IV Ka 420/18 · Sąd powszechny
Legislator summary
AI generatedCo do apelacji prokuratora – już praktycznie samo sformułowanie i uzasadnienie podniesionego w niej zarzutu, bazujące tylko i wyłącznie na wskazaniu możliwości czynienia ustaleń alternatywnych na bazie innych dowodów, niż te, na których oparł się Sąd I instancji, czyniło apelację nieskuteczną. Przypomnieć należy, iż w kontekście zarzutu obrazy art. 7 kpk, aby apelacja osiągnęła zamierzony skutek, skarżący musi przekonująco wykazać, jakich konkretnie uchybień, w świetle wskazań wiedzy i doświadczenia życiowego, dopuścił się sąd w dokonanej ocenie materiału dowodowego ( por. wyrok SN z 22 stycznia 1975 r., I KR 197/74, OSNKW 1975/5/58, wyrok SN z 24 marca 1975 r., II KR 355/74, OSNPG 1975/9/84 ).
Legislator headnote
AI generatedIV Ka 420/18 · Sąd powszechny: Legalis ). Skoro tak przestępstwo określone w art. 288 kk, jak i wykroczenie z art. 124 § 1 kw chroni nienaruszalność oraz zdolność do użytkowania rzeczy cudzych, do których określonemu podmiotowi przysługuje prawo własności, bądź który jest posiadaczem tych rzeczy albo przysługują mu inne uprawnienia do rzeczy, wynikające z praw rzeczowych lub obligacyjnych, to sprawca tego przestępstwa narusza bezpośrednio tak dobro prawne właściciela rzeczy, jak i dobro prawne posiadacza rzeczy w dobrej wierze. Przepis art. 288 § 1 kk chroni więc również posiadanie będące atrybutem własności, które może być faktycznie przekazywane innemu podmiotowi, np. użytkownikowi, dzierżawcy, najemcy czy prawnemu posiadaczowi rzeczy.
Keywords
AI generatedRelated Decisions
AI generatedFull text
Sygn. akt IV Ka 420 / 18
UZASADNIENIE
Co do apelacji prokuratora – już praktycznie samo sformułowanie i uzasadnienie podniesionego w niej zarzutu, bazujące tylko i wyłącznie na wskazaniu możliwości czynienia ustaleń alternatywnych na bazie innych dowodów, niż te, na których oparł się Sąd I instancji, czyniło apelację nieskuteczną. Przypomnieć należy, iż w kontekście zarzutu obrazy art. 7 kpk, aby apelacja osiągnęła zamierzony skutek, skarżący musi przekonująco wykazać, jakich konkretnie uchybień, w świetle wskazań wiedzy i doświadczenia życiowego, dopuścił się sąd w dokonanej ocenie materiału dowodowego ( por. wyrok SN z 22 stycznia 1975 r., I KR 197/74, OSNKW 1975/5/58, wyrok SN z 24 marca 1975 r., II KR 355/74, OSNPG 1975/9/84 ).
Zarzut naruszenia zasady swobodnej oceny dowodów nie może sprowadzać się do samej polemiki z ustaleniami sądu I instancji wyrażonymi w uzasadnieniu orzeczenia, czy też przeciwstawianiu tymże ustaleniom odmiennego poglądu, opartego na własnej, dokonanej przez skarżącego, ocenie materiału dowodowego ( tak SA w Lublinie w wyroku z dnia 17 października 2012 r., II AKa 199 / 12, Legalis ). Ustalenia faktyczne dokonane mogą być skutecznie zakwestionowane tylko wtedy, gdyby zasadność ocen i wniosków wyprowadzonych przez sąd orzekający z okoliczności ujawnionych w toku przewodu sądowego nie odpowiadała prawidłowości logicznego rozumowania, nadto gdyby sąd pominął istotne w sprawie dowody lub oparł się na dowodach na rozprawie nie ujawnionych, sporządził uzasadnienie niezrozumiałe lub wewnętrznie sprzeczne.
Możliwość przeciwstawienia ustaleniom sądu odmiennego poglądu nie może prowadzić do wniosku o dopuszczeniu się przez sąd błędu w ustaleniach faktycznych ( wyrok SA w Katowicach z dnia 27 września 2012 r., II AKa 346 / 12 ). Tożsamy pogląd zaprezentował Sąd Apelacyjny we Wrocławiu w wyroku z dnia 20 września 2012 r. ( II AKa 202 / 12, opubl. Legalis ), podnosząc, iż prosta polemika strony procesowej z oceną dowodów dokonaną przez sąd orzekający, bez wykazania obrazy art. 7 kpk, jest zabiegiem nieskutecznym – aby skutecznie podnieść ten zarzut, formułująca go strona procesowa winna wykazać, że sąd orzekający nie respektował przy ocenie zebranych w sprawie dowodów wskazań wiedzy i doświadczenia życiowego oraz zasady prawidłowego ( logicznego ) rozumowania.
Nie wystarczy natomiast samo przeciwstawienie dokonanej przez sąd meriti ocenie poszczególnych dowodów własnej ( subiektywnej ) ich oceny i prosta negacja wyrażonego w tym przedmiocie stanowiska. Apelacja powyższych wymogów nie spełnia choćby w zakresie minimalnym. Co prawda prokurator sporządził ją w formie czterostronicowego dokumentu, tym niemniej na realia dowodowe sprawy poświęcone zostały tylko cztery pierwsze zdania na stronie ostatniej. Przy czym nawet i te ograniczają się do przedstawienia własnego poglądu, wedle którego ustalenia winny być czynione w oparciu o zeznania jednego ze świadków złożonych w toku postępowania przygotowawczego oraz innego z etapu przewodu sądowego.
Tymczasem, w przeciwieństwie do tego fragmentu apelacji, uzasadnianie sądu I zawiera nie tylko wskazanie, które z poszczególnych relacji osób przesłuchanych w sprawie winny stanowić podstawę ustaleń faktycznych, a które nie, ale także szeroko argumentuje powody tego stanu rzeczy. Do tego rozumowania skarżący praktycznie się nie odniósł. Nie tylko nie polemizuje z oceną dowodów zaprezentowaną przez sąd I instancji, ale nawet nie próbuje przedstawić ich własnej, kompleksowej oceny. Nie wskazuje także, na czym konkretnie domniemane uchybienia sądu I instancji miałyby polegać.
Sąd odwoławczy z urzędu takowych również nie dostrzega. W związku z tym ogranicza się do stwierdzenia, że ocena dowodów zaprezentowana przez sąd I instancji nie ani dowolna, ani nielogiczna, nie pozostaje w sprzeczności z doświadczeniem życiowym, została też należycie – z uwzględnieniem wskazań wiedzy i doświadczenia życiowego – argumentowana w uzasadnieniu. Także poczynione na jej podstawie ustalenia faktyczne nie budzą zastrzeżeń sądu odwoławczego. Sąd odwoławczy nie podzielił także zarzutów podniesionych w apelacji obrońcy.
W pierwszej kolejności omówiony zostanie zarzut związany z tzw. bezwzględną przyczyną odwoławczą w postaci braku wniosku o ściganie pochodzącego od osoby uprawnionej w zakresie czynu przypisanego w kategoriach wykroczenia z art. 124 § 1 kw. Nie tylko właściciel rzeczy ruchomej może skutecznie składać tego rodzaju wniosek. Zasadnie podnosi się w orzecznictwie, że w sprawie o przestępstwo zniszczenia ( uszkodzenia, uczynienia niezdatną do użytku ) cudzej rzeczy z art. 288 kk ( uwagi te można wprost przenosić na grunt tożsamego rodzajowo czynu, kwalifikowanego w kategoriach wykroczenia z art. 124 § 1 kw jedynie z uwagi na wartość rzeczy ), pokrzywdzonym jest zarówno jej właściciel, jak i posiadacz, czy użytkownik i każdy z nich może, niezależnie od drugiego, wystąpić z wnioskiem o ściganie ( tak SN w wyroku z dnia 24 kwietnia 1990 r., WR 116 / 90, opubl.
Legalis ). Skoro tak przestępstwo określone w art. 288 kk, jak i wykroczenie z art. 124 § 1 kw chroni nienaruszalność oraz zdolność do użytkowania rzeczy cudzych, do których określonemu podmiotowi przysługuje prawo własności, bądź który jest posiadaczem tych rzeczy albo przysługują mu inne uprawnienia do rzeczy, wynikające z praw rzeczowych lub obligacyjnych, to sprawca tego przestępstwa narusza bezpośrednio tak dobro prawne właściciela rzeczy, jak i dobro prawne posiadacza rzeczy w dobrej wierze. Przepis art. 288 § 1 kk chroni więc również posiadanie będące atrybutem własności, które może być faktycznie przekazywane innemu podmiotowi, np. użytkownikowi, dzierżawcy, najemcy czy prawnemu posiadaczowi rzeczy.
Dlatego osobą uprawnioną do złożenia wniosku o ściganie, o którym mowa w art. 124 § 3 kpk, jest nie tylko właściciel rzeczy, lecz także każda inna osoba której przysługuje inne rzeczowe lub obligacyjne prawo do niej ( tak SN w wyroku z dnia 9 grudnia 2003 r., III KK 165 / 03, opubl. Legalis ). Tożsamy pogląd prezentowany jest również w piśmiennictwie prawa karnego ( por. komentarz do art. 12 kpk w: Kodeks postępowania karnego. Komentarz do art. 1 – 296, Tom I, red. prof. dr hab. Piotr Hofmański, Elżbieta Sadzik, dr hab. Kazimierz Zgryzek, rok wydania: 2011, wydawnictwo:
C.H.Beck, wydanie: 4; a także komentarz do art. 288 kk w: Kodeks karny. Część szczególna. Komentarz do artykułów 222–316. Tom II, red. prof. dr hab. Andrzej Wąsek, red. prof. dr hab. Robert Zabłocki, rok wydania: 2010, wydawnictwo: C.H. Beck, wydanie: 4, opubl. Legalis ). Sąd I instancji zasadnie wskazał, że brak jest podstaw, aby zakwestionować depozycje pokrzywdzonego co do podstaw faktycznych i prawnych poosiadania zniszczonej rzeczy. Apelacja ich również nie przywołuje, opierając się swoistego rodzaju spekulacjach i domniemaniach wejścia przez pokrzywdzonego w posiadanie tej rzeczy w sposób, który nie uzasadniałby czynienia go pokrzywdzonym wykroczeniem jej zniszczenia.
Co do zarzutów związanych z rażącą niewspółmiernością wymierzonej oskarżonemu kary – sąd odwoławczy nie doszukał się ani podstaw do jej obniżenia, ani też do orzeczenia w miejsce bezwzględnej kary pozbawienia wolności kary wolnościowej. Obrońca, koncentrując się na uwypukleniu okoliczności działających na korzyść oskarżonego, pomija istnienie i charakter tych o wymowie przeciwnej. Tymczasem są na tyle obciążające, że wymierzenie kary jakiejkolwiek innej, aniżeli ta wskazana w zaskarżonym wyroku, raziłoby łagodnością.
W ślad za sądem I instancji przypomnieć należy choćby okoliczności popełnienia czynu oraz uprzednią, wielokrotną karalność oskarżonego, z konsekwencjami w postaci odbywania kary pozbawienia wolności włącznie. Przypisanego czynu oskarżony dopuścił się niespełna rok po opuszczeniu zakładu karnego. Pozwala to wysnuć wniosek, że opisywana w apelacji wola poprawy dotychczasowego trybu życia rozmija się z jego rzeczywistym zachowaniem na wolności. Przypomnieć też należy, iż czyn z art. 193 kk zagrożony jest karą pozbawienia wolności od 1 miesiąca do 1 roku, co oznacza, iż oskarżonemu wymierzono karę w rozmiarze nieznacznie tylko przekraczającym dolny próg ustawowego zagrożenia.
W świetle opisanych wyżej okoliczności nie ma podstaw do jakiegokolwiek dalszego jej łagodzenia – czy to poprzez obniżenie jej wymiaru, czy to poprzez orzeczenie kary rodzajowo łagodniejszej.