Legislator Case Law & Legislation
VI Ka 487/18 AI generated

VI Ka 487/18 · Sąd powszechny

Case Number VI Ka 487/18
Court / Authority
Jurisdiction Poland (PL)
Decision Date
Outcome SENTENCE

Legislator summary

AI generated

Sąd Okręgowy stwierdził, co następuje. Apelacja oskarżonego okazała się skuteczna jedynie o tyle, iż w następstwie jej wywiedzenia należało zmienić pkt. 1 zapadłego wyroku poprzez obniżenie kary do wymiaru 6 miesięcy ograniczenia wolności. Co do zasady natomiast apelacja ta trafna nie była i na akceptację nie zasługiwała. Sąd Okręgowy nie doszukał się najmniejszych podstaw do odmiennej aniżeli Sąd I instancji oceny przeprowadzonych na rozprawie głównej dowodów, jak również do podważenia trafności ustaleń faktycznych i ocen prawnych poczynionych w postępowaniu rozpoznawczym.

Legislator headnote

AI generated

VI Ka 487/18 · Sąd powszechny: Zatem niebezpieczeństwa zagrażającego natychmiast, w najbliższej chwili. Obawy powoływane przez A. N. miały charakter praktycznie wyłącznie hipotetyczny i abstrakcyjny. Nie o takie stany rzeczy chodzi na gruncie regulacji art. 26 § 1 kk. Nic nie stało na przeszkodzie, aby dzieci w bezpieczny sposób zaczekały na przybycie oskarżonego w przebieralni basenu, szatni, czy wręcz na korytarzu, co samo w sobie nie powodowałoby dla nich żadnego bezpośredniego niebezpieczeństwa. W żadnej mierze nie występował przymus, by czekały one na zewnątrz „na mrozie”, zwłaszcza iż w początkach marca mrozy typowo nie występują.

Keywords

AI generated
alibi unauthorized sound recording witness testimony exculpatory evidence illegally obtained evidence dual criminality
AI generated

Need to analyze how this precedent applies to your matter?

Cross-reference this judgment against statutes, commentaries, and subsequent citing case law inside Legislator AI.

Open in Legislator →

Full text

Sygnatura akt VI Ka 487/18

WYROK W IMIENIU

RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 19 czerwca 2018 r. Sąd Okręgowy w Gliwicach, Wydział VI Karny Odwoławczy w składzie: Przewodniczący SSO Arkadiusz Łata Protokolant Monika Dąbek przy udziale Moniki Lew Prokuratora Prokuratury Rejonowej G. w G. po rozpoznaniu w dniu 19 czerwca 2018 r. sprawy A. N. ur. (...) w M. (Nigeria) syna E. i M. oskarżonego z art. 180a kk na skutek apelacji wniesionej przez oskarżonego od wyroku Sądu Rejonowego w Gliwicach z dnia 14 marca 2018 r. sygnatura akt III K 683/17 na mocy art. 437 kpk, art. 438 kpk, art. 624 § 1 kpk 1. zmienia punkt 1 zaskarżonego wyroku poprzez obniżenie orzeczonej kary do wymiaru 6 (sześciu) miesięcy ograniczenia wolności;

2. w pozostałej części utrzymuje zaskarżony wyrok w mocy;

3. zasądza od Skarbu Państwa na rzecz adw. R. B. kwotę 516,60 zł (pięćset szesnaście złotych i sześćdziesiąt groszy) obejmującą kwotę 96,60 zł (dziewięćdziesiąt sześć złotych i sześćdziesiąt groszy) podatku VAT, tytułem zwrotu nieuiszczonych kosztów obrony oskarżonego z urzędu w postępowaniu odwoławczym;

4. zwalnia oskarżonego od zapłaty kosztów sądowych postępowania odwoławczego, obciążając wydatkami Skarb Państwa. Sygn. akt VI Ka 487/18

UZASADNIENIE

Sąd Okręgowy stwierdził, co następuje. Apelacja oskarżonego okazała się skuteczna jedynie o tyle, iż w następstwie jej wywiedzenia należało zmienić pkt. 1 zapadłego wyroku poprzez obniżenie kary do wymiaru 6 miesięcy ograniczenia wolności. Co do zasady natomiast apelacja ta trafna nie była i na akceptację nie zasługiwała. Sąd Okręgowy nie doszukał się najmniejszych podstaw do odmiennej aniżeli Sąd I instancji oceny przeprowadzonych na rozprawie głównej dowodów, jak również do podważenia trafności ustaleń faktycznych i ocen prawnych poczynionych w postępowaniu rozpoznawczym.

Sąd jurysdykcyjny starannie i w prawidłowy sposób przeprowadził postępowanie dowodowe, a wyczerpująco zgromadzony materiał dowodowy poddał następnie wszechstronnej i wnikliwej analizie oraz ocenie wyprowadzając trafne i logiczne wnioski końcowe. Tok rozumowania i sposób wnioskowania Sądu Rejonowego zaprezentowany w części sprawozdawczej zaskarżonego wyroku jest prawidłowy i zgodny ze wskazaniami wiedzy oraz doświadczenia życiowego. Dokonane w ten sposób ustalenia faktyczne i oceny prawne są trafne, toteż zasługują na pełną aprobatę.

Dochodząc do tychże ustaleń i ocen Sąd merytoryczny nie przekroczył ram swobodnej oceny dowodów, jak i nie popełnił uchybień proceduralnych tego rodzaju, że mogłyby one spowodować konieczność uchylenia wyroku i przekazania sprawy do rozpoznania ponownego. Wszelkim wymogom formalnym zakreślonym przez obowiązujące przepisy prawa odpowiadają też pisemne motywy orzeczenia, co umożliwia kontrolę odwoławczą. Wskazano w nich na jakich dowodach oparł się Sąd I instancji, dlaczego dał im wiarę oraz należycie wytłumaczono z jakich przyczyn Sąd ów odmówił wiary oskarżonemu, w tych fragmentach jego wyjaśnień, gdzie nie przyznawał się on do popełnienia zarzuconego występku.

Nade wszystko jednak Sąd orzekający bezbłędnie odtworzył przebieg inkryminowanych zdarzeń z uwzględnieniem wszystkich zebranych w sprawie dowodów. Materiał ten w najmniejszym zaś stopniu nie dostarczył podstaw, aby zasadnie przyjmować, że A. N. krytycznego dnia działał w warunkach kontratypu stanu wyższej konieczności – wyłączającego bezprawność jego zachowań, a co za tym idzie - również odpowiedzialność karną. Żadne skonkretyzowane okoliczności nie wskazały bowiem na zaistnienie w realny sposób bezpośredniego niebezpieczeństwa grożącego dzieciom, o jakim wyjaśniał, a następnie pisał w apelacji oskarżony.

Zatem niebezpieczeństwa zagrażającego natychmiast, w najbliższej chwili. Obawy powoływane przez A. N. miały charakter praktycznie wyłącznie hipotetyczny i abstrakcyjny. Nie o takie stany rzeczy chodzi na gruncie regulacji art. 26 § 1 kk. Nic nie stało na przeszkodzie, aby dzieci w bezpieczny sposób zaczekały na przybycie oskarżonego w przebieralni basenu, szatni, czy wręcz na korytarzu, co samo w sobie nie powodowałoby dla nich żadnego bezpośredniego niebezpieczeństwa. W żadnej mierze nie występował przymus, by czekały one na zewnątrz „na mrozie”, zwłaszcza iż w początkach marca mrozy typowo nie występują.

Po wtóre, nawet gdyby przyjąć rozumowanie i argumentację autora skargi odwoławczej, niebezpieczeństwa grożącego dzieciom był on w stanie z łatwością uniknąć korzystając z dojazdu na teren basenu taksówką wezwaną telefonicznie, jeśli nie było bezpośrednich połączeń komunikacją publiczną. Zwykłe doświadczenie życiowe pozwala na przyjęcie, iż przedsiębiorstwa taksówkowe wykonujące usługi „na telefon” działają sprawnie i przybycie „zamówionego” tą drogą pojazdu następuje w krótkim czasie. Także i z powyższych przyczyn nie można było mówić o spełnieniu przesłanek stanu wyższej konieczności.

Z naciskiem podkreślić potrzeba również, że oskarżony kierował samochodem – wbrew ciążącemu na nim zakazowi – także i po odebraniu dzieci z basenu, w drodze powrotnej. Zatem w okolicznościach w jakich w żadnej mierze nie mógł się on już zasadnie powoływać na działanie zmierzające do uchylenia bezpośredniego niebezpieczeństwa zagrażającego dzieciom. Z chwilą, gdy na basen dotarł i objął dzieci opieką, takowe niebezpieczeństwo – nawet hipotetycznie pojmowane – przestawało istnieć. Zatrzymanie do kontroli drogowej miało natomiast miejsce właśnie w drodze powrotnej.

I tym razem nie było przeszkód, by skorzystać z taksówki, komunikacji miejskiej lub zaczekać na przybycie osoby najbliższej, która pokierowałaby samochodem. Rozpatrywanie bezprawnych działań oskarżonego w kategoriach stanu wyższej konieczności w ogóle nie wchodziło w rachubę. A. N. – wbrew temu, co podawał w apelacji, nie został „wplątany” w omawianą sytuację, lecz dobrowolnie kierował pojazdem w pełnej świadomości obowiązywania zakazu i braku okoliczności wyłączających tę bezprawność. Sąd orzekający nie dopuścił się ponadto uchybień formalnych, ani też „wielu zaniedbań” – jak podnosił oskarżony.

Postanowienie o odmowie wyznaczenia A. N. obrońcy z urzędu zapadło i zostało ogłoszone na rozprawie głównej w dniu 5 lutego 2018 r. Oskarżony na rozprawę tę nie stawił się, choć był o jej terminie prawidłowo zawiadomiony, zaś swej nieobecności niczym nie usprawiedliwiał (vide: k-84). Przepis art. 100 § 1 kpk stanowi natomiast jednoznacznie, iż postanowienia i zarządzenia wydawane na rozprawie nie podlegają doręczaniu – nawet, gdy są zaskarżalne, a jedynie ogłoszeniu. A. N. był obecny na kolejnym terminie rozprawy – w dniu 5 marca 2018 r. (vide: k 87–88) i jakichkolwiek wniosków formalnych nie zgłaszał, w tym zwłaszcza w zakresie problematyki ustanowienia obrońcy z urzędu.

Nie pytał również, czy i w jaki sposób został rozstrzygnięty jego wcześniejszy wniosek dotyczący powyższej kwestii. Co więcej, czynnie uczestniczył w rozprawie i wyraził zgodę, by w takim stanie rzeczy przewód sądowy został zamknięty, a zatem, by wyrokowano w braku ustanowienia mu obrońcy z urzędu. Nader istotny pozostawał fakt, że w dniu 1 marca 2018 r (vide: k-85) oskarżony osobiście zapoznawał się z aktami. Nie mógł tym samym nie dostrzec, iż jego wniosek o obrońcę z urzędu został rozstrzygnięty negatywnie. Zwłaszcza, gdy rzeczone postanowienie zawarte zostało w protokole na ostatniej ówcześnie karcie akt, toteż wręcz demonstracyjnie „rzucało się w oczy”.

A. N. potwierdzał przed Sądem odwoławczym okoliczność zapoznania się z aktami w dniu 1 marca 2018 r. Decyzję Sądu I instancji odmawiającą wyznaczenia oskarżonemu obrońcy z urzędu ocenić ponadto potrzeba pod względem merytorycznym za trafną. Wydatki związane z ewentualnym ustanowieniem obrońcy z wyboru, mając na uwadze sytuację finansową i rodzinną wymienionego, spoczywające nań obciążenia, jak również – z drugiej strony – niezbyt skomplikowany, czy też zawiły charakter sprawy – nie przekraczałyby realnych możliwości majątkowych A.

N.. Dość powiedzieć, iż rozstrzygnięcie końcowe wydane zostało po przeprowadzeniu przez Sąd Rejonowy jednej tylko rozprawy. Z kolei, wynagrodzenie obrońcy z urzędu za instancję drugą wyniosło niewiele ponad 500 – zł. Nic nie wskazywało, aby zapłata za usługi obrońcy z wyboru w pierwszej instancji dalece odbiegały od tej kwoty. Jako pełną i wyczerpującą ocenić należało opinie wydaną przez powołanych w sprawie biegłych lekarzy psychiatrów. Biegli z tej właśnie dziedziny są wyłącznie predestynowani do określenia stanu poczytalności sprawcy tempore criminis, a także jego zdolności do wzięcia udziału w procesie karnym, nawet jeśli sprawca ów cierpi na schorzenia typu neurologicznego.

Zaburzenia depresyjno – lękowe nie mają z kolei wpływu na ocenę poczytalności oraz zdolności, o której mowa wyżej. W efekcie nie było niezbędne powoływanie również biegłego z dziedziny neurologii. Opinia psychiatryczna natomiast jednoznacznie wykluczała występowanie u A. N. upośledzenia umysłowego, choroby psychicznej, czy też uzależnienia od alkoholu, środków odurzających lub substancji psychoaktywnych – tj. czynników mających znaczenie z punktu widzenia stanu poczytalności oskarżonego, możliwości uczestniczenia w postępowaniu karnym oraz podjęcia obrony w sposób samodzielny i rozsądny.

W rozpatrywanej sprawie nie wchodziło zatem w grę uniewinnienie A. N. wobec braku przesłanek kontratypu, na który on wskazywał. Niedopuszczalne pozostawało też warunkowe umarzanie postępowania karnego. Oskarżony był już w przeszłości wielokrotnie karany prawomocnie za przestępstwa powszechne i przestępstwa skarbowe. Przepis art. 66 § 1 kk nie zezwala wówczas na stosowanie wspomnianego dobrodziejstwa ustawowego. Sąd Rejonowy wymierzając oskarżonemu karę słusznie sięgnął po karę łagodniejszego rodzaju aniżeli pozbawienie wolności – tj. po karę ograniczenia wolności.

W okolicznościach wykazywanych przez A. N. zupełnie niezasadne i niecelowe byłoby wymierzanie kary samoistnej grzywny, zważywszy jego stan rodzinny, poziom dochodów, zakres obciążeń finansowych. Zarazem ze względu na kierunek zaskarżenia – wyłącznie na korzyść oskarżonego – nie było możliwości orzekania kary pozbawienia wolności. Kara ograniczenia wolności pozostawała w istocie karą jedynie możliwą. Pomimo uprzedniej karalności A. N., Sąd odwoławczy – w realiach faktycznych badanego przypadku – ocenił karę w rozmiarze jednego roku za zbyt surową.

Cele kary mogą zostać wobec jego osoby w pełni osiągnięte także przy znacznie niższym czasie jej trwania, jeśli kara ta podlegać będzie efektywnemu wykonaniu. Obowiązujące przepisy ustawy karnej w brzmieniu, jakie obowiązuje od dnia 1 lipca 2015 r (czyli również w dacie popełnienia przestępstwa) nie przewidują zawieszenia wykonania kary tego rodzaju, toteż Sąd Okręgowy mając na uwadze wnioski apelacji – wariantu takiego nie rozważał. Obniżył natomiast wysokość orzeczonej kary do 6 miesięcy ograniczenia wolności, uznając iż taki jej wymiar należycie spełni swe cele zapobiegawcze, wychowawcze i w sferze kształtowania świadomości prawnej społeczeństwa.

W pozostałej, niezmienionej części wyrok jako słuszny utrzymany został w mocy. O należnościach obrońcy z urzędu oraz kosztach sądowych za postępowanie drugoinstancyjne rozstrzygnięto jak w punktach: 3 i 4 wyroku niniejszego.