Legislator Case Law & Legislation
IV C 1189/17 AI generated

IV C 1189/17 · Sąd powszechny

Case Number IV C 1189/17
Court / Authority
Jurisdiction Poland (PL)
Decision Date
Outcome SENTENCE

Legislator summary

AI generated

RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 21 listopada 2018 r. Sąd Okręgowy w Warszawie IV Wydział Cywilny w składzie: Przewodniczący: SSO Tomasz Jaskłowski Protokolant: sekretarz sądowy Anna Kowalska po rozpoznaniu w dniu 21 listopada 2018 r. w Warszawie na rozprawie sprawy z powództwa M. B. przeciwko Bankowi (...) Spółce Akcyjnej z siedzibą w G. o 34 685,61 zł ewentualnie o 100 634,85 zł 1. powództwo oddala;

Legislator headnote

AI generated

IV C 1189/17 · Sąd powszechny: No byłoby to oczywiście dla, dla strony niezwykle uciążliwe. W związku z tym i w związku z tym, że weszła właśnie w życie nowe prawo dewizowe zezwalające na obrót dewizowy bez zezwolenia, banki mówiły tak, ja ci udzielę kredytu we frankach, ale proponuję ci dodatkową usługę, pożyczam ci franki, ale ja te franki od ciebie odkupie i ci wypłacę złotówkę, w złotówkach. I wtedy nie musisz, prawda, już chodzić do kantoru. A co więcej, zazwyczaj w kredycie, sama istota kredytu polega na tym, że banki zazwyczaj nie wypłacają do ręki kredytobiorcy tylko wypłacają na konto tego sprzedającego, na, na które to dobro kredytujący biorący kredyt chce wziąć ten, tenże kredyt.

Keywords

AI generated
exchange rate mechanism conversion rate banking secrecy foreign exchange financial risk credit and loan fraud
AI generated
I C 805/24
Pozwem z dnia 31 marca 2021 r.
I C 2585/23
Powodowie A. B. i K. B. wnieśli o zasądzenie od pozwanej łącznie na ich rzecz kwoty 262 818,09 zł tytułem zwrotu nienależnych świadczeń wykonywanych na rzecz pozwanej w okresie od 15 października 2008 r. do 16 sierpnia 2023 r. wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie liczonymi od tej kwoty od dnia 26 września 2023 r. do dnia zapłaty, ustalenie nieistnienia pomiędzy stronami stosunku prawnego kredytu wynikającego z umowy kredytu hipotecznego mix nr (...) z dnia 3 września 2008 r. Powodowie wnieśli również o zasądzenie od pozwanej na ich rzecz zwrotu kosztów postępowania według norm przepisanych, w tym wszystkich uiszczonych opłat sądowych i zaliczek na wydatki Sądu, wszystkich uiszczonych opłat skarbowych od pełnomocnictw oraz kosztów zastępstwa procesowego w wysokości dwukrotności stawki minimalnej, a także kosztów postępowania zabezpieczającego, w tym uiszczonych opłat sądowych oraz minimalnych kosztów zastępstwa prawnego w tym postępowaniu wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie liczonymi od sumy tych kosztów od dnia uprawomocnienia się orzeczenia zasądzającego te koszty do dnia zapłaty.
I C 2133/18
Sygn. akt IC 2133/18 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 19 kwietnia 2021 roku Sąd Okręgowy w Toruniu, Wydział I Cywilny w składzie następującym: Przewodniczący: S.S.O. Wojciech Modrzyński Ławnicy: --------------------------------------------- Protokolant: sekretarz sądowy Kinga Wypij po rozpoznaniu w dniu: 12 kwietnia 2021 r. w T. przy udziale : -------------------------- sprawy z powództwa: M. W. (1) i M. W. (2) przeciwko: (...) Bank (...) S.A. w W. o ustalenie i zapłatę 1. Ustala, że umowa kredytowa (...) nr (...)zawarta w dniu 22 lutego 2008 roku pomiędzy powodami: M. W. (1) i M. W. (2), a pozwanym (...) Bank (...) S.A. w W. jest nieważna, 2. zasądza od pozwanego na rzecz powodów kwotę 155.730,72 zł (sto pięćdziesiąt pięć tysięcy siedemset trzydzieści złotych siedemdziesiąt dwa grosze) wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie liczonymi od kwoty 125.612,67 zł (sto dwadzieścia pięć tysięcy sześćset dwanaście złotych sześćdziesiąt siedem groszy) od dnia 1 sierpnia 2018 roku do dnia zapłaty oraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od kwoty 30.118,05 zł (trzydzieści tysięcy sto osiemnaście złotych pięć groszy) od dnia 11 września 2020 roku do dnia zapłaty, 3. zasądza od pozwanego na rzecz powodów kwotę 5417 zł (pięć tysięcy czterysta siedemnaście złotych) tytułem zwrotu kosztów postępowania, 4. nakazuje pobrać od pozwanego na rzecz Skarbu Państwa Sądu Okręgowego w Toruniu kwotę 1000 zł (tysiąc złotych) tytułem nieuiszczonych kosztów postępowania. Wojciech Modrzyński Sygn. akt I C 2133/18 UZASADNIENIE Pozwem, który do tut. sądu wpłynął 29 października 2018 r. powodowie M. W. (1) i M. W. (2) reprezentowani przez profesjonalnego pełnomocnika wnieśli o zasądzenie od pozwanej (...) Banku (...) S.A. z siedzibą w W. kwoty 125.612,67 zł z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia 1 sierpnia 2018 r. do dnia zapłaty tytułem zwrotu świadczeń kredytobiorców za okres od 10.11.2008 r. do 11.06.2018 r. w związku z uznaniem umowy kredytu mieszkaniowego (...)/ze zmienną stopą procentową nr (...) za nieważną. Alternatywnie powodowie domagali się zasądzenia od pozwanego kwoty 44.701,96 zł z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia 1 sierpnia 2018 r. do dnia zapłaty z tytułu nadpłaconych rat kredytu wobec stosowania przez pozwanego bezskutecznych postanowień umowy kredytu mieszkaniowego w okresie od 10 listopada 2018 r. do 11 czerwca 2018 r. Powodowie wnieśli też o o zasądzenie od pozwanej na ich rzecz zwrotu kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego i opłat skarbowych od pełnomocnictwa według norm przepisanych, a także o zwolnienie ich od opłaty od pozwu w całości (k. 2-12). W uzasadnieniu powodowie wskazali, że w dniu 22 lutego 2008 r. w T. pomiędzy (...) Bankiem (...) S. A. z siedzibą w W. Oddział 8 w T. jako kredytodawcą a M. i M. W. (2) jako kredytobiorcami zawarta została umowa kredytu mieszkaniowego WŁASNY KĄT HIPOTECZNY/ze zmiennym oprocentowaniem nr (...) w wysokości 83.563,00 CHF. Kredyt został udzielony na 360 miesięcy. Szacunkowy koszt kredytu został określony w walucie PLN. Powodowie podnieśli, że umowa o kredyt hipoteczny została zawarta według standardowego wzorca umownego stosowanego przez bank, zaś postanowienia umowy dotyczące mechanizmu waloryzacji nie były indywidualnie uzgadniane między stronami (stanowiły postanowienia (...)). Kursy kupna i sprzedaży CHF ustalał bank i publikował je w „Tabeli kursów". Pozwany nie informował o zasadach ustalania stosowanych kursów, a powodowie nie mieli możliwości negocjacji powyższych. W ocenie powodów, pozwany bank zastosował w zawartej umowie klauzule, które wprowadzają nieokreślony bliżej mechanizm przeliczenia waluty CHF na PLN oraz PLN na CHF, według kursu ustalonego i narzuconego przez pozwany bank w Tabeli kursów. Powodowie są przekonani, że za niedozwolone należy uznać przede wszystkim postanowienia zawarte w § 4 ust. 2 i § 22 ust. 2 pkt 1 i 3 Części Ogólnej Umowy. Zgodnie z § 4 ust. 2 (...) w przypadku wypłaty kredytu albo transzy w walucie polskiej, stosuje się kurs kupna dla dewiz obowiązujący w (...) SA w dniu realizacji zlecenia płatniczego, według aktualnej Tabeli kursów". Z kolei na podstawie § 22 ust. 2 pkt 1 i 3 (...), w przypadku dokonywania spłat zadłużenia Kredytobiorcy z: 1) (...) środki z rachunku będą pobierane w walucie polskiej w wysokości stanowiącej równowartość kwoty kredytu lub raty spłaty kredytu w walucie wymiennej, w której udzielony jest kredyt, przy zastosowaniu kursu sprzedaży dla dewiz, obowiązującego w (...) SA w dniu, o którym mowa w § 7 ust. 5 (...), według aktualnej Tabeli kursów, 3) rachunku technicznego – środki z rachunku będą pobierane w walucie kredytu w wysokości stanowiącej kwotę kredytu lub raty. Wpłaty dokonywane na rachunek techniczny w walucie innej niż waluta kredytu, będą przeliczane na walutę kredytu przy zastosowaniu kursów kupna/sprzedaży dla walut, obowiązujących w (...) SA według aktualnej Tabeli kursów". Powodowie podkreślili, że nie mieli żadnego wpływu na treść postanowień umowy, w tym tych regulujących kwestię przeliczania samego kredytu, jak i wartości poszczególnych rat kredytowych z CHF na PLN według kursów ustalonych w Tabeli kursów banku. W ich ocenie, ww. postanowienia umowy o kredyt nie dotyczyły głównych świadczeń stron. Konkludując, powodowie podnieśli, iż w ich ocenie postanowienia przedmiotowej umowy kredytowej, w zakresie w jakim przewidują przeliczanie należności kredytowych według kursów ustalonych w tabeli sporządzanej przez pozwany bank, kształtują prawa i obowiązki kredytobiorcy – konsumenta, w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy. Odnośnie żądania alternatywnego, powodowie stanęli na stanowisku, że pozwany wyrządził im szkodę w postaci pobierania od nich sum w zawyżonej wysokości. Kwota, której domagają się powodowie, tj. 125.612,67 zł stanowi sumę wpłat dokonanych przez powodów tytułem wykonania nieważnej umowy kredytu. Kwota roszczenia alternatywnego tj. 44.701,96 zł stanowi wartość nadpłaconych przez powodów rat wobec stosowania przez pozwanego bezskutecznych klauzul waloryzacyjnych. Powodowie oświadczyli, że najwcześniejszą datą wymagalności roszczenia jest 10 listopada 2008 r. Postanowieniem z dnia 14 listopada 2018 r. Sąd zwolnił powodów od kosztów sądowych w całości (k. 52). Pozwana (...) Bank (...) Spółka Akcyjna z siedzibą w W. domagała się w odpowiedzi na pozew oddalenia powództwa i zasądzenia zwrotu kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego w wysokości trzykrotności stawki minimalnej oraz kwoty 51 zł z tytułu opłaty skarbowej od pełnomocnictwa (k. 57-86). W uzasadnieniu powyższego pozwana wskazała, że w jej ocenie wniesiony pozew stanowi wyłącznie próbę uchylenia się przez stronę powodową od skutków ważnie i z pełną świadomością zawartej umowy kredytu. Pozwana wyraziła przekonanie, że wybór przedmiotowego kredytu był przemyślaną i dobrowolną decyzją powodów. W toku negocjacji poprzedzających zawarcie umowy powodom przedstawiono w pierwszej kolejności ofertę kredytu w złotówkach, z której dobrowolnie zrezygnowali. Pozwana zaznaczyła, że złożenie przez powodów wniosku kredytowego, nastąpiło na ponad tydzień przed zawarciem finalnej umowy, co oznacza iż przez ten czas powodowie mieli możliwość zapoznania się z warunkami kredytowania i niepodejmowania decyzji w pośpiechu czy pod presją pracowników banku. Ponadto powodowie dobrowolnie oświadczyli, że zostali zapoznani z kwestią ryzyka kursowego oraz są świadomi jego konsekwencji. Pozwana zauważyła również, że przez 10 lat powodowie nie kwestionowali ważności umowy ani jej poszczególnych postanowień i czerpali korzyści ekonomiczne z wyboru tej formy kredytowania (w szczególności w porównaniu z kredytem złotówkowym). Podkreśliła także, iż powodowie mieli możliwość spłaty kredytu nie tylko w złotych polskich, ale również w walucie kredytu tj. we frankach szwajcarskich. Zdaniem pozwanej, powodowie dokonali z bankiem indywidualnych uzgodnień w zakresie rachunku do spłaty kredytu wybierając ostatecznie rachunek oszczędnościowo-rozliczeniowy ( (...)) w PLN. Wybór przez powodów rachunku do spłaty kredytu w PLN oznaczał, że środki były pobierane z rachunku oszczędnościowo-rozliczeniowego powodów i następnie przeliczane na CHF. Z uwagi na to, że raty kredytu były ratami wyrażonymi w CHF, konieczne było przewalutowanie środków wpłacanych na rachunek złotówkowy z PLN na CHF, co odbywało się na podstawie § 22 ust. 2 pkt 1 (...). Pozwana podniosła, iż nic nie stało na przeszkodzie aby od początku obowiązywania Umowy kredytu powodowie korzystali z rachunku w CHF jako rachunku, poprzez który dokonywać będą spłaty kredytu. O tym, czy takie przeliczenie było dokonywane decydowali zatem sami powodowie. Nadto, to powodowie decydowali, czy do przeliczeń złotych polskich na franka szwajcarskiego (przy spłatach) zastosowanie znajdą tabele kursowe. Nie można zatem, zdaniem pozwanej, uznać za niedozwolone postanowień umowy kredytu odsyłających do tabel kursowych, skoro powodowie mieli możliwość dokonywania spłat kredytu w sposób pomijający odwołanie się do kursów wyrażonych w tabelach kursowych – o czym byli pouczeni. Pozwany bank nie zgodził się z twierdzeniami powodów, że w przedmiotowej sprawie abuzywny charakter posiada § 22 ust. 1-2 (...), podczas gdy wskazane w nim jest m.in., że poza możliwą spłatą poprzez rachunek (...) kredytobiorcy mogą spłacać kredyt również w jego walucie, czyli w CHF w konsekwencji czego możliwe było skorzystanie z usług dowolnego podmiotu wymiany waluty i dopiero wówczas spłacenie raty kredytu. Pozwana zwróciła również uwagę na to, że nie można pomijać, iż warunkiem niezbędnym do uznania danego postanowienia za abuzywne jest rażące naruszenie interesów konsumenta. Pozwana jest natomiast przekonana, że powodowie w żadnej części pozwu tej przesłanki nie wykazali. W ocenie banku zarzuty powodów dotyczące abuzywnego charakteru postanowień umowy kredytu są bezprzedmiotowe również z uwagi na wejście w życie ustawy antyspreadowej. Jeśli chodzi o postanowienia umowy kredytu odnoszące się do wypłaty i spłaty kredytu to pozwana wskazała, że stanowiły one przedmiot indywidualnych uzgodnień z powodami, albowiem mieli oni możliwość dokonania wyboru zarówno tego, jaki kredyt ma im zostać udzielony na podstawie umowy kredytu, jakie mają być warunki tej umowy, a także dokonali wyboru zasad wypłaty i zasad spłaty tego kredytu jak i kursu waluty. Z kolei pozwana w żadnej mierze nie wywołała u powodów mylnego przekonania o treści umowy kredytu. Niezależnie od tego pozwana wyraziła przekonanie, że usunięcie z umowy kredytu klauzul, które powodowie uznają za niedozwolone nie zmieni tego, że powodowie zaciągnęli zobowiązanie w CHF w kwocie określonej w § 2 umowy. Bank wskazał ponadto, że sama denominacja kredytu nie stanowiła źródła jego zysku ani nie skutkowała rażącym naruszeniem równowagi stron, o której wspomina strona powodowa. Kwota kredytu wyrażona została bowiem w CHF i opiewała na 165921,60 CHF. Kredytobiorca zwracał Bankowi kapitał wyrażony w kwocie nominalnej kredytu, powiększony o należne odsetki (również wyrażone w tej walucie). Kwota ta była niezmienna w toku wykonywania całej Umowy kredytu. Bank zaprzeczył ponadto, jakoby powodowie złożyli kiedykolwiek i w jakikolwiek sposób oświadczenie tej treści, przy czym brak było jakichkolwiek przeszkód do tego, aby powodowie złożyli wyraźne oświadczenie, iż świadczą na rzecz Banku z zastrzeżeniem zwrotu. Niezależnie od powyższego pozwana podniosła zarzut przedawnienia, wskazując, że roszczenia wynikające ze stosunku rachunku bankowego przedawniają się z upływem lat dwóch. W piśmie procesowym z dnia 23 stycznia 2019 r. (k. 252-274) powodowie podnieśli, że podstawą faktyczną pozwu jest niepoinformowanie przez pozwany bank o zasadach, metodzie, czy też sposobie ustalania kursów kupna i kursów sprzedaży CHF „według aktualnej Tabeli kursów", a tym samym nieinformowanie przez pozwaną o tym, w jaki sposób ustalane będą kursy służące do waloryzacji kwoty kredytu i rat jego spłaty, narzucenia na kredytobiorców obowiązku ponoszenia nieznanej im opłaty/marży, której wysokość w żaden sposób nie była regulowana treścią umowy, przez co ustalaną przez pozwaną w sposób pozbawiony kontroli powodów. Powodowie podali, iż z wyborem kredytu denominowanego nie wiązała się jakakolwiek możliwość negocjacji postanowień dot. waloryzacji oraz sposobu ustalania kursów stosowanych przez bank. Wyjaśnili, iż w odniesieniu do umowy kredytu świadczeniem głównym kredytobiorcy jest zwrot otrzymanych, precyzyjnie określonych środków pieniężnych, uiszczenie opłat z tytułu oprocentowania i z tytułu prowizji. Natomiast obie kwestionowane przez powodów klauzule umowne nie określają ich głównego świadczenia. W konsekwencji postanowienia zawarte w § 4 ust. 1 i 2 i § 22 ust. 2 (...) nie określają głównego świadczenia stron, a określają wyłącznie sposób przeliczenia tego świadczenia. W ocenie powodów abuzywnego charakteru niedozwolonych postanowień umownych nie eliminuje przyznanie kredytobiorcy możliwości spłaty w walucie waloryzacji zgodnie z ustawą z dnia 29 lipca 2011 r. o zmianie ustawy – Prawo bankowe, ale także możliwość spłaty kredytu przez powodów w walucie waloryzacji w późniejszym przebiegu okresu kredytowania. W ocenie powodów nie zachodzi możliwość uzupełnienia abuzywnych postanowień umownych z odwołaniem się do zwyczaju, czy zasad współżycia społecznego. Nie sposób bowiem stwierdzić, aby na rynku finansowym funkcjonowały zwyczaje czy zasady współżycia społecznego, które pozwoliłyby na ustalenie wysokości kursu waluty obcej na potrzeby obliczenia wysokości zobowiązania i rat kapitałowo-odsetkowych. Po wtóre, takie działanie doprowadziłoby do nieuprawnionej przez Sąd ingerencji w umowę, wprowadzając do niej elementy nie objęte wolą stron, narzucone arbitralnie. Powodowie odnieśli się również do kwestii świadomości lub jej braku odnośnie ryzyka kursowego. Ich zdaniem kwestia ta w niniejszej sprawie nie ma żadnego znaczenia. Powodowie podniesli, że nawet gdyby kurs waluty, do której kredyt jest indeksowany lub denominowany, nie uległ żadnej zmianie, to Sąd badając sprawę jak ta, winien dojść do tych samych konkluzji co powyżej. Powodowie wskazują (w zakresie roszczenia ewentualnego), iż pozwany wyrządził im szkodę w postaci pobierania od nich sum w zawyżonej wysokości. Niezależnie od powyższego, powodowie podkreślili, iż zarzut przedawnienia podniesiony przez pozwanego jest chybiony. W niniejszej sprawie zastosowanie ma bowiem 10-letni termin przedawnienia. Powodowie złożyli w dniu 27 lutego 2019 r. wniosek do Prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów o wydanie istotnego poglądu w niniejszej sprawie. Swoje stanowisko Prezes UOKiK przedstawił w dniu 1 kwietnia 2018 r. W jego ocenie postanowienia umowne określające zasady ustalania kursów kupna i sprzedaży waluty CHF, na podstawie których ustalane są odpowiednio kwota kredytu i wysokość rat kredytu, zawarte w § 4 ust. 1 i 2 oraz § 22 ust. 2, spełniają przesłanki uznania ich za niedozwolone postanowienia umowne. Ocena abuzywności tych klauzul powinna być dokonana na dzień zawarcia przedmiotowej umowy kredytowej. Zdaniem Prezesa UOKiK skutkiem uznania kwestionowanych postanowień za niedozwolone powinna być ich bezskuteczność w stosunku do kredytobiorców od chwili zawarcia umowy. Nadto niemożliwym jest przy tym w okolicznościach niniejszej sprawy zapełnienie tak powstałej "luki" w umowie kredytowej przepisami dyspozytywnymi, co w konsekwencji może wpływać również na ważność samej umowy kredytu. Jednakże w ocenie Prezesa UOKiK taki skutek Sąd powinien uwzględnić, o ile powodowie w pełni akceptują tego typu rozwiązanie oraz są przygotowani na wszelkie jego konsekwencje (stanowisko Prezesa UOKiK wraz z załącznikami – k. 350-376). Strony postępowania na rozprawie w dniu 15 kwietnia 2019 r. zostały zobowiązane do podjęcia rozmów ugodowych (e-protokół g. 00:47:18, k. 381v). Prowadzone negocjacje nie doprowadziły jednak do zawarcia porozumienia między stronami (e-protokół z dnia 28 września 2020 r., g. 00:03:07, 00:08:37, k. 475). W piśmie procesowym z dnia 10 września 2020 r. powodowie rozszerzyli powództwo w ten sposób, iż zamiast pierwotnego roszczenia wnieśli o: 1.ustalenie, że umowa kredytu zawarta w dniu 22 lutego 2008 r. pomiędzy powodami a pozwaną jest nieważna; 2.zasądzenie od pozwanej na rzecz powodów kwoty 155.730,72 zł wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od kwoty 125.612,67 zł od dnia 1 sierpnia 2018 r. do dnia zapłaty oraz od kwoty 30.118,05 zł od dnia 11 września 2020 r. do dnia zapłaty, w związku z ustaleniem nieważności umowy kredytu zawartej w dniu 22 lutego 2008 r. ewentualnie zasądzenie od pozwanej na rzecz powodów kwoty 57.825,38 zł wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od kwoty 44.701,96 zł od dnia 1 sierpnia 2018 r. do dnia zapłaty oraz od kwoty 13.123,42 zł od dnia 11 września 2020 r. do dnia zapłaty, w związku z uznaniem postanowień umowy kredytowej za niedozwolone, a zatem bezskuteczne wobec kredytobiorców (k. 464-466v). W ocenie powodów istnieje interes prawny w ustaleniu nieważności umowy, ponieważ stosunek prawny wygenerowany przez umowę zawartą między stronami nie został dotychczas wykonany. Stwierdzenie nieważności czy nieistnienia umowy przesądzi nie tylko o możliwości domagania się zwrotu już spełnionych świadczeń, ale także rozstrzygnie w sposób ostateczny o braku obowiązku spełniania na rzecz banku mających oparcie w treści umowy świadczeń w przyszłości. Mając na uwadze treść wyroku TSUE z dnia 3 października 2019 r. w sprawie (...) strona powodowa oświadczyła, że postanowienia odsyłające do tabel kursowych wchodzą w zakres przedmiotu głównego umowy kredytu i w tej sprawie domaga się ustalenia nieważności umowy, ponieważ bez tych postanowień umowa nie może funkcjonować w myśl przepisów prawa polskiego. Powodowie stoją na stanowisku, iż wynikiem stwierdzenia nieważności umowy winno być zastosowanie przez Sąd teorii dwóch kondykcji, a roszczenie jest oparte na świadczeniu nienależnym (art. 411 k.c.). Ponownie podkreślono przy tym, że zastosowanie ma 10-letni termin przedawnienia do nadpłat w związku ze stosowaniem niedozwolonych klauzul przeliczeniowych, niemniej jednak zdaniem powodów zarzut przedawnienia części nadpłat uznać należy za nadużycie prawa (art. 5 k.c.). Poza tym roszczenia z tytułu nieważności kredytu dotyczą zobowiązania bezterminowego, więc bieg przedawnienia należy liczyć od daty wezwania pozwanej do zapłaty. Przed zamknięciem rozprawy pełnomocnik powodów podtrzymał stanowisko wyrażone w piśmie z dnia 10 września 2020 roku. Sąd ustalił, co następuje: W dniu 13 lutego 2008 r. M. W. (2) i M. W. (1) złożyli wnioski do (...) Bank (...) S.A. z siedzibą w W. Oddział 8 w T. o przyznanie kredytu mieszkaniowego (...). Kwota kredytu zawnioskowana przez powodów stanowiła 180.000 zł. Wnioskowali też o jej podwyższenie o koszty ubezpieczenia w (...) z tytułu utraty pracy (2.520,00 zł) i kwotę prowizji za udzielenie kredytu (1.009,41 zł) do łącznej wysokości 183.529,41 zł. Jako wnioskowana waluta kredytu wskazana została CHF. Zgodnie z kursem kupna dla danej waluty z dnia przyjęcia wniosku (2,1963 zł), wnioskowana kwota kredytu wyrażona w walucie wymienialnej została określona na sumę 83.563,00 CHF. Procedurę produktową "Kredyt Mieszkaniowy WŁASNY KĄT hipoteczny" stosowaną przez doradców przy czynnościach związanych z przedstawieniem oferty obowiązującą w dniu złożenia przez powodów wniosku kredytowego wprowadzono pismem okólnym nr (...) Dyrektora zarządzającego kierującego Pionem Finansowania Nieruchomości z dnia 6 lutego 2006 r., zmienianą następnie pismem okólnym nr (...) z dnia 19 czerwca 2006 r. oraz decyzją nr (...) z dnia 27 listopada 2007 r. Przewidywała ona, że doradca miał w pierwszej kolejności zaprezentować klientowi ofertę kredytów udzielanych w walucie polskiej, a po odrzuceniu tych ofert przedstawić mu ofertę kredytów udzielanych w walucie wymienialnej. W przypadku ubiegania się przez klienta o kredyt walutowy doradca miał poinformować klienta o występującym ryzyku walutowym i ryzyku stopy procentowej, dodatkowo obrazując te ryzyka przedstawieniem informacji o kosztach obsługi ekspozycji kredytowej w przypadku niekorzystnego dla klienta kursu walutowego lub zmiany stopy procentowej, odnoszącej się do modelowej kwoty kredytu i zawierającej koszty obsługi kredytu walutowego przy aktualnym kursie bez zmian stóp procentowych, przy założeniu, że kapitał ekspozycji kredytowej jest o 20% większy oraz przy deprecjacji kursu w skali odpowiadającej różnicy między maksymalnym i minimalnym kursem złotego do waluty kredytu w ciągu ostatnich 12 miesięcy bez zmiany poziomu stóp procentowych. Co do oprocentowania zmienną stopą procentową modele miały przewidywać wariant aktualnego poziomu stopy procentowej, wzrostu stopy o 400 punktów bazowych i wzrostu stopy w skali odpowiadającej różnicy między maksymalnym i minimalnym poziomem stopy procentowej w ciągu ostatnich 12 miesięcy. Doradcy w tym celu mieli korzystać z informatorów dostępnych w wewnętrznej sieci intranetowej banku. Poza tym doradca miał sporządzić symulację spłaty kredytu z wykorzystaniem aplikacji (...), z uwzględnieniem różnych wariantów spłaty kredytu. Dostęp do procedury produktowej mieli tylko pracownicy banku. Przed złożeniem wniosku powodowie zostali zapoznani przez doradcę ds. finansowania nieruchomości zatrudnionego w ww. oddziale pozwanego banku, B. M., z przygotowaną przez nią symulacją spłaty kredytu w scenariuszu, gdy kurs waluty i stopa procentowa były właściwe dla dnia symulacji, czyli dla dnia 13 lutego 2008 r. Symulacja obejmowała pięć walut – PLN, CHF, EUR, (...) i USD. (...) nie przewidywał możliwości sporządzenia symulacji w scenariuszu, który przewidywałby zmianę wartości waluty. Każdy klient banku był informowany o ryzyku walutowym i ryzyku stopy procentowej. Bank w tym zakresie opracował broszurę informacyjną według zaleceń Rekomendacji "S" Komisji Nadzoru Bankowego. Klienci otrzymywali tabele kursowe. Były one również wywieszane w oddziale banku. Powodowie nie zostali informowani o tym, dlaczego kurs waluty ustalony został przez centralę banku w danej wysokości. Doradca nie był w stanie też wskazać mechanizmów wyliczenia takiego kursu. Wniosek o udzielenie kredytu zawierał także treść oświadczeń wnioskodawców. Powodowie składając podpisy pod wnioskiem oświadczyli m.in., że nie skorzystali z przedstawionej im w pierwszej kolejności przez (...) SA oferty w walucie polskiej i dokonali wyboru oferty w walucie wymienialnej, mając pełną świadomość ryzyka związanego z kredytami zaciąganymi w walucie wymienialnej, polegającego na tym, iż w przypadku wzrostu kursów walut podwyższeniu ulega zarówno rata spłaty, jak i kwota zadłużenia, wyrażone w walucie polskiej, w przypadku wypłaty kredytu w walucie polskiej, kredyt jest wypłacany po ustalonym przez (...) SA kursie kupna dla dewiz (kursy walut zamieszczane są w Tabeli kursów (...) SA), a w przypadku spłaty kredytu w walucie polskiej, kredyt jest spłacany po ustalonym przez (...) SA kursie sprzedaży dla dewiz (kursy walut zamieszczane są w Tabeli kursów (...) SA). Nadto oświadczyli, że zostali poinformowani o ryzyku zmiany stóp procentowych polegającym na tym, iż w przypadku wzrostu stawki referencyjnej podwyższeniu ulega oprocentowanie kredytu, które spowoduje wzrost raty spłaty, oraz że poniosą oni ryzyko zmiany kursów walutowych oraz zmiany stóp procentowych. Oświadczyli też, że zostali oni poinformowani, iż w przypadku kredytu udzielanego w walucie wymienialnej w rozliczeniach między klientami a (...) SA w obrocie dewizowym stosuje się ustalone przez (...) SA kursy walut obcych w złotych (kursy walut zamieszczane są w Tabeli kursów (...) SA). (okoliczność bezsporna, nadto dowód: wniosek kredytowy wraz z załącznikami – k. 90-95; symulacja spłaty – k. 37a; ustalone warunki – k. 40; pismo okólne z dnia 6 lutego 2006 r. - k. 145-148; pismo okólne z dnia 19 czerwca 2006 r. - k. 149-151; decyzja z dnia 27 listopada 2007 r. - k. 152-161v; broszura informacyjna – k. 182-183v; zeznania świadka B. M. na rozprawie w dniu 28 września 2020 r. - e-protokół g. 00:41:50-00:42:42, k. 476) W dniu 22 lutego 2008 r. w T. pomiędzy (...) Bankiem (...) S. A. z siedzibą w W. Oddział 8 w T. jako kredytodawcą a M. i M. W. (2) jako kredytobiorcami zawarta została umowa kredytu mieszkaniowego (...)/ze zmiennym oprocentowaniem nr (...)w wysokości 83.563,00 CHF. Kredyt w kwocie 83.563,00 CHF został udzielony na potrzeby własne tj. zakup spółdzielczego własnościowego prawa do lokalu mieszkalnego. Kredyt został udzielony na 360 miesięcy tj. do dnia 10 lutego 2038 r. Stawka referencyjna w dniu sporządzenia umowy wynosiła: 2,7800 p.p., natomiast stała marża banku 1,89 p.p. W dniu sporządzenia umowy oprocentowanie kredytu w stosunku rocznym wynosiło 5.5700 p.p. Szacunkowy koszt kredytu został określony w walucie PLN i wynosił 160.302,74 zł. Zabezpieczeniem kredytu była m.in. hipoteka zwykła i kaucyjna na spółdzielczym własnościowym prawie do lokalu mieszkalnego związanym z nieruchomością położoną w T. przy ul. (...) i przelew wierzytelności pieniężnej z umowy ubezpieczenia nieruchomości od ognia i innych zdarzeń losowych. Przejściowym i dodatkowym zabezpieczeniem spłaty kredytu było ubezpieczenie kredytu w zakresie kredytowanego wkładu finansowego w (...) SA. Kredyt miał zostać wypłacony jednorazowo do dnia 25 marca 2008 r. po spełnieniu przez powodów warunków takich jak ustanowienie prawomocnych zabezpieczeń, dokonania ubezpieczeń, przedłożenia umowy sprzedaży nieruchomości w formie aktu notarialnego, złożenia dyspozycji wypłaty kredytu, uiszczenia podatku od ustanowienia hipotek, udokumentowania dokonania opłaty za oszacowanie wartości nieruchomości i zawarcia umów o korzystanie z usług bankowości elektronicznej i karty kredytowej w (...) SA. Wypłata kredytu miała nastąpić na rachunek zbywcy nieruchomości. Spłata kredytu miała następować w ratach annuitetowych w drodze pobierania środków pieniężnych z wskazanego rachunku bankowego (rachunek złotowy). W umowie znalazły się także oświadczenia o poinformowaniu przez bank o ryzyku: zmiany kursów waluty, który może mieć wpływ na wysokość zadłużenia z tytułu kredytu oraz wysokość rat, a także o ryzyku zmiany stopy procentowej w przypadku zmiany wysokości stawki referencyjnej. Umowa składała się z Części Szczegółowej Umowy (dalej jako (...)) oraz Części Ogólnej Umowy (dalej jako (...)), które w sposób łączny określały strony, przedmiot umowy, a także prawa i obowiązki stron umowy (§ 1 umowy). W § 1 pkt 14 wskazano definicję „Tabeli kursów" – „Tabela kursów (...) S.A. obowiązująca w chwili dokonywania przez (...) S.A. określonych w umowie przeliczeń kursowych, dostępna a w (...) S.A. oraz na stronie internetowej (...) S.A.". W § 21 ust. 1 (...) zapisano, że spłata zadłużenia kredytobiorcy z tytułu kredytu i odsetek następuje w drodze potrącenia przez (...) wierzytelności pieniężnych z tytułu udzielonego kredytu, z wierzytelnościami pieniężnymi kredytobiorcy z tytułu środków zgromadzonych na rachunku (...), rachunku walutowym, rachunku technicznym, prowadzonym przez (...). Zgodnie z treścią § 22 ust. 2 pkt 1 (...), w przypadku dokonywania spłat zadłużenia kredytobiorcy z (...) środki z rachunku będą pobierane w walucie polskiej w wysokości stanowiącej równowartość kwoty kredytu lub raty spłaty kredytu w walucie wymienialnej, w której udzielany jest kredyt przy zastosowaniu kursu sprzedaży dla dewiz, obowiązującego w (...) w dniu wymagalności raty według aktualnej tabeli kursów. Natomiast w przypadku spłat dokonywanych z rachunku technicznego, środki z rachunku będą pobierane w walucie kredytu w wysokości stanowiącej kwotę kredytu lub raty; wpłaty dokonywane na rachunek techniczny w walucie innej niż waluta kredytu, będą przeliczane na walutę kredytu przy zastosowaniu kursów kupna/sprzedaży dla walut, obowiązujących w (...) SA według aktualnej Tabeli kursów (§ 22 ust. 2 pkt 3 (...)). W § 4 ust. 1 i 2 (...) wskazano, że kredyt jest wypłacany w walucie wymiennej – na finasowanie zobowiązań Kredytobiorcy poza granicami Rzeczypospolitej Polskiej oraz w przypadku zaciągania kredytu na spłatę kredytu walutowego i w walucie polskiej – na finansowanie zobowiązań w Rzeczypospolitej Polskiej. W przypadku wypłaty kredytu albo transzy w walucie polskiej, stosuje się kurs kupna dla dewiz obowiązujący w (...) SA w dniu realizacji zlecenia płatniczego, według aktualnej Tabeli kursów. Dla celów ustalenia stawki referencyjnej (...) SA posługuje się stawką LIBOR lub (...) publikowaną odpowiednio o godz. 11:00 (...) lub 11:00 na stronie informacyjnej R., w drugim dniu poprzedzającym dzień rozpoczynający pierwszy i kolejne trzymiesięczne okresy obowiązywania stawki referencyjnej, zaokrągloną według matematycznych zasad do czterech miejsc po przecinku. Wzrost stawki referencyjnej wpływa na podwyższenie oprocentowania kredytu, które spowoduje wzrost spłaty raty kredytu. Zmiana wysokości stawki referencyjnej powoduje zmianę wysokości oprocentowania kredytu o taką samą liczbę punktów procentowych (§ 7 (...)). W części ogólnej umowy zastrzeżone zostało, że kredytobiorca jest zobowiązany do spłat kredytu w ratach kapitałowo-odsetkowych płatnych w terminie określonym w § 7 ust. 5 (...) (czyli do 10. dnia każdego miesiąca), zgodnie z zawiadomieniami o wysokości raty spłaty kredytu, które bank miał wysyłać raz na trzy miesiące, na co najmniej 10 dni przed terminem określonym w § 7 ust. 5 (...) (§ 18 ust. 2 (...), § 23 ust. 1 (...)). W § 32 (...) zapisano, że niespłacenie przez kredytobiorcę części albo całości raty spłaty kredytu w terminie określonym w umowie spowoduje, że należność z tytułu zaległej spłaty staje się zadłużeniem przeterminowanym i może zostać przez (...) SA przeliczona na walutę polską, przy zastosowaniu kursu sprzedaży dla dewiz obowiązującego w (...) SA w dniu, o którym mowa w § 7 ust 5 (...) według aktualnej Tabeli kursów. Umowę w imieniu pozwanego banku podpisały: doradca B. M., która nadto potwierdziła tożsamość powodów oraz stwierdziła, że podpisy złożone zostały przez powodów w jej obecności, oraz kierownik zespołu klienta detalicznego M. K., która nie miała bezpośredniego kontaktu z powodami i nie miała żadnej wiedzy na temat udzielonego im kredytu. Powodowie mogli dostać projekt umowy przed jej podpisaniem. Bank korzystał przy zawieraniu umów z klientami ze wzorca umowy określonego załącznikiem nr 1 do decyzji nr (...) Dyrektora zarządzającego kierującego Pionem Finansowania Nieruchomości z dnia 27 listopada 2007 r. (dowód: umowa kredytu mieszkaniowego (...) wraz z załącznikami – k. 26-35; oświadczenie (...) S.A. z dnia 22 lutego 2008 r. - k. 41; załącznik nr 1 do decyzji nr (...) Dyrektora zarządzającego kierującego Pionem Finansowania Nieruchomości z dnia 27 listopada 2007 r. - k. 153-161v; zeznania świadka M. K. na rozprawie w dniu 28 września 2020 r. - e-protokół g. 00:23:12-00:33:23, k. 475v-476; zeznania świadka B. M. na rozprawie w dniu 28 września 2020 r. - e-protokół g. 00:48:24, k. 476v) Powodowie zawarli J. i J. N. (1) w dniu 11 marca 2008 r. umowę w formie aktu notarialnego przed notariuszem T. O., rep. A nr (...), na mocy której kupili spółdzielcze własnościowe prawo do lokalu mieszkalnego nr (...), położonego w T. przy ul. (...) za cenę 180.000 zł, którą to zobowiązali się zapłacić sprzedającym ze środków uzyskanych z kredytu hipotecznego udzielonego im przez pozwaną. Jednocześnie powodowie oświadczyli, że wnoszą do Sądu Rejonowego w Toruniu o założenie księgi wieczystej dla spółdzielczego własnościowego prawa do ww. lokalu mieszkalnego oraz o wpis w nowozałożonej księdze wieczystej m.in. w dziale czwartym ustanowionych celem zabezpieczenia wierzytelności pozwanego banku hipoteki umownej zwykłej w kwocie 83.563 CHF i kaucyjnej do najwyższej sumy wynoszącej 22.562,01 CHF. (dowód: umowa sprzedaży i ustanowienie hipotek z 11 marca 2008 r. - k. 96-100) Powódka M. W. (2) złożyła w dniu 12 marca 2008 r. deklarację zgody na przystąpienie do ubezpieczenia od ryzyka utraty stałego źródła dochodu wskutek utraty pracy w InterRisk V. (...). Deklaracja została złożona w obecności doradcy banku (...). Tego samego dnia powodowie zawarli z pozwanym bankiem umowę o przelew wierzytelności pieniężnej z umowy ubezpieczenia lokalu mieszkalnego położonego w T. przy ul. (...) od ognia i innych zdarzeń losowych potwierdzonej polisą ubezpieczeniową wydaną przez (...) S.A. W imieniu banku umowę podpisały B. M. i M. K.. Każdy z powodów złożył pozwanemu bankowi oświadczenia o ustanowieniu hipotek na stanowiącym ich własność spółdzielczym własnościowym prawie do lokalu na zabezpieczenie udzielonego przez bank kredytu. Po spełnieniu tych warunków powodowie złożyli dyspozycję wypłaty kredytu w kwocie 83.563,00 CHF. Dyspozycja została zaakceptowana w dniu 13 marca 2008 r. przez Dyrektora Oddziału R. K.. Kwota kredytu została wypłacona powodom zgodnie z umową kredytową i dyspozycją wypłaty po potrąceniu prowizji od udzielonego kredytu oraz składki na ubezpieczenie z tytułu utraty pracy i przelana na rachunek zbywcy prawa J. N. (2). (dowód: umowa o przelew wierzytelności pieniężnej z umowy ubezpieczenia – k. 36-36v; deklaracja zgody na przystąpienie do ubezpieczenia – k. 38-39; oświadczenia o ustanowieniu hipotek – k. 104-105; dyspozycja wypłaty kredytu – k. 101-101v; wypłata kredytu – k. 102-103) Pozwany bank zgodnie z umową wysyłał powodom zawiadomienia o wysokości rat. Kwoty spłat i stanu zadłużenia były oznaczane w (...). (dowód: zawiadomienia o wysokości rat – k. 162-177v) Pismem z dnia 5 grudnia 2011 r. powodowie wystąpili do pozwanego z pierwszym wnioskiem o zawieszenie spłaty zadłużenia tj. spłaty raty kredytu i odsetek przypadających do spłaty na 10 grudnia 2011 r. Kolejne wnioski o zawieszenie spłaty zadłużenia powodowie składali pismami z dnia: 2 lutego 2012 r., 1 października 2013 r., 3 lipca 2014 r., 2 lipca 2015 r., 3 listopada 2017 r. i 27 czerwca 2018 r. (dowód: wnioski powodów o zawieszenie spłaty zadłużenia – k. 106-112) Pismem z dnia 22 maja 2018 r. powodowie zwrócili się do pozwanego banku z reklamacją i wezwaniem do usunięcia z treści umowy zapisów stanowiących klauzule abuzywne, wpisane do Rejestru Klauzul Niedozwolonych UOKiK. Wskazali, że w przedmiotowej umowie o kredyt hipoteczny znajdują się następujące niedozwolone klauzule: § 2 ust. 1 (...), § 1 ust. 14 (...), § 4 ust. 1, 2 i 3 (...) i § 22 ust. 2 pkt 1 (...). Pismo zostało doręczone pozwanej w dniu 18 lipca 2018 r. W odpowiedzi z dnia 1 sierpnia 2018 r. pozwany bank stwierdził, że umowa kredytowa realizowana jest w sposób prawidłowy i nie ma podstaw do uwzględnienia roszczeń powodów bowiem kredyt został udzielony i wypłacony zgodnie z zapisami umowy. (dowód: reklamacja wraz z potwierdzeniem odbioru – k. 42-44v; odpowiedź banku z dnia 1 sierpnia 2018 r. - k. 49-50) W okresie od 10 kwietnia 2008 r. do 11 czerwca 2018 r. powodowie tytułem spłat wymagalnych rat kapitałowo-odsetkowych uiścili na rzecz pozwanego banku kwotę 125.612,67 zł. W okresie od 10 sierpnia 2018 r. do 10 sierpnia 2020 r. dokonali dalszych spłat w wysokości 29.004,74 zł, a w okresie od 10 sierpnia 2018 r. do 10 września 2020 r. - 30.229,90 zł. Łącznie w okresie od 10 kwietnia 2008 r. do 10 września 2020 r. powodowie tytułem spłaty kredytu mieszkaniowego (...) w CHF uiścili na rzecz pozwanej kwotę 155.842,57 zł. (dowód: zaświadczenie banku o spłatach dokonanych do dnia 3 lipca 2018 r. - k. 45-48v; historia kredytu sprzed konwersji – k. 113-114; historia operacji na kontrakcie kredytowym – k. 115-121, 122-127; zestawienia operacji na rachunku nr (...) do dnia 29 listopada 2018 r. - k. 128, 129-132v, 133-144; historia rachunku od dnia 10 sierpnia 2018 r. do dnia 10 sierpnia 2020 r. - k. 469-471; informacja banku z dnia 10 grudnia 2020 r. - k. 492-498) Sąd zważył, co następuje Stan faktyczny został ustalony na podstawie dowodów z ww. dokumentów, które uznane zostały za wiarygodne, obiektywne, nie budziły one wątpliwości i nie były kwestionowane przez żadną ze stron postępowania, a także dowodu z zeznań świadków M. K. i B. M. – pracowników pozwanego banku – na okoliczności wskazane w odpowiedzi na pozew. Z uwagi na fakt, iż zgodnie z treścią art. 227 k.p.c. przedmiotem dowodu powinny być fakty mające dla rozstrzygnięcia sprawy istotne znaczenie, dokonując ustaleń stanu faktycznego sprawy Sąd nie opierał się na złożonych do akt sprawy przez stronę pozwaną dokumentach: projekcie ustawy o zasadach zwrotu niektórych należności wynikających w umów kredytu i pożyczki (k. 186-187), projekcie ustawy o restrukturyzacji kredytów denominowanych lub indeksowanych do waluty innej niż waluta polska oraz o wprowadzeniu zakazu udzielania takich kredytów (k. 188-189), uwagach Sądu Najwyższego do projektu ustawy o zasadach zwrotu niektórych należności wynikających w umów kredytu i pożyczki (k. 190-190v), uchwale Nr(...) Zarządu Narodowego Banku Polskiego z dnia 23 września 2002 r. w sprawie sposobu wyliczania i ogłaszania bieżących kursów walut obcych (k. 191-192), opracowaniu "Ocena wpływu na sytuację sektora bankowego i polskiej gospodarki propozycji przewalutowania kredytów mieszkaniowych udzielonych w CHF na PLN według kursu z dnia udzielenia kredytu" przygotowanym przez Urząd Komisji Nadzoru Finansowego (k. 193-199), ekspertyzie "Stanowienie kursów walutowych w bankach" opracowanej przez prof. ndzw. dr. hab. P. M. (k. 200-217v), opinii na temat wybranych aspektów funkcjonowania rynku kredytów hipotecznych indeksowanych lub denominowanych w walutach obcych oraz kształtowania się kursu walutowego PLN/CHF autorstwa dr. J. T. (k. 218-246v), płycie CD dołączonej do odpowiedzi na pozew (k. 247), a także na złożonych do akt sprawy przez stronę powodową dokumentach: komunikacie prasowym UOKiK oraz informacji o wynikach kontroli "Ochrona praw konsumentów korzystających z kredytów objętych ryzykiem walutowym" (płyta DVD – k. 275), tłumaczeniach orzeczeń Sądu Najwyższego Hiszpanii (k. 276-301v), niemieckiego Federalnego Trybunału Sprawiedliwości (k. 302-312) i Sądu Apelacyjnego w Ljubljanie w Słowenii (k. 313-325v) oraz uwagach na piśmie Rzeczypospolitej Polskiej w postępowaniu o wydanie orzeczenia wstępnego w sprawie(...), D. (k. 326-338v). Przywołane dokumenty w swojej istocie nie odnosiły się wprost do treści i okoliczności zawarcia umowy kredytu zawartej przez strony niniejszego procesu. Zaprezentowane w nich rozważania faktyczne i prawne jako dokonane w oderwaniu od indywidualnych okoliczności niniejszej sprawy, nie mają mocy wiążącej w przedmiotowej sprawie, w której Sąd samodzielnie dokonuje ustaleń stanu faktycznego sprawy i jego oceny prawnej. Zeznania świadków M. K. i B. M. Sąd uznał za wiarygodne. Świadkowie ci przedstawili posiadaną przez siebie wiedzę dotyczącą zawarcia przez powodów przedmiotowej umowy kredytowej. Przedstawili również w sposób szczegółowy procedury obowiązujące i stosowane w banku. Tym niemniej ustalając stan faktyczny w oparciu o ten dowód Sąd miał na uwadze, że świadek M. K., choć złożyła podpis na umowie w imieniu pozwanego banku, to nie uczestniczyła bezpośrednio przy przygotowywaniu i zawieraniu umowy. Sąd oddalił wniosek o dopuszczenie dowodu z opinii biegłego z zakresu finansów i rachunkowości celem wyliczenia ewentualnej nadpłaty w spłacie kredytu. Dowód ten był bowiem zbędny dla rozstrzygnięcia sprawy, a stan faktyczny został dostatecznie wyjaśniony za pomocą innych zgromadzonych dowodów. Ostatecznie powodowie domagali się przede wszystkim ustalenia nieważności umowy kredytu (...) nr (...)z dnia 22 lutego 2008 r. w związku z podniesionym przez nich zarzutem abuzywności postanowień umownych określonych w § 4 ust. 2 i § 22 ust. 22 pkt 1 i 3 (...). Zgodnie z art. 3851 § 1 k.c.. postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nieuzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (niedozwolone postanowienia umowne). Nie dotyczy to postanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. Z przytoczonego powyżej przepisu wynika, że niedozwolonymi postanowieniami umownymi są klauzule umowne, które spełniają łącznie trzy przesłanki: 1)zawarte zostały w umowach z konsumentami, 2)kształtują prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, 3)oraz rażąco naruszają jego interesy. Jeżeli jednak wystąpi jedna z przesłanek negatywnych, tj. gdy postanowienie umowne: 1)zostało indywidualnie uzgodnione z konsumentem, 2)lub określa główne świadczenia stron i jest sformułowane w sposób jednoznaczny, to kontrola abuzywności postanowień umowy jest wyłączona. Nie ulega w niniejszej sprawie wątpliwości, że powodowie posiadali status konsumentów w chwili zawarcia umowy (art. 221 k.c.). Brak indywidualnego uzgodnienia postanowień umownych oznacza, że konsument nie miał rzeczywistego wpływu na ich treść. Zgodnie z art. 3851 § 3 k.c. takimi postanowieniami mogą być w szczególności postanowienia przejęte z wzorca umowy zaproponowanego konsumentowi przez kontrahenta. Pozwany bank niewątpliwie posługiwał się wzorcami umownymi przy zawieraniu umów kredytowych. Taki sposób zawierania umów ze swej natury wyklucza możliwość indywidualnego wpływania przez konsumenta na treść powstałego stosunku prawnego. Klienci nie mogli negocjować szczegółowych warunków umowy, w tym kwestionowanego przez nich mechanizmu denominacji. Podkreślenia wymaga też to, że ani wybór przez klientów konkretnej oferty kredytu, ani zawarcie przez nich umowy zawierającej klauzule waloryzacyjne zgodnie ze złożonym przez nich wnioskiem, nie stanowi o indywidualnym uzgodnieniu tych klauzul. W dalszej kolejności ocenie podlega wystąpienie drugiej przesłanki negatywnej, czyli czy klauzula denominacyjna stanowi element głównego świadczenia stron, a jeśli tak – to czy została sformułowana w sposób jednoznaczny. Rozumienie pojęcia "główne świadczenie stron" pozostaje sporne w doktrynie i orzecznictwie. Zgodnie z jednym z prezentowanych poglądów, przez główne świadczenia stron należy rozumieć jedynie postanowienia przedmiotowo istotne dla danej umowy (essentialia negotii) (tak: Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 8 czerwca 2004 r., I CK 635/03, Legalis nr 208591). Zgodnie z drugim z poglądów – termin ten należy rozumieć szerzej jako klauzule regulujące świadczenia typowe dla danego stosunku prawnego, a niekoniecznie te, które z punktu widzenia nauki prawa trzeba by określać jako przedmiotowo istotne (tak: M. Bednarek [w:] System Prawa Prywatnego. Tom 5 Prawo zobowiązań – część ogólna, 2013, s. 756). Istotą umowy kredytu denominowanego jest wyrażenie sumy udzielonego kredytu w walucie obcej i następnie przeliczenie jej przy wypłaceniu kredytu na walutę polską, a spłata kredytu następuje w walucie polskiej w równowartości kwot wyrażonych w walucie obcej. Biorąc pod uwagę treść przepisu art. 69 ust. 1 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. – Prawo bankowe, który stanowi, że przez umowę kredytu bank zobowiązuje się oddać do dyspozycji kredytobiorcy na czas oznaczony w umowie kwotę środków pieniężnych z przeznaczeniem na ustalony cel, a kredytobiorca zobowiązuje się m.in. do zwrotu kwoty wykorzystanego kredytu wraz z odsetkami w oznaczonych terminach spłaty oraz zapłaty prowizji od udzielonego kredytu, należy uznać, że zawarta w umowie klauzula przeliczeniowa określa główne świadczenia stron. Stanowi ona bowiem podstawę dla ustalenia wysokości zobowiązania pieniężnego podlegającego spłacie przez kredytobiorców, co zresztą jasno wynika z samej umowy. Zgodnie z jej § 11 ust. 2 (...) powodowie mieli ponosić ryzyko zmiany kursów waluty, polegające na wzroście wysokości zadłużenia z tytułu kredytu oraz wysokości rat kredytu wyrażonych w walucie polskiej, przy wzroście kursów waluty kredytu. Jednocześnie należy stwierdzić, iż klauzula ta nie została w sposób jednoznaczny określona w umowie. Postanowienia zawarte w § 4 ust. 2 i § 22 ust. 2 pkt 1 i 3 (...) umowy z dnia 22 lutego 2008 r. zostały bowiem tak sformułowane, że na ich podstawie niemożliwym było stwierdzenie, w jaki sposób pozwany bank ustala kurs CHF dla celów wyliczenia kwoty kredytu do wypłaty, a powodowie nie mogli z kolei ustalić, jak będzie kształtowała się w przyszłości wysokość rat w złotych oraz jaka będzie ostateczna wysokość ich zobowiązania względem pozwanego banku. Umowa przewidywała, że kwota udzielonego kredytu we frankach szwajcarskich była następnie przeliczana na złote według kursu kupna wymienionej waluty, zgodnie z tabelą kursów obowiązującą w banku w dniu uruchomienia kredytu. Natomiast jeśli chodzi o wysokość raty kredytu, to środki z rachunku były pobierane w walucie polskiej w wysokości stanowiącej równowartość raty spłaty kredytu w CHF przy zastosowaniu kursu sprzedaży tej waluty zgodnie z tabelą kursów obowiązującą w banku w dniu wymagalności raty. Wskazanych postanowień nie można było uznać za jednoznaczne, gdyż odsyłały do nieokreślonych w umowie wielkości, a mianowicie kursów kupna i sprzedaży z tabel kursów walut obowiązujących w pozwanym banku. Wielkości tych nie dawało się sprecyzować w świetle treści umowy, która nie wskazywała, w jaki sposób kursy kupna i sprzedaży z tabel banku będą określane. Ani kredytobiorcy, ani pracownicy pozwanego banku nie mogli znać w chwili zawierania umowy konkretnych wartości kursów, jakie mogły się pojawić w tabeli kursów obowiązującej w banku w dniu przeliczania kwoty kredytu na złotówki, ani wartości kursów w chwili spłaty poszczególnych rat. Twierdzenia strony pozwanej, że odesłanie w umowie do tabeli kursów obowiązującej w banku jest jednoznaczne, sformułowane prostym i zrozumiałym językiem, a kursy walut ustalane były w oparciu o kryterium rynkowe, nie zmieniają faktu, że sama umowa nie określała sposobu ustalania kursów waluty, a co za tym idzie klienci nie tylko nie mieli na to wpływu, ale też nie mieli na ten temat wiedzy. Niejednoznaczność ta mogła zostać usunięta poprzez udzielenie powodom odpowiedniej informacji o ryzyku związanym ze zmianą kursu CHF. Trybunał Sprawiedliwości UE w wyroku z dnia 20 września 2017 r. (A. i inni vs. (...) SA, C-186/16) wskazał, iż "wymóg wyrażenia warunku umownego prostym i zrozumiałym językiem oznacza, że w wypadku umów kredytowych instytucje finansowe muszą zapewnić kredytobiorcom informacje wystarczające do podjęcia przez nich świadomych i rozważnych decyzji. W tym względzie wymóg ów oznacza, że warunek dotyczący spłaty kredytu w tej samej walucie obcej co waluta, w której kredyt został zaciągnięty, musi zostać zrozumiany przez konsumenta zarówno w aspekcie formalnym i gramatycznym, jak i w odniesieniu do jego konkretnego zakresu, tak aby właściwie poinformowany oraz dostatecznie uważny i rozsądny przeciętny konsument mógł nie tylko dowiedzieć się o możliwości wzrostu lub spadku wartości waluty obcej, w której kredyt został zaciągnięty, ale również oszacować - potencjalnie istotne - konsekwencje ekonomiczne takiego warunku dla swoich zobowiązań finansowych". W ocenie Sądu obowiązek informacyjny nie został, wbrew twierdzeniom pozwanego banku, wykonany w sposób należyty. Z ustaleń poczynionych w sprawie wynika, że co prawda doradcy klienta mieli zgodnie z instrukcjami pokazać klientom symulacje dot. zmiany kursów walut i poinformować ich o istnieniu ryzyka kursowego, ale nie potrafiliby oni wyjaśnić, na czym polega mechanizm ustalania kursów walut przez pozwany bank. W związku z powyższym należało uznać, że klauzula waloryzacyjna zawarta w przedmiotowej umowie, mimo że określa ona główne świadczenia stron, podlega ocenie pod kątem abuzywności, ponieważ nie została ona sformułowana w sposób jednoznaczny. Kolejne przesłanki abuzywności to sprzeczność z dobrymi obyczajami i rażące naruszenie interesów konsumenta. Postanowienie umowne jest sprzeczne z dobrymi obyczajami, jeżeli kontrahent konsumenta, traktujący go w sposób sprawiedliwy, słuszny i uwzględniający jego prawnie uzasadnione roszczenia, nie mógłby racjonalnie spodziewać się, iż konsument ten przyjąłby takie postanowienie w drodze negocjacji indywidualnych. Natomiast rażące naruszenie interesów konsumenta oznacza nieusprawiedliwioną dysproporcję, na niekorzyść konsumenta praw i obowiązków wynikających z umowy, skutkujące niekorzystnym ukształtowaniem jego sytuacji ekonomicznej oraz jego nierzetelne traktowanie (tak: Sąd Najwyższy w wyroku z 27 lutego 2019 r., II CSK 19/18 i przywołane tam orzecznictwo, Mon.Pr.Bank. 2020 nr 6, str. 38). W ocenie Sądu przewidziana w przedmiotowej umowie klauzula przewidujące denominację udzielonego kredytu do CHF w zakresie, w jakim upoważniała bank do przeliczania kwoty kredytu w chwili wypłaty według kursu kupna waluty, zaś w momencie spłaty raty kredytu według kursu sprzedaży tej waluty według tabel kursowych ustalanych jednostronnie przez bank, jest klauzulą abuzywną. Różnica między kursem kupna i kursem sprzedaży, tzw. spread walutowy, stanowiła w istocie dodatkowy, niczym nieuzasadniony zarobek banku, nie będący ekwiwalentem żadnej dodatkowej usługi. Zdaniem Sądu przedmiotem zobowiązania wynikającego z umowy była suma pieniężna wyrażona w złotych – kwota w tej walucie była wypłacona powodom. Jedynie dla potrzeb rozliczeniowych wykorzystano określenie świadczeń w walucie obcej, której cenę kupna i sprzedaży jednostronnie określał pozwany bank. Zawarty w umowie mechanizm ustalania przez bank kursów waluty, pozostawiający bankowi swobodę w ustalaniu wysokości tego kursu, jest w sposób oczywisty sprzeczny z dobrymi obyczajami i rażąco narusza interesy konsumenta. Pozwala on bowiem na pełną swobodę decyzyjną banku w zakresie kształtowania wysokości zadłużenia powodów. Nie przedstawiono w umowie mechanizmu ustalania kursów walut przez bank, tak aby klienci mogli się z nim zapoznać. Poza tym mechanizm ustalania kursów i przeliczania waluty był dla konsumentów całkowicie nie do zweryfikowania. Mechanizm denominacji w umowie jest tak określony, że powoduje on powstanie znacznej nierównowagi między prawami i obowiązkami stron umowy ze szkodą dla konsumentów. Zgodnie z art. 3852 k.c. oceny zgodności postanowienia umowy z dobrymi obyczajami dokonuje się według stanu z chwili zawarcia umowy, biorąc pod uwagę jej treść, okoliczności zawarcia oraz uwzględniając umowy pozostające w związku z umową obejmującą postanowienie będące przedmiotem oceny. Oznacza to zatem, że dla oceny abuzywności klauzul denominacyjnych nie ma znaczenia fakt, w jaki sposób pozwany bank je stosował po zawarciu umowy i czy stosowane przez niego kursy walut były zawyżone, czy też nie. Istotne jest to, że w umowie nie wskazano mechanizmu waloryzacji w sposób przejrzysty, tak aby konsument miał możliwość przewidzenia, na podstawie jasnych i zrozumiałych kryteriów, jakie ma zobowiązanie wobec banku. Powtórzenia wymaga stwierdzenie, że nie ma znaczenia dla dokonywanej oceny to, w jaki sposób bank rzeczywiście ustalał kurs w trakcie wykonywania umowy i jaka była relacja kursu banku do kursu rynkowego. Nie ma także znaczenia okoliczność, że kredytobiorcy mieli prawo aneksowania umowy poprzez wprowadzenie możliwości spłacania kredytu w walucie CHF, ani wejście w życie po zawarciu umowy łączącej strony tzw. ustawy antyspreadowej. Są to okoliczności obojętne na gruncie art. 3852 k.c. Istotne jest jedynie to, że postanowienia umowy w chwili jej sporządzenia i zawarcia dawały przedsiębiorcy nieograniczoną swobodę w wyznaczaniu kursu waluty, a w konsekwencji – wysokości zobowiązań konsumenta. Zgodnie z art. 3851 § 1 k.c. niedozwolone postanowienie umowne nie wiąże konsumenta. Sankcja działa ex tunc i ex lege, ale zgodnie z art. 3851 § 2 k.c. nie skutkuje automatyczną nieważnością całej umowy, gdyż strony są związane umową w pozostałym zakresie. Przepis ten nawiązuje do art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13, zgodnie z którym na mocy prawa krajowego nieuczciwe warunki w umowach zawieranych przez sprzedawców lub dostawców z konsumentami nie będą wiążące dla konsumenta, a umowa w pozostałej części będzie nadal obowiązywała strony, jeżeli jest to możliwe po wyłączeniu z niej nieuczciwych warunków. W ocenie Sądu, po wyłączeniu uznanych za abuzywne postanowień umowy zawierających klauzulę denominacyjną, umowa nie może dalej obowiązywać. Przede wszystkim, nigdy w takim kształcie umowa ta nie mogłaby być zawarta. Po pierwsze, nie ma żadnego przepisu dyspozytywnego, którym można by było uzupełnić umowę. Z całą pewnością nie jest nim przepis art. 358 § 2 k.c., zwłaszcza że w chwili zawarcia spornej umowy nie obowiązywał (wszedł w życie w styczniu 2009 r.). Po drugie, do umów kredytu denominowanego kursem franka szwajcarskiego stosowano stopę oprocentowania opartą o stawkę LIBOR, która była niższa od stosowanej przy kredytach złotówkowych stawki WIBOR, a nadto której zmiany są jest ściśle powiązane z sytuacją walutową i ekonomiczną Szwajcarii. Mimo iż przepisy nie wykluczają stosowania stóp procentowych charakterystycznych dla innej waluty do wierzytelności wyrażonych w złotych, to byłoby to jednak nierównym traktowaniem tych kredytobiorców, którzy zaciągnęli w tym samym okresie kredyty złotówkowe i płacą oprocentowanie WIBOR, wyższe od stawek LIBOR. W tym zakresie Sąd podziela pogląd wyrażony przez Sąd Najwyższy w postanowieniu z dnia 18 września 2019 r. (V CSK 152/19, Legalis nr 2256686), że eliminacja klauzuli abuzywnej z umowy nie może prowadzić do uprzywilejowania określonej grupy kredytobiorców – konsumentów. Należy mieć też na uwadze wyrok (...) z 3 października 2019 r. wydanego w sprawie (...) (D. vs. Raiffeisen Bank), z którego wynika, że art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13 należy interpretować w ten sposób, że z jednej strony skutki dla sytuacji konsumenta wynikające z unieważnienia całości umowy, należy oceniać w świetle okoliczności istniejących lub możliwych do przewidzenia w chwili zaistnienia sporu, a z drugiej strony, do celów tej oceny decydująca jest wola wyrażona przez konsumenta w tym względzie. W niniejszej sprawie strona powodowa domagała się w pierwszej kolejności ustalenia nieważności umowy. Nie ma zatem powodów, aby uznać, że stwierdzenie nieważności całej umowy odbyłoby się ze szkodą dla konsumentów, naruszając ich interes ekonomiczny – w szczególności w sytuacji, w której powodowie podnieśli w pierwszej kolejności zarzut nieważności umowy. To oznacza, że umowę należało uznać za nieważną w całości. Strona powodowa określiła podstawę prawną żądania zapłaty kwoty 155.730,72 zł, wskazując na przepisy o świadczeniu nienależnym (art. 410 k.c.). Jak bowiem wskazano w piśmie rozszerzającym powództwo, w razie uznania umowy za nieważną strony są zobowiązane do zwrotu wzajemnych świadczeń. Świadczenie spełnione na podstawie czynności nieważnej (lub bezskutecznej) jest nienależne w rozumieniu art. 410 § 2 k.c. Obowiązek zwrotu świadczenia z nieważnej czynności prawnej znajduje oparcie w art. 410 § 1 k.c., na mocy którego do świadczenia nienależnego stosuje się przepisy dotyczące bezpodstawnego wzbogacenia (art. 405-409 k.c.). W judykaturze i orzecznictwie spotyka się dwa poglądy na temat sposobu rozliczenia stron nieważnej umowy kredytu denominowanego. Według pierwszego z nich, tzw. teorii salda, jeżeli kredytobiorca nie zwrócił jeszcze bankowi całej kwoty kapitału, to nie może być uznany za zubożonego, ponieważ w istocie to on pozostaje stroną wzbogaconą w zakresie różnicy między uzyskanym kredytem a sumą już dokonanych spłat. Skoro bowiem umowa była od początku nieważna, to kredytobiorca był zobowiązany w chwili przekazania mu środków z kredytu do zwrotu bankowi tych kwot jako nienależnie otrzymanego świadczenia (tak np. Sąd Apelacyjny w Warszawie w wyroku z dnia 4 grudnia 2019 r., I ACa 442/18, Legalis nr 2277063). Zgodnie z drugim, przeważającym poglądem – tzw. teorią dwóch kondykcji – każde roszczenie o wydanie korzyści należy traktować niezależnie, a ich kompensacja jest możliwa tylko w ramach instytucji potrącenia albo powództwa wzajemnego (tak: P. Księżak, Komentarz do art. 405 [w:] K. Osajda (red.), Kodeks cywilny. Komentarz, Legalis 2020, Nb. 180; R. Trzaskowski, Komentarz do art. 405 [w:] J. Gudowski (red.), Kodeks cywilny. Komentarz, Wolters Kluwer 2018, Nb. 29; Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 11 grudnia 2019 r., V CSK 382/18, Legalis nr 2277328). Sąd orzekający w niniejszej sprawie opowiada się za drugą ze wskazanych wyżej teorii. Na podstawie dokumentów przedłożonych przez strony wynika, że powodowie świadczyli na rzecz pozwanego banku w okresie od zawarcia umowy do dnia 11 czerwca 2018 r. kwotę 125.612,67 zł z tytułu nienależnych rat kapitałowo-odsetkowych i odsetkowych. Powodowie rozszerzyli powództwo o dalszą kwotę 30.118,05 zł, którą mieli uiścić na rzecz pozwanej w okresie od dnia 10 sierpnia 2018 r. do dnia 10 sierpnia 2020 r. Z przedstawionego przez bank do akt sprawy zaświadczenia wynikało, że w okresie od 10 sierpnia 2018 r. do 10 września 2020 r. powodowie tytułem spłaty kredytu uiścili na rzecz banku kwotę 30.229,90 zł, czyli kwotę większą, niż tą, o którą rozszerzyli oni powództwo. Mając powyższe na uwadze, Sąd zasądził od pozwanego Banku na rzecz powodów kwotę 155.730,72 zł, uwzględniając powództwo w całości. Roszczenie o zwrot nienależnego świadczenia ma charakter bezterminowy. Zgodnie z regulacją art. 455 k.c., jeśli termin spełnienia świadczenia nie jest oznaczony ani nie wynika z właściwości zobowiązania, świadczenie powinno być spełnione niezwłocznie po wezwaniu dłużnika do wykonania. Odnośnie zatem żądania powodów o zapłatę odsetek ustawowych za opóźnienie należało, stosownie do regulacji z art. 481 k.c., uznać je za usprawiedliwione zgodnie z ich żądaniem, czyli w zakresie kwoty 125.612,67 zł za okres od dnia 1 sierpnia 2018 r., czyli od daty odpowiedzi pozwanego banku na reklamację powodów (k. 49) do dnia zapłaty, a w zakresie kwoty 30.118,05 zł od dnia następującego po dniu wniesienia pisma rozszerzającego powództwo, tj. od dnia 11 września 2020 r. do dnia zapłaty. Za chybiony należało uznać zarzut przedawnienia roszczeń powodów. Pozwany bank wskazywał, że w niniejszej sprawie zastosowanie ma dwuletni termin przedawnienia określony w art. 731 k.c., ponieważ raty kredytu były pobierane z rachunku bankowego powodów. Niezależnie od powyższego pozwany podniósł, że miesięczne raty kredytu stanowiły świadczenia okresowe, które zgodnie z art. 118 k.c. przedawniają się w terminie trzech lat. Trzeba jednak podkreślić, że roszczenia powodów nie wynikały ani z umowy rachunku bankowego, ani z umowy kredytu, ale ich podstawą jest podniesiony przez nich zarzut stosowania przez pozwaną niedozwolonych klauzul przeliczeniowych i związane z tym roszczenie o zwrot nienależnych świadczeń uiszczanych w wykonaniu nieważnej umowy. Nie ma przy tym znaczenia, że świadczenia te były przez powodów dokonywane ratalnie, ponieważ roszczenie o ich zwrot ma charakter świadczenia jednorazowego. Oznacza to, że zastosowanie w tej sprawie będzie mieć ogólna regulacja zawarta w przepisie art. 118 k.c., który w brzmieniu obowiązującym do dnia 8 lipca 2018 r. przewidywał, że jeżeli przepis szczególny nie stanowi inaczej, termin przedawnienia wynosi lat dziesięć, a w brzmieniu obowiązującym od dnia 9 lipca 2018 r. przewiduje 6-letni termi przedawnienia. Warto przy tym zaznaczyć, że zgodnie z art. 5 ust. 3 ustawy z dnia 13 kwietnia 2018 r. o zmianie ustawy – Kodeks cywilny oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. z 2018 r. poz. 1104), do przysługujących konsumentowi roszczeń powstałych przed dniem wejścia w życie niniejszej ustawy i w tym dniu jeszcze nieprzedawnionych, których terminy przedawnienia określone są m.in. w art. 118 k.c., stosuje się przepisy w brzmieniu dotychczasowym. Należy podkreślić, iż do chwili obecnej umowa łącząca strony nie została zakończona (powodowie nadal spłacają kredyt w oparciu o zawartą umowę). Trudno zatem przyjąć, aby w trakcie trwania umowy można było uznać za przedawnione roszczenia w zakresie ustalenia jej ważności. Tym bardziej, iż żądanie ustalenia nieważności umowy jako roszczenie niemajątkowe nie ulega przedawnieniu. Z kolei wywodzone roszczenie majątkowe, jako konsekwencja stwierdzenia nieważności umowy, tj. roszczenie o zwrot nienależytego świadczenia materializuje się dopiero z chwilą ustalenia nieważności umowy. Powodowie dochodzą zwrotu świadczenia nienależnego, a nie zwrotu poszczególnych rat. Roszczenie zwrotu nienależnego świadczenia materializuje się z chwilą stwierdzenia nieważności umowy. Przyjęcie odmiennego poglądu skutkowałoby ustaleniem także negatywnych konsekwencji w stosunku do Banku. Bank nie mógłby bowiem skutecznie żądać zwrotu przez kredytobiorcę kwoty zaciągniętego przez niego kredytu w przypadku stwierdzenia nieważności umowy kredytowej. W takim przypadku roszczenia banku byłyby przedawnione (3 letni okres przedawnienia roszczeń banku jako przedsiębiorcy). Zarzut przedawnienia nie zasługuje także na uwzględnienie z uwagi na jego sprzeczność z zasadami współżycia społecznego (art. 5 k.c.). Nie budzi wątpliwości, iż bank jest stroną silniejszą ekonomicznie. Odpowiada za wadliwe zredagowanie zapisów umowy skutkujące uznaniem jej nieważności. W tej sytuacji trudno przerzucić na powodów, konsumentów skutki nieważności umowy pozbawiając i możliwości żądania ustalenia nieważności zawartych umów i w konsekwencji wzajemnego zwrotu świadczeń. Poza tym do samego końca bank przekonywał powodów, że umowa o kredyt mieszkaniowy (...) była realizowana w sposób prawidłowy. Mając na uwadze powyższe okoliczności, Sąd nie uwzględnił podniesionego przez pozwaną zarzutu przedawnienia roszczeń powodów w całości i w oparciu o wskazane wyżej przepisy orzekł jak w sentencji orzeczenia. O kosztach orzeczono w myśl art. 98 k.p.c. Pozwana jako strona przegrywająca ma obowiązek zwrotu stronie powodowej kosztów niezbędnych do celowego dochodzenia swoich praw. Na koszty postępowania poniesione przez powodów składa się wynagrodzenie pełnomocnika powodów w wysokości 5.400 zł (§ 2 pkt 6 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 roku w sprawie opłat za czynności radców prawnych – Dz.U. z 2015 r. poz. 1804 ze zm.), powiększone o opłatę skarbową od pełnomocnictwa w kwocie 17 zł. Powodowie byli zwolnieni od kosztów sądowych w całości. W tej sytuacji Sąd stosownie do treści art. 113 ust. 1 ustawy z dnia 28 lipca 2005 r. o kosztach sądowych w sprawach cywilnych (t.j. Dz. U z 2020 r. poz. 755 ze zm. - dalej jako u.k.s.c.) nakazał pobrać od pozwanej kwotę 1.000 zł tytułem nieuiszczonej przez powodów opłaty sądowej od pozwu (ustalonej na podstawie art. 13 ust. 1a u.k.s.c. w brzmieniu obowiązującym na dzień wniesienia pozwu).
XIV C 979/21
Powodowie P. A., D. A. i I. A. w pozwie z 22 września 2020 r. złożonym w Sądzie Rejonowym w Ostrowie Wielkopolskim wnieśli o zasądzenie od pozwanego Banku (...) Spółki Akcyjnej z siedzibą w G. na swoją rzecz solidarnie 45.417,09 zł z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 24 stycznia 2020 r. do dnia zapłaty oraz kosztów procesu według norm przepisanych. W uzasadnieniu powodowie wskazali, że 23 grudnia 2009 r. zawarli z poprzednikiem prawnym pozwanego (...) Bankiem SA umowę nr (...) o kredyt hipoteczny indeksowany kursem (...), opiewający na kwotę 166.180,62 zł na okres 192 miesięcy.
I C 1280/20
Pozwem z dnia 30 stycznia 2020 r.

Need to analyze how this precedent applies to your matter?

Cross-reference this judgment against statutes, commentaries, and subsequent citing case law inside Legislator AI.

Open in Legislator →

Full text

Sygn. akt IV C 1189/17

WYROK W IMIENIU

RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 21 listopada 2018 r. Sąd Okręgowy w Warszawie IV Wydział Cywilny w składzie: Przewodniczący: SSO Tomasz Jaskłowski Protokolant: sekretarz sądowy Anna Kowalska po rozpoznaniu w dniu 21 listopada 2018 r. w Warszawie na rozprawie sprawy z powództwa M. B. przeciwko Bankowi (...) Spółce Akcyjnej z siedzibą w G. o 34 685,61 zł ewentualnie o 100 634,85 zł 1. powództwo oddala;

2. zasądza od M. B. na rzecz Banku (...) Spółki Akcyjnej z siedzibą w G. 5 417,00 zł (pięć tysięcy czterysta siedemnaście złotych) tytułem zwrotu kosztów procesu. Sygnatura akt IV C 1189/17 Transkrypcja wygłoszonego uzasadnienia wyroku z dnia 21 listopada 2018 r. Powód, M. B. czy B., wniósł powództwo przeciwko Bankowi (...) spółka akcyjna o zasądzenie kwoty 34.685,61 złotych wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie liczonymi od dnia 7 lipca 2017 roku do dnia zapłaty ewentualnie w przypadku, gdyby Sąd doszedł do wniosku, że klauzula indeksacyjna jest postanowieniem określającym główne świadczenia strony umowy kredytu, wniósł o zasądzenie kwoty 100.634,85 złotych wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie liczonymi od dnia wniesienia pozwu do dnia zapłaty.W swej odpowiedzi na pozew, karta 73, pełnomocnik pozwanego wniósł o oddalenie powództwa.

Sąd ustalił następujący stan faktyczny. Otóż, w 1990 roku Rzeczypospolita Polska odzyskała suwerenność i przeszła z gospodarki nakazowo - rozdzielczej do gospodarki wolno, wolnorynkowej. To powodowało, że już w poprzednim okresie za czasów gospodarki planowo - rozdzielczej w Polsce występowała bardzo duża inflacja, czyli wzrost cen towarów i usług. Po przejściu, po odzyskaniu suwerenności i zmianie systemu polityczno - gospodarczego ta inflacja dalej występowała.27 lipca 2002 roku Sejm uchwalił nową ustawę prawo dewizowe.

Zgodnie z poprzednią ustawą prawo dewizowe wszelki obrót dewizami był zabroniony i osoby, które takiego obrotu dokonywały, zgodnie z art. bodajże, jeśli dobrze pamiętam, 47 ówczesnej ustawy karno - skarbowej za taki obrót groziła kara pozbawienia wolności do lat 5. Nowa ustawa prawo dewizowe, ta uchwalona 27 lipca 2002 roku wprowadziła prawo obrotu dewizowego, czyli wprowadziła pod określonymi warunkami, ale co do zasady, obywatele Rzeczypospolitej Polskiej, jak i osoby prawne wpisane do rejestru Rzeczypospolitej Polskiej mogły na terenie Rzeczypospolitej Polskiej dokonywać obrotu dewizowego bez uzyskania wcześniejszego zezwolenia dewizowego.

Maj 2004 roku to jest wejście Polski do Unii Europejskiej, ale dalej dosyć duża, dosyć duża inflacja.W związku z tym, że ta inflacja była duża, wprowadzono szereg przepisów jakby starając się tą sytuację, odnieść do tej sytuacji. I otóż, w owym czasie odsetki ustawowe były olbrzymie, już teraz nie pamiętam dokładnie, w którym roku, ale był taki okres, że za styczeń to było 60%, a za luty 40%, czyli już za 2 miesiące to było 100% i dalej te odsetki były olbrzymie. Oczywiście, w międzyczasie, już po, po wejściu do Unii Europejskiej jakoś tą inflację zdołano opanować dzięki między innymi planowi pana ministra B..

Była później wymiana pieniądza. Tym niemniej inflacja była dosyć wysoka w związku z tym nadzór bankowy opracował wytyczne w stosunku do banków. Bo, na czym w ogóle polega istota działalności banku? Bank to jest taka instytucja, no oczywiście jest to pewien skrót, ale która polega na tym, której działalność polega na tym, że ona pożycza pieniądze od obywateli i te same pieniądze pożycza innym obywatelom. Oczywiście, no banki również kreują pieniądze, ale to już jest inna opowieść. No tym niemniej cały, główna zasada banku polega na tym, że jak bank pożycza na określony procent i od obywatela i te same pieniądze pożycza na większy procent od… innemu obywatelowi, no to żyje z tej różnicy.Ponieważ właśnie obrót bankowy polega na zasadzie zaufania i banki no nie tylko, nie tylko pożyczają te pieniądze, które posiadają obywatele, ale również kreują pieniądz na rynku, no potrzebny jest nadzór bankowy, który miałby doprowadzić do tego, że bank nie upadnie.

No, bo gdyby bank, gdyby obywatele, którzy pożyczyli od banku pieniądze tych pieniędzy nie oddali, no to bank by nie miał z czego oddać tym obywatelom, którzy złożyli w nim lokaty. Stąd w nowoczesnych państwach wprowadzono, zresztą od dawna, nadzór bankowy i między innymi ten nadzór bankowy polega na tym, że banki muszą mieć odpowiednią rezerwę finansową żeby w przypadku jakiejś niewypłacalności, to móc mimo to obywatelom zwrócić ich lokaty. Ale również nadzór bankowy polega na tym, że ten nadzór zapobiega nadmiernemu udzielaniu kredytów, dlatego że, tak jak już Sąd stwierdził, banki nie tylko pożyczają pieniądze, które mają od obywatela, ale i kreują ten pieniądz, pożyczają pieniądze wytworzone elektronicznie.

W związku z tym no nadzór bankowy polega na tym, że on musi pilnować żeby te banki nie udzieliły zbyt dużo tych kredytów, żeby były one zbyt nadmierne, bo to może powodować nadmierną ilość pieniądza na rynku i zachwianie gospodarcze.Stąd wprowadzono właśnie ten słynny LIBOR i WIBOR. Co to oznacza? WIBOR jest to średnie oprocentowanie kredytów udzielanych na rynkach krajowych, stąd literka W od W.. Natomiast LIBOR jest to średnie kursy, średnie oprocentowanie kredytów na rynkach europejskich, stąd literka L" od L.. No i, ponieważ w Polsce jeszcze w owym czasie inflacja była stosunkowo duża, co więcej ten, ten LIBOR i WIBOR polega na tym, że banki muszą udzielać kredytu nie mniejszego niż ten LIBOR czy WIBOR plus swoje, własna, własna marża.

Chodzi o te, o to żeby właśnie tych kredytów nie było zbyt dużo, żeby nie dużo, nie zbyt dużo pieniędzy nie kreować na rynku.I ponieważ WIBOR wynika, był obarczony inflacją na terenie Polski, on był znacznie wyższy. Wówczas na początku lat dwutysięcznych to on sięgał nawet 10, 12%. Natomiast LIBOR był mniej więcej o połowę niższy. To było wtedy około 5, 6... 5-6%.W związku z tym sporo, sporo ludzi no nie miało tak zwanej zdolności kredytowej. Na czym polega zdolność kredytowa? Zdolność kredytowa polega na tym, że ktoś, kto bierze kredyt musi ten kredyt oddać.

No, ale żeby go mógł oddać, to musi mieć dochody, przy czym no od tych dochodów należy odjąć to, co musi wydać na swoje własne utrzymanie, jakieś mieszkanie, życie i dopiero to, co mu zostanie po wydaniu na, na te podstawowe, podstawowe potrzeby życiowe stanowi to, co może oddać bankowi. A zatem, no osoba, która bierze kredyt i jeżeli bank wylicza, że rata kredytu wyniesienie powiedzmy 1.000 złotych, no to ta osoba musi zapłać, zarabiać no co najmniej 1.500 złotych, no, bo 500 złotych musi wydać na swoje własne życie, a resztę musi spłacić.

No i w związku z tym, że ten WIBOR był taki wysoki, więc no raty kredytu były stosunkowo wysokie, sporo osób nie miało tej zdolności kredytowej, nie mogło, nie mogło tego kredytu wziąć. No, a cała, cała istota działalności banku polega na tym, że banki żyją z tego, że tego kredytu udzielają. Gdyby nie udzielały kredytu, no to ich racja bytu... Znaczy, mają różnie, szereg innych działalności, ale główna działalność banku polega na zarabianiu na kredytach. Więc ktoś wpadł na genialny pomysł, wówczas wydawał się to genialny, jak, jak się okazało nie tak do końca on był genialny, chociaż też znowu taki niegenialny też nie był, więc ktoś wpadł na pomysł, że no skoro udziela, pożyczając gotówki muszę zastosować WIBOR plus marżę, to ja mogę pożyczyć walutę i wówczas, jeżeli pożyczam walutę, no to nie muszę stosować WIBOR-u tyko właśnie stosuję LIBOR.

I wbrew pozorom, przecież udzielanie tańszych kredytów dla banków było niekorzystne, no, bo lepiej chyba udzielić kredytu więcej oprocentowanego, dostać większy zarobek niż udzielić kredytu mniej oprocentowanego i uzyskać mniejszy zarobek. No, bo lepiej sprzedać jabłka po 2 złote niż po 1,50 złotych. No, ale nie do końca. No, bo skoro te jabłka na rynku nie idą, no to czasami lepiej je sprzedać po 1,50 złotych niż po 2,00, za które nikt nie chce tych jabłek kupić. W związku z tym też właśnie banki wymyśliły, że skoro część ludzi nie ma zdolności kredytowej, a część ludzi no nie bierze tego kredytu, bo po prostu no uważa, że te spłaty są zbyt duże, no to właśnie wymyślono to, to, że można udzielić kredytu w walucie wymienialnej, wówczas to oprocentowanie będzie niższe, bo będzie ono LIBOR plus marża bankowa no i więcej ludzi ten kredyt weźmie.

W związku z tym, no bank też na tym zarobi. Mniej, ale no, ale zarobi. I na czym cała, cała istota tego kredytu denominowanego w walucie obcej polegała? Otóż, rzeczywiście to nie jest tak, jak twierdzi strona powodowa, że bank udzielał kredytu w złotówkach. Nie. Bank udzielał kredytu w walucie wymienialnej, to jest w dolarach, w euro, w frankach szwajcarskich, jak w omawianej sprawie. Przy czym, teoretycznie kredytobiorca mógł sobie wziąć te franki do kieszeni, a raczej do walizki, no, bo zazwyczaj to były kredyty kwoty 100, 200.000 franków, więc to było jednak trochę dużo papieru, no musiałby prawdopodobnie wynająć firmę ochroniarską no, bo chodzić po, po W. czy po K. z walizką pełną 100.000 euro jest raczej niebezpiecznie, no musiałby zanieść te, te dolary czy, czy franki do, do kantoru, pewno nie jednego, bo, bo jeden kantor by nie kupił 100.000 franków, to musiałby zanieść do kilku tych kantorów, uzyskane w ten sposób złotówki zaniósłby no do tej, do sprzedawcy, u którego chce kupić dom, no zazwyczaj to będzie deweloper.

No byłoby to oczywiście dla, dla strony niezwykle uciążliwe. W związku z tym i w związku z tym, że weszła właśnie w życie nowe prawo dewizowe zezwalające na obrót dewizowy bez zezwolenia, banki mówiły tak, ja ci udzielę kredytu we frankach, ale proponuję ci dodatkową usługę, pożyczam ci franki, ale ja te franki od ciebie odkupie i ci wypłacę złotówkę, w złotówkach. I wtedy nie musisz, prawda, już chodzić do kantoru. A co więcej, zazwyczaj w kredycie, sama istota kredytu polega na tym, że banki zazwyczaj nie wypłacają do ręki kredytobiorcy tylko wypłacają na konto tego sprzedającego, na, na które to dobro kredytujący biorący kredyt chce wziąć ten, tenże kredyt.

Więc bank mówi okej, od ciebie odkupię te franki, przekażę te złotówki, które ty potrzebujesz na konto dewelopera. I teraz tak, pożyczyłem ci franki, więc ty mi musisz oddać franki, nie złotówki. No okej. No to ja od ciebie, to ja tobie, bo jak nie masz tych franków, ja tobie sprzedam te franki, więc prawda, w związku z tym z twojego konta pobiorę złotówki, a tobie sprzedam franki i sobie odejmę te franki od długu. I na tym cała ta istota franka szwajcarskiego polegała.Ale, no to powodowało, to, o czym zresztą pisze sam powód w swojej, w swoim pozwie, kredytobiorca miał do wyboru dwa rodzaje kredytu, kredyt złotówkowy znacznie droższy, ale bezpieczniejszy, no, dlatego, że biorąc kredyt złotówkowy kredytobiorca nie jest narażony na ryzyko kursowe.

No, bo jak wiemy, wprawdzie złotówka też podlega pewnemu ryzyku kursowemu, no bo podlega inflacji lub deflacji, no tym niemniej no nie ma tego przeliczenia tej waluty na, na złotówkę, więc te, te, praktycznie te ryzyko kursowe nie występuje. Natomiast, jeżeli bierzemy kredyt we frankach szwajcarskich lub w jakiejś innej walucie, no to mamy to ryzyko kursowe, że ten kurs może spaść wtedy zyskujemy lub może pójść w górę i wtedy no musimy, prawda, za więcej złotówkę kupić tego franka czy tego dolara, czyli nasz, nasza rata, rata rośnie.

I w marcu, w marcu 2006 roku weszła tak zwana rekomendacja S. To jest taka rekomendacja, która po pierwsze, zobowiązywała banki do większej staranności przy badaniu zdolności kredytowej, ale przede wszystkim zobowiązywała banki do tego żeby uprzedzać klienta o tym, że klient właśnie biorąc kredyt w walucie wymienialnej narażony jest na ryzyko kursowe. Przypominam, było to w marcu 2006 roku.I teraz 4 lipca 2007 roku powód składa wniosek, karta 162. Powód składa wniosek o udzielenie kredytu, przy czym tutaj w tym wniosku ma do zaznaczenia albo euro, albo dolary, albo franki szwajcarskie, albo nie dotyczy, czyli może być to wniosek złotówkowy i w tym wniosku, znaczy nie w tym wniosku, ale obok tego wniosku dnia 30 czerwca 2007 roku, karta 166, powód składa oświadczenie.

Oświadczam niniejszym, że przedstawiono mi ofertę kredytu hipotecznego [ ns 01:08:58.591] banku w złotych polskich oraz wybranym, wybranym, oraz wybrałem kredyt w walucie obcej, będąc uprzedzony, poinformowany o ryzyku związanym z zaciągnięciem kredytu hipotecznego w walucie obcej. Bo zgodnie... A jeszcze, zgodnie z tą rekomendacją S bank miał obowiązek w pierwszej kolejności przedstawić klientowi ofertę zawarcia kredytu w złotych polskich. I tak było w omawianej sprawie, przedstawiony został kredyt w złotych polskich. Ponieważ powód wybrał, mając pełną świadomość ryzyka kursowego, kredyt we frankach szwajcarskich został o tym uprzedzony.

Przy czym, proszę pamiętać o tym, że dlaczego większość ludzi wybierało kredyt we frankach szwajcarskich? Otóż, S.jest to taki mały kraj w Europie, który jest znany z trzech rzeczy, z czekolady, zegarków i banków, a jeszcze scyzoryków jest też znany, takie czerwone scyzoryki z takim białym krzyżykiem, to cztery rzeczy. Ale przede wszystkim jest znany z banku to znaczy silnej bankowości i wówczas w 2006 roku frank szwajcarski był jednym z najbardziej stabilnych walut na świecie. I nikt, ani bank ani, ani kredytobiorcy no nie zdawali sobie sporawy z tego, co nastąpi 2 lata później po kryzysie, zresztą kryzysie nie w S.tylko w A.

Banku (...). Więc [ ns 01:10:37.721] wszyscy wybierali ten, ten frank szwajcarski mając świadomość ryzyka kursowego, ale wszyscy się wydawali, że te ryzyko kursowe no będzie, prawda, oscylowało w granicach, prawda, kilku procent, prawda, no pół złotych w tą, pół złotych w tamtą, wówczas, przy czym, przy czym frank szwajcarski wówczas wynosił około, jego kurs wynosił około 2 złotych i, i co więcej po dwa tysią... od 2006 do 2008 on spadał, on spadał do 1,90 tam z groszami nawet, dopiero właśnie po, po, po kryzie L. B., który miał miejsce gdzieś tam w marcu, kwietniu 2008 roku ten frank szwajcarski został, poszedł głęboko w górę.

A wracając do tematu w owym czasie zarówno bank jak, jak i, jak i, jak i wszyscy ekonomiści uważali franka szwajcarskiego, jako walutę bardzo stabilną i dlatego też właśnie proponowano kredyt w tej walucie, a nie na przykład w jakiś, nie wiem, lejach rumuńskich, czy, czy, czy jakiejś innej walucie, innego kraju europejskiego, nie wiem, funtach, bo to też był kursem stabilnym, ale nie aż tak. I teraz 30 czerwca 2007 roku dostaje podpisane to oświadczenie o tym, że sobie zdawał z ryzyka kursowego i dnia 14 lipca 2007 roku pomiędzy powodem a bankiem zostaje zwarta umowa kredytu, karta 29.

Na mocy tej umowy bank pożycza pozwanemu 100..., nie wiem, 60 czy 80, bo strasznie małe literki, chyba 160.729,45 złotych, indeksowane w kursie franka szwajcarskiego zwanego dalej kredytem. I zgodnie z paragrafem, a tu jest większe, tak, to jest kwota 160.129,45 złotych, indeksowane kursem franka zwanego dalej kredytem na warunkach określonych w umowie, a kredytobiorca zobowiązuje się do wykorzystania kredytu zgodnie z postanowieniem umowy za...,zwrotu kwoty wykorzystanego kredytu wraz z odsetkami w terminach oznaczonych w umowie oraz zapłaty bankowi prowizji i opłaty innych należności wynikających z umowy.

Na tę kwotę kredytu składa się kwota postawiona do dyspozycji kredytobiorcy w wysokości 156.000 złotych polskich, przeznaczona na realizację celu określonego w ustępie 2 oraz kwota należnej prowizji z tytułu udzielonego kredytu w wysokości 4.529,45 złotych polskich oraz koszty z tytułu opłaty sądowej należnej za wpis hipoteki opisanej w paragrafie 12 ustęp 1 w wysokości 200 złotych polskich. W dniu wypłaty saldo jest wyrażone w walucie, której indeksowany jest kredyt według kursu kupna podanego w tabeli kursów kupna, sprzedaży dla kredytów hipotecznych udzielanych przez (...), bo była to umowa zawarta nie z pozwanym tylko z (...) Bankiem, przeliczony jest...,kursu kupna podanego w tabeli kursów kupna, sprzedaży dla kredytów hipotecznych udzielonych przez (...) Bank SA, opisanej szczegółowo w paragrafie 17, następnie saldo walutowe przeliczane jest dziennie na złote polskie według kursu sprzedaży waluty, do której indeksowany jest kredyt, podanego w tabeli kursów kupna, sprzedaży dla kredytów hipotecznych udzielanych przez (...) Bank, opisanej szczegółowo w paragrafie 17.

W paragrafie 2 ustęp 1 umowy kredytu ustalono, że oprocentowanie kredytu na dzień sporządzenia umowy wynosi 5,6 procenta w skali roku i stanowi sumę następujących pozycji: marża banku niezmienna w okresie trwania umowy w wysokości 1,2 procenta oraz aktualnie obowiązujący indeks L3, czyli LIBOR trzymiesięczny, opisanego szczegółowo w paragrafie 8 oraz punkcie oraz drugim punktu procentowego do czasu określenia ustępu, określonego ustępu 2. I paragraf 2 ustęp 2 umowy. Po przedstawieniu w banku odpisu z księgi wieczystej dla każdej nieruchomości opisanej w paragrafie 3 ustęp 1, zawierającego proponowany wpis hipoteczny na rzecz banku, zgodnie z postanowieniami paragraf 12 ustęp 1 oraz prawa osób wymienionych w paragrafie 3 ustęp 1 do nieruchomości opisanych w paragrafie 3 ustęp 1 i niezawierającego niezaakceptowanych przez bank obciążeń oprocentowanie kredytu będzie obniżone o 2 punkty procentowe.

Paragraf 6 ustęp 3 umowy. W przypadku, gdy kredyt jest indeksowany kursem waluty obcej zmiana tego kursu będzie miała wpływ na wysokość raty oraz saldo zadłużenia z tytułu kredytu, przy czym saldo zadłużenia może przekraczać wartość nieruchomości. Ryzyko z tego tytułu ponosi kredytobiorca. Czyli znowu kredytobiorca miał świadomość ryzyka kursowego i wiedział, że będzie spłacał według ceny franka obowiązujący w chwili daty spłat.Paragraf 7 ustęp 2. Wypłata wskazanej we wniosku o wypłatę kwoty kredytu będzie dokonana przelewem na wskazany w tym wniosku rachunek bankowy prowadzony w banku krajowym.

Za prowadzenie wskazanego, za prawidłowe wskazanie tego rachunku bankowego odpowiedzialność ponosi wyłącznie kredytobiorca. Dzień dokonania takiego przelewu będzie uważany za dzień wpłaty wykorzystanego kredytu. Każdorazowo wpłata kwoty złotych polskich zostanie przeliczona na walutę, do której indeksowany jest kredyt według kursu kupna waluty kredytu podanego w tabeli kursu kupna, sprzedaży dla kredytów hipotecznych udzielanych przez (...) Bank SA obowiązujących w dniu dokonania wypłaty przez bank.Paragraf 9 ustęp 5 umowy o treści.

Zmiana tabeli prowizji i opłat bankowych dla kredytów hipotecznych, obowiązująca od 2 kwietnia 2007 roku, określona jest przez Prezesa Zarządu Banku w zarządzeniu w przypadku kredytów indeksowanych w zależności od kursu waluty stosowanego przez NBP dla każdego w zależności od kosztów ponoszonych przez bank w związku z realizacją czynności wskazanych w tabeli.Paragraf 10 ustęp 6. Rozliczenie każdej waluty dokonywanej przez kredytobiorcę będzie następowało według kursu sprzedaży waluty, do której jest indeksowany kredyt, podanego w tabeli kursów kupna, sprzedaży dla kredytów hipotecznych udzielanych przez (...) Bank SA, obowiązującego w dniu wpłaty środków do banku.

Paragraf 17 ustęp 1 umowy. Do rozliczenia transakcji wpłat i wypłat kredytów stosowane są odpowiednio kursy kupna, sprzedaży dla kredytów hipotecznych udzielanych przez (...) Bank SA walut zawartych w ofercie banku obowiązujących w dniu dokonania transakcji.Paragraf 17 ustęp 4. Do wyliczenia kursów kupna, sprzedaży dla kredytów hipotecznych udzielonych przez (...) Bank stosuje się kursy złotego do danych walut ogłoszone w tabeli kursów średnich Narodowego Banku Polskiego w danym dniu roboczym skorygowane o marże kupna, sprzedaży (...) Banku SA.

Paragraf 17 ustęp 5. Obowiązujące w danym dniu roboczym kursy kupna, sprzedaży dla kredytów hipotecznych udzielonych przez (...) Bank SA walut zawartych w ofercie banku określone są przez bank po godzinie 15:00 poprzedniego dnia roboczego i wywieszone są w siedzibie banku oraz opublikowane na stronie internetowej (...) Banku SA. Czyli reasumując jeszcze raz, bank udzielił kredytu powodowi we frankach szwajcarskich, ale zgodnie z umową odkupił te franki po cenie kupna i za to powód zobowiązał się spłacać te raty kredy... czy spłacać franki, ale bank zobowiązał się sprzedawać po cenie sprzedaży, czyli wyższej, cena kupna niższa, cena sprzedaży wyższa, sprzedawać powodowi te franki po...

I teraz istotne jest tutaj, że właśnie ustalony został ten kurs. On został ustalony w ten sposób, że będzie to średni kurs banku, a ponie... Narodowego Banku Polskiego, a ponieważ Narodo... sama nazwa średni to jest średni, a jest jeszcze raz ku... kurs sprzedaży i co kurs kupna, jeżeli idziemy do kantoru i chcemy sprzedać dolara no to kantor nam mniej zapłaci, teraz, jeżeli chcemy z powrotem się rozmyślimy, chcemy tego samego dolara odkupić to kantor nam sprzeda tego dolara, ale po cenie wyższej. No bo na tym polega istota działalności kantoru.

No kantor zarabia na tej wymianie. I to jest ten tak zwany słynny spread. Ale teraz bank świadcząc tą usługę dodatkową oprócz umowy kredytu, tą jakby dodatkową umowę kredyty również miał prawo do pobierania tego spreadu. I taki ten spread pobierał. Przy czym no ten kurs został ustalony według średniego kursu Narodowego Banku Polskiego, ale plus średnia z banków, żeby to [ ns 01:21:24.081] średni na kurs sprzedaży, czy średni na kurs kupna, no to bank sobie właśnie dodawał ten spread i tu już według, według własnego, własnego ustalenia, bo nie jest to określone w umowie.

Następnie weszła w życie, aha. Następnie bank, (...) Bank został połączony z pozwanym bankiem (...) Spółka Akcyjna i dnia 29 lipca 2011 roku zostało uchwalone ustawą o zmianie ustawy Prawo bankowe oraz niektórych innych ustaw, to jest [ ns 01:22:04.809] Dziennik Ustaw z dwa tysiące jedenaste... znaczy z dnia 11 sierpnia 2011 roku. Była to, ten Dziennik Ustaw z 2011 roku, numer 165, pozycja 984, było to, ta tak zwana słynna ustawa antyspreadowa. Ponieważ rzeczywiście no banki często nadużywały swojej pozycji i ten spread był no zbyt wysoki, nie mówię tutaj o banku pozwanym, ale, ale ogólnie, no poza tym no właśnie niektóre osoby miały możliwość tańszego kupienia tych franków, a nie miały takich, takiej możliwości spłaty bezpośrednio w walucie obcej, stąd właśnie wprowadzono zmiany przepisów, zobowiązujące bank do przyjmowania spłat również w walucie wymienianej.

Przy czym w tej ustawie wprowadzono również zmianę do artykułu 69 Prawa bankowego dodając artykuł 4a, ale to tym będę mówił jeszcze w dalszej części uzasadnienia.I w związku z tą ustawą antyspreadową, między powodem a bankiem został zawarty aneks do umowy, to jest aneks z dnia 8 września 2011 roku, karta 180, jak również karta...40. W tej, w tym aneksie no zostało ustalone, że strony no właśnie, że, że, że mogą być to wpłaty w walucie obcej, no założono odpowiednio konto walutowe.I w paragrafie 2 punkt 2 aneksu ustalono, że obowiązujące kursy kupna, sprzedaży walut zawartych w ofercie banku określone są przez bank zgodnie z ustępem 3, ustępem 3 do 8 oraz opublikowane są na stronie internetowej banku.

Czyli nie, nie byłyby już to kursy w tabelach (...) Banku tylko w banku (...). Do przeliczeń związanych z należnościami wynikającymi z umowy obowiązuje ostatni kurs sprzedaży lub kurs waluty indeksowane, indeksacji ustalony przez bank przed dokonaniem danej transakcji, wpłaty środków przez bank lub zaksięgowania wpłaty z zastrzeżeniem postanowień paragrafu 10, jeżeli dotyczy ono spłat kredytu. I paragraf 2 ustęp 3 aneksu. Kursy sprzedaży i kupna waluty indeksacji obowiązujące w banku, czyli w tym razem (...), ustalone są na podstawie ostatniego średniego kursu rynkowego, czyli sumy podanych w chwili ustalenia kursów banku w serwisie (...), (...) kurs kupna danej waluty i kurs sprzedaży danej waluty, podzielone przez 2 wymieniony, wymienianej waluty indeksacji na złote polskie, zwan... zwanego dalej kursem rynkowym.

I paragraf 2 punkt 4. Kurs sprzedaży, kursu, kurs spłaty ustalony jest przez dodanie do kursu rynkowego marży banku, na wysokości której wypłata zmienności kursów walutowych lub cen, po których bank może kupić lub sprzedać walutę na rynku międzybankowym. Wysokość marży banku nie może jednak przekraczać poziomu 4 procent kursu rynkowego, który stanowi podstawę do wyliczenia danego kursu sprzedaży, kurs spłaty. I teraz znowu wyjaśniając, o co chodzi na, na, na ludzki ten prawniczy język przekładając. W pierwszej umowie to miał być kurs średni NBP plus ta marża banku czyli jeżeli sprzedano no to wyższa prawda, czyli jaka dodana.

Natomiast po tej umowie po zawarciu aneksu oczywiście powód mógł sobie kupić franki gdzie chciał w kantorze czy gdziekolwiek i wpłacić same franki tak, ale jeżeli dalej chciał korzystać z wpłat w złotówkach no to wówczas był to już kurs ten inny, czyli znowu był to tym razem kurs nie NBP a kurs ten średni kurs opiniowany w Serwisie (...), który też jest średnim kursem bankowym tylko, że na świecie a nie w Narodowym Banku (...) właśnie ta marża, czyli przy sprzedaży trochę drożej przy kupnie trochę taniej, ale ta marża nie mogła wynikać ani plusa ani minus 4 procent, czyli łącznie spread wynosił 4 procent, ale 4 procent od kursu.

Czyli prawda, jeżeli frank był na przykład po 3 złote no to mógł o 4 procent więcej sprzedawać i o 4 procent mniej kupować nie wie więcej jeszcze a mógł to robić oczywiście po mniejszym procencie. I w trakcie tej umowy powód spłacał swój kredyt zgodnie z umową i łącznie spłacił 100.634,85 złote.Powyższy stan faktyczny Sąd ustalił w oparciu i cytowane wyżej dowody z dokumentów jak również pewną wiedzę ogólną. Sąd oddalił wszystkie wnioski dowodowe w trybie artykułu 227 kodeksu postępowania cywilnego, jako całkowicie zbędne do rozpoznania sprawy.

Jeżeli chodzi o wnioski dowodowe dotyczące świadków wprawdzie jednego świadka Sąd przesłuchał no, bo świadek z G. tu przyjechał to go Sąd przesłuchał natomiast pozostałe zeznania świadków w ocenie Sądu są zbędne, dlatego, że są to świadkowie na okoliczność konkretnych ustaleń między bankiem a klientem. Jest to sprawa istotna dla rozstrzygnięcia sprawy tym nie mniej, ponieważ w ocenie Sądu tutaj nie mamy naruszonych klauzul no to samo ustalenie czy rzeczywiście było indywidualne czy nie było indywidualne jest mniej istotne.

Przy czym w ocenie Sądu ta umowa była indywidualnie ustalona między powodem a klientem, na co bank złożył oświadczenie na piśmie powoda, więc dodatkowe dowody z zeznań świadków na tą okoliczność są w ocenie Sądu jedynie wyważaniem otwartych drzwi. Ponieważ powód nie przedstawił ze swej strony żadnego dowodu oprócz własnych twierdzeń na okoliczność tego, że te indywidualne warunki nie zostały z nim jakoś określone no podpisał oświadczenie, czyli musiał wiedzieć, co podpisze, co więcej to oświadczenie było oddzielnym pismem bardzo krótkie a nie gdzieś tam któryś 86 paragraf na 56 stronie malutkimi literkami, więc no musiał wiedzieć, co podpisuję.

Co więcej każda osoba, bo Sąd musi rozpoznawać sprawę mając na uwadze przeciętnego obywatela o przeciętnej wiedzy ekonomicznej. Każdy przeciętny obywatel musiał zdawać sobie z ryzyka kursowego i każdy sobie zdawał sprawę z ryzyka kursowego. Natomiast wówczas rzeczywiście w 2006, 7 roku nikt nie wiedział, że za rok będzie afera czy kryzys banku [ ns 01:30:18.542] w S. więc to jest nieistotne. Teraz wnioski o przeprowadzenie dowodów z opinii biegłych są całkowicie zbędne, bo ale to o tym będę mówił jeszcze w dalszej części postępowania, bo powód zażądał zwrotu spłat według tak jakby wziął kredyt w złotówka, ale według oprocentowania według LIBOR-u, czyli prawda uważa, że w związku, że jego zdaniem są te klauzulę to on powinien płacić kredyt ten mniej ryzykowny i ten tańszy no to, to jest nie do przyjęcia no, ale będę Sąd o tym mówił w dalszej części uzasadnienia.A zatem dowód z opinii biegłego, który miałby wyliczyć czy te przeliczone przez powoda kwoty te 34.000 są rzeczywiście dobre czy nie dobre nie ma nie ma sensu, dlatego, że Sąd tylko naraził stronę na niepotrzebne koszty biorąc pod uwagę, że w ocenie Sądu to roszczenie jest całkowicie niezasadne.

Jak również wszelkie inne przeliczanie nie jest zasadne tylko, że nie było sformułowane takie roszczenie, bo gdyby, ale to, to będę mówił o tym w późniejszej części uzasadnienia. Teraz również ten wniosek o zwrócenie się o jakąś opinię do KNF-u to jest złożony w takiej odpowiedzi na w replice na to jest karta 662 nie to jest wniosek o dowód z opinii. W taki razie w odpowiedzi na pozew był ten wniosek to jest karta 18 odpowiedzi na pozew punkt 4 na wypadek zakwestionowania przez powoda, iż kurs wniosek o sprawdzanie tych kursów czy one były zawyżone czy niezawyżone jest zbędny ten wniosek w ocenie Sądu, czyli 227.Sąd zważył, co następuję:

Otóż strona powodowa twierdzi, że w tej umowie zawartej z bankiem zawarte zostały klauzule abuzywne i powołuje się tutaj na klauzule wpisane do rejestru klauzul to jest klauzula 5622, 3178 i 3179. Ogólnie te klauzule zostały wykreowane w orzeczeniach, na które powołuje się powód w swojej w swym pozwie to jest Wyrok Sądu Okręgowego w Warszawie, Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów z dnia 3 sierpnia 2012 roku XVII AmC 5344/11, Wyrok Sądu Okręgowego Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów z dnia 14 grudnia 2010 roku XVII AmC 246/09 i ogólnie zgodnie z tymi zapisami zadłużenie kredytowe oparte jest o ustalenia arbitralne jednostronnie przez kursy walut.

Znaczy te klauzulę mówią o tym, że bank nie może w swojej umowie ustalać w sposób arbitralny kursu walut, po której sprzedaję i po której kupuję waluty to znaczy nie może być to jakaś tabela na podstawie widzimisie banku, bank sobie jakoś tam ustala te kursy a klient banku nie może mieć na to żadnego wpływu. Też drugi cytat abuzywne jest takie postanowienie umowy o kredyt hipoteczny, z którego wynika, że uprawione mienie banku do określenia wysokości kursu sprzedaży franka szwajcarskiego nie doznaje żadnych formalnie uregulowanych ograniczeń w ten sposób bankowi pozostawiona zostaje dowolność w zakresie wyboru kredytu, ustalenia kursu franka szwajcarskiego w swoich tabelach kursowych a przez to kształtowania wysokości zobowiązania klientów, których kredyty waloryzowane są kursem franka szwajcarskiego Dobre obyczaje wymagają, aby kryteria ustalenia spreadu przez bank były w każdym wypadku jasno i precyzyjnie ustalone i przy czym tutaj mamy do czynienia z dwoma zagadnieniami pierwsze to jest ten spread, czyli ta różnica między kupnem a sprzedażą.

Przypominam bank pożyczył franki, ale te franki odkupił po cenie kupna, czyli niższej i teraz jak klient przynosił chciał spłacać ten kredyt to bank mu sprzedał te franki, czyli po cenie wyższej i to jest ten spread. Samo istnienie tego spreadu, czyli kupowanie po cenie wyższej i sprzedawanie po cenie odwrotnie po cenie niższej i sprzedawanie po cenie wyższej nie jest sprzeczne z zasadami współżycia społecznego i nie jest dotknięte żadną klauzulą abuzywną jest to usługa banku, za którą bank ma prawo żądać stosownego wynagrodzenia tak samo jak kantor prawda.

No kantor zarabia na spreadzie no trudno żeby kantor kupował waluty po tej samej cenie, po której sprzedaję, więc samo istnienie spreadu nie jest klauzulą abuzywną. Natomiast abuzywne jest wtedy, kiedy ten spread jest ustalony w sposób arbitralny przez bank prawda bez jakiegokolwiek wpływu na klienta. Przy czym w omawianej sprawie tak nie było, dlatego, że ten aha to jedno a drugie jest również to, że sam kurs kupna czy sprzedaży również nie może być w jakiś sposób zupełnie dowolnie ustalany prawda odbiegający od jakiś cen rynkowych.

Czy to będzie kurs kupna czy kurs sprzedaży on również musi mieć jakiś punkt odniesienia nie może być dowolny na tym polega abuzywność umów. W omawianej sprawie tak nie było, bo zarówno w umowie kredytowej strony odnosiły się do średniego kursu NBP, czyli tu był podany określony kurs, czyli nie mamy tu z do czynienia z jakąkolwiek dowolnością banku. Po wejściu w życie ustawy antyspreadowej całe te zagadnienie traci jakąkolwiek znaczy moc prawną, dlatego, że już wtedy nawet, jeżeli były ustalone jakieś arbitralne kursy no to już nie może mieć zastosowania no, bo jeżeli powód nie godził się na te kursy to mógł sobie kupić w kantorze te franki i zanieść do banku franki.

Czyli po sierpniu 2011 roku już ten zarzut jest niezasadny ten zarzut może być przedmiotem rozstrzygania sporu tylko do wydania do wejścia w życie ustawy antyspreadowej. W omawianej sprawie był podany kurs NBP natomiast no rzeczywiście ta, bo ponieważ mówię sprzedał znaczy odkupił te franki bank po cenie NBP, ale no niższe o swoją marżę, która faktycznie, określona w sposób precyzyjny nie jest. Co więcej bank sprzedawał te franki na spłatę raty kredytu po średnim kursie NBP plus swoja marża faktycznie w umowie nie jest określona, bo dopiero w aneksie jest określona, że ta marża nie może być więcej niż 4 procent w dół lub w górę.

W samej umowie kredytowej to określone nie jest, więc w ocenie Sądu w tym wypadku spełnia to kryteria abuzywności. Czyli to, że, ta marża banku nie tyle sam kurs, bo kurs był określony w NBP, ale sama marża banku, czyli ta różnica między kursem średnim a kursem sprzedaży czy kursem kupna nie była w sposób jakiś precyzyjny doprecyzowana i to w tym wypadku powód ma rację jest to klauzula abuzywna. Ale samego faktu istnienia klauzuli abuzywnej i tu się należy odwołać do treści artykułu 385 ze znaczkiem 1 postanowienia umowny zawierane z konsumentem nieuzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami i rażąco naruszając jego interes niedozwolone postanowienia umowne.

Nie dotyczy to postanowień określonych dla głównego świadczenia stron w tym cena lub wynagrodzenie, jeżeli strony sformułowali w sposób jednoznaczny. Jeżeli postanowienia umowne zgodnie z paragrafem 1 nie wiążą konsumenta strony są związane umową w pozostałym zakresie. Nieuwzględnione indywidualnie są i tak dalej, czyli nawet, jeżeli byśmy, bo Sąd przyjął, że to było uzgadnianie znaczy same ryzyko kursowe było uzgodnione indywidualnie natomiast, to, że, ta marża banku była ustalana przez bank dowolnie wprawdzie bank ustalał tą marżę biorąc pod uwagę średnie kursy no tym nie mniej formalnie mamy tu do czynienia z klauzulą abuzywną, bo nie zostało określone zależało to tylko i wyłącznie od woli banku jak tą marże ustali.

No, ale właśnie zgodnie z artykułem 385 ze znaczkiem 1 jeżeli jest coś dotknięte klauzulą abuzywną to obowiązuje umowa w pozostałym zakresie i jeżeli nawet ta marża była dotknięta klauzulą to przecież nie oznacza, że pozwany po pierwsze w ogóle, znaczy że pozwanego nie przysługuję prawo do spreadu, bo mu przysługuję po drugie nawet, jeżeli ona była to z tego musi wynikać jakieś skutki, czyli musi Sąd zastosować jakieś inne oprocentowanie. Bo nie może przecież być tak, że skoro ustalanie marży banku było dotknięte abuzywna to się w ogóle żadne odsetki nie należą znaczy w ogóle żadne, że w ogóle żadne przeliczenie nie jest nie jest tutaj [ ns 01:41:05.836] zresztą, do czego dochodzi powód, że w związku z tym, że to było dotknięte klauzulą abuzywną to on w ogóle nie powinien płacić według kursu franka tylko według tak jakby wziął złotówki no to jest zdecydowanie za daleko idące.

Można by było ewentualnie rozważać jakąś zwrot gdyby powód opierając się, na tym, że jest to klauzula abuzywna udowodnił jednocześnie, że ten właśnie, że ta marża banku była wygórowana była jakaś odbiegająca od średniej prawda. Średnio banki brały powiedzmy tam 2 procent a ten bank brał wtedy 4 procent prawda czy więcej to wtedy o tą różnicę ta różnica dopiero nie wiązałaby strony i ta różnica podlegałaby zwrotowi. Natomiast tutaj nie mamy żadnych ani dowodów ani twierdzeń w tym zakresie nie mamy w ogóle nawet w tym zakresie sformułowanego żadnego żądania.

Powód twierdzi, że skoro marża była niedookreślona to się w ogóle nie należy nie ona się należy tylko być może w mniejszej wysokości niż była pobierana a być może w takiej samej. Bo nawet, jeżeli coś jest niedookreślone jest to nie słuszne, ale bank jakby nie wykorzystuję niezgodnie z zasadami współżycia społecznego tej klauzuli abuzywnej na niekorzyść klienta no to samo sam fakt, że coś jest abuzywne jeszcze z samego tego faktu nic nie wynika może dopiero, jeżeli z niego wynika, ponieważ bank mógł sobie ustalić arbitralnie to ustalał sobie za wysoko no to mogę, że to mnie za wysoko nie wiąże. Takie roszczenie w ogóle nie zostało sformułowane a zatem jest ono całe roszczenie dlatego, że właśnie strona po..., pozwana sobie uznała, aha, to jest dotknięte klauzulą abuzywną, w związku z tym ja w ogóle nie muszę płacić, spłacać we frankach, tylko ja sobie spłacam raty w złotówkach.

No, czyli żąda..., i znowu, wtedy..., i zresztą także dzisiaj, każdy klient ma do wyboru dwa rodzaje kredytu, kredyt droższy, ale m..., dotknięty mniejszym ryzykiem lub kredyt tańszy, ale dotknięty ryzykiem. I teraz sobie kredyt..., powód wybrał kredyt tańszy, ale dotknięty ryzykiem i skoro to, to ryzyko go dotknęło, to on teraz wnosi, a nie, to ja w takim razie poproszę ten, ten kredyt tańszy, ale też niedotknięty ryzykiem. No, to, to jest sprzeczne z zasadami współżycia społecznego, [ ns 01:43:36.722] absolutnie nie do, nie do uwzględnienia.

Co więcej, strona powodowa powołuje się tutaj na..., że, że również była ta umowa, wprawdzie tak nie bardzo to jest wyartykułowane, ale, ale no, jest opisany ten artykuł 69 Prawa bankowego, to jest Dziennik Ustaw z 2017 roku, pozycja 1876. I rzeczywiście w chwili, kiedy, kiedy powód brał ten kredyt denominowany we frankach szwajcarskich, to nie było artykułu 4a, znaczy, ustępu 4a w artykule, w paragrafie 2 artykułu 69 Kodeksu..., Ustawy Prawa bankowego, zgodnie, z którym to przepisem w ówczesnym brzmieniu przez umowę kredytu bank zobowiązuje się oddać do dyspozycji kredytobiorcy na czas oznaczony w umowie kwotę środków pieniężnych z przeznaczeniem na ustalony cel, a kredytobiorca zobowiązuje się do korzystania z niej na warunkach określonych w umowie, zwrotu kwoty wykorzystywanego kredytu wraz z odsetkami w oznaczonym terminie, spłaty oraz zapłaty prowizji od udzielonego kredytu.

I ustęp drugi, umowa kredytu powinna być zawarta na piśmie i określać w szczególności strony umowy, kwoty i walutę kredytu. I ta umowa zawierała i kwotę i walutę kredytu. To był kredyt udzielony we frankach szwajcarskich. To, że nie było wówczas artykułu czte..., ustępu 4a, znaczy ustępu..., punktu 4a ustępu drugiego, który został właśnie już wprowadzony tą Ustawą antyspreadową, który mówi w przypadku umowy o kredyt denominowany lub indeksowany do waluty innej niż waluta polska, szczegółowo zasady określone sposobu i terminów ustalenia kursów wymiany walut na podstawie, którego w szczególności wyliczona jest kwota kredytu, jego, jego transza i rat kapitałowo - odsetkowych oraz zasady przeliczania na waluty wypłaty lub spłaty kredytu.

No, właśnie też zostało to, to ujęte, to, co zostało też stwierdzone w tych klauzulach abuzywnych, że, że, że jeżeli już jest ten kredyt denominowany w..., czy indeksowany w walucie pol..., to, to przeliczenie musi być no, konkretne prawda [ ns 01:45:57.113]. Ale to, że te, ten prze..., ten, ten przepis dopiero wprowadzono później, to nie oznacza, że wcześniej, kiedy tego przepisu nie było, banki nie mogły udzielać kredytów w walutach obcych, mieli tylko określić tą walutę. I ta waluta była ustalona. Co więcej, dlatego [ ns 01:46:13.281] cytował właśnie wejście w życie nowego prawa dewizowego z 2002 roku, w którym zezwalano bankom na..., bez zezwolenia dewizowego na udzielanie kredytów w walutach obcych.

A zatem, samo udzielenie kredytu w walucie obcej nie jest sprzeczne z prawem, nie jest też sprzeczne z zasadami współżycia społecznego, bo to akurat strona powodowa nie podnosiła, ale szereg innych stron podnosi, że to właśnie, o..., klient, on nie wiedział, że takie ryzyko kursowe i tak dalej. No, tak, tylko, że klient nie wiedział, ale bank w owym czasie również nie miał świadomości, że te, że, że nastąpi tak duży kryzys, no, bo, rzeczywiście frank z około 2 złotych skoczył, był taki przerażający okres do 5 złotych, ale to bardzo krótki na szczęście.

Później był przez 4, teraz jest około 3,70, 3,80. I teraz, co więcej, należy tu bardzo szczegółowo podkreślić, że strona powodowa zdając sobie sprawę z ryzyka, oczywiście mogła sobie nie zdawać sprawy, że to ryzyko jest tak duże, tym niemniej, wcale nie jest tak, jak twierdzą frankowicze, że wzięcie tego kredytu we frankach szwajcarskich jest dla nich tak bardzo niekorzystne. Bo przypominam, że powód, przez co najmniej rok spłacał raty po franku po 1,90, czy zło..., czy 2 złote, czyli znacznie niższe raty niż spłacali złotówkowicze.

Wprawdzie frank poszedł bardzo wysoko w górę, ale spadł LIBOR i dzisiaj, zresztą dzisiaj to oprocentowanie powoda to jest około czterdziestu sześciu..., 0,46 % czyli prawie żadne. Natomiast oczywiście WIBOR również poszedł w dół, ale ono dalej wynosi około 3 %. I dopiero będziemy wiedzieli za jakieś 10 lat, kiedy zostaną już spłacone te kredyty złotówkowe i kredyty frankowe, kiedy porównamy kredyt złotówkowy do kredytu frankowego, to porównamy, czy rzeczywiście frankowicze są aż tak bardzo stratni. Bo, przypominam, że jak ktoś pożycza 100.000 złotych na 20 lat, no, to spłaca nie 100.000, tylko około dwustu, no, to, tak, mniej więcej i to jest mniej więcej uczciwa ta.

Co więcej, no, właśnie, obrót cywilnoprawny między stronami powinien być zgodny z zasadami współżycia społecznego, a zatem uczciwy, no i nie może być tak, że bank pożycza, prawda 100 złotych, a żąda zwrotu, nie wiem 1.000 złotych. No, to byłoby wygórowane. Stąd w prawie polskim wprowadzono odsetki maksymalne. I teraz, gdybyśmy przeliczyli, że te spłaty kredytu frankowego w sposób zdecydowany przekracza odsetki maksymalne, to znaczy, mimo, że prawda, bo odsetki są mniejsze, ale frank jest większy, czyli łącznie, jakby ta spłata frankowicza po, po spłacie kredytu byłaby większa niż spłata, spłata złotówkowicza przy oprocentowaniu maksymalnym przypominam 10 %, to moglibyśmy mówić wtedy, że no, ta umowa jest dotknięta jakimiś wadami współżycia społecznego rów..., jak również strona powodowa mogłaby ewentualnie rozważać, a jest taki przepis, powoływać się na artykuł 358 ze znaczkiem 1, prawda, w przypadku zmiany siły nabywczej tam okoliczności, prawda no, były takie prawda, ludzie sobie te polisy tam wykupywali, pra..., prawda, kupę pieniędzy płacili, a później dostawali 200 złotych i to kwartalnie tej polisy, a wpłacali duże pieniądze.

I, i gdyby, gdyby strona powodowa wystąpiła z takim powództwem i przekonała, że te spłaty są znacznie wyższe, niż..., ale wyższe niż te odsetki maksymalne, bo dlatego, że no, strona powzięła te ryzyko, no i jeżeli to ryzyko jest w granicach norm, czyli nie przekracza i nie jest przesadne no, to niestety. A przecież, gdyby frank spadł, a kto wie, czy może jeszcze nie spadnie, no, to wtedy bank by stracił. Obie strony ponosiły ryzyko. Wprawdzie ryzyko strony powodowej jest większe no, bo on tutaj z własnej kieszeni wykłada, bank zawsze jest..., ma, ma na te swoje zasoby, znaczy, te, te, te, te, te odpowiednie środki musi mieć zgromadzone w przypadku właśnie niemożliwości spłaty kredytu.

Co więcej, bank może tutaj się jakoś bronić waśnie LIBORem, bo gdyby z kolei frank spadał, to LIBOR by rósł, no, ale z kolei frank rośnie to LIBOR znacznie spadł. No, nie..., wyobraźmy sobie ten kredyt w złotówkach oprocentowanych na ćwierć procenta, no, jest to mało możliwe. Także w ocenie Sądu wcale, wcale strata frankowiczów w stosunku do złotówkowiczów wcale nie jest aż taka duża. Nie wiemy, jaka ona jest, ale ona jest, nawet, jeżeli jest, prawdopodobnie ogólnie się okaże, że się nie opłacało brać w..., kredytu we frankach, lepiej się opłacało w złotówkach, ale nie jest to na..., jakby w granicach ryzyka, w granicach ryzyka, a więc tutaj nie można mówić o żadnych zasadach współżycia społecznego naruszonych, a już na pewno nie może być tak, że prawda, frankowicz sobie wziął to ryzyko, wziął sobie tańszy kredyt, a teraz, a..., ryzyko, a, za duże ryzyko, to ja w takim razie poproszę kredyt bez ryzyka, ale ten tańszy.

No, to tak być nie może. To, to trzeba było nie ryzykować. Jeszcze raz, mo..., strona powodowa mogłaby dochodzić jakiejś różnicy, gdyby udowodniła, że ten, że ta marża banku była większa niż średnia, czyli prawda, sprzeczne z zasadami, no, to jakiejś tam różnicy mogłaby..., ale też tylko do 2011 roku, no, bo po 2011 roku, to już może sobie wpłacać franki, mogłaby dochodzić ewentualnie jakiejś różnicy, jeżeliby udowodniła, że te zmiany stosunku powodowały, że, że ta spłata jest nadmierna na..., prawda, nie jakaś tam średnia.

Bo, bo jeszcze raz mówię, kredyt, to powinien być spłacony wraz z odsetkami, czyli bank musi na tym zarobić, no, ale starałby się uczciwie [? 01:52:21.956], no, a nie lichwiarsko, prawda, no. Nie może być tak, że, że, że bank, prawda zarabia nadmiernie. No, gdyby to właśnie udowodnić, że przekracza te odsetki ustawowe, to można by było się o to pokusić, ale takie roszczenie w ogóle nie zostało zgłoszone. Co więcej, no, jeszcze, gdzieś tam na końcu uzasadnienia strona powodowa powołuje się na też, również na klauzulę abuzywną, to, że, że, że w umowie było tak, że te zmniejszenie o te 2 % jest od momentu doręczenia tego postanowienia o wy..., o wpisaniu hipoteki, a nie od momentu samego wpisania hipoteki.

I w ocenie Sądu to również jest klauzula abuzywna, bo powinno decydo..., no, bo, samej, to jest bardzo istotne, bo dopóki nie ma wpisanej hipoteki, to ryzyko banku, niespłacania kredyt jest większe, a zatem skoro ryzyko je..., jest, banku jest większe, to opłata za udzielenie kredytu musi być większa o te 2 punkty procentowe. Natomiast w momencie wpisania..., i zresztą taka jest istota tej umowy, w momencie wpisania hipoteki, to ryzyko przestanie istnieć, a zatem opłata powinna być odpowiednio zmniejszona. Ale przecież w momencie..., to ryzyko ustaje w momencie wpisania hipoteki, a nie w momencie, kiedy klient doręczy bankowi postanowienie.

I za ten okres od wpisania do, do dostarczenia, jeżeli bank pobierał te 2 % więcej, to oczywiście powinien to zwrócić. Tyle tylko, że strona powodowa powołała się na tą klauzulę, ale z tej klauzuli nie wynika żadne roszczenie. Bo, gdyby [ ns 01:54:01.431], a to z tej klauzuli ja żądam tam 1.896 złotych no i, i nie byłoby to oczywiście sporne, bo gdyby było, toby Sąd dopuścił dowód z opinii biegłego, no, ale ta..., żadnego roszczenia z tej klauzuli nie wywodzi strona powodowa. Strona powodowa twierdzi tylko, że, że te, te, te kursy były arbitralne w związku z tym ona w ogóle nie po..., nie musi płacić we frankach.

No, to, jest to roszczenie zdecydowanie dalej idące. No i co więcej, strona powodowa, tu w takiej dziwnej formie alternatywnie wnosi ewentualnie, żeby Sąd no, rozumiem uznał tą umowę za nieważną i zwrócił powodowi wszystko, co on świadczył. No, to znaczy, że, co, że powód dostał darowiznę od banku, ten kredyt? A zapłacił powód podatek od spadków i darowizn? Jeszcze Urząd Skarbowy tu przyjdzie i, i, i będzie... Co więcej, takie działanie, jest to działanie niezwykle szkodliwe dla powoda, bo gdyby nie daj Boże, Sąd orzekł zgodnie z żądaniem powoda, to powód by się nie pozbierał, dlatego, że, co by się stało? Skoro zostałoby uznane, że umowa jest nieważna, a zatem strony muszą sobie zwrócić nawzajem to, co, co, co świadczyły, no, to owszem, bank by zwrócił te 100.000 ale zażądałby i to natychmiast spłaty tego, co Panu dał, czyli tych franków, według obecnego kursu.

I musiałby Pan jutro zwrócić bankowi ca..., cały ten udzielony kredyt. Co więcej, bank by sobie te 100.000 po..., po..., potrącił i zażądał re..., reszty, więc byłoby to dla Pana niezwykle niekorzystne, chyba, że Pan ma gdzieś w kieszeni te pozostałe pieniądze. Co więcej, pozostaje tutaj bardzo ciekawe zagadnienie, gdyby rzeczywiście w oparciu o klauzule abuzywne Sąd uznał tą umowę kredytu za no, nie…, nieistniejącą, to powstaje pytanie, na szczęście, na które Sąd nie musi odpowiadać w tym, w tym procesie, ale czy..., z jakimi odsetkami, że on mógłby, bank mógłby za..., zażądać odsetek, No, bo nie może być też to, nie możemy dojść do takiej sytuacji, że kredytobiorca bierze sobie kredyt, następnie uczciwie go spłaca, spłaca, spłaca, spłaca, spłacił cały kredyt a później mówi, a..., tralala, umowa jest nieważna, to ja w takim razie żądam zwrotu tego, co mi bank [ ns 01:56:20.211], a ja bankowi oddam to, co on mi [ ns 01:56:23.974].

Czyli, czyli bank musiałby oddać z odsetkami, a kredytobiorca by oddał czysty, nominalny kredyt. No, to, to by było sprzeczne z zasadami współżycia społecznego. Też jakieś odsetki należałoby tutaj ustalić, prawdopodobnie jakieś średnie odsetki przy kredytach, przy kredytach frankowych. Więc wyszedłby Pan na takim rozstrzygnięciu jak Z. na mydle, więc jest to... Poza tym, no, oczywiście, ta umowa nie może być w całości nieważna, dlatego, że no, sam artykuł 385 ze znaczkiem 1 mówi, że nie dotyczy to postanowień głównych, no, czy..., czyli, czyli jakichś tam, wadą dotknięta umowa dotycząca kwestii pobocznych, bo, wysokości marży przy ustalaniu spreadu nie może powodować nieważności całej umowy.

A nawet, jeżeliby tak było, no, to byłoby to dla klientów... O J., ile frankowiczów zaczęłoby płakać teraz, gdyby, gdyby tak nagle Sądy zaczęły ustalać te umowy za, za nieważne. I nagle wszyscy musieliby jednego dnia spłacać te swoje kredyty, nie mając takiej możliwości. Więc to jest roszczenie absolutnie niekorzystne dla strony powodowej. Z uwagi na powyższe Sąd uznał roszczenie za całkowicie niezasadne i powództwo oddalił. Ponieważ powód przegrał sprawę w 100%, to Sąd w oparciu o artykuł 98 zasądził od powoda na rzecz pozwanego zwrot kosztów procesu, to jest koszty zastępstwa adwokackiego.

Ponieważ wartość przedmiotu sporu tu została ustalona przez Sąd Rejonowy, bo Sąd jeszcze zapomniał powiedzieć o tym, że sprawa została skierowana do Sądu Rejonowego, bo roszczenie było no, o 34.000 ale alternatywnie o 100, Sąd sprawdził wartość przedmiotu sporu, to jest postanowienie Sądu Rejonowego..., tu u mnie jest..., o jest tutaj, z dnia 17 października 2017 roku, karta 678, Sąd sprawdził, uznał tą wartość przedmiotu za sto tysięcy z groszami i przekazał sprawę Sądowi Okręgowemu w Warszawie. No i rzeczywiście ta wartość, bo skoro jest roszczenie alternatywne o 100.000 złotych, no, to wartość przedmiotu sporu jest 100.000 złotych i od tej daty Sąd ustalał wynagrodzenie adwokackie, to będzie według najnowszego rozporządzenia, bo, bo sprawa została wniesiona w 2017 roku, 5.400 złotych plus 17 złotych opłaty skarbowej.