Legislator Case Law & Legislation
II AKa 568/17 AI generated

II AKa 568/17 · Sąd powszechny

Case Number II AKa 568/17
Court / Authority
Jurisdiction Poland (PL)
Decision Date
Outcome SENTENCE

Legislator summary

AI generated

S. został oskarżony o to, że: I. w dniu 28 lutego 2008 r. z nieustalonego miejsca wykonał rozmowę telefoniczną z nieustalonego numeru na numer telefonu komórkowego J. J., w trakcie której podżegał J. J. przebywającego wówczas w T., w domu użytkowanym przez A. P. do nakłonienia D. B. do przyjazdu w ustronne miejsce pod pozorem przeprowadzenia transakcji obrotu amfetaminą w ilości 1 kg, a po przybyciu D. B. na miejsce transakcji przejąć przyniesione przez niego środki odurzające, a samego D. B. zabić po czym zwłoki zakopać w lesie, tj. o czyn z art. 18 § 2 kk w zw. z art. 148 § 1 kk w zw. z art. 64 § 1 kk, II. w dniu 19 sierpnia 2010 r. w K. użył gróźb bezprawnych wobec J.

Legislator headnote

AI generated

art. 18 § 2 k.k, art. 148 § 1 k.k, art. 64 § 1 k.k, art. 245 k.k, art. 201 k.p.k, art. 7 k.p.k; II AKa 568/17 · Sąd powszechny: obrazę prawa karnego procesowego, a to przepisu art. 7 kpk i art. 410 kpk, poprzez dowolne kształtowanie swego przekonania co do oceny wiarygodności zeznań świadka J. J. na podstawie jedynie części przeprowadzonych dowodów oraz niezgodnie ze wskazaniami wiedzy i doświadczenia życiowego, mającą wpływ na treść orzeczenia, bo powodującą w konsekwencji uniewinnienie oskarżonego P. S. od wszystkich zarzucanych mu czynów, 2. obrazę prawa karnego procesowego, a to przepisu art. 201 k.p.k. poprzez zaniechanie powołania kolejnego biegłego psychologa, w sytuacji sprzeczności zachodzącej pomiędzy wnioskami opinii biegłej psycholog K.

Keywords

AI generated
armed narcotics trafficking criminal offense record homicide preliminary investigation punishable preparatory act dual criminality criminal prosecution

Cited Legislation

AI generated
art. 18 § 2 k.k
, oskarżonego o czyn z art. 18 § 2 k.k.
art. 148 § 1 k.k
art. 64 § 1 k.k
z art. 64 § 1 k.k., art.
art. 245 k.k
64 § 1 k.k., art. 245 k.k.
art. 201 k.p.k
obrazę prawa karnego procesowego, a to przepisu art. 201 k.p.k.
art. 7 k.p.k
Tym samym wykracza ona poza granice swobodnej oceny dowodów wyrażonej w art. 7 k.p.k.
art. 192 § 2 k.p.k
Opinia biegłego psychologa uczestniczącego na podstawie art. 192 § 2 k.p.k.
art. 410 k.p.k
Skarżący trafnie wywodzi, że ocena dowodów dotyczących tych zarzutów ma charakter dowolny i nie została oparta na kompleksowej, uwzględniającej wymogi art. 410 k.p.k.
AI generated
III K 101/22
Sygn. akt III K 101/22 1. 2.WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 8 listopada 2024 r. 4.Sąd Okręgowy w Jeleniej Górze III Wydział Karny w składzie: Przewodniczący:sędzia Elżbieta Jeżak-Juszko (spr.) Sędzia: Karin Kot Ławnicy:Irena Panczkowska, Justyna Woroniecka, Feliks Rosik Protokolant:Angelika Kosowska przy udziale Prokuratora Prokuratury Okręgowej w Jeleniej Górze – Beaty Sochackiej oraz oskarżyciela posiłkowego – V. L. 5.po rozpoznaniu w dniach 13 grudnia 2022r., 13 lutego 2023r., 28 kwietnia 2023r., 05 września 2023r., 06 września 2023r., 05 grudnia 2023r., 09 lutego 2024r., 23 kwietnia 2024r., 11 czerwca 2024r., 10 września 2024r., 28 października 2024r. 6.sprawy 7.D. J. (1) (poprzednio M.) 8.syna E. i Z. z domu R. 9.ur. (...) we W. 11. oskarżonego o to, że: w dniu 24 lipca 2021 roku w J., woj. (...), na terenie posesji należącej do niego i położonej przy ulicy (...), działając wspólnie i w porozumieniu z innymi ustalonymi osobami, działając w zamiarze co najmniej ewentualnym, pozbawił życia A. C. (1) w ten sposób, iż po uprzednim zwabieniu pokrzywdzonego na teren swojej posesji, pod pozorem chęci zwrotu długu w wysokości 2.000 złotych za inną ustaloną osobę, a następnie po doprowadzeniu A. C. (1) do stanu bezbronności przez jednego ze współsprawców, tj. przewróceniu go i przytrzymywaniu za ręce po zadaniu ww. przez drugiego współsprawcę 7 ciosów narzędziem o ostrzu jednosiecznym o długości minimalnej 5 cm i szerokości do 2 cm, ukierunkowanych w lewą boczną część klatki piersiowej i tylną część tułowia, a także w szyję, w wyniku czego doszło do uszkodzenia powłok ściany klatki piersiowej oraz uszkodzenia tętnic międzyżebrowych, a w konsekwencji doprowadziło do gwałtownego krwotoku do jamy opłucnej lewej, co wywołało u pokrzywdzonego chorobę realnie zagrażającą życiu, w następstwie której ww. zmarł, pozostawiony bez jakiejkolwiek pomocy lekarskiej, a następnie po umożliwieniu jednemu ze sprawców opuszczenia terenu posesji przy ulicy (...), przystąpił z drugim ze współsprawców do usunięcia i ukrycia obciążających ich dowodów zaistniałego zabójstwa, to jest o czyn z art. 148 § 1 k.k. I. oskarżonego D. J. (1) uznaje za winnego tego, że w okresie od godzin wieczornych 24 lipca 2021 r. do godzin porannych 25 lipca 2021 r. w J. i M., woj. (...), usiłował udaremnić postępowanie karne w sprawie zaistniałego dnia 24 lipca 2021 r. pozbawienia życia A. C. (1) w ten sposób, że mając świadomość, iż M. W. zadał pokrzywdzonemu ciosy nożem pomagał mu uniknąć odpowiedzialności karnej poprzez wywiezienie M. W. swoim samochodem z terenu należącej do oskarżonego posesji położonej przy ul. (...) w J. w okolice M., uniemożliwiając jego zatrzymanie bezpośrednio na miejscu popełnionego czynu oraz poprzez usuwanie i ukrycie obciążających go dowodów rzeczowych, tj. występku z art. 13 § 1 k.k. w zw. z art. 239 § 1 k.k. i za to, na podstawie art. 14 § 1 k.k. w zw. z art. 239 § 1 k.k. wymierza mu karę 10 (dziesięciu) miesięcy pozbawienia wolności; II. na podstawie art. 69 § 1 i 2 k.k. oraz art. 70 § 1 k.k. warunkowo zawiesza wykonanie wymierzonej oskarżonemu kary pozbawienia wolności na okres 2 (dwóch) lat próby; III. na podstawie art. 72 § 1 pkt 1 k.k. zobowiązuje oskarżonego do informowania sądu o przebiegu okresu próby w formie pisemnej co sześć miesięcy, począwszy od dnia prawomocności wyroku; IV. na podstawie art. 627 k.p.k. zasądza od oskarżonego na rzecz Skarbu Państwa koszty sądowe, w tym na podstawie art. 2 ust. 1 pkt 3 ustawy z dnia 23 czerwca 1973 r. o opłatach w sprawach karnych wymierza mu opłatę w wysokości 180 zł. UZASADNIENIE Formularz UK 1 Sygnatura akt III K 101/22 Jeżeli wniosek o uzasadnienie wyroku dotyczy tylko niektórych czynów lub niektórych oskarżonych, sąd może ograniczyć uzasadnienie do części wyroku objętych wnioskiem. Jeżeli wyrok został wydany w trybie art. 343, art. 343a lub art. 387 k.p.k. albo jeżeli wniosek o uzasadnienie wyroku obejmuje jedynie rozstrzygnięcie o karze i o innych konsekwencjach prawnych czynu, sąd może ograniczyć uzasadnienie do informacji zawartych w częściach 3–8 formularza. 1.USTALENIE FAKTÓW Fakty uznane za udowodnione Lp. Oskarżony Czyn przypisany oskarżonemu (ewentualnie zarzucany, jeżeli czynu nie przypisano) D. J. (1) W okresie od godzin wieczornych 24 lipca 2021 r. do godzin porannych 25 lipca 2021 r. w J. i M., woj. (...), usiłował udaremnić postępowanie karne w sprawie zaistniałego dnia 24 lipca 2021 r. pozbawienia życia A. C. (1) w ten sposób, że mając świadomość, iż M. W. zadał pokrzywdzonemu ciosy nożem pomagał mu uniknąć odpowiedzialności karnej poprzez wywiezienie M. W. swoim samochodem z terenu należącej do oskarżonego posesji położonej przy ul. (...) w J. w okolice M., uniemożliwiając jego zatrzymanie bezpośrednio na miejscu popełnionego czynu oraz poprzez usuwanie i ukrycie obciążających go dowodów rzeczowych. Przy każdym czynie wskazać fakty uznane za udowodnione Dowód Numer karty A. C. (1) był bliskim znajomym M. W., który w okresie około 2019-2021 r. sprzedawał dla niego narkotyki. M. W. miał u A. C. (1) stale rosnący dług z tytułu rozliczeń finansowych za handel narkotykami. Z tego powodu A. C. (1) zastraszał go i stosował względem niego przemoc. „Naliczał” zadłużenie z tego tytułu i rosnący dług M. W., który w pewnym momencie miał wynosić nawet 12.000 zł. W spłacie zadłużenia M. W. pomagała m.in. matka – D. W.. M. W. był osobą uzależnioną od metamfetaminy i zamiast ją sprzedawać dużą część sam zużywał, co było jednym z powodów braku prawidłowego rozliczania się z narkotyków przekazywanych mu przez A. C. (1). częściowo wyjaśnienia oskarżonego D. J. (1) k. 144-150, 761-770 (odpis k. 795-798), 1146v. częściowo wyjaśnienia/zeznania M. W. k. 125-129, 133, 187 - 188, 477 - 480, 483 – 485, 1199 oraz w sprawie III K 34/22 wyjaśnienia/zeznania K. S. k. 117 - 122, 737 – 738, 743, 1199v. oraz w sprawie III K 34/22 zeznania świadków: A. C. k. 739-740, 1260-1260v., D. Z. k. 510-511, 1261-1261v., W. W. (1) k. 506-507, 1247 – 1247v., N. S. k. 504-505, 1247, D. W. k. 508-509, 1247v.-1248, a nadto ich złożone w sprawie o sygn. III K 34/22 K. S. był kolegą M. W., który pracował od dnia 14 lipca 2021 r. na posesji D. J. (1) położonej przy ul. (...) w J.. W dniu 24 lipca 2021 r. M. W. za pośrednictwem K. S. rozpoczął pracę na posesji oskarżonego. Około tygodnia wcześniej D. J. (1) kontaktował się z A. C. (1) i przekazał mu, że będzie spłacał dług za M. W.. Prosił, aby ten zostawił go w spokoju i wskazał, że odda mu kwotę 2000 zł z tego tytułu. częściowo wyjaśnienia oskarżonego D. J. (1) k. 144-150, 761-770 (odpis k. 795-798), 1146v. częściowo wyjaśnienia/zeznania M. W. k. 125-129, 133, 187 - 188, 477 - 480, 483 – 485, 1199 oraz w sprawie III K 34/22 wyjaśnienia/zeznania K. S. k. 117 - 122, 737 – 738, 743, 1199v. oraz w sprawie III K 34/22 zeznania świadków: A. C. k. 739-740, 1260-1260v., D. Z. k. 510-511, 1261-1261v., a nadto ich zeznania złożone w sprawie o sygn. III K 34/22 W dniu 24 lipca 2021 r. podczas pracy na terenie posesji oskarżonego D. J. (1), M. W. skontaktował się telefonicznie z A. C. (1). Umówili się, że pokrzywdzony przyjedzie i otrzyma zwrot części długu oraz wypije z nimi wódkę. Do rozmowy włączył się oskarżony, który powiedział A. C. (1), aby przyjechał i że wszystko zostanie „obgadane” na miejscu. A. C. (1) przybył na posesję D. J. (1) o godzinie 19:11. Spod furtki odebrał go K. S.. K. S., M. W. i D. J. (1) spożywali tego dnia od godziny 14-15 wspólnie alkohol w domku o przeznaczeniu gospodarczym, znajdującym się na posesji D. J. (1). A. C. (1) przychodząc na posesję D. J. (1) miał przy sobie pałkę teleskopową. częściowo wyjaśnienia oskarżonego D. J. (1) k. 144-150, 761-770 (odpis k. 795-798), 1146v. częściowo wyjaśnienia/zeznania M. W. k. 125-129, 133, 187 - 188, 477 - 480, 483 – 485, 1199 oraz w sprawie III K 34/22 wyjaśnienia/zeznania K. S. k. 117 - 122, 737 – 738, 743, 1199v. oraz w sprawie III K 34/22 zeznania świadków: K. W. k. 109- 113, 465 – 466, 1199v.-1200, P. G. k. 251-254, 481, 1259-1259v., K. M. k. 255-258, 1258v.-1259, a nadto zeznania w/w w sprawie III K 34/22 zapisy z monitoringu - płyty DVD k. 41 oraz k. 1329, 1349 - koperty protokół oględzin ujawnienia zwłok k. 24-28 2. W pewnym momencie w trakcie spożywana alkoholu doszło do kłótni pomiędzy A. C. (1) a M. W. odnośnie długu z tytułu sprzedaży narkotyków. M. W. nie miał pieniędzy, które miał oddać A. C. (1). O godzinie 20:09 A. C. (1) wybiegł z w/w domku, trzymając w ręku łopatę i zaczął uderzać w przednią szybę stojącego na posesji samochodu marki B. należącego do D. J. (1). Krzyczał wówczas „(...), (...) nie żyjesz”, „ty (...)”. Widząc to K. S. pobiegł za A. C. (1) i usiłował wyrwać mu łopatę, którą wcześniej ten uszkodził samochód. W trakcie szamotaniny podbiegł do nich M. W. i zadał A. C. (1) jeden cios w lewą część klatki piersiowej, zrobił dwa kroki w tył, po czym ponownie podszedł do A. C. (1) i bardzo szybkimi ruchami zadał A. C. (1) kilka kolejnych ciosów nożem w lewą boczną część klatki piersiowej i tylną część tułowia, po czym odbiegł na odległość ok. pięciu metrów. W tym czasie K. S. odebrał już łopatę A. C. (1) mówiąc do niego „stój, (...)” a jeszcze wcześniej „uspokój się”. A. C. (1) krzyczał do M. W. „(...), (...)”. M. W. ponownie podbiegł do A. C. (1) i zadał mu kolejne uderzenie nożem w okolice szyi, po czym odbiegł w stronę budowanego domku. K. S. nie miał świadomości, że M. W. uderzał A. C. (1) nożem. W tym czasie A. C. (1) pobiegł w stronę ogrodzenia i bramy wyjściowej. Następnie przeszedł przez płot oddzielający posesję nr (...) od nr 23, zamieszkałą przez rodzinę C.. Kiedy pokrzywdzony przechodził przez płot wpadł za żywopłot znajdujący się w tym miejscu, wcześniej krzycząc „Ratunku”. K. S. wolnym krokiem podszedł do niego i powiedział: „(...) A., chodź tu (...), weź, ja cię nie gonię, chodź tu…A.”, po czym odszedł w stronę w którą udał się wcześniej M. W.. W trakcie w/w zdarzenia zarówno M. W., jak i A. C. (1) znajdowali się pod wpływem alkoholu, jak i narkotyków. częściowo wyjaśnienia oskarżonego D. J. (1) k. 144-150, 761-770 (odpis k. 795-798), 1146v. częściowo wyjaśnienia/zeznania M. W. k. 125-129, 133, 187 - 188, 477 - 480, 483 – 485, 1199 oraz w sprawie III K 34/22 wyjaśnienia/zeznania K. S. k. 117 - 122, 737 – 738, 743, 1199v. oraz w sprawie III K 34/22 zapisy z monitoringu - płyty DVD k. 41 oraz k. 1329, 1349 - koperty protokół oględzin miejsca ujawnienia zwłok k. 24-28 protokół odtworzenia zapisu z monitoringu k. 31-40, 270-297 zapisy z monitoringu - płyty DVD k. 41 oraz k. 1329, 1349 - koperty sprawozdanie z badań na zawartość alkoholu – A. C. (1) k. 197 sprawozdanie z zawartości alkoholu – M. W. k. 198 sprawozdania z badań na zawartość narkotyków w organizmach M. W., K. S. i A. C. (1) k. 230-239 zapisy na płytach DVD i protokół biegłego z treści nagrania k. 1317-1318 dokumentacja fotograficzna w osobnym tomie akt 1. K. S. w momencie, gdy odszedł od ogrodzenia i A. C. (1) zwrócił uwagę, że M. W. ma w ręku nóż. K. S. podszedł do stojącego po lewej stronie oskarżonego D. J. (1), mówiąc, że „pokłócili się o coś”. Oskarżony zapytał, gdzie jest M. W., co robimy „nie wiem, idziemy”. Zapytał również, gdzie jest pokrzywdzony, na co K. S. odpowiedział, że „przez płot (...) (...)”. Oskarżony zapytał, gdzie jest telefon pokrzywdzonego i czy go nie wyrzucił. 2. Następnie M. W. będąc pobudzony powiedział do D. J. (1) „(...), wywoź mnie, wywoź mnie”. D. J. (1) wraz z M. W. udali się samochodem D. J. (1) marki V. (...) w kierunku tzw. M., zostawiając K. S. na posesji. W trakcie jazdy samochodem M. W. na pytanie co zrobił zmiennie odpowiadał. Raz mówił, że pociął pokrzywdzonego, by za chwilę przysięgać na zdrowie swojej matki, że nic pokrzywdzonemu nie zrobił oraz, że on uciekł. M. W. w tym czasie skontaktował się ze swoim kolegą T. K. (1), który odebrał go od D. J. (1) na jednej z dróg leśnych. częściowo wyjaśnienia oskarżonego D. J. (1) k. 144-150, 761-770 (odpis k. 795-798), 1146v. częściowo wyjaśnienia/zeznania M. W. k. 125-129, 133, 187 - 188, 477 - 480, 483 – 485, 1199 oraz w sprawie III K 34/22 wyjaśnienia/zeznania K. S. k. 117 - 122, 737 – 738, 743, 1199v. oraz w sprawie III K 34/22 zeznania świadka A. D. k. 319-322, 1242v.-1243v. i w sprawie III k 34/22 zeznania świadka T. K. (1) k. 493 - 494, 1241v.-1242 i w sprawie III K 34-22 wykazy połączeń w aktach sprawy protokół oględzin samochodu marki V. (...) k. 75-77 zapisy na płytach DVD i protokół biegłego z treści nagrania k. 1317-1318 2. Oskarżony D. J. (1) wrócił na swoją posesję, przy czym dojechał do niej od tyłu. Spotkał tam K. S., który wsiadł do samochodu i następnie o godzinie 21:05 obaj mężczyźni podjechali na przód posesji D. J. (1), samochodem marki V. (...). Pojazd został zaparkowany został równolegle do żywopłotu, za który wpadł A. C. (1). Mężczyźni chwilę rozmawiali ze sobą, przeszukiwali pojazd, po czym K. S. z plecakiem oddalił się w kierunku lasu, zaś D. J. (1) wszedł na teren swojej posesji. Po około 5 minutach K. S. wrócił z lasu i również udał się na posesję oskarżonego. Oskarżony, który w międzyczasie przebrał się i K. S. z plecakiem wsiedli do samochodu marki V. (...) ok. godziny 21:25 odjechali z posesji ulicą w dół w kierunku tzw. M.. częściowo wyjaśnienia oskarżonego D. J. (1) k. 144-150, 761-770 (odpis k. 795-798), 1146v. wyjaśnienia/zeznania K. S. k. 117 - 122, 737 – 738, 743, 1199v. oraz w sprawie III K 34/22 zapisy z monitoringu - płyty DVD k. 41 oraz k. 1329, 1349 - koperty 2. Będąc na (...) oskarżony D. J. (1) skontaktował się telefonicznie ze swoim znajomym K. W., który jeszcze wcześniej w innej sprawie był tego samego dnia na posesji oskarżonego. Poprosił go, aby ten przyjechał do niego. K. W. uczynił to podjeżdżając pod posesję D. J. (1) o godzinie 21:32, gdzie odebrał połączenie telefoniczne od D. J. (1), który poinformował go, że są na (...) i żeby tam podjechał. K. W. podjechał swoim samochodem na (...), gdzie czekali na niego D. J. (1) i K. S.. K. W. będąc pod posesją D. J. (1) widział znajdujących się w pobliżu J. C. i M. C., zamieszkałych przy sąsiedniej posesji nr (...). Powiedział o tym D. J. (1), a ten myśląc, że tymi osobami mogą być m.in. A. C. (1), udał się zobaczyć kim są te osoby. W trakcie w/w rozmowy M. C. i J. C. wioząc taczki i wracając z lasu usłyszeli dźwięk telefonu A. C. (1) wydobywającego się zza żywopłotu. Po pewnej chwili odkryli, że za żywopłotem znajdują się zwłoki A. C. (1), co spowodowało, że zawiadomili o powyższym fakcie odpowiednie służby, w tym ratunkowe. częściowo wyjaśnienia oskarżonego D. J. (1) k. 144-150, 761-770 (odpis k. 795-798), 1146v. wyjaśnienia/zeznania K. S. k. 117 - 122, 737 – 738, 743, 1199v. oraz w sprawie III K 34/22 zapisy z monitoringu - płyty DVD k. 41 oraz k. 1329, 1349 - koperty zeznania świadków: M. C. k. 15-16, J. C. k. 13-14, 104-106, 1214-1215, I. C. k. 11-12, 99-101, 1215-1216, K. W. k. 109- 113, 465-466, 1199v.-1200 oraz zeznania w/w złożone w sprawie III K 34/22 wykazy połączeń telefonicznych w aktach sprawy 1. O godzinie 21:44 D. J. (1), K. S. i K. W. podjeżdżają samochodem marki V. (...) przed posesje nr (...). Wówczas stojący przed swoją posesją J. C. i I. C. informują ich o tym, że za żywopłotem znajduje się martwy człowiek. Mężczyźni odjeżdżają z w/w miejsca udając się w kierunku B. do lasu, gdzie przebywali dłuższy okres czasu. Następnie w godzinach rannych 25 lipca 2021 r. pojechali do W. samochodem K. W., gdzie w okolicy salonu (...) wysiadł D. J. (1). K. W. wraz z K. S. wrócili do J., gdzie udali się na komisariat tut. policji, a tam K. S. oddał się w ręce organów ścigania. W trakcie w/w zdarzeń K. S. kontaktował się również z M. W., który również w godzinach rannych 25 lipca 2021 r. oddał się w ręce policji. częściowo wyjaśnienia oskarżonego D. J. (1) k. 144-150, 761-770 (odpis k. 795-798), 1146v. wyjaśnienia/zeznania K. S. k. 117 - 122, 737 – 738, 743, 1199v. oraz w sprawie III K 34/22 zeznania świadków: M. C. k. 15-16, J. C. k. 13-14, 104-106, 1214-1215, I. C. k. 11-12, 99-101, 1215-1216, K. W. k. 109- 113, 465-466, 1199v.-1200, M. R. k. 495-496, 1246v.-1247 oraz zeznania w/w świadków złożone w sprawie III K 34/22 zapisy z monitoringu - płyty DVD k. 41 oraz k. 1329, 1349 - koperty protokół zatrzymania M. W. k. 45 protokół zatrzymania K. S. k. 57 1. Pokrzywdzony A. C. (1) w wyniku odniesionych obrażeń zmarł. Zgon nastąpił w czasie rzędu kilkunastu minut po odniesionych obrażeniach. protokół oględzin i otwarcia zwłok k. 88-97 zaświadczenie lekarskie k. 9 karta zgonu k. 138-140 Oskarżony D. J. (1) liczy 46 lat, jest żonaty, ma na utrzymaniu troje dzieci. Posiada wykształcenie podstawowe, nie ma zawodu, jest właścicielem pojazdu V.. Twierdzi, że pracuje w (...) Sp. z o.o. za wynagrodzeniem w wysokości 7.000 zł netto miesięcznie. Oskarżony pełnił funkcję sołtysa w J.. Leczył się psychiatrycznie |w 2018 r., obecnie jest pod opieką psychiatry, nie zażywa leków. D. J. (1) leczy się neurologicznie. W 2018 r. leczył się odwykowo z powodu uzależnienia od metamfetaminy. Od tamtego czasu nie zażywa narkotyków. D. J. (1) nie jest upośledzony umysłowo ani chory psychicznie. Jest uzależniony od alkoholu i środków psychoaktywnych. Biegli rozpoznali u niego przebyte epizody psychotyczne w przebiegu uzależnienia mieszanego oraz cechy organicznego uszkodzenia CUN – bez wpływu na poczytalność tempore criminis. Oskarżony w czasie czynu nie miał zniesionej ani w znacznym stopniu ograniczonej poczytalności. Oskarżony D. J. (1) był karany za występek z art. 263 § 2 k.k. wyrokiem Sądu Rejonowego Poznań – Grunwald i Jeżyce w Poznaniu z dnia 07.03.2017 r. w sprawie VIII K 28/17 na karę 100 stawek dziennych grzywny po 30 zł każda, która została wykonana. wyjaśnienia oskarżonego D. J. (1) k. 144-150, 761-770 (odpis k. 795-798), 1146v. opinia sądowo-psychiatryczna k. 915-916 dokumentacja medyczna dot. oskarżonego znajdująca w aktach sprawy sprawozdanie z wywiadu środowiskowego k. 1016-1018 aktualne dane o karalności k. 1354 Fakty uznane za nieudowodnione Lp. Oskarżony Czyn przypisany oskarżonemu (ewentualnie zarzucany, jeżeli czynu nie przypisano) D. J. (1) 2. W dniu 24 lipca 2021 roku w J., woj. (...), na terenie posesji należącej do niego i położonej przy ulicy (...), działając wspólnie i w porozumieniu z innymi ustalonymi osobami, działając w zamiarze co najmniej ewentualnym, pozbawił życia A. C. (1) w ten sposób, iż po uprzednim zwabieniu pokrzywdzonego na teren swojej posesji, pod pozorem chęci zwrotu długu w wysokości 2.000 złotych za inną ustaloną osobę, a następnie po doprowadzeniu A. C. (1) do stanu bezbronności przez jednego ze współsprawców, tj. przewróceniu go i przytrzymywaniu za ręce po zadaniu ww. przez drugiego współsprawcę 7 ciosów narzędziem o ostrzu jednosiecznym o długości minimalnej 5 cm i szerokości do 2 cm, ukierunkowanych w lewą boczną część klatki piersiowej i tylną część tułowia, a także w szyję, w wyniku czego doszło do uszkodzenia powłok ściany klatki piersiowej oraz uszkodzenia tętnic międzyżebrowych, a w konsekwencji doprowadziło do gwałtownego krwotoku do jamy opłucnej lewej, co wywołało u pokrzywdzonego chorobę realnie zagrażającą życiu, w następstwie której ww. zmarł, pozostawiony bez jakiejkolwiek pomocy lekarskiej. Przy każdym czynie wskazać fakty uznane za nieudowodnione Dowód Numer karty Dopuszczenie się przez oskarżonego D. J. (1) wspólnie i w porozumieniu z M. W. i K. S. zbrodni zabójstwa A. C. (1). wyjaśnienia oskarżonego D. J. (1) k. 144-150, 761-770 (odpis k. 795-798), 1146v. częściowo wyjaśnienia/zeznania M. W. k. 125-129, 133, 187 - 188, 477 - 480, 483 – 485, 1199 oraz w sprawie III K 34/22 wyjaśnienia/zeznania K. S. k. 117 - 122, 737 – 738, 743, 1199v. oraz w sprawie III K 34/22 zapisy z monitoringu - płyty DVD k. 41 oraz k. 1329, 1349 - koperty zeznania w/w świadków 1.OCena DOWOdów 1.1. Dowody będące podstawą ustalenia faktów Lp. faktu z pkt 1.1 Dowód Zwięźle o powodach uznania dowodu częściowo wyjaśnienia oskarżonego D. J. (1) Zdaniem Sądu wyjaśnienia oskarżonego zasługiwały na częściowe uwzględnienie. Sąd przydał im walor wiarygodności w zakresie, w jakim były one logiczne, przekonujące oraz znajdowały potwierdzenie w pozostałych dowodach, które zasługiwały na wiarę. Jako niewiarygodne oceniono wyjaśnienia oskarżonego, że bezpośrednio przed atakiem M. W. na A. C. (1) przysnął na skutek dużej ilości spożytego wcześniej alkoholu. Wprawdzie fakt spożywania alkoholu przez D. J. (1) oraz M. W., K. S. i A. C. (1) wynika z depozycji wymienionych trzech pierwszych oraz przeprowadzonych dowodów osobowych w postaci zeznań świadków m.in. K. M., P. G., ale dowód z wykazu połączeń telefonicznych D. J. (1) wskazuje na jego aktywność jeszcze o godzinie 20:08, zaś do zabójstwa A. C. (1) doszło o godzinie 20:09. Niewiarygodne były również wyjaśnienia D. J. (1), w których wskazywał, że o całej sytuacji z długiem oskarżonego W. u A. C. (1) dowiedział się od K. S. bądź D. Z.. Tak złożone wyjaśnienia były niekonsekwentne oraz sprzeczne z innymi dowodami. Z zeznań świadków D. Z. oraz A. C. wynika spójnie i jednoznacznie, że o długu D. J. (1) (opisywany przez świadka A. C. jako (...)) miał rozmawiać z A. C. (1) przez telefon, obiecując, że spłaci ten dług za M. W.. W pozostałej części wyjaśnienia oskarżonego D. J. (1) uznano za wiarygodne i mogące stanowić podstawę ustaleń faktycznych. częściowo wyjaśnienia/zeznania M. W. W ocenie Sądu wyjaśnienia/zeznania złożone przez M. W. mogły stanowić podstawę ustaleń faktycznych, ale co oczywiste – zostały one ocenione wnikliwie i ostrożnie, w konfrontacji z pozostałym materiałem dowodowym. Najważniejszy w tym względzie był zapis monitoringu, na którym jasno i wyraźnie widać przebieg zdarzenia, podczas którego doszło do zabójstwa A. C. (1). Początkowo M. W. wyjaśniał, że jego dług wobec A. C. (1) wynosił 1000 zł i nie wspominał, że jest to dług z tytułu nierozliczania się z A. C. (1) z zakupu u niego narkotyków. Wręcz w/w zaprzeczał takiej okoliczności. Sąd na podstawie późniejszych jego wyjaśnień, w tym złożonych na rozprawie w sprawie tut. Sądu o sygn. III K 34/22, w których przyznał rzeczony fakt, który został potwierdzony przez spójne i konsekwentne zeznania świadków: D. W., N. S., W. W. (1) i pośrednio A. C. ustalił w/w okoliczność nie tylko w zakresie długu „narkotykowego”, ale i stosowania wobec M. W. przemocy w celu odzyskania tego długu. Nie umknęło przy tym uwadze Sądu, że M. W. podawał w tym zakresie również niekorzystne dla siebie okoliczności, tj. fakt, że dług ten powstał z jego winy wskutek tego, że jako osoba uzależniona od metamfetaminy zażywał narkotyki przekazywane mu przez pokrzywdzonego zamiast je sprzedawać, co powodowało narastanie długu. Wskazać należy, że pośrednio o powiązaniu A. C. (1) z biznesem narkotykowym zeznał również świadek D. Z., co istotne - bardzo krytycznie nastawiony do oskarżonego D. J. (1) i przyjaciel zmarłego A. C. (1) („wiedziałem, że A. ma coś wspólnego z narkotykami, ale ja nie dopytywałem, bo to nie moja sprawa” ). O związku (...) z narkotykami zeznał również świadek obiektywny – funkcjonariusz policji M. R.. Dalej nie zasługiwały na wiarę wyjaśnienia M. W., że rzekomo bezpośrednio przed zdarzeniem pokrzywdzony miał wyjąć nóż sprężynowy. W tej mierze uznano za wiarygodne wyjaśnienia/zeznania K. S., który konsekwentnie nie wspominał, aby przed zdarzeniem pokrzywdzony miał nóż i to stało się powodem gwałtownej reakcji M. W.. Jak opisywali zgodnie zarówno K. S., jak i oskarżony D. J. (1), M. W. w momencie ataku znajdował się w stanie opisywanym przez K. S.: „był taki dziwny, coś w niego wstąpiło…on wyglądał trudno mi to opisać, jakby szatan w niego wstąpił”. W ocenie Sądu to złe emocje związane z przeżyciami M. W. odnośnie A. C. (1), gwałtowna kłótnia, agresywne zachowanie pokrzywdzonego, znajdowanie się przez M. W. pod wpływem alkoholu i amfetaminy doprowadziły do ataku na pokrzywdzonego, nie zaś nóż, który pokrzywdzony miał rzekomo wyjąć. Jako niewiarygodne oceniono także te wyjaśnienia/zeznania M. W., w których opisał swoją ucieczkę z posesji D. J. (1). Wyjaśniając przed sądem, zbieżnie z twierdzeniami oskarżonego, w/w przyznał, że z posesji wywiózł go oskarżony D. J. (1). Znajduje to również potwierdzenie w zeznaniach świadka T. K. (1), który w lesie odebrał M. W.. Świadek ten jednoznacznie zeznał, że w/w wysiadał z samochodu typu „j.”. Takim samochodem tego dnia, po zdarzeniu, poruszał się D. J. (1), co wynika wprost z nagrań z monitoringu. Nie zasługiwały na wiarę również wyjaśnienia/zeznania M. W. jakoby przyjazd pokrzywdzonego na posesję D. J. (1) był zaskoczeniem dla oskarżonego w niniejszej sprawie. Z pierwszych wyjaśnień/zeznań K. S. jasno i wyraźnie wynika, że D. J. (1) nie tylko o tym wiedział, ale że przyłączył się do rozmowy telefonicznej M. W. z A. C. (1) i wskazał pokrzywdzonemu, że może przyjechać i zobaczyć, że M. W. rzeczywiście u niego pracuje, w co wątpił pokrzywdzony. wyjaśnienia/zeznania K. S. Wyjaśnienia/zeznania złożone przez K. S. zasługiwały na wiarę jako konsekwentne, logiczne i zbieżne z pozostałymi dowodami, w szczególności z zapisami z nagrań monitoringu. K. S. podawał szereg okoliczności, które były niekorzystne dla oskarżonego D. J. (1), jak również i M. W.. Jedyną okolicznością, o której wyjaśniał K. S., a która była nieścisła było to, co wynikało spójnie z nagrań z monitoringu i wyjaśnień D. J. (1), a mianowicie, że po tym jak D. J. (1) wyjechał z M. W., wracając spotkał K. S. z tyłu swojej posesji i obaj mężczyźni podjechali samochodem D. J. (1) pod przód posesji, gdzie następnie wysiedli, a co widać na nagraniach z monitoringu. Zdaniem Sądu, K. S. pomylił te okoliczności, co wynikało z dynamiki zdarzeń, a nie stanowiło świadomie nieprawdziwe twierdzenie w/w. zeznania świadków: M. C., J. C. i I. C. W ocenie Sądu zeznania tych świadków były wiarygodne jako logiczne, przekonujące, spójne i konsekwentne, a nadto znajdujące potwierdzenie w pozostałych dowodach. Wymienieni świadkowie jako bezpośredni sąsiedzi oskarżonego, mieli wartościową wiedzę w niniejszej sprawie. Ponadto zapisy monitoringu z ich posesji stanowiły istotny dowód, będąc ważną podstawą ustaleń faktycznych. Jedynie twierdzenia J. C., że w samochodzie V. (...), którym kierował D. J. (1) i który podjechał pod posesję w momencie w którym nieco wcześniej świadkowie odkryli zwłoki A. C. (1), znajdował się M. W. nie zasługiwały na uwzględnienie. Z innych dowodów jednoznacznie bowiem wynika, że oprócz oskarżonego D. J. (1) i K. S. w pojeździe znajdował się świadek K. W.. Również myli się świadek I. C. zeznając, że w trakcie tragicznego zdarzenia słyszała głosy dwóch różnych osób z których jedna krzyczała „pomocy”, a druga wykrzykiwała groźby. Jak bezspornie wynika z nagrania z monitoringu w trakcie zdarzenia nikt nie wypowiadał gróźb, zaś jedyną osobą wykrzykującą słowa wulgarne i wyzwiska był pokrzywdzony A. C. (1), który już po ataku krzyczał „Ratunku”. Najprawdopodobniej świadek uległ autosugestii, że skoro nastąpił atak na daną osobę to słowa wypowiadane agresywnym tonem musiały być wypowiadane przez napastnika, tymczasem – co bez trudu można zweryfikować – słowa „(...), ty (...)” wykrzykiwał pokrzywdzony. Powyższe rzecz jasna nie wpływało na ocenę wiarygodności zeznań świadków, którzy zeznawali zgodnie z tym, jak zapamiętali zdarzenie, a drobne nieścisłości wynikały z naturalnej zawodności pamięci i nie zaangażowania w wydarzenia. zeznania świadków: N. S., W. W. (1), D. W.. Sąd ocenił zeznania świadków jako wiarygodne i mogące stanowić podstawę ustaleń faktycznych w sprawie. Opisywali oni logicznie, konsekwentnie i przekonująco przebieg zdarzeń, w zakresie których posiadali wiedzę. Złożone przez tych świadków zeznania nie posiadały dyskwalifikujących je sprzeczności. Wskazać jedynie należy, iż M. W. sam wskazał, że A. C. (1) oddał do niego strzał z broni na kulki, a fakt posiadania przez pokrzywdzonego takiego właśnie pistoletu potwierdziła jego dziewczyna – świadek A. C. (2). Sytuacje opisywane przez wymienionych świadków były wiarygodne, zgodne z doświadczeniem życiowym, spójne odnośnie szczegółowych i konsekwentne. Podkreślić należy, że fakt posiadania długu z tytułu narkotyków przez M. W. u pokrzywdzonego, nierozliczania się z tego tytułu i opresjach jakie spotykały M. W. znajdowały spójne potwierdzenie w relacjach wszystkich trzech świadków, wyjaśnieniach oskarżonego D. J. (1), wyjaśnieniach/zeznaniach K. S. i M. W. oraz pośrednio - w zeznaniach A. C. i świadka D. Z.. zeznania świadków: K. W., T. K. (2), K. M., P. G., A. D. Zeznania wymienionych świadków Sąd uznał w większości za wiarygodne, gdyż były one konsekwentne i zbieżne z pozostałym, wiarygodnym materiałem dowodowym. Pewne nieścisłości pojawiały się np. w relacji K. W. co do faktu kierowania samochodem D. J. (1) w momencie podjechania po raz drugi pod posesję. Świadek początkowo zeznawał, że to on był kierowcą, co jest sprzeczne z pozostałymi dowodami, tj. wyjaśnieniami samego oskarżonego D. J. (1), ale i zeznaniami świadków J. C. i I. C.. Uznano, że jest to efekt zawodności ludzkiej pamięci, nie zaś celowej konfabulacji. Podkreślić należy, że relacje świadków dotyczyły okoliczności mających w sprawie znaczenie jedynie pośrednie, choć nierzadko w sposób istotny wpływający na ocenę zgromadzonego materiału dowodowego. zeznania świadka T. K. (1) Zdaniem Sądu zeznania tego świadka były wiarygodne, obiektywne i spójne z innymi dowodami m.in. w postaci wykazów połączeń telefonicznych. Podkreślić należy, że z zeznań świadka wynika wprost, że świadek podjeżdżając po M. W. i odbierając go w lesie uczynił to po tym, jak M. W. wysiadł z samochodu typu „j.” A takim samochodem bezspornie w tym czasie poruszał się oskarżony D. J. (1). zeznania świadka M. R. Zeznania tego świadka – funkcjonariusza policji, w pełni zasługiwały na wiarę. Świadek potwierdził m.in., że osoba zarówno M. W., jak i pokrzywdzonego A. C. (1) znana mu była z racji związków tych osób z narkotykami. zeznania świadków: D. Z. i A. C. Zeznania obu świadków również oceniono jako wiarygodne, mimo, że świadek Z. nie ukrywał swojej niechęci do D. J. (1). Zdaniem Sądu fakt, że świadek A. C. (2) opisywała relacje zmarłego pokrzywdzonego i M. W. jako koleżeństwo itp. wcale nie musi stać w sprzeczności z tym, o czym wyjaśniał sam M. W. i zeznawali świadkowie: W. W. (1), N. S. i D. W. oraz oskarżony D. J. (1) i mający w tej sprawie status świadka – K. S.. Niewykluczone jest przecież, że w obecności swojej ówczesnej konkubiny pokrzywdzony zachowywał się wobec oskarżonego w sposób normalny. Nie ma w tym niczego dziwnego, że osoby dopuszczające się czynów zabronionych, w szczególności związane z przestępczością narkotykową, starają się oddzielić swoją przestępczą działalność od życia rodzinnego. Na marginesie jedynie zaznaczyć wypada, że jak wynika z zeznań A. C. A. C. (1) był zezłoszczony na M. W. tym, że nie oddaje mu on pieniędzy. Podnieść należy, że prokurator opierając się na zeznaniach świadka D. Z. z postępowania przygotowawczego, gdzie świadek zeznał, że odradzał pokrzywdzonemu wizytę u D. J. (1), bo jest to „oszust, krętacz” etc. budował tezę, że przestępstwo zostało zaplanowane. Tymczasem jak wynika z relacji świadka D. Z. złożonej przed sądem podstawowym zarzutem wobec D. J. (1) ze strony świadka było to, że współpracował on z organami ścigania i że przez niego karę pozbawienia wolności odbywa kolega świadka – A. A.. A. A. jest osobą wielokrotnie karaną, w tym za poważne przestępstwa, jedną z bardziej znanych osób związanych z (...) światem przestępczym. w/w dowody z dokumentów Wszystkie dokumenty pochodziły od uprawnionych podmiotów, zostały sporządzone w odpowiedniej formie, ich treść nie była kwestionowana i uzupełniały one spójnie pozostały materiał dowodowy. Były jasne, pełne i pozbawione wewnętrznych sprzeczności. Strony z części tych dokumentów wywodziły odmienne wnioski, lecz żaden z tych dokumentów, jak i okoliczności w nich wskazane, co do zasady nie były kwestionowane. nagrania z monitoringów, w szczególności nagranie z tragicznego zabójstwa pokrzywdzonego Zadaniem Sądu ważnym dowodem w sprawie są zapisy z monitoringu, jako dowód obiektywny, bezwpływowy. Monitoring pochodzi z posesji sąsiadującej z posesją oskarżonego D. J. (1), należącej do J. i I. C.. W aktach sprawy znajduje się płyta z wyodrębnionym zdarzeniem – atakiem na pokrzywdzonego, ujętym z dwóch kamer. Dodatkowo Sąd uzyskał i dołączył do akt niniejszej sprawy płyty DVD z nagraniami z całego praktycznie dnia zdarzenia. Odtwarzając te zapisy należy pamiętać, że czas na rejestratorze przesunięty jest godzinę wstecz w stosunku do realnego. w/w opinie wydane w sprawie przez biegłych Mając na uwadze profesjonalizm powołanych biegłych, wydanie opinii w oparciu o analizę akt sprawy, ich wiedzę i wieloletnie doświadczenie zawodowe, brak było podstaw do kwestionowania w jakiejkolwiek części tych dowodów. Wnioski poszczególnych biegłych były stanowcze i jednoznaczne oraz nie były kwestionowane przez żadną ze stron. opinia sądowo – psychiatryczna dot. oskarżonego Opinia została sporządzona przez biegłych lekarzy psychiatrów posiadających wiedzę specjalistyczną i doświadczenie zawodowe, po analizie materiałów dowodowych i badaniu oskarżonego D. J. (1). Wnioski w niej zawarte są logiczne i przekonywujące, stąd zostały uznane za rzetelne. protokoły czynności, dane o karalności, wywiad środowiskowy Pozostałe zgromadzone w sprawie dowody, zważywszy na ich obiektywny charakter, fachowość i profesjonalizm zostały uznane za dowody wiarygodne, stąd stanowiły podstawę czynienia ustaleń faktycznych. Nadto przez żadną ze stron procesu nie były one kwestionowane. Dokumenty zostały sporządzone przez podmioty do tego uprawnione, w przewidzianej formie i brak jest jakichkolwiek podstaw, aby kwestionować ich rzetelność i obiektywizm. Protokoły przeprowadzonych w sprawie czynności zostały sporządzone przez podmioty fachowe, mające duże doświadczenie zawodowe. Są pełne, jasne, nie zawierają sprzeczności. 1.2. Dowody nieuwzględnione przy ustaleniu faktów(dowody, które sąd uznał za niewiarygodne oraz niemające znaczenia dla ustalenia faktów) Lp. faktu z pkt 1.1 albo 1.2 Dowód Zwięźle o powodach nieuwzględnienia dowodu zeznania świadków: V. L., M. B., R. Ć., K. J. Zeznania wymienionych świadków nie miały znaczenia dla ustalenia faktów w sprawie, miarodajnych do oceny prawnej zarzucanego i ostatecznie przypisanego oskarżonemu D. J. (1) czynu. 1.PODSTAWA PRAWNA WYROKU Punkt rozstrzygnięcia z wyroku Oskarżony ☐ 1.3. Podstawa prawna skazania albo warunkowego umorzenia postępowania zgodna z zarzutem --------------------- ------------------------------------------ Zwięźle o powodach przyjętej kwalifikacji prawnej 1.------------------------------------------------------------------------------------------------------- ☐ 1.4. Podstawa prawna skazania albo warunkowego umorzenia postępowania niezgodna z zarzutem I. D. J. (1) Zwięźle o powodach przyjętej kwalifikacji prawnej Zdaniem Sądu w sprawie w świetle dokonanych ustaleń i oceny przeprowadzonych dowodów nie było żadnych wątpliwości co do sprawstwa i winy M. W. w zakresie zbrodni z art. 148 § 1 k.k., implikującej zgonem A. C. (1). Sprawca ten zresztą został za to przestępstwo skazany wyrokiem tutejszego Sądu Okręgowego z dnia 11 października 2023 r. w sprawie o sygn. III K 34/22, który obecnie jest prawomocny na skutek utrzymania w mocy wyrokiem Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu z dnia 21 czerwca 2024 r., sprawa o sygn. akt II AKa 10/24. Oczywiście rozstrzygnięcia te nie wiążą Sądu rozpoznającego sprawę oskarżonego D. J. (1) – w myśl zasady wyrażonej w art. 8 § 1 k.p.k. – sąd nie jest związany ani wyrokiem uniewinniającym, ani też nawet wyrokiem skazującym sprawcę (wyrok SN z 5.08.2009 r., II KK 136/09), ale i Sąd Okręgowy w niniejszej sprawie nie ma co do powyższego żadnych wątpliwości, tj. że M. W. jest sprawcą przypisanego mu przestępstwa zabójstwa A. C. (1). Ustalony w rozpoznawanej sprawie stan faktyczny uniemożliwia zaś przyjęcie sprawstwa (współsprawstwa) K. S. za przestępstwo z art. 148 § 1 k.k., skoro K. S. - po wyrwaniu pokrzywdzonemu łopaty - nie zadawał mu jakichkolwiek ciosów ani nie przejawiał wobec niego żadnej agresji. Obiektywnie wyrwanie A. C. (1) łopaty, szarpanie się z nim uniemożliwiło pokrzywdzonemu opuszczenie posesji i ułatwiło drugiemu oskarżonemu dobiegnięcie do ofiary i zadanie jej ciosów nożem. Sam fakt, że K. S. nie podjął próby rozbrojenia M. W. nie znaczy, że współuczestniczył w zabójstwie. Rzecz w tym, że K. S. zaprzecza by widział nóż w rękach M. W., kiedy ten zadawał ciosy pokrzywdzonemu. Nie ma dowodów, które podważałyby te wyjaśnienia/zeznania. Nie ma też dowodowych podstaw do ustalenia, że K. S. miał świadomość tego, co zamierza zrobić M. W. i to akceptował. W szczególności teza przeciwna nie wynika z zapisu monitoringu. Twierdzenie prokuratora o tym, że K. S. planował z M. W. i oskarżonym D. J. (1) pozbawienie życia pokrzywdzonego i realizując ten plan zwabili go do posesji D. J. (1) w J. jest tylko hipotezą o możliwym przebiegu zdarzenia. Zdaniem Sądu teza oskarżyciela publicznego, że doszło do planowanego zwabienia pokrzywdzonego na posesję oskarżonego D. J. (1), gdzie następnie z premedytacją dokonano egzekucji na pokrzywdzonym, jest tezą nie do obrony i żaden dowód niniejszej sprawy, oceniany zgodnie z regułami art. 7 k.p.k. nie dawał do takiego założenia żadnych podstaw. Po pierwsze, oskarżony D. J. (1), jak i K. S. nie mieli żadnego motywu, by dokonywać jakiegokolwiek, a tym bardziej tak poważnego przestępstwa na pokrzywdzonym A. C. (1). Nie mieli oni zatargu ani nawet konfliktowej sytuacji z pokrzywdzonym. Sprzeczne z elementarnymi zasadami doświadczenia życiowego byłoby przyjęcie, że wyżej wymienieni działali w związku z chęcią uzyskania korzyści majątkowej. Bezspornie całość długu M. W. u pokrzywdzonego wynosiła około 14.000 zł, zaś w dniu zdarzenia odebrać miał kwotę około 2.000 zł. Nie można pominąć, że w przypadku oskarżonego D. J. (1) mowa jest o osobie doświadczonej życiowo, właścicielu domu i posesji wartej kwotę rzędu kilku milionów złotych. Założenie, że kwota ok. 2.000 zł miałaby stać się podstawą najcięższego przestępstwa pozbawienia człowieka życia jest oczywiście niewiarygodna. Z dowodów nie wynika inny, przekonujący motyw, w tym sugerowany przez prokuratora – wyeliminowanie konkurencji narkotykowej. Oskarżony D. J. (1) – abstrahując od nie w pełni wiarygodnych jego wyjaśnień co do kontaktowania się z pokrzywdzonym przed zdarzeniem – podawał wiarygodny motyw dlaczego chciał spłacić część długu za M. W.. Potrzebny był mu pracownik fizyczny i jest to w ocenie Sądu całkowicie racjonalne umotywowanie zaangażowania D. J. (1) w kwestię spłaty w/w długu. Zbieżnie z w/w twierdzeniami D. J. (1) zeznawał świadek D. Z., na którego powoływało się oskarżenie. Na rozprawie świadek ten podawał, że w czasie rozmowy z pokrzywdzonym, ten mówił mu, że D. J. (1) chce spłacić ten dług za oskarżonego W. z tego powodu, żeby ten u niego pracował. Dalej zwrócić należy uwagę, że nielogicznym, nieracjonalnym i nierozsądnym byłoby wybranie jako miejsca planowanego zabójstwa posesji jednego ze sprawców – oskarżonego D. J. (1) i to najbardziej znaczącego, posesji, która jest monitorowana, tak jak i sąsiadująca obok o czym wiedział co najmniej D. J. (1). Mężczyźni mieliby więc aprobować sytuację, że wykonanie zaplanowanego zabójstwa może być zapisane w pamięci urządzeń rejestrujących D. J. (2) lub jego sąsiadów niwelując szanse uniknięcia odpowiedzialności. Zdarzenie miało przecież miejsce w dzień - pod koniec lipca około godz. 20.00 dodatkowo przy dobrej pogodzie i widoczności stąd i mogli liczyć, że ewentualny zapis pozbawiania życia będzie wyraźny. Jak bezspornie wynika z zeznań m.in. świadka I. C., oskarżony D. J. (1) wiedział, że na posesji sąsiadów znajduje się monitoring. Wynikało to zarówno z przyczyn zamontowania tego monitoringu, tj. kłótnia sąsiedzka z D. J. (1), jego umiejscowienia, widocznego z posesji D. J. (1), jak i tego, że na bramie wjazdowej na posesję przy ul. (...) umieszczony jest napis „monitoring”. Prokurator nie negował tego faktu, podnosząc, że co prawda D. J. (1) wiedział o tym monitoringu, ale nie wiedział, jaki jest jego zasięg. W tym momencie należy zadać retoryczne pytanie: czy ktokolwiek planując tak poważną zbrodnię, zagrożoną karą dożywotniego pozbawienia wolności dopuściłby się tego czynu nie mając pewności, czy miejsce zbrodni nie będzie objęte monitoringiem? Ponadto na swojej posesji D. J. (1) również posiadał monitoring, który co prawda nie zarejestrował zdarzenia, ale nie wynikało to z przyczyn leżących po stronie D. J. (1), co również wprost wynika z materiału dowodowego. Z opinii biegłego K. B. bowiem wynika, że brak zarejestrowania zdarzenia przez monitoring oskarżonego D. J. (1) wynikał z zapełnienia dysku nagrywającego, a sam monitoring nie był poddawany manipulacjom. Powyższe potwierdzają również zeznania świadka T. K. (2), tj. osoby zakładającej monitoring, który zeznał, że po zabójstwie pokrzywdzonego D. J. (1) dzwonił do niego zadając pytania o monitoring. Kluczowe jest to, że wedle relacji świadka D. J. (1) pytał, czy na fakt działania monitoringu miał ewentualny wpływ odłączony Internet, czyli D. J. (1) - co najmniej - nie był pewny, czy monitoring działa, czy też nie. Prokurator prezentował tezę, że monitoring nie działał, ponieważ D. J. (1) wyciągnął z niego wtyczkę, jednak jest to ustalenie nie znajdujące potwierdzenia w dowodach. Motyw wyciągniętej wtyczki pojawia się w materiale dowodowym jedynie raz, tj. w zeznaniach z postępowania przygotowawczego wspomnianego T. K. (2), gdy podaje on potencjalne przyczyny dla których monitoring mógłby nie działać. W toku wstępnych czynności śledczych w/w monitoring został zabezpieczony, ale w żadnej mierze z protokołu zatrzymania rzeczy nie wynika, aby wtyczka zasilająca była odłączona. Brak tam w ogóle opisu stanu w jakim znajdowało się urządzenie rejestrujące. Co więcej, jak już wspomniano w opinii biegłego wyraźnie nadmieniono, że monitoring ten nie był przedmiotem manipulacji, kasowania zapisów itp. W konsekwencji należałoby przyjąć, że sprawcy zaplanowali zbrodnię i dopuszczali, że miejsce zbrodni będzie objęte monitoringiem znajdującym się na posesji na której miało zostać popełnione przestępstwo i może być objęte monitoringiem znajdującym się na sąsiedniej posesji. Dodać należy, że zbrodni dopuszczono się co prawda o godzinie 20:09, ale w lipcu, kiedy o tej porze jest jeszcze jasno, zatem oskarżony D. J. (1) oraz M. W. i K. S. musieli widzieć znajdujących się na sąsiedniej posesji sąsiadów. W tych warunkach założenie o planowanej zbrodni jest całkowicie oderwane od realiów dowodowych sprawy. Oskarżony D. J. (1) oraz w/w mieliby też realizować zaplanowane zabójstwo mimo, że w domu D. J. (1) była jego żona i córka, które mogły zobaczyć (usłyszeć) podejmowane przez nich działania. Z uwagi na miejsce i porę działania D. J. (1), M. W. i K. S. mogły być dostrzeżone przez osoby mieszkające lub przebywające w sąsiedniej posesji. Fakt skłócenia D. J. (1) z małżeństwem C. tylko wzmagał zagrożenie, że zwrócą uwagę na to co dzieje się na posesji sąsiedniej i będą reagować np. wzywając policję. Na nieracjonalność hipotezy prokuratora o wcześniejszym porozumieniu, zwabieniu pokrzywdzonego by go zabić, a następnie przystąpieniu do działania by cel ten zrealizować wskazuje też fakt, że w tym czasie na posesji małżonków C. trwało rodzinne spotkanie towarzyskie przy grillu. Oskarżeni (i D. J. (1)) mieliby więc przystąpić do realizacji przestępczego zamiaru i go kontynuować mimo, że w bliskiej odległości na sąsiedniej posesji przebywa kilka osób, które mogą usłyszeć, lub zobaczyć co robią napastnicy. Zapis monitoringu dobrze obrazuje jak niewielka to była odległość. Ponadto K. S. działał - w późniejszym czasie - w przekonaniu, że A. C. (1) „uciekł” (po tym jak zniknął mu z oczu po przeskoczeniu nad żywopłotem), i że nie znajduje się w położeniu grożącym bezpośrednim niebezpieczeństwem utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Uzasadnia to, dlaczego nie podjął on próby kontaktu ze służbami ratunkowymi, których reakcja mogłaby dać szansę na uniknięcie śmierci A. C. (1). Takie zachowanie – pozostawienie pokrzywdzonego w gęstym żywopłocie na sąsiedniej posesji (przez rzekomych współsprawców) przeczy istnieniu porozumienia co do pozbawienia życia A. C. (1). Oskarżony i w/w wiedzieli, że pokrzywdzony przeskoczył przez płot i schronił się w żywopłocie. Nie wiedzieli natomiast, czy stracił życie. Ani nie upewniali się czy tak się stało, ani nie kontynuowali ataku. Nie zajęli się próbami usunięcia ciała, które zostało ujawnione przez J. C. i jego syna około półtorej godziny później i którego położenie jasno wskazywało na związek z tą śmiercią osób przebywających na posesji D. J. (1). Gdyby istotnie oskarżony oraz M. W. i K. S. porozumieli się, że pozbawią życia A. C. (1), to przecież nie trzeba dużej wyobraźni by ustalić takie miejsce i sposób działania by ryzyko dostrzeżenia przez inne osoby było niewielkie, a nie podejmowaliby działania w biały dzień, na monitorowanej posesji, gdy są na niej obecni inni domownicy, a na posesji sąsiedniej, także monitorowanej, odbywa się spotkanie rodzinne przy grillu. Zważyć wreszcie wymaga, że nagranie z monitoringu pozwala dokładnie przyjrzeć się zdarzeniu w czasie którego zamordowany został A. C. (1) i jego przebieg dla Sądu wskazuje jednoznacznie, że zdarzenie było chaotyczne, niezaplanowane i nie było w nim żadnej premedytacji. K. S. podszedł do pokrzywdzonego, ponieważ ten bezspornie wcześniej trzymając w ręku łopatę uszkodził samochód należący do oskarżonego D. J. (1) i od początku kontaktu z A. C. (1) zainteresowany był jedynie tym, by wyrwać łopatę trzymaną przez pokrzywdzonego. Pokrzywdzony przy tym kierował wyzwiska w stronę jedynie M. W., zaś K. S. mówił do niego m.in. „uspokój się”, co również jasno pokazuje jego intencje. Po tym jak K. S. wyrwał pokrzywdzonemu łopatę, a M. W. zadał ciosy nożem K. S. szedł za A. C. (1) mówiąc „A. chodź tu, ja cię nie gonię” i istotnie, gdy A. C. (1) zniknął za żywopłotem K. S., najwyraźniej nie zdając sobie sprawy z powagi sytuacji spokojnie poszedł w drugą stronę. Ponownie należy zadać sobie retoryczne pytanie, czy taką reakcję przejawiałaby osoba, która razem z innymi osobami planowała morderstwo na pokrzywdzonym? Oczywiście może na pierwszy rzut oka budzić zdziwienie fakt, że K. S. mimo ataku M. W. nie zareagował na ten atak, tylko kontynuował wyrywanie mu łopaty, ale nie sposób tej okoliczności prawidłowo ocenić, nie umieszczając jej w kontekście opisywanego wyżej zachowania K. S. przed i po zdarzeniu, jak i tego, że cała sytuacja miała przebieg bardzo dynamiczny, zaś wszyscy uczestnicy zdarzenia bezspornie byli pod wpływem alkoholu, a M. W. i pokrzywdzony ponadto pod wpływem narkotyków – odpowiednio metamfetaminy i marihuany. Wskazują na to oprócz wyjaśnień/zeznań w/w zeznania świadków K. M. i P. G., a także wyniki badań toksykologicznych i na zawartość alkoholu. Stąd też w ocenie Sądu wiarygodne jest twierdzenie K. S., że nóż w ręku M. W. zobaczył dopiero po zdarzeniu, mimo tego, że był bezpośrednim świadkiem tego ataku. Nawet na nagraniu z monitoringu widać, że nóż, którym posługiwał się oskarżony W. nie był dużych rozmiarów. Ponadto zwraca Sąd uwagę na specyficzne zachowanie M. W., który podczas ataku nie wypowiadał żadnych słów, a jedynie błyskawicznie podbiegał, jak i odbiegał od pokrzywdzonego. Wyraźnie widoczna w tym zachowaniu była nie tylko agresja, ale z drugiej strony obawa przed pokrzywdzonym. Być może M. W. nie zaatakowałby pokrzywdzonego, gdyby nie reakcja K. S. na wcześniejsze zachowanie pokrzywdzonego i wyrwanie mu łopaty. Jednak w ocenie Sądu nie sposób stwierdzić pomiędzy tymi dwiema osobami, a tym bardziej oskarżonym D. J. (1), choćby dorozumianego i sytuacyjnego porozumienia w zakresie chęci zabójstwa pokrzywdzonego. Końcowo już zaznaczyć należy, że gdyby K. S. miał wobec pokrzywdzonego złe zamiary mógł z łatwością wyrządzić mu również krzywdę, gdy w pewnym momencie pokrzywdzony leżał, a K. S. nad nim stał, jednak po wyrwaniu mu łopaty, nie zadawał mu ciosów, nie kopał go. Nie przejawiał wobec niego żadnej agresji. Nawet zakładając, że obie w/w okoliczności nie mają miejsca, tj. dom jest pusty, sąsiadów nie ma w domu i w żadnym z domów nie ma monitoringu, to trudno sobie wyobrazić, by trzech dorosłych mężczyzn nie było sobie w stanie poradzić z jednym mężczyzną na obcym terenie w inny sposób niż ten, który bezspornie wynika z monitoringu. Istniało wiele różnorakich sposobów, by unieszkodliwić pokrzywdzonego, oskarżeni spożywali z nim alkohol, byli w stanie dosypać coś pokrzywdzonemu, w każdym momencie mogli uśpić jego czujność, zaś jeden z nich mógł np. z zaskoczenia go uderzyć, zaatakować, zrobić krzywdę pokrzywdzonemu, tak, by nie odbyło się w tak jawny i głośny sposób, a szybko, cicho i skutecznie. Wymyślenie w/w planu nie wymagałoby szczególnie dużo wyobraźni; wydaje się, że – zakładając chęć morderstwa w opisanych wyżej realiach – taki pomysł mógł z łatwością zostać stworzony przez osoby o bardzo przeciętnej inteligencji. W dalszej kolejności należało odnieść się do ewentualnego przypisania oskarżonemu D. J. (1) przestępstwa nieudzielenia pomocy A. C. (1) z art. 162 § 1 k.k. Przestępstwa tego można dopuścić się jedynie umyślnie, tj. z zamiarem bezpośrednim, bądź wynikowym. Oznacza to, że sprawca musi mieć co najmniej świadomość, że drugi człowiek znajduje się w położeniu grożącym bezpośrednim niebezpieczeństwem utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu oraz, że może mu udzielić pomocy bez narażenia siebie lub innej osoby na niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu i nie chcieć udzielić zagrożonemu pomocy albo na nieudzielenie pomocy się godzić (vide np. wyrok SA we Wrocławiu z dnia 30.11.2006 r., II AKa 299/06, wyrok SA w Szczecinie z dnia 4.02.2016r., II AKa 220/15). W realiach sprawy oznaczałoby to konieczność udowodnienia, że w momencie, gdy K. S. odszedł od pokrzywdzonego, a ten przechodził przez płot oddzielony żywopłotem (z posesji D. J. (1) na posesję państwa C.) miał świadomość, że pokrzywdzony znajduje się w położeniu grożącym bezpośrednim niebezpieczeństwem utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, po czym powiedział o tym również oskarżonemu w sprawie D. J. (1). Tymczasem z materiału dowodowego wynika, że K. S. był przekonany, że A. C. (1) „uciekł”. Wynika to nie tylko z wyjaśnień/zeznań samego K. S., ale jest również zbieżne z zeznaniami świadka P. G., który zeznał, że tak właśnie mówiła mu B. J. po zdarzeniu, tj. że pokrzywdzony uciekł. Na nagraniu z monitoringu rejestrującym moment, gdy po wywiezieniu M. W., oskarżony D. J. (1) z K. S. wsiadają do samochodu D. J. (1), widać, że samochód ten został zaparkowany dokładnie naprzeciwko miejsca w którym znajdował się jeszcze w tym momencie, najprawdopodobniej nieżyjący już A. C. (1). Widać na w/w nagraniu, że zarówno K. S., jak i D. J. (1) nie wykazują żadnego zainteresowania tym miejscem. Z pewnością byłoby inaczej, gdyby mieli cień przypuszczeń, że pokrzywdzony może znajdować się właśnie w tym miejscu. Podkreślić już w tym miejscu należy, że zarówno D. J. (1), jak i K. S. z pewnością wiedzieli, że miał miejsce atak na pokrzywdzonego. Widzieli m.in. krew na posesji, wiedzieli, że M. W. miał nóż w ręce, ale nie wiedzieli oni co się dokładnie stało i nie ułatwiał im tego sam M. W., który zmiennie mówił, co właściwie zrobił pokrzywdzonemu. W tym zakresie m.in. zeznawał świadek A. D., który był świadkiem poprzez telefon rozmowy oskarżonego D. J. (1) z M. W.. Samo miejsce, w którym znajdował się pokrzywdzony było tak gęsto zarośnięte, że nie sposób było go tam dostrzec, co wynika również bezpośrednio z monitoringu, jak i zeznań świadków M., J. i I. C., którzy przechodząc koło miejsca na swojej w końcu posesji nie widzieli w miejscu w którym znajdował się pokrzywdzony niczego podejrzanego, a ciało pokrzywdzonego odkryli dopiero wtedy, gdy usłyszeli dźwięk telefonu pokrzywdzonego dobywający się zza żywopłotu. To właśnie sąsiedzi oskarżonego D. J. (1) poinformowali go, że za żywopłotem znajduje się martwy człowiek i to wtedy dopiero zarówno K. S., jak i D. J. (1) zrozumieli, co się naprawdę wydarzyło. Dodać jeszcze należy, że przed zdarzeniem D. J. (1) i K. S. spożywali alkohol w niemałych ilościach, co z pewnością nie sprzyjało jasności umysłu i procesowi podejmowania odpowiednich decyzji. W ocenie Sądu nie budziły zaś wątpliwości sprawstwo i wina oskarżonego D. J. (1) w zakresie przypisanego mu występku poplecznictwa w formie usiłowania, tj. czynu z art. 13 § 1 k.k. w zw. z art. 239 § 1 k.k. Występek poplecznictwa jest szczególną postacią pomocnictwa, charakteryzującą się tym, że ma miejsce już po dokonaniu przestępstwa. Tylko gdy pomoc w uniknięciu odpowiedzialności za dane przestępstwo została sprawcy obiecana i stanowiła ułatwienie w popełnieniu tego przestępstwa, to w takim przypadku czyn wypełnia znamiona pomocnictwa w rozumieniu art. 18 § 3 k.k., co nie zaistniało w sprawie oskarżonego D. J. (1), gdyż brak jest na to dowodów. Istota przestępstwa z art. 239 § 1 k.k. polega na utrudnianiu lub udaremnianiu postępowania karnego przez udzielanie sprawcy przestępstwa pomocy w celu uniknięcia odpowiedzialności karnej, a więc objęte poplecznictwem zachowanie polegać może na ukrywaniu sprawcy, zacieraniu śladów etc. Poplecznictwo jest przestępstwem myślowym, co oznacza, że sprawca musi obejmować swoją świadomością, iż udziela pomocy sprawcy przestępstwa i że pomoc ta powoduje lub może spowodować utrudnianie albo udaremnianie postępowania karnego (zamiar bezpośredni lub ewentualny). Świadomość sprawcy poplecznictwa, że osoba, której udziela pomocy, dopuściła się przestępstwa, nie musi mieć charakteru pewności ani dokładnej wiedzy o rodzaju i okolicznościach tego czynu (wyrok SN z dnia 5 lutego 1973 r. - OSNKW 1973, poz. 98). Wystarczy więc ogólna wiedza, że w grę wchodzi pomoc udzielona sprawcy przestępstwa. Przestępstwo to może być popełnione nie tylko w jednej z postaci wymienionych przykładowo („w szczególności”) w tym artykule, ale także w innej postaci, np. przez ułatwienie ucieczki z miejsca przestępstwa, o ile osoba udzielająca pomocy do ucieczki działa w zamiarze utrudnienia lub udaremnienia postępowania karnego i nie współdziała w przestępstwie popełnionym przez uciekającego (wyrok SN z dnia 30.11.1978 r., IV KR 327/78, OSNPG 1979/11, poz. 154). Zacieranie śladów przestępstwa to każda czynność, która uniemożliwia ujawnienie przestępstwa lub udowodnienie winy sprawcy; w grę wchodzi nie tylko całkowite usunięcie tych śladów, ale również ich zniekształcenie (Szewczyk, Zontek, Wojtaszczyk [w:] Wróbel, Zoll II/2, s. 358; por. też wyrok SN z 21.10.2021 r., IV KK 401/21, LEX nr 3342189). „Zacieranie śladów” przestępstwa oznacza usunięcie, unicestwienie lub zniekształcenie znaków lub przedmiotów mogących przyczynić się do ujawnienia jego przebiegu oraz osoby sprawcy, w tym udowodnienia mu winy. Poplecznictwo jest przestępstwem materialnym, a jego skutkiem - należącym do ustawowych znamion tego czynu - jest wywarcie rzeczywistego wpływu na postępowanie karne dotyczące konkretnego przestępstwa lub przestępstwa skarbowego przez utrudnienie lub udaremnienie takiego postępowania. Skutek w postaci utrudnienia postępowania polega na stworzeniu takiej sytuacji, która rzutuje negatywnie na bieg postępowania niwecząc je, bądź też czyni je trudniejszym, żmudniejszym, wymagającym od organów ścigania przedsięwzięcia dodatkowych czynności dla wszechstronnego wyjaśnienia okoliczności popełnionego przestępstwa (vide: uchwała SN z dnia 08.02.2023 r., I Zo 25/22). Przenosząc powyższe na grunt rozpoznawanej sprawy stwierdzić należy, że oskarżony D. J. (1) usiłował udaremnić postępowanie karne w sprawie zaistniałego dnia 24 lipca 2021 r. pozbawienia życia A. C. (1) w ten sposób, że mając świadomość, iż M. W. zadał pokrzywdzonemu ciosy nożem pomagał mu uniknąć odpowiedzialności karnej poprzez wywiezienie M. W. swoim samochodem z terenu należącej do oskarżonego posesji położonej przy ul. (...) w J. w okolice M., uniemożliwiając jego zatrzymanie bezpośrednio na miejscu popełnionego czynu oraz poprzez usuwanie i ukrycie obciążających go dowodów rzeczowych. D. J. (1) dysponował samochodem, którym został wywieziony M. W., pomagając mu w ucieczce bądź ukryciu się. Wbrew twierdzeniom obrony, D. J. (1) w żaden sposób nie przyczynił się do faktu, że M. W. i K. S. zgłosili się następnego dnia po zdarzeniu z samego rana na policję. Wreszcie to oskarżony był właścicielem posesji, na której doszło do tragicznego zdarzenia. To D. J. (1) podejmował zatem decyzję co do usunięcia środków i przedmiotów tam się znajdujących, czym chciał co najmniej uniemożliwić poczynienie rzetelnych ustaleń w sprawie rzeczywistego przebiegu zdarzeń. ☐ 1.5. Warunkowe umorzenie postępowania --------------- ------------------------------------------------ Zwięzłe wyjaśnienie podstawy prawnej oraz zwięźle o powodach warunkowego umorzenia postępowania -------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------- ☐ 1.6. Umorzenie postępowania Zwięzłe wyjaśnienie podstawy prawnej oraz zwięźle o powodach umorzenia postępowania ---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------- ☐ 1.7. Uniewinnienie Zwięzłe wyjaśnienie podstawy prawnej oraz zwięźle o powodach uniewinnienia 1.KARY, Środki Karne, PRzepadek, Środki Kompensacyjne i środki związane z poddaniem sprawcy próbie Oskarżony Punkt rozstrzygnięcia z wyroku Punkt z wyroku odnoszący się do przypisanego czynu Przytoczyć okoliczności D. J. (1) I I Sąd Okręgowy wymierzył oskarżonemu za przypisany mu występek karę 10 miesięcy pozbawienia wolności, uznając ją za adekwatną i zasadną oraz spełniającą dyrektywy wymiary kary z art. 53 k.k. Wymierzona kara uwzględnia z jednej strony znaczny stopień społecznej szkodliwości popełnionego czynu, z drugiej zaś – popełnienie przestępstwa w reakcji na sytuację nagłą, wyrażenie żalu z powodu zaistniałej tragedii, pozytywny wywiad środowiskowy dotyczący D. J. (1). Kara w takim wymiarze jest karą odpowiednią do stopnia winy oskarżonego i społecznej szkodliwości przypisanego przestępstwa, a nadto czyni zadość społecznemu poczuciu sprawiedliwości oraz spełnia swoje zadania w zakresie prewencji generalnej, polegające na kształtowaniu w społeczeństwie postawy poszanowania prawa. D. J. (1) II, III I Mając na uwadze aktualną jednokrotną karalność oskarżonego, za co wymierzona została mu kara grzywny, Sąd Okręgowy zdecydował o warunkowym zawieszeniu wykonania wymierzonej mu kary pozbawienia wolności. Wyraził w tym względzie nadzieję, że zachowanie objęte niniejszym postępowaniem, było zachowaniem incydentalnym. Uznał, że wystarczające dla osiągnięcia wobec D. J. (1) celów kary, a w szczególności dla zapobieżeniu powrotowi do przestępstwa, jest wymierzenie kary pozbawienia wolności z warunkowym zawieszenie jej wykonania. Sąd ocenił, że wydaje się, iż obecnie oskarżony nie jest osobnikiem na tyle zdemoralizowanym, aby zastosować wobec niego środki resocjalizacyjne w zakładzie zamkniętym. Długość okresu próby jest uzasadniona faktem znacznej społecznej szkodliwości popełnionego przez oskarżonego przestępstwa i dużym stopniem jego winy. Wobec tego konieczny jest dwuletni okres próby celem stwierdzenia, czy wyrażona przez Sąd pozytywna prognoza kryminologiczna okaże się trafna. Celom wychowawczym kary, w ocenie Sądu, będzie również służyć orzeczony środek probacyjny w postaci zobowiązania do informowania sądu o przebiegu okresu próby w formie pisemnej co sześć miesięcy, począwszy od dnia prawomocności wyroku. 1.Inne ROZSTRZYGNIĘCIA ZAwarte w WYROKU Oskarżony Punkt rozstrzygnięcia z wyroku Punkt z wyroku odnoszący się do przypisanego czynu Przytoczyć okoliczności 1.inne zagadnienia W tym miejscu sąd może odnieść się do innych kwestii mających znaczenie dla rozstrzygnięcia, a niewyjaśnionych w innych częściach uzasadnienia, w tym do wyjaśnienia, dlaczego nie zastosował określonej instytucji prawa karnego, zwłaszcza w przypadku wnioskowania orzeczenia takiej instytucji przez stronę ------------------------------------------------------------------------------------------------------------- 1.KOszty procesu Punkt rozstrzygnięcia z wyroku Przytoczyć okoliczności IV Na podstawie art. 627 § 1 k.p.k. zasądzono od oskarżonego na rzecz Skarbu Państwa koszty sądowe, w tym na podstawie art. 2 ust. 1 pkt 3 ustawy z dnia 23 czerwca 1973 r. o opłatach w sprawach karnych wymierzono mu opłatę w wysokości 180 zł. 1.Podpis Elżbieta Jeżak – Juszko Karin Kot
II AKa 327/22
L. został oskarżony o to, że : w dniu 10 sierpnia 2014 r. w S. działając w zamiarze, aby R. G. dokonał czynu zabronionego polegającego na zabójstwie R. K. nakłonił go do tego, przy czym czynu tego dopuścił się będąc uprzednio skazany wyrokiem Sądu Rejonowego w Oławie VII Zamiejscowy Wydział Karny w S. z dnia 7 marca 2013 r., sygn. akt VII K 60/13 za przestępstwa z art. 158 § 1 kk w zw. z art. 157 § 2 kk w zw. z art. 11 § 2 kk popełnione w dniu 10 i 11 kwietnia 2012 r. na karę łączną 1 roku pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem wykonania kary, którą odbył po zarządzeniu wykonania kary w dniu 11 kwietnia 2012 r. i od 15 października 2013 r. do 16 kwietnia 2014 r., tj. o przestępstwo z art. 18 § 2 kk w zw. z art. 148 § 1 kk w zw. z art. 64 § 1 kk P. S. został oskarżony o to, że : w dniu 10 sierpnia 2014 r. w S. działając w zamiarze, aby R.
II AKa 418/16
Oskarżony P. L. (1) stanął pod zarzutem popełnienia czynów polegających na tym, że: w dniu 25 kwietnia 2014r. w S., działając w zamiarze ewentualnym pozbawienia życia M. H., zadał mu cios nożem w plecy, czym spowodował u ww. głęboką ranę kłuto - ciętą w okolicy międzyłopatkowej po stronie lewej, z raną wkłucia w powłokach w kształcie odwróconej litery „L” o równych ramionach, z rozległym uszkodzeniem w obrębie jej kanału w głębi leżących mięśni okolicy międzyłopatkowej, mięśni i opłucnej ściennej międzyżebrza siódmego, z uszkodzeniem w okolicy dolnego brzegu żebra VII i płata dolnego płuca lewego, w wyniku czego doszło do wstrząsu krwotocznego, a następnie zgonu M. H., przy czym czynu tego dopuścił się w ciągu 5 lat po odbyciu - w okresie od 17.01.2011r. do 1.03.2013r. - kary 3 lat pozbawienia wolności orzeczonej wyrokiem Sądu Okręgowego w Gdańsku z dnia 24.03.2010r., sygn. akt IV K 284/09, za przestępstwo z art. 280 §2 kk,
II K 156/14
po rozpoznaniu dnia 15.01.2015 r; 13.03.2015r; 1.04.2015r; 22.04.2015r; 22.05.2015r; 24.06.2015r; 10.07.
II K 55/18
K. (1) i M. B. (1) zamieszkują w G. (...), blisko siebie. W grudniu 2016 roku doszło do zatrzymania obu mężczyzn oraz brata M. K. (2) K., w związku z ujawnieniem w pojeździe którym się poruszali narkotyków. M. B. (1) złożył zeznania obciążające K. K.. Po opuszczeniu przez niego izby zatrzymań, M. K. (1), gdy tylko mężczyźni spotykali na ulicy, groził M. B. (1) pozbawieniem go życia, pobiciem, używając przy tym słów wulgarnych. Mówił, że „teraz zacznie się jazda”, że kiedyś „dorwie go” w takim miejscu, gdzie nie będzie żadnych świadków i go zabije. Przed ostatnim terminem rozprawy w sprawie o narkotyki M. K. (1) powiedział M. B. (1) aby się jeszcze zastanowił i „wziął to na siebie”. Takie sytuacje powtarzały się wielokrotnie, średnio kilka razy w miesiącu, aż do 17 stycznia 2018 roku. M. B. (1) bał się wychodzić do szkoły, stracił kontakt z kolegami, gdyż M. K. (1) nastawił ich przeciwko niemu.

Need to analyze how this precedent applies to your matter?

Cross-reference this judgment against statutes, commentaries, and subsequent citing case law inside Legislator AI.

Open in Legislator →

Full text

Sygn. akt II AKa 568/17

WYROK W IMIENIU

RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 1 marca 2018 r. Sąd Apelacyjny w Katowicach II Wydział Karny w składzie: Przewodniczący: SSA Beata Basiura Sędziowie: SA Grażyna Wilk SO del. Arkadiusz Cichocki (spr.) Protokolant: Grzegorz Pawelczyk przy udziale Prokuratora Prokuratury Okręgowej w Katowicach Łukasza Mamcarczyka po rozpoznaniu w dniu 16 lutego 2018 r. sprawy P. S. (S.), s. E. i D., ur. (...) w M. , oskarżonego o czyn z art. 18 § 2 k.k. w zw. z art. 148 § 1 k.k. w zw. z art. 64 § 1 k.k., art. 245 k.k. w zw. z art. 64 § 1 k.k. na skutek apelacji prokuratora od wyroku Sądu Okręgowego w Katowicach z dnia 3 lipca 2017 roku, sygn. akt V K 6/15 1. uchyla zaskarżony wyrok w punkcie 1 w części dotyczącej czynów z art. 245 k.k. w zw. z art. 64 § 1 k.k. zarzuconych oskarżonemu P. S. w punktach II oraz III i w tym zakresie sprawę przekazuje do ponownego rozpoznania Sądowi Rejonowemu Katowice-Zachód w Katowicach;

2. w pozostałej części zaskarżony wyrok utrzymuje w mocy;

3. wydatkami postępowania odwoławczego obciąża Skarb Państwa. SSO del. Arkadiusz Cichocki SSA Beata Basiura SSA Grażyna Wilk Sygn. akt II AKa 568/17

UZASADNIENIE

P. S. został oskarżony o to, że: I. w dniu 28 lutego 2008 r. z nieustalonego miejsca wykonał rozmowę telefoniczną z nieustalonego numeru na numer telefonu komórkowego J. J., w trakcie której podżegał J. J. przebywającego wówczas w T., w domu użytkowanym przez A. P. do nakłonienia D. B. do przyjazdu w ustronne miejsce pod pozorem przeprowadzenia transakcji obrotu amfetaminą w ilości 1 kg, a po przybyciu D. B. na miejsce transakcji przejąć przyniesione przez niego środki odurzające, a samego D. B. zabić po czym zwłoki zakopać w lesie, tj. o czyn z art. 18 § 2 kk w zw. z art. 148 § 1 kk w zw. z art. 64 § 1 kk, II. w dniu 19 sierpnia 2010 r. w K. użył gróźb bezprawnych wobec J.

J. w izbie zatrzymań Sądu Okręgowego w Katowicach w celu skłonienia go do zmiany wyjaśnień, które złożył w sprawie Sądu Okręgowego w Katowicach o sygn. akt XXI K 107/10 w ten sposób, że zagroził mu, że zostanie zabity, tak jak J. D., przy czym zarzucanego czynu dopuścił się w warunkach powrotu do przestępstwa opisanego w art. 64 § 1 kk, tj. o czyn z art. 245 kk w zw . z art. 64 §1 kk, III. w okresie pomiędzy 08 lipca 2010 r. do 10 sierpnia 2010 r. w W. użył gróźb bezprawnych wobec J. J. w Areszcie Śledczym w W. w celu skłonienia go do zmiany wyjaśnień, które złożył w sprawie Prokuratury Okręgowej w Katowicach o sygn. akt V Ds. 82/08/S w ten sposób, że zagroził mu, że zostanie zabity tak jak J.

D., tj. o czynu z art. 245 kk w zw. z art. 64 § 1 kk, IV. w okresie od 15 września 2007 r. do kwietnia 2008 r. w S. i innych miejscowościach na terenie województwa (...) podżegał H. K. do dokonania zabójstwa M. Z. – Sędziego Sądu Rejonowego w M., poprzez umacnianie go w zamiarze zabójstwa, wskazanie danych osobowych, miejsca pracy, miejsca zamieszkania oraz ustalenie miejsca i sposobu dokonania zabójstwa, trasy dojazdu i trasy ucieczki z miejsca zabójstwa, tj. o czyn z art. 18 § 2 kk w zw. z art. 148 § 1 kk w zw. z art. 64 § 1 kk przy czym P. S. zarzucanych mu przestępstw opisanych w pkt.

II i III aktu oskarżenia dopuścił się w warunkach powrotu do przestępstwa opisanego w art. 64 § 1 kk po odbyciu kary powyżej 6 miesięcy pozbawienia wolności orzeczonej wyrokiem Sądu Okręgowego w Katowicach sygn. akt V K 136/02 z dnia 15.11.2004 r. za umyślne przestępstwa podobne z art. 280 § 2 kk i art. 279 § 1 kk na karę 6 lat pozbawienia wolności, objętych wyrokiem łącznym Sądu Okręgowego w Katowicach o sygn. akt V K 159/08 z dnia 09.03.2009 roku, skazującym P. S. na 8 lat 6 miesięcy pozbawienia wolności, którą odbywał w okresach: od 26.01.2000 roku do 05.09.2001 roku, od 05.03.2002 roku do 11.04.2005 roku, od 01.06.2006 roku do 15.09.2007 roku.

Rozpoznając sprawę ponownie (poprzedni wydany w sprawie wyrok skazujący został uchylony) Sąd Okręgowy w Katowicach wyrokiem z dnia 3 lipca 2017 r., sygn. akt V K 6/15 orzekł, co następuje:

1) oskarżonego P. S. (S.) uniewinnia od popełnienia zarzucanych mu, a opisanych wyżej w punktach I - IV czynów, a kosztami sądowymi obciąża Skarb Państwa;

2) na mocy art. 29 ustawy Prawo o adwokaturze zasądza od Skarbu Państwa na rzecz adw. E. O. kwotę 8.265,60 (osiem tysięcy dwieście sześćdziesiąt pięć złotych 60/100, w tym 23 % VAT) tytułem zwrotu kosztów obrony z urzędu oskarżonego. Apelację od tego wyroku wniósł prokurator. Zaskarżył wyrok w całości na niekorzyść oskarżonego. Zarzucił:

1. obrazę prawa karnego procesowego, a to przepisu art. 7 kpk i art. 410 kpk, poprzez dowolne kształtowanie swego przekonania co do oceny wiarygodności zeznań świadka J. J. na podstawie jedynie części przeprowadzonych dowodów oraz niezgodnie ze wskazaniami wiedzy i doświadczenia życiowego, mającą wpływ na treść orzeczenia, bo powodującą w konsekwencji uniewinnienie oskarżonego P. S. od wszystkich zarzucanych mu czynów, 2. obrazę prawa karnego procesowego, a to przepisu art. 201 k.p.k. poprzez zaniechanie powołania kolejnego biegłego psychologa, w sytuacji sprzeczności zachodzącej pomiędzy wnioskami opinii biegłej psycholog K.

P. i opinii biegłej psycholog M. G., mającą wpływ na treść orzeczenia, bo powodującą w konsekwencji uniewinnienie oskarżonego P. S. od zarzucanych mu czynów, w następstwie oceny niskiej wiarygodności zeznań świadka J. J.. W konsekwencji podniesionych zarzutów prokurator wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy Sądowi I instancji do ponownego rozpoznania. Sąd Apelacyjny zważył, co następuje. Apelacja prokuratora okazała się zasadna w tej tylko części, w jakiej odnosi się do postawionych oskarżonemu zarzutów z art. 245 k.k. w zw. z art. 64 § 1 k.k. Skarżący trafnie wywodzi, że ocena dowodów dotyczących tych zarzutów ma charakter dowolny i nie została oparta na całościowej ich analizie.

Tym samym wykracza ona poza granice swobodnej oceny dowodów wyrażonej w art. 7 k.p.k. W pozostałym zakresie ustalenia Sądu Okręgowego są trafne i mają poparcie w wynikach prawidłowo przeprowadzonego postępowania dowodowego. Sąd Apelacyjny w pełni podziela wywody Sądu Okręgowego odnoszące się do tła niniejszej sprawy, będącej jednym z elementów bardzo złożonych zależności pomiędzy występującymi w niej osobami. Ocena dowodów musiała uwzględniać charakter relacji pomiędzy osobami zaangażowanymi w inne postępowania karne, dotyczące poważnych zbrodni, w szczególności w sprawy prowadzone wcześniej w Sądzie Okręgowym w Katowicach pod sygn. akt XXI K 107/10 i V K 263/10.

Uczestniczący w tych postępowaniach oskarżeni, w szczególności P. S., H. K., D. B., R. Ł., J. J., A. B. i J. M. tworzyli różnego rodzaju frakcje, zajmując sprzeczne stanowiska co do stawianych zarzutów, obciążając siebie nawzajem, zmieniając prezentowane wersje, co niejednokrotnie wiązało się z diametralną zmianą ich relacji osobistych. Trafnie Sąd Okręgowy uznał, że depozycje dowodowe przesłuchiwanych w tej sprawie osób wymagały bardzo wnikliwej a przy tym ostrożnej oceny, skoro osoby te były ze sobą mocno skonfliktowane, skłonne do obciążania się nawzajem, także w celu zaszkodzenia tym, z którym w danym okresie ich interesy procesowe były sprzeczne.

Wynikające z akt sprawy informacje dotyczące świadka J. J., w szczególności jego skłonności do manipulowania faktami, wielokrotna uprzednia karalność, w tym za fałszywe oskarżenia oraz pozostawanie w poważnym konflikcie z oskarżonym, wymuszały daleko idącą ostrożność w czynieniu ustaleń w oparciu o jego zeznania. Nie można jednak z góry zakładać, że były to zeznania pozbawione wartości dowodowej. Każda z podawanych przez świadka informacji wymagała dokładnej weryfikacji – także przez pryzmat innych zebranych w sprawie dowodów.

Sąd Okręgowy częściowo temu wymogowi sprostał, jednak w odniesieniu do dwóch postawionych zarzutów (czyny z art. 245 k.k.) granice swobodnej oceny dowodów przekroczył. Zostanie to szerzej omówione poniżej. Zarzut obrazy przepisów postępowania poprzez zaniechanie, wbrew dyspozycji normy art. 201 k.p.k., powołania innego biegłego psychologa, nie zasługuje na uwzględnienie. Istotą normy art. 201 k.p.k. jest obowiązek poszerzenia materiału dowodowego dotyczącego zagadnień wymagających wiadomości specjalnych wtedy, gdy ujawnią się okoliczności podważające rzetelność opinii już uzyskanych, względnie fachowość biegłych je wydających.

Nie ma racji prokurator twierdząc, że pomiędzy opiniami biegłych K. P. i M. G. zachodzą takiego rodzaju sprzeczności, które uzasadniałyby powołanie kolejnego biegłego. Nadmiernym uproszczeniem jest założenie, że w każdym przypadku da się doprowadzić do pełnej zgodności stanowisk powołanych w sprawie biegłych. Psychologia nie jest nauką ścisłą. Opiera się na metodach badawczych właściwych naukom humanistycznym, ze swej natury nie aspirujących do formułowania twierdzeń kategorycznych. Z tego wynika, że oceny biegłego psychologa niemal zawsze będą operowały jedynie określonym, mniejszym lub większym stopniem prawdopodobieństwa ich prawdziwości.

Nie jest też zadaniem biegłego psychologa wyrażenie definitywnego osądu co do wiarygodności twierdzeń osoby opiniowanej (najczęściej świadka), a tylko wypowiedzenie się, przy wykorzystaniu metod poznawczych stosowanych w psychologii, o takich aspektach psychicznego funkcjonowania danej osoby, które mogą być pomocne dla sądu przy realizacji jego niezbywalnego zadania, tj. oceny dowodów. W realiach sprawy Sąd Okręgowy w pełni zrealizował zalecenia Sądu Odwoławczego i w wystarczającym zakresie poszerzył materiał dowodowy związany z opiniowaniem w zakresie psychologii.

Biegła M. G. zapoznała się z kompletną dokumentacją źródłową (w szczególności licznymi opiniami psychologicznymi i psychiatrycznymi dotyczącymi J. J.), uczestniczyła we wszystkich czynnościach procesowych z udziałem tego świadka mając możliwość obserwacji jego zachowania a także przeprowadziła z nim badanie psychologiczne w postaci wywiadu. Wyjaśniła ponadto, dlaczego na tym etapie postępowania niecelowe byłoby poddawanie świadka kolejnym testom psychologicznym. Swoje stanowisko zaprezentowała także w opinii ustnej, w ramach której stronom przysługiwało prawo zadawania pytań.

Zarzuty podniesione w środku odwoławczym są w istocie polemiką ze stanowiskiem Sądu, który uznał za przekonującą argumentację biegłej w tym zakresie. To biegły w pierwszej kolejności jest zobowiązany do wyboru adekwatnej metodologii swoich badań i dopasowania tejże do istniejących możliwości i potrzeb procesowych. O ile nie zostanie wykazane, że biegły postąpił wbrew wskazaniom wiedzy i doświadczenia zawodowego, nie sposób zakładać, że samo twierdzenie strony o konieczności przyjęcia innych metod badawczych uzasadnia dopuszczanie kolejnych opinii na podstawie art. 201 k.p.k.

Odnosząc się do zawartych w apelacji twierdzeń o sprzeczności stanowisk biegłych K. P. i M. G. należy zwrócić uwagę na jeszcze jedno zagadnienie. Przedmiot wydawanych opinii nie był dokładnie taki sam, więc nie można z góry zakładać, że tylko opinie całkowicie zgodne co do wniosków byłyby opiniami, które wzajemnie by się nie wykluczały. Opinia biegłego psychologa uczestniczącego na podstawie art. 192 § 2 k.p.k. w czynności przesłuchania świadka, siłą rzeczy odnosić się może przede wszystkim do tej konkretnej czynności, w jakiej biegły brał udział.

Skoro biegły uczestniczy w konkretnym przesłuchaniu, to zapoznaje się nie tylko z treścią złożonych zeznań (ocena tejże należy skądinąd do organu procesowego a nie do biegłego), ale także z wszelkimi przejawami stanu psychicznego świadka i jego nastawienia do relacjonowanych treści (zachowania niewerbalne, mimika, tempo wypowiedzi, okazywane emocje itd.). Są to okoliczności jednorazowe, które wcale nie muszą się powtórzyć przy kolejnych przesłuchaniach, prowadzonych przecież w innym czasie a nierzadko w innej sytuacji życiowej osoby przesłuchiwanej.

Formułowanie opinii o charakterze bardziej ogólnym, zawierających całościową ocenę danej osoby i jej funkcji psychicznych, może dotyczyć przede wszystkim osób chorych, niepełnosprawnych czy też dotkniętych jakimiś ułomnościami w tej sferze. W takich sytuacjach trudności poznawcze wynikają z przyczyn niezależnych od świadka, bardziej zobiektywizowanych i powtarzalnych. Sytuacja, jaka miała miejsce w niniejszej sprawie, była nieco inna. Przesłuchanie z udziałem biegłego psychologa było warunkowane postawą procesową świadka, dopuszczającego się w przeszłości różnych działań ukierunkowanych na wprowadzenie w błąd organów procesowych, czy to poprzez formułowanie fałszywych oskarżeń, czy też poprzez dążenie do uzyskania korzystnych dla siebie następstw procesowych (np. poprzez symulowanie chorób mogących skutkować stwierdzeniem niepoczytalności).

Dokonując pewnego uogólnienia można stwierdzić, że dostrzegane przez biegłych mankamenty w relacji J. J. nie są uwarunkowane czynnikami chorobowymi, lecz skłonnością świadka do intencjonalnego posługiwania się kłamstwem. Ocena jego relacji przy wykorzystaniu metod poznawczych, jakimi posługuje się psychologia, nie może zatem być czyniona z założeniem, że stanowisko biegłego będzie miało charakter definitywny i zwolni organ procesowy od obowiązku samodzielnej oceny wszystkich okoliczności ujawnionych w postępowaniu dowodowym.

Zarzut naruszenia art. 201 k.p.k. jest zatem chybiony, co oczywiście nie zwalnia Sądu I instancji z obowiązku respektowania normy art. 192 § 2 k.p.k. w toku dalszego postępowania, odnoszącego się do zarzutów, co do których wyrok uchylono. W przypadku najpoważniejszych postawionych P. S. zarzutów, tj. podżegania do zabójstwa D. B. (zarzut I) i podżegania do zabójstwa sędziego M. Z. (zarzut IV) ocena dowodów zaprezentowana przez Sąd I instancji jest oceną wnikliwą i przekonującą. Dokładna, wręcz drobiazgowa analiza wersji prezentowanych przez osoby deklarujące wiedzę na temat tych zdarzeń, istotnie musiała doprowadzić do takich wniosków, jakie poczynił Sąd Okręgowy.

Przeanalizowano każdy z dowodów, jaki miał znaczenie dla oceny tych zarzutów i uczyniono to kompleksowo, z uwzględnieniem wzajemnych powiązań pomiędzy tymi dowodami. Tym samym twierdzenie o obrazie art. 7 k.p.k. i art. 410 k.p.k. w odniesieniu do zarzutów podżegania do zabójstw (zarzuty I i IV) okazało się nieuzasadnione. W przypadku zarzutu podżegania J. J. do zabójstwa D. B. Sąd Okręgowy słusznie zwraca uwagę, że wersja J. J. tylko pozornie znajduje potwierdzenie w innych dowodach. Niespójne jest stanowisko świadka J. co do miejsca, w którym odebrał on telefon od P. S..

Wskazywał on początkowo, że miało to miejsce w D., po czym stwierdził, że było to jednak w T.. Rzecz nie sprowadza się tylko do nazwy miejscowości, ale także do powiązania tego faktu z konkretnym zdarzeniem a to rozbojem na szkodę R. M., przetrzymywanego przez pewien czas właśnie w należącym do A. P. domu w T.. J. J. twierdzi natomiast w jednych zeznaniach, że telefon odebrał przed tym rozbojem (właśnie w D.) a w innych, że było to w T., podczas owego rozboju. Zdarzenie to miało na tyle istotne znaczenie dla J. (został on prawomocnie skazany za udział w tymże zdarzeniu, mającym skądinąd drastyczny przebieg, zwłaszcza w końcowej jego fazie), że nie sposób było bagatelizować tej różnicy.

Co więcej, w początkowych zeznaniach J. J. (k.

38) pojawia się nawet wersja, zgodnie z którą D. B. nie wziął S. do tego rozboju na M. właśnie dlatego, że S. miał wcześniej podżegać do jego zabójstwa. Tym samym owe podżeganie według tej wersji nie mogło by mieć miejsca dopiero w trakcie tego rozboju. W tych zeznaniach, w których świadkowie wskazują na fakt odebrania telefonu w T., podawane są różne miejsca, w których mieli się wówczas znajdować – w niektórych zeznaniach wskazywano, że było to w domu, w innych, że na zewnątrz budynku. Tłumaczenie tego, jak podnosi apelujący, chęcią ochrony D.

B. przed odpowiedzialnością za udział w rozboju jest w istocie potwierdzeniem tego, że J. J. był skłonny do mówienia nieprawdy dla realizacji różnych interesów procesowych, swoich lub cudzych. To samo dotyczy argumentów odnoszących się do różnych etapów postępowań karnych w powiązanych ze sobą sprawach, nabywaną sukcesywnie wiedzą J. J. o treści dowodów w nich zgromadzonych, w tym wersji osób przesłuchiwanych, jak i ustaleń poczynionych w poszczególnych sprawach. Jeśli intencją świadka jest relacjonowanie zeznań zgodnie z prawdą, to nie powinny mieć na to wpływu pozyskiwane w ten sposób informacje.

Albo bowiem dążył on do relacjonowania o zdarzeniach zgodnie z tym, co o nich wiedział w związku ze swoim w nich udziałem albo starał się dopasować do treści innych dowodów i do sytuacji procesowej w różnych sprawach, co się ze sobą wyklucza. Niespójna jest wersja J. J. co do tego, jakie osoby były obecne przy tej rozmowie telefonicznej i słyszały jej treść. Upływ czasu pomiędzy zdarzeniem a pierwszym przesłuchaniem, w którym J. J. te okoliczności opisał, nie może być okolicznością, która pozwala zignorować tak istotne rozbieżności.

Nie wynika wszak z pierwotnej relacji J., by w tym zakresie powoływał się na niepamięć. Sprzeczności dotyczą treści rozmowy i to rzeczy bardzo doniosłej, bowiem odnoszącej się do adresata podżegania. W części zeznań J. wskazuje, że S. podżegał jego samego, w innych, że H. K.. Trafnie Sąd Okręgowy podnosi, że nieprzekonująca jest ostatecznie przyjęta przez J. wersja, jakoby „efekt podżegania miał przekazać K.”. Gdyby nawet tak było, to niezrozumiałym jest to, że wcześniej o takiej swojej roli pośrednik w podżeganiu wcale nie wspominał.

Nie jest spójna wersja J. J. także w tym zakresie, w jakim wskazuje na motyw zabójstwa, do którego miał podżegać P. S. – czy był to efekt wcześniejszych rozliczeń i wzajemnych pretensji, czy też chęć wzbogacenia się poprzez przejęcie narkotyków od osoby, która ma zostać zwabiona i zabita. Jak słusznie podkreśla Sąd Okręgowy, istnieją istotne sprzeczności pomiędzy wersjami J. i D. B.. Z relacji tego ostatniego wynikało, że jeszcze przed owym telefonem H. K. powiedział mu, że „mają od S. zlecenie na niego” (czyli, że podżeganie musiało już mieć miejsce wcześniej i musiało dotrzeć do H.

K.) a dopiero potem zadzwonił telefon i J. włączył tryb głośnomówiący umożliwiając innym, m.in. B., usłyszenie zarzuconej P. S. wypowiedzi zawierającej podżeganie do zabójstwa. Niespójna jest wreszcie wersja świadków co do samego odbiorcy telefonu od P. S.. Z zeznań J. J. wynika, że to on sam miał odebrać telefon. Z zeznań J. M., który miał być przy tej rozmowie, wynika natomiast, że przez telefon rozmawiali H. K. z P. S. i nikt inny się do rozmowy nie wtrącał. Niespójności w tym zakresie nie mogą być tłumaczone – jak podnosi apelujący – chęcią logicznego usystematyzowania faktów przez świadka.

Świadek nie twierdził bowiem wcale, że o tym fakcie jedynie wnioskuje w oparciu o analizę innych okoliczności, lecz przytaczał to jako coś, co sam widział i słyszał. Wbrew twierdzeniom apelacji nie można było bagatelizować również tego, że świadek D. B., do zabójstwa którego oskarżony miał podżegać, początkowo w ogóle o tym zdarzeniu nie wspominał. W wyjaśnieniach złożonych we własnej sprawie, gdzie opisywał przebieg rozboju na osobie R. M., nie wspomniał nawet o takiej rozmowie telefonicznej. Nie jest przekonującym wytłumaczeniem tej sytuacji podniesiona w apelacji prokuratora teza, że przesłuchanie dotyczyło wyłącznie sprawy porwania M., gdzie B. był podejrzanym a więc nie mógł jednocześnie występować w procesie w charakterze pokrzywdzonego.

Przeszkoda formalna w postaci braku możliwości łączenia takich ról procesowych nie może być utożsamiana z przeszkodą faktyczną do relacjonowania zdarzeń zgodnie z ich rzeczywistym przebiegiem. Nie sposób zatem stwierdzić, że D. B. nie mógł w swoich wyjaśnieniach powiedzieć o telefonie P. S., który miałby podżegać do jego zabójstwa. Co więcej, okoliczność ta – jak słusznie podnosi Sąd I instancji – nie byłaby pozbawiona znaczenia także w procesie D. B.. Gdyby bowiem faktycznie podczas rozboju na szkodę R. M. osoby w tym zdarzeniu uczestniczące były podżegane do zabójstwa D.

B., to zupełnie inaczej można byłoby oceniać jego rolę podczas tego zdarzenia, zwłaszcza w kontekście możliwości powstrzymywania pozostałych osób od dalszych działań na szkodę porwanego. Teza, że osoby przesłuchiwane mylą szczegóły z powodu upływu czasu, w żadnej mierze nie może być usprawiedliwieniem dla wybiórczej oceny ich relacji. Nie można też pomijać faktu, iż pomiędzy zdarzeniem stanowiącymi przedmiot zarzutu pierwszego a jego ujawnieniem organom ścigania upłynęły ponad 2 lata. Treść owej rozmowy telefonicznej, jaka miała zostać przeprowadzona przez P. S. i inną osobę (w świetle zeznań świadków nie ma zgodności, czy był to J., czy też K.), została zrelacjonowana przez J.

J. dopiero w związku ze zgłoszeniem przez niego gróźb, jakie miał kierować wobec niego P. S. w izbie zatrzymań SO w Katowicach w sierpniu 2010 r., a więc dwa i pół roku po rozboju na szkodę R. M.. Powaga zagrożenia, jakie miało wynikać z tej rozmowy, poddaje w wątpliwość motywacje osób obciążających P. S., zwłaszcza samego D. B., którego owe podżeganie nie tylko nie skłoniło do zawiadomienia organów ścigania ale nawet nie spowodowało zerwania kontaktów z oskarżonym. Tłumaczenie tej ostatniej okoliczności tym, że D.

B. miał się bać tylko H. K. i J. J. jest nielogiczne, skoro słysząc zarzucaną P. S. wypowiedź (podżeganie do jego zabójstwa) miałby realne podstawy, by obawiać się go najbardziej, jako inicjatora planowanego zabójstwa. Argumentacja prokuratora co do możliwego motywu zachowania uczestników zdarzenia – chęci zrobienia żartu D. B. – jest w istocie pozbawioną znaczenia dywagacją. Sąd Okręgowy wcale nie przyjął, że zarzucana oskarżonemu rozmowa miała taki przebieg, jak twierdzi J. J. a jedynie odbyła się dla żartu. Wskazał natomiast na te sprzeczności w materiale dowodowym, które w ogóle nie pozwalają na przypisanie oskarżonemu zarzucanej mu wypowiedzi – i to niezależnie od tego, jakie miałyby być motywacje skłaniające P. S. do wypowiedzenia tych słów.

Sąd Okręgowy nie uchybił regułom swobodnej oceny dowodów także w tym zakresie, w jakim odnosił się do zarzutu podżegania do zabójstwa sędziego M. Z.. W uzasadnieniu zaskarżonego wyroku trafnie podniesiono, że jedyny dowód mający potwierdzać ten zarzut, a to zeznania J. J., jest nieprzekonujący. W kolejnych relacjach świadka dostrzegalne są istotne różnice dotyczące w szczególności tego, kto w istocie miał podżegać do zabójstwa. W zeznaniach świadka przeplatają się kolejne wersje, w których podżegającym jest H. K. (w zarzucie określony jako podżegany), czy też D.

J. (której o żadne takie podżeganie nie oskarżono). P. S. jest w niektórych momentach określany jako inicjator planu zabójstwa, w innych zaś jako osoba, która wspierała cudze plany. Świadek J. podaje też różne wersje co do osoby, która miała być ofiarą planowanego zabójstwa. Oprócz sędziego Z. wskazuje także na prokurator Iwonę Wałek, z czego później się wycofuje wskazując, że w istocie H. K. (a nie P. S.) zamierzał zabić prokurator Zofię Zachariasz. Rzecz nie sprowadza się tylko do relacjonowania różnych zdarzeń (kiedy to osoby uwikłane w różnego rodzaju działalność przestępczą miały snuć plany zabicia różnych funkcjonariuszy publicznych), ale także wskazywania różnych, wykluczających się danych dotyczących tego samego przestępstwa.

Sam świadek przyznał wszak, że rozmowa o zabójstwie nie dotyczyła w ogóle prokurator Iwony Wałek, lecz właśnie sędziego M. Z.. Znamienne w relacji J. J. jest to, że w istocie nie wskazuje on na żaden konkretny moment, w którym miałoby dojść do wywierania takiego wpływu na wolę H. K. przez oskarżonego P. S., by wzbudzić u tego pierwszego zamiar dokonania zabójstwa sędziego Z.. J. J. sam przyznaje, że w jego obecności nie było żadnych uzgodnień na ten temat (np. k. 1665), czy wręcz, że „S. ze swojej strony nie naciskał, żeby zrealizować plan zabójstwa sędziego a K. sam ustalał, bo on przejął inicjatywę” (k. 1667).

W innych miejscach świadek podaje natomiast różne informacje co do tego, gdzie doszło do powzięcia pomysłu zabójstwa sędziego. Wskazuje świadek, że było to w jakimś samochodzie, innym razem, że w mieszkaniu J., w innym jeszcze, że rozmowy na ten temat toczyły się już wcześniej. Niebagatelne znaczenie dla oceny relacji J. J. miało również to, że podczas eksperymentu procesowego nie był w stanie wskazać precyzyjnie miejsca zamieszkania potencjalnego pokrzywdzonego i udało mu się to dopiero przy trzeciej próbie. Tłumaczenie tego inną trasą dojazdu, jaką wybrano podczas eksperymentu, jest nieprzekonujące, skoro przybycie pod dom sędziego Z. w ramach przygotowań do zabójstwa miało się odbywać więcej niż raz (także i w tym zakresie świadek jest niekonsekwentny i podaje różne informacje na temat ilości wizyt pod domem M.

Z.) a rola J. J. miała polegać właśnie na przywiezieniu wykonawcy zabójstwa na miejsce i szybkim odebraniu go stamtąd po realizacji tego zabójstwa. To J. J. miał być gwarantem szybkiego dotarcia na miejsce i sprawnej ucieczki. Tym samym jego problemy ze zlokalizowaniem planowanego miejsca zdarzenia musiały poddawać w wątpliwość to, czy faktycznie zeznaje prawdę. Wbrew twierdzeniom zawartym w apelacji prokuratora nie sposób nadawać nadmiernego znaczenia temu, że J. J. sporządził podczas jednego z przesłuchań szkic, który zdaniem M.

Z. świadczy o tym, że J. J. faktycznie był w pobliżu jego miejsca zamieszkania. Względna znajomość topografii tamtej okolicy wcale nie musi wszak świadczyć o udziale świadka w przygotowaniu zabójstwa osoby tam mieszkającej. Brak jest też podstaw, by traktować dowody świadczące o posiadaniu przez H. K. broni palnej (zeznania J. J. wsparte zeznaniami A. B. i J. M.) jako dowodu na to, że P. S. miał go podżegać do zabójstwa sędziego Z.. Informacja o planie dokonania tego zabójstwa przy użyciu broni palnej w żadnej mierze nie oznacza przecież, że wykonawcą musiał być akurat ten posiadacz takiej broni.

Kolejne sprzeczności dotyczą tego, kto był kierowcą samochodu, jakim podjeżdżali na to miejsce – w niektórych wersjach kierować miał J. J., w innych P. S. lub H. K.. Świadek nie łączy tego wcale z innymi zdarzeniami (np. wyjazdami na włamania dokonywane w tamtej okolicy), więc nie można tłumaczyć tego – jak sugeruje apelujący – pomyłką. Nieskonkretyzowane w zeznaniach świadka były również informacje dotyczące czasu dokonania zabójstwa (dzień wolny od pracy, czy też dzień, w którym sędzia miał zostać zastrzelony w czasie, gdy będzie wracał z pracy), sposobu wywabienia sędziego z domu (według jednej wersji miał to uczynić P. S., według innej D.

J.). Faktem jest, że P. S. zarzucono podżeganie do tego zabójstwa a nie niekaralne przygotowania do niego (a do tego sprowadzają się takie działania, jak obserwacja planowanego miejsca zdarzenia, tworzenie planu zachowań poszczególnych osób, wybór dogodnego sposobu i czasu realizacji przestępczego planu itd.). Jak trafnie podnosi w swojej apelacji prokurator, część sprzeczności w wersji J. J. odnosi się do relacjonowanej przez niego fazy przygotowań, czyli zachowania nie realizującego jeszcze znamion przestępstwa. Nie można jednak tych sprzeczności bagatelizować i sprowadzać ich do dynamicznego, zmieniającego się w czasie planu działań przestępczych.

W istocie świadek nie jest bowiem konsekwentny nawet w tym zakresie, w jakim opisuje okoliczności powzięcia (lub rzekomego powzięcia) zamiaru zabójstwa przez H. K.. Nie opisuje żadnego konkretnego zdarzenia, kiedy do tego doszło ani żadnych precyzyjnie określonych zachowań P. S., które miałyby wzbudzić taki zamiar u H. K.. W istocie w jego wersji przeplatają się informacje o zachowaniach P. S. jako inicjatora tego planu z takimi, gdzie plan pochodził od innej osoby, np. D. J., która skutecznie nakłaniała do tego H. K. a słyszący to P. S. jedynie ucieszył się i na to przystał.

Nie bez znaczenia musiała pozostawać także i ta okoliczność, że J. J. ujawnił okoliczności owego rzekomego podżegania dopiero po upływie dość długiego czasu i nastąpiło to w sytuacji, gdy miał ewidentny interes w obciążaniu P. S. i H. K., z którymi był skonfliktowany. Sąd Okręgowy trafnie stwierdził, że w przypadku świadka J. J. konieczna była szczególnie wnikliwa weryfikacja jego wersji, skoro jest on osobą wielokrotnie karaną, w tym za przestępstwa przeciwko wymiarowi sprawiedliwości (m.in. fałszywe zeznania), powiązaną z innymi występującymi w sprawie osobami a z częścią (w tym z oskarżonym) pozostającą w jawnym konflikcie.

Słusznie Sąd Okręgowy podnosi, że wersji J. J. nie wspierają żadne inne dowody. Nie sposób uznać za obiektywny dowód potwierdzający jego wersję kartki z zapisami dotyczącymi owego podżegania do zabójstwa, jaką zabezpieczono u D. B. (k. 1294-1297). Jak wynika z zeznań tego świadka, ową kartkę otrzymał od J. J., natomiast sam nie posiada żadnej wiedzy na temat osób, których dane tam wskazano. Nie można też było uznać za dowód podżegania do zabójstwa ogólnikowych informacji zawartych w zeznaniach świadków ze środowiska przestępczego, którzy wskazywali, że toczyły się jakieś rozmowy o planach zabójstw funkcjonariuszy publicznych – sędziów, prokuratorów, czy policjantów.

Nie podważają trafności ocen wyrażonych przez Sąd I instancji także wywody dotyczące podawanych przez P. S. motywów, jakimi miały się kierować osoby go obciążające (w szczególności J. J. a częściowo także D. B.). Przede wszystkim zwrócić należy uwagę, że twierdzenia P. S. mają charakter hipotetyczny. Wcale nie twierdzi on, że jest to rzeczywista przyczyna pomawiania go przez świadków a jedynie wskazuje (mniejsza o to, czy przekonująco), że taką przyczynę pomówień podejrzewa. Co jednak najistotniejsze, rzecz nie w tym, czy wyjaśnienia P. S. są wiarygodne, lecz w tym, czy walor wiarygodności można przypisać dowodom go obciążającym.

W przypadku zarzucanych P. S. zbrodni podżegania do zabójstw Sąd Okręgowy trafnie uznał, że dowody takie wiarygodne nie są a Sąd Apelacyjny tę ocenę podziela. Apelacja prokuratora okazała się natomiast zasadna w tej części, w jakiej odnosi się do postawionych oskarżonemu zarzutów z art. 245 k.k. Skarżący trafnie wywodzi, że ocena dowodów dotyczących tych zarzutów ma charakter dowolny i nie została oparta na kompleksowej, uwzględniającej wymogi art. 410 k.p.k. ocenie dowodów. W odniesieniu do zarzutu gróźb kierowanych wobec J.

J. w izbie zatrzymań Sądu Okręgowego w Katowicach (zarzut II) Sąd I instancji dostrzega, że zeznania pokrzywdzonego są co do zasady konsekwentne. Przedstawia natomiast jako argument podważający wersję pokrzywdzonego sprzeczność jego zeznań z relacją obecnych tam funkcjonariuszy konwoju. Rzecz jednak w tym, że J. J. nigdy nie twierdził, że rozmowa pomiędzy nim a P. S. odbywała się w taki sposób, by funkcjonariusze mogli ją usłyszeć. Samo twierdzenie pokrzywdzonego o możliwości odbycia tej rozmowy koreluje natomiast z zeznaniami funkcjonariusza R.

F. a zeznania pozostałych funkcjonariuszy takiej wersji nie przeczą. Skoro taka wymiana zdań jest w świetle zeznań funkcjonariuszy możliwa a J. J. kategorycznie twierdzi, że żadnemu z nich wówczas nie zgłosił kierowanych wobec niego gróźb, to nie sposób uznać zeznań funkcjonariuszy za podważających jego wersję. Taką samą wymowę ma treść zapisów w notatnikach służbowych funkcjonariuszy. Brak informacji o groźbach kierowanych wobec doprowadzanego do Sądu J. J. w tychże notatnikach znajduje logiczne wytłumaczenie w zeznaniach pokrzywdzonego i to złożonych zanim miał on możliwość zapoznać się z treścią tych zapisów.

Skoro gróźb nie zgłosił ani nie twierdził, że policjanci musieli je słyszeć, to brak informacji na ten temat w dokumentacji służbowej policjantów wcale nie musi świadczyć o niewiarygodności jego wersji. Sąd Okręgowy nie rozważył w należytym stopniu znaczenia zeznań D. B. i R. Ł.. Obaj potwierdzili obecność P. S. w izbie zatrzymań, gdy był on prowadzony do toalety. Skoro nie kwestionują tego także funkcjonariusze Policji, nie sposób nadawać nadmiernego znaczenia informacjom co do tego, w którym konkretnie momencie mogło dojść do rozmowy (w trakcie przerwy w rozprawie, czy dopiero po jej zakończeniu) i gdzie dokładnie był P. S. (w jednej z cel, czy też w przejściu w stronę toalety).

W sytuacji natomiast, gdy ani D. B. ani R. Ł. nie wskazywali, by osobiście słyszeli treść rozmowy, znaczenie ich zeznań odnosi się przede wszystkim do samej obecności P. S. na miejscu zdarzenia (którą on sam kwestionuje podnosząc, że w ogóle do izby zatrzymań go nie prowadzono, lecz był ściśle izolowany od pozostałych doprowadzonych). Nie sposób także podważać twierdzeń D. B., że usłyszał on od J. J., że P. S. mu groził tylko w oparciu o to, że D. B. nie jest w stanie precyzyjnie umiejscowić tego w czasie (przerwa w rozprawie, czy też jej koniec) ani co do miejsca, gdzie P. S. wówczas był (w celi, czy też poza nią w przejściu do toalety).

Co do tej ostatniej kwestii trzeba przyznać rację zawartym w apelacji argumentom, że osoba przebywająca wewnątrz jednej z cel ma ograniczone możliwości stwierdzenia, czy inny doprowadzony przebywa wewnątrz celi czy tylko w izbie zatrzymań, np. poza celą. W przypadku świadka R. Ł. trafnie natomiast prokurator podnosi, że podważanie wersji J. J. tylko w oparciu o zeznania tego świadka jest mało przekonujące w sytuacji, gdy relacja R. Ł. jest niekonsekwentna i zawiera istotne sprzeczności, których sam świadek wyjaśnić nie potrafi a także przy uwzględnieniu deklarowanych przez niego problemów ze słuchem, świadczących o bardzo ograniczonych możliwościach usłyszenia rozmowy, której dotyczy postawiony oskarżonemu zarzut.

Dowolnością w ocenie dowodów są też wywody Sądu Okręgowego co do racjonalności działania J. J.. Podniesiono w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku, że pokrzywdzony jest doświadczoną stroną postępowań karnych i jako taki powinien wiedzieć, że z uwagi na okoliczności musi uzyskać wiarygodność, natomiast nie zgłosił incydentu żadnemu funkcjonariuszowi a wiadomym jest, że policjanci będą pierwszymi osobami do przesłuchania w tej sprawie. W wywodzie tym pominięto jednak zupełnie okoliczności, w jakich doszło do rozpoczęcia postępowania karnego w tej sprawie.

Zdarzenie miało miejsce 19 sierpnia 2010 r. W tym samym dniu pokrzywdzony skierował do prokuratora – autora aktu oskarżenia w toczącej się wówczas jego sprawie pismo, w którym zawiadomił o takim zdarzeniu w Izbie Zatrzymań SO w Katowicach (k. 506). Sam pokrzywdzony w swoich zeznaniach wskazywał na motywy, jakimi miał się kierować nie zgłaszając gróźb policjantom (obawa przez reakcją innych obecnych tam osadzonych, niechęć do angażowania w tę sprawę policjantów, którym „nie mówi się takich rzeczy”). Wnikliwa ocena dowodów winna uwzględniać wszystkie istotne aspekty sprawy, w tym także deklarowane przez świadka motywy, dla których miał zaniechać zwrócenia się o pomoc do funkcjonariuszy publicznych na miejscu zdarzenia.

Było to szczególnie istotne w sytuacji, gdy Sąd Okręgowy oceniając dowody uznał za szczególnie istotne kryterium, czy pokrzywdzony dążył w jakiś sposób do uwiarygodnienia swojej wersji. Nie jest oczywiście zadaniem Sądu Odwoławczego przesądzanie o wiarygodności którejkolwiek z wersji wydarzeń. Niezbędna jest jednak weryfikacja, czy Sąd I instancji oceniając dowody nie przekroczył granic swobody w tej ocenie. Skoro Sąd Okręgowy pominął tak istotną okoliczność, jak niezwłoczne zawiadomienie o zdarzeniu właściwej instytucji i nie zestawił danych z notatników funkcjonariuszy i z ich zeznań z wersją pokrzywdzonego (wcale nie pozostających przecież ze sobą w sprzeczności), to nie sposób uznać, że taka ocena pozostaje pod ochroną normy art. 7 k.p.k.

Dowody odnoszące się do tego zarzutu należy zatem przeprowadzić ponownie a następnie poddać je wnikliwej ocenie, wolnej od uchybień, które miały miejsce po stronie Sądu Okręgowego. Bezpośrednie przesłuchanie powinno dotyczyć przede wszystkim świadków J. J., D. B. i R. Ł. a także funkcjonariusza Policji R. F.. W pozostałym zakresie do Sądu I instancji będzie należała ocena, czy ponawianie dowodów w formie bezpośredniej jest celowe, czy też wystarczające będzie ich ujawnienie na podstawie art. 442 § 2 k.p.k. – co zdaniem Sądu Apelacyjnego byłoby rozwiązaniem optymalnym we wszystkich tych przypadkach, w których upływ czasu nie daje realnych podstaw na uzyskanie od świadków jakichkolwiek nowych informacji poza tymi, które w swoich zeznaniach już podali.

W przypadku zarzutu gróźb kierowanych wobec J. J. na terenie Aresztu Śledczego w W. także nie sposób zaakceptować oceny dowodów zaprezentowanej przez Sąd Okręgowy. Jak trafnie podniesiono w apelacji, wyniki eksperymentu procesowego wcale nie podważyły wersji pokrzywdzonego, lecz dawały podstawy do uznania, że zdarzenie mogło się odbyć w okolicznościach przez niego podanych. Nie można pomijać wyników tego eksperymentu, skoro służył on obiektywnej weryfikacji twierdzeń świadka, nie mającego wszak możliwości wcześniejszego dopasowania treści zeznań do tego, co zostanie w toku eksperymentu ustalone.

Z przebiegu eksperymentu wynika, że możliwe było zauważenie osoby wchodzącej na plac spacerowy. Świadek nie twierdził, że on sam widział P. S. a jedynie, że to P. S. musiał go zauważyć. Nie twierdził też, że P. S. miał go widzieć, gdy był już na placu spacerowym (co uniemożliwia matowa szyba z pleksiglasu), a jedynie, że musiał go w którymś momencie zauważyć (co jest możliwe w momencie wchodzenia na ten plac). Eksperyment wykazał też, że istniała możliwość kontaktowania się z osobą przebywającą na placu spacerowym z wnętrza celi bez potrzeby głośnego krzyczenia a co za tym idzie, bez zwracania uwagi strażników.

Takie wyniki eksperymentu trzeba było mieć na uwadze także przy formułowaniu ocen co do faktu, iż funkcjonariusze Służby Więziennej nie zwrócili uwagi na tę rozmowę i nie podejmowali w związku z nią żadnych czynności. Pokrzywdzony nie twierdził wszak nigdy, by rozmowa odbyła się w taki sposób, który funkcjonariusze musieli usłyszeć. Nie można było także wywodzić zbyt daleko idących wniosków z samego tonu rozmowy. Groźby nie muszą wszak być wypowiadane podniesionym głosem, skoro wpływ na ich adresata mogą wywierać także z uwagi na treść, również wypowiedzianą bardzo spokojnie.

Ocena tejże treści również musi być postrzegana w sposób do pewnego stopnia subiektywny, uwzględniający realia sprawy. J. J. deklarujący wiedzę o okolicznościach zabójstwa J. D. mógł inaczej oceniać wypowiedź, w której sugerowano, że może on podzielić los tej osoby, aniżeli osoba postronna (np. strażnik więzienny), dla którego ta rozmowa mogła brzmieć zupełnie neutralnie. Także zagadnienie prawidłowego wskazania przez świadka celi, w której miał w chwili czynu przebywać oskarżony, wymagało oceny rzetelnej, uwzględniającej wskazania doświadczenia życiowego.

Podkreślić należy, że J. J. nigdy nie twierdził, że widział P. S. w oknie celi (co przecież w świetle wyników eksperymentu nie byłoby możliwe), lecz że usłyszał dobiegający z wnętrza jego głos. Niezbędne było zatem rozważenie, czy możliwość wskazania dokładnego miejsca, skąd dobiegał ten głos, była warunkowana wiedzą świadka o numerze celi, w której był osadzony P. S., czy też własnymi spostrzeżeniami w chwili zdarzenia. Sąd Okręgowy zwrócił też uwagę na niezgodność daty podawanej przez pokrzywdzonego z faktycznym czasem pobytu P. S. w jednostce penitencjarnej.

Okoliczności tej nie można było jednak postrzegać w oderwaniu od treści innych dowodów. Mimo, że świadek w swoich zeznaniach wskazywał na wrzesień 2010 r. (co skądinąd później zmodyfikował tłumacząc tę zmianę), to bezpośrednio po zdarzeniu, już w dniu 10 sierpnia 2010 r. zawiadomił o tym Sąd Okręgowy w Katowicach, będący wówczas organem dysponującym w jego sprawie (k. 42, 504). Fakt skierowania tego pisma do organu dysponującego, a więc władnego zarządzić w razie potrzeby np. jego przeniesienie lub dodatkową izolację od innych osób, trzeba było brać pod uwagę przy formułowaniu ocen co do tego, czy zachowanie pokrzywdzonego było racjonalne.

Podnosi Sąd Okręgowy (str. 45 uzasadnienia), że J. J. powinien liczyć się z tym, że jego zeznania będą weryfikowane i dlatego powinien „zabezpieczyć dowody w szczególny sposób”. Jako adekwatną reakcję w takiej sytuacji Sąd I instancji wskazuje niezwłoczne zawiadomienie wychowawcy, przedstawicieli administracji aresztu, czy też innych osób obecnych na placu spacerowym. Brak jednak w wywodzie Sądu Okręgowego analizy pod kątem tego, czy faktycznie takie zachowania byłyby w sytuacji pokrzywdzonego optymalne, zarówno w kontekście niezwłocznego zawiadomienia przesłanego do Sądu prowadzącego jego sprawę (k. 42, 504), jak i możliwych następstw kierowania tego typu skarg do Służby Więziennej, także w zestawieniu ze spodziewaną reakcją współosadzonych.

Nie można było wreszcie pomijać charakteru zagrożenia, jakie miało wynikać ze słów przypisywanych P. S.. O ile zrozumiałym jest zwracanie się do Służby Więziennej, czy też innych osadzonych w przypadku zagrożenia bezpośredniego, istniejącego już i koniecznego do odparcia w danym momencie, to trzeba było się zastanowić, co zyskiwałby J. J. zachowując się w ten sposób w przypadku gróźb ukierunkowanych na przyszłość i niekoniecznie związanych z osobami mającymi wówczas do niego bezpośredni dostęp. Chybiony był wreszcie wywód Sądu Okręgowego co do niezgodności sygnatur spraw, jakich miały dotyczyć groźby i w jakich P. S. miałby interes procesowy w ich formułowaniu.

Pokrzywdzony nigdy nie twierdził przecież, by w P. S. w zarzucanej mu wypowiedzi posługiwał się sygnaturami spraw (co samo w sobie byłoby dość dziwne). Wadliwy sposób sformułowania zarzutu przez prokuratora (a nie świadka) i wskazanie nieprawidłowej sygnatury sprawy, w której osobowym źródłem dowodowym jest adresat działań z art. 245 k.k., w żadnej mierze nie może być traktowany jako okoliczność mająca wpływ na ocenę wiarygodności świadka. Z powołanych wyżej względów rozstrzygnięcie Sądu Okręgowego co do zarzutu III należało uznać za oparte na ustaleniach faktycznych poczynionych z naruszeniem reguł swobodnej oceny dowodów.

Dlatego zaskarżony wyrok w tej części nie mógł się ostać. W postępowaniu ponownym Sąd I instancji powinien ponownie przesłuchać J. J. co do okoliczności związanych z tym zarzutem, dążąc przy tym do wyjaśnienia okoliczności, o których była mowa wyżej, w szczególności związanych z motywacją świadka, skutkującą brakiem zawiadomienia służby więziennej. Zaprezentowane przez świadka informacje Sąd powinien poddać kompleksowej ocenie, uwzględniającej treść innych dowodów, w tym także pominiętego w wywodach Sądu Okręgowego pisma z k.

42. W świetle ustalonych już w dotychczasowym postępowaniu okoliczności świadczących o istnieniu przesłanek z art. 192 § 2 k.p.k., przesłuchanie winno odbyć się z udziałem biegłego psychologa, przy czym w pierwszej kolejności trzeba będzie rozważyć powołanie tej samej biegłej, która wydawała ostatnie opinie dotyczące świadka. Przy korzystaniu z opinii biegłej Sąd będzie miał na uwadze konieczność dążenia do pełnego wyjaśnienia okoliczności wymagających wiadomości specjalnych, czego jednak w żadnej mierze nie można utożsamiać z obowiązkiem „ujednolicenia” stanowisk biegłych.

Była już o tym mowa wyżej przy omawianiu podniesionego w apelacji zarzutu obrazy art. 201 k.p.k., zdaniem Sądu Apelacyjnego zarzutu chybionego. W pozostałym zakresie, zwłaszcza w odniesieniu do zeznań świadka R. T. oraz eksperymentu procesowego Sąd I instancji będzie uprawniony do ujawnienia tych dowodów na podstawie art. 442 § 2 k.p.k. Z powołanych wyżej względów Sąd Apelacyjny uchylił zaskarżony wyrok w części odnoszącej się do czynów z art. 245 k.k. (zarzuty II i III) i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania. Skoro przedmiotem postępowania są obecnie wyłącznie dwa występki podlegające właściwości rzeczowej sądu rejonowego a sprawa toczyła się wcześniej przed sądem okręgowym wyłącznie z uwagi na łączność podmiotową (co ustało w związku z prawomocnym uniewinnieniem P. S. od zarzutów zbrodni), jako sąd właściwy do ponownego rozpoznania sprawy wskazano Sąd Rejonowy Katowice-Zachód w Katowicach, na obszarze właściwości którego miało dojść do popełnienia czynu zarzuconego w pkt II.

W pozostałym zakresie, tj. w części uniewinniającej od zarzutów I i IV zaskarżony wyrok należało utrzymać w mocy, czego konsekwencją jest obciążenie Skarbu Państwa wydatkami postępowania w tej części. Nie orzekano o wynagrodzeniu należnym obrońcy z urzędu, bowiem jej wyznaczenie do udziału w sprawie pozostaje aktualne w postępowaniu ponownym. W tymże postępowaniu konieczne będzie rozliczenie należnych obrońcy kosztów obrony z urzędu, które winno uwzględniać także obronę w niniejszym postępowaniu odwoławczym. SSO del.

Arkadiusz Cichocki SSA Beata Basiura SSA Grażyna Wilk