Legislator Case Law & Legislation
IV U 1646/18 AI generated

IV U 1646/18 · Sąd powszechny

Case Number IV U 1646/18
Court / Authority
Jurisdiction Poland (PL)
Decision Date
Outcome SENTENCE

Legislator summary

AI generated

Wyroku z dnia 15 maja 2019 r. Decyzjami z dnia 13 września 2018 r. znak:(...) Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział w R., powołując się na przepisy ustawy z dnia 30 października 2002 r. o ubezpieczeniu społecznym z tytułu wypadków przy pracy i chorób zawodowych (t.j. Dz. U. z 2017 poz. 1773), odmówił I. S. i G. S. działającym przez przedstawiciela ustawowego J. S. oraz D. S. (1) prawa do renty rodzinnej wypadkowej po zmarłym D. S. (2) wskazując, iż zdarzenie nie zostało wywołane przyczyną zewnętrzną, a zatem nie było wypadkiem przy pracy w rozumieniu art. 3 ust. 1 ustawy wypadkowej.

Legislator headnote

AI generated

IV U 1646/18 · Sąd powszechny: Wobec złożonych przez J. S. działającą w imieniu małoletnich córek: I. i G. oraz D. S. (1) wniosków o przyznanie renty rodzinnej z ubezpieczenia wypadkowego po zmarły D. S. (2), istotą postępowania było ustalenie charakteru zdarzenia, w którym ubezpieczony poniósł śmierć, a które miało miejsce w dniu 13 czerwca 2018 r. W szczególności więc ważkie stało się ustalenie czy zdarzenie to mieści się w ramach pojęcia wypadku zawartego w treści art. 3 ust. 1 pkt 1 ustawy z dnia 30 października 2002 r. o ubezpieczeniu społecznym z tytułu wypadków przy pracy i chorób zawodowych (t.j.

Keywords

AI generated
termination of insurance benefits occupational accident insurance weather-related loss of work death grant health impairment in military insurance sick pay insurance benefits

Cited Case Law

AI generated
AI generated
V P 232/18
Sygn. akt V P 232/18 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ 12 stycznia 2022 roku Sąd Rejonowy / Okręgowy w Rybniku V Wydział Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w składzie: Przewodniczący: Sędzia Sonia Lasota-Zawisza Sędziowie Ławnicy: ---------------------- Protokolant: osobiście przy udziale ./. po rozpoznaniu 12 stycznia 2022 roku w Rybniku na posiedzeniu niejawnym sprawy z powództwa K. G. przeciwko Przedsiębiorstwo (...) S.A. o sprostowanie protokołu wypadkowego 1. prostuje protokół wypadkowy nr (...) zatwierdzony 6 maja 2015 roku w ten sposób, że w pkt 7 protokołu stwierdza, iż wypadek, któremu uległ D. G. jest wypadkiem przy pracy, 2. zasądza od pozwanej na rzecz powódki kwotę 240 zł (dwieście czterdzieści złotych) tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego; 3. nakazuje pobranie od pozwanej na rzecz Skarbu Państwa (Sądu Rejonowego w Rybniku) kwoty 4841,25 zł (cztery tysiące osiemset czterdzieści jeden złotych 25/100) tytułem zwrotu kosztów sądowych. Sygn. akt V P 232/18 UZASADNIENIE Powódka K. G. wniosła przeciwko Przedsiębiorstwu (...) S.A. w T. pozew o sprostowanie protokołu powypadkowego nr (...) sporządzonego 6 maja 2015 roku w ten sposób, że w punkcie 7 protokołu ustala się, iż zgon D. G. był wypadkiem przy pracy oraz o zasądzenie kosztów. W uzasadnieniu wskazała, że jest żoną zmarłego i posiada interes prawny w ustaleniu i sprostowaniu protokołu powypadkowego, gdyż obecny tam zapis uniemożliwia jej dochodzenie roszczeń odszkodowawczych i rentowych w Zakładzie Ubezpieczeń Społecznych po zmarłym D. G.. Podniosła, że D. G. był zatrudniony w oddziale pozwanego i nie cierpiał na żadne schorzenia. Wskazała, że wykonywał ciężką pracę fizyczną oraz był zestresowany, gdyż wiedział o zbliżającej się reorganizacji pozwanego. Zarzuciła, że ustalenia utrwalone i dokonane w protokole powypadkowym nie odzwierciedlają stanu faktycznego, a końcowe wnioski na temat przyczyn i okoliczności zgonu jej męża są błędne. vide:k.3-4v W odpowiedzi na pozew pozwany wniósł o oddalenie powództwa oraz zasądzenie kosztów procesu. W uzasadnieniu przyznał, że D. G. był u niego zatrudniony jako osoba dozoru górniczego nie wykonująca bezpośrednio prac związanych z wysiłkiem fizycznym. Zarzucił, że powódka nie wykazała, aby jej mąż był narażony w dniu zgonu na szczególnie duży stres, a pozwany miał jakiekolwiek zamiary restrukturyzacji swojego zakładu. Podniósł, że przyczyną zgonu był zawał serca, który miał charakter chorobowy. Według pozwanego nie wystąpiły przyczyny zewnętrzne, które przemawiałyby za kwalifikacją zgonu jako skutku wypadku przy pracy. Zarzucił, że powództwo jest przedwczesne i pozbawione interesu prawnego, gdyż przed organem rentowym powódka ma możliwość wykazania swoich racji. vide: 40-45 Sąd ustalił co następuje: 25 października 2012 roku D. G. zawarł z (...) Przedsiębiorstwo (...) S.A. w B. (poprzednikiem prawnym pozwanego) umowę o pracę na czas określony, a od 15 października 2013r. na czas nieokreślony. Początkowo był zatrudniony na stanowisku stażysty pod ziemią, później nadgórnika pod ziemią, a od 1 listopada 2014 roku do 5 marca 2015 roku jako sztygar zmianowy górniczy pod ziemią. Dowód: akta osobowe D. G.: umowa o pracę z 25.10.2012 r., umowa o pracę z 14.01.2013 r., umowa o pracę z 15.10.2013 r., porozumienie zmieniające z 14.10.2014 r., świadectwo pracy z 05.03.2015 r.; zaświadczenie pracy k. 39 Do obowiązków D. G., na ostatnio zajmowanym stanowisku, należało: posiadanie znajomości zakładu górniczego oraz występujących w nim zagrożeń, dokumentacji technicznej, książki obudowy, instrukcji, przepisów BHP, P-POŻ, przepisów w sprawie środków strzałowych i sprzętu strzałowego w zakładach górniczych, troska o bezpieczeństwo, ład i porządek na oddziale oraz prawidłową eksploatację i stan wszystkich maszyn, urządzeń, narzędzi i sprzętu danych do dyspozycji podległym pracownikom, dbanie o właściwe gospodarowanie materiałami, sprzętem, urządzeniami i zapobieganie marnotrawstwu tychże, kontrolowanie stanu BHP na poszczególnych stanowiskach pracy i na dojściach do nich oraz powodowanie usunięcia stwierdzonych nieprawidłowości lub zagrożeń, a w przypadku możliwości ich usunięcia wycofanie załogi i poinformowanie o zaistniałych przeszkodach ruchowych przełożonego, po zakończonej zmianie udokumentowanie w książce raportowej osób zatrudnionych na zmianie, rodzaju pracy, zagrożeń, przeprowadzonych kontroli oraz wypełnienie innych obowiązujących na danym oddziale książek z przeprowadzonych kontroli, rzetelne i sumienne wykonywanie przyjętych na siebie obowiązków dozoru oraz egzekwowanie od swoich podwładnych wykonywania pracy zgodnie z obowiązującymi przepisami górniczymi, wymogami jakościowymi i kodeksem pracy, informowanie podległych pracowników o aktualnych celach, zadaniach i planach oddziału, zarządzaniach, instrukcjach, itp., przestrzeganie Regulaminu Pracy pozwanego, wykonywanie poleceń przez bezpośredniego przełożonego w zakresie prowadzonych robót. Dowód: akta osobowe D. G.: zakres czynności z 20.09.2013 r. Zgodnie z protokołem powypadkowym 5 marca 2015 roku D. G. pracował na zmianie „B” od godz. 14:00 do 22:00. Nadzorował roboty górnicze brygady szybowej, związane z wykonaniem kucia obudowy szybowej i górotworu dla V segmentu stopy szybowej na poziomie około 184 m. Około godz. 19:20 po zakończeniu prac, D. G. polecił podległym mu pracownikom uporządkowanie stanowiska pracy, zabrał do kubła wyciągu szybowego trzy młotki pneumatyczne i wyjechał na powierzchnię. Po wyjeździe i zdjęciu ubrania szybowego udał się do biura szybowego. Będąc w biurze około godz. 19:30 poczuł się słabo, a następnie utracił przytomność. Przebywający w biurze drugi sztygar M. W. (1) zorganizował pierwszą pomoc, którą jako pierwszy udzielił sanitariusz oddziałowy, a po przyjeździe karetki ratownik medyczny. Mimo prowadzonej reanimacji D. G. nie odzyskał przytomności i o godz. 20:30 lekarz stwierdził u niego zgon. Dowód: protokół Nr (...) k. 6-7v Powołana Komisja sporządziła 6 maja 2015 roku protokół powypadkowy nr (...), w którym nie uznała zdarzenia z 5 marca 2015 roku za wypadek przy pracy. W uzasadnieniu Komisja wskazała, że brak było przyczyny zewnętrznej wypadku, a skutkiem wypadku był zawał serca, tj. ostra niewydolność krążeniowo – oddechowa z pozawałowym uszkodzeniem mięśnia sercowego. Dowód: dokumentacja powypadkowa w tym: protokół Nr (...) k. 6-7v, informacja od świadka A. K. k. 48-49, świadka M. W. (1) k. 50-51, świadka Ł. B. k. 52-53, świadka M. K. k. 54-55, pismo Prokuratury Rejonowej w Rybniku z 25.04.2015 r. k.56-57; akta o sygn. 1Ds. 420/15 w tym protokół oględzin i otwarcia zwłok, W dniu wypadku D. G. posiadał aktualne orzeczenie lekarskie potwierdzające jego zdolność do wykonywania pracy na zajmowanym stanowisku oraz zaświadczenie o ukończeniu szkolenia w dziedzinie BHP. Dowód: akta osobowe D. G.: zaświadczenie o ukończeniu szkolenia z BHP z 22.09.2014 r., zaświadczenia lekarskie z 13.10.2014 r.; pismo (...) T. P. w J. k. 99-101, zaświadczenia lekarskie k. 161-166 Decyzjami z 18 czerwca 2015 roku Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział w R. odmówił powódce prawa do renty rodzinnej po zmarłym D. G.. Organ rentowy wskazał, że nie miał podstaw prawnych do przyznania świadczenia, gdyż w protokole powypadkowym nie uznano zdarzenia z 5 marca 2015 roku za wypadek przy pracy. Dowód: decyzja ZUS z 18.06.2015 r. k. 70, k. 74 D. G. był przełożonym sześcioosobowej brygady. Wszyscy pracownicy oraz osoby z nadzoru były ubrane w takie same ubrania robocze w kolorze czarnym. W dniu zdarzenia pracownicy pracowali w dwójkach na określonym stanowisku, następnie się zmieniali w związku z panującymi na miejscu trudnymi warunkami. W miejscu gdzie pracowali wiał wiatr, padał deszcz, poza tym znajdowały się tam wody gruntowe bardzo słone. Temperatura wahała się między 8 oC, a 11 oC. Była też mgła przez różnicę temperatur. Warunki te powodowały, że pod powierzchnią było zimno. Niemożliwym było by wytrzymać bez ruchu 6 godzin. Pracownicy pracując w takich warunkach często byli przeziębieni. W dniu zdarzenia po podziale prac pracownicy przygotowali swoje stanowiska. D. G. w tym dniu pracował około 6 godzin nadzorując prace swoich podwładnych oraz pomagając im poprzez wykonywanie pracy fizycznej. Po ok. 1,5 godziny podszedł do pracownika K. S. i powiedział, że chce go zmienić, bo było mu zimno. Do końca dniówki D. G. i K. S. zmieniali się co 20, 30 minut pracując z użyciem młota pneumatycznego, który ważył ok. 15 kg. D. G. pracując przy użyciu młota pneumatycznego trzymał go na poziomie klatki piersiowej, gdyż musiał zburzyć obudowę betonową zbrojoną. Ponadto musiał się dodatkowo schylać, gdyż wnękę miał na poziomie brody. Przy pracy przy użyciu młota odczuwano drgania, a w założonych rękawicach roboczych pojawiała się woda, która podchodziła do łokci, w związku z czym ciężko było utrzymać młot. D. G. nigdy nie skarżył się przed zdarzeniem, że się źle czuje. W dniu zdarzenia mówił jedynie, że boli go ząb i musi iść do dentysty. Nie zgłaszał innych dolegliwości. Po skończonej pracy wyjechał jako pierwszy na powierzchnię przed brygadą, udając się do biura w celu dokonania pozostałych czynności w związku z jego pracą. W biurze M. W. (1) szukał da niego leków przeciwbólowych. Gdy się odwrócił, D. G. był oparty o ścianę i zaczął mdleć, po czym stracił przytomność. M. W. (1) wezwał sanitariusza oddziałowego i karetkę, a następnie udzielali mu pierwszej pomocy. Na terenie gdzie wykonywana była praca nie było dyspozytorni, a pracownicy pod ziemią nie mieli telefonów do dyspozytorni, kontakt był tylko z osobą na zrębie i przy maszynie wyciągowej. Dowód: zeznania świadka A. K. k. 89-90, zeznania świadka M. K. k. 90-90v, zeznania świadka Ł. B. k. 153v-154, zeznania świadka K. S. k. 177v-178; zeznania świadka M. W. (1) k. 89v-91 D. G. zdarzyło się raz omdlenie w 2011 roku kiedy pracował w firmie zajmującej się montażem dachów, był wtedy przeziębiony. Nie miał problemów ze zdrowiem. Zdarzały się mu przeziębienia, ale nie były poważne. Nie leczył się u kardiologa. Raz miał zapalenie płuc w związku z czym był w szpitalu. Zrobiono mu badanie EKG i wynik był dobry. Podczas gorączki zdarzały mu się duszności, lecz nie miał stwierdzonej alergii. Nie zażywał żadnych leków. Około tygodnia przed zdarzeniem bolały go zęby z obu stron, z tego powodu miał umówioną wizytę u dentysty. Nie uskarżał się na inne choroby, czy bóle. Tydzień przed zdarzeniem bolały go też ręce, nogi, plecy. Mówił w domu, że pomagał przy zakładaniu obręczy, która jest ciężka i wymaga pracy w kilka osób. Kilka dni przed zdarzeniem rozmawiał z przełożonym, który zwrócił mu uwagę, że źle wykonał pracę i bardzo się z tego powodu zdenerwował. Mówił, że pracuje na równi z innymi pracownikami, którzy zrobili to co należało do ich obowiązków. D. G. nadzorował nowych i młodych pracowników, których musiał przyuczać, tym samym pracując z nimi. Ponadto dostał propozycję kontraktu we Francji z podwyżką, ale odmówił. Następnie dostał do podpisania zgodę na ten kontrakt albo zwolnienie. Dowód: zeznania świadka M. H. (1) k.62v-63, przesłuchanie powódki K. G. k. 154-155 W wyniku zdarzenia D. G. doznał świeżego zawału serca. Był obarczony chorobą wieńcową odpowiedzialną za wystąpienie ognisk zawałowych w mięśniu sercowym przed dniem zdarzenia. Choroba ta została wywołana przyczyną samoistną tkwiącą w organizmie zmarłego, pod postacią miażdżycy w naczyniach wieńcowych. D. G. został dopuszczony do pracy na zajmowanym stanowisku, gdyż nie okazywał objawów choroby wieńcowej, a wyniki badań były prawidłowe, ponieważ choroba ta miała postać, tzw. niemą. Choroba wieńcowa jest rozpoznawana zazwyczaj poprzez bóle w klatce piersiowej, duszności, arytmię, omdlenia, czy utratę przytomności. W przypadku D. G. choroba ta uwidoczniła się w sposób niecharakterystyczny, bo przez ból zęba co było spowodowane promieniowaniem bólu zawałowego. Pierwszym i tragicznym jej objawem był nagły zgon. Najczęstszą przyczyną wystąpienia zawału mięśnia sercowego jest toczący się proces miażdżycowy. Za większość przypadków zawału odpowiada zamknięcie dużej tętnicy wieńcowej, które jest zwykle spowodowane mechanicznym rozerwanie blaszki miażdżycowej z następczym wytworzeniem skrzepliny zamykającej światło naczynia, co może mieć miejsce na przykład we wzroście zapotrzebowania na tlen podczas wysiłku fizycznego. Przyczyną zewnętrzną wypadku przy pracy może być szczególne nadzwyczajne, nietypowe przeżycie wewnętrzne, takie jak stres, uraz psychiczny w postaci emocji o znacznym nasileniu, powstałych wskutek okoliczności nietypowych dla normalnych warunków pracy, a także nadmierny wysiłek fizyczny. Pracę przy użyciu młota pneumatycznego o wadze 15 kg w temperaturze 8-11 oC można uznać za ciężką. Warunki panujące w szybie: temperatura, wiatr, wilgotność, mają związek z wystąpieniem zawału, ponieważ są to czynniki sprzyjające wystąpieniu bólu wieńcowego. U D. G. stwierdzono bliznę pozawałową, wielomiejscowe bliznowacenie włókien mięśnia sercowego, rozsiane ogniska martwicy włókien mięśnia sercowego świeżego i w fazie organizacji rozsiane zmiany miażdżycowe. D. G. w przeszłości przebył już kilkukrotnie niedokrwienia mięśnia sercowego, co skutkowało powstaniem wskazanych w mięśniu sercowym blizn. Do zawału mięśnia sercowego u D. G. doszło na podstawie schorzenia samoistnego w wyniku współistnienia przyczyny zewnętrznej jaką stanowiła praca na zmianie pod powierzchnią ziemi w warunkach tam panujących, a więc przyczyna zdarzenia miała charakter mieszany. Dowód: pismo (...) w J. k. 97, dokumentacja lekarska k. 105-150v, opinia biegłego z zakresu kardiologii M. W. (2) k.179-182v oraz opinia uzupełniająca k. 205-206v, opinie biegłego z zakresu medycyny pracy E. B. i innego biegłego z zakresu kardiologii M. H. (2) k. 236-239v oraz opinia uzupełniająca k. 282-283 Powyższy stan faktyczny został ustalony na podstawie zgromadzonych i powołanych wyżej dowodów z dokumentów, których prawdziwości strony nie kwestionowały, a także na podstawie dowodu z opinii biegłego z zakresu kardiologii M. W. (2) oraz na podstawie dowodu z opinii biegłego z zakresu kardiologii M. H. (2) i biegłej z zakresu medycyny pracy E. B. oraz ich opinii uzupełniających, które wraz z dowodami z dokumentów tworzyły spójny i logiczny obraz sprawy. Ponadto Sąd wziął pod uwagę zeznania świadków w szczególności świadka M. W. (1), K. S., M. H. (1) i przesłuchania powódki. Zeznania tych osób były spójne, logiczne i pozostawały w korelacji z pozostałym materiałem dowodowym. Dodatkowo Sąd wziął pod uwagę zeznania świadków A. K., M. K., Ł. B., ponieważ osoby te pracowały z D. G. w dniu zdarzenia, jednakże z uwagi na panujące warunki pod ziemią i odrębny zakres czynności nie mieli dostatecznej wiedzy na temat wykonywanej przez D. G. pracy w dniu zdarzenia. Co więcej A. K. i Ł. B. pracowali w dniu zdarzenia na zmianie z D. G., ale swoje obowiązku wykonywali na powierzchni w związku z czym nie mieli wiedzy o wykonywanych pracach przez poszkodowanego pod ziemią. Z kolei zeznania świadków B. K. i K. R. (1) nie stały się podstawą ustaleń Sądu, ponieważ osoby te nie były świadkami zdarzenia i nie posiadały wiedzy na temat jego okoliczności. B. K. będąca kuzynką D. G. widywała go bardzo rzadko, nawet nie wiedziała, że pracował w górnictwie. Świadek K. R. (2) nie znał osobiście D. G., ponadto nie pracował u pozwanego, a prowadził działalność gospodarczą w zakresie montażu rolet. O zdarzeniu z 5 marca 2015 roku dowiedział się od innych osób. Sąd pominął wniosek pozwanej o dopuszczenie dowodu z opinii biegłego ds. BHP jako nieistotny dla rozstrzygnięcia sprawy i zmierzający jedynie do przedłużenia postępowania. W ocenie Sądu w niniejszej sprawie nie było okolicznością sporną przestrzeganie przez D. G. przepisów BHP dotyczących norm ciężaru stosowanego sprzętu (młot pneumatyczny) oraz długości czasu i zakresu jego obowiązków związanych z zajmowanym stanowiskiem. Opinia w tym zakresie nie wniosłaby zatem istotnych okoliczności do sprawy, a prowadziłaby jedynie do nieuzasadnionej przewlekłości postępowania. Sąd zważył co następuje: Powództwo zasługuje na uwzględnienie. Na podstawie art. 189 k.p.c. powód może żądać ustalenia przez sąd istnienia lub nieistnienia stosunku prawnego lub prawa, gdy ma w tym interes prawny. Zgodnie z orzecznictwem Sądu Najwyższego, które podziela Sąd rozpoznający niniejszą sprawę, interes prawny powoda musi istnieć obiektywnie. Ciężar jego wykazania spoczywa na powodzie (art. 6 k.c.). Interes prawny w sprawie o ustalenie istnienia stosunku prawnego lub prawa nie decyduje wprost o zasadności powództwa, a jedynie warunkuje możliwość badania i ustalania prawdziwości twierdzeń powoda, że dany stosunek prawny lub prawo istnieje (wyrok Sądu Najwyższego z 18.6.2009 r., II CSK 33/09). W orzecznictwie Sądu Najwyższego, zdecydowanie wskazywano na dopuszczalność powództwa o sprostowanie protokołu powypadkowego. W szczególności podnoszono, że brak jest podstaw do twierdzenia, że po sporządzeniu protokołu powypadkowego poszkodowany pracownik nie ma możliwości dalszej kontroli nad protokołem, gdy nie zgadza się ze stwierdzeniem, że wypadek nie jest wypadkiem przy pracy albo że zachodzą okoliczności, które mogą mieć wpływ na prawo do świadczeń przysługujących z tytułu wypadku przy pracy (uchwała Sądu Najwyższego z 29 marca 2006 r. wraz z uzasadnieniem sygn. II PZP 14/05). Za dopuszczalnością takiego żądania wypowiadał się też Sąd Najwyższy w wyroku z 21 czerwca 2001 roku wskazując, że „pracownik lub członkowie jego rodziny z reguły mają interes prawny w uzyskaniu orzeczenia zastępującego protokół powypadkowy, jeżeli chcą ubiegać się o świadczenie w postępowaniu przed organem rentowym (art. 189 k.p.c.)”. A zatem należy uznać, że pracownik lub członek jego rodziny mogą skutecznie żądać przed sądem pracy, aby pracodawca sprostował niekorzystne zapisy protokołu powypadkowego. ( wyrok Sądu Najwyższego z 14 maja 2009 r., II PK 282/08). Tożsame stanowisko zajął Sąd Najwyższy już uprzednio w postanowieniu z dnia 27 stycznia 1998 r., II UKN 471/97 (OSNAPiUS 1999 nr 2, poz. 75), powołując się na wcześniejsze orzecznictwo. Należy dodać, że wszczęcie przed organem rentowym postępowania o rentę wypadkową nie wyłącza możliwości dochodzenia przed sądem ustalenia treści protokołu powypadkowego (w yrok Sądu Najwyższego z dnia 28 kwietnia 1987 r., w sprawie III PZP 9/87). Mając na uwadze powyższe, Sąd uznał, iż powódka posiadała interes prawny w wytoczeniu powództwa o sprostowanie protokołu powypadkowego, gdyż organ rentowy odmówił jej przyznania prawa do renty rodzinnej powołując się na nieuznanie przez pracodawcę wypadku jako wypadku przy pracy. Zgodnie z art. 3 ust. 1 ustawy z 30 października 2002 roku o ubezpieczeniu społecznym z tytułu wypadków przy pracy i chorób zawodowych, za wypadek przy pracy uważa się nagłe zdarzenie wywołane przyczyną zewnętrzną powodujące uraz lub śmierć, które nastąpiło w związku z pracą: 1) podczas lub w związku z wykonywaniem przez pracownika zwykłych czynności lub poleceń przełożonych; 2) podczas lub w związku z wykonywaniem przez pracownika czynności na rzecz pracodawcy, nawet bez polecenia. W myśl art. 2 pkt 13 wyżej cytowanej ustawy urazem jest uszkodzenie tkanek ciała lub narządów człowieka wskutek działania czynnika zewnętrznego. Okolicznością bezsporną w sprawie było, iż 5 marca 2015 roku doszło do opisanego przez świadków i powódkę oraz udokumentowanego z protokole zdarzenia w trakcie wykonywania przez D. G. pracy. Spór dotyczył ustalenia, czy do zdarzenia doszło wskutek działania przyczyny zewnętrznej czy też wyłącznie wskutek choroby samoistnej. Sąd rozpoznający niniejszą sprawę podziela stanowisko Sądu Najwyższego zgodnie z którym, zewnętrzną przyczyną wypadku przy pracy może być każdy czynnik pochodzący spoza organizmu poszkodowanego pracownika, mogący wywołać szkodliwe skutki (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 18 sierpnia 1999r., II UKN 87/99). O ocenie zewnętrzności można mówić wtedy, gdy wypadek pozostaje poza wolą i świadomością pracownika. Przyczyna zewnętrzna rozumiana jest jako czynnik działający z zewnątrz, tak by skutek nie był wyłącznie rezultatem zadziałania przyczyn wewnętrznych, rozumianych zawsze jako znajdujące się wewnątrz organizmu pracownika (samoistne schorzenia). Pojęciem tym nie obejmuje się cech poszkodowanego, stanowiących wewnętrzną przyczynę szkody na osobie, pochodzącą od jednostki, która wypadkiem została dotknięta, określanych jako podatność na zachorowanie lub istnienie samoistnego schorzenia (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 23 września 1958 r., 3 CR 1230/58). Tutejszy Sąd podziela również stanowisko Sądu Najwyższego, który stwierdził, że wykonywanie zwykłych (typowych, normalnych), choćby wymagających dużego wysiłku fizycznego, czynności (obowiązków) przez pracownika, który doznał zawału serca w czasie i miejscu wykonywania zatrudnienia, nie może być uznane za zewnętrzną przyczynę wypadku przy pracy, gdyż "sama praca" nie może stanowić zewnętrznej przyczyny w rozumieniu definicji wypadku przy pracy, ale może nią być dopiero określona nadzwyczajna sytuacja związana z tą pracą, która staje się współdziałającą przyczyną zewnętrzną. Śmierć pracownika w wyniku zmian w narządzie wewnętrznym dotkniętym schorzeniem samoistnym (np. zawał serca) może zostać uznana za wypadek przy pracy tylko w przypadku wystąpienia szczególnych, nadzwyczajnych okoliczności towarzyszących świadczeniu pracy, które jako przyczyna zewnętrzna spowodowały zaostrzenie istniejącego już procesu chorobowego (Postanowienie Sądu Najwyższego z 19 maja 2020 r. w sprawie o sygn. III PK 75/19, LEX nr 3161375). Do zakwalifikowania jako wypadku przy pracy zdarzeń mających miejsce w wyniku zmian w narządzie wewnętrznym dotkniętym schorzeniem samoistnym (np. zawał serca), konieczne jest wystąpienie szczególnych, nadzwyczajnych okoliczności towarzyszących świadczeniu pracy, które jako przyczyna zewnętrzna spowodowały zaostrzenie istniejącego już procesu chorobowego (Wyrok Sądu Najwyższego z 18 czerwca 2019 r., w sprawie o sygn. I UK 83/19, LEX 2684882). Nadmierność wysiłku pracownika powinna być oceniana przy uwzględnieniu jego indywidualnych właściwości – aktualnego stanu zdrowia i sprawności organizmu (wyrok Sądu Najwyższego z 30.06.1999 r., II UKN 22/99, Nr 18/2000, poz. 696). Nadmierny wysiłek czy stres nie jest zatem pojęciem abstrakcyjnym, lecz odnosi się do indywidualnych możliwości psychicznych bądź fizycznych danego pracownika, co musi być uwzględniane przy ocenie danego zdarzenia jako wypadku przy pracy. Warto też wskazać, że według Sądu Najwyższego nadmierny wysiłek pracownika przy dźwiganiu ciężarów może być uznany za zewnętrzną przyczynę wypadku przy pracy, także wtedy, gdy przestrzegane były normy określone w obowiązujących przepisach (wyrok Sądu Najwyższego z 19.06.2001r., II UKN 419/00, OSNP Nr 5/2003, poz. poz. 136). Choroba miażdżycowa, nie wyklucza uznania udaru mózgu lub zawału serca za wypadek przy pracy z tzw. przyczyn mieszanych, lecz niezbędne jest, by stres był rezultatem szczególnych, ponadprzeciętnych czynników działających na organizm pracownika w środowisku pracy (Wyrok Sądu Najwyższego z 24 września 2014 r., w sprawie o sygn. akt II UK 459/03). Jak wykazało przeprowadzone postępowanie dowodowe, zdarzenie z 5 marca 2015 roku należy uznać za wypadek przy pracy. D. G. był wprawdzie zatrudniony na stanowisku osoby dozoru pod ziemią jednakże 5 marca 2015 r. wykonywał również pracę fizyczną w trudnych i niekorzystnych warunkach, tj. niska temperatura, wiatr, wilgoć, mgła. U D. G. przed zdarzeniem nie występowały objawy schorzeń układu krążenia. Badania wykonane pośmiertnie wykazały obecność przewlekłego procesu miażdżycowego w obrębie tętnic wieńcowych. Ponadto z zeznań świadków i przesłuchania powódki jednoznacznie wynika, że D. G. doskwierał jedynie ból zęba i szczęki w dniach poprzedzających zdarzenie oraz w dniu zdarzenia, który mógł być oznaką nadchodzącego zawału serca. W ocenie Sądu kluczowe okazały się zeznania świadka K. S., jako osoby pracującej w dniu zdarzenia bezpośrednio z D. G.. Z wysłuchanych świadków jedynie jeszcze M. K. pracował w dniu zdarzenia pod ziemią, jednakże jak wyjaśnił świadek K. S. pracowali odwróceni do siebie tyłem, a świadek K. pracował z drugiej strony szybu, zatem nie wykonywał czynności wspólnie z D. G.. Należy zwrócić uwagę, że widoczność była ograniczona, a D. G. miał takiego samego koloru ubranie robocze co pozostali pracownicy. Wbrew twierdzeniu strony pozwanej, praca fizyczna również była w zakresie jego obowiązków. D. G. przyuczał nowych pracowników pokazując im w jaki sposób powinni pracować. Wysiłek fizyczny i panujące warunki atmosferyczne w dniu zdarzenia, przyczyniły się do wystąpienia zawału serca u D. G., u którego występował już przewlekły proces miażdżycowy w obrębie tętnic wieńcowych, a więc przyczyna wypadku miała charakter mieszany. Ponadto telefon, który otrzymał od przełożonego i próby podpisania z nim kontraktu zagranicznego, wpłynęły także na jego złe samopoczucie. D. G. przed zdarzeniem pracował w stresie z obawy przed utratą pracy. Nie chciał przyjąć zaproponowanych mu warunków poprzez wykonywanie pracy za granicą, chciał pozostać w Polce, gdyż miał tutaj rodzinę i wybudował dom. Ponadto pracę przy użyciu 15 kg młota udarowego w temperaturze 8-11 oC można uznać za ciężką, nie była jednak gwałtowna, jej intensywność i czas trwania D. G. mógł sam ograniczyć, w zależności od odczuwanego zmęczenia. Na uwagę Sądu zasługuje też fakt, że D. G. w przeszłości przebył kilkukrotnie istotne niedokrwienia mięśnia sercowego, co skutkowało powstaniem w mięśniu sercowym blizn. Do zawału mięśnia sercowego doszło zatem na podstawie schorzenia samoistnego w wyniku współistnienia przyczyny zewnętrznej jaką stanowiła praca na zmianie bezpośrednio przed zdarzeniem. Sąd w tym zakresie w pełni podzielił opinię podstawową i uzupełniającą biegłych z zakresu kardiologii M. H. (2) jak również biegłej z zakresu medycyny pracy E. B., a także podzielił częściowo opinię biegłego z zakresu kardiologii M. W. (2) jako wydane przez osoby będące specjalistami w zakresie schorzeń występujących u D. G.. Sąd podkreśla, iż do opinii uzupełniającej biegłych z zakresu medycyny pracy oraz z zakresu kardiologii strona pozwana wniosła zastrzeżenia, podnosząc, że nie rozstrzygnęli zakresu wpływu czynników zewnętrznych na zdarzenie. W ocenie Sądu biegli dokonali wystarczającej i wyczerpującej odpowiedzi wskazując co było przyczyną wystąpienia schorzenia samoistnego spowodowanego współprzyczynami zewnętrznymi jaką była praca pod powierzchnią w opisanych warunkach, a sama przyczyna miała charakter mieszany. Mając na uwadze powyższe ustalenia faktyczne oraz rozważania prawne Sąd w pkt 1 wyroku sprostował protokół wypadkowy nr (...) zatwierdzony 6 maja 2015 roku, w ten sposób, że w pkt 7 protokołu stwierdził, iż wypadek, któremu uległ D. G. jest wypadkiem przy pracy. W pkt 2 wyroku, Sąd orzekł o kosztach zastępstwa procesowego na podstawie art. 98 k.p.c i § 9 ust. 1 pkt 4 Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości w sprawie opłat za czynności adwokackie z dnia 22 października 2015 r. w brzmieniu obowiązującym w dacie wszczęcia postępowania, zasądzając od pozwanej na rzecz powoda kwotę 240 zł tytułem kosztów zastępstwa procesowego. Z kolei na podstawie art. 113 ustawy o kosztach sądowych w sprawach cywilnych z dnia 28 lipca 2005r. Sąd nakazał pobrać od pozwanego na rzecz Skarbu Państwa (Sądu Rejonowego w Rybniku) kwotę 4.841,25 zł tytułem zwrotu kosztów sądowych, na które składają się nieuiszczona opłata od pozwu oraz wydatki związane z wydaniem opinii podstawowych i uzupełniających. Sędzia Sonia Lasota-Zawisza
VI U 409/22
Decyzją z dnia 20 lipca 2022 roku znak: JO/0/045274392 Zakład Ubezpieczeń Społecznych II Oddział w W.
VII U 344/16
Decyzją nr (...) z dnia 3 marca 2016 r.
III AUa 490/16
Decyzją z dnia 15 lipca 2014 r.

Need to analyze how this precedent applies to your matter?

Cross-reference this judgment against statutes, commentaries, and subsequent citing case law inside Legislator AI.

Open in Legislator →

Full text

Sygn. akt IV U 1646/18

WYROK W IMIENIU

RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 15 maja 2019 r. Sąd Okręgowy w Rzeszowie IV Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w składzie: Przewodniczący: SSO Anna Guniewska Protokolant: st. sekr. sądowy Magdalena Rykała-Płodzień po rozpoznaniu w dniu 15 maja 2019 r. w Rzeszowie sprawy z wniosku D. S. (1) i J. S. - działającej imieniem małoletnich G. S. i I. S. przeciwko Zakładowi Ubezpieczeń Społecznych Oddział w R. o rentę rodzinną na skutek odwołania D. S. (1) i J. S. działającej imieniem małoletnich G. S. i I. S. od decyzji Zakładu Ubezpieczeń Społecznych Oddział w R. z dnia 13/09/2018 r. znak (...) I. zmienia zaskarżoną decyzję Zakładu Ubezpieczeń Społecznych Oddział w R. z dnia 13/09/2018r. znak: (...)w ten sposób, że przyznaje wnioskodawcy D.

S. (1) prawo do renty rodzinnej wypadkowej poczynając od dnia 12 lipca 2018r. II. zmienia zaskarżoną decyzję Zakładu Ubezpieczeń Społecznych Oddział w R. z dnia 13/09/2018r. znak: (...) w ten sposób, że przyznaje I. S. i G. S. – działających przez przedstawiciela ustawowego matkę J. S. prawo do renty rodzinnej wypadkowej - poczynając od dnia 12 lipca 2018r. III. zasądza od Zakładu Ubezpieczeń Społecznych Oddział w R. na rzecz wnioskodawcy D. S. (1) kwotę 180 zł (sto osiemdziesiąt złotych) tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego.

IV. zasądza od Zakładu Ubezpieczeń Społecznych Oddział w R. na rzecz wnioskodawców I. S. i G. S. kwotę 180 zł (sto osiemdziesiąt złotych) tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego. Sygn. akt IV U 1646/18

UZASADNIENIE

Wyroku z dnia 15 maja 2019 r. Decyzjami z dnia 13 września 2018 r. znak:(...) Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział w R., powołując się na przepisy ustawy z dnia 30 października 2002 r. o ubezpieczeniu społecznym z tytułu wypadków przy pracy i chorób zawodowych (t.j. Dz. U. z 2017 poz. 1773), odmówił I. S. i G. S. działającym przez przedstawiciela ustawowego J. S. oraz D. S. (1) prawa do renty rodzinnej wypadkowej po zmarłym D. S. (2) wskazując, iż zdarzenie nie zostało wywołane przyczyną zewnętrzną, a zatem nie było wypadkiem przy pracy w rozumieniu art. 3 ust. 1 ustawy wypadkowej.

W ocenie organu rentowego płatnik dokonał błędnej kwalifikacji zdarzenia z dnia 13 czerwca 2018 r. jako wypadku przy pracy. Zarówno małoletnie I. S. i G. S., w imieniu których działał przedstawiciel ustawowy J. S. jak i D. S. (1), reprezentowani przez pełnomocnika, od powyższych decyzji złożyli odwołania zarzucając błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę decyzji a to błędne i bezpodstawne uznanie, że śmierć D. S. (2) nie mieści się w definicji wypadku przy pracy określonej w art. 3 ust. 1 ustawy wypadkowej.

W przekonaniu odwołujących się wypadek jakiemu uległ w/w nastąpił w związku z pracą i wywołany został przyczyną zewnętrzną. Podkreślali, że krwotok mózgowy półkul, będący przyczyną śmierci D. S. (2), wywołany został silnym stresem spowodowanym problemami na przejściu granicznym. Wobec powyższego brak jest podstaw do odmowy przyznania im prawa do renty rodzinnej po zmarłym. Wskazując na powyższe odwołujący domagali się zmiany zaskarżonej decyzji i przyznania prawa do renty oraz zasądzenia kosztów procesu na swą rzecz.

W odpowiedzi na złożone odwołanie Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział w R. domagał się ich oddalenia. Podniósł, iż w przedmiotowej sprawie nie wystąpiła przyczyna zewnętrzna zdarzenia rozumiana jako czynnik zewnętrzny zdolny wywołać w istniejących warunkach szkodliwe skutki. W ocenie organu rentowego, okoliczności zdarzenia wskazują, że nie miało ono cech wypadku przy pracy. D. S. (2) w dniu 13 czerwca 2018 r. wykonywał zwykłe czynności i obowiązki wynikające z umowy o pracę, a stres związany z uszkodzeniem szlabanu na przejściu granicznym w K. nie może być uznany za przyczynę zewnętrzną zdarzenia, nie była to sytuacją niecodzienna, nadzwyczajna.

Sprawy z odwołań małoletnich I. S. i G. S., w imieniu których działał przedstawiciel ustawowy J. S. oraz D. S. (1) połączono do wspólnego prowadzenia i rozstrzygnięcia. Sąd ustalił następujący stan faktyczny: D. S. (2) od 1 stycznia 2017 r. zatrudniony był w firmie (...) Sp. z o.o. na stanowisku kierowcy autobusu. W dniu 13 czerwca 2018 r. od godz. 4.58 kierował autokarem wioząc do L. grupę młodzieży wraz z opiekunami na wycieczkę. O godz. 9.06 nastąpiła zmiana kierowców i za kierownicą usiadł B. C.. Od godz. 20.02 autokar prowadził ponownie D.

S. (2). Zmiana nastąpiła przed przekroczeniem granicy. W trakcie szczegółowej odprawy celnej ok. 21.10 w/w zaczął skarżyć się na ból głowy. Postanowił jednak, że dojedzie jeszcze do hotelu. Podczas przejazdu przez bramkę wjazdową granicy polskiej zahaczył prawym błotnikiem o drut szlabanu granicznego. Wskutek powyższego żołnierze graniczni nie pozwolili przejechać przez granicę, autokar został cofnięty na granicy do czasu oszacowania szkód, wezwano też policję, sporządzono notatkę urzędową „ o wypadku drogowym”.

D. S. (2) czuł się źle, coraz bardziej skarżył się na ból głowy, zawroty głowy, brak czucia w nodze. Wezwano wówczas karetkę pogotowia, która zabrała go do szpitala w U.. Następnie, w związku z pogorszeniem się jego stanu zdrowia przewieziony został do szpitala w S.. W dniu 25 czerwca 2018 r. w/w zmarł. Zgon nastąpił z objawami niewydolności krążenia i ciasnoty wewnątrzczaszkowej. D. S. (2) od wielu lat pracował jako kierowca zawodowy – kierowca autobusów. Był zdrowy, nie leczył się przewlekle, miał ważne badania lekarskie i szkolenie okresowe bhp.

Jako kierowca narażony był na przewlekły stres. Związany jest on zarówno z samą pracą, która wymaga stałego napięcia i uwagi oraz reakcji na nieustannie zmieniające się warunki na drodze. Ponadto praca ta wiąże się z dużą nieregularnością okresów pracy i odpoczynku – czas relaksu wielokrotnie polega na odpoczywaniu w jadącym autobusie pełnym głośno rozmawiających osób, czy krzyczących dzieci. Tego typu praca może powodować wahania ciśnienia tętniczego, zaś nakładające się na to dodatkowe bodźce czy sytuacje stresowe w postaci np. zdarzenia ze szlabanem granicznym, może być przyczyną wzrostu ciśnienia powodującego przerwanie ciągłości naczynia krwionośnego i powstanie wynaczynienia krwi w mózgu czyli powstanie krwiaka śródczaszkowego.

Powołany w sprawie biegły sądowy z zakresu neurologii stwierdził, że warunki pracy D. S. (2) mogły wpłynąć na stan jego zdrowia, zachorowanie i w konsekwencji na śmierć. W dniu 12 lipca 2018 r. żona w/w – J. S. działająca w imieniu małoletnich córek: I. i G. oraz D. S. (1) – syn w/w wystąpili do Zakładu Ubezpieczeń Społecznych Oddział w R. o rentę rodzinną po zmarłym w dniu 13 czerwca 2018 r. D. S. (2). Organ rentowy jednak 13 września 2018 r. wydał decyzje odmowne wskazując, iż zgon D. S. (2) nie nastąpił wskutek wypadku przy pracy.

Pracodawca D. S. (2) – Spółka (...) w R., uznał zdarzenie z dnia 13 czerwca 2018 r. za wypadek przy pracy. (dowód: opinia sądowo – lekarska k.36-37, dokumentacja w aktach ZUS) Powyższy stan faktyczny Sąd ustalił w oparciu o powołane dowody. Sąd podzielił wnioski opinii sporządzonej przez biegłego specjalistę z zakresu neurologii na okoliczność ustalenia czy stres związany z pracą D. S. (2) jako kierowcy, warunki jego pracy mogły wpłynąć na stan jego zdrowia i w konsekwencji śmierć. W ocenie Sądu Okręgowego wydana opinia jest wnikliwa, wyczerpująca, logiczna, i spójna, a wnioski w niej zawarte prawidłowo uzasadnione.

Biegły w sposób przekonywujący odpowiedział na zadane pytania, a Sąd nie znalazł żadnych podstaw, aby opinię tą podważać. Ani odwołujący się, ani też organ rentowy nie wnieśli do opinii zastrzeżeń. Sąd dał także wiarę dowodom z dokumentów, które nie budzą wątpliwości co do swej treści a sporządzone zostały we właściwej formie, przez uprawnione podmioty. Dokumentacja zawarta w aktach organu rentowego obejmująca również dokumenty powypadkowe i dokumentacją medyczną w pełni dała podstawę do ustalenia okoliczności w sprawie istotnych.

Sąd zważył, co następuje:

Wobec złożonych przez J. S. działającą w imieniu małoletnich córek: I. i G. oraz D. S. (1) wniosków o przyznanie renty rodzinnej z ubezpieczenia wypadkowego po zmarły D. S. (2), istotą postępowania było ustalenie charakteru zdarzenia, w którym ubezpieczony poniósł śmierć, a które miało miejsce w dniu 13 czerwca 2018 r. W szczególności więc ważkie stało się ustalenie czy zdarzenie to mieści się w ramach pojęcia wypadku zawartego w treści art. 3 ust. 1 pkt 1 ustawy z dnia 30 października 2002 r. o ubezpieczeniu społecznym z tytułu wypadków przy pracy i chorób zawodowych (t.j.

Dz. U. z 2017 r. poz. 1773). W zasadzie niespornym pozostaje, że zdarzenie było zdarzeniem nagłym i nastąpiło w związku z pracą - podczas wykonywania przez pracownika czynności w miejscu i czasie pracy, natomiast przesądzenia wymagała przesłanka wywołania nagłego zdarzenia przyczyną zewnętrzną. Powyższe bowiem kwestionował ZUS. Jak ustalono w sprawie, w dniu z 13 czerwca 2018 r. D. S. (2) wykonywał swoje obowiązki zawodowe. Był kierowcą autokaru i wiózł wycieczkę młodzieży do L.. Pojazdem kierował od godz. 4.58 do 9.06, a następnie od godz. 20.02 jeszcze przed przejechaniem granicy.

Bezsprzecznie praca kierowcy jest niezwykle wymagająca. Zmusza do zachowywania stale skupionej uwagi i podejmowania natychmiastowych reakcji na nieustannie zmieniające się warunki na drodze, co z kolei powoduje permanentne napięcie. Kierowca narażony jest na przewlekły stres. Ponadto praca ta wiąże się z dużą nieregularnością okresów pracy i odpoczynku. Jak ustalono w/w zmieniał się w prowadzeniu pojazdu z drugim kierowcą, jednak – czas relaksu, odpoczynku polegał gównie na odpoczywaniu w jadącym autobusie pełnym głośno rozmawiających osób, ewentualnie w czasie przerw w podróży.

Zdaniem Sądu nawet odpoczynek na parkingu, w stojącym pojeździe podczas oczekiwania na wycieczkę nie pozwala na pełen i komfortowy wypoczynek i regenerację sił. Biegły z zakresu neurologii powołany w sprawie jednoznacznie w wydanej opinii stwierdził, że tego typu praca może powodować wahania ciśnienia tętniczego. D. S. (2) skarżył się na ból głowy podczas odprawy na granicy. Jak ustalono dalej, podczas przejazdu przez bramkę wjazdową granicy polskiej w/w zahaczył prawym błotnikiem o drut szlabanu granicznego. Żołnierze graniczni nie pozwolili już wtedy przejechać mu przez granicę, autokar został cofnięty do czasu oszacowania szkód i wezwano policję.

W ocenie Sądu, nakładające się na trudne i uciążliwe warunki pracy kierowcy takie dodatkowe bodźce, sytuacje stresowe niewątpliwie spowodowały u D. S. (2) wzmożone napięcie, wzrost silnych emocji co mogło skutkować wzrostem ciśnienia tętniczego krwi. W taki oto sposób stres psychiczny związany z wykonywaniem obowiązków zawodowych i powstaniem sytuacji nietypowej, sytuacji poważnej mogącej zrodzić negatywne skutki zarówno dla pracodawcy w/w jak i dla niego samego, stanowiły co najmniej współprzyczynę zewnętrzną powstania zachorowania u w/w – krwotoku mózgowego i jego zgonu.

Sąd Okręgowy swoje ustalenia w tym zakresie oparł przede wszystkim na wnioskach opinii biegłego, gdyż ustalenie, czy warunki pracy D. S. (2) mogły chociaż w pośrednim stopniu wpłynąć na stan zdrowia w/w i jego śmierć wymagało wiadomości specjalnych. W orzecznictwie przyjmuje się, między innymi, że zewnętrzną przyczyną sprawczą wypadku przy pracy może być każdy czynnik pochodzący spoza organizmu poszkodowanego, zdolny - w istniejących warunkach - wywołać szkodliwe skutki. Przyjmuje się również, że może to być czynnik zewnętrzy, który pogorszy stan zdrowia pracownika dotkniętego już schorzeniem samoistnym (wyrok Sądu Najwyższego z 18 sierpnia 1999 r., II UKN 87/99, OSNAPiUS 2000 nr 20, poz. 760, wyrok Sądu Najwyższego z 16 lutego 1997 r., III PRN 55/76, OSPiKA 1978 nr 12, poz. 217, wyrok Sądu Najwyższego z 29 stycznia 1997 r., II UKN 70/96, OSNAPiUS 1997 nr 18, poz. 357).

Nie ulega bowiem wątpliwości, że za wypadek przy pracy należy uznać także takie zdarzenie, które zaistniało na skutek zadziałania czynnika zewnętrznego na niesprawny organizm pracownika, który może być przyczyną współistniejącą z jego wewnętrznymi schorzeniami (por. wyrok SN z dnia 02.12. 2003 r. II UK 175/03 OSNP 2004/18/318, z dnia 9 lutego 2005 r. III UK 192/04 OSNP 2005/17/276). Przy kwalifikacji konkretnej okoliczności jako przyczyny zewnętrznej, ważne jest, aby stanowiła ona przyczynę sprawczą zdarzenia, natomiast nie musi być przyczyną jedyną, wyłączną (tak w wyroku Sądu Najwyższego z dnia 29 listopada 1990 r., II PR 52/90, Praca i Zabezpieczenie Społeczne 1991 nr 4, s. 63).

Przepis art. 3 ust. 1 ustawy z dnia 30 października 2002 r. o ubezpieczeniu społecznych z tytułu wypadków przy pracy i chorób zawodowych zawiera definicję wypadku przy pracy. Zgodnie z jego treścią za wypadek przy pracy uważa się nagłe zdarzenie wywołane przyczyną zewnętrzną wywołujące skutek w postaci urazu, - przyczyna ta musi pochodzić spoza organizmu poszkodowanego. Utrwalone orzecznictwo wyjaśnia, że w pewnych ściśle określonych okolicznościach wystąpienie czy to zawału mięśnia sercowego, czy udaru mózgu lub wylewu, jeżeli zostały wywołane czynnikiem zewnętrznym, mogą zostać uznane za wypadek w rozumieniu powołanej ustawy.

Warunkiem uznania następstw endogennych chorób za wypadek jest wykazanie pierwotnej przyczyny pochodzącej z zewnątrz. Zatem wskazać należy, że w wywołaniu zdarzenia może współdziałać zespół przyczyn o odmiennym charakterze, przy czym z punktu widzenia kwalifikacji wypadku istotny jest zbieg przyczyn wewnętrznych i zewnętrznych - występujących w organizmie poszkodowanego i ujawniających się poza nim (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Lublinie z dnia 12 października 2016 r. III AUa 80/16 lex nr 2144850). Podkreślić należy więc, że nie jest wykluczone uznanie nagłego zdarzenia za wypadek przy pracy mimo stwierdzenia u poszkodowanego choroby, która w samoistnym rozwoju mogła doprowadzić do urazu, jeżeli dochodzi do zadziałania zespołu przyczyn o charakterze mieszanym, przy koniecznym warunku, by pogorszenie stanu zdrowia będące następstwem procesu chorobowego nie nastąpiło samoistnie, bez czynnika zewnętrznego, lecz że bezpośrednią i istotną przyczyną urazu był czynnik zewnętrzny.

W niniejszej sprawie nie ustalono aby D. S. (2) przed zdarzeniem cierpiał na jakieś dolegliwości czy pozostawał w stałym leczeniu, miał ważne badania lekarskie stwierdzające zdolność do wykonywania pracy, co pozwala przyjąć, że był osobą zdrową. Zatem istotne było rozstrzygnięcie, czy warunki pracy w/w oraz stres wywołany nagłym niespodziewanym zdarzeniem w postaci uszkodzenia szlabanu, cofnięciem autokaru z uczestnikami wycieczki z granicy i zagrożeniem poniesienia konsekwencji pracowniczych mógł stanowić przyczynę zdarzenia w dniu 13 czerwca 2018 r., powstania krwotoku mózgowego i w konsekwencji śmierci D.

S. (2). W przekonaniu Sądu niewątpliwie na szczególne warunki pracy w/w jako kierowcy autokaru nałożyły się: nagły wzmożony stres, zdenerwowanie i silne wzburzenie wywołane zdarzeniem na granicy, które z kolei mogły być czynnikami wyzwalającymi u niego powstanie choroby. Zauważyć należy, że przyczyny zewnętrznej wypadku przy pracy nie można oceniać w sposób schematyczny, a ocena ta musi być wynikiem wszechstronnej analizy wszystkich istotnych okoliczności sprawy. Jak stwierdził Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 12 grudnia 1980 r.

III PRN 53/79 SP 1980 z. 10 s. 33, silne przeżycie psychiczne pracownika wskutek nawarstwienia się szczególnie stresogennych okoliczności mających związek z pracą może taką przyczynę stanowić. W sprawie będącej przedmiotem postępowania, wszechstronna analiza wszystkich okoliczności uprawnia do takiego stwierdzenia. Jak już podkreślano wcześniej, praca kierowcy autobusu sama w sobie jest stresująca - kierowca powinien być przygotowany na zmieniające się warunki drogowe i zdolny do natychmiastowej na to reakcji. Jednakże sytuacja jaka w sprawie zaistniała w czasie przejazdu wycieczki przez granicę nie jest zwykłym zdarzeniem drogowym.

Wykonywanie pracy kierowcy łączy się z koniecznością podejmowania nagłych decyzji w związku ze zmieniającymi się warunkach drogowymi i zachowaniem innych kierowców oraz pieszych, ale nagły stres związany z pojedynczym ale jakże poważnym zdarzeniem – zatrzymanie autokaru na granicy, co zapewne wywołało niezadowolenie uczestników wycieczki, zdarzeniem mogącym zrodzić poważne skutki czy to finansowe dla D. S. (2) w związku z powstałymi szkodami, czy nawet pracownicze, nie jest zwykłą konsekwencją wykonywanie tej pracy. Sąd Okręgowy rozpoznający niniejszą sprawę biorąc pod uwagę okoliczności w niej ustalone oraz zaprezentowane orzecznictwo uznał, że warunki pracy D.

S. (2), realizacja pracowniczych obowiązków w szczególnych uwarunkowaniach wraz z nagłym zdenerwowaniem i stresem, chociażby w pośrednim jeżeli nie w bezpośrednim stopniu wpłynęły na stan zdrowia w/w, zachorowanie i śmierć. Nie ulega zatem żadnej wątpliwości, iż śmierć w/w nastąpiła wskutek wypadku przy pracy, roszczenie więc renty rodzinnej po zmarłym zgłaszane przez jego dzieci jawi się w pełni uzasadnione. Zgodnie z art. 17 ust. 1 pkt 5 tzw. ustawy wypadkowej renta z ubezpieczenia wypadkowego przysługuje uprawnionym członkom rodziny ubezpieczonego, który zmarł wskutek wypadku przy pracy lub choroby zawodowej, gdy śmierć nastąpiła wskutek wypadku przy pracy lub choroby zawodowej.

Decyzje Zakładu Ubezpieczeń Społecznych z dnia 13 września 2018 r. okazały się więc nie być właściwymi skutkiem czego w oparciu o treść art. 477 14 § 2 kpc Sąd Okręgowy zmienił je w ten sposób, że przyznał małoletnim wnioskodawczyniom: I. i G. S. działającym przez przedstawiciela ustawowego - matkę J. S. i D. S. (1) prawo do renty rodzinnej wypadkowej w związku z wypadkiem przy pracy jakiemu uległ D. S. (2) w dniu 13 czerwca 2018 r., poczynając od dnia 12 lipca 2018 r. tj. daty złożenia wniosków o świadczenie. O obowiązku zwrotu wnioskodawcom przez Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział w R. kosztów zastępstwa procesowego w kwotach po 180 zł, Sąd orzekł na zasadzie art. 98 kpc oraz § 9 ust. 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie (Dz.

U. 2015 r., poz. 1800), według zasady odpowiedzialności za wynik postępowania.