Legislator Case Law & Legislation
II K 1226/18 AI generated

II K 1226/18 · Sąd powszechny

Case Number II K 1226/18
Court / Authority
Jurisdiction Poland (PL)
Decision Date
Outcome SENTENCE

Legislator summary

AI generated

Ł. był zatrudniony w firmie (...) z o.o. w B. na czas określony od dnia 01 grudnia 2016 r. do dnia 31 sierpnia 2019 r. w pełnym wymiarze czasu pracy na stanowisku mechanika maszyn budowlanych. Prezesem Zarządu wymienionej Spółki był P. D.. /dokumentacja pracownicza – kserokopie k. 20-34, protokół kontroli PiP k. 185-193, wypis z KRS k. 248-255/ P. D. odbył szkolenie okresowe w zakresie BHP dla pracodawców i osób kierujących pracownikami co potwierdzało zaświadczenie nr (...) z dnia 24 września 2013 r. wydane przez P. Niepubliczną szkoleniową (...) sp. z o. o. w B.. /protokół kontroli PiP k. 185-193/ M.

Legislator headnote

AI generated

II K 1226/18 · Sąd powszechny: Akcję reanimacyjną kontynuowała załoga karetki pogotowia. Pokrzywdzony jednak zmarł. Od pokrzywdzonego nie była wyczuwalna woń alkoholu z ust. J. B. (1) wrócił do siedziby firmy, kiedy na miejscu była już karetka pogotowia. /wyjaśnienia oskarżonego k. 293-297, zeznania B. U. k. 318-319, k. 4-5, zeznania B. A. k. 319, k. 7-8, karta medycznych czynności ratunkowych k. 3/ Ładowarka skrętna (...) (...)w chwili wypadku posiadała sprawne techniczne układy: jezdny, przeniesienia napędu, hydrauliczny, oraz czynny układ hamulcowy. Stan techniczny ładowarki skrętnej (...) (...) nie pozostawał w związku przyczynowym z zaistniałym wypadkiem przy pracy. /opinia biegłego K.

Keywords

AI generated
harassment at work occupational safety liability of managing director workplace regulations prevention of occupational diseases breach of employment obligations
AI generated
III K 503/19
UZASADNIENIE Formularz UK 1 Sygnatura akt III K 503/19 Jeżeli wniosek o uzasadnienie wyroku dotyczy tylko niektórych czynów lub niektórych oskarżonych, sąd może ograniczyć uzasadnienie do części wyroku objętych wnioskiem. Jeżeli wyrok został wydany w trybie art. 343, art. 343a lub art. 387 k.p.k. albo jeżeli wniosek o uzasadnienie wyroku obejmuje jedynie rozstrzygnięcie o karze i o innych konsekwencjach prawnych czynu, sąd może ograniczyć uzasadnienie do informacji zawartych w częściach 3–8 formularza. 7.USTALENIE FAKTÓW 0.1. Fakty uznane za udowodnione Lp. Oskarżony Czyn przypisany oskarżonemu (ewentualnie zarzucany, jeżeli czynu nie przypisano) I H. Ł. w dniu 15 lutego 2017 roku, będąc odpowiedzialnym za bezpieczeństwo i higienę pracy, nie dopełnił wynikającego stąd obowiązku poprzez brak nadzoru nad prowadzonymi pracami montażowymi, tolerowanie nieprawidłowości w zakresie stosowania środków ochrony zbiorowej pracownika P. S., który wykonując prace spadł z wysokości ok. 3 m do niezabezpieczonego otworu, doznając obrażeń ciała w postaci złamania dalszych końców obu kości piszczelowych z przemieszczeniem, złamanie kości łódkowatej lewej z przemieszczeniem, przez co naraził go na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, tj. o czyn z art. 220 § 1 k.k. w zb. z art. 157 § 3 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k. Przy każdym czynie wskazać fakty uznane za udowodnione Dowód Numer karty H. Ł. pełnił funkcję kierownika budowy w trakcie wykonywania inwestycji: zespołu budynków wielorodzinnych z usługami, garażem podziemnym i infrastrukturą techniczną przy ul. (...) w W.. Oskarżony posiada uprawnienia budowlane do kierowania robotami budowlanymi bez ograniczeń w specjalności konstrukcyjno-budowlanej. W zakres jego obowiązków wchodził nadzór nad przestrzeganiem zasad bezpieczeństwa i higieny pracy na terenie budowy. Kierownikiem robót podczas wykonywania wyżej wskazanej inwestycji był R. M.. Inwestorem była spółka (...) Sp. z o.o. Sp. k., natomiast wykonawcą spółka (...) S.A. Podczas budowy wyżej wskazanego obiektu, wykonawca zawierał szereg umów z podwykonawcami. (...) Sp. z o.o., na podstawie zawartej umowy, zobowiązał się do wykonania izolacji termicznej stropu garażu nad kondygnacją -1. Osobą odpowiedzialną w tym podmiocie za przestrzeganie zasad bezpieczeństwa i higieny pracy był A. P.. Podwykonawca H. P..S.B. M. S. (1), na podstawie zawartej umowy, był odpowiedzialny za wykonanie prac związanych z instalacją wentylacyjną. Przed zdarzeniem w dniu 15 lutego 2017 r. pracownicy firmy (...) wykonywali prace związane z instalacją wentylacyjną na poziomie -1. Na poziomie -1 znajdowały się trzy szyby, każdy z czterema otworami – dwoma bocznymi i dwoma z przodu. We wszystkich trzech szybach pracownicy firmy (...) zamontowali klapy przednie, natomiast tylko w dwóch szybach zamontowano klapy boczne. Pracownicy firmy (...) zostali pilnie skierowani na inny poziom budowy, odchodząc z miejsca wykonywania prac, zostawili włazy zasłonięte paletami. P. S. odbył w dniu 14 lutego 2017 r. szkolenie wstępne w dziedzinie bezpieczeństwa i higieny pracy przeprowadzone przez M. K., jak również instruktaż stanowiskowy w dniu 15 lutego 2017 r. przeprowadzony przez A. P.. Ponadto, w dniu 14 lutego 2017 r. pokrzywdzony przeszedł badania lekarskie, na podstawie których wydano w stosunku do niego orzeczenie lekarskie stwierdzające brak przeciwwskazań zdrowotnych do pracy na stanowisku pracownik ogólnobudowlany, „praca na wysokości powyżej 3 metrów”. W dniu 15 lutego 2017 r. pokrzywdzony zawarł z (...) Sp. z o.o. umowę zlecenia na okres od 15 lutego 2017 r. do 14 marca 2017 r. Przedmiotem umowy było wykonanie prac izolacyjnych ścian klatek schodowych w garażu podziemnym budynku zlokalizowanego w W. przy ul. (...). Osobą odpowiedzialną za bezpośredni nadzór nad pokrzywdzonym ze strony podwykonawcy – firmy (...) był A. P.. W dniu 15 lutego 2017 roku pokrzywdzony podjął pracę na terenie budowy. Został wyposażony w odpowiednią odzież roboczą, kamizelkę odblaskową, kask, buty robocze. Zajmował się ocieplaniem stropu klatki schodowej na poziomie -1. Jego bezpośrednim przełożonym był brygadzista K. W., który nadzorował wykonywane przez pokrzywdzonego prace, wydawał mu polecenia. Podczas przerwy śniadaniowej pokrzywdzony samowolnie oddalił się z miejsca wykonywanej pracy i udał się w kierunku szachtów wentylacyjnych znajdujących się ponad 20 metrów dalej. Obszar ten był słabo oświetlony, znajdował się poza ciągami komunikacyjnymi. Pokrzywdzony wpadł do szachtu wentylacyjnego znajdującego się na poziomie -1, spadł w dół około trzy metry, w wyniku upadku znalazł się na poziomie -2. Około 12:00 pokrzywdzony zadzwonił do K. W. i poinformował go, że spadł z wysokości, nie jest w stanie samodzielnie podnieść się. K. W. zlokalizował miejsce wypadku, jednak nie mógł dostać się do pokrzywdzonego, gdyż pokrzywdzony znajdował się wewnątrz szachtu wentylacyjnego zamkniętego kratą. Przy pomocy innego pracownika K. W. zdemontował kratę szachtu wentylacyjnego na poziomie -2 i wydostał pokrzywdzonego. K. W. poinformował o zdarzeniu A. P., który następnie skontaktował się z kierownikiem budowy – H. Ł.. Na miejsce została wezwana karetka oraz Policja. Pokrzywdzony został przewieziony do szpitala. Pokrzywdzony był trzeźwy w momencie zdarzenia. W toku oględzin miejsca wypadku ujawniono, że wewnątrz szachtu wentylacyjnego na poziomie -2 znajdowała się zamknięta puszka piwa. Otwór szachtu na poziomie -1, przez który wpadł do szachtu pokrzywdzony, nie był zabezpieczony zgodnie z przepisami BHP. Pokrzywdzony doznał obrażeń ciała w postaci złamania dalszych końców obu kości piszczelowych z przemieszczeniem, złamania kości łódkowatej lewej z przemieszczeniem, które to obrażenia spowodowały naruszenie narządu czynności ciała lub rozstrój zdrowia na okres powyżej 7 dni. Pokrzywdzony P. S. wystąpił do Sądu Rejonowego w Sierpcu z powództwem przeciwko (...) S.A. o zasądzenie kwoty 48.460,00 złotych tytułem zadośćuczynienia za doznaną krzywdę. Postępowanie toczy się pod sygn. I C 399/19. Oskarżony nie był uprzednio karany. - wyjaśnienia oskarżonego k. 138-141, 265-267, - częściowo zeznania pokrzywdzonego k. 30-31, 267-269, - zeznania świadków: H. T. k. 21-23, 279-281, K. W. k. 8-10, 319-321, R. M. k. 146-148, 281-282, A. P. k. 232-234, 321, A. Z. k. 322, M. S. (2) k. 323, J. K. (1) k. 324, W. L. k. 324, J. K. (2) k. 445, M. B. k. 460-461, - protokół z przebiegu badania stanu trzeźwości urządzeniem elektronicznym wraz ze świadectwem wzorcowania k. 23, - protokół oględzin miejsca k. 4-5, - dokumentacja medyczna k. 35, - umowa zlecenie k. 36, - opinia sądowo-lekarska k. 41-42, - częściowo opinia biegłego mgr inż. A. B. z zakresu bezpieczeństwa i higieny pracy k. 45-56, - Dokumentacja Państwowej Inspekcji Pracy k. 70-105, - dokumentacja H. k 113-124, - szkice k. 142-143, - dokumentacja przedłożona przez (...) Budownictwo S.A. k. 217-230, - materiały postępowania cywilnego z powództwa P. S. przeciwko (...) S.A., sygn. I C 399/19 k. 332-429, - dane o niekaralności k. 490 - opinia biegłego mgr inż. J. M. k. 469-482. 0.1. Fakty uznane za nieudowodnione Lp. Oskarżony Czyn przypisany oskarżonemu (ewentualnie zarzucany, jeżeli czynu nie przypisano) I H. Ł. w dniu 15 lutego 2017 roku, będąc odpowiedzialnym za bezpieczeństwo i higienę pracy, nie dopełnił wynikającego stąd obowiązku poprzez brak nadzoru nad prowadzonymi pracami montażowymi, tolerowanie nieprawidłowości w zakresie stosowania środków ochrony zbiorowej pracownika P. S., który wykonując prace spadł z wysokości ok. 3 m do niezabezpieczonego otworu, doznając obrażeń ciała w postaci złamania dalszych końców obu kości piszczelowych z przemieszczeniem, złamanie kości łódkowatej lewej z przemieszczeniem, przez co naraził go na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, tj. o czyn z art. 220 § 1 k.k. w zb. z art. 157 § 3 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k. Przy każdym czynie wskazać fakty uznane za nieudowodnione Dowód Numer karty Brak przyczynienia się przez pokrzywdzonego do zdarzenia. opinia biegłego mgr inż. A. B. z zakresu bezpieczeństwa i higieny pracy k. 45-56 G. C. pracował z pokrzywdzonym w dniu zdarzenia, tym samym ma wiedzę o okolicznościach wypadku. zeznania świadka G. C. k. 461-462 Udanie się przez pokrzywdzonego w okolice szachtu wentylacyjnego celem znalezienia deseczki do wykonywania robót w garażu na poziomie -1. Zeznania pokrzywdzonego P. S. k. 30-31, 267-269 7.OCena DOWOdów 0.1. Dowody będące podstawą ustalenia faktów Lp. faktu z pkt 1.1 Dowód Zwięźle o powodach uznania dowodu 1.1 Wyjaśnienia oskarżonego Oskarżony w sposób spójny i konsekwentny przedstawił przebieg zdarzenia z dnia 15 lutego 2017 r., jak również w sposób wyczerpujący i szczegółowy opisywał swoją rolę i obowiązki na budowie. Za wiarygodne Sąd uznał wyjaśnienia oskarżonego w zakresie wykonywania zadań za pośrednictwem podwykonawców z uwagi na zgodność tych twierdzeń z dowodami z umów zawartych z podwykonawcami. Oskarżony wyjaśniał, że nie wydawał pokrzywdzonemu polecenia opuszczenia stanowiska pracy, jak również, że w momencie zdarzenia znajdował się w biurze budowy. Oskarżony wyraził również wątpliwości co do przebiegu zdarzenia, motoryki upadku pokrzywdzonego. 1.1 Protokół z przebiegu badania stanu trzeźwości urządzeniem elektronicznym wraz ze świadectwem wzorcowania Dokumentacja sporządzona przez funkcjonariuszy Policji bezpośrednio po zdarzeniu; brak podstaw do kwestionowania poczynionych ustaleń. 1.1 Protokół oględzin miejsca zdarzenia Dokumentacja sporządzona przez funkcjonariuszy Policji bezpośrednio po zdarzeniu; brak podstaw do kwestionowania poczynionych ustaleń. Na podstawie protokołu oględzin ustalono wygląd miejsca zdarzenia, w szczególności usytuowanie i wymiary szachtu oraz wygląd szybu wentylacyjnego. W toku oględzin ujawniono, że na poziomie -2 szachtu wentylacyjnego znajdowała się zamknięta puszka piwa. 1.1 Zeznania świadka K. W. Sąd uznał za wiarygodne zeznania świadka K. W.. Świadek w sposób spójny, jasny i logiczny opisał przebieg zdarzenia z 15 lutego 2017 r., wskazał jaką funkcję pełnił na terenie budowy, jakie czynności wykonywał. Zeznania świadka stanowią źródło informacji o wskazywanych przez pokrzywdzonego tuż po zdarzeniu powodach znalezienia się w okolicy szachtu wentylacyjnego. Świadek wskazał, że pokrzywdzony opuścił miejsce pracy podczas przerwy, gdyż wskazywał, że idzie do toalety. Świadek zanegował kategorycznie, by do wykonywania prac ociepleniowych w garażu była potrzebna deska z uwagi na charakter czynności wykonywanych tego dnia. 1.1 Zeznania świadka H. T. Na podstawie zeznań świadka ustalono, że pracownicy firmy (...) wykonywali prace związane z instalacją wentylacyjną na poziomie -1. Depozycje świadka pozwoliły na ustalenie, że na poziomie -1 znajdowały się trzy szyby obok siebie, każdy z czterema otworami – dwoma bocznymi i dwoma z przodu. We wszystkich trzech szybach pracownicy firmy (...) zamontowali klapy przednie, natomiast tylko w dwóch szybach zamontowano klapy boczne. Istotną okolicznością był również fakt, że pracownicy firmy (...) zostali pilnie skierowani na inny poziom budowy, odchodząc z miejsca zostawili włazy zasłonięte jedynie paletami. Nie dokonywali zabezpieczenia otworów deskami czy balustradą. 1.1 Zeznania pokrzywdzonego P. S. w części Zeznania pokrzywdzonego należało uznać za wiarygodne w części, w której pokrzywdzony opisywał charakter pracy wykonywanej na budowie. Depozycje świadka pozwoliły na ustalenie, że został on prawidłowo zatrudniony na podstawie umowy zlecenia przez firmę (...), jak również, że w dacie zdarzenia został wyposażony w odpowiednią odzież roboczą, kamizelkę odblaskową, kask, buty robocze. Za wiarygodne należało również uznać zeznania pokrzywdzonego w zakresie w którym opisywał, że szacht wentylacyjny nie był trwale zabezpieczony w wyniku czego wpadł do niego. Pokrzywdzony wskazał jakich obrażeń doznał w wyniku wypadku. 1.1 Dokumentacja medyczna Dokumentacja medyczna, brak podstaw do kwestionowania poczynionych tam wpisów i ustaleń. 1.1 Umowa zlecenie Dokumentacja pracownicza, brak podstaw do kwestionowania poczynionych tam wpisów i ustaleń. 1.1 Opinia sądowo-lekarska Opinia sporządzona przez biegłego z zakresu medycyny jest pełna, spójna i logiczna. Pozwoliła na ustalenie jakich obrażeń doznał pokrzywdzony, tj. złamania dalszych końców obu kości piszczelowych z przemieszczeniem, złamania kości łódkowatej lewej z przemieszczeniem. 1.1 Częściowo opinia biegłego mgr inż. A. B. z zakresu bezpieczeństwa i higieny pracy Sąd podzielił wnioski opinii w zakresie wskazywanych przez biegłego naruszeń przepisów bezpieczeństwa i higieny pracy na miejscu budowy, w szczególności nie oznakowania miejsc niebezpiecznych, nie oświetlenia szachtu, braku balustrad przy otworach w szachtach, jak również naruszenia zasad bezpieczeństwa i higieny pracy przez podwykonawcę poprzez niezapewnienie nadzoru nad prowadzonymi pracami montażowymi przy instalacji wentylacyjnej, tolerowanie nieprawidłowości w zakresie stosowania środków ochrony zbiorowej. 1.1 Dokumentacja Państwowej Inspekcji Pracy Dokumentacja oficjalna, brak podstaw do kwestionowania poczynionych tam ustaleń. Z dokumentacji wynika, że w toku postępowania kontrolnego inspektor pracy ustalił, że przyczyną wypadku było przebywanie pokrzywdzonego w miejscu, które nie było jego stanowiskiem pracy ani ciągiem komunikacyjnym, jak również niewłaściwie zabezpieczony przez kierownictwo budowy otwór technologiczny szybu wentylacyjnego. Na podstawie dokumentacji ustalono również, że P. S. odbył w dniu 14 lutego 2017 r. szkolenie wstępne w dziedzinie bhp przeprowadzone przez M. K., jak również instruktaż stanowiskowy w dniu 15 lutego 2017 r. przeprowadzony przez A. P.. Ponadto, w dniu 14 lutego 2017 r. pokrzywdzony przeszedł badania lekarskie, na podstawie których wydano w stosunku do niego orzeczenie lekarskie stwierdzające brak przeciwwskazań zdrowotnych do pracy na stanowisku pracownik ogólnobudowlany, praca na wysokości powyżej 3 metrów. 1.1 Dokumentacja H. Brak podstaw do kwestionowania poczynionych tam wpisów i ustaleń. Na podstawie zgromadzonej dokumentacji ustalono zakres obowiązków podwykonawcy. 1.1 szkice Brak podstaw do kwestionowania poczynionych tam wpisów i ustaleń. Dokumentacja przedłożona przez oskarżonego pozwoliła na ustalenie w jakiej odległości od miejsca wypadku znajdowało się miejsce pracy pokrzywdzonego. Ponadto, szkice przedstawiają ciągi komunikacyjne i usytuowanie oświetlenia na terenie budowy. 1.1 Zeznania świadka R. M. Zeznania świadka R. M. w pełni korespondują ze zgromadzonym materiałem dowodowym, w szczególności depozycjami pozostałych świadków. Świadek podkreślił, że pokrzywdzony nie miał potrzeby przebywać w okolicy czerpni wentylacyjnej, ponadto wyraził wątpliwość co do motoryki upadku pokrzywdzonego. 1.1 dokumentacja przedłożona przez (...) Budownictwo S.A. Brak podstaw do kwestionowania poczynionych tam wpisów i ustaleń. 1.1 Zeznania świadka A. P. Za wiarygodne należy uznać zeznania świadka A. P.. Z jego depozycji wynika, że to K. W. bezpośrednio nadzorował pracowników wykonujących pracę przy ocieplaniu garażu na poziomie -1, w tym pokrzywdzonego. Świadek zwracał również uwagę, że ujawniono przy pokrzywdzonym puszkę z piwem. Należy jednak wskazać, że w tym zakresie, tj. znaczenia tego faktu dla ustalenia przyczyny oddalenia się pokrzywdzonego do stanowiska praca, zeznania świadka stanowią jedynie jego opinię. 1.1 Zeznania świadka A. Z. Zeznania świadka A. Z. w pełni korespondują z zeznaniami pozostałych świadków. Świadek wskazał, że pracował wcześniej z oskarżonym podczas innych prac budowlanych, podkreślił, że oskarżony wykazywał dużą staranność w przestrzeganiu zasad bezpieczeństwa i higieny pracy, na co wskazują również liczne nagrody w tym zakresie, m. in. trzykrotne zdobycie nagrody Państwowej Inspekcji Pracy (...). Ponadto świadek zanegował, by w okolicach szachtu znajdowały się jakiekolwiek deseczki, gdyż były one składowane w jednym miejscu. 1.1 Zeznania świadków M. S. (2), J. K. (1), W. L., J. K. (2) Zeznania wskazanych świadków korespondowały ze zgromadzonym w toku postępowania materiałem dowodowym, jak również z zeznaniami pozostałych świadków. Należy przy tym wskazać, że świadkowie wyrażali wątpliwość co do motoryki upadku pokrzywdzonego podnosząc, że potknięcie się i wpadnięcie do szybu, jak przedstawił to pokrzywdzony, byłoby bardzo mało prawdopodobne. 1.1 (...) postępowania cywilnego z powództwa P. S. przeciwko (...) S.A., sygn. I C 399/19 (...) postępowania cywilnego prowadzonego przez Sąd Rejonowy w Sierpcu, brak podstaw do kwestionowania ustaleń i dokumentów. 1.1 Zeznania świadka M. B. Za wiarygodne uznał Sąd zeznania M. B.. Świadek w sposób spójny i logiczny opisał wykonywane przez niego prace na budowie, jak również okoliczności wypadku w dniu 15 lutego 2017 r. Świadek pracował w tym samym zespole co pokrzywdzony, przy docieplaniu wewnętrznych klatek schodowych. Świadek wskazał, że słyszał, że pokrzywdzony oddalił się z miejsca zdarzenia, gdyż poszedł do toalety. 1.1 Opinia biegłego mgr inż. J. M. Opinia sporządzona przez biegłego jest pełna, spójna i logiczna. Biegły wskazał, że przyczyną wypadku było: - niewłaściwe zabezpieczenie szachtu wentylacyjnego na poziomie -1 polegające na braku lub niewłaściwych środkach ochrony zbiorowej, tj. balustrady zabezpieczającej przed upadkiem z wysokości szachtu, - nieoznakowanie i nieogrodzenie miejsca niebezpiecznego, - wejście przez pokrzywdzonego P. S. na obszar słabo oświetlony bez upewnienia się czy nie ma niebezpieczeństwa. Biegły wskazał, że do ogólnych zasad bezpieczeństwa na budowie, które obowiązek miał przestrzegać pokrzywdzony, należy zaliczyć między innymi obowiązek poruszania się drogami wytyczonymi dla pieszych. Wskazał, że pokrzywdzony przyczynił się do wypadku przez poruszanie się po budowie nie po drogach komunikacyjnych oraz przebywanie w miejscu mało oświetlonym z dala od swojego stanowiska pracy. 1.1 Dane o karalności Dokument urzędowy, uzyskany z Krajowego Rejestru Karnego. 0.1.Dowody nieuwzględnione przy ustaleniu faktów(dowody, które sąd uznał za niewiarygodne oraz niemające znaczenia dla ustalenia faktów) Lp. faktu z pkt 1.1 albo 1.2 Dowód Zwięźle o powodach nieuwzględnienia dowodu 1.2 Częściowo opinia biegłego mgr inż. A. B. z zakresu bezpieczeństwa i higieny pracy Sąd nie podzielił wniosków opinii biegłego, w której wskazywał, iż pokrzywdzony nie przyczynił się do zaistniałego zdarzenia. Stoi to w sprzeczności z zasadami doświadczenia życiowego, a także logiki, gdyż pokrzywdzony znalazł się w miejscu, w którym nie wykonywał pracy, nie otrzymał również polecenia udania się w to miejsce. Pokrzywdzony działał ze świadomością, że wchodzi w strefę słabo oświetloną, poza ciągiem komunikacyjnym. Biegły w żaden sposób nie argumentował zajętego przez niego stanowiska, nie wskazał powodów dla przyjęcia braku przyczynienia się pokrzywdzonego do wypadku. Wnioski opinii w tym zakresie stoją w sprzeczności z wnioskami opinii sporządzonej w toku postępowania sądowego. Nie bez znaczenia ma również fakt, że kwestionowana opinia została wydana na wstępnym etapie postępowania przygotowawczego, po przesłuchaniu jedynie kilku świadków, bez zgromadzenia chociażby dokumentacji z postępowania przeprowadzonego przez Państwową Inspekcję Pracy. 1.2 Częściowo zeznania pokrzywdzonego Sąd odmówił wiarygodności zeznaniom pokrzywdzonego w zakresie, w którym wskazywał powód udania się w okolice szachtu, gdyż stoi to w sprzeczności z treścią zeznań przesłuchanych w toku postępowania świadków. Z depozycji pracowników wykonujących prace ocieplania garażu, w szczególności K. W. (k. 319) wynika, że do wykonywania przedmiotowych prac nie były potrzebne żadne deski. Nadto wskazany świadek wprost podał, iż pokrzywdzony miał się udać w poszukiwaniu toalety (k. 319). Wątpliwości budziły ponadto zeznania pokrzywdzonego w zakresie pozycji, w jakiej znajdował się w momencie upadku do szachtu wentylacyjnego (pozycja wyprostowana, wpadnięcie do szybu po potknięciu). W toku postępowania sądowego przesłuchani świadkowie wyrazili wątpliwość co do przebiegu zdarzenia w tym zakresie, podnosząc kwestię usytuowania szachtu i wielkości otworu w relacji do wyprostowanej pozycji pokrzywdzonego, który odznacza się średnim wzrostem (zeznania H. T. k. 21-23, 280; K. W. k. 319, zeznania A. Z. k. 322, zeznania J. K. (1) k. 324, zeznania J. K. (2) k. 445). Zdaniem tych świadków, usytuowanie otworu szachtowego prowadzi do wniosku, że jest mało prawdopodobne by pokrzywdzony potknął się i wpadł do szachtu, gdyż w takiej sytuacji z dużym prawdopodobieństwem uderzyłby o górną część ściany. Sąd miał jednak na uwadze, iż w sprawie nie budził wątpliwości sam fakt, że pokrzywdzony wpadł do środka szachtu przez otwór, został przecież znaleziony na jego dole, a otwór w tym miejscu (w przeciwieństwie do otworu na poziomie -1) był zabezpieczony. Tym samym, w ocenie Sądu, w sprawie nie miało znaczenia, czy pokrzywdzony miał w pełni wyprostowaną postawę w chwili potknięcia, przy czym sam pokrzywdzony był konsekwentny w swoich zeznaniach odnośnie co do tej okoliczności. W tym zakresie brak więc było podstaw do uznania zeznania pokrzywdzonego za niewiarygodne, przy czym nie jest to okoliczność o szczególnie istotnym znaczeniu w sprawie. 1.2 Zeznania G. C. Sąd uznał za niewiarygodne zeznania G. C., gdyż stoją one w sprzeczności ze zgromadzonym materiałem dowodowym, w szczególności zeznaniami świadków. Świadek w toku przesłuchania nie był w stanie podać w jakiej firmie pracował, a także wskazać innych pracowników. Nie kojarzył ani K. W. ani M. B. mimo że zgodnie z jego depozycjami pracował w ekipie zajmującej się ociepleniem sufitu. Nie rozpoznał również M. B. przed salą sądową. Wskazywał, że pracował z pokrzywdzonym około 4-5 dni, co stoi w sprzeczności ze zgromadzonym materiałem dowodowym, w szczególności zeznaniami pokrzywdzonego. P. S. w dniu zdarzenia pracował na budowie pierwszy dzień. Ponadto, dane świadka nie pojawiały się w żadnym z dokumentów pracowniczych, co może wskazywać, że nie był zatrudniony przy wykonywaniu prac na terenie inwestycji (...) w dniu zdarzenia. 7.PODSTAWA PRAWNA WYROKU Punkt rozstrzygnięcia z wyroku Oskarżony ☐ 1.1. Podstawa prawna skazania albo warunkowego umorzenia postępowania zgodna z zarzutem --------------- ----------------- Zwięźle o powodach przyjętej kwalifikacji prawnej ----------------------------------------- ☐ 1.2. Podstawa prawna skazania albo warunkowego umorzenia postępowania niezgodna z zarzutem ---------------- ------------------- Zwięźle o powodach przyjętej kwalifikacji prawnej ------------------- ☐ 1.3. Warunkowe umorzenie postępowania --------------- ------------------ Zwięzłe wyjaśnienie podstawy prawnej oraz zwięźle o powodach warunkowego umorzenia postępowania ----------------- ☐ 1.4. Umorzenie postępowania ----------------- -------------------- Zwięzłe wyjaśnienie podstawy prawnej oraz zwięźle o powodach umorzenia postępowania ---------------------- ☒ 1.5. Uniewinnienie I H. Ł. Zwięzłe wyjaśnienie podstawy prawnej oraz zwięźle o powodach uniewinnienia Przestępstwa stypizowanego w art. 220 § 1 k.k. dopuszcza się ten, kto, będąc odpowiedzialny za bezpieczeństwo i higienę pracy, nie dopełnia wynikającego stąd obowiązku i przez to naraża pracownika na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Występek ten należy do przestępstw indywidualnych, ponieważ może się go dopuścić wyłącznie osoba odpowiedzialna za bezpieczeństwo i higienę pracy, zatem podmiot, który w ramach pełnionej funkcji posiada uprawnienia władcze do bezpośredniego kształtowania stanu bezpieczeństwa i higieny pracy pracowników, a nadto spoczywa na niej obowiązek podjęcia określonych działań w tej materii. W szczególności sprawcą takiego przestępstwa może być pracodawca, którym zgodnie z definicją legalną zawartą w art. 3 k.p. jest jednostka organizacyjna, choćby nie posiadała osobowości prawnej, a także osoba fizyczna, jeżeli zatrudniają one pracowników. Dopuścić się tego przestępstwa może również osoba kierująca pracownikami określona w art. 212 k.p. i we wskazanym tam zakresie, tzn. podmiot, który z racji zajmowanego stanowiska może mieć bezpośredni wpływ na bezpieczeństwo podległych mu pracowników. Przestępstwo z art. 220 ma postać przestępstwa z zaniechania i polega na niedopełnieniu obowiązku z zakresu bhp, prowadząc do wywołania bezpośredniego zagrożenia dla życia lub zdrowia pracownika danego zakładu pracy. Nie sposób jest przedstawić wyczerpującego katalogu obowiązków z zakresu bhp, których zaniechanie może prowadzić do powstania niebezpieczeństwa dla osób wykonujących pracę. Obowiązki te mają bardzo różny charakter, w zależności od rodzaju wykonywanej pracy. Ich główną cechą jest minimalizacja zagrożeń, jakie mogą towarzyszyć wykonywaniu danej pracy (W. Wróbel [w:] Kodeks karny. Część szczególna. Tom II. Część II. Komentarz do art. art. 212-277d, red. A. Zoll, Warszawa 2017, art. 220). Z niedopełnienia obowiązku z zakresu bezpieczeństwa i higieny pracy ma wynikać narażenie pracownika na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Niebezpieczeństwem jest realne i obiektywne prawdopodobieństwo nastąpienia ujemnego stanu, którego pochodzenie jest obojętne - i wykracza poza czyn człowieka. Bezpośredniość zaś występuje wtedy, gdy pomiędzy zagrożeniem a nastąpieniem skutku ujemnego nie ma już żadnych ogniw pośrednich, a brak jakichkolwiek działań zmierzających do uchylenia tego niebezpieczeństwa prowadzić będzie nieuchronnie do przekształcenia się istniejącego zagrożenia w faktyczny uszczerbek w dobru ratowanym (E. Hryniewicz, w: M. Królikowski (red.), Kodeks karny. Część szczególna. Tom I. Komentarz do artykułów 117- 221, Legalis pkt V, lit. A, teza 5). Przestępstwo określone w art. 157 § 3 k.k. charakteryzuje się nieumyślnością w znaczeniu, o którym jest mowa w art. 9 § 2 k.k. Sprawca, nie mając zamiaru spowodowania naruszenia czynności narządu ciała lub rozstroju zdrowia, powoduje go jednak w wyniku niezachowania ostrożności wymaganej w danych okolicznościach, mimo że przewidywał możliwość takiego skutku swojego zachowania albo skutek taki był obiektywnie przewidywalny (A. Zoll [w:] Kodeks karny. Część szczególna. Tom II. Część I. Komentarz do art. 117-211a , red. W. Wróbel, Warszawa 2017, art. 157). Zgodnie z art. 22 § 1 i 1 1 kodeksu pracy przez nawiązanie stosunku pracy pracownik zobowiązuje się do wykonywania pracy określonego rodzaju na rzecz pracodawcy i pod jego kierownictwem oraz w miejscu i czasie wyznaczonym przez pracodawcę, a pracodawca - do zatrudniania pracownika za wynagrodzeniem. Zatrudnienie w powyższych warunkach jest zatrudnieniem na podstawie stosunku pracy, bez względu na nazwę zawartej przez strony umowy. Pracownikiem jest osoba pozostająca w stosunku pracy w rozumieniu art. 22 § 1 k.p., a więc w takim stosunku, jaki - uwzględniając jego rzeczywiste cechy - jest lub powinien być nawiązany przez dokonanie jednej z czynności prawnych określonych w art. 2 k.p., a nie osoba wykonująca czynności za wynagrodzeniem w warunkach innych, w szczególności cywilnoprawnych stosunkach zobowiązaniowych (patrz uchwała SN z 15 grudnia 2005 r., I KZP 34/05, OSNK 2006, Nr 1, poz. 2). W przytoczonym judykacie wskazano, że stwierdzenie to, odzwierciedlające stan prawny, w szczególności zaś istotę postanowienia zamieszczonego w art. 22 § 1 k.p., wyznacza granice znaczeniowe pojęcia "pracownik" w sposób ścisły, pozwalając in concreto objąć nim również osobę, z którą zawarto formalnie umowę cywilnoprawną a nie umowę o pracę. Pracownikiem w rozumieniu art. 220 § 1 k.k. nie jest więc wyłącznie osoba świadcząca pracę na podstawie umowy o pracę bowiem taka definicja pojęcia zawężałaby sprzecznie z prawem krąg pokrzywdzonych do zbioru wyznaczonego jedynie kryterium formalnym. Kierując się powyższymi wskazaniami Sąd uznał, iż pokrzywdzony był pracownikiem w rozumieniu art. 220 § 1 k.k. Pomimo bowiem zawarcia umowy zlecenia, a więc umowy cywilnoprawnej, pokrzywdzony wykonywał pracę pod nadzorem przełożonego w miejscu i w godzinach przez niego wyznaczonych, czyniąc to za wynagrodzeniem. P. S. był więc osobą pozostającą w stosunku pracy w rozumieniu art. 22 § 1 k.p. Ustalenia przeprowadzonego postępowania dowodowego nie pozwoliły jednak na przypisanie oskarżonemu H. Ł. odpowiedzialności za czyn zabroniony zarzucony mu aktem oskarżenia w niniejszej sprawie. Obowiązki kierownika budowy w zakresie nadzorowania bezpieczeństwa i higieny pracy zostały sprecyzowane w ustawie z dnia 7 lipca 1994 r. Prawo budowlane. Zgodnie z art. 22 ust. 3a i 3b ustawy, do zadań kierownika budowy należy koordynowanie realizacji zadań zapobiegających zagrożeniom bezpieczeństwa i ochrony zdrowia: przy opracowywaniu technicznych lub organizacyjnych założeń planowanych robót budowlanych lub ich poszczególnych etapów, które mają być prowadzone jednocześnie lub kolejno, przy planowaniu czasu wymaganego do zakończenia robót budowlanych lub ich poszczególnych etapów, jak również koordynowanie działań zapewniających przestrzeganie podczas wykonywania robót budowlanych zasad bezpieczeństwa i ochrony zdrowia zawartych w przepisach, o których mowa w art. 21a ust. 3, oraz w planie bezpieczeństwa i ochrony zdrowia. Należy wskazać, że do zadań kierownika budowy należy zlecanie i odbieranie pracy, oskarżony nie był zaś obowiązany ani do bezpośredniego przekazania polecenia pokrzywdzonemu, ani do sprawowania stałego i osobistego nadzoru nad robotami wykonywanymi przez poszczególnych pracowników. Zauważyć należy, że z § 5 Rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 6 lutego 2003 r. w sprawie bezpieczeństwa i higieny pracy podczas wykonywania robót budowlanych wynika, że bezpośredni nadzór nad bezpieczeństwem i higieną pracy na stanowiskach pracy sprawują odpowiednio kierownik robót oraz mistrz budowlany, stosownie do zakresu obowiązków. Kierownikiem robót na przedmiotowej budowie był R. M.. Nadzór miał sprawować także A. P., jako umocowany przedstawiciel podwykonawcy i pracodawcy pokrzywdzonego, tj. przedsiębiorstwa (...), które zgodnie z art. 207 § 1 k.p., ponosiło odpowiedzialność za stan bezpieczeństwa i higieny pracy w zakładzie pracy. W imieniu M. pracownikami kierował K. W., który, zgodnie z art. 212 k.p., miał za zadanie m.in.: zadbać o stanowisko pracy pokrzywdzonego zgodnie z przepisami i zasadami bezpieczeństwa i higieny pracy, o sprawność jego środków ochrony oraz o ich stosowanie przez niego zgodnie z przeznaczeniem, organizować, przygotowywać i prowadzić jego pracę, uwzględniając zabezpieczenie m.in. przed wypadkami przy pracy, egzekwować przestrzeganie przez pracownika przepisów i zasad bezpieczeństwa i higieny pracy. Materiał dowodowy wykazał, iż oskarżony nie miał obowiązku stałego i bezpośredniego nadzorowania pracy pokrzywdzonego P. S., gdyż w tej roli występowali przedstawiciele podwykonawcy. Nie ulega wątpliwości, że pokrzywdzony, przed dopuszczeniem do pracy, przeszedł obowiązkowe szkolenia z zakresu bezpieczeństwa i higieny pracy, miał aktualne badania lekarskie, ponadto uzyskał zaświadczenie o dopuszczeniu do pracy na budowie. Pokrzywdzony został wyposażony w odpowiednią odzież, buty robocze, kamizelkę odblaskową oraz kask. Miejsce wykonywania przez niego pracy było prawidłowo zabezpieczone, oświetlone. Na terenie budowy były oznaczone ciągi komunikacyjne, miejsca wykonywania pracy. Bezpośrednim brygadzistą odpowiedzialnym za nadzór nad pracownikami wykonującymi docieplenie garażu, w tym pokrzywdzonym, był K. W., a nie oskarżony. To K. W. wydawał wyżej wskazanym pracownikom polecenia, mówił im co mają robić ( zeznania M. B. k. 461). To do brygadzisty dzwonił pokrzywdzony bezpośrednio po wypadku. Przeprowadzona w toku postępowania sądowego opinia pozwoliła na ustalenie, że przyczyną wypadku było: - niewłaściwe zabezpieczenie szachtu wentylacyjnego na poziomie -1 polegające na braku lub niewłaściwych środkach ochrony zbiorowej, tj. balustrady zabezpieczającej przed upadkiem z wysokości szachtu, - nie oznakowanie i nie ogrodzenie miejsca niebezpiecznego, - wejście przez pokrzywdzonego P. S. na obszar słabo oświetlony bez upewnienia się czy nie ma niebezpieczeństwa. W toku postępowania ustalono, że miejsce wypadku nie było w sposób prawidłowy zabezpieczone. Nawet przy przyjęciu, że szacht wentylacyjny na poziomie -1 był zasłonięty paletą, jest to niewłaściwy środek ochrony zbiorowej. Nie ulega wątpliwości, że na terenie budowy doszło do naruszeń w przestrzeganiu zasad bezpieczeństwa i higieny pracy. Wskazać należy, że warunkiem koniecznym do możliwości pociągnięcia do odpowiedzialności karnej z art. 220 § 1 k.k. jest wystąpienie związku przyczynowego między niedopełnieniem obowiązku wynikającego z zasad bezpieczeństwa i higieny pracy a skutkiem mającym postać narażenia pracownika na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Nie ulega wątpliwości, że gdyby przedmiotowy otwór szachtu wentylacyjnego został właściwie zabezpieczony, tj. balustradą uniemożliwiającą wpadnięcie do niego, do wypadku by nie doszło. Nie ulega również wątpliwości, że w wyniku przedmiotowego zdarzenia pokrzywdzony został narażony na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Pokrzywdzony spadł bowiem z wysokości trzech metrów. Doświadczenie życiowe wskazuje, że pokrzywdzony mógł doznać obrażeń wskazanych w art. 220 § k.k., skutkujących chociażby ciężkim kalectwem. Za fakt bezsporny należy uznać przyczynienie się do wypadku przez pokrzywdzonego, który samowolnie oddalił się od miejsca wykonywania pracy, udał się poza ciąg komunikacyjny, w miejsce nieoświetlone, w którym nie wykonywano pracy. Przestrzeganie przepisów i zasad bezpieczeństwa i higieny pracy jest podstawowym obowiązkiem pracownika. W szczególności pracownik jest obowiązany wykonywać pracę w sposób zgodny z przepisami i zasadami bezpieczeństwa i higieny pracy oraz stosować się do wydawanych w tym zakresie poleceń i wskazówek przełożonych (art. 211 pkt 2 kodeksu pracy). Przesłuchani w toku postępowania świadkowie zgodnie wskazywali, że pokrzywdzony nie miał potrzeby przemieszczać się w pobliże czerpni wentylacyjnej, wręcz nie powinien tam być ( zeznania R. M. k. 146-148, zeznania A. P. k. 321, zeznania A. Z. k. 322). Z akt sprawy wynika, że żadna z osób nadzorujących pokrzywdzonego nie wydała mu polecenia udania się w pobliże szachtu. W szczególności polecenia takiego nie wydał oskarżony ( wyjaśnienia oskarżonego; zeznania K. W. k. 319). Jak wynika z wyjaśnień oskarżonego (k. 266), jak również planów budowy (k. 142, 143) miejsce, w którym doszło do wypadku, było znacznie oddalone od miejsca wykonywania przez pokrzywdzonego pracy. Pokrzywdzony miał doświadczenie w pracach na budowie, nie była to jego pierwsza praca, doskonale zdawał sobie sprawę z czyhających niebezpieczeństw. Przeprowadzona w toku postępowania sądowego opinia bezsprzecznie wskazywała, że swoim zachowaniem pokrzywdzony przyczynił się do zaistnienia zdarzenia z 15 lutego 2017 r. Także Państwowa Inspekcja Pracy w trakcie kontroli uznała, że pokrzywdzony przyczynił się do zaistnienia wypadku. Biegły z zakresu bezpieczeństwa i higieny pracy wskazał, że do ogólnych zasad bezpieczeństwa na budowie, które obowiązek miał przestrzegać pokrzywdzony, należy zaliczyć między innymi obowiązek poruszania się drogami wytyczonymi dla pieszych. Wskazał, że pokrzywdzony przyczynił się do wypadku przez poruszanie się po budowie nie po drogach komunikacyjnych oraz przebywanie w miejscu mało oświetlonym z dala od swojego stanowiska pracy. Pomimo ustalenia, że w dniu 15 lutego 2017 r. doszło do naruszeń zasad bezpieczeństwa i higieny pracy, które miały bezpośredni związek z wypadkiem, zgromadzony w sprawie materiał dowodowy nie pozwala na uznanie, że zachowanie H. Ł. było zawinione. Nie można obarczać oskarżonego tym, że nie dokonał osobiście zabezpieczenia szachtu w sytuacji, gdy do prawidłowego zabezpieczenia otworów obowiązany był podwykonawca, a oskarżony nie miał świadomości o tym niedopełnieniu obowiązków z zakresu bezpieczeństwa i higieny pracy. W toku postępowania ustalono, że w miejscu wykonywania przez pokrzywdzonego pracy doszło do szeregu zaniechań w nadzorze po stronie przedstawiciela podwykonawcy odpowiedzialnego za wykonanie wentylacji, tj. przedsiębiorstwa (...). Z dokumentacji uzyskanej w toku postępowania (k. 113-124) wynika, że przedsiębiorstwo (...) było odpowiedzialne, jako podwykonawca, za wykonanie instalacji wentylacyjnej. Ponadto, H. T. był osobą odpowiedzialną po stronie podwykonawcy za przestrzeganie zasad bhp, był on odpowiednio przeszkolony. W toku postępowania ustalono, że podwykonawca w sposób nieprawidłowy zabezpieczał otwory szachtowe, m.in. za pomocą palet. Z obu przeprowadzonych w toku postępowania opinii bezsprzecznie wynika, że szachty winny być zabezpieczone balustradami bądź deskami, a zabezpieczenie ich paletami stanowi naruszenie zasad bhp. Z opinii biegłego mgr inż. A. B. z zakresu bezpieczeństwa i higieny pracy wprost wynika, że zaniechania po stronie podwykonawcy przyczyniły się do zaistnienia wypadku w dniu 15 lutego 2017 r. Nie można także uznać, że oskarżony w sposób nieprawidłowy wykonywał nadzór nad podwykonawcami, gdyż z zeznań świadków wynika, że w sposób sumienny i prawidłowy wykonywał swoje obowiązki. Oskarżony prawidłowo organizował pracę na obiekcie, każdy zespół był nadzorowany przez osoby przeszkolone z zakresu bhp, doświadczone, posiadające odpowiednie kwalifikacje. Osoby wykonujące prace na obiekcie posiadały odpowiednie środki ochrony osobistej, ponadto kierownik budowy dbał, by teren był czysty, uprzątnięty. W toku postępowania ustalono, że miejsca wykonania robót, drogi na terenie budowy, dojścia i dojazdy w czasie wykonywania robót były odpowiednio oświetlone. Ciągi komunikacyjne były odpowiednio oznaczone, ponadto z zeznań wynika, że oskarżony zwracał uwagę na odpowiednie zabezpieczenie szachtów. Nie można mówić, że oskarżony nie dopełnił swoich obowiązków. Na oskarżonym ciążył co prawda obowiązek oznaczenia i zabezpieczenia stref niebezpiecznych, gdyż zgodnie z § 17 rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 6 lutego 2003 r. w sprawie bezpieczeństwa i higieny pracy podczas wykonywania robót budowlanych przejścia i strefy niebezpieczne oświetla się i oznakowuje znakami ostrzegawczymi lub znakami zakazu. We wskazanym akcie prawnym strefa niebezpieczna zdefiniowana została jako miejsce na terenie budowy, w którym występują zagrożenia dla zdrowia lub życia ludzi. Należy jednak zauważyć, że zgromadzony materiał dowodowy nie daje podstaw do uznania, że oskarżony H. Ł. miał świadomość, że podwykonawca H. w sposób nieprawidłowy zabezpieczył szachty wentylacyjne. W konsekwencji, oskarżony nie miał świadomości, że w okolicy szachtu wentylacyjnego znajduje się strefa niebezpieczna, którą należy odpowiednio oznaczyć oraz zabezpieczyć. Do zdarzenia doszło w wyniku zaniechań po stronie podwykonawcy, który w sposób świadomy nie dokonał odpowiedniego zabezpieczenia szachtów wentylacyjnych. Z materiałów sprawy wynika, że pracownicy podwykonawcy oddalili się z miejsca wykonywania prac wobec pilnego skierowania do innego miejsca, nie dopełnili oni jednak staranności w prawidłowym zabezpieczeniu szachtów. Nie sposób na podstawie zgromadzonego materiału dowodowego bezsprzecznie przyjąć, że oskarżony miał wiedzę o niezabezpieczonych czy też niewłaściwie zabezpieczonych szachtach wentylacyjnych. Należy również wskazać, że na podstawie zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego nie było możliwe przyjęcie nieumyślnego spowodowania naruszenia czynności narządu ciała na okres powyżej 7 dni. Do wyczerpania znamion tego przestępstwa wymagane jest spowodowanie naruszenia czynności narządu ciała lub rozstroju zdrowia w wyniku niezachowania ostrożności wymaganej w danych okolicznościach, mimo że sprawca przewidywał możliwość takiego skutku swojego zachowania albo skutek taki był obiektywnie przewidywalny. Całokształt przytoczonych wyżej okoliczności wskazuje, że nie można oskarżonemu przypisać zachowania nieumyślnego, gdyż brak jest podstaw do uznania, że oskarżony wiedział o dokonanych naruszeniach zasad bezpieczeństwa i higieny pracy. Z tych też powodów należało uniewinnić oskarżonego H. Ł. od zarzucanego mu czynu w oparciu o art. 414 § 1 k.p.k. w zw. z art. 17 § 1 pkt 2 k.p.k. 7.KARY, Środki Karne, PRzepadek, Środki Kompensacyjne i środki związane z poddaniem sprawcy próbie Oskarżony Punkt rozstrzygnięcia z wyroku Punkt z wyroku odnoszący się do przypisanego czynu Przytoczyć okoliczności ---- ----- ------- ------ 7.1Inne ROZSTRZYGNIĘCIA ZAwarte w WYROKU Oskarżony Punkt rozstrzygnięcia z wyroku Punkt z wyroku odnoszący się do przypisanego czynu Przytoczyć okoliczności ------- ------ -------- --------------- 7.6. inne zagadnienia W tym miejscu sąd może odnieść się do innych kwestii mających znaczenie dla rozstrzygnięcia, a niewyjaśnionych w innych częściach uzasadnienia, w tym do wyjaśnienia, dlaczego nie zastosował określonej instytucji prawa karnego, zwłaszcza w przypadku wnioskowania orzeczenia takiej instytucji przez stronę ------------------------- 7.KOszty procesu Punkt rozstrzygnięcia z wyroku Przytoczyć okoliczności II H. Ł. został uniewinniony od popełnienia zarzucanego mu czynu. Tym samym, zgodnie z art. 632 pkt 2 k.p.k., koszty procesu ponosi Skarb Państwa. 7.1Podpis Sędzia G. K.
II K 704/19
Je ż eli wniosek o uzasadnienie wyroku dotyczy tylko niekt ó rych czyn ó w lub niekt ó rych oskar ż onych, s ą d mo ż e ograniczy ć uzasadnienie do cz ęś ci wyroku obj ę tych wnioskiem.
IV K 167/11
W dniu 11 sierpnia 2006 r. prowadzone były przez firmę (...) prace budowlane przy ul. (...) w W.. Prace te polegały na wymianie pokrycia papowego na budynku jednopiętrowym. Kierownikiem przedmiotowej budowy został ustanowiony J. P.. Na budowie zatrudnieni byli również pracownicy fizyczni P. B., M. B. i P. C.. W tym dniu rano odbyła się odprawa z pracownikami, w której uczestniczyli właściciel firmy (...) oraz kierownik budowy J. P., na której omawiany był zakres prac, które miały być wykonywane na budowie. Następnie W. P. odjechał z terenu budowy. Z rana pracownicy otrzymali również środki ochrony indywidualnej w postaci kasków oraz szelek i linek zabezpieczających przed upadkiem z wysokości, gdyż miały być prowadzone prace na wysokości polegające na zerwaniu starego pokrycia papowego. Polecenie co mają robić otrzymali od kierownika budowy J. P., który po pewnym czasie opuścił teren budowy. Na terenie budowy pozostało dwóch pracowników P. B. i P. C., którzy w godz. od 7 do 12 zrywali stare pokrycie papy. Około godziny 12.30 P. C. pojechał samochodem dostawczym po papę. Po przywiezieniu papy wciągane były na dach rolki papy. Przy wciąganiu papy pracowali P. C., który był na dole oraz P. B., który był na dachu jednopiętrowego budynku. Około godziny 14.30 gdy P. B. odbierał rolkę papy na górze, ramię wyciągnika, który był wykorzystywany do wciągania papy poluzowało się i uderzyło w P. B., który nadto pośliznął się i spadł na dół. Spadając uderzył w wystającą latarnię, a następnie uderzył głową o ziemię wylaną betonem. P. B. nie miał wówczas zapiętych szelek zabezpieczających. Następnie została zawiadomiona Policja, kierownik budowy J. P. oraz została wezwana karetka pogotowia. Pomimo podjętej próby reanimacji P. B. zmarł.
II K 1108/16
w dniu 24 listopada 2015 r.

Need to analyze how this precedent applies to your matter?

Cross-reference this judgment against statutes, commentaries, and subsequent citing case law inside Legislator AI.

Open in Legislator →

Full text

Sygn. akt II K 1226/18

WYROK W IMIENIU

RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 3 lipca 2019 r. Sąd Rejonowy w Bełchatowie II Wydział Karny w składzie: Przewodniczący: SSR Bartłomiej Niedzielski Protokolant: st. sekr. sąd. Jadwiga Jankowska, sekr. Justyna Krawczyk przy udziale Prokuratora: Katarzyny Jarząbkowskiej po rozpoznaniu na rozprawach w dniach: 8 marca, 8 kwietnia, 10 maja i 19 czerwca 2019 r. sprawy P. D. ur. (...) w Ł. s. J. i C. z d. G., oskarżonego o to, że: będąc prezesem spółki (...) mieszczącej się na ul. (...) w B., woj. (...) i jednocześnie pracodawcą oraz osobą odpowiedzialną za stan bezpieczeństwa i higieny pracy na terenie bazy sprzętowej w/w spółki mieszczącej się w miejscowości Ł. w dniu 15 września 2017 r. nie dopełnił wynikających stąd obowiązków i doprowadził do naruszenia przepisów z zakresu BHP w ten sposób, że dopuścił do wykonania pracy M.

Ł. nie zachowując należytego nadzoru stanowiskowego nad pracą ww. tj. nie zabezpieczył maszyny przed uruchomieniem przez osobę nieuprawnioną, dopuścił ww. będącego w stanie po użycie alkoholu do pracy, dopuścił do bezprawnego użycia ładowarki oraz dopuścił do wykonania pracy niewchodzącej w zakres obowiązków pokrzywdzonego przez co naraził ww. na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu w następstwie czego M. Ł. wykonując pracę polegającą na przetransportowaniu ładowarką zagęszczarki znalazł się w strefie niebezpiecznej maszyny i próbując nią sterować spoza kabiny operatora po usunięciu zabezpieczenia mechanizmów hydraulicznych ładowarki w tym mechanizmu podnoszenia uległ wypadkowi skutkującemu jego zgonem, tj. o czyn z art. 220 § 1 kk w zb. z art. 155 kk w zw. z art. 11 § 2 kk 1. uznaje, że P. D. będąc prezesem (...) sp. z o. o. z siedzibą w B. przy ul. (...), woj. (...) oraz jednocześnie pracodawcą i osobą odpowiedzialną za stan bezpieczeństwa i higieny pracy na terenie bazy sprzętowej ww. spółki mieszczącej się w miejscowości Ł., w dniu 15 września 2017 r. nieumyślnie nie dopełnił wynikających stąd obowiązków w ten sposób, że nie sprawował należytego nadzoru stanowiskowego nad pracą wykonywaną przez M.

Ł., gdyż opuścił teren bazy godząc się na pozostawienie miniładowarki (...) (...) z kluczykami w obecności pracowników nieuprawnionych do jej obsługi i dopuścił w ten sposób do wykonania przez wymienionego pokrzywdzonego pracy niewchodzącej w zakres jego obowiązków w postaci transportowania zagęszczarki przy użyciu wymienionej miniładowarki do obsługiwania której to maszyny nie posiadał wymaganych uprawnień, przez co naraził wymienionego pracownika na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu oraz czym wyczerpał dyspozycję art. 220 § 2 kk i na podstawie art. 66 § 1 kk i 67 § 1 kk warunkowo umarza postępowanie karne wobec oskarżonego na okres 1 (jednego) roku próby od uprawomocnienia się niniejszego orzeczenia;

2. na podstawie art. 67 § 3 kk orzeka od P. D. na rzecz Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej świadczenie pieniężne w kwocie 1.000 (jednego tysiąca) złotych;

3. zasądza od P. D. na rzecz oskarżycieli posiłkowych W. Ł., J. Ł. i M. Ż. kwoty po 1.944 (jednym tysiącu dziewięciuset czterdziestu czterech) złotych tytułem zwrotu wydatków;

4. pobiera od P. D. kwotę 100 (stu) złotych tytułem opłaty oraz zasądza od oskarżonego na rzecz Skarbu Państwa kwotę 10.574,01 zł (dziesięciu tysięcy pięciuset siedemdziesięciu czterech złotych i jednego grosza) tytułem zwrotu wydatków. Sygn. akt II K 1226/18

UZASADNIENIE

M. Ł. był zatrudniony w firmie (...) z o.o. w B. na czas określony od dnia 01 grudnia 2016 r. do dnia 31 sierpnia 2019 r. w pełnym wymiarze czasu pracy na stanowisku mechanika maszyn budowlanych. Prezesem Zarządu wymienionej Spółki był P. D.. /dokumentacja pracownicza – kserokopie k. 20-34, protokół kontroli PiP k. 185-193, wypis z KRS k. 248-255/ P. D. odbył szkolenie okresowe w zakresie BHP dla pracodawców i osób kierujących pracownikami co potwierdzało zaświadczenie nr (...) z dnia 24 września 2013 r. wydane przez P. Niepubliczną szkoleniową (...) sp. z o. o. w B.. /protokół kontroli PiP k. 185-193/ M.

Ł. posiadał Świadectwo Czeladnicze nr (...) z dnia 23 września 2010 r. w zawodzie mechanik pojazdów samochodowych wydane przez Izbę Rzemieślniczą w Ł.. /kserokopia świadectwa czeladniczego k. 24/ Pokrzywdzony był poddany w dniu 01 i 02 grudnia 2016 roku szkoleniu wstępnemu z zakresu bezpieczeństwa i higieny pracy. Instruktaż ogólny przeprowadził E. B., a instruktarz stanowiskowy podpisał Prezes Zarządu P. D.. Z uwagi na okres zatrudnienia – poniżej roku, M. Ł. nie przechodził szkolenia okresowego. Instruktarz ogólny trwa około 4 godzin.

Pracownicy byli informowali o tym, iż nie powinni używać urządzeń do korzystania, których nie mają uprawnień. /kserokopia karty szkolenia wstępnego k. 20, zeznania E. B. k. 301-303, k. 232-233/ M. Ł. posiadał aktualne (...) z dnia 30 listopada 2016 r. o braku przeciwwskazań do pracy na stanowisku pracy „mechanik” z dopuszczeniem do pracy na wysokości powyżej 3 m. Orzeczenie ważne było do dnia 30 listopada 2018 r. W skierowaniu na badania jako czynniki niebezpieczne wskazano pracę zmienną na otwartej przestrzeni, na wysokości powyżej 3m i w wykopach oraz przy urządzeniach budowlanych w ruchu. /kserokopia orzeczenia lekarskiego k. 22, kserokopia skierowania na badania lekarskie k. 23/ M.

Ł. został również zapoznany w dniu zatrudnienia z oceną ryzyka zawodowego na stanowisku „mechanik budowlany”. /kserokopie informacji dla pracowników firmy (...) Sp. z o. o. obwieszczeń i oświadczeń k. 29-35/ M. Ł. nie miał uprawnień do kierowania ładowarką. Uprawnieniami takimi nie dysponował także J. B. (1) odnośnie czego sprawy sobie nie zdawał P. D. (do czasu wypadku). Oskarżony był bowiem przekonany, że uprawnienia wymienionego przed chwilą pracownika do obsługi wózka widłowego obejmują także ładowarkę. Poza tym oskarżony godził się na pozostawianie kluczyków maszynach. /wyjaśnienia oskarżonego k. 293-297, protokół kontroli PiP k. 185-193/ W firmie (...) z o.o. w B.

M. Ł. zajmował się naprawą różnych maszyn. Swoje prace wykonywał zazwyczaj wraz z J. B. (1), który był też odpowiedzialny za magazyn. Pokrzywdzony zgłaszał mu, że np. brakuje jakiejś części do naprawy maszyny i on wtedy wydawał mu ją z magazynu lub jeżeli jej nie było, jechał do sklepu żeby ją kupić. Nikt nie wyznaczał im zakresu prac, ponieważ naprawiali to, co akurat się zepsuło i zostało im zgłoszone. Zdarzało się, że M. Ł. pomimo tego, iż nie posiadał stosownych uprawnień jeździł ładowarką. Wynikało to z charakteru wykonywanej przez niego pracy tj. z konieczności transportowania ciężkich maszyn do naprawy.

J. B. (1) nie był przełożonym pokrzywdzonego i nie wydawał mu poleceń co ma zrobić. /zeznania J. B. (1) k. 320-321/ P. D. nie nadzorował naprawy maszyn. Kiedy widział, jak pokrzywdzony używa ładowarki, zwracał mu uwagę, iż nie może tego robić, ponieważ nie ma uprawnień do kierowania tym pojazdem. /wyjaśnienia oskarżonego k. 293-297/ W dniu 15 września 2017 r. M. Ł. rozpoczął pracę w bazie spółki w miejscowości Ł. około godziny 06:00. Około godziny 07:00 na miejsce przyjechał P. D.. Wydał on wówczas polecenia dwóm pracownikom z Ukrainy tj.

B. U. oraz B. A., którzy tego dnia mieli się zająć wytyczaniem miejsc parkingowych przed nową siedzibą spółki. Następnie P. D. udał się do miasta w sprawach służbowych. M. Ł. wraz z J. B. (1) od rana naprawiali w warsztacie zagęszczarkę przeprowadzając w niej remont silnika. Następnie mieli dokonać naprawy koparko-ładowarki. Zabrakło im oleju, więc J. B. (1) pojechał do sklepu, by dokonać zakupu. Pokrzywdzony w tym czasie miał dokręcić pozostałe części zagęszczarki i uruchomić ją, aby dotarł się silnik. /wyjaśnienia oskarżonego k. 293-297, zeznania J.

B. (1) k. 320-321/ Około godziny 13:00 na teren nowo budowanej siedziby firmy wrócił P. D.. Rozmawiał przez telefon przed budynkiem. W pewnym pracownicy z Ukrainy usłyszeli krzyk. Rzucili oni narzędzia i pobiegli w stronę warsztatu skąd słyszeli odgłosy. Oskarżony zorientował się, że musiało się coś stać. Zakończył rozmowę i pobiegł za swoimi pracownikami. Po dotarciu na miejsce wypadku P. D. zauważył, że M. Ł. był przyciśnięty przez ramię ładowarki do jej korpusu. Silnik urządzenia cały czas pracował. Przednie koła ładowarki były podniesione do góry, a widły opierały się o ramię zagęszczarki.

Oskarżony podniósł zabezpieczenie ładowarki i wszedł do środka aby uwolnić pokrzywdzonego. Po zajęciu miejsca operatora maszyny opuścił zabezpieczenie i podniósł do góry widły ładowarki. Wtedy przednie koła opadły na ziemię, pokrzywdzony został uwolniony. B. U. wyciągnął M. Ł. spod maszyny i próbował nawiązać z nim kontakt. Pokrzywdzony początkowo rozmawiał z nimi, ale po chwili przewrócił się, stracił przytomność i zaczął mocno krwawić z ust, nosa oraz uszu. B. U. oraz B. A. udzielali mu pomocy, natomiast P. D. wezwał pogotowie.

Akcję reanimacyjną kontynuowała załoga karetki pogotowia. Pokrzywdzony jednak zmarł. Od pokrzywdzonego nie była wyczuwalna woń alkoholu z ust. J. B. (1) wrócił do siedziby firmy, kiedy na miejscu była już karetka pogotowia. /wyjaśnienia oskarżonego k. 293-297, zeznania B. U. k. 318-319, k. 4-5, zeznania B. A. k. 319, k. 7-8, karta medycznych czynności ratunkowych k. 3/ Ładowarka skrętna (...) (...)w chwili wypadku posiadała sprawne techniczne układy: jezdny, przeniesienia napędu, hydrauliczny, oraz czynny układ hamulcowy. Stan techniczny ładowarki skrętnej (...) (...) nie pozostawał w związku przyczynowym z zaistniałym wypadkiem przy pracy. /opinia biegłego K.

K. k. 113-117/ W toku przeprowadzonych oględzin zewnętrznych i otwarcia zwłok M. Ł. stwierdzono: ciemnofioletowe, utrwalone plamy opadowe zlokalizowane na tylnych powierzchniach ciała; treść krwistą na głowie; obrażenia zewnętrzne o charakterze: rany tłuczonej głowy; otarć skóry głowy, kończyn oraz podbiegnięć krwawych na klatce piersiowej. W czasie otwarcia zwłok stwierdzono: stłuczenie tkanek miękkich głowy; złamanie kości podstawy czaszki; krwiak podpajęczynówkowy mózgu; ogniska stłuczenia mózgu; obrzęk mózgu; krwotok do komór mózgu.

Nie stwierdzono zaś obrażeń wewnętrznych w zakresie narządów klatki piersiowej i jamy brzusznej. Powyższy obraz badania sekcyjnego wskazuje na to, iż bezpośrednią przyczyną zgonu pokrzywdzonego był uraz głowy ze złamaniem kości czaszki, krwotokiem śródczaszkowym i zewnętrznym, stłuczeniem mózgu i obrzękiem mózgu. Stwierdzone obrażenia głowy powstały w wyniku działania narzędzia twardego, tępego lub tępokrawędzistego i mogły powstać w wyniku przygniecenia - przyciśnięcia ramieniem ładowarki. Nie stwierdzono cech jednoznacznie wskazujących na działanie innych osób. /protokół oględzin zewnętrznych i otwarcia zwłok k. 125-131/ Przeprowadzone badanie chemiczno - toksykologiczne próbek krwi i moczu pobranych w czasie sekcji zwłok M.

Ł., w dniu 19 września 2017r., o godzinie 21:00, wykazało w nich obecność alkoholu etylowego. Stężenie alkoholu etylowego we krwi wyniosło 0,5 ‰, a w moczu 1,2 ‰. /opinia toksykologiczna k. 154-155/ W wyniku przeprowadzonej kontroli inspektor pracy jako przyczyny wypadku wskazał: - brak nadzoru ze strony pracodawcy, - wykonywanie pracy nie wchodzącej w zakres obowiązków poszkodowanego, - wykonywanie pracy po spożyciu alkoholu, - brak u poszkodowanego uprawnień do kierowania m. ładowarką (...) (...) - ominięcie przez poszkodowanego urządzeń zabezpieczających, - przebywanie poszkodowanego w strefie zagrożenia, - tolerowanie przez kierownictwo Spółki użytkowania pojazdów i sprzętów bez posiadania uprawnień, łatwy dostęp pracowników do kluczyków uruchamiających pojazdy i sprzęt budowlany - kluczyki pozostawiane w stacyjkach, - lekceważenie zagrożenia, zaskoczenie niespodziewanym zdarzeniem. /protokół kontroli PiP k. 185-193/ Za bezpośrednie przyczyny zaistnienia przedmiotowego wypadku uznać należy nienależyty nadzór stanowiskowy nad pracą pokrzywdzonego na terenie bazy sprzętowej Spółki oraz doprowadzenie w ten sposób do wykonywania pracy niewchodzącej w zakres obowiązków pokrzywdzonego.

Do wypadku doszło podczas wykonywania prac niezaliczonych do prac szczególnie niebezpiecznych - prace te nie wymagały zatem sprawowania nadzoru bezpośredniego, co nie zwalniało pracodawcy od zapewnienia nadzoru stanowiskowego. Należyty nadzór stanowiskowy powinien polegać na prowadzeniu prac z uwzględnieniem zagrożeń wypadkowych (zabezpieczenie maszyny przed uruchomieniem przez osobę nieuprawnioną) oraz skutecznym egzekwowaniu przestrzegania przez pokrzywdzonego przepisów i zasad BHP (niedopuszczenie do bezprawnego użycia przez pokrzywdzonego ładowarki).

Pokrzywdzony z użyciem ładowarki, do obsługi której nie miał uprawnień, usiłował przetransportować naprawioną przez siebie zagęszczarkę w miejsce jej składowania. Nie jest do wytłumaczenia fakt, że znalazł się w strefie niebezpiecznej maszyny i próbował nią sterować spoza kabiny operatora po usunięciu zabezpieczenia mechanizmów hydraulicznych ładowarki, w tym mechanizmu podnoszenia. Było to samowolne działanie pokrzywdzonego, wynikające z braku zabezpieczenia maszyny, a w szczególności nieprawidłowym nadzorem nad jego pracą.

Pośrednio związek z zaistniałym zdarzeniem miało pozostawienie ładowarki bez jej zabezpieczenia przed użyciem przez osobę nieuprawnioną, a także wykonywanie pracy przez pokrzywdzonego w stanie po użyciu alkoholu. Gdyby nadzór nad pracą pokrzywdzonego sprawowany był należycie, tj. gdyby nie dopuszczono do pracy pokrzywdzonego w stanie po użyciu alkoholu, nie dopuszczono do bezprawnego użycia przez pokrzywdzonego ładowarki do wypadku w sposób oczywisty by nie doszło. Jeżeli również pokrzywdzony samowolne nie rozpoczął użytkowania ładowarki, na co miał wpływ stan po użyciu alkoholu, co umożliwione było brakiem zabezpieczenia maszyny oraz w szczególności nieprawidłowym nadzorem nad jego pracą, wypadek w równie oczywisty sposób by nie zaistniał. /opinia biegłego w zakresie bezpieczeństwa i higieny pracy k. 201-220, 335-343, 349-351 i 415-419/ Magazynier J.

B. (1) nie spełniał wymogów formalnych, by być osobą kierującą pracownikami, tzn. nie posiadał takiego zapisu w umowie pracy, nie został poddany szkoleniu okresowemu w zakresie BHP dla osób kierujących pracownikami oraz nie posiadał w zakresie obowiązków kierowania pracownikami. W takiej sytuacji przyjmuje się, że pracodawca powinien zapewnić nadzór. /opinia biegłego w zakresie bezpieczeństwa i higieny pracy k. 201-220, 335-343, 349-351 i 415-419/ Instrukcja obsługi ładowarki nie była przetłumaczona na język polski. Zgodnie z nią obsługa ładowarki powinna odbywać się wyłącznie z wnętrza kabiny, a nawet wymaga tego, by stopy były oparte na pedałach.

Poza tym, przed niebezpieczeństwami ostrzegają piktogramy. /opinia biegłego w zakresie bezpieczeństwa i higieny pracy k. 201-220, 335-343, 349-351 i 415-419, instrukcja obsługi ładowarki k. 36-95 (tłumaczenie k. 374-405), zdjęcia k.368 i 369 / P. D. ma (...) lat. Posiada wykształcenie (...). Z zawodu jest (...). Jest żonaty. Ma na utrzymaniu dwoje dzieci w wieku (...) lat. Jest prezesem (...) Sp. z o.o. i właścicielem (...) Budownictwo Sp. cywilna. Uzyskuje dochód w wysokości (...) netto. Posiada majątek w postaci (...). Jest właścicielem samochodu marki C. (...) rok (...)– współwłasność ze wspólnikiem.

Jest zdrowy. Nie leczył się psychiatrycznie, neurologicznie ani odwykowo. Nie był karany. /oświadczenie oskarżonego k. 292-293, karta karna k. 265/ Oskarżony nie przyznał się do popełnienia zarzucanego mu czynu. Wyjaśnił, że M. Ł. pracował w jego firmie jako mechanik maszyn budowlanych. Zatrudniony był w pełnym wymiarze czasu pracy na podstawie umowy o pracę od 1 grudnia 2016r. W latach 2013-2016 pokrzywdzony pracował w jego firmie jako pracownik budowlany. Oskarżony wyjaśnił, że miał do niego zaufanie i dlatego przeniósł go do miejscowości Ł., gdzie otwierana była nowa siedziba.

Przełożonym M., tzn. osobą, która nadzorowała jego prace i wydawała mu polecenia był inny pracownik - J. B. (1). Oskarżony wyjaśnił, że jeżeli zaistniała potrzeba naprawy jakiejś maszyny to z J. B. (2) ustalali co i jak pilnie ma być naprawione. Realizacją natomiast tej naprawy w sensie jej zlecenia i nadzorowania zajmował się już J. B. (1). Nie wymagało to ręcznego codziennego sterowania. Wszystko było zorganizowane tak jak należy. Każdy wiedział co ma robić i znał swój zakres obowiązków. Oskarżony wyjaśnił, że nie nadzorował prac remontowych maszyn.

Nie zna się na tym. J. B. (1) był wtedy zatrudniony na stanowisku magazyniera. Miał jednak duże doświadczenie i umiejętności w zakresie mechaniki maszyn i samochodów. P. D. podawał, że około godziny 7 przyjechał do miejscowości Ł. na bazę, aby wydać polecenia pracownikom z Ukrainy. Oni wygradzali strefy parkowania. Wtedy widział się z J. B. (2) i M. Ł.. Nic nie wskazywało na to, aby M. Ł. był pod działaniem alkoholu, zachowywał się normalnie jak co dzień. J. i M. mieli już coś zaplanowane. Oskarżony wyjaśnił, że następnie udał się na miasto w sprawach służbowych i wrócił około godziny 13:00 na bazę.

Stał przed wyjściem do nowo wybudowanego biura i rozmawiał przez telefon. Nie widział co wówczas robił M. Ł.. Natomiast J. B. (1) nie było, gdyż w tym czasie wyjechał na miasto po zaopatrzenie. Oskarżony wskazał, że na wprost niego pracowali pracownicy z Ukrainy. W którymś momencie zauważył, że rzucili oni narzędzia i pobiegli w stronę warsztatu. Zorientował się wtedy, iż coś się stało, przerwał rozmowę i pobiegł za nimi. Zauważył miniładowarkę, której silnik cały czas pracował, a pokrzywdzony był przyciśnięty przez ramie ładowarki do jej korpusu.

Miał ściśniętą głowę. Znajdował się w pozycji stojącej, ale zgięty w pół. Jego głowę dociskało prawe ramie ładowarki, a tułów lewe ramie. Koła ładowarki były podniesione. Widły opierały się na ramię zagęszczarki. Aby uwolnić M. Ł. podniósł zabezpieczenie, żeby usiąść w kabinie. Następnie wsiadł do środka, z powrotem opuścił zabezpieczenie i podniósł widły do góry. Wtedy koła ładowarki opuściły się na ziemię i pokrzywdzony został uwolniony. Oskarżony wyjaśnił, że nie cofał ładowarką, tylko podniósł do góry widły i zgasił silnik.

Dzięki temu przednie koła ładowarki opadły na ziemię i uwolniły pokrzywdzonego. Ładowarka ma takie zabezpieczenie, które jeśli się podniesie to nie można ją sterować. Sterowanie tej ładowarki jest tylko od środka - z kabiny. Tam jest pulpit sterowniczy i dżojstiki do wszystkich funkcji tej ładowarki. Jeżeli zabezpieczenie jest opuszczone to wtedy przy użyciu panelu sterowania operator siedzący w środku może sterować maszyną. Kluczyk i to zabezpieczenie są tak zrobione i ukształtowane, że maszynę da się tylko uruchomić siedząc w środku.

Jest to tak skonstruowane, że nie można przypadkowo uruchomić z zewnątrz maszyny. Da się wysiąść z maszyny i zostawić włączony silnik, trzeba tylko podnieść zabezpieczenie. W momencie jego podniesienia odcina się jednak wszystkie funkcje maszyny. Jest taka możliwość, aby po wyjściu z maszyny i opuszczeniu zabezpieczenia sięgnąć do tych dżojstików i sterować nią z zewnątrz. Jest to jednak niedopuszczalne. Producent tego nie przewiduje. Wynika z tego, że pokrzywdzony opuścił maszynę, opuścił zabezpieczenie i sterował nią z zewnątrz.

Wszystko wskazywało na to, że pokrzywdzony wcześniej transportował zagęszczarkę w to miejsce przy użyciu ładowarki. Ten wypadek natomiast nastąpił w momencie ustawiania tej zagęszczarki. Do tego żeby postawić zagęszczarkę w tym miejscu nie trzeba było wysiadać z maszyny, wystarczyło ją opuścić i wycofać się ładowarką. Do tego transportowania użyto pasa, który z jednej strony zaczepiony był o ramę zagęszczarki a z drugiej o widły ładowarki. Pokrzywdzony musiał według oskarżonego opuścić kabinę ładowarki, ominąć fabryczne jej zabezpieczenia, po czym złapać za dźwignię opuszczania wideł, które gwałtownie opuściły się, oparły na ramie zagęszczarki, a maszyna podniosła się przodem do góry przygniatając go pomiędzy korpusem ładowarki, a jej ramionami.

Pokrzywdzony bardzo mocno krwawił. Pracownicy z Ukrainy próbowali mu pomoc. Wezwano karetkę. Przyjechała po jakimś kwadransie. Postępowali zgodnie ze wskazówkami operatora pogotowia. Ratownicy rozpoczęli akcję, ale nie udało się uratować pokrzywdzonego. M. Ł. nie miał uprawnień do kierowania ładowarką. Nie miał zezwolenia do jej używania. Kluczyk do ładowarki znajdowały się w ładowarce. Kluczyki były zostawiane w maszynach, bo one często w różnych godzinach były zabierane na różne budowy. Wtedy przyjeżdżał po nie uprawniony operator i je transportował.

M. Ł. prowadził też bieżące naprawy i w związku z tym niejednokrotnie musiał uruchamiać te maszyny sprawdzając ich sprawność. Nie miał jednak uprawnień do poruszania się nimi. Instrukcja do ładowarki była, ale po angielsku. Ona nie była ogólnodostępna. W maszynie były jednak obrazki wskazujące na funkcje poszczególnych dżojstików. Oskarżony wyjaśnił, że szkolił pokrzywdzonego jako pracodawca z zakresu BHP. To szkolenie obejmowało tylko sprawdzenie sprawności maszyn pod względem mechanicznym. Generalnie omawialiśmy ryzyko związane z zagrożeniami na tym stanowisku na którym był zatrudniony.

Mogło tak być, że nie było w pracy – na terenie firmy ani jego ani J. B. (1). To nie było jednak długo. Oskarżony nie wiedział, że J. B. (1) wyjeżdżał po zaopatrzenie. Zdaniem oskarżonego nie był konieczny bezpośredni nadzór nad pokrzywdzonym, gdyż wiedział co ma w zakresie swoich obowiązków. Nie były prace niebezpieczne. Poza tym w m. ładowarce był jeszcze przycisk (...). Po jego wciśnięciu maszyna ma włączoną funkcje poruszania się i można operować tylko ramieniem ładowarki. Stacyjka z kluczykiem jest umiejscowiona w takim miejscu, że nie da się tego zrobić przypadkowo.

Można uruchomić silnik bez opuszczonego zabezpieczenia, ale wówczas nie działają żadne funkcje maszyny. Do wykonywania funkcji zawodowych M. musiał mieć dostęp do kluczyków i umiał uruchomić każdą maszynę w celu jej sprawdzenia i znał zabezpieczenia, które odcinają funkcje sterowania. Pokrzywdzony nie miał zezwoleń, żeby operować maszynami. Pokrzywdzony nie dostał dyspozycji do używania tego dnia ładowarki. Ewentualnie taka dyspozycja mogłaby pochodzić od J. B. (1), ale on nie wydawał takiej dyspozycji. Do naprawy zagęszczarki nie była potrzebna ładowarka.

Pokrzywdzony miał ją umyć. Jak dostał polecenie jej umycia ona była w innym miejscu niż w tym w którym był wypadek. Ona została umyta w tym miejscu w którym była w momencie wydawania polecenia jej umycia. Była transportowana już po umyciu. Były takie sytuacje, że pokrzywdzony poruszał się tą ładowarką, ale oskarżony wyjaśnił, że jak tylko to zauważył, to zwracał mu na to uwagę zabraniając mu tego. Czynności wymagające użycia ładowarki miał wykonywać J. B. (1). Pomiędzy miejscem gdzie zagęszczarkę umyto, a miejscem gdzie nastąpił wypadek jest odległość około 20 metrów.

Oskarżony był przekonany, że z tych osób, które były wtedy na bazie uprawnienia do używania ładowarki miał J. B. (1). Okazało się jednak później, że uprawnienia do ładowarki to nie te same uprawnienia co uprawnienia do wózka widłowego, które przysługiwały wymienionemu pracownikowi. P. D. dowiedział się o tym po wypadku od osoby nadzorującej BHP w zakładzie – (...). W tym dniu zatem żaden z obecnych pracowników na bazie nie miał uprawnień do używania ładowarki. Pracownicy, którzy mieli takie uprawnienia byli na budowach.

Klucze w stacyjkach są zostawiane we wszystkich maszynach. Baza miała ochronę ze strony firmy ochroniarskiej i dostęp do bazy był chroniony. Każdy ma świadomość, że może używać tylko tych maszyn do których ma uprawnienia (k. 293 – 297).

Sąd Rejonowy zważył co następuje:

W świetle przedstawionego Sądowi materiału dowodowego oskarżony dopuścił się zarzucanego mu czynu, z tym, że miał on charakter nieumyślny i stanowił jedynie występek z art. 220 § 2 kk. Brak było bowiem wystarczających podstaw do przypisania P. D. skutku w postaci nieumyślnego spowodowania śmierci pokrzywdzonego. Stan faktyczny w niniejszej sprawie w istocie rzeczy nie był sporny. Niezależnie bowiem od tego, że oskarżony nie przyznał się do popełnienia zarzucanego mu czynu, złożył obszerne wyjaśnienia, które korespondują z pozostałym zgromadzonym materiałem dowodowym w postaci zeznań J.

B. (1), B. U., B. A., a także z protokołem kontroli przedstawionym przez Państwową Inspekcję Pracy oraz okolicznościami na których bazowała opinia biegłego W. K.. Wymienione wyżej dowody wskazują na logiczny przebieg zdarzenia, dlatego Sąd przypisał im walor wiarygodności. Ponadto Sąd przyznał moc dowodową opinii W. K., gdyż była ona jasna, zupełna i została sporządzona zgodnie z aktualnym stanem wiedzy obowiązującej w danej dziedzinie. Biegły w sposób precyzyjny i szczegółowy wypowiedział się na temat zdarzenia, jego przyczyn.

W sposób wyczerpujący udzielił on odpowiedzi na kierowane do niego pytania zarówno ze strony Sądu jak i obrońcy oskarżonego. Odpowiedzi zaś w zakresie, który leżał w kompetencji biegłego były logiczne i zupełne. Za posiadającą moc dowodową Sąd uznał również opinię na temat stanu technicznego ładowarki wydaną przez biegłego K. K.. Wiarygodnym źródłem dowodowym w niniejszej sprawie były również zeznania E. B., który świadczył spółce usługi w zakresie szkoleń BHP. Potwierdził on fakt przeszkolenia w tym zakresie pokrzywdzonego oraz jego rolę po zaistnieniu wypadku.

Jego zeznania nie wnosiły do sprawy żadnych informacji, które były by punktem zwrotnym. Za wiarygodną uznano treść dokumentów ujawnionych i zaliczonych w poczet materiału dowodowego za zgodą stron bez ich odczytywania w postaci dokumentacji z akt osobowych pokrzywdzonego, protokołu kontroli przeprowadzonej przez Inspektora Pracy, wyniku badań toksykologicznych, danych o karalności, protokołu oględzin zewnętrznych i otwarcia zwłok, gdyż zostały one wydane przez uprawnione do tego organy oraz stwierdzają okoliczności niekwestionowane w toku postępowania.

Sąd pominął zeznania, J. Ł. – matki pokrzywdzonego, M. Ż. – siostry pokrzywdzonego, nie byli oni bowiem świadkami zdarzenia i nie mają wiedzy na jego temat. To samo dotyczy R. P., który obecnie jest wspólnikiem w spółce. W tym czasie on nie przebywał na bazie w Ł., ponieważ wtedy firma miała siedzibę w B.. Świadek podawał kilka informacji na temat obsługi ładowarki, jednak informacje te są znane Sądowi z wcześniej wskazanych dowodów. Zeznania W. Ł. – ojca pokrzywdzonego, który pracował wcześniej w ten samej firmie, potwierdzają natomiast fakt, iż zdarzało się, że zatrudnione tam osoby jeździły różnymi maszynami do kierowania których nie posiadały uprawnień.

Dokładny przebieg wypadku nie jest możliwy do odtworzenia z uwagi na to, iż nie było jego bezpośrednich świadków. Na podstawie zgromadzonego materiału dowodowego jednak można niemal jednoznacznie stwierdzić jak do niego doszło. Nie podlega bowiem wątpliwości, iż pokrzywdzony chciał przewieźć za pomocą ładowarki naprawioną przez siebie zagęszczarkę w inne miejsce. Nie ma przy tym znaczenia, czy miał ją umyć, czy zrobił to, czy nie. Najważniejsze z punktu widzenia niniejszej sprawy było to, iż do jej transportu używał innej maszyny do operowania, którą nie posiadał uprawnień i korzystał z niej w sposób jaskrawie sprzeczny z instrukcją jej użytkowania.

Pokrzywdzony bowiem po „obejściu” istniejących zabezpieczeń sterował maszyną z zewnątrz, znajdując się pomiędzy jej korpusem, a ramionami (w strefie niebezpiecznej). Postąpił w ten sposób, gdyż zapewne chciał nakierować odpowiednio zagęszczarkę, by postawić ją w wybranym przez siebie miejscu. M. Ł. nie przewidział jednak, tego że opuszczając widły oprą się one o zagęszczarkę i spowodują podniesienie się przodu ładowarki w taki sposób, że jej korpus „zamknie” wolną przestrzeń pomiędzy ramionami i zgniecie znajdującą się tam wówczas głowę pokrzywdzonego.

W tamtym czasie na terenie firmy nie było żadnej osoby, która posiadała by uprawnienia do kierowania tą maszyną. Z zeznań zaś świadków oraz z wyjaśnień samego oskarżonego wynika, iż kluczyki od ładowarki znajdowały się w jej wnętrzu. Przy czym, taka sytuacja była permanentna nie tylko co do tej konkretnej ładowarki, ale większości urządzeń używanych w spółce. Były więc one łatwo dostępne i każdy mógł ją uruchomić, tym bardziej, że w firmie nie zapewniano właściwego nadzoru. Oskarżony bowiem często opuszczał teren bazy.

J. B. (1) zaś nie był przełożonym pokrzywdzonego, gdyż nie wynikało to z jego umowy, a także nie posiadał w tym zakresie odpowiedniego przeszkolenia. Kurs w zakresie BHP dla osób kierujących pracownikami ukończył natomiast P. D., jednak w dniu zdarzenia nie był on obecny w miejscu wykonywanych na terenie spółki prac cały czas, gdyż jak sam przyznał, po wydaniu poleceń B. U. i B. A. pojechał na miasto załatwiać inne sprawy służbowe. Nie interesował się naprawami maszyn dokonywanymi przez pokrzywdzonego i J. B. (1), gdyż jak twierdził, nie znał się na tym.

Powyższe jednak nie zwalniało go od zapewnienia odpowiedniego nadzoru stanowiskowego. Pokrzywdzony wykonywał pracę będąc pod wpływem alkoholu, co wykazały badania toksykologiczne, stanowiące wiarygodny materiał dowodowy. W tym zakresie jednak stwierdzić należy, iż zawartość alkoholu była na tyle niewielka, że nawet przy należytym nadzorze stanowiskowym mogłoby to nie zostać dostrzeżone. Ponadto, tak nieznaczna obecność alkoholu we krwi M. Ł. w niewielkim stopniu upośledzała jego zdolności psychomotoryczne i tym samym nie można z całą stanowczością stwierdzić, że miała jakikolwiek wpływ na zaistnienie przedmiotowego wypadku przy pracy.

Powyższe doprowadziło Sąd do wniosku, że nawet gdyby P. D. sprawował nadzór stanowiskowy mógłby nie zauważyć, że pokrzywdzony był pod wpływem alkoholu. Wyjaśnienia P. D. wskazywały jednak, iż zaistniały wypadek jest konsekwencją bagatelizowania przez niego jego obowiązków w zakresie zabezpieczenia pracownikom odpowiednich warunków pracy. Nie sprawował on bowiem nadzoru stanowiskowego nad pracą podległych mu pracowników. Jak sam podawał, nie interesował się naprawą maszyn, ponieważ nie znał się na tym. Nie zwalniało go to jednak z tego, aby organizować, przygotowywać i prowadzić pracę, uwzględniając zabezpieczenie pracowników przed wypadkami przy pracy oraz egzekwowania od pracowników przestrzegania zasad bezpieczeństwa i higieny pracy.

Samo kilkukrotne zwrócenie uwagi pokrzywdzonemu, żeby nie jeździł ładowarką nie okazało się wystarczające, szczególnie, że kluczyki od pojazdu były cały czas w stacyjce. P. D. poza tym, że kilka razy mówił pokrzywdzonemu, że ma nie używać ładowarki, ponieważ nie jest uprawniony do kierowania nią, nie wyciągnął z tego żadnych wniosków. Widząc natomiast, iż pracownik łamie tą regułę powinien jako osoba odpowiedzialna za bezpieczeństwo pracy, zastanowić się w jaki sposób takie sytuacje wyeliminować lub przynajmniej znacznie zmniejszyć ryzyko jej powtórzenia się – czyli wyeliminować pozostawianie kluczyków w ładowarce i swobodny dostęp pracowników do niej.

Oskarżony tymczasem w dniu wypadku po wydaniu poleceń jedynie pracownikom z Ukrainy wyjechał z siedziby firmy w celu załatwienia innych spraw służbowych pozostawiając poza nimi na bazie J. B. (1) i M. Ł., którzy mieli organizować sobie pracę sami. W ten sposób oskarżony umożliwił pracownikom korzystanie maszyn nie mając kontroli nad tym, czy mają oni do tego uprawnienia. Było to natomiast szczególnie łatwe, gdyż w większości maszyn kluczyki znajdowały się w stacyjkach. Reasumując powyższe stwierdzić należy, iż P. D. pozostawił na bazie bez nadzoru stanowiskowego pracowników oraz ładowarkę z kluczykami, podczas gdy żaden z nich nie miał uprawnień do kierowania tą maszyną oraz mając świadomość odnośnie tego, że wcześniej M.

Ł. już samowolnie ją użytkował i tego dnia nie miał do wykonania przy niej żadnych czynności mechanicznych (z zakresu swych kompetencji). Oskarżony tym samym nie zachował ostrożności wymaganej w danych okolicznościach, mimo, że miał możliwość przewidzenia popełnienia czynu zabronionego. W związku z dokonaną oceną materiału dowodowego oraz poczynionymi na jej podstawie ustaleniami faktycznymi, Sąd przyjął, że P. D. będąc prezesem (...) sp. z o. o. z siedzibą w B. przy ul. (...), woj. (...) oraz jednocześnie pracodawcą i osobą odpowiedzialną za stan bezpieczeństwa i higieny pracy na terenie bazy sprzętowej ww. spółki mieszczącej się w miejscowości Ł., w dniu 15 września 2017 r. nieumyślnie nie dopełnił wynikających stąd obowiązków w ten sposób, że nie sprawował należytego nadzoru stanowiskowego nad pracą wykonywaną przez M.

Ł., gdyż opuścił teren bazy godząc się na pozostawienie miniładowarki (...) (...) z kluczykami w obecności pracowników nieuprawnionych do jej obsługi i dopuścił w ten sposób do wykonania przez wymienionego pokrzywdzonego pracy niewchodzącej w zakres jego obowiązków w postaci transportowania zagęszczarki przy użyciu wymienionej miniładowarki do obsługiwania której to maszyny nie posiadał wymaganych uprawnień, przez co naraził wymienionego pracownika na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu oraz czym wyczerpał dyspozycję art. 220 § 2 kk.

Sąd zmodyfikował opis czynu przypisanego oskarżonemu i jego kwalifikację przyjmując, iż stanowi on nieumyślny występek z art. 220 § 2 kk. Z okoliczności niniejszej sprawy wynika bowiem, iż P. D. nie miał zamiaru popełnienia czynu zabronionego, ani tego nie przewidywał godząc się na to, a jedynie nie zachował ostrożności pożądanej w danych okolicznościach i wskutek tego naraził pracownika na bezpośrednie niebezpieczeństwo traty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Oskarżony mógł bowiem przewidzieć, iż wobec braku obecności osoby nadzorującej, pozostawienia kluczyków w ładowarce, jest możliwa sytuacja jak w niniejszej sprawie tj.

że nieuprawniona osoba uruchomi ładowarkę i będzie z niej korzystała. P. D. jest osobą wykształconą, prowadzi firmę, posiada odpowiednie przeszkolenie w zakresie BHP dla osób kierujących pracownikami i powinien wiedzieć jakie konsekwencje może rodzić brak nadzoru nad pracownikami, pozostawianie kluczyków od maszyn w ich stacyjkach. Tym bardziej, że oskarżony miał świadomość, iż nie wszyscy pracownicy mają uprawnienia do kierowania maszynami znajdującymi się na placu jego spółki i zdarzało się już wcześniej, iż pokrzywdzony jeździł ładowarką.

Przepis art. 220 § 1 kk stanowi, że karze podlega ten, kto będąc odpowiedzialny za bezpieczeństwo i higienę pracy, nie dopełnia wynikającego stąd obowiązku i przez to naraża pracownika na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Odpowiedzialności podlega także sprawca, który działał nieumyślnie (art. 220 § 2 kk) Zgodnie z art. 207 § 1 ustawy Kodeks pracy za stan bezpieczeństwa i higieny pracy w zakładzie pracy odpowiada pracodawca. Stosownie natomiast do treści art. 207 § 2 kp do obowiązków pracodawcy należy ochrona zdrowia i życia pracowników poprzez zapewnienie bezpiecznych i higienicznych warunków pracy.

W szczególności zaś pracodawca jest zobowiązany organizować pracę w sposób zapewniający bezpieczne i higieniczne warunki pracy oraz zapewniać przestrzeganie przepisów oraz zasad bezpieczeństwa i higieny pracy, wydawać polecenia usunięcia uchybień w tym zakresie oraz kontrolować wykonanie tych poleceń. Pracodawca oraz osoba kierująca pracownikami, zgodnie z art. 207 § 3 kp obowiązani są też znać w zakresie niezbędnym do wykonywania ciążących na nich obowiązków przepisy o ochronie pracy, w tym przepisy oraz zasady bezpieczeństwa pracy.

Niedopełnienie obowiązków wynikających z odpowiedzialności za bhp może spełniać znamiona określone w art. 220 kk, ale przestępstwem jest tylko wtedy, gdy pociągnęło za sobą skutek w przepisie tym opisany. Skutkiem tym jest natomiast niebezpieczeństwo, które grozi pracownikowi i jest niebezpieczeństwem bezpośrednim oraz obejmuje następstwa nastąpienia utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Przy czym, wymagane jest oczywiście stwierdzenie związku przyczynowego pomiędzy niedopełnieniem obowiązku wynikającego z odpowiedzialności za przestrzeganie przepisów BHP, a opisanym przed chwilą skutkiem.

Według najczęściej powoływanej teorii równowartości przyczyn punktem wyjścia przy badaniu związku przyczynowego jest zastosowanie testu conditio sine qua non. W odniesieniu do przestępstwa z art. 220 kk popełnionego z zaniechania oznacza to postawienie pytania: „Czy gdyby odpowiedzialny za bhp zrobił to, co do niego należało, a czego nie zrobił to czy wówczas doszłoby do narażenia pracownika na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu?” Wynik powyższego testu w postaci udzielenia odpowiedzi przeczącej:

„Gdyby odpowiedzialny za bhp dopełnił obowiązku (przy zaniechaniu - zrobił to, czego nie zrobił) - nie doszłoby do narażenia pracownika na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu” pozwala na ustalenie, że między zachowaniem sprawcy a skutkiem zachodzi związek przyczynowy. Podkreślić przy tym jednak należy, iż pytamy o związek przyczynowy między niedopełnieniem obowiązku a stanem zagrożenia, a nie między niedopełnieniem obowiązku a dalszymi skutkami zagrożenia, gdyż tu zagadnienie mocno się komplikuje ze względu na możliwą wielość osób przyczyniających się zwłaszcza do skutku materialnego.

Nader często wśród tych osób znajduje się i sam pracownik, który wskutek niezachowania należytej ostrożności (a niekiedy i rażącej nieostrożności) ulega wypadkowi przy pracy. Przy badaniu bowiem podstaw odpowiedzialności za przestępstwo z art. 220 kk nierzadko spotkać się można z sytuacją, kiedy na stan zagrożenia składają się uchybienia, powiedzmy, pracodawcy, dyrektora do spraw produkcji, kierownika działu, mistrza zmiany, brygadzisty. Zdarza się, że wszyscy oni jakiegoś obowiązku nie dopełnili, ale na skutek w postaci wypadku przy pracy złożyła się dodatkowo nieostrożność pracownika.

Wówczas chyba jedynym możliwym rozwiązaniem będzie myślowe „wypreparowanie” zachowania się każdego z nich i rozstrzygnięcie, czy to zachowanie miało taki ciężar gatunkowy, że samo przez się powodowało narażenie pracownika na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu (a nie wypadku przy pracy, bo o nim w art. 220 kk jeszcze mowy nie ma). Jeżeli tak, to istnieje związek przyczynowy między niedopełnieniem obowiązku a stanem zagrożenia i można przejść do badania dalszych przesłanek odpowiedzialności karnej, jeżeli nie, to wobec braku związku przyczynowego nie ma odpowiedzialności karnej. / Kodeks karny – Przestępstwa przeciwko prawom osób wykonujących pracę zarobkową.

Komentarz Prof. dr hab. Wojciech Radecki Wydawnictwo C. H. Beck Wydanie I z 2000r./ W ocenie Sądu zachodzi adekwatny związek przyczynowy pomiędzy brakiem należytego nadzoru stanowiskowego ze strony P. D. nad pracą wykonywaną przez M. Ł., a narażeniem pokrzywdzonego na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Opuszczając bowiem teren bazy oskarżony godził się na pozostawienie miniładowarki (...) (...) z kluczykami w obecności pracowników nieuprawnionych do jej obsługi i dopuścił w ten sposób do wykonania przez wymienionego pokrzywdzonego pracy niewchodzącej w zakres jego obowiązków w postaci transportowania zagęszczarki przy użyciu wymienionej miniładowarki do obsługiwania której to maszyny nie posiadał wymaganych uprawnień.

Wymieniona maszyna budowlana w sytuacji obsługiwania jej przez osobę nieuprawnioną wywołuje skutek w postaci bezpośredniego niebezpieczeństwa utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Najdobitniej zaś za tym przemawiają liczne piktogramy, które w sposób obrazkowy przestrzegają przed wieloma niebezpieczeństwami jakie za sobą niesie niezgodne z instrukcją obsługi jej użytkowanie. W przekonaniu Sądu nie zachodzi jednak adekwatny związek przyczynowy pomiędzy zachowaniem oskarżonego a nieumyślnym spowodowaniem śmierci M.

Ł., gdyż tak naprawdę to sam pokrzywdzony swoim nieostrożnym postępowaniem obebrał sobie życie. M. Ł. obsługiwał przecież przedmiotową ładowarkę w sposób rażąco sprzeczny z zasadami jej użytkowania. Czynił to bowiem z poza maszyny, znajdując się w niebezpiecznej strefie pracy ramion oraz obszedł przy tym istniejące fabryczne zabezpieczenia (opuścił ramę, która obejmować powinna siedzącego w środku na fotelu operatora). Wszystko to sprawia, że nie można doszukać adekwatnego powiązania pomiędzy postępowaniem oskarżonego, a śmiercią M.

Ł., gdyż do tego w przeważający sposób przyczynił się sam pokrzywdzony, który w pełni świadomie ominął występujące zabezpieczenia oraz w nietypowy sposób sterował maszyną. Dlatego też, Sąd wyeliminował z opisu i kwalifikacji skutek w postaci śmierci. W świetle dokonanej oceny materiału dowodowego oraz poczynionych na jej podstawie ustaleń faktycznych, okoliczności popełnienia przez oskarżonego czynu zabronionego nie budzą wątpliwości. Stopień winy oskarżonego nie jest jednak znaczny. Do zaistnienia przedmiotowego wypadku w znacznym stopniu przyczynił się sam pracownik, który kierował maszyną nie posiadając do tego stosownych uprawnień w sposób sprzeczny z jej przeznaczeniem oraz znajdował się pod wpływem alkoholu.

W tym stanie rzeczy, Sąd uznał, że w oparciu o art. 66 § 1 i 2 kk oraz art. 67 § 1 kk zasadnym jest warunkowe umorzenie postępowania karnego wobec P. D. na okres 1 roku próby od uprawomocnienia się orzeczenia. Oskarżony nie był dotychczas karany, nie wchodził w konflikt z prawem, prowadzi ustabilizowany i nienaganny tryb życia. Okoliczności te pozwalają przyjąć, że właściwości i warunki osobiste P. D. oraz dotychczasowy sposób jego życia uzasadniają przypuszczenie, że pomimo umorzenia postępowania oskarżony będzie przestrzegać porządku prawnego, a w szczególności nie popełni nowego przestępstwa.

Na podstawie art. 67 § 3 kk Sąd orzekł od P. D. na rzecz Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej świadczenie pieniężne w kwocie 1.000 złotych. W oparciu o art. 627 kpk Sąd zasądził od oskarżonego na rzecz W. Ł., J. Ł. i M. Ż. kwoty po 1.944 zł tytułem zwrotu poniesionych przez nich wydatków. O kosztach procesu Sąd orzekł na podstawie art. 627 kpk w zw. z art. 629 kpk i zasądził od oskarżonego rzecz Skarbu Państwa kwotę 100 zł tytułem opłaty (por. art. 7 ustawy z dnia 23.06.1973r. o opłatach w sprawach karnych Dz.

U. z 1983r. Nr 229 poz. 2272 z późn. zm.) oraz kwotę 10.574,01 zł tytułem zwrotu poniesionych w sprawie wydatków na którą to składają się koszty postępowania przygotowawczego (k. 267), a także ryczałt związany z doręczeniami w postępowaniu przed sądem, koszty opinii biegłego na etapie sądowym i wynagrodzenie tłumacza. Mając na uwadze powyższe orzeczono jak w wyroku z 3 lipca 2019 r.