumienie pomiędzy przedsiębiorcami: 1. (...) S.A. z siedzibą we W. ((...), powód), 2. (...) S.A. z siedzibą we W. (zainteresowany 1), 3. (...) S.A. z siedzibą we W. (zainteresowany 2), 4. (...) sp. z o.o. z siedzibą we W. (zainteresowany 3), 5. (...) sp. z o.o. z siedzibą we W. obecnie (...) sp. z o.o. (zainteresowany 4), 6. (...) S.A. z siedzibą we W. (zainteresowany 5) polegające na uzgodnieniu warunków składanych ofert, w szczególności w zakresie cen i zasad postępowania, w przeprowadzonym w 2011 r. przez Województwo (...) – Urząd Marszałkowski Województwa (...) (Zamawiający) postępowaniu przetargowym „ Dostawa sprzętu komputerowego dla szkół i bibliotek biorących udział w projekcie pn. (...) (...)”, mające na celu doprowadzenie do wyboru przedsiębiorcy, który zaoferował wyższą cenę za wykonanie zamówienia, co stanowiło określoną w art. 6 ust. 1 pkt 7 uokik praktykę ograniczającą konkurencję i stwierdził zaniechanie jej stosowania przez: - (...) S.A. i (...) sp. z o.o. z dniem 26 października 2011 r. - (...) S.A., (...) S.A., (...) sp. z o.o. i (...) S.A. z dniem 15 grudnia 2011 r.; II. z tytułu stwierdzonego naruszenia, na podstawie art. 106 ust. 1 pkt 1 u.o.k.ik. nałożył na wymienionych przedsiębiorców kary pieniężne w następującej wysokości: 1. (...) S.A. z siedzibą we W. – 1 717 184 zł, 2. (...) S.A. z siedzibą we W. – 118 895 zł, 3. (...) S.A. z siedzibą we W. - 88 312 zł, 4. (...) sp. z o.o. z siedzibą we W. – 13 341 zł, 5. (...) sp. z o.o. z siedzibą we W. obecnie (...) sp. z o.o. – 3 415 zł. (...) S.A z siedzibą we W. w złożonym odwołaniu zaskarżyła decyzję Prezesa UOKiK w części, tj. w pkt. I oraz w pkt. II tiret pierwsze, tj. w zakresie w jakim decyzja odnosiła się do tej spółki. Przy czym ostateczny zakres zaskarżenia, (wobec wątpliwości czy spółka zaskarża decyzję także w odniesieniu do tych części, które odnoszą się do innych przedsiębiorców) został sprecyzowany w piśmie powoda z 13.11.2018r k.523 odwrót). Powód zarzucił decyzji Prezesa UOKiK: 1. naruszenie art. 88 ust. 2 uokik, art. 11 ust. 1 i 2 uokik w zw. z art. 93 uokik oraz art. 2 Konstytucji RP poprzez wszczęcie i prowadzenie przez Prezesa UOKiK postępowania antymonopolowego na podstawie postanowienia z dnia 28 grudnia 2012 (...), doręczonego powodowi w dniu 4 stycznia 2013 r., a następnie wydanie zaskarżonej decyzji, pomimo niedopuszczalności wszczęcia postępowania antymonopolowego w niniejszej sprawie ze względu na upływ terminu do wszczęcia postępowania w sprawie stosowania praktyk ograniczających konkurencję w dniu 31 grudnia 2012 roku; 2. poczynienie błędnych ustaleń faktycznych, polegające na: a. pominięciu faktu, iż spółki (...), I. i I. stanowią jeden podmiot gospodarczy, a w związku z tym błędnym ustaleniu, iż doszło do zawarcia pomiędzy nimi porozumienia w rozumieniu art. 6 uokik przez przyjęcie, że o rzekomej antykonkurencyjnej współpracy świadczą następujące fakty i okoliczności: - gwarancje ubezpieczeniowe każdego z konsorcjum zostały wystawione jednego dnia, na ten sam okres i przez tego samego ubezpieczyciela oraz są oznaczone kolejnymi numerami porządkowymi; - liderzy konsorcjów legitymowali się zaświadczeniami ZUS wystawionymi na ten sam dzień, oznaczonymi kolejnymi numerami lub numerami różniącymi się jedynie o kilka numerów; - złożenie dokumentów przetargowych wszystkich konsorcjów w siedzibie Zamawiającego tego samego dnia w ciągu 10 minut; - posiadanie przez przedmiotowe spółki siedziby pod tym samym adresem; - wystawienie przez przedmiotowe spółki wzajemnych referencji w zakresie dostarczania sprzętu komputerowego; - udostępnianie sobie przez strony własnych opracowań / wzorów pism / szablonów; - wzajemna komunikacja prezesów oraz pracowników przedmiotowych spółek; - komunikacja przedmiotowych spółek z Kancelarią (...); b. błędnym przyjęciu, iż dostarczenie wadliwego zaświadczenia z ZUS o niezaleganiu z płatnościami: 1) było skutkiem jakiegokolwiek porozumienia pomiędzy przedsiębiorcami; 2) miało na celu doprowadzenie do wykluczenia konsorcjum (...) z przetargu; c. braku uwzględnienia sposobu zorganizowania konsorcjów, a w szczególności podziału zadań i swobody decyzji poszczególnych konsorcjantów; co spowodowało błędne uznanie, iż w niniejszej sprawie mieliśmy do czynienia z porozumieniem antykonkurencyjnym; d. naruszenie art. 231 kpc i 227 kpc w zw. z art. 84 uokik polegające na błędnym skonstruowaniu domniemań faktycznych poprzez: 1) oparcie wnioskowania nie o ustalone fakty, lecz domysły i nie znajdujące oparcia w materiale dowodowym hipotezy Prezesa UOKiK; 2) wyprowadzenie z ustalonych faktów wniosków, które z nich nie wynikały, a w szczególności wyprowadzenia z faktu, iż pracownik I. w sposób błędny uzupełnił brak formalny w toku postępowania przetargowego wniosku, iż w niniejszej sprawie doszło do zawarcia porozumienia antykonkurencyjnego; 3. naruszenie art. 6 ust. 1 pkt 7 uokik w zw. z art. 11 ust. 1 i 2 uokik poprzez uznanie, że pomiędzy stronami postępowania antymonopolowego doszło do zawarcia opisanego w zaskarżonej decyzji niedozwolonego porozumienia, pomimo braku wypełnienia znamion przypisanej praktyki, w tym braku antykonkurencyjnego celu i skutku; 4. naruszenie art. 6 ust. 1 pkt 7 uokik w zw. z art. 11 ust. 1 i 2 uokik poprzez uznanie, nawet gdyby przyjąć, że do zawarcia porozumienia w niniejszej sprawie doszło, że zarzucane porozumienie pomiędzy przedsiębiorcami należącymi do tej samej grupy kapitałowej można uznać za naruszające zakaz, o którym mowa w art. 6 uokik; 5. naruszenie art. 4 pkt 9 uokik skutkujące przyjęciem błędnej definicji właściwego rynku produktowego, poprzez: a. przyjęcie, iż w niniejszej sprawie mamy do czynienia z rynkiem hurtowych dostaw sprzętu komputerowego i oprogramowania dla jednostek oświatowych, podczas gdy w istocie z punktu widzenia szczebla obrotu rynkiem właściwym jest rynek sprzedaży detalicznej; b. przyjęcie, iż rynek dostaw sprzętu komputerowego oraz oprogramowania dla jednostek oświatowych obejmuje łącznie zarówno sprzedaż w ramach postępowań przetargowych, jak i poza nimi; 6. naruszenie art. 111 uokik w zw. z art. 106 ust. 1 uokik poprzez nałożenie na powoda rażąco wygórowanej kary. Na podstawie przedstawionych zarzutów powód wniósł o uchylenie decyzji w całości ewentualnie w zaskarżonej części, lub ewentualnie (w szczególności w przypadku uwzględnienia zarzutów nr 3-6 powyżej) na wypadek nieuwzględnienia wniosku o uchylenie decyzji o zmianę decyzji w zaskarżonej części poprzez obniżenie wymiaru kary pieniężnej nałożonej na powoda. Powód wniósł także o zasądzenie od pozwanego na rzecz powoda kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego, według norm przepisanych. Na rozprawie w dniu 27 października2015 r. powód podniósł dodatkowy zarzut naruszenia art. 10 ust.1 oraz art. 33 ust.6 uokik w zw. z § 4 ust. 1-3 rozporządzenia Prezesa Rady Ministrów z dnia 1 lipca 2009 r. w sprawie właściwości miejscowej i rzeczowej delegatur Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów (Dz. U. nr 107, poz. 887 ze zm.), oraz przedstawił rozszerzoną argumentację zarzutu wydania zaskarżonej decyzji z naruszeniem art. 88 ust. 2 uokik, art. 11 ust.1 i 2 uokik w zw. z art. 93 uokik oraz art. 2 Konstytucji RP poprzez wszczęcie i prowadzenie przez Prezesa UOKiK postępowania po upływie terminu określonego w art. 93 uokik. Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów w odpowiedzi wniósł o oddalenie odwołania i zasądzenie od powoda kosztów zastępstwa postępowania według norm przepisanych. Podtrzymał w całości stanowisko wyrażone w zaskarżonej decyzji. Zainteresowani nie zajęli stanowiska w sprawie. Sąd Okręgowy po rozpoznaniu odwołania powoda od decyzji Prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów wyrokiem z 26 listopada 2015 r. oddalił odwołanie powoda i obciążył go kosztami postępowania. Powód wniósł apelację od powyższego wyroku, zaskarżając wyrok w całości i wnosząc o jego zmianę w całości poprzez uchylenie zaskarżonej decyzji w całości lub w części, a w razie nieuwzględnienia tego wniosku – o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania sądowi I instancji (apelacja powoda, k. 256). Wyrokiem z 13 października 2017 r., sygn. akt VII ACa 851/17 Sąd Apelacyjny w Warszawie uchylił zaskarżony wyrok w całości i przekazał sprawę Sądowi Okręgowemu w Warszawie – SOKiK do ponownego rozpoznania, pozostawiając temu sądowi rozstrzygnięcie o kosztach postępowania apelacyjnego. W uzasadnieniu wyroku Sąd Apelacyjny wskazał, że niezasadne były dwa zarzuty dotyczące nieprawidłowości wydania decyzji, bez względu na jej merytoryczną zasadność. W pierwszej kolejności Sąd Apelacyjny wskazał, że nie był uzasadniony zarzut naruszenia art. 93 u.o.k.k., w brzmieniu obowiązującym w dacie wszczęcia postępowania antymonopolowego, zgodnie z którym nie wszczyna się postępowania w sprawie stosowania praktyk ograniczających konkurencję, jeżeli od końca roku, w którym zaprzestano ich stosowania, upłynął rok. Sąd Apelacyjny przesądził, że bieg terminu przedawnienia określonego w art. 93 u.o.k.k. przerywa wydanie przez Prezesa UOKiK postanowienia o wszczęciu postępowania antymonopolowego. Datą wydania postanowienia w tym przedmiocie jest data podpisania postanowienia przez Prezesa UOKiK albo upoważnionego przez niego pracownika. Nie ma natomiast zastosowania do postępowań antymonopolowych w sprawie antykonkurencyjnych praktyk, zasada wynikająca z art. 61 § 3 k.p.a. Zatem wydanie 28.12.2012 r. postanowienia (...) o wszczęciu z urzędu postępowania antymonopolowego nastąpiło przed upływem terminu przedawnienia, który upływał dopiero 31.12.2012 r., a więc niezasadny był zarzut naruszenia art. 93 u.o.k.k. Drugą kwestią rozstrzygniętą przez Sąd Apelacyjny była poprawność decyzji, pomimo braku upoważnienia dla Dyrektora Delegatury do wydania decyzji o wszczęciu postępowania antymonopolowego. Sąd Apelacyjny uznał, że wydanie postanowienia nastąpiło zgodnie z art. 33 ust. 4-6 u.o.k.k., oraz § 4 ust. 1 Rozporządzenia Prezesa Rady Ministrów w sprawie właściwości miejscowej i rzeczowej delegatur Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, z uwagi na fakt, że decyzja de facto odnosiła się do rynku lokalnego, chociaż w zaskarżonej decyzji wskazano na rynek krajowy. Tym samym Sąd Apelacyjny jednocześnie rozstrzygnął kwestię rynku właściwego w aspekcie geograficznym, przesądzając, że rynek ten został w decyzji ustalony niewłaściwie jako rynek krajowy hurtowych dostaw sprzętu komputerowego i oprogramowania dla jednostek oświatowych, podczas gdy powinien zostać określony jako rynek lokalny , albowiem praktyka ujawniła się na rynku o charakterze lokalnym. W ocenie Sądu Apelacyjnego wynika to z faktu, że przedmiotem przetargu ogłoszonego przez Województwo (...) – Urząd Marszałkowski Województwa (...) było wyznaczenie dostawcy sprzętu komputerowego dla szkół i bibliotek biorących udział w projekcie „ (...) (...)”. Ten opis zamówienia świadczył o tym, że zasięg porozumienia mógł być ograniczony wyłącznie do określonego rynku geograficznego. Także fakt, że do przetargu przystąpili jedynie przedsiębiorcy mający siedzibę we W., wskazuje na ujawnienie się praktyki tylko na tym rynku. Sąd Apelacyjny przyjął także, że jest związany innym wyrokiem Sądu Apelacyjnego z 5.10.2017 r., wydanym w sprawie VI ACa 733/16, w którym Sąd Apelacyjny rozstrzygając w przedmiocie tej samej decyzji Prezesa UOKIK, lecz tym razem z odwołania I., zmienił decyzję Prezesa UOKiK w punkcie pierwszym w zakresie określenia rynku właściwego z „krajowego rynku hurtowych dostaw sprzętu komputerowego i oprogramowania dla jednostek oświatowych” na „lokalny rynek hurtowych dostaw sprzętu komputerowego i oprogramowania dla jednostek oświatowych na obszarze województwa (...)”. Zdaniem Sądu Apelacyjnego, wobec tego, że orzeczenie to jako prawomocne wiąże zarówno strony, jak i inne sądy oraz organy (art. 365 § 1 k.p.c.), to także i Sąd Apelacyjny w sprawie niniejszej uznał się związany wyrokiem zmieniającym decyzję Prezesa UOKIK w odniesieniu do rynku geograficznego zarzucanej praktyki. Ponadto Sąd Apelacyjny w uzasadnieniu wyroku wskazał, że niezasadny był zarzut powoda, jakoby nie mogło dojść do zawarcia niedozwolonego porozumienia pomiędzy spółkami, które należą do tej samej grupy kapitałowej (tzw. doktryna jednolitego organizmu gospodarczego). Sąd przyjął, że jakkolwiek sprawa dotyczyła porozumienia zawartego pomiędzy sześcioma spółkami z dwóch grup kapitałowych, to doktryna jednolitego organizmu gospodarczego nie może mieć w sprawie zastosowania, gdyż może odnosić się, co najwyżej, do działań i uzgodnień w ramach grupy kapitałowej, a nie uzgodnień dokonywanych z innymi przedsiębiorcami. Niewątpliwie grupa kapitałowa może zawrzeć porozumienie ograniczające konkurencję z inną grupą kapitałową, czy też innymi niezależnymi przedsiębiorcami. Sąd wprawdzie przyznał, że w okresie 20.02.2013 r. – 28.07.2016 r obowiązywał przepis art. 24 ust. 2 pkt 5 p.z.p., zgodnie z którym z postępowania o udzielenie zamówienia wykluczało się wykonawców, którzy należąc do tej samej grupy kapitałowej, w rozumieniu ustawy antymonopolowej, złożyli odrębne oferty lub wnioski o dopuszczenie do udziału w tym samym postępowaniu, chyba że wykazali, że istniejące między nimi powiązania nie prowadzą do zachwiania uczciwej konkurencji pomiędzy wykonawcami w postępowaniu o udzielenie zamówienia – to nie oznacza to, że spółki wchodzące w skład grupy kapitałowej są wyłączone spod obowiązywania ustawy o ochronie konkurencji i konsumentów. Nie jest bowiem zasadne twierdzenie, że prawidłowa i zgodna z zasadami wynikającymi z tej ustawy, przy uwzględnieniu treści jej art. 6 ust. 1 pkt 7, jest sytuacja, w której przedsiębiorcy, którzy są ze sobą powiązani kapitałowo lub osobowo (współpracują), złożą w postępowaniu przetargowym dwie rzekomo konkurencyjne oferty. Istotne jest bowiem zachowanie przedsiębiorców i dokonywane między nimi czynności. Sąd Apelacyjny pomimo uznania powyższych zarzutów powoda za niezasadne uchylił wyrok Sądu I instancji uznając, że przy ponownym rozpoznaniu sprawy Sąd I instancji powinien: zobowiązać pozwanego do przedłożenia dokumentów, które miałyby potwierdzić obecność lub nieobecność Dyrektora Delegatury we W., podpisującego postanowienie o wszczęciu postępowania antymonopolowego, w pracy w okresie 28-31.12.2012 r., przeprowadzić dowody osobowe w postaci przesłuchania zawnioskowanego świadka oraz stron, ewentualnie powoda, jeżeli strona pozwana wniesie o ograniczenie tego dowodu w trybie art. 302 § 1 k.p.c., przeprowadzić właściwe postępowanie dowodowe, co do dowodów z dokumentów zgłoszonych przez powoda w postępowaniu sądowym, ocenić zebrany w sprawie materiał dowodowy i ustalić stan faktyczny, ze wskazaniem dowodów, na których się oparł i przyczyn, dla których, ewentualnie innym dowodom nie dał wiary (art. 328 § 2 k.p.c.) oraz dokonać subsumcji norm prawa materialnego w kontekście ustalonego stanu faktycznego. Ponadto jeżeli po przeprowadzeniu postępowania dowodowego Sąd Okręgowy uzna, że decyzja w zakresie pkt. I była prawidłowa, powinien również odnieść się do kwestii kary pieniężnej nałożonej na (...), w szczególności podniesionego przez spółkę zarzutu w zakresie konieczności uwzględnienia jej działalności gospodarczej w wielu sektorach i niewielkiego przychodu z działalności, której dotyczyła decyzja. Sąd I instancji powinien także rozważyć, czy spółce (...) faktycznie przysługuje gravamen do zaskarżenia decyzji w całości, gdyż nie wszystkie podpunkty punktu II decyzji odnoszą się do powoda. Konsekwencją rozstrzygnięcia zawartego w wyroku Sądu Apelacyjnego jest, stosowanie do treści art. 386 § 6 k.p.c. w brzmieniu obowiązującym w dacie wydania wyroku, związanie Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, ale i Sądu Apelacyjnego, przy ponownym rozpoznaniu sprawy oceną prawną i wskazaniami co do dalszego postępowania wyrażonymi w uzasadnieniu wyroku. Tym samym kwestię: braku przedawnienia w momencie wszczęcia postępowania, właściwości delegatury UOKIK we W. do wszczęcia i prowadzenia postępowania, ale także uznania, że możliwe jest zawarcie porozumienia pomiędzy spółkami, które należą do tej samej grupy kapitałowej (tzw. doktryna jednolitego organizmu gospodarczego) uznać należy za przesądzoną przez Sąd II instancji, a SOKiK będąc związany takim kierunkiem wykładni, uznaje ją za wiążącą (wyrok ws. o sygn. akt VII ACa 851/17 wraz z uzasadnieniem, k. 398). Podobnie rzecz się ma z ustaleniem rynku właściwego przez Prezesa UOKiK, gdyż analiza dokonana przez Sąd Apelacyjny w tym aspekcie, jednoznacznie przesądza, że Sąd Apelacyjny poczynił w tym kierunku ustalenia, którymi Sąd Okręgowy jest związany, a polegające na określeniu rynku właściwego jako lokalnego rynku hurtowych dostaw sprzętu komputerowego i oprogramowania dla jednostek oświatowych na obszarze województwa (...). Po ponownym rozpoznaniu sprawy, Sąd Okręgowy ustalił następujący stan faktyczny: Powód (...) S.A., jest przedsiębiorcą wpisanym do Krajowego Rejestru Przedsiębiorców pod nr (...). Przedmiotem działalności spółki (...) S.A. jest m. in. telekomunikacja, reprodukcja komputerowych nośników informacji, informatyka, wynajem maszyn i urządzeń i sprzętu komputerowego. Jednak w okresie którego dotyczyło postępowanie spółka zajmowała się głównie dystrybucją sprzętu komputowego. Spółka kupowała gotowe produkty różnych producentów od różnych dystrybutorów i sprzedawała je dalej. Siedziba spółki znajduje się pod adresem ul. (...) we W.. Prezesem zarządu (...) S.A. jest M. J. (1). ( odpis KRS powoda (...) S.A., k. 73 – 76, zeznania M. J. (1) k. 761-766). Spółka (...) S.A. (poprzednio: (...) Sp. z o.o.) jest przedsiębiorcą wpisanym do Krajowego Rejestru Przedsiębiorców pod nr (...). Przedmiotem działalności spółki była sprzedaż detaliczna narzędzi technologii informacyjnej i komunikacyjnej prowadzona w wyspecjalizowanych sklepach, działalność związana z oprogramowaniem i doradztwem w zakresie informatyki oraz działalność powiązana, naprawa i konserwacja komputerów i sprzętu komunikacyjnego. W okresie prowadzonego postępowania przetargowego oraz bezpośrednio przed ogłoszeniem przetargu, siedziba spółki znajdowała się pod adresem ul. (...) we W.. Prezesem zarządu (...) Sp. z o.o. do 25 lutego 2014 r. był K. C.. ( odpis (...) Sp. z o.o., k. 311 – 313, odwołanie (...) Sp. z o.o., k. 35, t. I akt gł. zeznania M. J. (1) k. 761-766) Spółka (...) S.A. była przedsiębiorcą wpisanym do Krajowego Rejestru Przedsiębiorców pod nr (...). Przedmiotem działalności spółki (...) S.A. była m. in. reprodukcja zapisanych nośników informacji, produkcja komputerów i urządzeń peryferyjnych, sprzedaż detaliczna narzędzi technologii informacyjnej i komunikacyjnej prowadzona w wyspecjalizowanych sklepach. Siedziba spółki znajdowała się pod adresem ul. (...) we W.. Spółka (...) S.A. powstała w wyniku podziału spółki (...) S.A. Prezesem zarządu (...) S.A. do 6 grudnia 2012 r. był M. J. (1). Od 19 marca 2013 r. spółka znajdowała się w upadłości układowej, a od 25 listopada 2013 r. w upadłości likwidacyjnej. (...) S.A. została wykreślona z Krajowego Rejestru Sądowego postanowieniem Sądu Rejonowego dla Wrocławia-Fabrycznej we Wrocławiu, które uprawomocniło się 4 września 2018 r. ( odpis (...) S.A., k. 603 – 616; zeznania M. J. (1) k. 761-766) Spółka (...) S.A., jest przedsiębiorcą wpisanym do Krajowego Rejestru Przedsiębiorców pod nr (...). Przedmiotem działalności spółki (...) S.A. jest m. in. działalność związana z oprogramowaniem, działalność związana z zarządzaniem urządzeniami informatycznymi. Siedziba spółki znajduje się pod adresem ul. (...) we W.. Prezesem zarządu (...) S.A. jest D. S.. ( odpis (...) S.A., k. 563 – 570) Spółka (...) Sp. z o.o., jest przedsiębiorcą wpisanym do Krajowego Rejestru Przedsiębiorców pod nr (...). Przedmiotem działalności spółki (...) Sp. z o.o. jest m. in. produkcja elementów elektronicznych, produkcja komputerów i urządzeń peryferyjnych, sprzedaż detaliczna komputerów, urządzeń peryferyjnych i oprogramowania prowadzona w wyspecjalizowanych sklepach. Siedziba spółki znajduje się pod adresem ul. (...) we W.. Prezesem zarządu (...) Sp. z o.o. jest D. S., który posiadał też większość udziałów w spółce. ( odpis (...) Sp. z o.o., k. 571 – 577) Spółka (...) sp. z o.o. (poprzednio (...) Sp. z o.o. oraz dawniej (...) Sp. z o.o.) jest przedsiębiorcą wpisanym do Krajowego Rejestru Przedsiębiorców pod nr (...). Przedmiotem działalności spółki (...) sp. z o.o. jest m. in. działalność w zakresie oprogramowania, działalność związana z bazami danych, produkcja komputerów i pozostałych urządzeń do przetwarzania informacji, sprzedaż detaliczna narzędzi technologii informacyjnej i komunikacyjnej prowadzona w wyspecjalizowanych sklepach. Siedziba spółki znajduje się pod adresem ul. (...) we W.. Od 29 listopada 2010 r. prezesem zarządu (...) Sp. z o.o. był D. S., który posiadał też większość udziałów w spółce. ( odpis (...) sp. z o.o. , k. 678 – 690) Z uwagi na występujące między spółkami powiązania osobowe i kapitałowe, przedmiotowe spółki należą do dwóch różnych grup kapitałowych: I. (...) S.A., (...) Sp. z o.o. i (...) S.A. oraz II. (...) S.A., (...) Sp. z o.o. i (...) Sp. z o.o. (okoliczność bezsporna). Województwo (...) - Urząd Marszałkowski Województwa (...) 3 sierpnia 2011 r. ogłosił przetarg na dostawę sprzętu komputerowego dla szkół i bibliotek pn. „ Dostawa sprzętu komputerowego dla szkół i bibliotek biorących udział w projekcie pn. (...) (...)”. Termin składania ofert upływał 26 października 2011 r. Dokładny opis przedmiotu zamówienia oraz termin wykonania zamówienia i warunki udziału w postępowaniu zostały określone w Specyfikacji Istotnych Warunków Zamówienia. (ogłoszenie o zamówieniu wraz ze sprostowaniem, k. 200-210 załącznika do akt gł.; SIWZ, k. 174-199 załącznika do akt gł.) W celu wzięcia udziału w przetargu, spółki należące do dwóch powyżej określonych grup kapitałowych utworzyły trzy konsorcja: (...) S.A. i (...) Sp. z o.o., (...) Sp. z o.o. i (...) S.A. oraz (...) S.A. i (...) Sp. z o.o. Liderami poszczególnych konsorcjów byli przedsiębiorcy: (...) S.A. (a osobą odpowiedzialną za tę ofertę był P. B.), (...) S.A. (osobą odpowiedzialną była M. S.) i (...) Sp. z o.o., zaś konsorcjanci to (...) S.A., (...) Sp. z o.o. i (...) Sp. z o.o. Obsługą prawną przedsiębiorców w trakcie składania oferty przetargowej przez konsorcja zajmowała się r. pr. M. J. (2) z Kancelarii (...) z siedzibą we W.. (załącznik nr 1 do protokołu kontroli przedsiębiorcy (...) Sp. z o.o.: wyjaśnienia Prezesa Zarządu K. C., k. 103-106, t. I akt gł.; załącznik nr 1 do protokołu kontroli przedsiębiorcy (...) Sp. z o.o.: wyjaśnienia Prezesa Zarządu D. S., k. 123-124v, t. I akt gł.; załącznik nr 1 do protokołu kontroli przedsiębiorcy (...) Sp. z o.o.: wyjaśnienia Prezesa Zarządu D. S., k. 134-135v, t. I akt gł.; pismo Prezesa Zarządu spółki (...) S.A. – M. J. (1) z 17 stycznia 2013 r., k. 21-26, t. II akt gł.; wyjaśnienia r. pr. I. J., k. 62-64, t. II akt gł.) Utworzone przez przedsiębiorców konsorcja w dniu 26 października 2011 r. złożyły trzy oferty w postępowaniu przetargowym. Oferty były składane w 10 minutowym odstępie. Odrębną ofertę w tym samym przetargu złożyła w dniu 25 października 2011 r. spółka (...) S.A. Najtańszą ofertę zaproponowało konsorcjum (...) S.A. i (...) Sp. z o.o., którego cena opiewała na kwotę 10 449 800 zł, Następne w kolejności z uwzględnieniem ceny (od najtańszej do najdroższej) były oferty: konsorcjum (...) Sp. z o.o. i (...) S.A. z ceną ofertową 11 006 008,59 zł, (...) S.A. z ceną 11 333 072,40 zł, konsorcjum (...) S.A. i (...) Sp. z o.o. z ofertą cenową w wysokości 12 767 400 zł. Przedsiębiorcy, którzy utworzyli konsorcja, zabezpieczyli złożoną przez każde konsorcjum ofertę gwarancją ubezpieczeniowa. Gwarantem każdego z konsorcjów było (...) S.A. Konsorcjum spółki (...) oferowało w przetargu sprzęt komputerowy produkowany przez tę spółkę, a konsorcjum spółki (...) oferowało sprzęt innego producenta. Spółka (...) do produkcji komputerów A. używała dysków produkowanych w A. (w T.) (formularz oferty konsorcjum (...) S.A. i (...) Sp. z o.o., k. 69-82 załącznika do akt gł.; formularz oferty konsorcjum (...) Sp. z o.o. i (...) S.A., k. 55-68 załącznika do akt gł.; formularz oferty wykonawcy (...) S.A. , k. 26-38 załącznika do akt gł.; formularz oferty konsorcjum (...) S.A. i (...) Sp. z o.o., k. 39-54 załącznika do akt gł.; koperty, w których złożono oferty, k. 94-99, t. II akt gł., zeznania M. J. (1) k. 761-766) Oferty wszystkich trzech konsorcjów składały się z dokumentów sporządzonych w podobny sposób, opatrzonych tymi samymi błędami m. in.: 1. błędy w pełnomocnictwach składanych przez wszystkich oferentów, którzy utworzyli konsorcja: ⚫ wskazano ustawę Prawo zamówień publicznych, Dziennik Ustaw z 2006 r. Nr 164 poz. 1163, zamiast ówcześnie obowiązującej ustawy Prawo zamówień publicznych Dz. U. z 2010 r. Nr 113 poz. 759 oraz zastrzeżono uprawnienie pełnomocników do składania protestów, które ówcześnie już nie funkcjonowały (pełnomocnictwo udzielone przez konsorcjum (...) S.A. i (...) Sp. z o.o. dla M. S., k. 40 załącznika do akt gł.; pełnomocnictwo udzielone przez konsorcjum (...) Sp. z o.o. i (...) S.A. dla K. C., k. 68 załącznika do akt gł.; pełnomocnictwo udzielone przez konsorcjum (...) S.A. i (...) Sp. z o.o. dla P. B., k. 70v załącznika do akt gł.) ⚫ pełnomocnictwo udzielone przez konsorcjum (...) S.A. i (...) Sp. z o.o. dla P. B. zawierało błędny nr NIP spółki (...) Sp. z o.o. W rzeczywistości NIP ten należał do spółki (...) S.A. (pełnomocnictwo udzielone przez konsorcjum (...) S.A. i (...) Sp. z o.o. dla P. B., k. 70v załącznika do akt gł.) 2. w formularzu oferty konsorcjum (...) Sp. z o.o. i (...) S.A podano błędny nr NIP spółki (...) Sp. z o.o. W rzeczywistości NIP ten należał do spółki (...) S.A. ( formularz oferty konsorcjum (...) Sp. z o.o. i (...) S.A., k. 55 załącznika do akt gł.) 3. Wszystkie konsorcja dołączyły do złożonej przez siebie oferty dokument „Wykaz dostaw” przygotowany w ten sam sposób, posiadający ten sam układ graficzny i czcionkę (wykaz dostaw załączony przez konsorcjum (...) S.A. i (...) Sp. z o.o., k. 52v załącznika do akt gł.; wykaz dostaw załączony przez konsorcjum (...) Sp. z o.o. i (...) S.A., k. 66v załącznika do akt gł.; wykaz dostaw załączony przez konsorcjum (...) S.A. i (...) Sp. z o.o., k. 81 załącznika do akt gł.) 4. wszystkie konsorcja dołączyły do oferty gwarancje ubezpieczeniowe wystawione przez (...) S.A. tego samego dnia, tj. 25 października 2011 r. i na ten sam okres, tj. 26 października 2011 r.-25 grudnia 2011 r. Gwarancje te posiadały kolejne numery porządkowe (gwarancja ubezpieczeniowa wystawiona dla (...) S.A. nr (...), k. 54 załącznika do akt gł.;gwarancja ubezpieczeniowa wystawiona dla (...) Sp. z o.o. nr (...), k. 68v załącznika do akt gł.; gwarancja ubezpieczeniowa wystawiona dla (...) S.A. nr (...), k. 82v załącznika do akt gł.) 5. liderzy konsorcjów załączyli do oferty dokumenty, z których wynika, iż wzajemnie potwierdzali oni należyte wykonywanie dostaw sprzętu komputerowego i oprogramowania wraz z urządzeniami peryferyjnymi (potwierdzenie należytego wykonywania dostaw wydane przez (...) S.A. dla (...) S.A., k. 53 załącznika do akt gł.; potwierdzenie należytego wykonywania dostaw wydane przez (...) S.A. dla (...) Sp. z o.o., k. 67 załącznika do akt gł.; potwierdzenie należytego wykonywania dostaw wydane przez (...) S.A. dla (...) S.A., k. 81v załącznika do akt gł.) Zamawiający wezwał wszystkie konsorcja do uzupełnienia braków formalnych złożonych ofert z uwagi na występujące w nich błędy. Konsorcja (...) S.A. i (...) Sp. z o.o. oraz (...) Sp. z o.o. i (...) S.A. prawidłowo uzupełniły braki w dokumentach przetargowych. Jedynie konsorcjum (...) S.A. i (...) Sp. z o.o. dostarczyło błędne zaświadczenie z ZUS o niezaleganiu z płatnościami z dnia 14 listopada 2011 r., tj. dokument pochodzący z innego niż wymagany w przetargu okresu (26 lipca 2011 r.-26 października 2011 r.). Uzupełnieniem tego braku zajmował się pełnomocnik konsorcjum (...) S.A. i (...) Sp. z o.o. – P. B.. Wadliwy dokument stał się przyczyną wykluczenia z przetargu konsorcjum oferującego najniższą cenę. (wezwania z 9 listopada 2011 r., k. 275, 278, 281, t. I akt gł., zaświadczenie z ZUS dla spółki (...) S.A. z 14 listopada 2011 r. o niezaleganiu w opłacaniu składek, k. 271, t. I akt gł.; informacja zamawiającego, k. 265, t. I akt gł.) Spółka (...) S.A. posiadała zaświadczenie z ZUS o niezaleganiu z opłacaniem ubezpieczeń, które pochodziło z okresu adekwatnego dla wymogów przetargu, tj. z 23 sierpnia 2011 r. Lider konsorcjum tj I. posłużył się nim w innym, prowadzonym równolegle przetargu ogłoszonym przez Urząd Marszałkowski Województwa (...), tj. „Modernizacja centrów kształcenia zawodowego na D.”. Zaświadczenie z ZUS z 23 sierpnia 2011 r. potwierdziłoby spełnienie wymagań konsorcjum (...) S.A. i (...) Sp. z o.o. w przedmiotowym przetargu. (zaświadczenie z ZUS dla spółki (...) S.A. z 23 sierpnia 2011 r. o niezaleganiu w opłacaniu składek, k. 287, t. I akt gł.) Wobec wykluczenia konsorcjum (...) S.A. i (...) Sp. z o.o. przetarg wygrało konsorcjum (...) Sp. z o.o. i (...) S.A. oferujące kolejną pod względem wysokości cenę (11 006 008,59 zł). Wynik przedmiotowego przetargu: Nr oferty Nazwa (firma) i adres wykonawcy Cena (PLN) Punktacja 1 Konsorcjum Firm- (...) S.A., ul. (...), W. (...) Sp. z o.o., ul. (...). (...), W. 12.767.400,00 86,20 2 (...) S.A., ul. (...), W. 11.333.072,40 97,11 3 Konsorcjum Firm- (...) Sp. z o.o., ul. (...), W. (...) S.A., ul. (...). (...), W. 11.006.088,59 100 4 Konsorcjum Firm- (...) S.A., ul. (...), W. (...) Sp. z o.o., ul. (...). (...), W. 10.449.800,00 ---------- (informacja zamawiającego, k. 265, t. I akt gł.) Spółka (...) S.A. złożyła odwołanie do Prezesa Krajowej Izby Odwoławczej na czynność Zamawiającego dotyczącą rozstrzygnięcia przetargu. Podała, iż oferty trzech konsorcjów stanowią przejaw utrudnienia dostępu do rynku. Nadto spółka (...) wskazała na celowe działanie konsorcjum (...) S.A. i (...) Sp. z o.o. polegające na błędnym uzupełnieniu braku formalnego, które skutkowało doprowadzeniem do wygrania przetargu przez inne konsorcjum oferujące wyższą cenę, co wg. (...) świadczy o działaniu przedsiębiorców w ramach zmowy przetargowej. (odwołanie (...) S.A., k. 18-29, t. I akt gł.) Do odwołania złożonego przez (...), po stronie zamawiającego przystąpiły konsorcja (...) S.A. i (...) sp. z o.o. oraz (...) sp. z o.o. i (...) S.A. Zamawiający uwzględnił w całości zarzuty spółki (...) S.A. Konsorcja (...) S.A. i (...) sp. z o.o. oraz (...) Sp. z o.o. i (...) S.A. nie złożyły sprzeciwu, co do uwzględnienia zarzutów odwołującego się (pismo o braku sprzeciwu z 12.12.2011 k.202 akt adm). W konsekwencji Prezes KIO umorzył postępowanie odwoławcze (postanowienie o umorzeniu z 13.12.2011 k. 227 akt adm). Na skutek uznania przez Zamawiającego, iż konsorcja (...) Sp. z o.o. i (...) S.A. oraz (...) S.A. i (...) Sp. z o.o. podejmowały działania o charakterze nieuczciwej konkurencji, ich oferty zostały odrzucone, a przetarg wygrała spółka (...) S.A (decyzja zamawiającego z 15/12.2011 k. 219 akt adm). Spółki (...) Sp. z o.o. i (...) S.A. wskazały, w piśmie z 12 grudnia 2011r skierowanym do Prezesa Krajowej Izby Odwoławczej, iż brak zgłoszenia sprzeciwu przez konsorcjum (...) Sp. z o.o. i (...) S.A. podyktowany jest względami ekonomicznymi – wzrostem kursu dolara o ponad 15%, problemami z terminową realizacją dostaw i kilkudziesięcioprocentowym wzrostem cen podzespołów, związanym z klęskami żywiołowymi w T.. Natomiast niewniesienie sprzeciwu przez konsorcjum (...) S.A. i (...) Sp. z o.o. tłumaczone było, w toku postepowania przed Prezesem UOKiK, jako niecelowe z uwagi na fakt, iż oferta złożona przez to konsorcjum zawierała cenę wyższą niż zaproponowana przez spółkę (...) S.A. i nie zostałaby oceniona jako najkorzystniejsza. (przystąpienie do odwołania konsorcjum (...) S.A. i (...) sp. z o.o., k. 245, t. I akt gł.; przystąpienie do odwołania konsorcjum (...) Sp. z o.o. i (...) S.A., k. 246, t. I akt gł.; odpowiedź Zamawiającego na odwołanie (...) uwzględnienie zarzutów, k. 216-217, t. I akt gł. postanowienie Krajowej Izby Odwoławczej z 13 grudnia 2011 r., sygn. akt KIO(...) w przedmiocie umorzenia postępowania odwoławczego, k. 227-229, t. I akt gł.; pismo (...) Sp. z o.o. z 12 grudnia 2011 r., k. 222, t. I akt gł.; pismo pełnomocnika (...) S.A. z 12 czerwca 2013 r. skierowane do Prezesa UOKiK, k. 230, t. II akt gł.) W spółkach tworzących konsorcja, z wyjątkiem spółki (...) S.A., Prezes UOKiK przeprowadził kontrole jako element prowadzonego postępowania wyjaśniającego. (postanowienie o wszczęciu postępowania wyjaśniającego, k. 1, t. I akt gł.; protokół kontroli spółki (...) S.A., k. 52-53, t. I akt gł.; protokół kontroli spółki (...) S.A., k. 60-61, t. I akt gł.; protokół kontroli spółki (...) Sp. z o.o., 108-109, t. I akt gł.; protokół kontroli spółki (...) Sp. z o.o., k. 116-117, t. I akt gł. protokół kontroli spółki (...) Sp. z o.o., 132-133 t. I akt gł.) Podczas przeprowadzonych kontroli, Prezes UOKiK odebrał wyjaśnienia w zakresie przygotowywanych przez przedsiębiorców ofert do przetargu. W imieniu spółki (...) S.A. wyjaśnienia złożył Menedżer Projektów P. B., za spółki (...) Sp. z o.o. oraz (...) Sp. z o.o. – Prezes Zarządu D. S., a w imieniu spółki (...) Sp. z o.o. – Prezes Zarządu K. C.. Pełnomocnik (...) r. pr. M. J. (2) wyjaśniła, iż błędne nr NIP w pełnomocnictwach są wynikiem pomyłki. Sporządzony przez kancelarię prawną wzór pełnomocnictwa jest stosowany we wszystkich postępowaniach przetargowych. Zbieżności występujące w gwarancjach ubezpieczeniowych wszystkich spółek należących do konsorcjów, pełnomocnik tłumaczyła względami ekonomicznymi i wynikającym z tego korzystaniem z tej samej firmy brokerskiej oraz wymogami określonymi w SIWZ. Nadto Dyrektor ds. Projektów i Przetargów Publicznych M. S. wskazała, iż brak złożenia sprzeciwu przez (...) S.A. wnikał z zajmowanej przez spółkę pozycji w przetargu. (wyjaśnienia P. B., k. 54- 56, t. I akt gł.; wyjaśnienia D. S., k. 123- 124, k. 134-135, t. I akt gł. wyjaśnienia K. C., k. 103-106, t. I akt gł.; wyjaśnienia r. pr. M. J. (2), k. 66-69, t. I akt gł.; wyjaśnienia M. S., k. 70-73, t. I akt gł.) Spółka (...) S.A. w roku 2012 uzyskała przychód w wysokości (...) zł. (zeznanie o wysokości osiągniętego dochodu przez (...) S.A. za 2012 r. CIT-8, k. 148-151, t. II akt gł.) Przedstawiony wyżej stan faktyczny Sąd ustalił w oparciu o dowody z dokumentów zgromadzone w toku postępowania administracyjnego. Dowody te nie były kwestionowane przez strony, a Sąd także nie znalazł podstaw do odmowy im wiarygodności. Natomiast Sąd nie dał wiary zeznaniom świadka P. B., przesłuchanego na rozprawie 12 marca 2020r, w zakresie, w jakim twierdził, że dostarczenie zawiadamiającemu niewłaściwego zaświadczenia z ZUS o niezaleganiu z płaceniem składek było jedynie wynikiem zwykłej pomyłki, a nie celowym działaniem, zmierzającym do wykluczenia konsorcjum spółek (...) z przetargu. W pierwszej kolejności należy podkreślić, że świadek, co sam przyznał, ma bardzo duże doświadczenie dotyczące postępowań przetargowych, gdyż był w spółce (...) odpowiedzialny ze tę sferę jej aktywności gospodarczej, a spółka brała udział dość często w przetargach publicznych. Miał też świadomość, że standardem jest odrzucenie oferty przetargowej z powodu błędu w uzupełnieniu braku. W tym kontekście twierdzenie świadka, że pomimo wezwania zamawiającego, w którym precyzyjnie określono jaki dokument i z jakiego okresu wymaga uzupełnienia, przedłożył niewłaściwy dokument brzmi mało prawdopodobnie. Oczywiście błędu ludzkiego wykluczyć nigdy nie można, jednak inne okoliczności wskazują na to, że działanie to było jednak celowe i zamierzone, w szczególności było jednym z elementów niedozwolonego porozumienia zawartego przez konsorcjantów, którego celem był wybór przedsiębiorcy (konsorcjum), który zaoferował w przetargu wyższą cenę za wykonanie zamówienia. Nie bez znaczenie dla tej oceny ma okoliczność, że wezwanie do uzupełnienia braku nastąpiło już po tym, jak było wiadomo, że złożenie stosowanego dokumentu przez świadka umożliwi reprezentowanemu przez niego konsorcjum wygranie przetargu, z tej racji, że oferta konsorcjum (...) była najkorzystniejsza dla zamawiającego pod względem cenowym. Oznacza, to że w normalnych okolicznościach osoba odpowiedzialna za uzupełnienie tego braku dołożyłaby najwyższej staranności przy przygotowywaniu dokumentu, aby ostatecznie wygrać przetarg. Kwestia dostarczenia właściwego dokumentu była kluczowa dla ostatecznego wygrania przetargu. Jednak P. B. nie był zdeterminowany w takim stopniu, a wręcz świadomie i celowo przedłożył niewłaściwy dokument. Wskazuje na to fakt, że świadek posiadał stosowany dokument, gdyż spółka (...) posłużyła się nim w innym przetargu. A po wtóre, po otwarciu ofert okazało się, że ich kolejność pod względem ceny jest taka, że wykluczenie konsorcjum (...) z przetargu, do czego mogłoby doprowadzić niezłożenie przez I. właściwego dokumentu, spowoduje, że przetarg wygra konsorcjum (...), a więc konsorcjum spółek z tych samych grup kapitałowych, co I. i (...). Przy czym cena oferty tego drugiego konsorcjum była wyższa, co prima facie oznacza, że też kontrakt z zamawiającym był dla nich bardziej korzystny niż dla konsorcjum (...). Okoliczność ta była dodatkowo szczególnie istotna dla konsorcjum (...), w świetle twierdzeń strony, że ze względu na niekorzystną zmianę kursu dolara oraz wzrost cen podzespołów do komputerów (dysków twardych produkowanych w T., które były niezbędne do produkcji komputerów przez I.) rentowność kontraktu po cenie ofertowej określonej w przetargu stała się wątpliwa. Był to więc dodatkowy argument do podjęcia kroków, które w sposób bezkosztowy doprowadzą do wyeliminowania konsorcjum (...) z przetargu. Bezkosztowość polegała na tym, że skutkiem nieuzupełnienia w sposób właściwy dokumentacji przetargowej było odrzucenie oferty, co nie wiązało się z utratą wadium. Gdyby bowiem konsorcjum (...) wycofało się samodzielnie z udziału w przetargu, to skutkiem byłaby utrata wadium w kwocie 250.000 zł (koszt, którego można było uniknąć tylko w razie wykluczenia przez zamawiającego). Ocena Sądu, że działanie świadka było kierunkowe, nastawione na wyeliminowania konsorcjum (...) z przetargu i realizację zamówienia przez konsorcjum (...), znajduje także potwierdzenie w fakcie, że P. B. nie poniósł żądnych konsekwencji, za niewłaściwe wykonanie, teoretycznie bardzo istotnego z pkt widzenia interesów ekonomicznych spółki, obowiązku. Zdaniem Sądu dokumentacja zaprezentowana przez I. dotycząca pociągnięcia pracownika do odpowiedzialności także nie jest wiarygodna. Wątpliwości wynikają z faktu, że wszystkie dokumenty w tym przedmiocie zostały sporządzone w jednej dacie, co zdaniem Sądu sugeruje, że postępowanie o nałożenie kary porządkowej z kodeksu pracy wobec świadka było jednak pozorne i prawdopodobnie wykreowane na potrzeby postępowania antymonopolowego. W szczególności wezwanie P. B. do złożenia wyjaśnień i stawienia się w tym samym dniu o godz. 10 w siedzibie pracodawcy, decyzja potwierdzająca nałożenie kary upomnienia na P. B., oraz wniosek M. J. (1) o niekaranie pracownika P. B. mają tę samą datę wytworzenia tj 25 listopada 2011r (załącznik nr 9 do odwołania powoda, k. 96-97; załącznik nr 10 do odwołania powoda, k. 99-100). Koincydencja tych terminów wydaje się mało prawdopodobna i mało realna. Po pierwsze pracodawca zazwyczaj oczekuje w takich przypadkach wyjaśnień od pracownika na piśmie (dla celów dokumentacji pracowniczej), a już wezwanie go na ten sam dzień na godzinę 10.00, raczej nie odbywa się w formie oficjalnego pisma, bo praktyka raczej wskazuje, że następuje to telefonicznie lub mailowo. Także zastanawiające jest w tym kontekście, że też w tej samej dacie prezes zarządu spółki I. M. J. (1), który na co dzień nie zajmuje się osobiście nie tylko przetargami, ale też większą części roku zamieszkuje poza granicami kraju (a więc należy przypuszczać, że faktycznie zarządzanie spółką wykonują inne osoby) pisze oficjalne pismo, aby na jednego z kilkudziesięciu pracowników jakie zatrudniała spółka, którzy jak zeznał zmieniali się dość często, nie nakładać kary porządkowej. Powyższe, nieprawdopodobne zdaniem Sądu działania pracodawcy P. B., poddają w wątpliwość prawdziwość dokonanych czynności zmierzających do ukarania P. B.. Tym bardziej, że po tym zdarzeniu, P. B. został zatrudniony jako manager projektu w spółce (...) Sp. z o.o., co utwierdza Sąd w przekonaniu, że chodziło tylko o stworzenie pozorów, że zachowanie P. B. było co do zasady negatywnie oceniane przez spółkę, gdy tymczasem była to ustalona i zamierzona taktyka, mająca na celu odrzucenie oferty przetargowej konsorcjum (...), w tym celu, aby przetarg wygrało konsorcjum (...), które zaoferowało wyższą cenę w przetargu. Potwierdzeniem pozorności podjętych kroków dyscyplinujących wobec P. B. są także zeznania prezesa zarządu I. M. J. (1). Zeznał on bowiem na rozprawie 12 marca 2020r, że zareagował emocjonalnie w sprawie P. B., bo to był duży przetarg, dużej wartości i skupiło się parę negatywnych rzeczy na Panu B.[---] bo jest osobą o takim wybuchowym charakterze […], że był zbulwersowany tą przegraną i wykluczeniem z przetargu. Przy czym zeznał także, że nie pamięta, że wstawił się do działu HR w sprawie pana B., a także, że podpisuje takie decyzje dotyczące pracowników, jeśli one są takie, które należy wpisywać do akt. W tym zakresie zeznania te są też niewiarygodne. Raz, że z dokumentów wynika, że decyzji o ukaraniu P. B. nie podpisywał prezes zarządu spółki, tylko w imieniu pracodawcy A. W., a dwa, skoro prezes tak się zaangażował w sprawę ukarania, że aż osobiście wystosował pismo w obronie pracownika, to dziwnym wydaje się, że nie pamięta, że takie pismo napisał, tym bardziej, że pamięta, że sprawa wykluczenia z przetargu była dla niego bulwersująca z racji znacznej rangi ekonomicznej przetargu. W tych okolicznościach Sąd doszedł do przekonania, że przedsiębiorcy z trzech konsorcjów biorących udział w przetargu działali w porozumieniu, w szczególności także działanie P. B. polegające na dostarczeniu niewłaściwych dokumentów w trakcie przetargu, było uzgodnione z osobami zarządzającymi w spółce (...), I. i (...), oraz ich partnerami konsorcjalnymi i miało na celu doprowadzenie do wygrania przetargu przez konsorcjum (...), oferującego wyższą cenę. Znamienne w tym kontekście jest także stoickie podejście prezesa zarządu D. i (...), który jak wyjaśniał w toku postępowania administracyjnego nie bardzo kojarzył osobę P. B., który doprowadził do wykluczenia konsorcjum (...) z przetargu, (zeznania k. 123 akt adm). Brak jest także jakichkolwiek dowodów na to, aby błąd P. B. wywołał u D. S. jakieś zastrzeżenia do konsorcjanta, którego pracownik doprowadził do wykluczenia konsorcjum z udziałem jego spółki z przetargu. Tymczasem jest oczywiste, że w sytuacji, gdyby skutkiem wykluczenia konsorcjum (...), szansy na wygranie przetargu nie zyskiwało kolejne konsorcjum powstałe, ze spółek należnych do tych samych grup kapitałowych, to konsorcjant, który nie zawinił wykluczeniu, musiałby być zapewne mocno rozczarowany i zawiedziony tym wykluczeniem. Wszak w naturalnym toku rzeczy celem udziału w każdym przetargu jest jego wygranie, zaś unicestwienie tej możliwości z powodu błędu ludzkiego, spotykać się musi z zastrzeżeniami konsorcjanta, który nie zawinił, a utracił szanse na wygranie przetargu. Ale sytuacja, ta niewątpliwie była korzystana dla spółki powiązanej kapitałowo z (...), tj dla Spółki (...), której oferta była na drugim miejscu, z ceną wyższą niż cena oferowana przez konsorcjum (...), co było znacznie korzystniejsze z perspektywy całej grupy kapitałowej. Odnośnie zeznań M. J. (1), to Sąd nie dał mu wiary także w tym zakresie w jakim twierdził, że spółki wykluczone z przetargu jedynie na skutek zmiany okoliczności nie sprzeciwiły się umorzeniu postępowania przed KIO, pomimo, że przystąpiły po stronie zamawiającego do postępowania wszczętego przez oferenta (...), który zarzucił konsorcjantom zmowę przetargową. Oczywistym, jest, że nie sprzeciwienie się było jednoznaczne z zaakceptowaniem sytuacji, w której konsorcjum (...), które zaoferowało najlepszą cenę po wykluczeniu z przetargu konsorcjum (...), nie będzie realizować kontraktu. Zdaniem Sądu zeznania M. J. (1), ale także generalne stanowisko odwołującego się, które wskazuje, że brak sprzeciwu, a także nienałożenie surowej kary na P. B. nie było skutkiem zawartego porozumienia między przedsiębiorcami, tylko zaistnieniem szczególnej sytuacji rynkowej, która spowodowała, że wykluczenie konsorcjum (...) z przetargu było dobrodziejstwem dla tych spółek, gdyż w przeciwnym wypadku poniosłyby istotne straty, nie jest prawdziwe ani przekonywujące. Po pierwsze należy przyznać rację powodowi, że na przestrzeni czasu od złożenia oferty, co nastąpiło 26 października 2011 do dnia 12 grudnia 2011r, kiedy nastąpiła rezygnacja ze sprzeciwu nastąpił wzrost kursu USD. O ile więc kurs ten w dacie składania oferty w przetargu wynosił 3,149 zł, to już w dniu 12 grudnia cena ta wzrosła do 3.405 zł. Sąd nie kwestionuje także faktu, że część cen, które przedsiębiorcy brali pod uwagę kalkulując własną ofertę, była uzależniona od kursu dolara, gdyż sprzęt na potrzeby realizacji kontraktu z przetargu był kupowany w strefie dolarowej. Tym samym wzrost kursu dolara powodować musiał wzrost cen zakupu sprzętu, a tym samym mógł zmniejszać rentowność kontraktu dla wykonawców. Jednak zdaniem Sądu powyższe nie uzasadnia przyjęcia, że to wzrost kursu walut determinował zmianę stanowiska przedsiębiorców, co do rentowności wykonania kontraktu, jaki był przedmiotem przetargu i chęć wycofania się oferenta, który zaproponował najniższą cenę. Oczywistym bowiem jest, wbrew twierdzeniom M. J. (1), że o cenie ofertowej nie decyduje kurs z ostatniej chwili, nawet z dnia składania oferty. Powszechnie wiadomym jest, a już szczególnie przedsiębiorcom zajmującym się handlem międzynarodowym, że kursy walut są zmienne i nie można opierać się na jednostkowej cenie z danego dnia, szczególnie, gdy realizacja tak skalkulowanej oferty ma nastąpić nawet za kilka miesięcy. Zatem przedsiębiorcy kalkulując oferty przetargowe biorą pod uwagę ewentualność, że kurs w perspektywie czasu może się zmienić, w szczególności wzrosnąć. Przekłada się to na konieczność uwzględnienia w kalkulacji oferty pewnego marginesu, w jakim ten kurs może się zwiększyć i wpłynąć np. na koszty zakupu towarów. Dlatego z perspektywy działalności przedsiębiorców nabywających towary za granicą tak istotne jest, aby obserwować pewien trend rynkowy, chociaż i to nie daje gwarancji, gdyż zawsze mogą zdarzyć się sytuacje nadzwyczajne. O ile Sąd nie kwestionuje więc faktu wzrostu kursu USD pomiędzy datą złożenia oferty a ostateczną rezygnacją z przetargu, to już nie sposób przyjąć, że powód i pozostali konsorcjanci mogli założyć, że ten kurs z daty oferty to pewien constans, który można założyć jako pewnik. Przeczy temu chociażby obserwacja kursu USD przed datą złożenia oferty przetargowej, co powód skwapliwie pominął w odwołaniu. Z archiwalnych danych NBP dostępnych na oficjalnej stronie internetowej NBP, ale także wykresu, przedstawionego w postępowaniu administracyjnym, obrazującego zmiany kursu (k.184 akt adm, t. II), wynika między innymi, że kurs USD na przestrzeni tylko października był bardzo zmienny. I tak w dniu 3 października 2011 średni kurs USD wynosił 3,3265 zł, a 31 października 2011 (czyli już po złożeniu oferty) 3,102 zł. Istotne jest także, że 5 grudnia 2011 (data przystąpienia do postępowania przed KIO po stronie zamawiającego) kurs ten wynosił 3.3276 zł, a niespełna tydzień później, gdy konsorcjum (...) informowało o nie zgłaszaniu sprzeciwu do uwzględnienia w całości odwołania, tj 12 grudnia, kurs ten był na poziomie 3,4117 zł. Analiza powyższych informacji o kursie dolara nie pozwala na przyjęcie za prawdziwych twierdzeń prezesa zarządu powoda, że to kurs dolara determinował tak rezygnację z walki o zwycięstwo w przetargu, jak i odstąpienie od nałożenia surowszej kary na P. B.. Należy bowiem stwierdzić, że kurs ten stosunkowo nieznacznie różnił się pomiędzy datą przystąpienia do postepowania przed KIO, a datą rezygnacji ze sprzeciwu (odpowiednio 3.3276 zł i 3,4117zł), tym bardziej, że już przed złożeniem oferty kurs ten osiągał poziom 3,3265 zł (co z kolei musiało być brane pod uwagę przy kalkulacji ceny ofertowej). Warto także zwrócić uwagę, że z jedynego arkusza kalkulacyjnego, złożonego przez przedsiębiorców, będących stronami niniejszego postępowania, wynika, że tylko część kalkulowanych w ofercie towarów nabywana była w USD (arkusz kalkulacyjny k.146 akt adm). Dokonując weryfikacji wartości z arkusza kalkulacyjnego podanych w złotych oraz USD, można łatwo ustalić, że na potrzeby tej kalkulacji przyjęto kurs USD 3,26 zł (np. pozycja 3 komputer przenośny B, model notbook, cena zakupu 314 USD, cena zakupu PLN 1023, 64 zł; 1.023,64 : 314 = 3,26 zł). Zsumowanie wszystkich pozycji tej kalkulacji wyrażonych w dolarach i porównanie, całkowitych cen za wszystkie produkty, których cena została wyrażona w kalkulacji w walucie USD, przy kursie 3,26 zł i kursie 3,41 zł, wskazuje, że różnica cen spowodowana wzrostem kursu USD w tych granicach wynosi łącznie około 66.690 zł. Przy całkowitej cenie ofertowej, która w przypadku konsorcjum (...) wynosiła 10.380.000 zł, nie wydaje się, aby kwota wynikająca z różnicy kursowej była na tyle znaczna, aby uzasadniała aż tak karkołomne działania spółki, aby przetargu nie wygrać. Jednocześnie jak wynika z analizowanej kalkulacji cenowej oferty (k. 148, t. I akt gł.), cena uwzględniająca marżę na sprzęcie została oszacowana na 8.918.940 zł, co oznacza, że pomiędzy ceną oferowaną przez I., a tą kalkulacją istniał zapas ok 1.500.000 zł z którego mogły być pokryte ewentualne różnice kursu dolara, które zaistniały po złożeniu oferty. Przy czym należy podkreślić, że tylko niektóre z cen kalkulowanych pozycji były wyrażone w dolarach. Znaczna ich cześć wyrażona była w złotówkach lub w euro, a więc nie zachodziło ryzyko kursowe, a powód nie wskazywał, aby kurs euro w jakikolwiek sposób wpływał niekorzystnie na koszty zakupu sprzętu na potrzeby realizacji zamówienia. Powyższa analiza utwierdza Sąd w przekonaniu, że celem przedsiębiorców było doprowadzenie do wyboru w przetargu tego konsorcjum, które zaoferowało wyższą cenę. Można tylko przypuszczać, że zmiana kursu USD, jaka miała miejsce na rynku, jeszcze tylko bardziej determinowała przedsiębiorców do realizacji tego celu, gdyż rentowność oferty przetargowej tego konsorcjum, które zaoferowało najniższą cenę, stała się mniejsza. Podobnie Sąd, jako mało wiarygodne wytłumaczenie nieefektywnych działań spółek tworzących konsorcjum (...) (w odniesieniu do ukarania P. B.) oraz konsorcjum (...) (w toku postępowania przed KIO), uznał okoliczność istotnego zdaniem przedsiębiorców wpływu powodzi w T. na rentowność oferty złożonej w przetargu. Z publicznie dostępnych informacji wynika, że w 2011 roku powódź w T. miała miejsce między 31 lipca 2011r a 16 stycznia 2012r. (...), na stronie internetowej (...) już 21 października 2011r donosił, że „(...)”. Takie informacje musiały być szczególnie istotne dla przedsiębiorcy, który zaopatrywał się w dyski twarde w T. i miał świadomość, że nie ma innych producentów tych dysków. Nie wpłynęło to jednak na rezygnację ze złożenia 26 października 2011r oferty przetargowej, opartej na kalkulacji ceny dysków twardych, produkowanych w rejonie powodzi, na dotychczasowym poziomie. Zdaniem Sądu przedsiębiorca, który ma świadomość o ograniczonym wyborze dostawcy dysków, gdyż wszyscy producenci dysków mają fabryki w T., powinien racjonalnie założyć, że katastrofalne powodzie wpłynąć mogą na dostępność dysków (podaż), a także i ich cenę. Jeśli zatem informacje o powodzi pojawiały się już w lipcu, a w połowie października zalany był już znaczny obszar T., to konsorcjum (...), które oferowało składane przez I. komputery oparte na podzespołach (dyskach twardych) z T., musiało taką okoliczność brać pod uwagę decydując się 26 października na udział w przetargu i oferując tego typu sprzęt. Tym bardziej, że już od początku października 2011r widoczny był trend wzrostowy cen dysków twardych (wzrost cen przedstawiony na wykresie na stronie (...) wzrost cen sysków twardych przez powódź w T., wydruk załączony do akt adm. k 298). Powyższe zdaniem Sądu także zatem dowodzi, że to nie okoliczności zaistniałe po otwarciu ofert i niezależne od przedsiębiorców zdecydowały o zachowaniu przedsiębiorców, szczególnie konsorcjum (...), którzy nie walczyli nadmiernie o wygranie przetargu, a zawarcie porozumienie między nimi, którego celem było doprowadzenie do wyboru przedsiębiorcy, który zaoferował wyższą cenę. Warto także odnotować, że z informacji przedstawionej przez księgową spółki (...) wynika, że spółka ta niejednokrotnie podejmowała się realizacji zamówień ze stratą, gdyż jej celem było utrzymanie statusu (...) we współpracy z M., co wiązało się z koniecznością utrzymanie sprzedaży licencji M. na określonym poziomie (wyjaśnienia z 10. 06.2013, k. 185 akt adm t. II) W ocenie Sądu zdarzenia występujące w T. nie mogły mieć zatem tak istotnego wpływu na stosunek przedsiębiorców do przedmiotowego przetargu pod względem finansowym. Reasumując powyższe rozważania w kontekście ustaleń faktycznych, Sąd doszedł do przekonania, że w sprawie niniejszej został dowiedziony fakt zawarcia przez przedsiębiorców (...) S.A, (...) S.A., (...) Sp. z o.o., (...) Sp. z o.o., (...) Sp. z o.o., (...) S.A. porozumienia ograniczającego konkurencję. Jakkolwiek brak jest dowodu bezpośredniego na zawarcie porozumienia, gdyż przedsiębiorcy nie zawarli w tej kwestii, z powodów oczywistych, formalnej umowy, to zebrany materiał dowodowy pozwala na ustalenie faktów, które stanowią podstawę do jedynego możliwego w danych okolicznościach faktycznych wniosku, że takie uzgodnienia miały miejsce między nimi. Przy czym antykonkurencyjny cel tego porozumienia był jednoznaczny, skoro spółka (...) S.A. w sposób niczym nieuzasadniony, poprzez dostarczenie niewłaściwego dokumentu (pomimo tego, że dysponowała właściwym), zrezygnowała de facto z wykonania zamówienia w wygranym przetargu, ustępując w ten sposób miejsca kolejnemu oferentowi, czym mogła doprowadzić do potencjalnego wygrania przetargu przez konsorcjum spółek (...) Sp. z o.o. i (...) S.A., które złożyło drugą, pod względem atrakcyjności cenowej dla zamawiającego, ofertę. Jednak ofertę za która zamawiający musiał zapłacić wyższą cenę. Z racji tego, że wszystkie utworzone konsorcja składały pozornie niezależne, bo odrębne oferty w postępowaniu przetargowym, mogły one manipulować wynikiem przetargu ze szkodą dla zamawiającego, tj. Urzędu Marszałkowskiego Województwa (...). Doprowadziło to do wprowadzenia zamawiającego w błąd co do istniejącego stanu konkurencji pomiędzy oferentami, gdyż konkurencja ta była pozorna i umożliwiała ona konsorcjom, będącym uczestnikami tego postępowania, uzyskanie zamówienia na korzystniejszych warunkach niż w przypadku niezakłóconej konkurencji. Ustalony powyżej stan faktyczny dawał podstawy do uznania, że działania przedsiębiorców w trakcie postępowania przetargowego były skoordynowane i były przejawem zmowy przetargowej. Dowody, na których Sąd oparł powyższe ustalenia są dowodami pośrednimi, co nie powoduje jednak, że są one mniej wiarygodne niż dowody bezpośrednie. Doświadczenia wynikające z rozpoznawania spraw antymonopolowych oraz zasady logiki pozwalają przyjąć, że szczególny i zazwyczaj sekretny charakter porozumień antykonkurencyjnych prowadzi do tego, że brak jest dowodów bezpośrednich, gdyż większość uzgodnień pomiędzy porozumiewającymi się stronami zapada w formie ustnej. Dlatego ustalenia faktyczne często oparte są na dowodach pośrednich i domniemaniach faktycznych. Domniemania faktyczne, zgodnie z art. 231 k.p.c., pozwalają na uznanie za ustalone faktów mających istotne znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy, jeżeli taki wniosek można wyprowadzić z innych ustalonych faktów. Na dopuszczalność ustalenia naruszenia reguł konkurencji na podstawie domniemań faktycznych wskazywał tak Sąd Najwyższy (wyrok z 9 sierpnia 2006r IISK 6/06) jak i Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej (np. wyrok z 7 stycznia 2004 C-204/00 P, wyrok z 27 września 2007r, T-44/02). Przedstawione powyżej dowody, oraz sekwencja zdarzeń, pozwalały zdaniem Sądu ustalić z pełnym przekonaniem, że istniała praktyka ww. przedsiębiorców polegająca na uzgodnieniu treści składanych ofert, oraz zachowania w toku prowadzonego postępowania. Wniosek taki jest wynikiem dedukcji, wywiedzionym z ustalonych okoliczności, nie w oparciu o pojedyncze dowody, ale w oparciu o cały szereg dowodów. W sprawie niewątpliwe były następujące fakty: ⚫ najtańszą ofertę złożyło konsorcjum (...) S.A. i (...) Sp. z o.o. i ta oferta została pierwotnie wybrana przez zamawiającego; ⚫ pomimo uprzedniego zapoznania się z wymogami określonymi w SIWZ dla przedmiotowego przetargu, wszystkie konsorcja złożyły oferty dotknięte brakami formalnymi; ⚫ na skutek wezwania przez zamawiającego do uzupełnienia braków formalnych złożonej przez konsorcjum (...) S.A. i (...) Sp. z o.o. oferty, spółka (...) S.A. złożyła błędne zaświadczenie ZUS o niezaleganiu z opłacaniem ubezpieczeń, gdyż zaświadczenie to pochodziło z okresu innego niż wymagany w przetargu (26 lipca 2011 r.-26 października 2011 r.), tj. z dnia 14 listopada 2011 r.; ⚫ spółka (...) S.A. była w posiadaniu właściwego zaświadczenia z ZUS, którym posługiwała się w innym przetargu, w którym startowała w tamtym czasie i mogła je także wykorzystać w przedmiotowym przetargu; ⚫ dołączenie przez (...) S.A. zaświadczenia z innego niż wymagany okresu skutkowało wykluczeniem z przetargu konsorcjum (...) S.A. i (...) Sp. z o.o., a przetarg wygrało konsorcjum (...) Sp. z o.o. i (...) S.A., którego oferta była następna pod względem ceny; ⚫ cena usługi oferowanej przez konsorcjum (...) Sp. z o.o. i (...) S.A. była wyższa od ceny z oferty konsorcjum (...) S.A. i (...) Sp. z o.o. o kwotę 556 288,59 zł; ⚫ jeden z oferentów - spółka (...) S.A. zarzucił pozostałym przedsiębiorcom działanie w ramach zmowy przetargowej i złożył odwołanie do Prezesa Krajowej Izby Odwoławczej na czynność Zamawiającego dotyczącą rozstrzygnięcia przetargu; ⚫ konsorcjum (...) przystąpiło do odwołania spółki (...) S.A., po stronie zamawiającego, jednak nie sprzeciwiło się uwzględnieniu zarzutów odwołującego; Powyższe zestawienie faktów dowodzi, że zarówno (...) S.A. wiedział, iż przedstawienie zaświadczenia ZUS opatrzonego niewłaściwą datą spowoduje wyeliminowanie go z przetargu, a najkorzystniejszą ofertą stanie się wtedy ta złożona przez konsorcjum (...) Sp. z o.o. i (...) S.A., przy (...) Sp. z o.o. należy do tej samej grupy kapitałowej co powód. W ocenie Sądu działanie powoda było więc celowe i uzgodnione z członkami wszystkich konsorcjów i zmierzało do wyboru przez zamawiającego oferty konsorcjum, która była droższa niż oferta (...) S.A. i (...) Sp. z o.o. Przy czym podkreślenie wymaga fakt, znany Sądowi z urzędu, że przedstawiony schemat działania konsorcjów jest typowym dla zmów przetargowych – podstawianiem ofert, które polega na wycofywaniu tańszej oferty, w tym celu, aby kontrakt uzyskał inny oferent będący w porozumieniu, który zaoferował wyższą cenę. Sposoby wycofywania ofert są różnorodne, ale jedną z bardziej typowych form jest spowodowanie, aby to zamawiający wyeliminował tańszą ofertę z przetargu z powodów formalnych. Właśnie nieuzupełnienie oczywistego i łatwego do uzupełnienia braku oferty jest najczęściej spotykanym przy zmowach przetargowych przykładem takiego wycofywania oferty. Najczęściej także oferty składane są celowo z brakami, po to, aby już po otwarciu ofert zdecydować czy uzupełnić brak czy też nie, w zależności od układu (kolejności) poszczególnych ofert. Wskazuje na to doświadczenie jakim Sąd dysponuje na podstawie rozstrzygania szeregu spraw dotyczących zmów przetargowych, ale także w literaturze przedmiotu taki schemat działania, umawiających się w sposób niedozwolony przedsiębiorców, jest najczęściej wymieniany. Działanie przedsiębiorców tworzących konsorcja ten schemat wiernie odzwierciedla. Zdaniem Sądu faktyczna rezygnacja przez konsorcjum (...) S.A. i (...) Sp. z o.o. z przetargu nie miała żadnego innego rzeczowego powodu, niż realizacja ustalonego wspólnie przez wszystkich przedsiębiorców tworzących konsorcja sposobu działania. W świetle zasad logiki i doświadczenia życiowego, nie można złożyć na karb zwykłej omyłki, przedstawienia niewłaściwego zaświadczenia, które ostatecznie wyeliminowało ofertę konsorcjum (...) S.A. i (...) Sp. z o.o. i umożliwiało wygranie przetargu konsorcjum (...) Sp. z o.o. i (...) S.A. Fakt istnienia między przedsiębiorcami porozumienia potwierdzają dodatkowo także powiązania osobowe i kapitałowe występujące pomiędzy przedsiębiorcami, co zostało przedstawione w stanie faktycznym. Zaprzeczenia przedsiębiorców o braku wymiany informacji między nimi są gołosłowne, natomiast inne dowody zgromadzone w sprawie także im przeczą. Przedsiębiorcy mieli swobodny kontakt w ramach danej grupy kapitałowej, a niewątpliwie utrzymywali też relacje w ramach utworzonych konsorcjów. Fakt, że liderzy konsorcjów posiadali swoje siedziby pod jednym adresem, tj. we W. przy ul. (...), a konsorcjanci przy ul. (...). (...) 20 we W., tylko ułatwiał wymianę informacji i dokonywanie ustaleń. Takie ulokowanie siedzib przedsiębiorców sprzyjało utrzymywaniem ścisłych relacji między spółkami. Nadto M. J. (1) był udziałowcem 3 spółek ((...), I. i I.) oraz prezesem zarządu zarówno spółki (...), jak i I., a D. S. spółek (...) Sp. z o.o., (...) S.A. oraz (...) Sp. z o.o. i nie kwestionowali oni wzajemnej znajomości, co również umożliwiało przedsiębiorcom wymianę informacji. Ponadto jak wynika z zeznań w charakterze strony M. J. (1) w istocie spółki, którymi zarządzał tworzyły jeden organizm gospodarczy, a ich zakresy działania były komplementarne. Wskazał on jednocześnie, że jego spółki złożyły różne oferty w przetargu, gdyż liczył się z tym, że zamawiający może wyeliminować którąś z ofert, z tej racji, że oferowany sprzęt nie odpowiadałby wymaganiom zamawiającego. Takie stanowisko prezesa spółek będących liderami konsorcjów wskazuje, że koordynował on udział spółek w przetargu. Znamienne jest też, że o ile M. J. (1) nie uczestniczy zazwyczaj w budowaniu oferty przetargowej, bo większość czasu mieszka za granicą, i jak twierdził w tym przypadku również nie uczestniczył, a oferty budowały poszczególne zespoły w każdej z jego firm, to nie może też jednoznacznie i z całą pewnością rozstrzygnąć, czy dochodziło do wymiany informacji pomiędzy pracownikami jego spółek odpowiedzialnymi za przygotowywanie oferty. Zważywszy więc, że koordynacja taka miała miejsce w odniesieniu do korzystania z usług prawnych tej samej kancelarii prawnej oraz tego samego brokera ubezpieczeniowego, to można z takim samym prawdopodobieństwem przyjąć, że także przy konstruowaniu ofert jego pracownicy wymieniali się informacjami, co miało na celu wpłyniecie na wynik przetargu. Przy czym oczywiste jest w świetle orzecznictwa, że za działania pracowników spółki, mające znamiona niedozwolonych porozumień, odpowiedzialność za naruszenie reguł konkurencji ponosi oczywiście spółka, której są pracownikami. O wspólnych działaniach przedsiębiorców przy przygotowywaniu ofert świadczy również czas podejmowanych przez nich czynności. Uzyskanie trzech gwarancji ubezpieczeniowych opatrzonych kolejnymi numerami dowodzi nie tylko tego, jak podnosił powód, że konsorcja korzystania z usług jednego brokera, ale wspólnego ubiegania się o nie. Podobnie jak niemalże jednoczesne złożenie ofert w przetargu przez spółki (...) S.A., (...) S.A. i (...) Sp. z o.o. (koperty, w których złożono oferty, k. 94-99, t. II akt gł.). Odnośnie wzajemnego potwierdzania przez przedsiębiorców należytego wykonywania dostaw sprzętu komputerowego i oprogramowania wraz z urządzeniami peryferyjnymi, to zasadniczo nie jest ono ani zakazane, ani też niespotykane. Wręcz odwrotnie jest ono dość powszechne na rynku. Niemniej jednak w sprawie niniejszej istotne jest, że te referencje wystawiali sobie wzajemnie, teoretycznie konkurujący ze sobą, przedsiębiorcy, który mieli rywalizować między sobą o wygranie przetargu. Takie wzajemne referencje świadczą natomiast zdaniem Sądu, że nie istniała pomiędzy przedsiębiorcami wchodzącymi w skład poszczególnych konsorcjów rzeczywista rywalizacji, a można tu raczej mówić o kooperacji tych przedsiębiorców, którzy udzielając sobie nawzajem referencji wzajemnie się wspierali w wygraniu przetargu. Istotne bowiem było, aby przetarg wygrało jedno z konsorcjów i to te, które mogło uzyskać jak najwyższą cenę za realizację umowy. Przedstawiona analiza ustalonych faktów oraz zaistniała sekwencja zdarzeń, w ocenie Sądu w sposób jednoznaczny dowodzą tego, że nastąpiła koordynacja zachowań przedsiębiorców, która nie może być niczym innym uzasadniona jak zawarciem porozumienia. Ujawnione zachowania przedsiębiorców zdaniem Sądu świadczą o niejawnym porozumieniu między nimi, w którym zostały ustalone wspólne zasady udziału w przetargu oraz reakcji na wygranie przetargu w zależności od tego, czy szanse na wygranie przetargu miał inny z umawiających się przedsiębiorców. Zatem pomimo braku w sprawie dowodów bezpośrednich, w świetle doświadczenia życiowego oraz zasad logicznego rozumowania, oczywiste jest w sprawie, że doszło do zawarcia przez ukaranych przedsiębiorców, zakazanego porozumienia ograniczającego konkurencję, gdyż ich zachowań nie można wytłumaczyć w inny sposób, niż istnieniem zmowy przetargowej. Sąd Okręgowy zważył, co następuje: (...) S.A. nie zasługiwało na uwzględnienie, gdyż Prezes UOKiK w świetle powyżej ustalonego stanu faktycznego prawidłowo zakwalifikował zachowanie przedsiębiorców: (...) S.A, (...) S.A., (...) Sp. z o.o., (...) Sp. z o.o., (...) Sp. z o.o., (...) S.A. w związku z uczestnictwem w przetargu jako zawarcie zakazanego porozumienia ograniczającego konkurencję. Zgodnie z brzmieniem art. 6 ust. 1 pkt 7 ustawy o ochronie konkurencji i konsumentów zakazane są porozumienia, których celem lub skutkiem jest wyeliminowanie, ograniczenie lub naruszenie w inny sposób konkurencji na rynku właściwym, polegające w szczególności na uzgadnianiu przez przedsiębiorców przystępujących do przetargu lub przez tych przedsiębiorców i przedsiębiorcę będącego organizatorem przetargu warunków składanych ofert, w szczególności zakresu prac lub ceny. Zasadniczo konkurencja oznacza swobodne działania wszystkich przedsiębiorców, ograniczone jedynie normami prawa. Oznacza to, że oczywiście możliwa jest współpraca pomiędzy przedsiębiorcami (zarówno tymi, którzy konkurują ze sobą, jak i tymi, którzy działają na różnych szczeblach obrotu), w tym także dopuszczalne jest zawieranie między nimi porozumień, ale tylko takich, które nie naruszają także przepisów prawa konkurencji. Ustawa o ochronie konkurencji i konsumentów zakazuje w powołanym przepisie zawierania porozumień, których celem lub skutkiem jest wyeliminowanie, ograniczenie lub naruszenie w inny sposób konkurencji na rynku właściwym. Niezależnie od rodzaju porozumienia może ono dojść do skutku jedynie w stosunkach między samodzielnymi przedsiębiorcami, którzy dobrowolnie, świadomie do niego przystąpili, dla osiągnięcia zakazanego ustawą celu, wymierzonego przeciwko innym uczestnikom obrotu. Efektem takich działań jest zniekształcenie lub wyeliminowanie relacji konkurencyjnych na rynku właściwym. Zmowy przetargowe mogą przybierać wiele form, jednak zawsze mają na celu osłabienie konkurencji między potencjalnymi wykonawcami, co ostatecznie może prowadzić do zawyżenia ceny lub pogorszenia jakości. Zmowy przetargowe, mogą skutkować stratami w postaci wyboru przez zamawiającego oferty mniej korzystnej ekonomicznie, niż ta którą mógłby wybrać, gdyby konkurencja przy wyłanianiu zwycięzcy przetargu funkcjonowała prawidłowo. Warto w tym miejscu jedynie zaznaczyć, że antykonkurencyjny cel porozumienia istnieje obiektywnie, niezależnie od subiektywnego przekonania stron, gdyż istotny dla możliwości stwierdzenia antykonkurencyjnego charakteru porozumienia jest cel (przedmiot) porozumienia, a nie cel (zamiar) jego stron. Również doktryna wskazuje, iż tak rozumiany „przedmiot porozumienia" odrywa się całkowicie od subiektywnych zamiarów stron, od „celu" ich działania, a więc istnieje nawet jeżeli strony porozumienia nie mają świadomości bezprawności swoich działań. Oczywiste jest przy tym, że w wypadku takich porozumień zakazanych ze względu na cel nie ma znaczenia rzeczywisty skutek czy też kwestia odczuwalności wpływu porozumienia na konkurencję na rynku właściwym. Przy czym zaznaczyć należy, że w sprawie niniejszej celem porozumienia było ograniczenie konkurencji pomiędzy poszczególnymi konsorcjami, ale także, że skutek tego porozumienia został osiągnięty, gdyż zamawiający, w wyniku działania konsorcjantów w porozumieniu, dokonał wyboru oferty konsorcjum (...), która jednak była dla niego mniej korzystna, niż oferta konsorcjum (...), której zleciłby wykonanie umowy, gdyby nie doszło do porozumienia. Dla zbadania czy na danym rynku doszło do naruszenia reguł konkurencji konieczne jest określenie tego rynku, w sposób o jakim mowa w art. 4 pkt 9 uokik. Pod pojęciem rynku właściwego rozumie się rynek towarów, które ze względu na ich przeznaczenie, cenę oraz właściwości, w tym jakość, są uznawane przez ich nabywców za substytuty oraz są oferowane na obszarze, na którym, ze względu na ich rodzaj i właściwości, istnienie barier dostępu do rynku, preferencje konsumentów, znaczące różnice cen i koszty transportu, panują zbliżone warunki konkurencji. Sąd uznał, podzielając w tym zakresie rozważania poczynione przez Sąd Apelacyjny w prawomocnym wyroku z 5 października 2017 r., sygn. akt VI ACa 733/16, którym Sąd był jednocześnie związany z uwagi na treść art. 365§ 1 k.p.c. , iż w niniejszej sprawie rynkiem właściwym, na którym doszło do zawarcia antykonkurencyjnego porozumienia, jest lokalny rynek hurtowych dostaw sprzętu komputerowego i oprogramowania dla jednostek oświatowych na obszarze województwa (...). W niniejszej sprawie ograniczenie konkurencji nastąpiło w związku z udziałem w przetargu nieograniczonym na dostawę sprzętu komputerowego dla szkół i bibliotek biorących udział w projekcie pn. (...) (...) Rynek właściwy geograficznie, jako rynek lokalny, określony w ww. wyroku Sądu Apelacyjnego rozstrzygnął jednocześnie o niezasadności zarzutu powoda dotyczącego naruszenia art. 10 ust.1 oraz art. 33 ust.6 uokik w zw. z § 4 ust. 1-3 rozporządzenia Prezesa Rady Ministrów z dnia 1 lipca 2009 r. w sprawie właściwości miejscowej i rzeczowej delegatur Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. W tym stanie rzeczy Sąd uznał, że doszło do zawarcia zakazanego porozumienia, o jakim stanowi art. 6 ust. 1 pkt 7 ustawy o ochronie konkurencji i konsumentów, tj porozumienia polegającego na uzgodnieniu warunków składanych ofert, w szczególności w zakresie cen, jak i zasad postępowania, w postępowaniu przetargowym przeprowadzonym w 2011r przez Województwo (...) – Urząd Marszałkowski Województwa (...) pn. „Dostawa sprzętu komputerowego dla szkół i bibliotek biorących udział w projekcie pn. (...) (...) , mającego na celu doprowadzenie do wyboru przedsiębiorcy, który zaoferował wyższą cenę za wykonanie zamówienia. W konsekwencji w ocenie Sądu istnieją także podstawy do nałożenia na umawiających się przedsiębiorców, tym także na spółkę (...) S.A. kary, o jakiej mowa w art. 106 ust. 1 pkt 1 u.o.k.k W myśl powołanego przepisu Prezes UOKiK może nałożyć na przedsiębiorcę stosującego praktykę ograniczającą konkurencję karę pieniężną w wysokości nie większej niż 10% obrotu, osiągniętego w roku obrotowym poprzedzającym rok nałożenia kary. Odnośnie wysokości nałożonej na spółkę (...) S.A. kary, to została ona ustalona zgodnie z wytycznymi zawartymi w art. 111 u.o.k.ik., zgodnie z którym przy ustalaniu wysokości kar pieniężnych, o których mowa w art. 106-108, należy uwzględnić w szczególności okres, stopień oraz okoliczności naruszenia przepisów ustawy, a także uprzednie naruszenie przepisów ustawy. W oparciu o powyższe przesłanki wymiaru kary Sąd uznał, podzielając w tym zakresie ocenę Prezesa UOKiK, że naruszenie, jakiego dopuścili się przedsiębiorcy, należy do szczególnie szkodliwych horyzontalnych ograniczeń konkurencji, jakimi są zmowy przetargowe. Konsekwencją tego typu zachowań jest eliminacja rywalizacji rynkowej pomiędzy przedsiębiorcami startującymi w przetargach, której najbardziej oczywistym elementem jest cena. Dalsze konsekwencje dotykają nie tylko organizatora przetargu, który w efekcie nieuczciwych praktyk przedsiębiorców musi ponieść wyższe wydatki związane z realizowanym zamówieniem publicznym, niż wtedy gdyby to czysta rywalizacja cenowa decydowała o wyborze najlepszej oferty, ale także każdego podatnika, gdyż zamawiający dysponuje publicznymi środkami, które wydatkuje w przetargach. Oczywiste jest więc, że takie zachowania są nie tylko sprzeczne z prawem, ale też wielce niepożądane w gospodarce rynkowej, bardzo nieuczciwe oraz, że w interesie publicznym jest ich zdecydowane eliminowanie. Adekwatne do stwierdzonych okoliczności było więc zakwalifikowanie naruszenia, jakiego dopuścił się także powód, do kategorii bardzo poważnych naruszeń. Sąd podzielił więc stanowisko, przyjęte w ramach uznania administracyjnego przez Prezesa UOKiK, że adekwatna dla tak ustalonej szkodliwości będzie kwota bazowa kary w wysokości (...) przychodu, co w odniesieniu do powoda (...) S.A. stanowiło kwotę 11.007.591 zł. Nie bez znaczenia dla wymiaru kary była okoliczność, że porozumienie zostało wprowadzone w życie, a także że wywarło negatywne skutki na rynku. Ustalając ostateczną wysokość kary organ wziął pod uwagę fakt, że zasięg porozumienia był lokalny. Zatem pomimo, że Sąd zmienił określenie rynku właściwego w niniejszej sprawie z krajowego rynku hurtowych dostaw sprzętu komputerowego i oprogramowania dla jednostek oświatowych na lokalny rynek hurtowych dostaw sprzętu komputerowego i oprogramowania dla jednostek oświatowych na obszarze województwa (...), to nie mogło to wpłynąć na zmianę oceny Sądu dotyczącej adekwatności wymiaru kary w tym zakresie do naruszenia prawa konkurencji, jakiego dopuścił się powód. Należy bowiem wskazać, że Prezes UOKiK pomimo określenia rynku właściwego jako krajowy, wziął pod uwagę, iż praktyka dotyczyła geograficzne jednego województwa i w związku z tym obniżył już karę z tego powodu, a także z uwagi na fakt, że był to rynek bardzo konkurencyjny, aż o 80 %. Dodatkowe obniżenie kary o 35%, którego organ dokonał na ostatnim etapie kalkulacji kary, również podyktowane było m.in. faktem, że praktyka dotyczyła niewielkiej części konkurencyjnego rynku krajowego. Dalsze więc obniżanie kary z tego tytuły jawi się jako niestosowne. Na potrzeby określenia wysokości kary organ prawidłowo ocenił, że praktyka nie była długotrwała, co wiązało się z charakterem naruszenia, które było ograniczone czasowo procedurą trwania przetargu (od sierpnia do grudnia 2011r), zatem nie przełożyło się to na zwiększenie wymiaru kary uwagi na długotrwałość praktyki. Tak ustaloną kwotę kary Prezes UOKiK podwyższył o 20% z uwagi na umyślny charakter praktyki, a Sąd aprobuje takie ustalenie. Nie budzi bowiem wątpliwości w świetle ustalonych okoliczności faktycznych, że działanie umawiających się przedsiębiorców było kierunkowe, świadome i celowo nastawione na doprowadzenie do wykluczenia tego z konsorcjów, które zaoferowało najniższą cenę, oraz aby przetarg został rozstrzygnięty na korzyść konsorcjum, którego cena ofertowa była wyższa. Ostatecznie uwzględnienie w wymiarze kary stosunkowo niewielkiej szkody dla zamawiającego, jaką była różnica cen pomiędzy ofertą najniższą, a tą którą uczestnicy porozumienia mieli zamiar uzyskać z racji rozstrzygnięcia przetargu na korzyść konsorcjum (...), prawidłowo doprowadziło organ do ustalenia wysokości kary dla (...) na poziomie 1.717.184 zł . Kara w tej wysokości stanowi niespełna (...) maksymalnego wymiaru kary, jaka mogłaby zostać nałożona na powoda. Zdaniem Sądu tak ustalona przez organ kara została wymierzona w odpowiedniej proporcji do naruszenia przez powoda reguł prawa konkurencji. Sąd podziela argumentację Prezesa UOKiK dotyczącą poważnego naruszenia, gdyż zmowy, także przetargowe, stanowią poważne ograniczenia konkurencji. W szczególności także, prawidłowo ustalona przez organ umyślność działania przedsiębiorcy, miała szczególne znaczenie dla wymiaru kary. Strony porozumienia, jako profesjonalni uczestnicy obrotu gospodarczego, musieli mieć bowiem świadomość naruszania swoim zachowaniem zakazu praktyk ograniczających konkurencję i to w typowej postaci, wprost przewidzianej w ustawie o ochronie konkurencji i konsumentów, jaką jest zmowa przetargowa. Przy braku przypadkowości w działaniach przedsiębiorców, jakie miały miejsce w opisywanym postępowaniu przetargowym, zachowanie przedsiębiorców jednoznacznie wskazywało na zamierzoną koordynację postępowania w przetargu, co jednoznacznie wskazuje na umyślny charakter działania. Istotne dla kwestii wysokości kary jest także i to, że porozumienie, które zostało zawarte w określonym celu, zostało wprowadzone w życie a także, że wywarło negatywne skutki na rynku. Wybór oferty konsorcjum (...) Sp. z o.o. i (...) S.A., a później ostatecznie oferty (...) S.A. nastąpił bowiem ze szkodą dla zamawiającego, który zmuszony został do wyłożenia wyższej kwoty ze środków publicznych na realizację zamówienia, niż gdyby istniała rzeczywista konkurencja między wszystkimi przedsiębiorcami. W ocenie Sądu nałożona na (...) S.A. kara w wysokości 1.717.184 zł jest karą adekwatną do stopnia naruszenia interesu publicznego. Przy czym z uwagi na to, że porozumienie zawarte między przedsiębiorcami nie eliminowało zupełnie konkurencji, gdyż na rynku, na którym zostało zawarte, nie występują znaczące bariery wejścia na rynek, kara nie została ustalona na wyższym poziomie. Okres naruszenia objęty decyzją nie był na tyle znaczący, aby mógł wpłynąć na podwyższenie kary. Zaprzestanie praktyki także nie mogło wpłynąć na zmniejszenie kary, gdyż nie wynikało ono z woli realnego odrzucenia porozumienia, ale z faktu, że nastąpiło zakończenia postępowania przetargowego. Zważywszy na fakt, że kara ma spełniać funkcje prewencyjno-wychowawcze, powinna ona stanowić taką dolegliwość dla strony, aby jej nałożenie skutkowało w przyszłości zapobieżeniem zaistnienia podobnych sytuacji. Kara ma bowiem zapobiegać ponownemu naruszeniu prawa konkurencji przez powoda w tej sprawie, ale także odstraszać innych przedsiębiorców przed podobnymi działaniami. Aby osiągnąć zaś ten skutek, wysokość kary nie może być symboliczna. Musi być ona odpowiednio odczuwalna i dolegliwa na tyle, aby przedsiębiorcom nie opłacało się zawierać podobnych porozumień, nawet w sytuacji potencjalnie wysokich korzyści jakie mogą uzyskać w wyniku realizacji niedozwolonego porozumienia. Dlatego kara nie mogła zostać wymierzona w symbolicznej wysokości. Jednocześnie potencjał ekonomiczny przedsiębiorcy wskazuje, że jest to kara do udźwignięcia i nie stanowi niemożliwego dla niego wydatku finansowego, w szczególności także nie niesie też ze sobą ryzyka wyeliminowania przedsiębiorcy z obrotu gospodarczego, gdyż jest znacznie mniejsza niż roczne zyski spółki (...) S.A., które wynoszą kilkaset milionów złotych. Nie zaistniały też w sprawie niniejszej także takie okoliczności, które uzasadniałyby obniżenie kary ze względu na podnoszony przez powoda zarzut, że do podstawy wymiaru kary należy brać pod uwagę przychód przedsiębiorcy osiągnięty ze sprzedaży dóbr mających związek z naruszeniem. Przy czym w tym zakresie powód wnioskował o uwzględnienie tylko tych dochodów, które uzyskał wyłącznie ze sprzedaży na rynku krajowym sprzętu komputerowego i oprogramowania do jednostek oświatowych, wskazując, że z tego tytułu uzyskał przychody w kwocie (...) zł. Założenie powoda w tym zakresie jest jednak błędne. Jakkolwiek jest zasadą, przyjętą przez ustawę o ochronię konkurencji i konsumentów, że wysokość kary odnoszona jest do całości przychodu osiągniętego przez przedsiębiorcę, to jednak akceptowane jest w orzecznictwie Sądu Najwyższego, że w sytuacji, gdy praktyka odnosi się do wąskiego wycinka działalności przedsiębiorcy, wysokość kary należy skorygować o wielkość przychodu z tego tylko segmentu działalności. Przy czym nie jest aprobowane uzależnienie wysokości nałożonej kary od przychodu osiągniętego z tej konkretnej praktyki, której decyzja dotyczy. Najczęściej przyjmuje się, że adekwatnym przychodem jest ten ze sprzedaży towarów, których dotyczyła praktyka, o ile ma on tylko nieznaczny udział w całkowitym przychodzie przedsiębiorcy. W sprawie niniejszej powód oczekiwał dostosowania kary do przychodów uzyskiwanych z dostaw sprzętu i oprogramowania komputerowego do jednostek oświatowych, przy czym jak sam przyznawał całą swoją działalności zasadza na dystrybucji sprzętu i oprogramowania komputerowego dla różnych podmiotów. Zdaniem Sądu ocena proporcjonalności nałożonej na powoda kary nie może ograniczać się jednak do przychodów z dostaw tylko dla jednostek oświatowych. To nie rodzaj kontrahenta winien determinować proporcjonalność kary, ale zasadniczy przedmiot działalności przedsiębiorcy, jakim jest dystrybucja sprzętu i oprogramowania komputerowego. To jest bowiem główny obszar działalności powoda, który sprzęt i oprogramowanie dystrybuuje na potrzeby różnych sektorów gospodarki. O ile więc niedozwolone porozumienie, którego stroną był powód, odnosiło się do zasadniczej dla niego działalności jaką jest dystrybucja sprzętu i oprogramowania komputerowego, to do tej działalności powoda winna odnosić się kara, a więc i przychód z tej działalności jest adekwatny do oceny jej proporcjonalności. Nie sposób przyjąć, że o ile powód uczestniczy w przetargach np. dla jednostek sądownictwa czy prokuratury lub też jednostek leczniczych i oferuje w nich sprzęt i oprogramowanie komputerowe, to dochody uzyskiwane z dystrybucji dla takich odbiorców nie powinny mieć znaczenia dla wymiaru kary za naruszenie konkurencji w przetargu na sprzęt dla oświaty. Wszak każda z tych aktywności gospodarczych powoda odnosi się do tej samej sfery jego działalności tj dystrybucji sprzętu i oprogramowania komputerowego. Skoro więc zasadniczo cały przychód przedsiębiorcy generowany jest przez dystrybucję sprzętu i oprogramowania komputerowego i w tym obszarze swojej zasadniczej aktywności gospodarczej powód dopuścił się naruszenia reguł konkurencji, to właśnie całkowity przychód winien stanowić podstawę dla wymiaru kary pieniężnej. Przy czym należy odnotować, że ze względu m.in. na niewielką szkodę dla uczestników rynku wynikającą z praktyki, Prezes UOKiK obniżył ostatecznie obliczoną karę o 35%, co zdaniem Sądu ostatecznie przesądza o jej proporcjonalności także z uwagi na skalę przychodu ze sprzedaży towarów, których dotyczyła praktyka. W tym stanie rzeczy, Sąd na podstawie art. 479 31a § 3 k.p.c. zmienił zaskarżoną decyzję w ten sposób, że zmienił opis rynku właściwego i zamiast „krajowego rynku hurtowych dostaw sprzętu komputerowego i oprogramowania dla jednostek oświatowych” wskazał „lokalny rynek hurtowych dostaw sprzętu komputerowego i oprogramowania dla jednostek oświatowych na obszarze województwa (...)”, a w pozostałej części w oparciu o przepis art. 479 31a § 1 k.p.c. odwołanie oddalił. Odnosząc się do zarzutu powoda zmierzającego do zakwestionowania ważności decyzji z uwagi na wątpliwości powoda związane z rzeczywistą datą wydania postanowienia o wszczęciu postępowania, to zdaniem Sądu zarzuty te nie znalazły potwierdzenia w stanie faktycznym sprawy. Zarzuty powoda pozostały jedynie w fazie spekulacji, bowiem brak jest jakichkolwiek dowodów nawet pośrednich, aby przyjąć za powodem, że decyzja została wydana w innej dacie niż widniejąca w jej treści. Próba zakwestionowania przez powoda daty wydania decyzji nie powiodła się, natomiast z treści dokumentów przedstawionych przez organ, w szczególności Informacji Biura Kadr, Szkolenia i Organizacji UOKiK a także kopii listy obecności (k.625 akt sądowych) wynika, że podpisujący decyzję przedstawiciel delegatury UOKiK Z. J. w dniu 28 grudnia 2012r, tj w dacie wydania postanowienia o wszczęciu postepowania nie przebywał na urlopie ani na delegacji, a w dniu 28 grudnia 2012r podpisał listę obecności (k.625), a więc wydanie postanowienia w tej dacie jest absolutnie wiarygodne. Okoliczność, że pozwany nie posiadał oryginałów listy obecności nie zmienia oceny tej okoliczności, gdyż logiczna jest argumentacja, że w świetle oddalenia przez Sąd wniosków dowodowych powoda, w tym zmierzających do zakwestionowania daty wszczęcia postępowania, racjonalna wydaje się decyzja, o likwidacji w 2016r tego dokumentu, łącznie z wszelką dokumentacja kadrową z tamtego okresu. O kosztach procesu Sąd orzekł na podstawie art. 100 kpc, zgodnie z którym w razie częściowego tylko uwzględnienia żądań koszty będą wzajemnie zniesione lub stosunkowo rozdzielone. Sąd może jednak włożyć na jedną ze stron obowiązek zwrotu wszystkich kosztów, jeżeli jej przeciwnik uległ tylko co do nieznacznej części swego żądania. W sprawie niniejszej Sąd zmienił zaskarżoną decyzję Prezesa UOKiK tylko w nieznacznym zakresie, tj w odniesieniu do oznaczenia rynku właściwego. Wobec tego należało uznać, że organ uległ tylko w nieznacznej części swojemu żądaniu oddalenia odwołania w całości. Zasadnicza i najistotniejsza część decyzji, czyli uznanie, że powód zawarł niedozwolone porozumienia oraz kara na niego nałożona z tego tytułu były prawidłowo ustalone przez organ w decyzji. W tym stanie rzeczy Sąd uznał za celowe obciążenie powoda całością kosztów poniesionych przez organ, a niezbędnych do celowej obrony. W tym wypadku były to tylko koszty zastępstwa procesowego przed sądem I i II instancji oraz postępowania zażaleniowego przed SN w stawce minimalnej, ustalone w oparciu o przepis § 14 ust. 2 pkt 3, w zw z § 10 ust 1 pkt 2 i ust 2 pkt 2 Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z 22 października 2015r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (Dz.U. 2015, poz. 1804 z zm.). przy czym koszty postępowania przed sądem I instancji to kwota aktualnie obowiązujących kosztów tj 720 zł, przed Sądem II instancji to kwota tj 270 zł (75 % stawki obwiązującej w dacie wniesienia apelacji, czyli od kwoty 360 zł) oraz kwota 360 zł za postępowanie zażaleniowe przed SN (50% stawki minimalnej obowiązującej w dacie wniesienia zażalenia do SN, czyli od kwoty 720 zł). Łączna suma tych kosztów to kwota 1.350 zł i taką kwotę Sąd zasądził od (...) S.A. na rzecz Prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów tytułem zwrot kosztów wynagrodzenie pełnomocnika pozwanego Wyrok został wydany na posiedzeniu niejawnym w oparciu o treść przepisu art. 15 zzs2 ustawy o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych z dnia 2 marca 2020 r. (Dz.U. z 2020 r. poz. 374), w myśl którego jeżeli w sprawie rozpoznawanej według przepisów Kodeksu postępowania cywilnego postępowanie dowodowe zostało przeprowadzone w całości, sąd może zamknąć rozprawę i wydać orzeczenie na posiedzeniu niejawnym po uprzednim odebraniu od stron lub uczestników postępowania stanowisk na piśmie. W sprawie niniejszej postępowanie dowodowe zostało przeprowadzone w całości, a Sąd w trybie powołanego przepisu uprzedził strony o planowanym zamknięciu rozprawy i wydaniu wyroku na posiedzeniu niejawnym oraz zakreślił termin na zajęcie stanowisk przed zamknięciem rozprawy (k. 802). Pełnomocnicy powoda i pozwanego skorzystali z uprawnienia i przedstawili Sądowi stanowiska w tym trybie. Wobec powyższego w dniu 29 września 2020r Sąd zamknął rozprawę i wydał wyrok na posiedzeniu niejawnym. SSO Małgorzata Perdion-Kalicka
XVII AmA 28/14
(...) Centrum Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością (dawniej Przedsiębiorstwo (...) Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością) z siedzibą w K.
XVII AmA 27/19
Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów decyzją z dnia 25 czerwca 2019 roku nr (...) orzekł: Stosownie do art.

Need to analyze how this precedent applies to your matter?

Cross-reference this judgment against statutes, commentaries, and subsequent citing case law inside Legislator AI.

Open in Legislator →

Full text

Sygn. akt XVII AmA 11/19

WYROK W IMIENIU

RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 20 maja 2020 r. Sąd Okręgowy w Warszawie, XVII Wydział Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów w składzie: Przewodniczący – Sędzia SO Anna Maria Kowalik Protokolant – st. sekr. sądowy Joanna Preizner po rozpoznaniu 20 maja 2020 r. w Warszawie na rozprawie sprawy z powództwa (...) spółki z ograniczoną odpowiedzialnością we W. przeciwko Prezesowi Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów z udziałem (...) spółki akcyjnej we W., (...) spółki akcyjnej we W., (...) spółki akcyjnej we (...) spółki z ograniczoną odpowiedzialnością we W. o zawarcie porozumienia ograniczającego konkurencję i nałożenie kary pieniężnej na skutek odwołania powódki od decyzji Prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów z 25 października 2013 r.

Nr RWR 31/2013 1. zmienia zaskarżoną decyzję w punkcie pierwszym w ten sposób, że w opisie czynu zamiast sformułowania „na krajowym rynku hurtowych dostaw sprzętu komputerowego i oprogramowania dla jednostek oświatowych” nakazuje wpisać „na lokalnym rynku hurtowych dostaw sprzętu komputerowego i oprogramowania dla jednostek oświatowych na obszarze województwa (...)”;

2. oddala odwołanie w pozostałej części;

3. zasądza od (...) sp. z o.o. we W. na rzecz Prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów kwotę 720,00 zł (siedemset dwadzieścia złotych) tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego. Sędzia SO Anna Maria Kowalik Sygn. akt XVII AmA 11/19

UZASADNIENIE

Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów -Delegatura we W., po przeprowadzeniu postępowania antymonopolowego, decyzją z dnia 25 października 2013 roku nr RWR 31/2013: I. na podstawie art. 11 ust. 1 i 2 w zw. z art. 6 ust. 1 pkt 7 ustawy z dnia 16 lutego 2007 r. o ochronie konkurencji i konsumentów (Dz.U. Nr 50, poz. 331 ze zm.) (dalej: u.o.k.i.k) oraz stosownie do art. 33 ust. 6 tej ustawy i § 4 ust. 1 rozporządzenia Prezesa Rady Ministrów z dnia 1 lipca 2009 r. w sprawie właściwości miejscowej i rzeczowej delegatur Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów (Dz.U.

Nr 107, poz. 887 ze zm.) uznał za praktykę ograniczającą konkurencję na krajowym rynku hurtowych dostaw sprzętu komputerowego i oprogramowania dla jednostek oświatowych, porozumienie pomiędzy przedsiębiorcami: 1. (...) S.A. z siedzibą we W., 2. (...) S.A. z siedzibą we W., 3. (...) S.A. z siedzibą we W., 4. (...) sp. z o.o. z siedzibą we W., 5. (...) sp. z o.o. z siedzibą we W. (obecnie (...) sp. z o.o.), 6. (...) S.A. z siedzibą we W. polegające na uzgodnieniu warunków składanych ofert, w szczególności w zakresie cen jak i zasad postępowania, w postępowaniu przetargowym przeprowadzonym w 2011 r. przez Województwo (...) – Urząd Marszałkowski Województwa (...) (dalej Zamawiający) pn.:

„ Dostawa sprzętu komputerowego dla szkół i bibliotek biorących udział w projekcie pn.: (...) (znak sprawy (...)), mające na celu doprowadzenie do wyboru przedsiębiorcy, który zaoferował wyższą cenę za wykonanie zamówienia, co stanowi praktykę ograniczającą konkurencję z art. 6 ust. 1 pkt 7 u.o.k.i.k. i stwierdził jej zaniechanie przez: - (...) S.A. i (...) sp. z o.o. z dniem 26 października 2011 r. - (...) S.A., (...) S.A., (...) sp. z o.o. (obecnie (...) sp. z o.o.) i (...) S.A. z dniem 15 grudnia 2011 r.; II. na podstawie art. 106 ust. 1 pkt 1 u.o.k.i.k oraz stosownie do art. 33 ust. 6 tej ustawy nałożył na wskazanych przedsiębiorców karę pieniężną za naruszenie zakazu określonego w art. 6 ust. 1 pkt 7 wymienionej ustawy, w zakresie opisanym w pkt I Decyzji, w następującej wysokości: 1. (...) S.A. z siedzibą we W.

– 1 717 184 zł, 2. (...) S.A. z siedzibą we W. – 118 895 zł (obecnie (...) S.A. w upadłości układowej); 3. (...) S.A. z siedzibą we W. - 88 312 zł, 4. (...) sp. z o.o. z siedzibą we W. – 13 341 zł, 5. (...) sp. z o.o. z siedzibą we W. (obecnie (...) sp. z o.o.) – 3 415 zł. Od powyższej Decyzji odwołanie złożyła (...) spółka z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą we W. (dalej powódka), w którym zaskarżyła Decyzję w części, tj. w całości w pkt I oraz w pkt II w zakresie nakładającym na powódkę karę pieniężną w wysokości 13 341 zł.

Powódka zarzuciła Decyzji Prezesa UOKiK:

1. naruszenie przepisów prawa materialnego, a to art. 6 ust. 1 pkt 7 w zw. z art. 1 ust. 1 oraz art. 8 ust. 1 pkt 4 u.o.k.i.k poprzez ich błędną wykładnię zakładającą, że złożenie odrębnych ofert w postępowaniu o udzielenie zamówienia publicznego (w trybie przetargu nieograniczonego) przez spółki powiązane jest praktyką antykonkurencyjną (tj. nakierowaną na wyeliminowanie lub ograniczenie konkurencji);

2. naruszenie przepisów postępowania, które wpłynęło na wynik sprawy, to:

a) art. 105 k.p.a. w zw. z art. 83 i art. 93 u.o.k.i.k poprzez wszczęcie i prowadzenie postępowania pomimo upływu ustawowego terminu;

b) art. 107 § 3 k.p.a. w zw. z art. 231 i art. 233 k.p.c. oraz art. 84 u.o.k.i.k poprzez brak wskazania dlaczego organ odmówił wiarygodności zeznaniom świadków i stron oraz przekroczenie wskazań doświadczenia życiowego i zasad logiki przy ocenie tych wyjaśnień, a także wyciąganiu wniosków na podstawie domniemań – w wyniku czego urząd antymonopolowy doszedł do błędnych ustaleń co do motywów działań stron. W oparciu o przedstawione zarzuty powódka wniosła o : I. uwzględnienie odwołania i uchylenie Decyzji w całości II. przyznanie od strony pozwanej - Prezesa UOKiK na rzecz powódki zwrotu kosztów postępowania według norm przepisanych.

Ponadto wniosła o zarządzenie dołączenia do akt niniejszej sprawy, akt postępowania prowadzonego przez Prezesa UOKIK Delegaturę we W. o nr (...) oraz akt postępowania o udzielenie zamówienia publicznego na „ Dostawę sprzętu komputerowego dla szkół i bibliotek biorących udział w projekcie pn.: (...)”, jak też przeprowadzenie dowodów z dokumentów zebranych w wyżej wymienionych aktach oraz innych dowodów, jak podała, powołanych w odwołaniu. Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów w odpowiedzi wniósł o oddalenie odwołania i zasądzenie od powódki kosztów zastępstwa postępowania według norm przepisanych.

Podtrzymał w całości stanowisko wyrażone w zaskarżonej Decyzji. Zainteresowani nie zajęli stanowiska w sprawie. Sąd Okręgowy po rozpoznaniu odwołania powódki od Decyzji Prezesa UOKIK wyrokiem z 28 stycznia 2016 r. (sygn. akt XVII AmA 12/14) oddalił odwołanie i obciążył powódkę kosztami zastępstwa procesowego. Apelację od powyższego wyroku wniosła powódka, zaskarżając wyrok w całości i wnosząc o jego zmianę poprzez uchylenie zaskarżonej Decyzji w całości, ewentualnie o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania sądowi I instancji.

Na skutek rozpoznania apelacji, wyrokiem z 29 listopada 2017 r. (sygn. akt VII ACa 956/17), Sąd Apelacyjny w Warszawie uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę Sądowi Okręgowemu w Warszawie – Sądowi Ochrony Konkurencji i Konsumentów do ponownego rozpoznania, pozostawiając temu Sądowi rozstrzygnięcie o kosztach postępowania apelacyjnego. Sąd Apelacyjny w Warszawie uznał, że Sąd Okręgowy nie rozpoznał istoty sprawy. W uzasadnieniu do wyroku stwierdzono, że przy ponownym rozpoznaniu sprawy Sąd Okręgowy – Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów powinien:

a) uzupełnić luki analityczne wskazane w treści uzasadnienia, kierując się wyrażonymi w orzecznictwie sądów unijnych zasadą, że istnienie wątpliwości po stronie sądu, musi być rozstrzygane na korzyść przedsiębiorstwa będącego adresatem Decyzji stwierdzającej naruszenie;

b) zbadać, czy zmiana uwarunkowań gospodarczych w okresie między zgłoszeniem ofert w przetargu a ujawnieniem ich treści, na którą powoływali się adresaci decyzji stanowić może racjonalne wyjaśnienie dla rezygnacji przez konsorcjum (...) S.A. – (...) (...) z nawiązania stosunku kontraktowego, w braku porozumienia ograniczającego konkurencję;

c) badając zagadnienie antykonkurencyjnej motywacji powoda wziąć pod uwagę wnioski wynikające z analizy relacji istniejących pomiędzy ryzykiem utraty wadium a zróżnicowaniem wysokości kwot, na które opiewały poszczególne oferty;

d) poddać analizie kwestię umocowania Dyrektora Delegatury do wydania przedmiotowej Decyzji. Przy czym badając kwestię dopuszczalności zmiany sposobu określenia geograficznego rynku właściwego w treści Decyzji poddać analizie zwłaszcza kwestię substytucji podaży. Według Sądu Apelacyjnego w Warszawie na przedmiotowej płaszczyźnie Sąd Okręgowy – Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów powinien kierować się stanowiskiem Sądu Najwyższego wyrażonym w powołanym postanowieniu z 5 lutego 2015 r.;

e) uwzględnić, iż ewentualnemu ustaleniu, że powód uczestniczył w porozumieniu ograniczającym konkurencję towarzyszyć musi precyzyjny opis jego zachowań, które zostały uznane za naruszające prawo antymonopolowe;

f) wziąć pod uwagę również to, że może wystąpić sytuacja, w której zarzut naruszenia zakazu zawierania porozumień ograniczających konkurencję uzasadniony jest tylko w stosunku do niektórych z adresatów Decyzji. Z kolei jako niezasadny, Sąd Apelacyjny w Warszawie uznał zarzut dotyczący naruszenia przez Sąd Okręgowy reguł analitycznych wywodzonych z koncepcji single economic unit oraz zarzut naruszenia art. 93 u.o.k.i.k. poprzez uznanie przez Sąd Okręgowy, iż nie doszło do przedawnienia możliwości wszczęcia postępowania administracyjnego a w konsekwencji wydania Decyzji przez Prezesa UOKiK.

W międzyczasie Sąd Apelacyjny w Warszawie w wyroku z 5 października 2017 r. (sygn. akt VI ACa 733/16), rozpoznając apelację (...) S.A. od wyroku Sądu Okręgowego w Warszawie z 17 listopada 2015 r. (sygn. akt XVII AmA 10/14) oddającego odwołanie powoda od tej samej Decyzji Prezesa UOKiK, rozstrzygnął kwestię rynku właściwego w aspekcie geograficznym, przesądzając, że rynek ten został w Decyzji ustalony niewłaściwie jako krajowy rynek hurtowych dostaw sprzętu komputerowego i oprogramowania dla jednostek oświatowych, podczas gdy powinien zostać określony jako rynek lokalny, albowiem praktyka ujawniła się na rynku o charakterze lokalnym.

W ocenie Sądu Apelacyjnego wynika to z faktu, że przedmiotem przetargu ogłoszonego przez Województwo (...) – Urząd Marszałkowski Województwa (...) było wyznaczenie dostawcy sprzętu komputerowego i oprogramowania dla jednostek oświatowych (...). Toteż zainteresowanymi w przetargu były podmioty mające swoje siedziby i aktywnie działające na terenie (...), albowiem takie postanowienia zamówienia jak przykładowo te mówiące o konieczności wykonywania napraw gwarancyjnych w miejscu eksploatacji sprzętu tworzyły rzeczywiste bariery do udziału w przetargu dla podmiotów spoza obszaru województwa (...).

Brak było też według Sądu Apelacyjnego dowodu wskazującego na zakłócenie działalności konkurencyjnej na rynku krajowym, pomimo ogólnokrajowej działalności przedsiębiorstw, które zgłosiły się do przetargu oraz ogólnokrajowego zasięgu ogłoszenia o przetargu. Sąd Apelacyjny wskazał więc, że przy takim ustaleniu rynku właściwego, organem uprawnionym do wydania Decyzji, zgodnie z § 4 ust. 1 rozporządzenia Prezesa Rady Ministrów z 1 lipca 2009 r. w sprawie właściwości miejscowej i rzeczowej delegatur UOKIK był Dyrektor Delegatury we W..

Z tego względu Sąd zmienił zaskarżony wyrok w ten sposób, że zmienił Decyzję Prezesa UOKiK w punkcie pierwszym w zakresie określenia rynku właściwego z „krajowego rynku hurtowych dostaw sprzętu komputerowego i oprogramowania dla jednostek oświatowych” na „lokalny rynek hurtowych dostaw sprzętu komputerowego i oprogramowania dla jednostek oświatowych na obszarze województwa (...)”. Jednocześnie Sąd Apelacyjny zgodził się, że pomiędzy spółkami należącymi do dwóch grup kapitałowych, które utworzyły trzy konsorcja uczestniczące w przetargu na dostawę sprzętu komputerowego dla szkół i bibliotek biorących udział w projekcie p.n.: (...) e-szkoła, doszło do zawarcia porozumienia co do warunków cenowych podanych w złożonych przez nie ofertach i co do dalszego postępowania w toku przetargu mającego prowadzić do wyboru konsorcjum, które zaoferowało wyższą cenę za wykonanie zamówienia.

Powyższe stanowisko zostało zaakceptowane w wyroku Sądu Najwyższego z 19 listopada 2019 roku, (sygn. akt I NSK 84/18), wydanego na skutek rozpoznania skargi kasacyjnej (...) S.A. od wyroku Sądu Apelacyjnego w Warszawie z 5 października 2017 roku. Z kolei pozwany złożył zażalenie na rozstrzygnięcie Sądu Apelacyjnego w Warszawie zawarte w wyroku z 29 listopada 2017 r., sygn. VII ACa 956/17, w przedmiocie uchylenia zaskarżonego wyroku Sądu Okręgowego w Warszawie – Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów z 28 stycznia 2016 r., sygn.

XVII AmA 12/14 i przekazania sprawy temu Sądowi do ponownego rozpoznania, wnosząc o uchylenie zaskarżonego wyroku Sądu Apelacyjnego i przekazanie mu sprawy do ponownego rozpoznania. Pozwany wskazał w zażaleniu m.in., że Sąd Apelacyjny w Warszawie pominął okoliczność, iż w sprawie tego samego co w niniejszej sprawie porozumienia ograniczającego konkurencję, stwierdzonego decyzją pozwanego nr (...) z dnia 25 października 2013 r., wydano prawomocne orzeczenie Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 5 października 2017 r. sygn. VI ACa 733/16, podczas gdy fakt zawarcia tego porozumienia, jak również fakt prawidłowego umocowania Dyrektora Delegatury we W. do wydania zaskarżonej Decyzji uznać należy za ustalone wymienionym wyrokiem.

Postanowieniem z 30 stycznia 2019 r., (sygn. akt I NSZ 2/18), Sąd Najwyższy oddalił zażalenie, wskazując w jego uzasadnieniu, iż wprawdzie nieprawidłowe jest uznanie przez Sąd Apelacyjny, że Sąd Okręgowy nie rozpoznał istoty sprawy, aczkolwiek Sąd Okręgowy oparł się na ustaleniach UOKIK, nie dokonując we własnym zakresie rekonstrukcji podstawy faktycznej i nie przeprowadził postępowania dowodowego, choć wiele przyjętych przez Prezesa UOKIK założeń, powtórzonych przez SOKIK było spornych. Tym samym wykazane przez Sąd Apelacyjny uchybienia i luki, w tym naruszenie zasad przeprowadzenia dowodów powodują potrzebę przeprowadzenia postępowania dowodowego w całości.

Sąd Najwyższy stwierdził przy tym, iż wskutek kasatoryjnego wyroku Sądu odwoławczego, Sąd I instancji będzie związany prawomocnym wyrokiem Sądu Apelacyjnego w Warszawie z 5 października 2017 r. Byłby nim też związany Sąd Apelacyjny w przedmiotowej sprawie, gdyby jego orzeczenie miało charakter reformatoryjny. Sąd Najwyższy wskazał, że w ponownym postępowaniu przed Sądem I instancji, Sąd będzie mógł usunąć wady w postaci błędów ustaleń faktycznych wskazanych w uzasadnieniu zaskarżonego zażaleniem wyroku Sądu Apelacyjnego.

W tej sytuacji, kwestię rynku właściwego a tym samym umocowania Dyrektora Delegatury we W. do wydania zaskarżonej Decyzji, należało uznać za wiążącą również dla Sądu Okręgowego rozpoznającego niniejszą sprawę. Postanowieniem z 8 kwietnia 2019 roku Sąd umorzył postępowanie wobec (...) S.A. wobec jej wykreślenia z rejestru przedsiębiorców Krajowego Rejestru Sądowego 4 września 2018 roku (k. 386 akt sąd.). Po ponownym rozpoznaniu sprawy, Sąd Okręgowy – Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów ustalił następujący stan faktyczny: (...) sp. z o.o., (...) S.A. i (...) sp. z o.o. były powiązane między sobą osobowo.

Prezesem Zarządu trzech wymienionych spółek była ta sama osoba - D. S., który był również większościowym wspólnikiem (...) sp. z o.o. i (...) sp. z o.o. Ponadto istniały także powiązania kapitałowe pomiędzy spółkami - (...) S.A. była mniejszościowym udziałowcem (...) sp. z o.o. oraz (...) sp. z o.o. Wszystkie trzy wymienione spółki miały siedziby pod tym samym adresem, w tym samym budynku, przy pl. (...) we W. (dowód: karta 43, 57 i 61 t.2 akt głównych). Kolejne trzy spółki - (...) S.A., (...) S.A. i (...) S.A. (wcześniej (...) Sp. z o.o.) w trakcie opisanego niżej postępowania przetargowego były powiązane osobowo:

Prezesem Zarządu (...) S.A. i (...) S.A. była ta sama osoba - M. J. (1) będący jednocześnie większościowym (...) Sp. z o.o. W okresie przed ogłoszeniem przedmiotowego przetargu oraz w czasie trwania procedury przetargowej, wszystkie trzy wymienione spółki miały siedziby pod tym samym adresem, przy ul. (...) we W. (dowód: karta 30, 35, 181 akt (...) stanowiących t.1 akt głównych). Dnia 3 sierpnia 2011 roku Zamawiający - Województwo (...) – Urząd Marszałkowski Województwa (...) - opublikował w Biuletynie Informacji Publicznej ogłoszenie o przeprowadzeniu postępowania przetargowego w trybie przetargu nieograniczonego pn.:

„Dostawa sprzętu komputerowego dla szkół i bibliotek biorących udział w projekcie pn.: (...) e-S. (dalej: „ (...) e-Szkoła"), znak sprawy (...) (dowód: karta 264-265 akt (...) stanowiących t. 1 akt głównych; formularz z ogłoszeniem Zamawiającego dot. przedmiotowego przetargu -karta 200-204 załącznika do akt głównych „Dokumenty przetargowe”). Warunki tego przetargu zostały określone w Specyfikacji Istotnych Warunków Zamówienia (SIWZ) (dowód: SIWZ, karta 174-199 załącznika do akt głównych „Dokumenty przetargowe”).

W związku z ogłoszeniem wskazanego wyżej postępowania przetargowego, w wyniku bezpośrednich ustaleń pomiędzy D. S. - Prezesem Zarządu spółek (...) Sp. z o.o. i (...) Sp. z o.o. a M. J. (1) - Prezesem Zarządu spółek (...) S.A., (...) S.A., doszło do utworzenia dwóch konsorcjów: - (...) sp. z o.o. oraz (...) S.A. (lider konsorcjum), - (...) Sp. z o.o. oraz (...) S.A. (lider konsorcjum), których celem był wspólny start w wymienionym wyżej przetargu, jednak poprzez złożenie dwóch niezależnych od siebie ofert. Ponadto w związku z ogłoszeniem wskazanego wyżej postępowania przetargowego w wyniku bezpośrednich ustaleń pomiędzy D.

S. - Prezesem Zarządu spółki (...) S.A. a K. C. - Prezesem Zarządu (...) Sp. z o.o. doszło do utworzenia kolejnego konsorcjum: - (...) S.A. oraz (...) Sp. z o.o. (lider konsorcjum), którego celem było złożenie wspólnej oferty również do ww. przetargu. (dowód: karta 104, 123 i 134 akt (...) stanowiących t. 1 akt głównych oraz karta 18-19, 26, 38, 42, 56 t.2 akt głównych). Kancelaria (...) z siedzibą we W. przy ul.(...) wykonywała na rzecz ww. podmiotów usługi polegające na przygotowaniu umów konsorcjum, dokumentów związanych ze wspólnym udziałem ww. spółek w przedmiotowym przetargu, w tym dokumentów pełnomocnictw.

Bezpośrednim wykonawcą tych usług była radca prawny M. J. (2) zatrudniona w ww. kancelarii prawnej (dowód: karta 68 akt (...) stanowiących t. 1 akt głównych oraz karta 62-63 t.2 akt głównych). W międzyczasie, od września 2011 r. rozpoczął się trend wzrostowy kursu walut USD i euro, trwający przynajmniej do końca tego roku, zaś w październiku 2011 r. pojawiły się w mediach informacje na temat wzrostu cen części komputerowych w związku z powodzią jaka miała miejsce w T. (dowód: karta 184 t.2 akt głównych - kurs EUR i USD w trzecim kw. 2011 r.; doniesienia medialne karta 294 akt (...) stanowiących t. 1 akt głównych).

Do postępowania przetargowego, o którym wyżej mowa przystąpiły ostatecznie następujące podmioty (wykonawcy):

1. konsorcjum: (...) S.A., (...) sp. z o.o., 2. (...) S.A., 3. konsorcjum: (...) sp. z o.o., (...) S.A., 4. konsorcjum: (...) S.A., (...) sp. z o.o. (dowód: karta 264-265 akt (...) stanowiących t. 1 akt głównych; formularze ofert złożone przez poszczególnych wykonawców - uczestników postępowania przetargowego, tj.: formularz oferty wykonawcy (...) S.A. (karta: 26-38 załącznika do akt głównych „Dokumenty przetargowe"), formularz oferty konsorcjum (...) S.A. - (...) Sp. z o.o. (karta 39-54 załącznika do akt głównych „Dokumenty przetargowe"), formularz oferty konsorcjum (...) Sp. z o.o. - (...) S.A. (karta: 55-68 załącznika do akt głównych „Dokumenty przetargowe"), formularz oferty konsorcjum (...) S.A. - (...) Sp. z o.o. (karta: 69-82 załącznika do akt głównych „Dokumenty przetargowe")).

Wymienione podmioty wchodzące w skład konsorcjów złożyły swoje oferty wraz z innymi dokumentami 26 października 2011 r. Każda oferta, zgodnie z wymaganiem, została zabezpieczona wadium w wysokości 250.000 zł w formie gwarancji ubezpieczeniowej (dowód: karta 54, 68, 82 załącznika do akt głównych „Dokumenty przetargowe" - dokumenty stwierdzające udzielenie wykonawcy gwarancji przez (...) S.A. dołączone do dokumentacji ofertowej trzech konsorcjów; pisma karta 408- 410 akt sąd.). Adnotacja potwierdzająca przyjęcie w sekretariacie Zamawiającego dokumentów ofertowych z konsorcjów (...) S.A. - (...) sp. z o.o. i (...) sp. z o.o. - (...) S.A. wskazuje, iż powyższe czynności miały miejsce 26 października 2011 r. o godz. 10.30, natomiast 10 minut później, tj. o godz. 10.40 przyjęto ofertę konsorcjum (...) S.A. - (...) Sp. z o.o. (dowód: koperty z ofert wraz z oznaczeniem daty i godz. złożenia do sekretariatu Zamawiającego: karta 94-99 t.2 akt głównych).

Dnia 26 października 2011 r. nastąpiło otwarcie wszystkich czterech ofert złożonych w przedmiotowym przetargu. Zamawiający podał do wiadomości wszystkich wykonawców: nazwy (firmy) oraz adresy wykonawców, a także informacje dotyczące ceny, terminu wykonania zamówienia, okresu gwarancji i warunków płatności zawartych w ofertach. Ogłoszono więc, że: - konsorcjum (...) S.A., ul. (...) we W. oraz (...) Sp. z o.o., pl. (...) we W. podało cenę 10.449.800,00 zł, - konsorcjum (...) Sp. z o.o., ul. (...) we W. oraz (...) S.A., pl. (...) we W. podało cenę 11.006.088,59 zł, - (...) S.A. we W. podało cenę 11.333.072,40 zł, - konsorcjum (...) S.A., ul. (...) we W. oraz (...) Sp. z o.o., pl. (...) we W. podało cenę 12.767.400,00 zł.

Złożone przez konsorcja dokumenty zawierały podobne elementy lub omyłki, istotne w kontekście niniejszej sprawy, tj.: - formularz ofertowy konsorcjum (...) Sp. z o.o. i (...) S.A. zawierał błędny NIP spółki (...) Sp. z o.o., który był numerem NIP spółki (...) S.A. (dowód: karta 55 załącznika do akt głównych „Dokumenty przetargowe” - formularz oferty z oznaczonym błędnym nr NIP); - pełnomocnictwo do reprezentacji w postępowaniu udzielone przez konsorcjum (...) S.A. i (...) Sp. z o.o. zawierało błędny NIP spółki (...) Sp. z o.o., który był numerem NIP spółki (...) S.A. (dowód: karta 70 załącznika do akt głównych „Dokumenty przetargowe” - pełnomocnictwo z oznaczonym błędnym nr NIP); - pełnomocnictwa złożone do ofert wszystkich trzech konsorcjów zawierały te same błędy merytoryczne, ponieważ w ich treści powołano się na ustawę Prawo zamówień publicznych, podając Dziennik Ustaw z 2006 r.

Nr 164 poz. 1163, podczas gdy prawidłowym oznaczeniem na dzień składania ofert w postępowaniu był Dz. U. z 2010 r. Nr 113 poz. 759, a także w ich treści wskazano na uprawnienie pełnomocników do składania protestów, podczas gdy ten środek ochrony prawnej został ostatnią nowelizacją ustawy zlikwidowany (dowód: karta 40, 68, 70, załącznika do akt głównych „Dokumenty przetargowe" -pełnomocnictwa wystawione przez przedsiębiorców z trzech konsorcjów z oznaczonymi identycznymi ww. błędami); - dokument pn. Wykaz dostaw, złożony przez konsorcja, posiada taki sam układ graficzny i został sporządzony tą samą czcionką (dowód: karta 52, 66, 81 załącznika do akt głównych „Dokumenty przetargowe" - formularze dokumentów pn.

„Wykaz dostaw” dołączone do dokumentacji ofertowej trzech konsorcjów); - dokumenty referencyjne w zakresie realizacji dostarczania sprzętu komputerowego, załączone przez poszczególne konsorcja zostały wystawione wzajemnie pomiędzy liderami trzech konsorcjów, tj. (...) S.A. dokonywał dostaw na rzecz (...) S.A., (...) S.A. na rzecz (...) S.A., a (...)Sp. o.o. na rzecz (...) S.A. (dowód: karta 53, 67, 81-82 załącznika do akt głównych „Dokumenty przetargowe" - listy referencyjne dołączone do dokumentacji ofertowej trzech konsorcjów); - dokumenty stwierdzające gwarancje ubezpieczeniowe, załączone do ofert każdego z konsorcjum, zostały wystawione jednego dnia - 25 października 2011 r., na ten sam okres czasu, tj. od 26 października 2011 r. do 25 grudnia 2011 r., przez tego samego ubezpieczyciela (...) S.A. a dodatkowo zostały oznaczone kolejnymi numerami porządkowymi, tj. gwarancja ubezpieczeniowa wystawiona dla (...) S.A. otrzymała numer (...), gwarancja ubezpieczeniowa wystawiona dla (...) Sp. z o.o. otrzymała numer (...), a gwarancja ubezpieczeniowa wystawiona dla (...) S.A. otrzymała numer (...) (dowód: karta 54, 68, 82 załącznika do akt głównych „Dokumenty przetargowe" - dokumenty stwierdzające udzielenie wykonawcy gwarancji przez (...) S.A. dołączone do dokumentacji ofertowej trzech konsorcjów).

Oferty trzech konsorcjów zawierały braki formalne, toteż 9 listopada 2011 r. Zamawiający wezwał wszystkie trzy konsorcja do ich uzupełnienia: - konsorcjum (...) S.A. - (...) Sp. z o.o. wezwano do poprawienia błędu w pełnomocnictwie dla P. B. (stanowisko - menedżer projektów) oraz dostarczenia aktualnego zaświadczenia z ZUS potwierdzającego, że (...) S.A. nie zalega z opłacaniem składek na ubezpieczenie zdrowotne i społeczne - wystawionego nie wcześniej niż trzy miesiące przed upływem terminu składania ofert (dowód: kopia wezwania - karta 281-282 akt (...), które stanowią tom 1 akt głównych); - konsorcjum (...) Sp. z o.o. - (...) S.A. wezwano do uzupełnienia złożonej oferty poprzez dostarczenie następujących dokumentów: aktualnego zaświadczenia z ZUS potwierdzającego, że (...) Sp. z o.o. nie zalega z opłacaniem składek na ubezpieczenie zdrowotne i społeczne - wystawionego nie wcześniej niż trzy miesiące przed upływem terminu składania ofert oraz aktualnej informacji z Krajowego Rejestru Karnego dot. jednego z członków zarządu Wykonawcy - M.

B. (dowód: kopia wezwania - karta 278-279 akt (...), które stanowią tom 1 akt głównych); - konsorcjum (...) S.A. - (...) Sp. z o.o. wezwano do uzupełnienia złożonej oferty, poprzez uzupełnienie oświadczenia Wykonawcy (członka konsorcjum) - (...) Sp. z o.o. o braku podstaw do wykluczenia (dowód: kopia wezwania - karta 275 akt (...), które stanowią tom 1 akt głównych). Konsorcjum (...) Sp. z o.o. - (...) S.A. uzupełniło braki formalne pismem z 14.11.2011 r., przedkładając żądane przez Zamawiającego dokumenty: tj. zaświadczenie z ZUS (wystawione na dzień 23.08.2011 r. mieszczący się w ustalonym przez Zamawiającego 3-miesięczym okresie ważności) oraz stosowne zaświadczenie z Krajowego Rejestru Karnego (dowód: karta 272-273 akt (...), które stanowią tom 1 akt głównych).

Konsorcjum (...) S.A. - (...) Sp. z o.o. uzupełniło braki formalne pismem z dnia 17.11.2011 r., przedkładając żądany przez Zamawiającego dokument, tj. uzupełnienie oświadczenia Wykonawcy (członka konsorcjum) - (...) Sp. z o.o. o braku podstaw do wykluczenia (dowód: karta 267 akt (...), które stanowią tom 1 akt głównych). Konsorcjum (...) S.A. - (...) Sp. z o.o. uzupełniło braki formalne pismem z dnia 15.11.2011 r., do którego dołączono poprawiony formularz pełnomocnictwa oraz zaświadczenie z ZUS spółki (...) S.A., wystawione na dzień 14 listopada 2011 r. niemieszczący się w ustalonym przez Zamawiającego 3-miesięczym okresie ważności tj. od 26 lipca 2011 r. do 26 października 2011 r.

Pismo zostało podpisane przez pełnomocnika P. B., który potwierdził również za zgodność z oryginałem kopię zaświadczenia z ZUS (dowód: karta 270, 271 akt (...) stanowiących t. 1 akt głównych). Natomiast w prowadzonym równolegle przez Zamawiającego postępowaniu przetargowym pn. „Modernizacja centrów kształcenia zawodowego na(...)” (znak sprawy: (...)), spółka (...) S.A. we W., pismem z dnia 20 października 2011 r. złożyła wniosek o dopuszczenie do udziału w tym postępowaniu, załączając do wniosku m.in. zaświadczenie z ZUS o niezaleganiu w opłacaniu składek wystawione na dzień 23 sierpnia 2011 r. mieszczący się w ustalonym przez Zamawiającego w przetargu „(...)” 3-miesięczym okresie ważności tj. od 26 lipca 2011 r. do 26 października 2011 r.

Powyższe pismo zostało podpisane przez pełnomocnika P. B., który potwierdził również za zgodność z oryginałem kopię zaświadczenia z ZUS, tj. tą samą osobę, która była również pełnomocnikiem konsorcjum (...) w postępowaniu przetargowym będącym przedmiotem niniejszej sprawy (dowód: karta 283-293 akt (...) stanowiących t. 1 akt głównych). Dokumenty wystawione przez Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział we W. stwierdzające niezaleganie przez wykonawców z opłatami na ubezpieczenia zdrowotne i społeczne, którymi dysponowali wszyscy wykonawcy, a które spełniały wymogi postawione w postępowaniu przetargowym „(...) zostały wystawione jednego dnia 23 sierpnia 2011 r. (...) S.A. wydano zaświadczenie numer (...) (dowód: kopia dokumentu karta 163 akt (...), które stanowią tom 1 akt głównych), (...) S.A. zaświadczenie numer (...) (dowód: kopia dokumentu karta 287 akt (...), które stanowią tom 1 akt głównych) a (...) Sp. z o.o. zaświadczenie numer (...) (dowód: kopia dokumentu karta 273 akt (...), które stanowią tom 1 akt głównych).

Przy czym ww. zaświadczenia dla (...) i (...) zostały przedłożone w postępowaniu przetargowym „(...)” a ww. zaświadczenie dla (...) tylko w postępowaniu „Modernizacja centrów kształcenia zawodowego na (...)”. Zgodnie z ogłoszonym dnia 23 listopada 2011 r. przez Zamawiającego wynikiem, zwycięzcą w przetargu „(...)” zostało konsorcjum z udziałem dwóch spośród ww. przedsiębiorców, tj.: (...) Sp. z o.o. i (...) S.A. Jednocześnie Zamawiający poinformował o wykluczeniu konsorcjum z udziałem (...) S.A. i (...) Sp. z o.o. z powodu niewykazania spełniania warunków udziału w postępowaniu poprzez nieprzedstawienie prawidłowego dokumentu potwierdzającego spełnienie warunków udziału w postępowaniu -zaświadczenia z ZUS o niezaleganiu z opłacaniem składek na ubezpieczenie społeczne i zdrowotne.

Przedłożone dnia 15 listopada 2011 przez (...) S.A. zaświadczenie z ZUS o niezaleganiu z płatnościami wystawiono na dzień 14 listopada 2011 r., tj. na dzień niemieszczący się w ustalonym przez Zamawiającego okresie ważności tego dokumentu. Ostatnim dniem, na który dokument ten powinien zostać wystawiony był 26 października 2011 r., tj. ostatni dzień terminu wyznaczonego na złożenie ofert. Tym samym złożone przez (...) S.A. zaświadczenie z ZUS w postępowaniu przetargowym „(...)" nie zostało uznane za prawidłowe (dowód: karta 265 akt (...) stanowiących t. l akt głównych).

Wyniki przetargu „(...)” kształtowały się zatem następująco: - konsorcjum (...) S.A. oraz (...) Sp. z o.o. z ceną 12.767.400,00 zł otrzymało punktację 86,20, - (...) S.A. z ceną 11.333.072,40 zł otrzymało punktację 97,11, - konsorcjum (...) Sp. z o.o., oraz (...) S.A., z ceną 11.006.088,59 zł otrzymało 100 punktów i tym samym wygrało. Z kolei konsorcjum (...) S.A., oraz (...) Sp. z o.o., z ceną 10.449.800,00 zł zostało wykluczone z przetargu (dowód: karta 265 akt (...) stanowiących t.1 akt głównych). (...) S.A. we W. (zw. dalej także (...) S.A. lub (...)) złożył pismem z 2 grudnia 2011 r. odwołanie do Prezesa Krajowej Izby Odwoławczej (dalej KIO) na czynność Zamawiającego w zakresie wskazanego wyżej rozstrzygnięcia przetargu i zarzucił ww. przedsiębiorcom wchodzących w skład wymienionych konsorcjów działanie w ramach zmowy przetargowej (dowód: odwołanie (...) do Prezesa KIO karta 18-29 akt (...) stanowiących t. l akt głównych).

Liderzy dwóch konsorcjów: (...) S.A. - (...) sp. z o.o. oraz (...) sp. z o.o. - (...) S.A., pismem z 5 grudnia 2011 r. przystąpili do odwołania jako uczestnicy postępowania po stronie Zamawiającego. Wnosząc przystąpienie do odwołania po stronie Zamawiającego, (...) S.A. oraz (...) Sp. z o.o. wnioskowali do Prezesa KIO o oddalenie odwołania złożonego przez (...) (dowód: karta 245-246 akt (...) stanowiących t. 1 akt głównych). Udzielając odpowiedzi na złożone przez (...) odwołanie Zamawiający uwzględnił w całości zarzuty odwołującego (...) (dowód: karta 216-217, 252-257 akt (...) stanowiących t. l akt głównych).

Uczestnicy postępowania, którzy przystąpili do odwołania po stronie Zamawiającego, tj. konsorcja: (...) S.A. - (...) Sp. z o.o. oraz (...) sp. z o.o. - (...) S.A. nie skorzystały z prawa do złożenia sprzeciwu co do uwzględnienia w całości przez Zamawiającego zarzutów odwołującego (tj. (...)), wobec czego Prezes KIO umorzył postępowanie odwoławcze postanowieniem z 13 grudnia 2011 r. (sygn. akt KIO 2574/11), wskazując jednocześnie, iż zgodnie z przepisem art. 186 ust. 3 ustawy Prawo zamówień publicznych, w przypadku umorzenia postępowania odwoławczego na skutek uwzględnienia przez Zamawiającego w całości zarzutów przedstawionych w odwołaniu, Zamawiający wykonuje, powtarza lub unieważnia czynności w postępowaniu o udzielenie zamówienia, zgodnie z żądaniem zawartym w odwołaniu (dowód: kopia postanowienia Prezesa KIO - karta 227-229 akt (...) stanowiących t.1 akt głównych).

Stosując się do powyższego rozstrzygnięcia Prezesa KIO oraz wskazanego przepisu , Zamawiający poinformował uczestników przedmiotowego postępowania przetargowego o ostatecznych wynikach postępowania przetargowego (pismo z dnia 15 grudnia 2011 r. l.dz. 2794/12/2011)), wskazując jako zwycięską ofertę firmy (...) S.A. Ponadto Zamawiający poinformował o odrzuceniu - na podstawie art. 89 ust. l pkt 3 ustawy Prawo zamówień publicznych ofert konsorcjów: (...) S.A. - (...) sp. z o.o. oraz (...) Sp. z o.o. - (...) S.A., w związku z uznaniem ich zachowań w toku postępowania przetargowego za czyn nieuczciwej konkurencji poprzez działanie sprzeczne z prawem i dobrymi obyczajami, naruszające interes innego przedsiębiorcy.

Zamawiający podtrzymał też decyzję o skutecznym wykluczeniu z postępowania konsorcjum (...) S.A. - (...) Sp. z o.o. na podstawie art. 24 ust. 2 pkt 4 ustawy Prawo zamówień publicznych, wobec braku wykazania spełnienia warunków udziału w postępowaniu (dowód: pismo Zamawiającego karta 219 akt (...) stanowiących t. 1 akt głównych). Ostateczne wyniki przetargu „(...)” kształtowały się zatem następująco: - oferta konsorcjum (...) S.A. oraz (...) Sp. z o.o. z ceną 12.767.400,00 zł została odrzucona, - (...) S.A. we W. z ceną 11.333.072,40 zł otrzymało 100 punktów, wygrywając, - oferta konsorcjum (...) Sp. z o.o., oraz (...) S.A., z ceną 11.006.088,59 zł została odrzucona, - konsorcjum (...) S.A., oraz (...) Sp. z o.o., z ceną 10.449.800,00 zł wykluczono z przetargu (dowód: karta 219 akt (...) stanowiących t.1 akt głównych). (...) sp. z o.o. jako lider jednego z konsorcjów skierował do Prezesa KIO pismo z 12 grudnia 2011 r., w którym wyjaśnił, że nie skorzystał z prawa do złożenia sprzeciwu w zakresie uwzględnienia przez Zamawiającego zarzutów odwołującego, kierując się przesłankami ekonomicznymi tj. 15% wzrostem kursu dolara, problemami z terminową realizacja dostaw, kilkudziesięcioprocentowym wzrost cen podzespołów będącym następstwem klęsk żywiołowych w T. (dowód: pismo (...)do KIO - karta 222 akt (...), które stanowią tom 1 akt głównych).

Z kolei lider drugiego konsorcjum, (...) S.A., wyjaśniając powody niezłożenia przedmiotowego sprzeciwu wskazał, iż z jego strony wniesienie sprzeciwu byłoby niecelowe z uwagi na fakt, iż zwycięska oferta zawierała niższą cenę od zaproponowanej przez konsorcjum z udziałem spółki (dowód: wyjaśnienia (...) S.A. - karta 230 t.2 akt głównych). Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów -Delegatura we W. przeprowadził postępowanie wyjaśniające w związku z powzięciem informacji opublikowanych w lokalnych mediach o sytuacji mającej miejsce w opisanym postępowaniu przetargowym organizowanym przez Województwo (...) - Urząd Marszałkowski Województwa (...) we W. pn.:

„Dostawa sprzętu komputerowego dla szkół i bibliotek biorących udział w projekcie pn.: (...)" (sygn. akt. (...), postanowienie o wszczęciu postepowania wyjaśniającego k. 1 akt (...) stanowiących t. 1 akt głównych). Z opublikowanych informacji wynikało, że uczestniczące w ww. przetargu podmioty mogły działać w ramach zmowy przetargowej (dowód: przykładowe wydruki z portali informacyjnych, karta 294 akt (...) stanowiących t. 1 akt głównych). W toku tego postępowania wypowiedział się m.in. (...) w piśmie z 18 stycznia 2012 r. (dowód: karta 3-8 akt (...) stanowiących t. 1 akt głównych).

Ponadto w ramach postępowania wyjaśniającego Prezes Urzędu przeprowadził kontrole u przedsiębiorców tworzących konsorcja, która miała na celu w szczególności uzyskanie informacji dotyczących okoliczności uczestnictwa poszczególnych podmiotów w przedmiotowym przetargu (dowód: protokoły kontroli: karta 52-53, 60-61, 108-109, 116-117, 132-133 akt post. wyjaśniającego o sygn. akt (...) stanowiących t. 1 akt głównych). W trakcie kontroli przedsiębiorców (za wyjątkiem (...) S.A.). odebrano wyjaśnienia od następujących osób: - w (...) S.A. od M.

J. (2) – pełnomocnika Prezesa Zarządu i M. S. - Dyrektora ds. Projektów i Przetargów Publicznych (w obecności pełnomocnika M. J. (2)) (k. 66- 69, 70- 73 akt post. wyjaśniającego o sygn. akt (...) stanowiących t. 1 akt głównych), - w (...) S.A. od P. M. (...) (w obecności pełnomocnika M. J. (2)) (k. 54- 56 akt post. wyjaśniającego o sygn. akt (...) stanowiących t. 1 akt głównych), - w (...) Sp. z o.o. od K. C. – Prezesa Zarządu oraz L. W. – pracownika prowadzącego sprawę przygotowań do przetargu (w obecności pełnomocnika M.

J. (2)) (k. 103- 106 akt post. wyjaśniającego o sygn. akt (...) stanowiących t. 1 akt głównych), - w (...) Sp. z o.o. od D. S. – Prezesa Zarządu (k. 123- 124 akt post. wyjaśniającego o sygn. akt (...) stanowiących t. 1 akt głównych), - w (...) Sp. z o.o. od D. S. – Prezesa Zarządu (k. 134- 135 akt post. wyjaśniającego o sygn. akt (...) stanowiących t. 1 akt głównych). Wyjaśnienia dotyczyły głównie okoliczności związanych z utworzeniem konsorcjów oraz przebiegiem prac nad przygotowaniem dokumentacji przetargowej w poszczególnych spółkach.

W wyjaśnieniach złożonych w imieniu (...) oraz w imieniu (...) tłumaczono zbieżności dotyczące wystawionych Spółkom gwarancji, korzystaniem przez nie z usług tej samej firmy brokerskiej (dowód: wyjaśnienia zawarte w załącznikach do protokołów kontroli karta 68 i 105 akt (...) stanowiących t.1 akt głównych). Wobec zebranego w toku postępowania wyjaśniającego materiału Prezes Urzędu postanowił zamknąć postępowanie wyjaśniające i wszcząć postępowanie antymonopolowe (dowód: karta 295-298 akt (...) stanowiących t. 1 akt głównych).

Dnia 28 grudnia 2012 r., postanowieniem (...) wszczęto postępowanie antymonopolowe w sprawie uznania za ograniczającą konkurencję praktykę polegającą na uzgodnieniu warunków składanych ofert, w szczególności w zakresie cen, jak i zasad postępowania, w postępowaniu przetargowym przeprowadzonym w 2011 r. przez Województwo (...) - Urząd Marszałkowski Województwa (...) pn.: „ Dostawa sprzętu komputerowego dla szkół i bibliotek biorących udział w projekcie pn.: (...)" (znak sprawy (...)), mających na celu doprowadzenie do wyboru przedsiębiorcy, który zaoferował wyższą cenę za wykonanie zamówienia, co może stanowić naruszenie art. 6 ust. l pkt 7 u.o.k.i.k. zakazującego zawierania porozumień, których celem lub skutkiem jest wyeliminowanie, ograniczenie lub naruszenie w inny sposób konkurencji, poprzez m.in. uzgadnianie przez przedsiębiorców przystępujących do przetargu warunków składanych ofert, w szczególności zakresu prac lub ceny.

Zarzuty postawiono (...) S.A., (...) S.A., (...) S.A., (...) sp. z o.o., (...) sp. z o.o., (...) S.A. (dowód: postanowienie k. 1- 2 t. 2 akt głównych (...)). Do materiałów postępowania antymonopolowego Prezes Urzędu zaliczył w całości materiały postępowania wyjaśniającego zawarte w aktach pod sygn. akt (...), które stanowią tom 1 akt głównych (dowód: karta 1-2 t.2 akt głównych). W związku z wszczęciem postępowania antymonopolowego, Spółki ustosunkowały się do zarzutu postawionego w ww. postanowieniu o wszczęciu postępowania antymonopolowego oraz przedstawiły żądane informacje.

Ponadto, pełnomocnik trzech przedsiębiorców ( (...) S.A., (...) S.A. i (...) S.A.) przedstawił stanowisko stron w sprawie po zakończeniu postępowania dowodowego. Przedmiotowe kwestie zostały przedstawione przez Spółki: - (...) S.A. - w pismach z dnia 17 stycznia 2013 r., 6 i 12 czerwca 2013 r., - (...) S.A. - w pismach z dnia 17 stycznia 2013 r. i 6, 12 i 13 czerwca 2013 r., - (...) S.A. - w pismach z dnia 6 i 12 czerwca 2013 r., - (...) Sp. z o.o. - w piśmie z dnia 18 stycznia 2013 r. i 4 czerwca 2013 r., - (...) Sp. z o.o. - w piśmie z dnia 18 stycznia 2013 r. i 6 czerwca 2013 r., - (...) S.A. - w piśmie z dnia 18 stycznia 2013 r. i 4 czerwca 2013 r., (dowód: karta 15-19, 21-26, 37-38, 41-42, 46-47, 55-56, 124-130, 131-143, 147-156, 157-163, 164-168, 169-178, 179-181, 184-191, 192-193,201-220, 221-231 t.2 akt głównych). (...) S.A. wskazała m.in., że konsorcjum (wraz z (...) Sp. z o.o.), mimo iż nie zgadzało się z wniesionym do Krajowej Izby Odwoławczej przez (...) S.A. we W. odwołaniem, nie wniosło sprzeciwu do KIO z powodu powodzi w T., która drastycznie zwiększyła ceny podzespołów komputerowych oraz wystąpiły znaczne zmiany kursu USD.

Jak wskazała Spółka, czynniki te spowodowały, że realizacja zamówienia mogłaby być przynieść straty (dowód: karta 55-56 t.2 akt głównych). (...) sp. z o.o. podniosła, że dostarczyła liderowi konsorcjum wszystkie wymagane dokumenty formalne i po wykluczeniu konsorcjum z postępowania przetargowego, rozważała możliwość domagania się odszkodowania od lidera konsorcjum spółki (...) S.A. z tytułu niedopełnienia formalności. Ze względu na współpracę pomiędzy członkami konsorcjum oraz potencjał sprzedażowy (...) S.A. zarząd spółki (...) Sp. z o.o. zrezygnował jednak z tego zamiaru (dowód: karta 37-38 t. 2 akt głównych). (...) Sp. z o.o. wskazała, że konsorcjum (wraz z (...) S.A.), mimo iż nie zgadzało się z wniesionym do Krajowej Izby Odwoławczej przez (...) S.A. we W. odwołaniem, nie wniosło sprzeciwu do KIO z racji tego, że oferta konsorcjum (...) była najdroższa i nawet gdyby KIO uwzględniło sprzeciw i tak oferta ta nie zostałaby wybrana (dowód: karta 41-42 t.2 akt głównych). (...) S.A., (...) S.A. i (...) S.A. we wspólnym stanowisku przedstawionym przez ustanowionego pełnomocnika - radcę prawnego Panią M.

J. (2) z Kancelarii (...) - po zapoznaniu się z materiałem dowodowym zebranym w niniejszej sprawie, w piśmie z dnia 12 czerwca 2013 r., zwróciły uwagę na szereg elementów, które w ich ocenie powinny zostać uwzględnione przy rozstrzyganiu w niniejszej sprawie. Wskazały, iż Zamawiający wymagał aby oferta składała się z Formularza oferty, sporządzonego według wzoru stanowiącego załącznik do SIWZ. Z tego powodu, formularze ofert, do których wykonawcy uzyskali wgląd w toku postępowania, sporządzone były według jednego wzoru i różniły się wyłącznie ceną.

Stąd, w opinii Spółek, wbrew więc twierdzeniom (...) S.A. jak i UOKiK Delegatura we W., podobieństwo ofert nie wskazuje na „zmowę” członków poszczególnych konsorcjów dotyczącą ustalenia treści ofert, a jedynie na spełnianie przez złożone oferty wymogów formalnych ustanowionych przez Zamawiającego. Spółki podniosły, iż brak jest pomiędzy nimi powiązań kapitałowych a jeśli chodzi o łącznik osobowy, to Prezes (...) S.A. M. J. (1), do grudnia 2012 r. był także Prezesem Zarządu (...) S.A. M. J. (1) nie kierował bezpośrednio działalnością operacyjną ww.

Spółek. W każdej z nich odrębnie działali managerowie, którzy mieli szeroki zakres kompetencji. W każdej ze Spółek funkcjonował dział zamówień publicznych, który miał odrębne numery telefonów oraz faksów, a ich pracownicy indywidualne adresy mailowe. Pracownicy tych działów (poza (...) Sp. z o.o.) uzyskali pełnomocnictwa do reprezentowania danej Spółki w ramach prowadzonego postępowania. Tylko pracownicy danej spółki i jej konsorcjanta mieli wiedzę dotyczącą treści składanej oferty. Pełnomocnik Spółek podniósł także, iż również błędy w pełnomocnictwach nie przesądzają o tym, iż w badanej sprawie doszło do zawarcia zakazanego przepisami ustawy o ochronie konkurencji i konsumentów porozumienia.

Stosowane wzory były bowiem opracowane kilka lat wcześniej nie tylko na użytek przedmiotowego przetargu. Z kolei fakt korzystania z usług jednej kancelarii prawnej nie miał - w opinii pełnomocnika - wpływu na sporne postępowanie w sprawie udzielenia zamówienia publicznego. Jak wyjaśnił, kancelaria nie bierze bowiem udziału w konstruowaniu dokumentów merytorycznych związanych z udziałem w postępowaniu ani nie posiada wiedzy odnośnie treści składanych ofert. Co do zarzutu jakoby wykazy dostaw numerowane były przez jedną osobę, wskazano, iż oferty każdego z konsorcjów były przygotowane odrębnie przez inne osoby, chociaż sposób pisania cyfr jest do siebie bardzo zbliżony.

Niemniej jednak, w opinii Spółek, zarzut ten oparty jest wyłącznie na pomówieniach (...) a w aktach brak chociażby opinii biegłego z zakresu grafologii, która mogłaby jako jedyny środek dowodowy potwierdzić ten zarzut. W kwestii nieuzupełnienia dokumentów podniesiono zaś, iż nieuzupełnienie zaświadczenia ZUS odnośnie niezalegania z zapłatą składek na ubezpieczenie społeczne dotyczącego (...) S.A. nie było działaniem celowym, ale wynikiem pomyłki pracownika (...) S.A. P. B., za którą udzielono pracownikowi kary nagany, jak i nie przyznano mu premii uznaniowej.

Oprócz tego odniesiono się do okoliczności, w świetle których Spółki - liderzy konsorcjów nie złożyli sprzeciwu od uwzględnienia przez Zamawiającego odwołania (...) S.A. w ramach przedmiotowego postępowania przetargowego „(...)", mimo bezzasadności tego odwołania. Jak wskazano spółka (...) S.A. kierowała się przesłankami ekonomicznymi, ponieważ różnice w wysokości kursów oraz powódź w T. (mająca istotny wpływ na ceny jak i dostępność produktów, w szczególności dysków twardych) spowodowały, iż realizacja zamówienia przez (...) S.A. byłaby obarczona zbyt dużym ryzykiem finansowym.

Co do spółki (...) S.A. stwierdzono, iż wniesienie sprzeciwu byłoby niecelowe z uwagi na fakt, iż oferta złożona przez tę Spółkę zawierała cenę wyższą niż cena zaproponowana przez (...) S.A., a zatem oferta złożona przez (...) S.A. i tak nie zostałaby oceniona jako najkorzystniejsza. Z kolei jeśli chodzi o (...) S.A. to zostało ono wykluczone z udziału w postępowaniu z uwagi na niewłaściwe uzupełnienie dokumentów, a co za tym idzie oddalenie odwołania wniesionego przez (...) S.A. nie miałoby wpływu na przywrócenie (...) do udziału w postępowaniu.

Spółki wywiodły również, iż na ich decyzje w tym zakresie miał także wpływ fakt odmowy partycypacji w kosztach odwołania przez ich konsorcjantów (dowód: karta 221-231 t.2 akt głównych). W piśmie z dnia 12 czerwca 2013 r. pełnomocnik spółki (...) S.A. złożył wniosek o przesłuchanie Prezesa Zarządu (...) S.A. - M. J. (1), wskazując, iż materiał dowodowy ma charakter niepełny, z uwagi na pominięcie w nim dowodu z przesłuchania M. J. (1), który dysponuje największą wiedzą w zakresie spornego postępowania, strategii (...) S.A. oraz (...) S.A. jak i rynku sprzedaży sprzętu komputerowego, akcesoriów i peryferiów komputerowych oraz oprogramowania, w tym dedykowanych do edukacji i to zarówno rynku publicznego jak i prywatnego (dowód: karta 229 t.2 akt głównych).

W odpowiedzi na powyższy wniosek, Prezes Urzędu postanowieniem (...) z dnia 20 czerwca 2013 r. odmówił jego uwzględnienia (dowód: karta 232 t.2 akt głównych). W toku postępowania antymonopolowego zwrócono się o informacje również do innych podmiotów, niebędących stronami niniejszego postępowania tj.: - kancelarii prawnej reprezentującej wymienione trzy konsorcja w przedmiotowym postępowaniu przetargowym – Kancelaria Radcy Prawnego I. J. z siedzibą we W. przy ul. (...)- odpowiedzi przesłano w pismach z dnia 11 marca 2013 r. oraz 15 kwietnia 2013 r. (dowód: karta 62-74 i 79-90 t.2 akt głównych).

W pismach tych wyjaśniono, iż świadczone usługi polegały na przygotowaniu dokumentów związanych z udziałem w przedmiotowym przetargu spółek wchodzących w skład konsorcjów, w tym na przygotowaniu umów konsorcjum oraz pełnomocnictwa udzielanego przez członków konsorcjum pełnomocnictw. Kancelaria nie zajmowała się przygotowaniem treści merytorycznej ofert; - Zamawiającego w przedmiotowym postępowaniu przetargowym, tj. Województwo (...) - Urząd Marszałkowski Województwa (...) - odpowiedzi przesłano w pismach z dnia 8 lutego 2012 r. (w toku post. wyjaśniającego) i 22 kwietnia 2013 r. (dowód: załącznik do akt głównych „Dokumenty przetargowe", karta 212-294 akt (...), które stanowią tom 1 akt głównych oraz karta 93-99 t.2 akt głównych); - odwołującego się w przedmiotowym postępowaniu przetargowym, tj. spółki (...) S.A. - odpowiedzi udzielono w piśmie z dnia 18 stycznia 2012 r. w toku post. wyjaśniającego (dowód: karta 3-51 akt (...), które stanowią tom 1 akt głównych).

Wszystkie Spółki zostały powiadomione o przysługującym im prawie do zapoznania się z aktami postępowania antymonopolowego i skorzystały z niego (dowód: karta 104-109 t.2 akt głównych). Prezes UOKiK po analizie zebranych informacji stwierdził, iż zachowanie konsorcjów uczestniczących w postępowaniu przetargowym wskazuje na działanie w warunkach niedozwolonego porozumienia i wydał zaskarżoną Decyzję. W roku 2012, poprzedzającym wydanie zaskarżonej Decyzji, powód osiągnął przychód w wysokości (...) zł (dowód: zeznanie CIT-8 karta 140- 143 t.2 akt głównych).

Powyższy stan faktyczny Sąd ustalił na podstawie dokumentów złożonych w trakcie postępowania administracyjnego, których autentyczność nie była kwestionowana przez żadną ze stron postępowania. Jak również częściowo w oparciu o zeznania świadka P. B. osoby odpowiedzialnej w spółce (...) za przygotowanie dokumentacji przetargowej „(...)” , która załączyła wadliwy dokument przez co wykluczono konsorcjum z udziałem (...)z przetargu. Sąd uznał powyższe zeznania za niewiarygodne w części dotyczącej przyczyn nieprawidłowego uzupełnienia oferty konsorcjum (...)/ (...) poprzez złożenie niewłaściwego zaświadczenia z ZUS o opłacaniu składek na ubezpieczenie zdrowotne i społeczne.

Przede wszystkim konieczność złożenia omawianego dokumentu była znana stronom postępowania od samego początku, gdyż był to jeden z dokumentów, które należało załączyć do oferty przetargowej. Już wówczas było wiadomo, że zaświadczenie powinno być wystawione nie wcześniej niż trzy miesiące przed upływem terminu składania ofert. Po drugie, świadek jak sam przyznał zajmował się przetargami od około 10 lat, a zatem posiadał odpowiednie doświadczenie. Po trzecie, (...) w tym czasie dysponowała właściwym zaświadczeniem, które złożyła w innym postępowaniu przetargowym.

Po czwarte, wartość ofert złożonych w postępowaniu mieściła się w granicach od 10 do 12 milionów złotych, a zatem wartość zamówienia była znaczna. W tej sytuacji doświadczony pracownik powinien dokładnie i kilkakrotnie sprawdzić, czy do oferty załączono wszystkie wymagane przez Zamawiającego dokumenty. Po piąte, skoro przy składaniu ofert popełniono błąd mogący skutkować wykluczeniem konsorcjum z postępowania przetargowego, to mając możliwość jego naprawienia, świadek powinien dołożyć szczególnej staranności.

Reasumując, biorąc pod uwagę powyższe argumenty oraz uwzględniając doświadczenie życiowe, należało uznać, że twierdzenia świadka jakoby złożenie niewłaściwego dokumentu było wynikiem jego błędu, a nie celowego działania nie są wiarygodne i przekonywujące (zeznania świadka karta 443-444 akt sąd.). Z drugiej strony, powody wskazane przez pozwanego tj. wykluczenie z przetargu bez utraty wadium konsorcjum które złożyło najniższą ofertę i spowodowanie wybrania przez Zamawiającego oferty innego konsorcjum z wyższą ceną będącego w zmowie są logiczne i tym samym przekonywujące.

Na marginesie Sąd pragnie wskazać, że pomimo wskazań zawartych w uzasadnieniu Sądu Apelacyjnego powódka i zainteresowani nie przedstawili dowodów na poparcie tezy, że konsorcjum (...)/ (...) Sp. z o.o. nie wniosło sprzeciwu do KIO z powodu powodzi w T., która drastycznie zwiększyła ceny podzespołów komputerowych oraz znacznej zmiany kursu USD. W tej części nie przedstawiono wyliczeń szacunkowych, ani innych dowodów, które mogłyby przekonać Sąd o prawdziwości powyższej tezy. Z kolei pozwany w uzasadnieniu zaskarżonej Decyzji precyzyjnie i tym samym wiarygodnie wyjaśnił, dlaczego nie można uznać powyższych twierdzeń za przekonywujące.

W tym stanie faktycznym Sąd Okręgowy w Warszawie –

Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów zważył, co następuje:

Odwołanie nie zasługuje na uwzględnienie, bowiem zaskarżona Decyzja Prezesa UOKIK wskazująca na udział powódki w zmowie przetargowej dotyczącej przetargu przeprowadzonego w 2011 r. przez Województwo (...) – Urząd Marszałkowski Województwa (...) pn.: „ Dostawa sprzętu komputerowego dla szkół i bibliotek biorących udział w projekcie pn.: (...) e -Szkoła (znak sprawy (...)) jest słuszna i ma oparcie w przepisach prawa, a samo działanie organu regulacyjnego zostało podjęte w interesie publicznym. W pierwszej kolejności podkreślenia wymaga, iż zaskarżona Decyzja została wydana przez organ uprawniony – Dyrektora Delegatury UOKIK we W. w imieniu Prezesa UOKIK, co stwierdził Sąd Apelacyjny w Warszawie w uzasadnieniu do wyroku z 5 października 2017 r. w sprawie o sygn. akt VI ACa 733/16 a następnie zaakceptował Sąd Najwyższy w uzasadnieniu do wyroku z 19 listopada 2019 roku, (sygn. akt I NSK 84/18).

Sąd w niniejszej sprawie uznał zatem, że Decyzję wydał organ właściwy zgodnie z postanowieniami § 4 ust. 1 i 2 rozporządzenia Prezesa Rady Ministrów z 1 lipca 2009 r. w sprawie właściwości miejscowej i rzeczowej delegatur UOKIK, ponieważ wszystkie strony postępowania w sprawie praktyk ograniczających konkurencję miały swoje siedziby we W., a więc na obszarze właściwości Delegatury (...), przy czym zawarte przez nie porozumienie ujawniło się jedynie na rynku (...) a nie objęło swoim zakresem obszaru całego kraju, o czym prawomocnie rozstrzygnął Sąd Apelacyjny i Sąd Najwyższy w powołanych wyrokach, wiążących Sąd na podstawie art. 365 § 1 k.p.c. Z kolei w uzasadnieniu wyroku z 29 listopada 2017 r. (sygn. akt VII ACa 956/17) Sąd Apelacyjny w Warszawie, działając jako sąd drugiej instancji w niniejszej sprawie, przesądził, że postępowanie administracyjne prowadzone przez organ antymonopolowy nie zostało wszczęte po upływie terminu określonego w art. 93 u.o.k.i.k., zgodnie z którym nie wszczyna się postępowania w sprawie stosowania praktyk ograniczających konkurencję, jeżeli od końca roku, w którym zaprzestano ich stosowania, upłynął rok.

Przyjąć zatem trzeba, że z uwagi na fakt, iż kwestia wszczynania postępowań w sprawach praktyk ograniczających konkurencję jest uregulowana w ustawie o ochronie konkurencji i konsumentów w sposób kompleksowy, zaś w świetle art. 88 ust. 2 u.o.k.i.k. pierwszą czynnością organu jest rozpoczęcie postępowania, czyli wydanie postanowienia w tym przedmiocie a dopiero następną zawiadomienie o tym fakcie stron, to dla dochowania terminu z art. 93 u.o.k.i.k. istotna jest data wydania postanowienia o wszczęciu postępowania. Toteż wobec zaniechania praktyki przez powódkę 26 października 2011 r., od końca 2011 r. do momentu wszczęcia postępowania przez organ w dniu 28 grudnia 2012 r. (dowód: postanowienie k. 1- 2 t. 2 akt głównych) nie upłynął rok.

Tym samym organ zmieścił się w ustawowym terminie z art. 93 u.o.k.i.k. i nie doszło do przedawnienia wszczęcia postępowania przez organ antymonopolowy. Sąd zważył, iż działanie powódki podlega rygorom prawa antymonopolowego z tego względu, że jest ona przedsiębiorcą w rozumieniu art. 4 pkt 1 u.o.k.i.k., podobnie jak pozostałe podmioty objęte zaskarżoną Decyzją. Wszyscy bowiem prowadzili w okresie postępowania przetargowego działalność w formie spółek prawa handlowego, wpisanych do KRS. Przy czym ogół sześciu spółek można podzielić na dwie powiązane ze sobą grupy: - pierwszą, którą tworzyła powódka (...) sp. z o.o., (...) S.A. i (...) sp. z o.o. z racji powiązania osobą D.

S.- Prezesa Zarządu wymienionych trzech spółek będącego jednocześnie większościowym wspólnikiem powodowej spółki oraz (...) Sp. z o.o., jak też wobec powiązania kapitałowego pomiędzy (...) S.A., która jest mniejszościowym udziałowcem (...) Sp. z o.o.; - drugą, którą tworzyły spółki (...) S.A., (...) S.A. i (...) S.A. z uwagi na powiązania osobowe, gdyż Prezesem Zarządu dwóch pierwszych był M. J. (1) będący jednocześnie większościowym wspólnikiem (...) Sp. z o.o. Sześć wskazanych spółek utworzyło ostatecznie trzy konsorcja, co było dozwolone w świetle ówczesnego art. 23 ustawy Prawo zamówień publicznych, przy czym w skład każdego z konsorcjum weszły dwie spółki, po jednej z każdej grupy.

Mimo, że przedsiębiorców z tych samych grup łączyły opisane powiązania osobowe i kapitałowe to materiał dowodowy nie daje podstaw do twierdzenia, aby pomiędzy podmiotami zachodziła zależność wymuszająca konieczność konsultacji podejmowanych przez nie decyzji gospodarczych. Gdyby nawet uznać, iż wskazane powiązania były na tyle silne, że grupa skupiona wokół osoby D. S. stanowiła jeden organizm gospodarczy, podobnie jak grupa, w której centralną postacią był M. J. (1), to wobec tego, że powiązania takie nie zachodziły pomiędzy przedsiębiorcami z tych dwóch różnych grup, nie można twierdzić, że wszystkie sześć spółek działało w ramach single economic unit.

Przedmiotowe stanowisko podzielił Sąd Apelacyjny w Warszawie w wyroku z dnia 29 listopada 2017 r. wydanym w niniejszej sprawie. W tym aspekcie doniosłe znaczenie ma zatem fakt, iż skoro przedsiębiorcy wystąpili w postępowaniu przetargowym jako trzy oddzielne konsorcja złożone z niepowiązanych przedsiębiorców, toteż wykluczone jest traktowanie ich jako jednego organizmu gospodarczego, tym bardziej, iż łącząc się w samodzielne struktury dali wyraz odrębności w działaniu. Natomiast ocenie pod kątem naruszenia zakazu zawierania porozumień przetargowych z art. 6 ust. 1 pkt 7 u.o.k.i.k. podlegają porozumienia wszystkich przedsiębiorców, w tym funkcjonujących w formie konsorcjów, gdy rozłącznie ubiegają się o wygraną w przetargu, przez co sygnalizują, iż konkurują między sobą.

Zarzucana przedsiębiorcom w niniejszym postępowaniu praktyka obejmowała rynek hurtowych dostaw sprzętu komputerowego i oprogramowania dla jednostek oświatowych na obszarze województwa (...). Na tym rynku działała powódka wraz z pozostałymi przedsiębiorcami, dążąc do uzyskania zamówienia w przetargu nieograniczonym na „dostawę sprzętu komputerowego dla szkół i bibliotek biorących udział w projekcie pn.: (...) ustalonym na dzień 26.10.2011 r. Przechodząc do istoty zarzucanej m.in. powódce zakazanej praktyki, polegającej na zawarciu przez D., (...), (...), (...), (...) i (...) porozumienia ograniczającego konkurencję polegającego na uzgodnieniu warunków składanych ofert, w szczególności w zakresie cen jak i zasad postępowania, w postępowaniu przetargowym przeprowadzonym w 2011 r. przez Zamawiającego- Województwo (...) – Urząd Marszałkowski Województwa (...) pn.:

„ Dostawa sprzętu komputerowego dla szkół i bibliotek biorących udział w projekcie pn.: (...)” (znak sprawy (...)), mającego na celu doprowadzenie do wyboru przedsiębiorcy, który zaoferował wyższą cenę za wykonanie zamówienia, przytoczenia wymaga art. 6 ust. 1 pkt 7 u.o.k.i.k., zgodnie z którym zakazane są porozumienia, których celem lub skutkiem jest wyeliminowanie, ograniczenie lub naruszenie w inny sposób konkurencji na rynku właściwym, polegające w szczególności na uzgadnianiu przez przedsiębiorców przystępujących do przetargu lub przez tych przedsiębiorców i przedsiębiorcę będącego organizatorem przetargu warunków składanych ofert, w szczególności zakresu prac lub ceny.

Przepis ten zakazuje zatem zawierania porozumień polegających na uzgadnianiu warunków ofert składanych do przetargu, jeśli cel lub skutek tych porozumień ma antykonkurencyjny charakter. Antykonkurencyjny wymiar porozumień może przejawiać się poprzez z góry założony antykonkurencyjny cel lub rzeczywisty antykonkurencyjny skutek. Cel i skutek nie muszą występować łącznie, przesłanki mają charakter alternatywny. Antykonkurencyjny cel porozumienia istnieje obiektywnie, niezależnie od subiektywnego przekonania jego uczestników o celu, który przyświecał przystąpieniu do porozumienia.

Cel porozumienia należy wywodzić nie tylko z literalnego brzmienia umowy lub innego dokumentu, ale z całokształtu okoliczności towarzyszących zawarciu i wykonywaniu porozumienia (A. Jurkowska, Porozumienia kooperacyjne, s. 91). [Komentarz do art. 6 ustawy o ochronie konkurencji i konsumentów, Legalis zaczerpnięty z: Ustawa o ochronie konkurencji i konsumentów. Komentarz, red. prof. dr hab. Tadeusz Skoczny, wyd. 2 z 2014 r.]. W tym miejscu należy również zwrócić uwagę na definicję porozumień, przez które w myśl art. 4 ust. 5 u.o.k.i.k. rozumie się umowy zawierane między przedsiębiorcami, między związkami przedsiębiorców oraz między przedsiębiorcami i ich związkami albo niektóre postanowienia tych umów; uzgodnienia dokonane w jakiejkolwiek formie przez dwóch lub więcej przedsiębiorców lub ich związki; uchwały lub inne akty związków przedsiębiorców lub ich organów statutowych.

W przypadku klasycznej zmowy przetargowej przedsiębiorcy podejmują działania umożliwiające im manipulowanie wynikiem procedury zamówieniowej ze szkodą dla konkurencji i dla zamawiającego. Dla osiągnięcia takiego celu przedsiębiorcy mogą stosować wiele technik, takich jak np. składanie ofert pozornych (ang. coverbiding) w celu stworzenia iluzji konkurencji czy też manipulowanie już złożonymi ofertami w celu uzyskania z góry ustalonego wyniku postępowania (ang. bid supression). W każdym z takich przypadków istnieje ryzyko realnego wypaczenia wyniku procedury zamówieniowej (a więc w praktyce wyboru oferty droższej czy też mniej korzystnej dla zamawiającego pod innymi względami) właśnie z uwagi na istnienie zmowy pomiędzy wykonawcami.

Klasyczną zmową przetargową jest zatem ustalenie z góry przez przedsiębiorców- uczestników przetargu zwycięzcy przetargu wskutek złożenia przez pozostałych przedsiębiorców będących stronami porozumienia takich ofert, które spowodują wybór oferty zwycięzcy przetargu „wewnętrznego”. Udowodnienie dopuszczenia się zmowy przetargowej nie jest jednak łatwe. Jak wskazał Sąd Najwyższy w wyroku z 9 sierpnia 2006 r. (sygn. akt III SK 6/06, OSNP 2008/1-2/25), przedstawienie bezpośredniego dowodu na zaistnienie porozumienia ograniczającego konkurencję może być praktycznie niemożliwe, mimo więc tego, iż „co prawda, stosowanie praktyk monopolistycznych musi być udowodnione temu, komu stawia się taki zarzut, jednak udowodnienie tych praktyk może nastąpić także na podstawie dowodów pośrednich, na podstawie reguł odnoszących się do domniemań faktycznych, o czym stanowi art. 231 k.p.c.”.

Sąd Najwyższy podniósł, że w przypadku postawienia przedsiębiorcom zarzutu zawarcia niedozwolonego (zabronionego przez prawo) porozumienia możliwe – a niekiedy nawet konieczne – jest zastosowanie domniemań faktycznych, ponieważ porozumienia tego rodzaju (dokonane w jakiejkolwiek formie) nie tylko nie przybierają postaci pisemnych umów, lecz nawet są otaczane przez samych biorących w nich udział przedsiębiorców pełną dyskrecją. Możliwość skorzystania z dowodów bezpośrednich jest zatem ograniczona ze względu na świadomość przedsiębiorców co do nielegalności takich działań.

Udowodnienie stosowania praktyk monopolistycznych w postępowaniu sądowym przed Sądem Ochrony Konkurencji i Konsumentów może więc nastąpić także na podstawie dowodów pośrednich, na podstawie reguł odnoszących się do domniemań faktycznych, o czym stanowi art. 231 k.p.c. (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 14 stycznia 2009 r., III SK 26/08, Lex Omega). W orzecznictwie akcentuje się też, aby fakt zmowy był oceniany po rezultatach, przesłankach i całokształcie okoliczności sprawy, jeśli udowodnienie zmowy w oparciu o istnienie umowy regulującej zachowania przedsiębiorców przystępujących do przetargu będzie praktycznie niemożliwe.

Sąd może zatem uznać za ustalone fakty mające istotne znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy, jeżeli wniosek taki można wyprowadzić z innych ustalonych faktów (domniemanie faktyczne). Pod uwagę należy jednak wziąć istotną kwestię, iż istnienie antykonkurencyjnego porozumienia może zostać wywiedzione ze zbiegów okoliczności i śladów (signs/Marks), które dopiero łącznie mogą, w braku innego wiarygodnego wytłumaczenia, stanowić dowód naruszenia reguł konkurencji. Takie stanowisko jest prezentowane w orzecznictwie unijnym.

W jednym z orzeczeń Europejski Trybunał Sprawiedliwości (ETS) stwierdził m.in., że: W większości przypadków istnienie praktyki lub porozumienia antykonkurencyjnego musi być wywnioskowane ze zbiegu szeregu okoliczności i wskazówek, które w przypadku braku innego spójnego wyjaśnienia rozpatrywane łącznie mogą stanowić dowód naruszenia reguł konkurencji (wyrok ETS z dnia 21 września 2006 r. w sprawie C-113/04 (...) v. Komisja, Dz. Urz. C 294/ 5 z 2 grudnia 2006 r.; za: Z. Jurczyk, Dowody pośrednie w postępowaniach kartelowych w świetle orzecznictwa sądów wspólnotowych, (w:) Przegląd Legislacyjny.

Kwartalnik Rady Legislacyjnej, Rok XVI, Nr 1/2 (67/68) /2009, s. 142-143). Powyższe zapatrywania podzielił Sąd Apelacyjny w Warszawie w uzasadnieniu wyroku z 24 października 2017 r. ( sygn. akt VII ACa 930/17, Legalis ), wskazując, iż „Fakt zawarcia zakazanego prawem porozumienia może być udowodniony przez Prezesa UOKiK w sposób pośredni, jeżeli podobieństwo postępowania przedsiębiorców nie da się wyjaśnić bez założenia wcześniej uzgodnionego zachowania tych podmiotów na rynku.” oraz w wyroku z 24 stycznia 2019 r. ( sygn. akt VII AGa 1846/18, Legalis), w którym ponownie podniósł, że „Fakt zawarcia zakazanego prawem porozumienia może być udowodniony przez Prezesa UOKiK w sposób pośredni, jeżeli podobieństwo postępowania przedsiębiorców nie da się wyjaśnić bez założenia wcześniej uzgodnionego zachowania tych podmiotów na rynku.

Koniecznym jest więc udowodnienie, że zachowania przedsiębiorców nie są adekwatne do istniejących warunków rynkowych.” Biorąc więc pod uwagę standardy postępowania dowodowego w przypadku zmowy przetargowej, ale również wspomnianą przez Sąd Apelacyjny w Warszawie w wyroku z 29 listopada 2017 r. zasadę wypracowaną w unijnej judykaturze, iż „istnienie wątpliwości po stronie sądu musi być rozstrzygane na korzyść przedsiębiorstwa będącego adresatem decyzji stwierdzającej naruszenie” (wyrok Sądu Pierwszej Instancji z 27 września 2006 r. w sprawie D. (ECLI:EU:T:2006:271)), Sąd ocenił, że zebrany w niniejszej sprawie materiał dowodowy pozwala na przyjęcie, że (...) zawarła wraz z (...), (...), (...), (...) i (...)wspólne porozumienie polegające na uzgodnieniu warunków ofert składanych w ramach przetargu „(...)”, w szczególności w zakresie cen jak i zasad postępowania.

Przede wszystkim zaznaczyć trzeba, że wszystkie trzy konsorcja przystępujące do ww. przetargu, w tym konsorcjum w skład którego weszła powódka (...) i (...), nie złożyły wraz z ofertą kompletnych bądź prawidłowych dokumentów wymaganych przez Zamawiającego. Chodzi tu o: - brak aktualnego zaświadczenia z ZUS potwierdzającego, że (...)nie zalega z opłacaniem składek na ubezpieczenie zdrowotne i społeczne - wystawionego nie wcześniej niż trzy miesiące przed upływem terminu składania ofert oraz błąd w pełnomocnictwie dla P. B. -w przypadku konsorcjum (...); - podobnie w przypadku konsorcjum (...) brak aktualnego zaświadczenia z ZUS potwierdzającego, że (...)nie zalega z opłacaniem składek na ubezpieczenie zdrowotne i społeczne - wystawionego nie wcześniej niż trzy miesiące przed upływem terminu składania ofert oraz brak aktualnej informacji z Krajowego Rejestru Karnego dot. jednego z członków zarządu wykonawcy - M.

B.; - wymagające uzupełnienia braki oświadczenia wykonawcy - (...) o braku podstaw do wykluczenia w przypadku konsorcjum (...). Tymczasem przed złożeniem oferty przedsiębiorcy musieli zapoznać się z wymogami określonymi w Specyfikacji Istotnych Warunków Zamówienia do przetargu, w tym z wyliczeniem rodzajów dokumentów jakie mają dostarczyć, aby ich oferta została uznana za kompletną i prawidłową i w konsekwencji była rozpatrywana merytorycznie pod kątem udzielenia zamówienia oferentowi, a zatem mieli wiedzę w przedmiocie żądanych przez Zamawiającego dokumentów.

Ponadto z uwagi na fakt, że wielkość ogłoszonego zamówienia na dostawę sprzętu komputerowego była duża, ostatecznie oferty opiewały na kwoty przewyższające 10 a nawet 12 milionów złotych, toteż zainteresowanie konsorcjów przetargiem musiało być spore. Nota bene spółki utworzyły trzy konsorcja na potrzeby tego przetargu, co świadczy o nakierowaniu na ubieganie się o dane zamówienie, a w konsekwencji niechybnie implikuje uważność i przykładanie większej wagi do spełnienia wymogów przetargu skoro w przypadku jego wygrania wykonawca na zamówienie Województwa (...)- Urzędu Marszałkowskiego Województwa (...) miał zaopatrzyć szkoły i biblioteki całego województwa (...), biorące udział w projekcie (...), w rzeczony sprzęt komputerowy.

Mimo tego dwie spółki (...) wchodzące w skład konsorcjów, które złożyły najtańsze oferty nie przedstawiły aktualnych informacji z ZUS, jak też z KRK, których uzyskanie nie stanowiło problemu dla reszty spółek. Przy czym podkreślenia wymaga, że spółki miały mnóstwo czasu na ich zgromadzenie, ponieważ publikacja ogłoszenia o przeprowadzeniu postępowania przetargowego miała miejsce 3 sierpnia 2011 r., podczas gdy oferty można było składać jeszcze 26 października 2011 r. i wtedy właśnie konsorcja je złożyły, aczkolwiek niekompletne.

Zdaniem Sądu następcze wezwanie przez Zamawiającego do uzupełnienia braków formalnych- po otwarciu ofert w dniu 26 października 2011 r.- powinno doprowadzić do wzmożenia czujności tych konsorcjów, aby nie dopuścić do ponownego błędu. Ostatecznie wszystkie konsorcja uzupełniły braki, jednak w przypadku konsorcjum (...)/ (...) dołączono poprawiony formularz pełnomocnictwa oraz zaświadczenie z ZUS spółki (...) wystawione na dzień 14 listopada 2011 r. a więc na dzień niemieszczący się w ustalonym przez Zamawiającego 3-miesięczym okresie ważności, tj. od 26 lipca 2011 r. do 26 października 2011 r. wobec ustalenia warunku, że ma być wystawione nie wcześniej niż trzy miesiące przed upływem terminu składania ofert w dniu 26 października 2011 r.

Przy czym znamienne jest, iż powyższe działanie miało miejsce już po otwarciu ofert, czyli w sytuacji, gdy biorący udział w przetargu oferenci otrzymali od Zamawiającego informację, że oferta konsorcjum (...)/ (...) ma najniższą cenę, a więc jest najkorzystniejsza i powinna zostać wybrana przez Zamawiającego, ale następną w kolejności droższą ofertę przedstawiło inne konsorcjum- (...)/ (...), a dopiero po nich uplasował się zupełnie inny podmiot (...) S.A. niepowiązany z żadną z grup przedsiębiorców skupionych w konsorcjach.

Ostatnią, najdroższą ofertę złożyła zaś powódka wraz z (...). W tych realiach modelowo działający przedsiębiorca, który rzeczywiście konkuruje o uzyskanie zamówienia, a co więcej ma świadomość, że w przypadku uzupełnienia braków formalnych jego oferta zostanie wybrana ze względu na najlepszą cenę, nie uczestnicząc w zakazanym porozumieniu, dołożyłby należytej staranności, aby przedłożyć właściwe zaświadczenie, tym bardziej, że takie zaświadczenie uzyskał. Działanie (...) jednak od takiego wzorca zdecydowanie odbiegało.

Podkreślenia wymaga, iż skompletowaniem dokumentów w przedmiotowym przetargu zajmował się P. B.- menager projektu, do którego obowiązków należały sprawy związane z uczestnictwem (...) w przetargach. Dodatkowo, jak zeznał P. B., przetargami zajmował się od 2005 lub 2006 r., co wskazuje na jego doświadczenie w tym zakresie. Nie jest zatem wiarygodne, iż taki wprawiony pracownik szczebla menadżerskiego, który przedłożył pismo uzupełniające jako pełnomocnik, omyłkowo przedstawił kopię zaświadczenia z ZUS wystawionego po terminie ważności określonym przez Zamawiającego.

Należy bowiem zwrócić uwagę, że zaświadczenie jakim posłużył się P. B. uzupełniając braki było datowane na 14 listopada 2011 r. Oznacza to, że zostało pozyskane po otwarciu ofert, w związku z czym zwłaszcza dla obeznanego pracownika powinno być jasne, że nie zostanie ono uznane za prawidłowe w przetargu skoro wymagano zaświadczenia wystawionego w ciągu trzech miesięcy przed upływem terminu składania ofert, co miało miejsce w dniu 26 października 2011 r. Jednocześnie podkreślenia wymaga, iż jak wynika z zebranego materiału dowodowego (...) dysponowało właściwym zaświadczeniem z ZUS wystawionym 23 sierpnia 2011 r., które przedstawiło w innym postępowaniu przetargowym pn.

„Modernizacja centrów kształcenia zawodowego na (...)”. Tym samym, wobec możliwości wykonania kopii tego zaświadczenia, a wręcz wskazania przez P. B., że najczęściej składano w postępowaniach właśnie kopie potwierdzone za zgodność z oryginałem (k. 444 akt sąd.), nieprzedstawienie takiej kopii na wezwanie Zamawiającego w postępowaniu przetargowym analizowanym w niniejszej sprawie, uznać trzeba za działanie nieprzypadkowe. Tym bardziej, że nic nie stało na przeszkodzie, aby wskazany dokumenty został dołączony od razu do oferty.

Sąd zważył przy tym, iż profesjonalnie i racjonalnie działający przedsiębiorca powinien wystąpić o zaświadczenie z ZUS jeszcze przed upływem terminu składania ofert a w przypadku jego nieuzyskania, wobec niespełniania wymagań określonych w SIWZ, powinien zrezygnować z przystępowania do przetargu. Z kolei w razie wystąpienia o te dokumenty, ale omyłkowego ich niedołączenia mógł skutecznie uzupełnić ofertę na wezwanie Zamawiającego. Odstępstwa od tego modelu nie świadczą zatem o działaniu racjonalnym a nawet konkurencyjnym, jeśli inne okoliczności, jak w niniejszej sprawie, przemawiają łącznie za antykonkurencyjnym zachowaniem.

Symptomatyczne jest, iż nieuzupełnienie braków formalnych przez (...)nastąpiło w sytuacji, gdy konsorcjum, w którego skład wchodziło, przedstawiło najtańszą ofertę opiewającą na kwotę 10.449.800,00 zł a niedołączenie posiadanego zaświadczenia z ZUS umożliwiło konsorcjum (...)/ (...) z drugą najlepszą cenowo ofertą na kwotę 11.006.088,59 zł przejęcie zamówienia i niedopuszczenie, aby podmiot nie biorący udziału w zmowie tj. (...) S.A. z trzecią w kolejności ofertą cenową na kwotę 11.333.072,40 zł wygrał przetarg.

Zdaniem Sądu ta konfiguracja ofert konsorcjów w połączeniu z występującymi w nich brakami- najbardziej kardynalnymi w przypadku dwóch najtańszych ofert konsorcjów- przy charakterystycznym schemacie działania świadczy, że odrębne konsorcja nie współzawodniczyły swobodnie, ale planowo dążyły, aby na skutek wykluczenia w związku z nieuzupełnieniem oferty jednego z konsorcjów Zamawiający wybrał ofertę najdroższą w zależności od tego, która oferta się nią stanie z racji wystąpienia w przetargu także innego przedsiębiorcy.

W efekcie tych działań najtańsze konsorcjum zostało wykluczone, a najlepsze noty otrzymało konsorcjum o ponad 500.000 zł droższe. Konsorcja nie ponosiły przy tym ryzyka utraty wadium, gdyż na mocy wówczas obowiązującego art. 46 ust. 4a ustawy Prawo zamówień publicznych zamawiający był zobowiązany do zatrzymania wadium tylko w przypadku gdy wykonawca w odpowiedzi na wezwanie w ogóle nie złożył dokumentów/oświadczeń/pełnomocnictw, chyba, że wykonawca udowodnił, że wynikało to z przyczyn nieleżących po jego stronie. Bez znaczenia było zatem czy uzupełnienie braków jest poprawne.

Natomiast wszystkie konsorcja złożyły dokumenty/oświadczenia/pełnomocnictwa niezależnie od tego czy były prawidłowe. Przedłożenie przez pracownika (...) zaświadczenia z ZUS niespełniającego warunków określonych przez Zamawiającego, należy zatem wyjaśnić potrzebą zabezpieczenia się przed zatrzymaniem wadium przez Zamawiającego. Twierdzenie o omyłce pracownika stanowi w ocenie Sądu taktykę stosowaną na potrzeby niniejszego postępowania także z tego względu, że pomimo zbieżnych wyjaśnień spółek z postępowania administracyjnego i zeznań P. B. o jego ukaraniu za rzekomą pomyłkę, to wymierzona została tylko kara nagany, zaś mimo tego faktu a wobec powiązań spółek (...), (...), (...), P. B. został następnie zatrudniony przez (...)również na stanowisku menagera projektu (k. 54 tom 1 akt głównych), a później prowadząc własną działalność gospodarczą współpracował ze spółką (...) (k. 443 akt sąd.).

Takie postepowanie jawi się zaś jako nieadekwatne skoro spółki z tej grupy zostały bezpośrednio na skutek działania P. B. narażone na postawienie im zarzutu w mediach (k. 294 t. 1 akt głównych) oraz przez organ antymonopolowy, który ostatecznie obciążył spółki z tej grupy nominalnie niemałymi karami w związku ze stwierdzeniem zakazanego porozumienia przetargowego. Konkluzja o zamierzonym działaniu konsorcjów, w tym powódki, jest zdaniem Sądu dodatkowo uzasadniona czy wzmocniona, jeśli weźmie się pod uwagę pozostałe specyficzne a zarazem znamienne okoliczności sprawy.

Mianowicie powiązania osobowe i kapitałowe w ramach ustalonych grup spółek stwarzały dogodne warunki do dokonywania uzgodnień przede wszystkim wewnątrz grupy, gdyż z podmiotami z drugiej grupy spółki mogły mieć oficjalny kontakt w ramach konsorcjum. Istotnym w tym aspekcie jest fakt, iż spółki – (...), (...), (...)miały swe siedziby w tym samym miejscu przy ul. (...) we W., zaś spółki – (...), (...) i (...) miały swe siedziby na pl. (...) pod numerem (...) we W.. Ułatwiało to zatem wymianę informacji i porozumienie nie tylko pracowników różnych spółek, ale ich kadry zarządzającej i właścicielskiej.

Wprawdzie pracownicy spółek, wyjaśniając w trakcie kontroli przeprowadzonej w toku postępowania administracyjnego, nie potwierdzili, aby kontaktowali się z pracownikami pozostałych konsorcjów w przedmiocie tego samego przetargu, ale choćby D. S. będący Prezesem Zarządu powódki, jak też (...) i (...) wskazał na prowadzenie ustaleń dotyczących utworzenia konsorcjów z „ewentualnymi konsorcjantami” oraz wielokrotne kontakty z M. J. (1) (będącym Prezesem Zarządu (...) i (...) i większościowym wspólnikiem (...)), z którym „zna się od dawna” (k. 123, 134 t.

I akt głównych). Wyrazem współpracy spółek było wzajemne wystawienie pomiędzy liderami trzech konsorcjów dokumentów referencyjnych w zakresie realizacji dostarczania sprzętu komputerowego, tj. (...) dokonywał dostaw na rzecz (...), (...) na rzecz (...), a (...) na rzecz (...) (dowód: karta 53, 67, 81-82 załącznika do akt głównych „Dokumenty przetargowe"). Na uwagę zasługuje rodzaj błędów jakie znalazły się w pełnomocnictwach spółek dołączonych do ofert przetargowych. W pełnomocnictwie do reprezentacji w postępowaniu, udzielonym przez konsorcjum (...) / (...), wskazano błędny NIP spółki (...), który był numerem NIP spółki (...) (dowód: karta 70 załącznika do akt głównych „Dokumenty przetargowe”).

Ponadto pełnomocnictwa złożone do ofert wszystkich trzech konsorcjów, zawierały te same błędy merytoryczne, bo w ich treści powołano się na ustawę Prawo zamówień publicznych, podając Dziennik Ustaw z 2006 r. Nr 164 poz. 1163, podczas gdy prawidłowym oznaczeniem, na dzień składania ofert w postępowaniu był Dz. U. z 2010 r. Nr 113 poz. 759, oraz w ich treści wskazano uprawnienie pełnomocników do składania protestów, podczas gdy ten środek ochrony prawnej został ostatnią nowelizacją ustawy zlikwidowany (dowód: karta 40, 68, 70, załącznika do akt głównych „Dokumenty przetargowe”).

Wprawdzie radca prawny M. J. (2) z kancelarii (...) z siedzibą we W. wyjaśniała to wykonywaniem na rzecz (...), (...), (...) usług polegających na przygotowaniu umów konsorcjum, dokumentów związanych ze wspólnym udziałem ww. spółek w przedmiotowym przetargu, w tym dokumentów pełnomocnictw (dowód: karta 68 akt (...) stanowiących t. 1 akt głównych oraz karta 62-63 t.2 akt głównych), wynika z tego jednak, że spółki nie działały rozdzielnie w ramach przygotowań do postępowania przetargowego, ale ścisłe współdziałały nawet do tego stopnia, że jak podała I.

J. koszty poniosła tylko jedna spółka w związku ze standardową treścią dokumentów (dowód: karta 67, 79-80 t.2 akt głównych). Kolejnym podobnym a przez to znaczącym błędem, którego nie można już w powyższy sposób wyjaśnić z racji wyłączenia radcy prawnego od czynności merytorycznych w postępowaniu przetargowym, jest wskazanie w formularzu ofertowym konsorcjum (...) / (...) niewłaściwego nr NIP spółki (...), który był numerem NIP spółki (...) (dowód: karta 55 załącznika do akt głównych „Dokumenty przetargowe”).

Błąd ten oznacza, że musiało dochodzić do kopiowania treści formularzy spółek z różnych konsorcjów, mimo że jak wskazano w postępowaniu administracyjnym każda spółka miała oddzielny dział zamówień publicznych, który zajmował się osobnym przygotowaniem dokumentów (dowód: karta 67 akt (...) stanowiących t. 1 akt głównych, karta 224 t.2 akt głównych). Analogiczne konkluzje pojawiają się w odniesieniu do podobieństw występujących w złożonych przez trzy konsorcja wykazach dostaw charakteryzujących się tożsamym układem graficznym i czcionką zwłaszcza w przypadku (...) i (...) (dowód:karta 52, 66, 81 załącznika do akt głównych „Dokumenty przetargowe”), jak też w odniesieniu do gwarancji ubezpieczeniowych przedstawionych przez konsorcja w postępowaniu przetargowym wobec wystawienia ich przez tego samego ubezpieczyciela (...) S.A. tego samego dnia 25 października 2011 r. i co istotne oznaczeniu ich kolejnymi numerami porządkowymi, tj. gwarancja ubezpieczeniowa wystawiona dla (...) S.A. otrzymała numer (...), gwarancja ubezpieczeniowa wystawiona dla (...) otrzymała numer (...), a gwarancja ubezpieczeniowa wystawiona dla (...) otrzymała numer (...) (dowód: karta 54, 68, 82 załącznika do akt głównych „Dokumenty przetargowe”).

Świadczy to bowiem nie o rozłącznej pracy odrębnych działów zamówień publicznych, ale o łącznym skoordynowaniu działań. Wystawienie kolejnych gwarancji tłumaczone było co prawda korzystaniem z usług tego samego brokera, należy jednak stwierdzić, że otrzymanie trzech pod rząd następujących po sobie numerów gwarancji oznacza wniesienie o ich wystawienie praktycznie w tym samym czasie. Taka sytuacja miała również miejsce jeśli chodzi o złożenie ofert w przetargu. Wszystkie konsorcja złożyły swoje oferty wraz z innymi dokumentami dnia 26 października 2011 r., przy czym dokumenty ofertowe konsorcjów (...) / (...) oraz (...) / (...) złożono o godz. 10.30, natomiast 10 minut później, tj. o godz. 10.40 przyjęto ofertę konsorcjum (...)/ (...) (dowód: koperty z ofert wraz z oznaczeniem daty i godz. złożenia do sekretariatu Zamawiającego: karta 94-99 t.2 akt głównych).

Niemalże jednoczesne działanie wskazuje zatem na wspólne działanie. Powyższe trzeba odnieść również do zsynchronizowanego zbierania przez spółki zaświadczeń z ZUS, ponieważ dokumenty stwierdzające niezaleganie przez wykonawców z opłatami na ubezpieczenia zdrowotne i społeczne, wystawione przez Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział we W. dla trzech przedsiębiorców zostały sporządzone jednego 23 sierpnia 2011 r.: ⚫ dla (...) - numer zaświadczenia (...) (dowód: kopia dokumentu karta 162 akt (...), które stanowią tom 1 akt głównych), ⚫ dla (...) - numer zaświadczenia (...) (dowód: kopia dokumentu karta 287 akt (...), które stanowią tom 1 akt głównych), ⚫ dla (...) - numer zaświadczenia (...) (dowód: kopia dokumentu karta 273 akt (...), które stanowią tom 1 akt głównych).

Oprócz tego zaznaczenia wymaga, że uzasadnienia zachowań konsorcjów przedstawiane w ramach obrony przed wystosowanymi wobec nich zarzutami, w tym dotyczące powodów niewniesienia sprzeciwu w zakresie uwzględnienia przez Zamawiającego odwołania (...) S.A. od rozstrzygnięcia przetargu „(...)” wygranym pierwotnie przez (...) / (...) nie są przekonujące. W kwestii podnoszonych przesłanek ekonomicznych to wprawdzie faktycznie doszło do będącego następstwem powodzi w T. oraz znacznego wzrostu kursu dolara wzrostu cen części komputerowych, w szczególności twardych dysków, czemu nie oponował Prezes UOKIK, aczkolwiek jego zdaniem nie one były przyczyną niezaskarżenia decyzji Zamawiającego.

Według Sądu argumentacja przedstawiona w tym zakresie w uzasadnieniu Decyzji jest logiczna i przekonująca a w toku postępowania dowodowego nie przedstawiono dowodów, które by ją podważyły. Przede wszystkim należy zgodzić się z pozwanym, że gdyby rzeczywiście o rezygnacji stron decydowały wskazane czynniki ekonomiczne, to wobec pojawiających się już w październiku 2011 r., informacji na temat wzrostu cen części komputerowych, w związku z ww. powodzią, racjonalny przedsiębiorca musiałby wziąć tą okoliczność pod uwagę i wobec zagrożenia opłacalności realizacji zamówienia, podnieść ww. czynniki na wcześniejszym etapie trwania przetargu a nawet wycofać swoją ofertę bezpośrednio po wystąpieniu na rynku ww. tendencji.

Tymczasem żadna ze stron nie podnosiła tych okoliczności, podczas gdy miały sposobność to uczynić, zarówno w momencie otwarcia ofert -26 października 2011 r., jak i po wezwaniach Zamawiającego do uzupełnienia braków formalnych, wysłanych 9 listopada 2011 r., a więc prawie miesiąc po pojawieniu się pierwszych informacji o skutkach powodzi w T. dla rynku akcesoriów komputerowych. Żaden z liderów wszystkich trzech konsorcjów, tj. (...) (w piśmie z 17.11.2011 r.), (...) (w piśmie z 15.11.2011 r.) i (...) (w piśmie z 10.11.2011 r.), nie wskazywał na ww. czynniki powodujące, iż realizacja zamówienia na warunkach zaproponowanych w ofertach byłaby ekonomicznie nieopłacalna.

Ponadto konsorcjum (...)/ (...) S.A. nie przystąpiłoby do postępowania odwoławczego po stronie Zamawiającego, co nastąpiło 5 grudnia 2011 r., tylko już wówczas zrezygnowałoby z dalszego udziału w postępowaniu. Reasumując, powyższe okoliczności zostałby ujawnione na wcześniejszym etapie postępowania przetargowego a nie po raz pierwszy dopiero w piśmie z 12 grudnia 2011 r., skierowanym przez lidera konsorcjum - spółkę (...) do Prezesa KIO, w którym jako przyczyny rezygnacji ze złożenia sprzeciwu wskazano „wzrost kursu dolara o 15%" oraz „problemy z terminową realizacją dostaw i kilkudziesięcioprocentowy wzrost cen podzespołów, związany z klęskami żywiołowymi w T." (dowód: kopia pisma (...) Sp. z o.o. do KIO, karta 222 akt post. wyjaśniającego (...) stanowiących t. 1 akt głównych).

Sąd przedmiotową ocenę Prezesa UOKIK w pełni podziela, gdyż po pierwsze wspomniany trend wzrostu kursu walut USD i EUR rozpoczął się na początku września i w grudniu 2011 r. nie odnotowano już większych wahnięć w tym zakresie (dowód: karta 184 t.2 akt głównych - kurs EUR i USD w trzecim kw. 2011 r.). Po drugie informacje o wzroście cen części komputerowych w związku z powodzią w T. pojawiły się przynajmniej od połowy października 2011 r. ( dowód: karta 294 t.2 akt głównych - wydruki z Internetu dotyczące sytuacji na rynku części komputerowych w związku z powodzią w T.).

W związku z powyższym, Sąd uznał, iż zmiana stanowiska w zakresie dalszego udziału w przetargu nastąpiła na skutek uzyskania informacji o uwzględnieniu przez Zamawiającego (w piśmie z dnia 8 grudnia 2011 r.) wszystkich zarzutów podniesionych w odwołaniu przez (...) S.A., a nie na skutek zmiany sytuacji gospodarczej na rynku części komputerowych (pismo Zamawiającego do Prezesa KIO z dnia 8 grudnia 2011 r., dowód: karta 216-217 akt post. wyjaśniającego (...) stanowiących t.1 akt głównych). Zdaniem Sądu, wymienione okoliczności łącznie świadczą, że niekompletne oferty zawierające braki dotyczące dokumentacji podstawowej, której uzyskanie nie było skomplikowane, a co więcej, której złożenie jest wymagane we wszystkich postępowaniach przetargowych, miały przede wszystkim służyć zabezpieczeniu oferty (...)/(...)jako najwyższej na wypadek, gdyby któryś z innych podmiotów biorących udział w przetargu złożył niższą cenę niż cena ofertowa tego konsorcjum.

I tak też się stało, ponieważ pomiędzy ofertami konsorcjów znalazła się oferta (...) S.A., dlatego wskazanych braków nie uzupełniło tylko konsorcjum z najtańszą ofertą, aby wygrało konsorcjum z ofertą wyższą, ale nieprzewyższającą oferty innego uczestnika przetargu - (...). Tym samym plan spółek na „sztuczne” doprowadzenie do wygrania przez „najdroższe” konsorcjum nie powiódł się do końca. Z uwagi więc na wynikające z przeanalizowanego materiału dowodowego wnioski, powódka musiała być w przedmiotowy plan zaangażowana, zwłaszcza, że działała jednolicie z pozostałymi członkami konsorcjów.

Podkreślenia w tym miejscu wymaga, iż sposób i skutki postępowania danych przedsiębiorców, w tym powódki, są reprezentatywne, dlatego tego typu działania są kwalifikowane jako przykłady zmowy przetargowej. Jak już wcześniej wspomniano praktycznie wyodrębnia się różne formy zmów przetargowych, aczkolwiek często występującym modelem jest tzw. ograniczanie ofert przetargowych (ang. bid suppression). Praktyka ta ma miejsce, kiedy działający w porozumieniu przedsiębiorcy powstrzymują się od złożenia ofert lub wycofują wcześniej złożone oferty albo podejmują inne kroki, dzięki którym oferta nie będzie brana pod uwagę (z powodów braków formalnych), wszystko w celu umożliwienia wybranemu między sobą przedsiębiorcy wygrania przetargu ofertą o zawyżonej cenie.

W tej sytuacji przedsiębiorcy stwarzają pozory konkurencji, podczas gdy w rzeczywistości organizator przetargu zmuszony jest zaakceptować ofertę, której cena jest zawyżona i odbiega od ceny w warunkach konkurencji. Natomiast działanie powódki wspólnie z przedsiębiorcami wpisuje się w ten typowy model zmowy przetargowej. Zauważyć trzeba, że wskazani w Decyzji przedsiębiorcy mieli możliwość dokonywania niejawnych, poufnych uzgodnień odnośnie cen i warunków składanych ofert z uwagi na ścisłe powiązania osobowo-kapitałowe oraz lokalizacje ich siedzib.

Przedsiębiorcy przygotowywali się do udziału w przetargach razem, ponieważ dokumenty ofertowe zawierały ich wzajemne pomylone dane, kształt części ofert sporządzony został w podobny sposób, mieli też kooperować w wykonaniu zamówienia, a czynności w postępowaniu przetargowym polegające na zebraniu i złożeniu dokumentów wykonywali wspólnie. Podawali też niewiarygodne powody niedołączenia prawidłowego dokumentu z ZUS. Trudno bowiem zaakceptować twierdzenia profesjonalnych przedsiębiorców odnośnie omyłkowego niedołączenia dokumentu w danym stanie faktycznym.

Ustalone w niniejszej sprawie fakty układają się zatem w logiczną całość prowadzącą do wniosku, iż przekroczone zostały granice współpracy pomiędzy spółkami powiązanymi i niepowiązanymi członkami konsorcjów. Ich działania formalne dotyczące składania dokumentów w przetargu układały się wszak w jeden schemat, strategię, iż w przypadku odpowiedniego ułożenia się ofert, oferta droższa zastąpi ofertę tańszą. Kluczową okolicznością był fakt, iż konsorcjum z najtańszą ofertą nie dołączyło, a później prawidłowo nie uzupełniło dokumentów przetargowych, co skutkowało automatycznie tym, że powiązane z nim konsorcjum miało wygrać, ale wyższą ceną, umożliwiającą osiągnięcie większego zysku.

Cel działania przedsiębiorców wyznacza zatem opisany ciąg zdarzeń, z których wynika dążenie do wyłonienia wygranego w przetargu przez spółki w drodze ich manipulacji w zakresie tworzenia i uzupełniania braków a nie uczciwego współzawodnictwa. Skoro bowiem dowodzenie w niniejszej sprawie opiera się na domniemaniach faktycznych, również cel działania przedsiębiorców został wywiedziony z ustalonych w sprawie faktów. W ocenie Sądu wszystkie fakty ustalone w niniejszej sprawie dają podstawę do twierdzenia o zawiązaniu przez powódkę wraz z pozostałymi przedsiębiorcami antykonkurencyjnego porozumienia, albowiem swoistego działania przedsiębiorców nie da się wystarczająco wiarygodnie wyjaśnić bez założenia ich uzgodnionego wcześniej zachowania.

Tylko bowiem uprzednie porozumienie przedsiębiorców prowadzi do tak skoordynowanego rezultatu gwarantującego któremuś z konsorcjów wygranie przetargu z możliwie najwyższą ofertą, dającą lepszy zysk. Jednocześnie spółki nie były w stanie przedstawić przekonujących wyjaśnień popartych dowodami na wytłumaczenie zachowań wskazujących na wcześniejsze uzgodnienia co do udziału w przedmiotowym przetargu. Prezes UOKIK nie dokonał więc błędnej oceny materiału dowodowego, jego wersja wydarzeń jest zdecydowanie bardziej wiarygodna.

Nie doszło zatem w ocenie Sądu do naruszenia art. 231 k.p.c. przez pozwanego. W świetle powyższego zauważyć należy, iż zachowania powódki, podobnie jak innych przedsiębiorców, stanowiące przedmiot niniejszego postępowania nie były prawidłowe w normalnych warunkach rynkowych, w związku z czym zaburzyły konkurencję. Proces konkurencji związany z postępowaniem przetargowym „(...)” uległ zatem zniekształceniu w wyniku wcześniejszego uzgadniania warunków składanych ofert, w szczególności cen jak i zasad postępowania zmówionych przedsiębiorców do niego przystępujących.

Zawarte porozumienie nie tylko zmierzało do ograniczenia konkurencji na rynku właściwym, ale cel ten został początkowo zrealizowany, jeśli weźmie się pod uwagę, że na skutek wyeliminowania najtańszej oferty, na pierwsze miejsce przesunęła się druga pod względem ceny, aczkolwiek wyniki przetargu zostały ostatecznie zmienione z uwagi na przeświadczenie Zamawiającego o dopuszczeniu się przez konsorcja, których oferty zostały odrzucone, czynu nieuczciwej konkurencji. Reasumując, wobec braku udowodnienia wyłączenia zawartego porozumienia spod zakazu porozumień ograniczających konkurencję uzasadnionym stało się przyjęcie, że powódka naruszyła zakaz określony w art. 6 ust. 1 pkt 7 u.o.k.i.k.

Do przypisania powódce tego naruszenia niezbędne było wszak wykazanie zawarcia porozumienia polegającego na uzgadnianiu warunków składanych do przetargu ofert, jak też antykonkurencyjnego celu lub skutku. Sąd zważył, że wobec braku dowodów bezpośrednich zawarcia porozumienia i warunków na jakich każdy z uczestników bierze udział w porozumieniu wystarczającym jest zatem wykazanie metodyczności, planowości postępowania przedsiębiorców świadczące o realizacji uzgodnień, które nie może być uzasadniane inaczej jak istnieniem zmowy przetargowej.

Natomiast w niniejszej sprawie brak było innego racjonalnego wytłumaczenia postępowania przedsiębiorców, takiego wyjaśnienia nie przedstawiła sama powódka. Stosowanie zakazanej praktyki zostało zaniechane przez powódkę w dacie otwarcia ofert 26 października 2011 r., ponieważ oferta konsorcjum powódki miała wyższą cenę niż oferta jedynego jej konkurenta (...), dlatego Prezes UOKIK wydał Decyzję o uznaniu praktyki za ograniczającą konkurencję i stwierdzającą zaniechanie jej stosowania. Powyższe implikuje zastosowanie art. 106 ust. 1 pkt 1 u.o.k.i.k., zgodnie z którym Prezes Urzędu może nałożyć na przedsiębiorcę, w drodze decyzji, karę pieniężną w wysokości nie większej niż 10% przychodu osiągniętego w roku rozliczeniowym poprzedzającym rok nałożenia kary, jeżeli przedsiębiorca ten, choćby nieumyślnie dopuścił się naruszenia zakazu określonego w art. 6, w zakresie niewyłączonym na podstawie art. 7 i art.

8. Mimo, że kara pieniężna ma charakter fakultatywny, zdaniem Sądu Prezes UOKiK podjął trafną decyzję o wymierzeniu kary powódce. Wymierzenie kary za praktykę ograniczającą konkurencję uzasadnione jest potrzebą podkreślenia naganności zachowania Przedsiębiorcy i przysporzenia mu realnej dolegliwości skutkującej zapobieżeniem podobnych zachowań w przyszłości. Jak wynika z treści art. 111 u.o.k.i.k, Prezes UOKiK przy ustalaniu wysokości kary pieniężnej, o której mowa w art. 106 ustawy, powinien uwzględnić w szczególności okres, stopień oraz okoliczności naruszenia przepisów ustawy, a także uprzednie naruszenie przepisów ustawy.

Kara nie może jednak przekroczyć 10% przychodu osiągniętego w roku rozliczeniowym poprzedzającym rok nałożenia kary, czyli w roku 2012. Sąd zważył, że rodzaj praktyki stosowanej przez powódkę pozwala zakwalifikować ją jako bardzo poważne naruszenie przepisów ustawy, gdyż zmowa przetargowa należy do szczególnie szkodliwych horyzontalnych ograniczeń konkurencji. Wprawdzie oceniane porozumienie zawarte zostało na lokalnym rynku hurtowych dostaw sprzętu komputerowego i oprogramowania dla jednostek oświatowych na obszarze województwa (...), na którym nie występują istotne bariery wejścia na rynek oraz jest to rynek konkurencyjny, aczkolwiek zmowa z udziałem powódki doprowadziła do wyłączenia konkurencji między przedsiębiorcami wymienionymi w Decyzji.

Zamawiający poddany manipulacjom przedsiębiorców stał się odbiorcą przedmiotowych praktyk. Na skutek zawartej zmowy przetargowej podmiot ten miał wybrać ofertę, która nie była ofertą najkorzystniejszą cenowo, bo najtańsza oferta została wykluczona wskutek nieuzupełnienia braków, a kolejna po ujawnieniu zmowy odrzucona. Wobec tego zawarte porozumienie doprowadziło do wymiernego uszczerbku ekonomicznego po stronie Zamawiającego, związanego z wyborem droższej o ponad 883 tysiące złotych brutto oferty (...) S.A. Oczywistą konkluzją jest również umyślność działania zmawiającej się z pozostałymi przedsiębiorcami powódki, ponieważ w najkorzystniejszym układzie miała zostać, wraz z drugim członkiem konsorcjum, zwycięzcą w przedmiotowym przetargu zgodnie z założeniem ustalonej z góry taktyki działania, której celem było osiągnięcie dodatkowych korzyści finansowych poprzez wygranie przetargu przy jednoczesnym osiągnięciu jak najwyższej ceny.

Przejawy zawartego porozumienia miały miejsce w związku z ogłoszonym w sierpniu 2011 r. przetargiem a zaniechanie praktyki z udziałem powódki zostało zakończone 26 października 2011 r. toteż nie zostało zakwalifikowane do naruszeń długotrwałych. Powyższe przemawiało za nałożeniem na powódkę kary na poziomie (...) jej przychodów z 2012 r. Biorąc więc pod uwagę przychody powódki organ nałożył na nią karę w wysokości 13.341 zł, a Sąd uznał ją za adekwatną i niewygórowaną. Kara ta spełni swoje funkcje prewencyjne, dyscyplinujące, represyjne, jest bowiem wystarczająca do osiągnięcia zamierzonego celu, pozwalającego jednocześnie na kontynuowanie prowadzonej działalności.

W tym stanie rzeczy podniesione w odwołaniu od Decyzji zarzuty kwestionujące zawarcie porozumienia z udziałem powódki i nałożenie na nią kary nie są trafne. Zaskarżona Decyzja nie wymaga uchylenia, ale zmiany wyłącznie w zakresie rynku właściwego z powodów wyjaśnionych na wstępie uzasadnienia. Biorąc powyższe względy pod uwagę Sąd Okręgowy w Warszawie - Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów na podstawie art. 479 31a § 3 k.p.c. zmienił zaskarżoną Decyzję w ten tylko sposób, że w opisie czynu zastąpił sformułowanie „na krajowym rynku hurtowych dostaw sprzętu komputerowego i oprogramowania dla jednostek oświatowych” sformułowaniem „na lokalnym rynku hurtowych dostaw sprzętu komputerowego i oprogramowania dla jednostek oświatowych na obszarze województwa (...)”, a w pozostałej części oddalił wniesione przez powódkę odwołanie na podstawie art. 479 31a § 1 k.p.c. O kosztach procesu, Sąd orzekł na podstawie art. 100 k.p.c. zgodnie z którym w razie częściowego tylko uwzględnienia żądań koszty będą wzajemnie zniesione lub stosunkowo rozdzielone.

Sąd może jednak włożyć na jedną ze stron obowiązek zwrotu wszystkich kosztów, jeżeli jej przeciwnik uległ tylko co do nieznacznej części swego żądania. Sąd uznał, że pozwany uległ tylko nieznacznej części swego żądania, ponieważ zaskarżona Decyzja została zamieniona jedynie w niewielkim zakresie dotyczącym rynku właściwego. Na powyższe koszty złożyło się wynagrodzenie pełnomocnika pozwanego w wysokości 720,00 zł ustalone w oparciu § 14 ust. 2 pkt 3 Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (Dz.U. 2015, poz. 1804 z zm.).

Sędzia SO Anna Maria Kowalik