Legislator Case Law & Legislation
III Ca 1043/17 AI generated

III Ca 1043/17 · Sąd powszechny

Case Number III Ca 1043/17
Court / Authority
Jurisdiction Poland (PL)
Decision Date
Outcome DECISION

Legislator summary

AI generated

Wnioskodawczyni Gmina P. wniosła o stwierdzenie, że z dniem 12 czerwca 2003 r. nabyła w drodze zasiedzenia prawo własności nieruchomości położonej w P., przy ul. (...), w ewidencji gruntów oznaczonej jako działka o numerze ewidencyjnym (...), dla której Sąd Rejonowy w Tarnowskich Górach prowadzi księgę wieczystą Kw Nr (...), w której jako właściciel ujawnieni są uczestnicy postępowania: M. D. (3), U. D. (2) i M. D. (4). Ponadto domagała się obciążenia uczestników kosztami niniejszego postępowania. W uzasadnieniu wyjaśniła, iż od ponad 30 lat opisana wyżej nieruchomość znajduje się w posiadaniu samoistnym Gminy P. i jej poprzednika prawnego – Gminy B., będąc zarządzaną pierwotnie przez Zakład Gospodarki Mieszkaniowej w B., a następnie przez Zakład Gospodarki Mieszkaniowej w P..

Legislator headnote

AI generated

art. 336 k.c, art. 339 k.c, art. 172 k.c; III Ca 1043/17 · Sąd powszechny: Naczelną przesłanką zasiedzenia jest posiadanie samoistne nieruchomości. Zgodnie z art. 336 k.c., posiadaczem samoistnym rzeczy jest ten, kto rzeczą faktycznie włada jak właściciel. Wskazał za Sądem najwyższym, (postanowienie z dnia 28 kwietnia 1998 r., I CKN 430/98, OSNC 1999, nr 11, poz. 198), że wykonywanie przez posiadacza czynności faktycznych wskazujących na samodzielny, rzeczywisty, niezależny od woli innej osoby stan władztwa. Kwestia świadomości, jaką posiadacz odnosi do wykonywanego prawa, a więc przekonanie o tym, czy jest lub nie właścicielem posiadanej rzeczy, rzutuje natomiast na dobrą albo zła wiarę posiadania.

Keywords

AI generated
dependent ownership sole ownership building property distinct and permanent right possessor division of property

Cited Legislation

AI generated
art. 336 k.c
Zgodnie z art. 336 k.c., posiadaczem samoistnym rzeczy jest ten, kto rzeczą faktycznie włada jak właściciel.
art. 339 k.c
Sąd Rejonowy przywołał treśc art. 339 k.c., który stanowi, że domniemywa się, iż ten, kto rzeczą faktycznie włada, jest posiadaczem samoistnym.
art. 172 k.c
Z punktu widzenia dopuszczalności zastosowania art. 172 k.c.
AI generated
III Ca 2712/21
Zaskarżonym postanowieniem z dnia 19 października 2021 r.Sąd Rejonowy w Pabianicach z wniosku K.
I Ns 145/15
Wnioskodawca J. M. (1) wniósł o stwierdzenie, iż jego babcia – M. Ł., której jest spadkobiercą testamentowym nabyła przez zasiedzenie, z dniem 1 stycznia 2006 r. lub na datę 27 maja 2012 r., własność działek oznaczonych numerami geodezyjnymi: (...) o powierzchni 0,8450 ha, (...) o powierzchni 0,6260 ha, (...) o powierzchni 2,4400 ha położonych w O.. W uzasadnieniu wniosku wskazał, iż w świetle aktu własności ziemi właścicielem tych nieruchomości jest A. Ł. (1), który nigdy nie był jednak posiadaczem tych nieruchomości ani też ich nie uprawiał. W 1975 r. nieformalną umową ustną– w zamian za pomoc w wyjeździe do USA – A. Ł. (1) przekazał objęte wnioskiem grunty bratu C. i jego żonie M. małżonkom Ł.. Od tego czasu to właśnie małżonkowie Ł. byli posiadaczami samoistnymi nieruchomości objętych wnioskiem, które wchodziły w skład prowadzonego przez nich gospodarstwa. Na tych gruntach postawili oni płot, budynek gospodarczy, utwardzili drogę, posadzili drzewa oraz uprawiali grunty orne. Od wyjazdu w 1975 r. A. Ł. (1) resztę życia spędził w USA, gdzie zmarł (...) r. Spadek po nim, zgodnie z prawomocnym postanowieniem Sądu Rejonowego w Zambrowie z dnia 1 października 2014 r. nabyła druga żona A. A. (1) Ł. oraz córki z pierwszego małżeństwa, z którymi spadkodawca nie utrzymywał kontaktów, W. B. (1) i H. R., z tym, że wchodzące w skład spadku gospodarstwo rolne nabyła córka H. R.. Dalej wnioskodawca podniósł, iż po śmierci C. Ł. (1) ((...).), na mocy porozumienia zawartego pomiędzy jego spadkobiercami, samoistnym posiadaczem nieruchomości objętych wnioskiem była M. Ł., która zmarła 28 maja 2012 r. W załączniku do protokołu ostatniego posiedzenia jawnego pełnomocnik wnioskodawcy jako ewentualne zgłosił żądanie stwierdzenia nabycia własności przez zasiedzenie nieruchomości objętych wnioskiem przez J. M. (1) w ¼ części, M. Z. w ¼ części i P. W. w 2/4 części z datą 31 grudnia 2016 r., podnosząc, iż osoby te są spadkobiercami po M. Ł..
II Ca 1162/15
We wniosku z dnia 14 czerwca 2011 roku wnioskodawczyni J.
X Ns 121/18
Sygn. akt: X Ns 121/18 POSTANOWIENIE Dnia 13 maja 2021 r. Sąd Rejonowy w Toruniu X Wydział Cywilny w składzie następującym: Przewodniczący: SSR Jolanta Sikorska Protokolant: ---------------------------- po rozpoznaniu w dniu 13 maja 2021 r. w Toruniu na posiedzeniu niejawnym sprawy z wniosku A. J. (1), S. J. i R. J. z udziałem R. K. (1), M. L. (1), A. K., Z. L., J. L. i D. L. o stwierdzenie nabycia własności nieruchomości w drodze zasiedzenia; postanawia: stwierdzić, że Z. L. córka J. i W., nabyła z dniem 1 stycznia 1985 w drodze zasiedzenia własność części zabudowanej nieruchomości gruntowej położonej w Z. gmina O. oznaczonej w ewidencji gruntów jako działka nr (...), oznaczonej w opinii biegłego geodety D. A. z listopada 2020 wariant I ( k. 387 akt ) jako działka (...) o powierzchni 0,1188 ha; ustalić, że dokument oznaczony jako wariant 1 opisanej opinii znajdujący się na k. 387 akt biegłego stanowi integralną część niniejszego postanowienia; zasądzić solidarnie od uczestników R. i A. K. na rzecz wnioskodawców A. J. (1), S. J. i R. J. kwotę 5.617,- zł ( pięć tysięcy sześćset siedemnaście zł ) tytułem zwrotu wnioskodawcom kosztów postępowania w sprawie; nakazać pobrać solidarnie od uczestników R. i A. K. na rzecz Skarbu Państwa ( kasy Sądu Rejonowego w Toruniu ) kwotę 3.574,10 zł ( trzy tysiące pięćset siedemdziesiąt cztery 10/100 zł ) tytułem wydatków w sprawie; kosztami opinii biegłego Z. R. obciążyć Skarb Państwa ( kasę Sądu Rejonowego w Toruniu ). Sygn. akt X Ns 121/18 UZASADNIENIE Wnioskiem z listopada 2015 A. J. (1), S. J. i R. J. wnieśli o stwierdzenie, że ich poprzednik prawny – Z. L., nabyła w drodze zasiedzenia z dniem 1 stycznia 1985 własność części działki położonej w Z., oznaczonej w ewidencji gruntów nr 113, zabudowanej budynkiem mieszkalnym oraz gospodarczym, wchodzącej w skład nieruchomości, dla której Sąd Rejonowy w Toruniu prowadzi księgę wieczystą numer (...). Na poparcie swego wniosku wskazali, że Z. L. od 1954 zajmowała część dotychczasowej działki nr (...), o czym świadczy choćby fakt, że 28 lipca 1954 złożyła wniosek o wydanie jej pozwolenia na budowę na tym gruncie, w konsekwencji którego działka została zabudowana domem i stodołą. Zajętą przez siebie działkę Z. L. ogrodziła i zamieszkiwała tam z dziećmi, w tym z córką M. z męża L. – nieżyjącą matką wnioskodawców. Aktem notarialnym z 12 marca 1987 przekazała córce M. swoje gospodarstwo rolne, w tym budynki w postaci domu mieszkalnego i stodoły zbudowane na działce (...). W kwietniu 1989, w toku administracyjnego postępowania o rozgraniczenie działek nr (...) ( właściciel – małżonkowie L. ) i 112 ( właściciel – M. J. jako następca Z. L. ), prowadzący to postępowanie geodeta B. S. sporządził na jego potrzeby notatkę urzędową, w której wskazał, że na mapie ewidencyjnej wpisano jako właściciela działki nr (...) E. K., jednak jest to wpis błędny ponieważ działka ta jest zabudowana i była zajmowana od 1954 przez Z. L.. Uczestnicząca w czynnościach geodety R. K. (2) – żona nieżyjącego już E. K., oświadczyła B. S., że działki nr (...) nigdy nie użytkowała. Zarówno Z. L. jak i R. K. (2) złożyły podpis pod notatką geodety z 1987. Na mapie sytuacyjno – wysokościowej z około 2001 odzwierciedlającej ustalenia geodety z 1989 i sporządzonej na potrzeby pozwolenia dla M. J. na użytkowanie dobudowanych przez nią na działce (...) wiatrołapu i budynku gospodarczego, zapisano, że działka (...), której właścicielem jest E. K. od ponad 60 lat jest w posiadaniu rodziców M. J. a zapisany jako jej właściciel E. K. nigdy jej nie użytkował. Zapis oparty był o pisemne oświadczenie R. K. z kwietnia 2001, że garaż postawiony przez J. wzdłuż granicy między posesjami ( budynek oznaczony cyfrą „2” i skośnymi liniami na mapie k. 18 ) w niczym jej nie przeszkadza. Budynki na działce (...) były prze posiadaczy remontowane i wykonywano szereg prac z nimi związanych, w ogródku posadzono drzewa owocowe. Córka Z. L. wymieniła w budynku mieszkalnym okna, założyła centralne ogrzewanie. Aktualnie w budynkach posadowionych na działce (...) zamieszkują wnioskodawcy a działka jest w posiadaniu ich rodziny od ponad 60 lat. Uczestnicy postępowania R. i A. K. w odpowiedzi na wniosek z lipca 2016 ( k. 120 i nast. ), wnieśli o jego oddalenie i wskazali, że w ich ocenie można mówić jedynie o posiadaniu zależnym spornym gruntem przez wnioskodawców i ich poprzedników prawnych. Ponieważ pozwolenie na budowę z 1954 nie wskazuje działki nr (...), nie można więc domniemywać że dotyczy ono tej działki i należy uznać, że dotyczyło innej działki niż 113 – takiej, której Z. L. była wówczas właścicielką, np. działki (...). Nadto samo pozwolenie na budowę nie jest równoznaczne z jej rozpoczęciem, dlatego zdaniem uczestników dokument ten nie może być dowodem na początek samoistnego posiadania. Uczestnicy wskazali, że około 1964 – 1965 budowę na działce (...) prowadził E. K. po to aby mogła tam zamieszkać Z. L., jednakże to on pozostawał właścicielem i dysponentem nieruchomości ponieważ Z. L. zamieszkała tam z rodziną jako posiadacz zależny, czego wyrazem było to, że do 1983 ( do śmierci E. K. ) regularnie płaciła K. na umożliwienie jej zamieszkiwania na działce (...). Było to podyktowane względami rodzinnymi. Z. L. nigdy nie opłacała podatku za działkę (...), podatek płacili K.. Ponadto z aktu własności ziemi Z. L. z 1954 wynika, że Z. L. nigdy nie ubiegała się o nabycie własności działki (...) : wskazany dokument stwierdza nabycie przez Z. L. własności tylko działek (...). Czyli w początku lat 70. czuła się właścicielką tylko działek (...), ale nie 113. Działka (...) została ogrodzona dopiero na przełomie lat 80. i 90. Za życia Z. L. nie były więc wykonywane tak podstawowe uprawnienia właścicielskie jak ogrodzenie nieruchomości czy płacenie podatków. Sąd ustalił co następuje : Wnioskodawcy i uczestnicy, poza A. K. i Z. L. ( powinowactwo – żony ), są krewnymi ( bezsporne ). Na starych szkicach polowych jako właściciel między innymi działki (...) figuruje F. B. – przodek obu stron postępowania ( bezsporne, np. k. 198, k. 221v ). W dniu 28 lipca 1958 Z. L. złożyła wniosek o wydanie jej pozwolenia na budowę w Z. domu mieszkalnego z cegły krytego eternitem i stodoły drewnianej krytej strzechą na gruntach do niej należących. Wydział Budownictwa prezydium Powiatowej rady Narodowej wydał wnioskowane pozwolenie, wskazując że dom winien mieć 10m na 8m a stodoła 9m na 6m i oba budynki winny zostać posadowione bokiem do drogi w odległości 5m od tej drogi ( dowód : kopia pozwolenia na budowę k. 9 ). Z. L. zamieszkiwała dotychczas z matką w domu z gliny posadowionym na terenie spornej obecnie części działki (...), łączącym w sobie funkcję mieszkalną i gospodarczą ( kurnik i pomieszczenie gospodarcze ). Dom był posadowiony dalej od drogi niż budynek mieszkalny stojący obecnie na nieruchomości i bliżej granicy z K. ( dowód : przesłuchanie S. J. z 29. VI. 2017 - 1:42 – 22:05 – protokół skrócony k. 240 v, zeznania świadka M. R. z z 5. VII. 2016 – 9.02 – 48.32 i protokół skrócony k. 118 v ). Na działce nr (...), stanowiącej formalnie własność K., w początkach lat 60. stanął najpierw dom murowany ze ścianami z cegły i szlaki i dachem krytym papą, a potem stodoła. Zamieszkała tam matka Z. L. z córkami a potem sama Z. L. z własną trójką dzieci. Cała działka (...) była ogrodzona drewnianym płotem, przez jej środek postawiono dodatkowo płot, który odgradzał części działki (...) zajmowane przez rodziny L. i K. ( dowód : zeznania świadka M. R. z 5. VII. 2016 – 9.02 – 48.32 i protokół skrócony k. 118 v – 119, zeznania świadka H. J. z 29. IX. 2016 – 9:20 – 1:03:12 oraz protokół skrócony k. 158 v - 159 ). W dniu 18 lutego 1963, kiedy to założono rejestr gruntów, działka nr (...) była już zabudowana ( dowód : pismo Starostwa k. 215 oraz rejestr k. 217 v – 218 ), zaś działki (...) ( Kw (...) ) - objęte bezspornym w sprawie posiadaniem samoistnym Z. L. - nie były wówczas i nie są obecnie zabudowane ( dowód : pismo UG w O. k. 213, pismo Starostwa k. 215 oraz rejestr k. 219 v – 220, zeznania S. J. z 29. VI. 2017 1:42 – 22:05 i protokół skrócony k. 240 ). Z. L. założyła sobie wokół domu na części działki nr (...) ogródek i od strony ulicy uprawiała warzywa i kwiaty, hodowała na działce inwentarz ( dowód : zeznania świadka M. R. z 5. VII. 2016 – 9.02 – 48.32 i protokół skrócony k. 118 v – 119, zeznania świadka Z. W. z 29. XI. 2016 – 3:32 – 50:24 oraz protokół skrócony k. 152 v – 153). Jeszcze w początkach lat 60. na spornej obecnie części działki (...) nie było budynków stojących tam obecnie – nadal stał tam stary budynek mieszkalny z gliny zajmowany przez Z. L. z matką i dziećmi. W 1972, kiedy świadek H. J. (2) szedł do wojska, na działce stał już budynek mieszkalny oznaczony na mapie k. 18 cyfrą „53”. Stary gliniany budynek mieszkalny został zburzony, pozostały tylko jego fundamenty. Przy budowie nowego pracował jako murarz E. K. - zasadniczo był listonoszem ale zdarzało mu się pracować jako murarz na zlecenie. Nowy budynek stanął bliżej drogi na D. niż stary budynek gliniany. Stary dom był dalej od drogi i bliżej granicy z sąsiadami czyli rodziną K. – bliżej działki nr (...) ( dowód : zeznania świadka H. J. z 29. IX. 2016 – 9:20 – 1:03:12 oraz protokół skrócony k. 158 v – 159 i zeznania świadka Z. W. z 29. XI. 2016 – 3:32 – 50:24 oraz protokół skrócony k. 152 v – 153 ). Z. L. czasem pożyczała od rodziców Z. W. (2) pieniądze po to, żeby móc zapłacić E. K. za prace budowlane ( zeznania świadka Z. W. z 29. XI. 2016 – 11:19 – 19:56 oraz protokół skrócony k. 152 v ) W 1974 E. i R. K. (2) zostali uwłaszczeni w oparciu o ustawę z 26. X. 1971 w zakresie obejmującym między innymi działkę (...). W toku postępowania ustalono, że w 1958 otrzymali sporną działkę od matki R. K. – S. B. ( dowód : akt własności ziemi k. 149 ). Akt własności ziemi wystawiony w latach 70. Na Z. L. nie obejmował działki (...) ( dowód : k. 9 akt XI Ns 538/11 ). Kiedy w początku lat 70. na nieruchomości zaczął bywać przyszły zięć Z. A. J., budynek mieszkalny i stodoła z oborą już stały. Pomiędzy częściami działki zajmowanymi przez K. i L. biegł drewniany płot. W latach 70. A. L. postawił w jego miejsce płot z siatki. Ponieważ stawiał go na granicy – pytał o zgodę sąsiadów K.. W latach 80. L. postawili na działce garaż z blachy. W latach 90. A. L. stawiał na działce (...) garaż murowany, oznaczony na mapie k. 18 w legendzie mapy numerem „2” jako budynek gospodarczy ( pole zakreskowane ). W tym przypadku także pytał o zgodę K. ponieważ budynek miał stanąć na granicy ( dowód : zeznania A. J. z 29. VI. 2017 – 35:46 – 54:20 oraz protokół skrócony k. 241, oświadczenie R. K. k. 19, przesłuchanie S. J. z 29. VI. 2017 - 22:05 – 35:46 oraz protokół skrócony k. 240 v ). Krótko potem na garażu murowanym L. postawili gołębnik ( dowód : przesłuchanie S. J. z 29. VI. 2017 _ 22:05 – 35:46 oraz protokół skrócony k. 240 v ). Kiedy w marcu 1987 Z. L. przekazywała aktem notarialnym swoje gospodarstwo rolne obejmujące działki (...) córce M. J., w akcie notarialnym zapisano, że na przekazywanej nieruchomości znajdują się : dom mieszkalny murowany, stodoła połączona z oborą oraz budynek gospodarczy murowany ( dowód : akt notarialny k. 10 – 13 ), choć działka (...) należąca do Z. L. w chwili aktu czyli w 1987 nie była zabudowana ( bezsporne plus zeznania A. J. z 29. VI. 2017 – 35:46 – 54:20 oraz protokół skrócony k. 241 ) a zabudowania znajdowały się wyłącznie na działce nr (...) ( bezsporne ). Jednocześnie we wskazanym akcie notarialnym Z. L. oświadcza, że nie jest właścicielką ani posiadaczką innych nieruchomości ( k. 11 - dowód jak wyżej ). W latach 90. J. usunęli ze spornej części działki (...) fundamenty starego glinianego domu, przeprowadzili remont stodoły aby zwiększyć jej powierzchnię ( dowód : przesłuchanie S. J. z 29. VI. 2017 _ 22:05 – 35:46 oraz protokół skrócony k. 240 v ). W 1989 toczyło się postępowanie rozgraniczeniowe dotyczące granicy pomiędzy działką (...) małżonków L. oraz działką (...). W jego trakcie prowadzący to postępowanie geodeta B. S. sporządził notatkę urzędową, w której wskazał, że na mapie ewidencyjnej wpisano jako właściciela działki nr (...) E. K., jednak jest to zdaniem geodety wpis błędny, ponieważ działka ta jest zabudowana i była zajmowana od 1954 przez Z. L.. Uczestnicząca w czynnościach geodety R. K. (2) – żona nieżyjącego już E. K., oświadczyła B. S., że działki nr (...) nigdy nie użytkowała. Zarówno Z. L. jak i R. K. (2) złożyły własnoręczne podpisy pod notatką geodety z 1987 ( dowód : decyzja o rozgraniczeniu k. 14, notatka geodety k. 15 ). Na mapie sytuacyjno – wysokościowej z około 2001 odzwierciedlającej ustalenia geodety z 1989 i sporządzonej na potrzeby pozwolenia dla M. J. na użytkowanie dobudowanych przez nią na działce (...) wiatrołapu i budynku gospodarczego, zapisano, że działka (...), której właścicielem jest E. K. od ponad 60 lat jest w posiadaniu rodziców M. J. a zapisany jako jej właściciel E. K. nigdy jej nie użytkował. Zapis oparty był o pisemne oświadczenie R. K. z kwietnia 2001, że garaż postawiony przez J. wzdłuż granicy między posesjami ( budynek oznaczony cyfrą „2” i skośnymi liniami na mapie k. 18 ) w niczym jej nie przeszkadza (dowód : decyzja k. 16 – 17, mapa sytuacyjna k. 18 oraz oświadczenie R. K. k. 19 ). Z. L. była zameldowana w Z. nr 55 od 25 lutego 1924 czyli od daty swego urodzenia, do 14 grudnia 1999 ( dowód : zaświadczenie k. 22 ). Działka nr (...) stanowiła adres zarówno (...) jak i (...) ( dowód : rejestr UG w O. k. 191 ). Działka nr (...) położona w Z. gmina O., objęta Kw (...) stanowi własność A. i R. K. (1) w konsekwencji darowizny z 2003 oraz spadkobrania z 2001 ( dowód : odpis Kw k. 28 – 29 )oraz akt notarialny k. 146 – 148 ). Z. L. miała troje dzieci : 1. M. z męża L., 2. nieżyjącą A. T. która pozostawiła po sobie także nieżyjącego już syna a on pozostawił po sobie żonę Z. oraz córki D. i J.; 3. oraz E., który zmarł w 1987 i pozostawił po sobie syna M. L. (1). Sprawy spadkowej po Z. L. nie było ( bezsporne, oświadczenie wnioskodawcy k. 119 ). Spadek po M. L. (2) zmarłej 2. XI. 2008 nabyli : mąż A. oraz synowie S. i R. po 1/3 części każdy z nich ( dowód : orzeczenie spadkowe k. 20 ). Sąd zważył co następuje : Ustalony powyżej stan faktyczny był sporny pomiędzy stronami odnośnie tego czy w konsekwencji pozwolenia na budowę z 1954 Z. L. wzniosła budynki na spornej części działki (...) ( czy może w ogóle ich nie wzniosła lub zbudowała je na innej działce ), czy płaciła R. i E. K. za zajmowanie części działki (...) oraz czy zamieszkała w budynku zbudowanym na spornej części działki (...) za zgodą K. lub płacąc im z tego tytułu rodzaj czynszu czy też zamieszkała tam bez ich zgody. Sąd poczynił ustalenia w sprawie w oparciu o dokumenty urzędowe w postaci pozwolenia na budowę k. 9, aktu notarialnego k. 10 – 13, decyzji k. 14, decyzji k. 16 – 17, mapy k. 18, orzeczenia spadkowego k. 20, zaświadczenia k. 22, odpisu KW k. 28 – 29, zaświadczenia k. 143, wypis z rejestru gruntów k. 144, mapa ewidencyjna k. 145, aktu notarialnego k. 146 – 148, aktu własności ziemi k. 149, pisma z UG O. k. 187 i dołączonej dokumentacji k. 188 – 198, pisma UG w O. k. 213 i Starostwa k. 215, rejestru gruntów k. 217 – 220 i wykazu z 1952 k. 221 – 223 oraz aktu własności ziemi k. 79 akt XI Ns 538 / 11. Domniemań z nimi związanych ( art. 244 kpc ) żadna ze stron nie podważyła. Ustalenia faktyczne czynione były także w oparciu o dokumenty prywatne k. 15 (notatka ), k. 19 ( oświadczenie ) – art. 245 kpc, przy czym w tym przypadku sąd dał im wiarę nie tylko w zakresie wynikającym z ustawy, ale także w zakresie prawdziwości treści w nich zawartych. Co do notatki geodety : problem, którym w 1987 zajmował się geodeta nie miał nic wspólnego z obecnym konfliktem stron a wskazany urzędnik państwowy nie miał żądnego interesu w tym aby z jakiegokolwiek powodu zamieszczać w swojej notatce nieprawdziwe oświadczenia osób uczestniczących w jego czynnościach. Na marginesie zresztą treść zamieszczonego w notatce oświadczenia R. K. w pełni koresponduje z wersją prezentowaną w sprawie przez stronę wnioskującą. Pismo k. 19 także zdaniem sądu zawiera prawdziwe oświadczenie R. K.. Okoliczności jego złożenia wyjaśnił A. J. (1) k. 241, oświadczenie jest kierowane do Urzędu Gminy i dotyczy wznoszonego przez L. wzdłuż granicy garażu. L. dostali wówczas pozwolenie na jego budowę czyli zgodą taką jak ta w oświadczeniu k. 19 musieli się legitymować skoro garaż stawał przy granicy, co uwiarygadnia prawdziwość dokumentu prywatnego. Zeznania R. K. (1) z 29 czerwca 2017 k. 241 v na temat tych dokumentów rażą niezwykłą naiwnością i chwiejnością : z jednej strony uczestnik stwierdza, że to podpis matki po czym oświadcza, że nie wie czy to jej podpis i naiwnie dodaje, że taki dokument każdy może stworzyć a w ogóle to w gminie nie ma geodety, który pisał notatkę k. 15. Sąd nie ma żadnych wątpliwości, że uczestnik starał się kłamać ale zabrakło mu w tym zakresie umiejętności. Sąd oparł orzeczenie w sprawie o opinię geodezyjną z listopada 2020 geodety D. A., w szczególności mapę stanowiącą załącznik nr I do niej obrazującą / wydzielającą grunt będący przedmiotem sporu w sprawie oznaczony jako działka nr (...) o powierzchni 1,1188 ha ( k. 387 akt ). Opinia stanowi integralną część wydanego w sprawie postanowienia. Sąd nie znalazł podstaw aby ustalenia geodezyjne biegłego podważać. Zadaniem biegłego było nakreślić grunt będący przedmiotem sporu na mapie i ustalić jego powierzchnię. Wbrew oczekiwaniom uczestników sygnalizowanym biegłemu na oględzinach i zobrazowanym w wariancie II opinii, przedmiotem zainteresowania sądu w niniejszej sprawie ( zasiedzenie ) nie mogły być jakiekolwiek służebności. Dowody osobowe przeprowadzone w sprawie okazały się także przydatne. I tak Sąd dał wiarę świadkowi M. R. (2) ( k. 118 v – 119 ), która potwierdziła że pierwsze budowy na działce (...) miały miejsce w latach 50. / 60. a E. K. pamiętała jako wykonującego prace budowlane a nie inwestora i dysponenta budynku, który tylko pozwolił Z. L. mieszkać na swojej działce i w swoim domu. Twierdziła także, że pozwolenie na budowę budynków na spornej części działki dostali L. a skoro tak to jej zdaniem działka widocznie była ich. Twierdziła także, ze A. J. (1) w miejsce ogrodzenia drewnianego postawił ogrodzenie z siatki. Sąd nie znalazł także podstaw aby zasadniczo odmówić wiarygodności świadkowi H. J. (2) ( k. 158v – 159 ). Świadek potwierdził, ze przy budowie budynków na spornej części działki (...) pracował E. K. ale nie potwierdził tezy uczestników jakoby budował ten dom, choćby tylko początkowo, dla siebie a potem zezwolił Z. L. za opłatą zamieszkiwać tam z rodziną. Potwierdził także istnienie ogrodzenia pomiędzy sporną częścią działki (...) a jej częścią zajmowaną przez uczestników i ich poprzedników prawnych. Świadek M. B. ( k. 180 ) nie wniósł do sprawy wiele. Pamiętał stawianie ogrodzenia z siatki dzielącego R. K. i Z. L. w jego zdaniem około roku 1980, co potwierdza także A. L., nie pamiętał jednak czy wcześniej istniał w tym miejscu płot drewniany ( nie zaprzeczył aby drewniany płat tam wcześniej był ). Wskazał na konflikt kuzynek L. i K., co jednak niczego w sprawie nie zmienia. Świadek Z. W. (2) ( k. 172 – 173 ) także nie dostarczyła dowodów na stawiane przez uczestników tezy o zależnym posiadaniu spornej części działki (...) przez Z. L.. Potwierdziła, że nowy dom został wzniesiony na spornym gruncie w początkach lat 60. skoro córka Z. L. w 1962 szła do komunii już z nowego domu. Potwierdziła też, że dom budował E. K. ale zaprzeczyła jakoby to on finansował tą inwestycję. Przeciwnie – mówiła o pożyczaniu pieniędzy przez L. na to, żeby K. zapłacić. Była też świadkiem remontów ( tynki, podłogi ) i gospodarowania na gruncie ( warzywa, inwentarz ). Sąd dał wiarę świadkowi. Uczestnik R. K. (1) ( k. 241 – 242 ) zasadniczo nie był wiarygodny. Jak już wspomniano wcześniej przy okazji oceny zasadności negowania przez niego dokumentów prywatnych k. 15 i 19, w odniesieniu do pozostałych spornych w sprawie kwestii także plątał się w zeznaniach i wskazywał na okoliczności, które nie znalazły w żadnym zakresie potwierdzenia w dowodach. I tak : naiwnością rażą wręcz stwierdzenia, że kiedy jego ojciec był na delegacji to Z. L. skończyła sobie budynek i zamieszkała tam bez zgody jego ojca. Tezy o płaceniu przez Z. L. jego rodzicom czynszu także nie potwierdził żaden dowód w sprawie prowadzony – żaden świadek ani żaden dokument. Wprawdzie twierdził, ze byli świadkowie płacenia czynszu ale jednak żadnego z nich w sprawie nie powołał. Twierdził także, że ojciec miał pozwolenie na budowę domu wznoszonego w początku lat 60., w którym potem zamieszkała L. z rodziną , ale takiego pozwolenia nie przedłożył w sprawie. Twierdził, że pozwolenie na budowę z 1954 k. 9 dotyczyło starego, rozebranego już budynku a ponadto ów stary budynek stał na działce (...) należącej do L.. Kiedy jednak uczestnik miał pokazać na mapie k. 18 gdzie mniej więcej stał ów stary budynek, to pokazał jednak działkę nr (...) a nie nr 112 także na tej mapie widniejącą, co zdaniem sądu jest bardzo znamienne i świadczy o tym, że uczestnik starał się kłamać jednak brakowało mu umiejętności w tym zakresie. Forma deklarowanego przez uczestnika płacenia rzekomego czynszu przez L. ( płacenie K. za „robienie” grobu jej syna jako forma czynszu bo rodzina zakazywała jej płacenia czynszu ) także brzmi absurdalnie zdaniem sądu, nawet zakładając skomplikowane relacje rodzinne. A. J. (1) ( k. 241 ) był wiarygodny zdaniem sądu. Zeznał o uzgodnieniach z K. na temat wymiany płotu drewnianego na płot a siatki oraz budowę garażu murowanego, co wyjaśnił jednak wymogami prawa administracyjnego co do zgody właściciela sąsiedniej nieruchomości na budynki przy granicy oraz płot na granicy. Taki wymóg jest sądowi znany z urzędu, obowiązuje od dziesięcioleci. Pozbawia to więc konsultacje z lat 90., kiedy to urządzenia wznoszono, cech zachowania posiadacza zależnego. Przeciwnie – jeden właściciel pyta o zgodę drugiego, a zatem obie strony zajmuj ą tu pozycje równorzędne. Dopiero w 2011 kiedy uczestnik dowiedział się, że zajęta część działki (...) należy do K., pytał go o zgodę na remont domu. Było to jednak długo po dacie, w której ex lege doszło do nabycia własności sporego gruntu w drodze zasiedzenia. Wnioskodawcy domagali się stwierdzenia przez sąd, że ich poprzednik prawny nabyła na podstawie art. 172 kc w drodze zasiedzenia własność wyodrębnionej geodezyjnie w toku postępowania części działki (...). Obciążał ich zatem ciężar wykazania przesłanek zasiedzenia czyli : :1. wykazania samoistności posiadania ich poprzednika prawnego w chwili wejścia w posiadanie nieruchomości oraz 2. wykazania wymaganego przez przepisy czasu posiadania, którego długość może wynosić od 10 do trzydziestu lat w zależności od daty wejścia w posiadanie oraz charakteru posiadania ( dobra lub zła wiara ). Korzystali jednocześnie z domniemania posiadania samoistnego ( art. 339 kc ), co oznacza że w niniejszym postępowaniu to na uczestnikach oponujących zasiedzeniu ciążył obowiązek wykazania, ze posiadanie wnioskodawców i ich poprzedniczki prawnej nie miało charakteru samoistnego. Posiadaczem samoistnym rzeczy jest ten, kto postępuje z rzeczą jak właściciel, tym samym wyrażając wolę wykonywania względem niej prawa własności. Sama wola posiadania, tj. wykonywanie praw wynikających z własności czy innego prawa, jeżeli nie jest realizowana, nie może mieć znaczenia dla posiadania. Również samo władztwo nie decyduje o posiadaniu; muszą istnieć dwa czynniki – władztwo i wola (por. orzeczenie SN z dnia 14.04.1961 r., CR 961/60, NP 12/62, s. (...); postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 18 kwietnia 1997 r., III CKN 35/97, OSNC 1997/10/150). Zakres faktycznego władztwa przy posiadaniu samoistnym, odpowiadający prawu własności, sprowadza się do korzystania z rzeczy i rozporządzania nią w sposób jak najbardziej pełny, czyli do postępowania z nią jak właściciel. Posiadanie samoistne oznacza więc wolę posiadania jak właściciel a więc wolę traktowania siebie jak właściciela, z zamiarem posiadania dla siebie ( cum animo rem sibi habendi ). Zasiedzenie następuje z mocy prawa, a zadaniem Sądu jest ustalić wszelkie okoliczności z tym związane m.in. Sąd nie jest związany wnioskiem w części dotyczącej terminu zasiedzenia oraz osoby, na rzecz której nastąpiło zasiedzenie. Zgodnie z przepisem art. 50 dekretu z 11. X. 1946 prawo rzeczowe kto posiada nieruchomość przez lat dwadzieścia nabywa jej własność, chyba że w chwili objęcia w posiadanie był w złej wierze. Temu kto posiada nieruchomość przez lat trzydzieści nie można zarzucić złej wiary. Od dnia wejścia w życie Kodeksu cywilnego tj. od dnia 1 stycznia 1965 r. kwestię zasiedzenia regulował art. 172 przewidujący możliwość nabycia nieruchomości przez zasiedzenie po upływie lat 10 ( dobra wiara ) oraz 20 ( zła wiara ). Przepisy ustawy z 23. IV. 1965 wprowadzające w życie nowy kodeks cywilny, a ściślej art. XLI stanowiły, że do zasiedzenia, którego bieg rozpoczął się przed wejściem w życie kodeksu cywilnego, czyli przez 1 stycznia 1965, stosuje się od tej chwili przepisy tego kodeksu ( nowego kodeksu cywilnego ), jeśli jednak termin zasiedzenia według kodeksu cywilnego jest krótszy niż według przepisów dotychczasowych, bieg zasiedzenia rozpoczyna się z dniem wejścia kodeksu w życie. Sąd w pełni akceptuje pogląd wyrażony przez Sąd Najwyższy w postanowieniu z dnia 26 lutego 2002 r. I CKN 1093/99, lex nr 53297, iż potrzeba szczegółowego określenia powierzchni i granic nieruchomości wystąpi tylko wówczas, jeżeli Sąd uzna zasadność wniosku o stwierdzenie zasiedzenia. Taka potrzeba wystąpiła w niniejszej sprawie, w związku z czym Sąd przeprowadził dowód z opinii geodety, który wykreślił granice spornego gruntu i określił jego powierzchnię. Wnioskodawcy wnieśli o ustalenie, że ich poprzednik prawny nabyła sporny grunt z dniem 1 stycznia 1985, czyli po upływie 20 lat od daty wejścia w życie kodeksu cywilnego a zatem w złej wierze. Ustalenia poczynione w sprawie pozwalają stwierdzić, że pierwszą czynnością Z. L. w odniesieniu do spornego gruntu, wskazującą na samoistność jego posiadania, było wystąpienie w lipcu 1954 z wnioskiem o wydanie pozwolenia na budowę domu i stodoły. Zdaniem sądu wykazano w sprawie, że mimo iż we wskazanym dokumencie nie wymieniono działki (...), to pozwolenie dotyczyło domu i stodoły wzniesionych po 1954 na działce (...). Po pierwsze : bezspornym było a nadto wynika to z pism k. 213, że inne nieruchomości Z. L., w tym działka (...) w 1961 nie były zabudowany. Żaden dowód w sprawie przeprowadzony nie wykazał aby na innych gruntach Z. L. po 1954 wzniesiono jakiekolwiek budynki. Tezy R. K. (1) o tym, że wskazane pozwolenie na budowę dotyczyło starego, glinianego jak mówili świadkowie, domu którego fundamenty L. rozebrali w latach 90., nikt nie potwierdził. Po drugie : bezspornym jest, ze w początku lat 60 a zdaniem niektórych nawet na przełomie lat 50. i 60., na spornej działce wzniesiono dom a potem stodołę. R. K. (1) twierdzi, że jego ojciec budował ten dom dla siebie, jednak pozwolenia na budowę wydanego na E. K., choć twierdził że ojciec je dostał, w sprawie nie przedłożył, co nie może pozostać bez znaczenia w obliczu sporu stron. W 1963 sporny grunt był już zabudowany, co wynika z dokumentów urzędowych k. 187 ( sprostowane co do działki (...) w piśmie k. 213 ) i 215. Twierdzenia uczestników o tym, że Z. L. płaciła ich rodzinie za zajmowanie nieruchomości i domu na spornej części działki (...) okazały się gołosłowne – nie znalazły potwierdzenia w żadnych dowodach w sprawie przeprowadzonych a obalenie domniemania samoistności posiadania L. w tym zakresie, jak wyżej wskazano, obciążało uczestników. Budowa zatem na spornym gruncie także była czynnością stanowiącą przejaw samoistności posiadania. Budynki stanęły przed 1963, budowa mogła trwać kilka lat, moment jej rozpoczęcia jest trudny do określenia. W każdym razie jednak w styczniu 1965 budynki na spornym gruncie na pewno już stały. Sąd nie miał też wątpliwości, że sporządzając akt notarialny z 12 marca 1987 ( k. 10 ) Z. L. była przekonana, że murowany dom mieszkalny oraz obora połączona ze stodołą znajdują się na gruntach do niej należących i wchodzących w skład gospodarstwa, które właśnie przekazywała córce M.. Notariusz, co w tamtych czasach niestety nie było ewenementem, nie dochował minimum staranności i wpis o zabudowaniach na przekazywanym gospodarstwie oparł o oświadczenie zamiast o dokument i w konsekwencji zapisał, że dom i stodoła są posadowione na gruntach wchodzących w skład przekazywanego gospodarstwa, tymczasem na wymienionych w akcie działkach Z. L. żadnych zabudowań nie było. Oznacza to, że wymienione w akcie zabudowania i grunt, na którym stały, w 1987 Z. L. traktowała jako swoją własność. Wskazuje na to także zapis aktu, w którym stawająca oświadcza, że nie jest posiadaczką innych nieruchomości, nie ma zatem świadomości, że jest tylko posiadaczką części działki (...) i budynków na niej wzniesionych bo jest przekonana, że zabudowania stoją na jej ziemi, którą przekazuje córce. Akt własności ziemi wydany w 1973 na Z. L. ( k. 9 akt XI Ns 538 / 11 ), co bezsporne, nie obejmuje działki (...), co może ale nie musi, i w tej sprawie zdaniem sądu nie dowodzi tego, że Z. L. nie czuła się właścicielką spornego gruntu. Skoro w 1987 była przekonana, że budynki wzniesiono na jej gruntach i co do zajmowanego przez siebie terenu nigdy nie spotkała się z roszczeniami rodziny K. o jego zwrot lub pieniężną kompensatę, o czym świadczy choćby oświadczenie R. K. złożone geodecie (...) w 1989 ( k. 15 ), to jasnym staje się, że w chwili uwłaszczenia była przekonana, że budynki stoją na jej gruncie – być może tym który przedmiotem uwłaszczenia formalnie z jej wniosku się stał. Zapewne po prostu nie znała dokładnie granic działek geodezyjnych, co staje się tym bardziej prawdopodobne, że nawet geodeta w 1989 był przekonany, że w ewidencji jest błąd w numeracji działki (...). Czynności dyspozycyjne w odniesieniu do spornego gruntu po stronie Z. L. a potem jej następców prawnych zostały w sprawie wykazane. Obejmowało to zarówno budowę na gruncie ( dom stodoła, potem blaszak, garaż murowany ), rozbudowy ( stodoła ), drewniany plot dzielący działkę (...) na pół zastąpiony potem siatką, uprawy i hodowla na gruncie. Wszystkie te działania były podejmowane bez zgody uczestników postępowania, a ściślej – w odniesieniu do garażu murowanego oraz wymiany płotu drewnianego na siatkę dzielącego działkę na pół, z racji inwestycji na granicy, wymagały zgody ale miała ona zgoła inny charakter niż zgoda właściciela udzielona zależnemu posiadaczowi na czynności na gruncie właściciela. Tu na potrzeby postępowania administracyjnego obie strony sporu z pozycji równorzędnych a zatem jak właściciele, uzgadniały możliwość działań na gruncie. Uczestnicy nie wykazali żadnych działań Z. L. lub jej następców ( mających miejsce przed 1985 – tylko takie miałyby w sprawie znaczenie ) wskazujących na poosiadanie zależne spornego gruntu ( a ciężar dowodu z art. 6 kc po ich stronie ), w szczególności niczym nie poparte twierdzenia R. K. (1) o płaceniu czynszu ( wprost czy też w formie zawoalowanej ) nie są dowodem wystarczającym w tym zakresie. W konsekwencji trwającego od 2015 roku postępowania w sprawie ( przedłużanego przez uczestników poprzez bierność w postępowaniu rozgraniczeniowym – dopiero interwencja Prokuratora na wniosek sądu odniosła skutek ) oraz dowodów w jego toku przeprowadzonych, na podstawie art. 172 kc w brzmieniu obowiązującym na dzień 1 stycznia 1965, sąd przychylił się do wniosku i w punkcie I postanowienia stwierdził, iż Z. L. nabyła sporny grunt w drodze zasiedzenia z dniem 1 stycznia 1985 ( zła wiara ). O kosztach orzeczono w punkcie III na podstawie art. 520 par. 3 kpc : interesy stron były w sprawie sprzeczne a wnioski uczestników w sprawie nie zostały uwzględnione. Z tej przyczyny sąd nakazał uczestnikom aby solidarnie zwrócili wnioskodawcom kwotę 5.617 zł tytułem poniesionych przez wnioskodawców kosztów postępowania w sprawie ( 2.000,- zł opłata, 3.600,- zł wynagrodzenie pełnomocnika i 17,- zł opłata od pełnomocnictwa ). W sprawie sąd nie pobierał zaliczek na poczet kosztów opinii biegłych. Jedna z opinii ( biegły Z. R. ) nie odpowiadała na tezę sądu, biegły nie powinien otrzymać wynagrodzenia, jednak nieobecność referenta spowodowała, że biegłemu jednak wynagrodzenie prawomocnie przyznano. Sąd nie obciążył jednak jego kosztami żadnej ze stron ( 2.891,65 zł ). Skarb Państwa poniósł w sprawie ponadto wydatki na : 113,70 zł koszty dojazdu na oględziny, 3.460,40 zł koszt opinii geodety; razem 3.574,10 zł. W tym zakresie sąd obciążył nimi uczestników także w oparciu o przepis art. 520 par. 3 kpc. Co do kosztów postępowania zażaleniowego, które uczestnicy wygrali : pełnomocnik uczestników nie wnosił o koszty zastępstwa a uczestnicy byli zwolnieni od opłaty od zażalenia, dlatego sąd nie rozliczał tych kosztów w orzeczeniu kończącym.
II Ca 1020/18
Wnioskodawczyni E. B. wnioskiem z dnia 15 września 2015 r., doprecyzowanym dnia 22 grudnia 2017 r., wniosła o stwierdzenie, iż nabyła z dniem 1 maja 2013 roku w drodze zasiedzenia w dobrej wierze, którego początek datuje na dzień 30 kwietnia 1983 r. prawo własności udziału ½ w nieruchomości zabudowanej domem mieszkalnym stanowiącej działkę oznaczona nr (...) położoną w miejscowości S., dla której to działki prowadzona jest księga wieczysta nr (...). W uzasadnieniu wnioskodawczyni podniosła, że od dnia ślubu, tj. od dnia 30 kwietnia 1983 roku, wraz z mężem Z. zamieszkała w połowie przedmiotowego domu. Od tego też roku była tam zameldowana z mężem i dziećmi i traktowała ten dom jako dom rodzinny, własny. Z uwagi na to wraz z mężem dokonywała w nim remontów, dbała o niego. Prowadziła z mężem ogródek warzywny, sadzili drzewka i dbali o otoczenie jak o własne. Przez okres posiadania przedmiotowej nieruchomości nikt im nie przeszkadzał, nie ingerował w prawa właścicielskie. Uzasadniając żądanie niniejszego wniosku wnioskodawczyni podnosiła także, że dokonywała remontów, uiszczała opłaty od połowy budynków gospodarczych czy też zawiązywała umowy o świadczenie różnego rodzaju usług. Zawsze czuła się właścicielem części domu, w którym mieszkała.

Need to analyze how this precedent applies to your matter?

Cross-reference this judgment against statutes, commentaries, and subsequent citing case law inside Legislator AI.

Open in Legislator →

Full text

Sygn. akt III Ca 1043/17 POSTANOWIENIE Dnia 30 stycznia 2018 r. Sąd Okręgowy w Gliwicach III Wydział Cywilny Odwoławczy w następującym składzie: Przewodniczący - Sędzia SO Andrzej Dyrda Sędziowie: SO Gabriela Sobczyk (spr.) SO Barbara Braziewicz Protokolant Marzena Makoś po rozpoznaniu w dniu 30 stycznia 2018 r. na rozprawie sprawy z wniosku Gminy P. z udziałem M. D. (1), M. D. (2) i U. D. (1) o stwierdzenie nabycia prawa własności nieruchomości w drodze zasiedzenia na skutek apelacji wnioskodawczyni od postanowienia Sądu Rejonowego w Tarnowskich Górach z dnia 30 września 2016 r., sygn. akt I Ns 1987/12 postanawia:

1. sprostować w zaskarżonym postanowieniu nazwisko uczestników postępowania jako (...);

2. oddalić apelację;

3. zasądzić od wnioskodawczyni na rzecz uczestników postępowania solidarnie 120 zł (sto dwadzieścia złotych) tytułem zwrotu kosztów postępowania odwoławczego. SSO Gabriela Sobczyk SSO Andrzej Dyrda SSO Barbara Braziewicz

UZASADNIENIE

Wnioskodawczyni Gmina P. wniosła o stwierdzenie, że z dniem 12 czerwca 2003 r. nabyła w drodze zasiedzenia prawo własności nieruchomości położonej w P., przy ul. (...), w ewidencji gruntów oznaczonej jako działka o numerze ewidencyjnym (...), dla której Sąd Rejonowy w Tarnowskich Górach prowadzi księgę wieczystą Kw Nr (...), w której jako właściciel ujawnieni są uczestnicy postępowania: M. D. (3), U. D. (2) i M. D. (4). Ponadto domagała się obciążenia uczestników kosztami niniejszego postępowania. W uzasadnieniu wyjaśniła, iż od ponad 30 lat opisana wyżej nieruchomość znajduje się w posiadaniu samoistnym Gminy P. i jej poprzednika prawnego – Gminy B., będąc zarządzaną pierwotnie przez Zakład Gospodarki Mieszkaniowej w B., a następnie przez Zakład Gospodarki Mieszkaniowej w P..

Poprzez tę jednostkę organizacyjną Gmina wykonywała w stosunku do tejże nieruchomości uprawnienia właścicielskie – dbała o znajdujący się na jej terenie budynek, sprzątała go, remontowała, zawierała umowy najmu z lokatorami i pobierała czynsze. Dodała, iż najwcześniejsze dokumenty dotyczące umowy najmu datowane są na 12 czerwca 1973 r., co – zdaniem wnioskodawczyni – pozwala na konkluzję, iż już wtedy wnioskodawczyni dysponowała nieruchomością. W ocenie Gminy P., okoliczności te uzasadniają wniosek o stwierdzenie nabycia prawa własności opisywanej nieruchomości w drodze zasiedzenia, przyjmując 30 –letni czas posiadania w złej wierze.

W odpowiedzi na wniosek uczestnicy postępowania M. D. (3), U. D. (2) i M. D. (4) wnieśli o jego oddalenie i zasądzenie od wnioskodawczyni na rzecz uczestników zwrotu kosztów postępowania. Uzasadniając swoje stanowisko, uczestnicy podnieśli, iż Gmina uzyskała osobowość prawną w dacie wejścia w życie ustawy z dnia 8 marca 1990 r. o samorządzie gminnym, co samo w sobie winno skutkować oddaleniem jej wniosku. Niezależnie od powyższego, podnieśli, że uczestnicy postępowania nieprzerwanie uiszczają podatek od nieruchomości, będącej przedmiotem wniosku.

Dodali, iż wnioskodawczyni znani byli właściciele nieruchomości oraz ich spadkobiercy, albowiem osoby te zostały ujawnione w dziale II księgi wieczystej . Przeprowadzoną w sprawie opinią geodeta wydzielił z działki (...) działki (...)- zajętą pod drogę publiczną ulicę (...) oraz działkę (...) – stanowiącą resztę nieruchomości. Na rozprawie w dniu 16 września 2016r. uczestnicy sprecyzowali swe stanowisko w ten sposób, że zgadzają się z wnioskiem odnośnie wydzielonej działki (...) zajętej pod drogę publiczną), zaś wnoszą o oddalenie wniosku odnośnie działki (...).

Zaskarżonym postanowieniem z dnia 30 stycznia 2016r. Sąd Rejonowy w Tarnowskich Górach oddalił wniosek, ustalił, że każdy z zainteresowanych ponosi koszty postępowania związane ze swym udziałem w sprawie oraz nakazał pobrać od wnioskodawcy na rzecz Skarbu państwa – Sądu Rejonowego kwotę 5307,52 zł tytułem nieuiszczonych wydatków. Sąd rejonowy ustalił, że nieruchomość, której dotyczy postępowanie, położona jest w P. przy ul. (...) (dawniej ul. (...)), w rejestrze gruntów oznaczona jako działka o numerze ewidencyjnym (...), obręb B..

Działka ma powierzchnię 129 m 2; dla działki tej Sąd Rejonowy w Tarnowskich Górach prowadzi księgę wieczystą Kw Nr (...), gdzie jako jej właściciele ujawnieni są uczestnicy postępowania: M. D. (3), U. D. (2) i M. D. (4) – każdemu z nich przysługuje udział równy 1/3 części. Nieruchomość zabudowana jest budynkiem, obejmującym dwa lokale: mieszkalny – o powierzchni 49,20 m 2 i użytkowy – o powierzchni 43,80 m 2. Sąd Rejonowy ustalił, że pierwotną właścicielką opisanej wyżej nieruchomości była babcia uczestników postępowania – G.

M.. G. M. nabyła przedmiotową nieruchomość w drodze spadku po swoim ojcu L. S. i na mocy prawomocnego postanowienia Sądu Rejonowego w Tarnowskich Górach z dnia 6 listopada 1987 r. w przedmiocie działu spadku po L. S., sygn. akt I Ns 494/87. Postępowanie działowe prowadzone było z wniosku G. M.. Jej własność stanowiła także nieruchomość znajdująca się obok tej, będącej przedmiotem wniosku, stanowiąca działkę o numerze (...) i zabudowana budynkiem mieszkalnym przy ul. (...). G. M. aż do śmierci zamieszkiwała w budynku przy ul. (...), dbając o teren całej posesji.

Z kolei lokale mieszkalne budynku przy ul. (...) były wynajmowane co najmniej od 12 czerwca 1973 r., a czynsz pobierany przez Prezydium Miejskiej Rady Narodowej w P., a następnie przez Gminę P. – Zakład Gospodarki Mieszkaniowej. W chwili obecnej lokal mieszkalny położony przy ul. (...) wynajmowany jest przez wnioskodawczynię J. M., który zamieszkuje w nim od urodzenia (od 1950 r.), wcześniej zamieszkiwał w nim wspólnie z rodzicami. Lokal użytkowy w budynku od 1991 r. do 2011 r. wynajmowany był przez wnioskodawczynię Z. Ś., który prowadził w nim gabinet stomatologiczny.

Sąd Rejonowy ustalił, że zarówno G. M., jak i jej następcy prawni nieprzerwanie do dnia dzisiejszego uiszczają podatek od nieruchomości, zarówno za działkę przy ul. (...), jak i tę przy ul. (...). P. ustalił, że w 2000 r. wnioskodawczyni przeprowadziła remont nieruchomości położonej w P. przy ul. (...) – wymieniono pokrycie dachowe, rynny i obróbki blacharskie komina, wykonano również nowy komin z cegły klinkierowej. Latem 2001 r., zgodnie z obowiązującym w Gminie planem remontów bieżących, ocieplono ścianę szczytową budynku.

W listopadzie 2002 r. w lokalu mieszkalnym położonym w budynku i na klatce schodowej wymieniono drewnianą stolarkę okienną na stolarkę PCV, zaś w maju 2005 r. wymianę taką przeprowadzono także w lokalu użytkowym. Przed 2000 r. wnioskodawczyni nie prowadziła żadnych prac remontowych budynku. Spadek po G. M., która zmarła 17 października 1993 r. w P. i tamże ostatnio zamieszkiwała, z mocy ustawy nabyła jej córka M. D. (5) – w całości. Z kolei spadek po M. D. (5), zmarłej dnia 15 grudnia 1993 r. nabyły na podstawie ustawy jej dzieci, a uczestnicy niniejszego postępowania:

M. D. (3), U. D. (2) i M. D. (4) – każde z nich po 1/3 części. W ustalonym stanie faktycznym Sąd Rejonowy doszedł do przekonania, że wniosek nie zasługuje na uwzględnienie. Wskazal, że istotą instytucji zasiedzenia polega na nabyciu prawa przez nieuprawnionego posiadacza wskutek faktycznego wykonywania tego prawa w ciągu oznaczonego w ustawie czasu. Przesłanką nabycia przez zasiedzenie własności nieruchomości jest łączne ziszczenie się dwóch warunków: upływu oznaczonego przez ustawę czasu i nieprzerwanego posiadania samoistnego podczas całego tego terminu (jego długość zależy od dobrej lub złej wiary w chwili nabycia posiadania).

Naczelną przesłanką zasiedzenia jest posiadanie samoistne nieruchomości. Zgodnie z art. 336 k.c., posiadaczem samoistnym rzeczy jest ten, kto rzeczą faktycznie włada jak właściciel. Wskazał za Sądem najwyższym, (postanowienie z dnia 28 kwietnia 1998 r., I CKN 430/98, OSNC 1999, nr 11, poz. 198), że wykonywanie przez posiadacza czynności faktycznych wskazujących na samodzielny, rzeczywisty, niezależny od woli innej osoby stan władztwa. Kwestia świadomości, jaką posiadacz odnosi do wykonywanego prawa, a więc przekonanie o tym, czy jest lub nie właścicielem posiadanej rzeczy, rzutuje natomiast na dobrą albo zła wiarę posiadania.

Sąd Rejonowy przywołał treśc art. 339 k.c., który stanowi, że domniemywa się, iż ten, kto rzeczą faktycznie włada, jest posiadaczem samoistnym. Wskazał, że przytoczone domniemanie należy do grupy domniemań wzruszalnych. Sąd Rejonowy wskazał ponadto, że stan posiadania współtworzą fizyczny element (corpus) władania rzeczą oraz intelektualny element zamiaru (animus) władania rzeczą dla siebie. W przypadku posiadania samoistnego mamy na uwadze animus domini (posiadacz samoistny włada rzeczą „jak właściciel"). Wola posiadania rzeczy w zakresie własności oznacza wolę posiadania jej dla siebie, z wyłączeniem innych podmiotów, a więc chęć wyłącznego władania rzeczą w zakresie stosownym do najszerzej pojętych uprawnień do rzeczy.

Czynnik woli pozwala na rozróżnienie posiadania samoistnego od posiadania zależnego. Sąd Rejonowy wskazał, że możliwe jest zasiedzenie w dobre lub w złej wierze. Z punktu widzenia dopuszczalności zastosowania art. 172 k.c. nie ma formalnego znaczenia okoliczność, w jaki sposób doszło do objęcia rzeczy w samoistne posiadanie i czy posiadacz miał świadomość bezprawności działania. Ta ostatnia okoliczność wpływa niewątpliwie na czas zasiedzenia ze względu na złą wiarę, natomiast nie określa samego charakteru posiadania (postanowienie SN z 08.02.2002 r.

II CKN 186/99 LEX nr 53291 ). O ocenie dobrej lub złej wiary rozstrzyga moment uzyskania posiadania. Sąd Rejonowy wskazał, że drugą konieczną przesłanką zasiedzenia jest upływ określonego ściśle przepisami prawa okresu czasu. Artykuł 172 k.c. w brzmieniu obowiązującym do 30 września 1990 r. przewidywał krótsze terminy do zasiedzenia – w zależności od dobrej, czy złej wiary: odpowiednio 10 i 20 lat. Ustawa z dnia 28 lipca 1990 r. o zmianie ustawy – Kodeks cywilny (Dz.U. Nr 55, poz. 321) zmieniła treść przepisu art. 172 kc na obowiązujący obecnie i wskazujący termin 20 i 30 lat.

Zgodnie z art. 9 tej ustawy do zasiedzenia, którego bieg rozpoczął się przed dniem wejścia w życie niniejszej ustawy, stosuje się od tej chwili przepisy niniejszej ustawy; dotyczy to w szczególności możliwości nabycia prawa przez zasiedzenie. Wynika z niego też, że jeśli krótszy (dotychczasowy) termin zasiedzenia upłynął przez wejściem w życie ustawy zmieniającej wówczas nie miało miejsce wydłużenie okresu stosownie do nowych zasad. Jeżeli jednak krótszy termin zasiedzenia nie upłynął, należało przyjąć ustanowiony nową ustawą okres dłuższy, którego początkiem było wejście w posiadanie samoistne.

Odnosząc te ogólne wywody do okoliczności niniejszej sprawy Sąd Rejonowy wskazał, iż wnioskodawczyni Gmina P. co najmniej od 12 czerwca 1973 r. pobierała czynsz od osób faktycznie zajmujących nieruchomość, będącą przedmiotem wniosku, a położoną w P. przy ul. (...). W okoliczności tej upatrywała uzasadnienia dla żądania wniosku, podobnie jak w powoływanym fakcie przeprowadzania napraw i remontów oraz uiszczaniu podatku od nieruchomości. Sąd Rejonowy wskazał, że ze zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, wynika, że przed 2000 r.

żadne remonty i naprawy na terenie nieruchomości przy ul. (...) nie były prowadzone. Nadto, wskazać należy, iż wnioskodawczyni obciążała uczestników i ich poprzedników prawnych podatkiem od przedmiotowej nieruchomości, a ci ostatni wywiązywali się z obowiązku ponoszenia daniny. Władztwo Gminy P. nad nieruchomością przejawiało się zatem wyłącznie w pobieraniu czynszu od mieszkańców nieruchomości. Sąd Rejonowy wskazał, że biorąc pod uwagę, iż przed 1989 r. z uwagi na obowiązujący ustrój, wyłączający istnienie własności prywatnej, uczestnicy i ich poprzednicy prawni nie mogli korzystać z przysługujących im pożytków z nieruchomości, tego rodzaju władztwa wnioskodawczyni nie sposób uznać za wystarczające dla stwierdzenia przesłanek zasiedzenia.

Skoro podatkiem od nieruchomości wnioskodawczyni obciążała G. M., a następnie jej następców prawnych, nie sposób uznać, aby posiadanie Gminy miało charakter samoistny – jak właściciel. Wnioskodawczyni ponadto nie podjęła czynności zmierzających do ujawnienia swojego stanu posiadania w ewidencji gruntów, nie wykazała jakoby ponosiła wydatki związane z ubezpieczeniem budynku, a od Gminy i Zakładu Gospodarki Mieszkaniowej, a zatem podmiotu profesjonalnie zajmującego się administrowaniem nieruchomościami, można było oczekiwać podjęcia takich czynności.

Sad rejonowy wskazał, że tego typu czynności właścicielskie podejmowała w stosunku do nieruchomości poprzedniczka prawna uczestników - G. M., która przeprowadziła postępowanie spadkowe po ojcu L. S. – pierwotnym właścicielu nieruchomości, a następnie postępowanie w przedmiocie działu spadku po wyżej wymienionym. Ponadto 9 lutego 1988 r. złożyła wniosek o ujawnienie jej w księdze wieczystej nieruchomości przy ul. (...) jako właściciela. Nieprzerwanie uiszczała również podatki za przedmiotową nieruchomość, co do dzisiaj czynią również jej następcy prawni.

W konsekwencji Sąd Rejonowy uznał, iż wnioskodawczyni nie spełniła przesłanki posiadania samoistnego nieruchomości objętej żądaniem wniosku i z tych przyczyn wniosek ten oddalił. O kosztach Sąd Rejonowy orzekł w oparciu o art. 520§1kpc. Jednocześnie, na podstawie art. 83 § 2 w zw. z art. 113 ustawy o kosztach sądowych w sprawach cywilnych, Sąd Rejonowy nakazał pobranie od wnioskodawczyni na rzecz Skarbu Państwa kwoty 5.307,52 zł tytułem nieuiszczonych wydatków (koszty opinii biegłego geodety oraz koszty przejazdu Sądu na miejsce wizji lokalnej w kwocie 86 zł, tymczasowo poniesione przez Skarb Państwa).

Sąd Rejonowy zadecydował o obciążeniu wydatkami wnioskodawczyni albowiem konieczność poniesienia opisanych kosztów powstała w związku z wnioskiem Gminy P.. Apelację od tego postanowienia wniosła wnioskodawczyni, zaskarżając to postanowienia w całości. Zarzuciła sprzeczność istotnych ustaleń faktycznych z treścią zebranego w sprawie materiału dowodowego poprzez błędne przyjęcie, że przed 2000 rokiem wnioskodawczyni nie przeprowadzała żadnych remontów i napraw na nieruchomości, natomiast władztwo na nieruchomości sprowadzało się do pobierania czynszu od mieszkańców nieruchomości, co zdaniem Sądu R. nie jest to wystarczające do stwierdzenia przesłanek zasiedzenia nieruchomości.

Zarzuciła, że z materiału sprawy wynika, a w szczególności z zeznań świadków P. S., J. M. i Z. Ś., że wnioskodawca realizował uprawnienia właścicielskie względem tej nieruchomości w znacznie szerszym zakresie i wykonywał liczne remonty we wcześniejszym okresie niż 2000r. Zarzuciła nieuprawnione przyjecie przez Sąd I instancji że nieprzerwana uiszczanie przez G. M., a następnie jej następców prawnych - uczestników postępowania podatku od nieruchomości wklucza możliwość zasiedzenia nieruchomości przez wnioskodawcę przy jednoczesnym braku zdefiniowania przez Sąd I instancji pojęcia nieruchomości oraz pominięciu, że w składanych informacjach uczestnicy postępowania wykazywali jedynie posiadanie gruntu- działki (...) łącznie z gruntem 317m2 znajdującym się przy ul. (...) i uiszczali podatek od samego gruntu, natomiast podatek od budynku uiszczał wnioskodawca.

Zarzuciła, że kwestia podatku jest tylko jedną z wielu, jakimi zajmuje się Sąd badając przesłanki zasiedzenia, w ocenie wnioskodawcy nie można nadawać temu zagadnieniu decydującego znaczenia. Zarzuciła ponadto, że Sąd pominął, ze do 2015r. nie istniała regulacja prawna, w oparciu o którą gminna jednostka organizacyjna zarządzająca nieruchomościami musiałaby wykazywać do opodatkowania grunty, na których położone są nieruchomości budynkowe. Zarzucił też Sądowi I instancji naruszenie prawa materialnego a to art. 172§2 kc w następstwie błędnego uznania, że wnioskodawczyni nie spełnia przesłanki posiadania samoistnego nieruchomości, podczas gdy zdaniem skarżącej prawidłowo ustalony stan faktyczny sprawy dawał podstawę do uwzględnienia wniosku o stwierdzenie nabycia własności nieruchomości przez zasiedzenie w oparciu o tenże przepis, ponieważ wskazywał, ze istniało rzeczywiste posiadanie przez wnioskodawcę nieruchomości położonej przy ul. (...) w P. mające przymiot posiadania samoistnego oraz upłynął okres oznaczony w ustawie wymagany dla skutecznego zasiedzenia nieruchomości.

Zarzuciła nadto naruszenie prawa materialnego, a to art. 339 kc poprzez niesłuszne pominięcie przewidzianego w tym przepisie domniemania prawnego że ten, kto rzeczą faktycznie włada jest posiadaczem samoistnym mimo, ze nie zostało ono w żaden sposób obalone przez uczestników postępowania jako stronę, która z obalenia tego domniemania wywodziła skutki prawne. Stawiając te zarzuty skarżąca wniosła o zmianę zaskarżonego postanowienia i orzeczenie poprzez uwzględnienie w całości wniosku o stwierdzenie nabycia prawa własności nieruchomości przez zasiedzenie oraz obciążenie uczestników postępowania kosztami postępowania stosownie do ich udziału w sprawie.

Ewentualnie wniosła o uchylenie zaskarżonego postanowienia i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi I instancji, z pozostawieniem temu Sądowi rozstrzygnięcia o kosztach postępowania odwoławczego. W uzasadnieniu wskazano, że z zeznań świadków wynika, że Gmina przeprowadzała remonty w nieruchomości począwszy od 1991r. – dokonała ocieplenia budynku, jego pomalowania, wymieniła okna, położyła nowy dach. G. M. nie dbała o budynek. Wnioskodawczyni zaś troszczyła się o niego jak o swoją własność. Czuła się właścicielem nieruchomości, czemu dawała wyraz na zewnątrz.

Odnośnie podatku od nieruchomości wskazał, że do 2015r. nie istniała podstawa uiszczania podatku przez Gminę. W niniejszej sprawie doszło do sytuacji, gdy za grunt podatek uiszcza właściciel a za nieruchomość budynkową samoistny posiadacz. Zdaniem skarżącej nie sposób zgodzić się ze stanowiskiem Sądu rejonowego, że uiszczanie przez właściciela samego podatku od gruntu pozbawia posiadania, które wykonuje posiadacz przymiotu samoistności. Uczestnicy wnieśli o oddalenie apelacji i zasądzenie od wnioskodawczyni na rzecz uczestników postępowania kosztów postępowania odwoławczego.

Wskazali, że w dokumentach pradziadka znaleźli plany rozbudowy tej nieruchomości. Wskazują one na to, że wstępni uczestników postępowania dbali o tę nieruchomość i interesowali się nią. Ponadto także mąż G. M. dbał o nieruchomość, remontując jej dach. W ocenie uczestników domniemanie samoistności posiadania wnioskodawczyni została w toku postępowania obalona zeznaniami świadków oraz dokumentami.

Sąd Okręgowy zważył, co następuje:

Apelacja nie jest zasadna. Sąd Rejonowy zasadniczo poczynił prawidłowe ustalenia faktyczne, choć w pewnym zakresie wymagają one uzupełnienia. Odnosząc się do zeznań świadków wskazanych w apelacji, jedynie z zeznań J. M. wynika, że w latach siedemdziesiątych zarządca nieruchomości dokonał w niej napraw podłogi oraz wymiany okna. Okoliczność ta nie została odnotowana w dokumentacji budynku. W latach dziewięćdziesiątych na nieruchomości nie były prowadzone remonty- nie wynika to ani z zeznań świadków ani z dokumentacji budynku prowadzonej przez Zakład Gospodarki Mieszkaniowej w P..

Wszystkie inne prace dotyczące budynku były przeprowadzane po roku 2000, co wynika z dokumentacji budynku. Ponadto ustalić należało, że G. M. była jedynie współwłaścicielką nieruchomości sąsiadującej położonej przy ul. (...) – jako spadkobierczyni L. S., który dotąd jest ujawniony w rejestrze gruntów oraz dawnej księdze wieczystej jako jej właściciel. Jednak jednocześnie przez wiele lat do swej śmierci była jedyną posiadaczką tej nieruchomości i opłacała za nią podatek- wraz z podatkiem za grunt położony przy ul. (...).

W istocie ze złożonych decyzji oraz deklaracji nie wynika, by opłacała podatek za budynek przy N. (...). Ustalono ponadto, że pismem z dnia 12 lipca 2006r. kierowanym do uczestniczek postępowania Prezydent Miasta P. poinformował je że administrowanie nieruchomością położoną w P. przy ul. (...) odbywa się na zasadzie prowadzenia cudzych spraw bez zlecenia. Czynności te wykonuje Zakład Gospodarki mieszkaniowej z siedzibą w P., będący zakładem budżetowym Gminy (k. 31-32 akt I C 102/09). Z dokumentacji przedstawionej w postępowaniu odwoławczym wynika, że poprzednik prawny uczestników postępowania L.

S. zamierzał rozbudować nieruchomość położoną przy ulicy (...), w tym celu zlecił sporządzenie projektu architektonicznego. Zdaniem Sądu Okręgowego zeznania J. M. w zakresie drobnych remontów dokonanych w latach siedemdziesiątych zasługują na wiarę, mimo że nie znajdują oparcia w dokumentacji dotyczącej budynku. Niedokładne prowadzenie takiej dokumentacji we wcześniejszym okresie nie może decydować o odmowie dania wiary tym zeznaniom, tym bardziej, że wskazany przez świadka zakres prac dotyczył zajmowanego przez niego w tym czasie mieszkania.

Z powyższym uzupełnieniem Sąd Okręgowy przyjął ustalenia Sądu Rejonowego za własne. W ocenie Sądu Okręgowego zarzuty apelacji dotyczące nieprawidłowych ustaleń faktycznych mogły zostać uwzględnione jedynie w niewielkim wskazanym zakresie, w pozostałej części nie znajdują one oparcia w materiale sprawy, albowiem świadek Z. Ś. nie wskazał w swych zeznaniach dat w jakich dokonywane były remonty po 1991r. (od którego zajmował lokal), a świadek P. S. wyraźnie w swych zeznaniach odnosząc się do dokumentacji budynku wskazał, że konkretne remonty dokonywane były w nieruchomości po roku 2000.

Pozostałe zarzuty apelacji sprowadzają się do zakwestionowania prawidłowości wniosku Sądu Rejonowego o braku samoistności posiadania wnioskodawczyni Gminy P.. Zarzuty te w materiale sprawy uznać należy za niezasadne. Zaznaczyć należy, ze ocena, czy doszło w sprawie do obalenia domniemania z art. 339 kpc odnośnie samoistności posiadania winna być dokonana w świetle całego materiału dowodowego zgromadzonego w sprawie. W ramach tego postępowania Sąd Rejonowy na wniosek uczestników postępowania przeprowadził dowód z dokumentów zawartych w aktach I C 102/09 Sądu Rejonowego w Tarnowskich Górach, toczącej się z powództwa uczestników postępowania przeciwko Gminie P. o zakazanie pozwanej administrowania nieruchomością położoną w P. przy ul. (...).

Przeprowadził też dowód ze złożonych przez uczestników decyzji podatkowych, nakazów płatniczych oraz potwierdzeń zapłaty, z których wynika że G. M. zgłaszała do ubezpieczenia grunt obejmujący też powierzchnię działki (...), co ostatecznie nie było w sprawie sporne. Odnosząc się do treści wskazanych dokumentów w tym treści pisma z dnia 12 lipca 2006r. skierowanego do uczestniczek postępowania przez Prezydenta Miasta P., wskazują one jednoznacznie na brak samoistności posiadania wnioskodawczyni. Na istnienie posiadania samoistnego, jak słusznie wskazał Sąd Rejonowy składają się dwa elementy: zewnętrzny stan posiadania (corpus) oraz wewnętrzny – (animus) wola posiadania jak właściciel.

Jakkolwiek wskazane pismo pochodzi z 2006r. a zatem z okresu po wnioskowanym terminie nabycia własności przez zasiedzenie, jednak stanowi oświadczenie osoby reprezentującej wnioskodawczynię i odnosi się do sposobu traktowania przez nią władztwa nad rzeczą przez cały okres od 1973r. jednoznacznie wynika z niego, że wnioskodawczyni traktowała to władztwo jako posiadanie zależne oparte na stosunku zobowiązaniowym – tj. prowadzeniu cudzych spraw bez zlecenia. Doświadczenie życiowe wskazuje, że co do części administrowanych przez zakłady budżetowe gmin nieruchomości w istocie gminy nie posiadały tytułu prawnego, wówczas administrowanie tymi nieruchomościami odbywało się w oparciu o przepisy o prowadzeniu cudzych spraw bez zlecenia.

Wskazane okoliczności są wystarczające do uznania obalenia domniemania z art. 339 kc. Wskazanego zamiaru władztwa nad rzeczą (jako posiadania zależnego) wnioskodawczyni nie przekreśla okoliczność, że współwłaścicielka, a następnie właścicielka tej nieruchomości mieszkała w sąsiedztwie. Okoliczność, że nie podjęła ona działań celem odzyskania władztwa nad nieruchomością nie może wpływać na ocenę zamiaru wnioskodawczyni, z jakim sprawowała ona władztwo nieruchomością. Z zeznań uczestnika wnioskować można, że do utraty władztwa właściciela nad nieruchomością doszło po śmierci męża G.

M., który w jej imieniu jeszcze w latach sześćdziesiątych zajmował się pracami konserwująco - remontowymi na nieruchomości. Zeznania uczestnika wskazują też na to, że G. M. widziała trudność w odzyskaniu nieruchomości w okoliczności, że władztwo sprawowane było przez znaczny okres przez jednostki działające za Skarb Państwa, co łączyło się dla niej ze sprawowaniem władzy państwowej (imperium). Zważywszy na panujący do 1989r. ustrój w Polsce takie jej przekonanie uznać należy za usprawiedliwione obiektywnymi okolicznościami.

Okoliczność podjęcia takich działań po 1989r. przez uczestników dopiero w 2005r.( co wynika z akt I C 102/09) także nie ma znaczenia dla oceny posiadania wnioskodawczyni jako posiadania zależnego. Dodatkowo za brakiem samoistności posiadania po stronie wnioskodawczyni przemawia akceptowanie przez wnioskodawczynię i jej poprzednika prawnego okoliczności opłacania podatku od tej nieruchomości przez G. M., a następnie jej następców prawnych. Ze zgromadzonego materiału bezspornie okoliczność ta wynika. Gmina a poprzednio Skarb Państwa miał dostęp do danych dotyczących nieruchomości oraz opłacania podatku oraz stosowne służby, które dane te mogły kontrolować podczas wykonywania działań dotyczących władztwa nad nieruchomością ( w związku z jej zarządzaniem).

Mimo posiadania możliwości uzyskania wiedzy o opłacaniu podatku przez G. M. nie podjęto żadnych działań aby temu zapobiec, a posiadacz nieruchomości akceptował fakt opłacania podatku za grunt przez G. M. oraz przez uczestników. W ocenie Sądu Okręgowego akceptowanie takiego stanu rzeczy wskazuje na brak samoistności posiadania wnioskodawczyni, a to na brak elementu wewnętrznego (animus). Bez znaczenia dla takiej oceny posiadania wnioskodawczyni była podniesiona w apelacji okoliczność, że G. M. nie deklarowała i nie opłacała podatku za budynek przy N. (...).

Opłacanie podatku także za sam grunt stanowiło bowiem element postępowania właściciela, które ówczesny posiadacz nieruchomości co najmniej tolerował, a tym samym potwierdzał, że sam właścicielem się nie czuje. Z tego punktu widzenia bez znaczenia jest też podniesiona w apelacji okoliczność, że do 2015r. Gmina nie miała podstawy prawnej aby samej opłacać podatek od nieruchomości przy N. (...). Istotne bowiem jest znoszenie i akceptowanie przez nią jako posiadacza, że wieczystoksięgowi właściciele opłacali podatek od tej nieruchomości (choć tylko w części).

Sama bowiem skarżąca wskazała w apelacji na zasadę jedności nieruchomości jako przedmiotu własności (superficies solo cedit). Ponadto oczywistym jest w świetle obowiązującego prawa, że nie jest możliwe nabycie przez zasiedzenie własności samego budynku bez własności gruntu. W ocenie Sądu Okręgowego takie zachowanie wnioskodawczyni wskazuje na brak woli posiadania nieruchomości jak właściciel. Przytoczone okoliczności pozwalają też na uznanie za niezasadny zarzutu apelacji odnośnie naruszenia art. 172§2kc. Skoro bowiem w okolicznościach sprawy nie można przypisać wnioskodawczyni przymiotu samoistnego posiadacza, to nie może być mowy o istnieniu podstaw do stwierdzenia nabycia własności nieruchomości przez zasiedzenie w dobrej albo złej wierze, mimo upływu okresu wymaganego do zasiedzenia.

Z powyższych przyczyn w pełni podzielić należy wniosek Sądu Rejonowego o tym, że wniosek o zasiedzenie nie zasługiwał na uwzględnienie. Na koniec odnieść należy się także do niekwestionowanej przez uczestników części nieruchomości oznaczonej przez biegłego na potrzeby ewentualnego podziału jako działka działki (...)- zajętej pod drogę publiczną a to ulicę (...). Jak wynika z materiału sprawy, droga publiczna w tym miejscu jest od wielu dziesiątków lat (np. mapa k. 432). Sąd Okręgowy zważył, że w odniesieniu do tak użytkowanej części nieruchomości nie mają zastosowania przepisy o zasiedzeniu, lecz stosowne przepisy prawa dotyczące nieruchomości zajętych pod drogi publiczne.

Ulica (...) zgodnie z uchwałą Nr XX/286/12 Rady Miasta P. z dnia 30 sierpnia 2012 r. w sprawie ustalenia przebiegu dróg gminnych na terenie miasta P. jest drogą gminną (Dziennik Urzędowy Województwa (...) z 2012 poz.4089). Ma zatem do niej zastosowanie art. 73 ust.1 i 3 ustawy z dnia 13 października 1998 r. Przepisy wprowadzające ustawy reformujące administrację publiczną (Dz. U. z 1998 nr 133 poz.872 ze zm.), przewidujący wyłączną drogę administracyjną dla stwierdzania nabycia własności nieruchomości zajętych pod drogi publiczne przez Skarb Państwa lub jednostkę samorządu terytorialnego.

Z tych powodów także w zakresie wskazanej części nieruchomości wniosek nie mógł zostać uwzględniony. Z tych powodów apelację jako niezasadną Sąd Okręgowy oddalił na podstawie art. 385 kpc w zw. z art. 13§2kpc. O kosztach postępowania odwoławczego Sąd Okręgowy orzekł na podstawie art. 520§3kpc, zasądzając na rzecz pełnomocnika uczestników postępowania wynagrodzenie – na podstawie §10 ust.1 pkt 1 rozporządzenia Ministra sprawiedliwości z dnia 22 października 2015r. w sprawie opłat za czynności adwokackie ( Dz. U. z 2015 poz. 1800 ze zm. wynikającą z Dz.

U. z 2016 poz.1668) tj. w brzmieniu obowiązującym w dacie wniesienia apelacji. Jednocześnie na podstawie art. 350§3 kpc w zw. z art. 13§2kpc Sad Okręgowy dokonał sprostowania nazwiska uczestników postępowania w zaskarżonym postanowieniu. SSO Gabriela Sobczyk SSO Andrzej Dyrda SSO Barbara Braziewicz