Legislator Case Law & Legislation
II K 483/16 AI generated

II K 483/16 · Sąd powszechny

Case Number II K 483/16
Court / Authority
Jurisdiction Poland (PL)
Decision Date
Outcome REASONS

Legislator summary

AI generated

0.1.Sygnatura akt IIK 483/16 0.3.WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 06 lutego 2018 roku Sąd Rejonowy w Kłodzku w II Wydziale Karnym w składzie: Przewodniczący: SSR Aleksandra Rembiasz Protokolant: Izabela Małecka-Brzuzy w obecności Prokuratora Marcin Skrzypa po rozpoznaniu dnia 01 grudnia 2016 roku, 29 maja 2017 roku, 20 lipca 2017 roku, 05 października 2017 roku, 06 lutego 2018 roku sprawy karnej A. A. urodzonego (...) we W. syna J. i I. z domu Ś. oskarżonego o to, że: w dniu 12 czerwca 2016 roku na G., w województwie (...), dwukrotnie używając wobec D.

Legislator headnote

AI generated

art. 191§1 k.k, art. 157§2 k.k, art. 11§2 k.k, art. 11§3 k.k, art. 35§1 k.k, art. 230§2 k.p.k; II K 483/16 · Sąd powszechny: Zeznania wskazanych wyżej świadków – poza zeznaniami T. J. - Sąd uznał za wiarygodne i na ich podstawie ustalił stan faktyczny. Niezwykle cennym dowodem, który nie pozostawia wątpliwości co do przebiegu zajścia były zapisy monitorngu, dostarczone organom ścigania przez samego oskarżonego. Zapisy, zarejestrowane z kilku kamer, pozwoliły Sądowi prześledzić zachowanie pokrzywdzonego i grupy, z którą przybył do sanktuarium od chwili wejścia na ten teren, do chwili jego opuszczenia, jak również zaobserwować zachowanie się oskarżonego, opisane następnie w zarzucie kwalifikowanym z art. 191 § 1 kk w zw. z art. 157 § 1 kk i art.11 § 2 kk.

Keywords

AI generated
safety regulations violation excessive use of force violent offenses criminal security measure offences against public authority criminal conduct

Cited Legislation

AI generated
art. 191§1 k.k
(...) radości (...), powodując u niego obrażenia ciała w postaci powierzchownego oparzenia skóry brzucha I – go stopnia, naruszających czynności narządów ciała lub rozstrój zdrowia na okres poniżej 7 dni,- to jest o czyn z art. 191§1 k.k.
art. 157§2 k.k
z art. 157 § 1 kk i art.11 § 2 kk.
art. 11§2 k.k
z art. 11§2kk, bowiem w dniu 12 czerwca 2016 roku na G.
art. 11§3 k.k
z art. 11§2kk, bowiem w dniu 12 czerwca 2016 roku na G.
art. 35§1 k.k
art. 230§2 k.p.k
na podstawie art. 230§2 k.p.k.
AI generated
II K 490/14
Sygn. akt II K 490/14 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 11 lutego 2021 r. Sąd Rejonowy w Giżycku w II Wydziale Karnym w składzie: 1.Przewodniczący – SSR Tomasz Zieliński Protokolant – sekr. sąd. Anna Rogojsza w obecności Prokuratora Prokuratury Rejonowej w (...)- ----------- po rozpoznaniu w dniu 28.08.2020 r., 29.01.2021 r. sprawy Ł. S. urodz. (...) w G. syna K. J. i B. z d. K. oskarżonego o to, że: W dniu 24 marca 2014 r. w G. na terenie SP ZOZ G. przy ul. (...), nieumyślnie naruszył zasady bezpieczeństwa w ruchu lądowym określone w art. 3 ust. 1 i art. 23 ust. 1 pkt 3 Ustawy z dn. 20.06.1997 r. Prawo o ruchu drogowym w ten sposób, że kierując samochodem ciężarowym m-ki O. (...) nr rej. (...) podczas manewru cofania na drodze wewnętrznej jednojezdniowej gdzie obowiązują zasady ruchu drogowego nie zachował szczególnej ostrożności i nie ustąpił pierwszeństwa pieszemu R. J. poruszającemu się tą drogą, w wyniku czego doszło do jego potrącenia poprzez najechanie lewym tylnym kołem w/w pojazdu na prawą stopę pieszego, w następstwie którego R. J. doznał obrażeń ciała w postaci złamania V-tej kościści śródstopia prawego, powodujących naruszenie czynności narządu ciała na okres powyżej dni siedmiu, tj. o czyn z art. 177§1 kk 1. Oskarżonego Ł. S. uznaje za winnego tego, że w dniu 24 marca 2014 r. na terenie SP ZOZ w G. przy ul. (...) wyznaczonym jako strefa ruchu nieumyślnie naruszył zasady bezpieczeństwa w ruchu lądowym określone w art. 3 ust. 1, art. 23 ust. 1 pkt 3 i art. 17 ust. 1 i 2 Ustawy z dnia 20.06.1997 r. Prawo o ruchu drogowym w ten sposób, że kierując samochodem ciężarowym m-ki O. (...) nr rej. (...) podczas włączania się do ruchu, wykonując manewr cofania na drodze wewnętrznej jednojezdniowej nie zachował szczególnej ostrożności w szczególności nie sprawdzając czy wykonywany manewr nie spowoduje zagrożenia bezpieczeństwa ruchu oraz nie ustępując pierwszeństwa nieprawidłowo poruszającemu się z naruszeniem art. 11 ust. 1 i 2 Ustawy z dnia 20.06.1997 r. Prawo o ruchu drogowym poza chodnikiem po jezdnio prawą stroną drogi R. J., w wyniku czego doszło do jego potrącenia poprzez najechanie lewym tylnym kołem w/w pojazdu na prawą stopę pokrzywdzonego, w następstwie którego doznał on obrażeń ciała w postaci złamania V-tej kościści śródstopia prawego, powodujących naruszenie czynności narządu ciała na okres powyżej dni siedmiu tj. występku z art. 177§1 kk i za to na podstawie art. 177§1 kk przy zastosowaniu art. 37a kk w zw. z art. 4§1 kk w zw. z art. 33§1 i 3 kk skazuje go na karę grzywny w wysokości 100 (sto) stawek dziennych przyjmując, iż jedna stawka dzienna równa się kwocie 20 (dwadzieścia) złotych. 2. Na podstawie art. 46§2 kk orzeka od oskarżonego na rzecz pokrzywdzonego R. J. nawiązkę w kwocie 2.000,00 (dwa tysiące) złotych. 3. Na podstawie art. 627 kpk w zw. z art. 616§1 pkt 2 kpk zasądza tytułem zwrotu poniesionych wydatków w związku z ustanowieniem pełnomocnika od oskarżonego na rzecz oskarżyciela posiłkowego R. J. kwotę 5.000,00 (pięć tysięcy) złotych. 4. Zwalnia oskarżonego od uiszczenia opłaty i ponoszenia kosztów sądowych w pozostałym zakresie. UZASADNIENIE Formularz UK 1 Sygnatura akt II K 490/14 Je ż eli wniosek o uzasadnienie wyroku dotyczy tylko niekt ó rych czyn ó w lub niekt ó rych oskar ż onych, s ą d mo ż e ograniczy ć uzasadnienie do cz ęś ci wyroku obj ę tych wnioskiem. Je ż eli wyrok zosta ł wydany w trybie art. 343, art. 343a lub art. 387 k.p.k. albo je ż eli wniosek o uzasadnienie wyroku obejmuje jedynie rozstrzygni ę cie o karze i o innych konsekwencjach prawnych czynu, s ą d mo ż e ograniczy ć uzasadnienie do informacji zawartych w cz ęś ciach 3–8 formularza. 1.USTALENIE FAKTÓW 0.1.Fakty uznane za udowodnione Lp. Oskarżony Czyn przypisany oskarżonemu (ewentualnie zarzucany, jeżeli czynu nie przypisano) 1.1.1. Ł. S. W dniu 24 marca 2014 r. na terenie SP ZOZ w G. przy ul. (...) wyznaczonym jako strefa ruchu nieumyślnie naruszył zasady bezpieczeństwa w ruchu lądowym określone w art. 3 ust. 1, art. 23 ust. 1 pkt 3 i art. 17 ust. 1 i 2 Ustawy z dnia 20.06.1997 r. Prawo o ruchu drogowym w ten sposób, że kierując samochodem ciężarowym m-ki O. (...) nr rej. (...) podczas włączania się do ruchu, wykonując manewr cofania na drodze wewnętrznej jednojezdniowej nie zachował szczególnej ostrożności w szczególności nie sprawdzając czy wykonywany manewr nie spowoduje zagrożenia bezpieczeństwa ruchu oraz nie ustępując pierwszeństwa nieprawidłowo poruszającemu się z naruszeniem art. 11 ust. 1 i 2 Ustawy z dnia 20.06.1997 r. Prawo o ruchu drogowym poza chodnikiem po jezdnio prawą stroną drogi R. J., w wyniku czego doszło do jego potrącenia poprzez najechanie lewym tylnym kołem w/w pojazdu na prawą stopę pokrzywdzonego, w następstwie którego doznał on obrażeń ciała w postaci złamania V-tej kościści śródstopia prawego, powodujących naruszenie czynności narządu ciała na okres powyżej dni siedmiu tj. występek z art. 177§1 kk. Przy każdym czynie wskazać fakty uznane za udowodnione Dowód Numer karty 1. Rozwożenie przez oskarżonego Ł. S. zatrudnionego w transporcie wewnętrznych SPZOZ w G. jako kierowca w dniu 24.03.2014 r. samochodem ciężarowym marki O. (...) nr rej. (...) wspólnie z A. S. (1), również pracownikiem szpitala w G. płynów infuzyjnych oraz leków i w związku z tym po dojechaniu ok. godz., 10:00 drogą wewnętrzną jednojezdniową o nawierzchni asfaltowej blisko wejścia do oddziału zakaźnego zaparkowanie pojazdu przodem do budynku (...) na jezdni ok. 0,8 m od lewej krawędzi. 2. Pozostanie Ł. S. po zaparkowaniu w samochodzie w czasie, gdy A. S. (1) udał się do oddziału zakaźnego, aby zanieść kartony z zamówionymi lekami, a następnie, gdy wrócił i zajął miejsce pasażera po schowaniu przez oskarżonego telefonu, z którego w międzyczasie korzystał uruchomienie silnika w celu włączenia się do ruchu poprzez wykonanie manewru cofania, do którego przystąpił patrząc jedynie w zewnętrzne lusterka, nie sprawdzając przy tym, czy nie spowoduje zagrożenia bezpieczeństwa ruchu i czy nie zachodzi konieczność ustąpienia pierwszeństwa innemu uczestnikowi ruchu. 3. Poruszanie się pieszo po zaparkowaniu samochodu na parkingu przed izbą przyjęć szpitala w G. w dniu 24.03.2014 r. ok. godz. 10:00 mieszkańców K. R. J., który przyjechał na wizytę do urologa i towarzyszącej mu żony G. J. w kierunku poradni urologicznej, początkowo chodnikiem, a następnie gdy skończył się częściowo prawą stroną jezdni i poboczem drogi wewnętrznej, na której po ich lewej stronie stał samochód ciężarowy marki O. (...), z siedzącym wewnątrz kierowcą oskarżonym Ł. S. prowadzącym w tym czasie rozmowę telefoniczną i ominięcie tego pojazdu przez nich. 4. Wejście przez R. J. po ominięciu stojącego na jezdni samochodu O. (...) na jej asfaltową nawierzchnię, po której szedł dalej blisko prawej krawędzi do czasu, aż usłyszał odgłos pracy silnika świadczący o jego uruchomieniu oraz głos idącej przed nim żony zwracającej mu uwagę, gdy zobaczyła, że auto zaczyna cofać, żeby uważał, w związku z czym obrócił się w lewą stronę i wykonując jednocześnie krok na bok lewą nogą pozostawił w dotychczasowym miejscu prawą stopę, na którą po przejechaniu ok. 6,3 m od rozpoczęcia jazdy najechał lewym tylnym kołem poruszający się do tyłu pojazd, którego kierowca- oskarżony dopiero wówczas zauważył go z kobietą w lewym bocznym lusterku i zatrzymał się, a następnie wysiadł z A. S. (1) i obaj udali się w kierunku pokrzywdzonego leżącego w tym czasie na trawiastym poboczu, żeby sprawdzić czy coś mu się stało. 5. Obrażenia ciała odniesione przez pokrzywdzonego R. J. określone w art. 157§1 kk w postaci złamania V-tej kości śródstopia prawego Zeznania A. S. (1) Wyjaśnienia oskarżonego Ł. S. Opinia LK KWP w O. z zakresu wypadku drogowych Szkice miejsca wypadku drogowego Dokumentacja zdjęciowa Projekt organizacji ruchu na terenie SPZOZ w G. Zeznania A. S. (1) Zeznania świadków: R. J. G. J. Dokumentacja zdjęciowa Zeznania świadków: R. J. G. J. A. S. (1) Wyjaśnienia oskarżonego Ł. S. Opinia LK KWP w O. z zakresu wypadków drogowych oraz ustne opinie uzupełniające Protokół oględzin miejsca wypadku drogowego Szkice miejsca wypadku drogowego Dokumentacja fotograficzna wraz z płytą CD-R Notatka urzędowa, protokół z przebiegu badania stanu trzeźwości Ł. S. Opinia biegłego z zakresu medycyny k. 491 oraz 16v-17, 183v-184 i 239v w części odczytanej w trybie art. 391§1 kpk k. 134-134v, 181-182 w części odczytane w trybie art. 389§1 kpk k. 115-121, 200-200a k. 22, 125-127 k. 20-21, 233-237 k. 38-42, 123-124 jw. k. 490 oraz 12v, 182-183 i 215 w części odczytanej w trybie art. 391§1 kpk k. 490-490 v oraz 14v-15 i 183-183v w części odczytanej w trybie art. 391§1 kpk k. 234-235 jw. jw. jw. jw. jw. k. 246v-247 v, 538v-539 k. 4-5 jw. k. 20-21, 122 k. 1 k. 29-30 0.1.Fakty uznane za nieudowodnione Lp. Oskarżony Czyn przypisany oskarżonemu (ewentualnie zarzucany, jeżeli czynu nie przypisano) 1.2.1. Ł. S. W dniu 24 marca 2014 r. na terenie SP ZOZ w G. przy ul. (...) wyznaczonym jako strefa ruchu nieumyślnie naruszył zasady bezpieczeństwa w ruchu lądowym określone w art. 3 ust. 1, art. 23 ust. 1 pkt 3 i art. 17 ust. 1 i 2 Ustawy z dnia 20.06.1997 r. Prawo o ruchu drogowym w ten sposób, że kierując samochodem ciężarowym m-ki O. (...) nr rej. (...) podczas włączania się do ruchu, wykonując manewr cofania na drodze wewnętrznej jednojezdniowej nie zachował szczególnej ostrożności w szczególności nie sprawdzając czy wykonywany manewr nie spowoduje zagrożenia bezpieczeństwa ruchu oraz nie ustępując pierwszeństwa nieprawidłowo poruszającemu się z naruszeniem art. 11 ust. 1 i 2 Ustawy z dnia 20.06.1997 r. Prawo o ruchu drogowym poza chodnikiem po jezdnio prawą stroną drogi R. J., w wyniku czego doszło do jego potrącenia poprzez najechanie lewym tylnym kołem w/w pojazdu na prawą stopę pokrzywdzonego, w następstwie którego doznał on obrażeń ciała w postaci złamania V-tej kościści śródstopia prawego, powodujących naruszenie czynności narządu ciała na okres powyżej dni siedmiu tj. występek z art. 177§1 kk. Przy każdym czynie wskazać fakty uznane za nieudowodnione Dowód Numer karty 1. Twierdzenie oskarżonego Ł. S., że do potrącenia R. J. doszło z jego winy, gdyż przed wykonaniem manewru cofania użył sygnału dźwiękowego oraz sprawdził w lusterkach bocznych (...), którego był kierowcą czy nie spowoduje zagrożenia bezpieczeństwa ruchu, a nadto wyjrzał przez otwartą boczną szybę w lewych drzwiach i za pojazdem nie widział pokrzywdzonego i jego żony, gdyż szli oni środkiem jezdni w miejscu niedozwolonym dla pieszych, w którym obowiązywał zakaz ruchu pieszych, znajdując się za tylną częścią nadwozia pojazdu, który nie posiada w tylnych drzwiach otworów okiennych oraz w związku z tym lusterka wewnętrznego wstecznego co uniemożliwiało mu ich zauważenie. Wyjaśnienia oskarżonego Ł. S. jw. 1.OCena DOWOdów 0.1.Dowody będące podstawą ustalenia faktów Lp. faktu z pkt 1.1 Dowód Zwięźle o powodach uznania dowodu Ad 1 Ad 2 Ad 3 Ad 4 Ad 5 Zeznania A. S. (1); wyjaśnienia oskarżonego Ł. S.; projekt organizacji ruchu na terenie SPZOZ G.. Opinia LK KWP w O. z zakresu wypadków drogowych; szkice miejsca wypadku drogowego; dokumentacja zdjęciowa. Zeznania A. S. (1) Zeznania świadków: R. J., G. J.. Dokumentacja zdjęciowa. Zeznania świadków: R. J., G. J.. Zeznania świadka A. S. (1); wyjaśnienia oskarżonego Ł. S. Opinia LK KWP O. z zakresu wypadków drogowych; protokół oględzin miejsca wypadku drogowego; szkic miejsca wypadku drogowego; dokumentacja fotograficzna; płyta CD-R Opinia biegłego z zakresu medycyny Zarówno z zeznań A. S. (1) jak i wyjaśnień Ł. S. wynika, że obaj w dniu 24.03.2014 r. będąc pracownikami transportu wewnętrznego SPZOZ w G. rozwozili (...) nr rej. (...) po oddziałach szpitala w G. płyny infuzyjne i leki. Zgodnie z projektem organizacji ruchu na terenie SP ZOZ G. przy ul. (...) obszar ten został ustanowiony strefą ruchu an której obowiązują przepisy Ustawy z dnia 20.06.1997 r.- Prawo o ruchu drogowym (Dz. U. t.j. z 2005 r. poz. 908 z późn. zm. - w dalszym ciągu pord), o czym informował znak drogowy D-52 ustawiony po prawej stronie przed wjazdem na teren SP ZOZ. Kierowcą samochodu był oskarżony, zaś A. S. (1) zajmował się dostarczaniem na oddziały leków i substancji wykorzystywanych w leczeniu. Ok. godz. 10:00, co również wynika z zeznań A. S. (1) i wyjaśnień oskarżonego, dojechali drogą wewnętrzną jednojezdniową o nawierzchni asfaltowej w okolice wejścia do oddziału zakaźnego. Oskarżony pojazd zaparkował przodem do znajdującego się przed nimi budynku (...) na jezdni. Zeznania A. S. (1) i wyjaśnienia oskarżonego w tym czasie tworzą spójną, wzajemnie uzupełniającą się i logiczna całość, dlatego sad dał im wiarę. Za nie budzący wątpliwości sąd uznał również dokument w postaci projektu organizacji ruchu na terenie SP ZOZ G., z którego wynika jednoznacznie, że obszar ten stanowił strefę ruchu, o czym informował stojący przy wjeździe od strony ulicy (...) im. T. K. znak drogowy D- 52. Ze sporządzonej w powyższej sprawie opinii z zakresu wypadków drogowych wynika, że mając na uwadze powypadkowe położenie samochodu O. (...) należy stwierdzić, iż po zatrzymaniu się przodem w odległości ok. 3 m od budynku (...), co wynika z zeznań A. S. (1) i wyjaśnień oskarżonego pojazd w całości stał na asfaltowej jezdni drogi wewnętrznej w odległości ok. 0,8-1,0 m od lewej krawędzi. Ustalenia w tej części biegły oparł na podstawie wymiarów naniesionych na sporządzonych przez funkcjonariuszy policji szkicach miejsca wypadku, których wiarygodność także nie budzi wątpliwości. Droga wewnętrzna na której oskarżony zaparkował samochód widoczna jest na dokumentacji zdjęciowej sporządzonej podczas oględzin przez funkcjonariuszy policji, a także przedłożonej przez obrońcę oskarżonego. Wiarygodność tej dokumentacji zdaniem sądu także nie budzi wątpliwości. A. S. (1) zarówno w zeznaniach złożonych zarówno na etapie postępowania przygotowawczego, jak i w toku rozprawy sadowej, nie miał wątpliwości, że po zaparkowaniu samochodu O. (...) oskarżony pozostał w nim, zaś on zajął się przenoszeniem do oddziału zakaźnego kartonów z lekami i substancjami wykorzystywanymi w leczeniu. Gdy dostarczył kartony wrócił do samochodu i zajął miejsce pasażera. W tym czasie jak wynika z zeznań tego świadka oskarżony schował telefon, z którego w międzyczasie korzystał i po uruchomieniu silnika zaczął cofać patrząc w zewnętrzne lusterka samochodu, gdyż pojazd ten nie posiada wewnętrznego lusterka wstecznego, w związku z tym, że drzwi tylne są zabudowane. Z zeznań A. S. (1) wynika nadto, że pomimo ciążącego na oskarżonym podczas wykonania dwóch manewrów, a mianowicie włączania się do ruchu, które następuje miedzy innymi przy rozpoczęciu jazdy po postoju lub zatrzymaniu się nie wynikającym z warunków lub przepisów ruchu drogowego (art. 17 ust. 1 pord) oraz cofania obowiązku zachowania szczególnej ostrożności rozumianej jako ostrożność polegającą na zwiększeniu uwagi i dostosowaniu zachowania uczestników ruchu do warunków i sytuacji zmieniających się na drodze w stopniu umożliwiającym odpowiednio szybkie reagowanie (art. 1 pkt 22 pord), ostrożności takiej nie zachował. W szczególności nie sprawdził ograniczając się do spojrzenia w lusterka zewnętrzne czy wykonywany manewr cofania nie spowoduje zagrożenia bezpieczeństwa ruchu oraz czy nie zachodzi konieczność ustąpienia pierwszeństwa innemu uczestnikowi ruchu (art.23 ust. 1 pkt 3 pord ). Takie zachowanie oskarżonego wynika z zeznań A. S. (1) złożonych w toku rozprawy sądowej, w których stwierdził on, że”… odpalił silnik i spojrzał w lusterka, tak zakładam, bo też jestem kierowcą”. Następnie dodał, ze jest przekonany, iż oskarżony po tym jak oskarżony uruchomił silnik spojrzał w lusterka i dopiero wówczas zaczął cofać. Zeznaniom A. S. (1) sąd dał wiarę, gdyż znalazły one potwierdzenie w zeznaniach pokrzywdzonego i jego żony o czym w dalszej części uzasadnienia. Bezspornym jest, co wynika z zeznań R. J. i jego żony G. J., że w dniu 24.03.2014 r. przed godz. 10:00 przyjechali do G. na umówiona wizytę do poradni urologicznej, która mieści się na terenie SP ZOZ przy ul. (...). Przywiózł ich samochodem pokrzywdzonego jego kolega, który auto zaparkował na parkingu wewnętrzny szpitala w pobliżu izby przyjęć. Z zeznań powyższych świadków wynika, że idąc chodnikiem obok izby przyjęć doszli do oddziału zakaźnego. W tym miejscu jak zeznali kończył się chodnik i dalej szli trawiastym poboczem, po prawej stronie drogi zewnętrznej, na której stał samochód marki O. (...) skierowany przodem do izby przyjęć. Przechodząc obok tego samochodu mieli go po swojej lewej stronie. R. J., przed którym szła żona zauważył nadto, że w samochodzie na miejscu kierowcy siedzi mężczyzna (był to oskarżony), który rozmawiał przez telefon. Jak wynika z zeznań pokrzywdzonego oraz jego żony są one w zasadzie zgodne z zeznaniami A. S. (1) zarówno w części dotyczącej tego, że oskarżony pozostał w pojeździe, gdy on nosił kartony z lekami, jak i zeznaniami R. J. w części dot. korzystania w tym czasie przez Ł. S. z telefonu, dlatego sąd dał im wiarę. Izba przyjęć i parking, na którym małżonkowie J. pozostawili samochód oraz chodnik, którym udali się, żeby dojść do poradni urologicznej widoczne są na zdjęciach przedłożonych przez obrońcę oskarżonego (k. 234). Na zdjęciu od dołu z k. 235 widoczna jest natomiast droga wewnętrzna na wysokości prosektorium, na której zaparkowany był samochód O. (...) oraz którą szli małżonkowie J., zaś na jej końcu jest między innymi przychodnia urologiczna. Wiarygodność powyższej dokumentacji nie budzi wątpliwości, o czym była już mowa wyżej i jest zgodna z projektem organizacji ruchu na terenie SPZOZ G., w szczególności naniesionymi na nim budynkami i drogami wewnętrznymi. Ze złożonych przez R. J. zeznań wynika, że po ominięciu stojącego na jezdni samochodu O. (...) wszedł z trawiastego pobocza na asfaltową część drogi, po której poruszał się dalej blisko prawej krawędzi. Przed nim szła jego żona i po przejściu 3-4 m, co wynika również z jej zeznań usłyszeli odgłos pracy silnika stojącego za nimi samochodu, co świadczyło o tym, że kierowca uruchomił go i zamierza rozpocząć jazdę. Wówczas jak wynika z zeznań G. J. krzyknęła do męża, żeby uważał i obracając się w jego stronę zorientowała się, że pojazd cofa. W tym czasie jak zeznał R. J. mając za plecami samochód również on wykonał obrót w lewą stronę i jednocześnie widząc, że cofając jedzie on na niego lewą nogą wykonał krok na bok w kierunku pobocza, pozostawiając prawą stopę w dotychczasowym miejscu, po której przejechało lewe tylne koło i pojazd następnie zatrzymał się. Przy pokrzywdzonym była już wówczas jego żona, z której zeznań wynika, że przytrzymując odciągnęła go na trawiaste pobocze, na które upadł. Zeznaniom R. J. i G. J. sąd dał wiarę, gdyż są one spójne, wzajemnie uzupełniają się i tworzą logiczną całość, a nadto znalazły potwierdzenie w opinii LK KWP w O. z zakresu wypadków drogowych. Odnośnie ustaleń opinii sąd wypowie się w dalszej części uzasadnienia. A. S. (1) w zeznaniach złożonych na etapie postępowania przygotowawczego twierdził, że po chwili od rozpoczęcia przez oskarżonego manewru cofania, zaś w zeznaniach złożonych w toku rozprawy, że gdy przejechał maksymalnie 2 metry, poczuł lekki wstrząs i odgłos głuchego uderzenia. Dodał, że przed rozpoczęciem cofania również spojrzał w swoje lusterko, ale nic nie widział. Także oskarżony w złożonych na etapie postępowania przygotowawczego wyjaśnieniach przyznał, że cofając po przejechaniu 1,5 m jednocześnie zobaczył w lewym lusterku bocznym idącego drogą mężczyznę oraz poczuł, że najechał mu na stopę i wówczas zatrzymał się. Przyznał nadto, że gdy najechał na stopę tego mężczyzny zauważył, że szła z nim kobieta. Obaj następnie co wynika z zeznań A. S. (1) i wyjaśnień oskarżonego wysiedli z samochodu. A. S. (1) dopiero wówczas, jak twierdził zobaczył pokrzywdzonego oraz kobietę, która pomogła mu wstać. Następnie pomogli mu również oni. W tej części zeznaniom A. S. (1) i wyjaśnieniom oskarżonego sad dał wiarę, poza wskazana odległością, którą cofając przejechali, gdyż miała ona charakter przybliżony, zaś precyzyjnie obliczył tę odległość biegły w sporządzonej opinii. Powołane w powyższej sprawie w charakterze biegłego LK KWP w O. w wydanych opiniach pisemnych oraz ustnych opiniach uzupełniających opierając się na zgromadzonym materiale dowodowym, głównie na dowodach osobowych, gdyż na miejscu wypadku nie zabezpieczono poza prawym butem pokrzywdzonego żadnych śladów materialnych, doszło do wniosku, ze zasadniczą przyczyną zdarzenia było nieprawidłowe, niezgodne z przepisami ustawy – Prawo o ruchu drogowym zachowanie pieszego R. J. polegające na zabronionym poruszaniu się przez niego bezpośrednio przed zdarzeniem jezdnią w sytuacji, gdy, po prawej (patrząc od strony kierującego samochodem O. (...)) stronie drogi znajdował się umożliwiający bezproblemowe poruszanie się pieszych chodnik. Jednocześnie z opinii tej wynika, że analiza zgromadzonego materiału dowodowego wskazuje na to, iż zachowanie kierującego samochodem O. (...) oskarżonego Ł. S. również nie było prawidłowe, gdyż podczas wykonywania cofania nie zachował on nałożonej na niego przepisani Ustawy Prawo o ruchu drogowym szczególnej ostrożności. Z ustaleń opinii wynika, że samochód O. (...) wykonując manewr cofania przejechał odcinek drogi ok. 6,3 m oraz, że do miejsca kontaktu z pieszym dojeżdżał torem zbliżonym do takiego w jakim zatrzymał się on w pozycji powypadkowej, a zatem poruszał się w całości jezdnią, a jego lewy bok oddalony był od lewej krawędzi jezdni w odległości ok. 0,8-1,0 m. Nadto z ustaleń opinii wynika, że niezależnie od przyjętego usytuowania pieszego-pokrzywdzonego na drodze w momencie rozpoczęcia przez kierującego samochodem O. (...) manewru cofania ( zgodnego z zeznaniami osób pieszych, czy też z relacja osób poruszających się pojazdem) zachowanie kierującego nie może być uznane za zachowanie prawidłowe i było jedną z przyczyn zdarzenia. Uznając, że opinia sporządzona przez LK KWP w O. jest jasna, pełna i przekonująca oraz poparta logiczna argumentacją wynikającą z analiz zgromadzonego materiału dowodowego sąd podzielił zawarte w niej ustalenia i wnioski końcowe. Wątpliwości odnośnie wiarygodności nie budzą także sporządzone na miejscu wypadku dokumenty w postaci protokołu oględzin, szkiców oraz dokumentacji fotograficznej , także w postaci cyfrowej zapisanej na płycie CD-R oraz notatka urzędowa i protokół z przebiegu badania stanu trzeźwości oskarżonego, z którego wynika, że był on trzeźwy. Z opinii powołanego w sprawie biegłego lekarza specjalisty ortopedii i traumatologii wynika, ze R. J. doznał obrażeń ciała w postaci złamania V-tej kości śródstopia prawego powodujących naruszenie czynności narządu ciała lub rozstrój zdrowia na okres powyżej dniu 7, określony w art. 157§1 kk. Sąd w pełni podzielił ustalenia zawarte w opinii sporządzonej w sprawie przez biegłego dr n. med. A. S. (2), uznając tym samym, że jest ona jasna pełna i przekonująca. 0.1.Dowody nieuwzględnione przy ustaleniu faktów(dowody, które sąd uznał za niewiarygodne oraz niemające znaczenia dla ustalenia faktów) Lp. faktu z pkt 1.1 albo 1.2 Dowód Zwięźle o powodach nieuwzględnienia dowodu Ad. 1 Wyjaśnienia oskarżonego Ł. S. Sąd nie dał wiary wyjaśnieniom oskarżonego w części, w której utrzymywał, że przed przestąpieniem do wykonania manewru cofania użył sygnału dźwiękowego oraz wyjrzał przez otwartą boczną szybę w lewych przednich drzwiach aby sprawdzić czy nikogo nie ma za samochodem, gdyż są one całkowicie gołosłowne i w związku z tym uznać należy je za przyjętą linię obrony zmierzającą do uniknięcia odpowiedzialności za zarzucany mu czyn. W szczególności jego wyjaśnień nie potwierdził pasażer samochodu A. S. (1), który zaprzeczył temu, żeby przed wykonaniem manewru cofania otworzył on szybę w drzwiach i sprawdzał, czy nikogo nie ma za pojazdem oraz żeby używał sygnału dźwiękowego. Z zeznań tego świadka wynika jedynie, o czym była już mowa w podsekcji 2.1 w części dotyczącej omówienia faktu z pkt 1.1.2, że gdy wsiadł do samochodu i zajął miejsce pasażera, oskarżony po schowaniu telefonu uruchomił silnik i zaczął cofać patrząc jedynie w zewnętrzne lusterka boczne, gdyż pojazd nie posiada wewnętrznego lusterka wstecznego w związku z tym, że drzwi tylne są zabudowane. Dodał przy tym, iż zakładał, że spojrzał on w lusterka, gdyż jest również kierowcą. Świadek A. S. (1) zaprzeczył także wyjaśnieniom oskarżonego w części, w której twierdził on, że wspólnie z nim był w oddziale zakaźnym szpitala w G.. Jak z powyższego wynika poza niekwestionowanymi ustaleniami, które oparto również na wyjaśnieniach oskarżonego odnośnie faktów omówionych w podsekcji 2.1 w pkt 1.1.1 i 1.1.4, w pozostałej części jego wyjaśnienia są sprzeczne ze zgromadzonym materiałem odwodowym, a tym samym niewiarygodne. Zarówno włączanie się do ruchu, jak i cofanie należą do najtrudniejszych manewrów, w toku których należy zachować szczególną ostrożność w rozumieniu art. 2 pkt 22 pord. Oba manewry wymagają nadto ciągłej i zarazem intensywnej obserwacji drogi w rozumieniu art. 2 pkt 1 pord. Włączanie się do ruchu zgodnie z art. 17 ust. 1 pord następuje przy rozpoczynaniu jazdy po postoju lub zatrzymaniu się niewynikającym z warunków lub przepisów ruchu drogowego. Jest to, zatem sytuacja włączania się do ruchu z bezruchu. Włączanie się do ruchu może mieć także miejsce podczas ruchu. Wypadki takie zostały określone w ust. 1 pkt 1, 2, 3 i 3a tegoż przepisu, jednak na potrzeby powyższej sprawy nie zachodzi konieczność ich bliższego omówienia. Z przepisu art. 17 ust. 2 wyżej pord wynika nadto, że kierujący pojazdem, włączający się do ruchu ma nie tylko obowiązek zachowania szczególnej ostrożności polegającej na zwiększeniu uwagi i dostosowania zachowania uczestnika ruchu do warunków i sytuacji zmieniających się na drodze, w stopniu umożliwiającym odpowiednio szybkie reagowanie, ale również do ustąpienia pierwszeństwa innemu pojazdowi lub uczestnikowi ruchu, tak więc każdemu, w tym pieszemu znajdującemu się na jezdni. Także cofanie pojazdu jest manewrem specjalnym, którego inni użytkownicy dróg oraz osoby znajdujące się na drodze cofanego pojazdu w zasadzie nie przewidują i w związku z tym na kierującego pojazdem nałożono szczególne obowiązki. Wśród tych obowiązków zgodnie z art. 23 ust. 1 pkt 3 pord wymienia się ustąpienie pierwszeństwa innemu pojazdowi lub innemu uczestnikowi ruchu oraz zachowanie szczególnej ostrożności a zwłaszcza upewnienie się, czy wykonywany manewr nie spowoduje zagrożenia ruchu lub jego utrudnienia oraz, czy za pojazdem nie znajduje się przeszkoda, szczególnie, kiedy połączony jest on z włączaniem się do ruchu (zobacz m.in. Ryszard A. Stefański, Prawo o ruchu drogowym, Komentarz, wyd. III, LEX 2008 r., Wojciech Kotowski, Prawo o ruchu drogowym, Komentarz, wyd. III ABC 2011 r.; wyrok SN z 27.06.1972 r., VKRN 227/72, OSN KW 1972/12/192). Oskarżony znajdował się w szczególnym miejscu na terenie zakładu opieki zdrowotnej, gdzie mogły poruszać się osoby o różnym wieku (pokrzywdzony i jego żona byli w wieku powyżej 70 lat), po przebytych urazach, poruszający się o kulach, czy też w wózkach inwalidzkich i jak słusznie podniesiono to w opinii LK KWP w O. z zakresu wypadków drogowych, winien nie tylko zachować szczególną ostrożność wykonując manewr cofania, który związany jest z większym niebezpieczeństwem niż przeciętne, ale również w związku z tym, że miał ograniczoną widoczność drogi za samochodem, gdyż pojazd nie posiadał lusterka wewnętrznego wstecznego, winien zgodnie z obowiązkiem określonym w art. 23 ust. 1 pkt 3 pord upewnić się , czy wykonywany manewr nie spowoduje zagrożenia ruchu oraz czy za pojazdem nie znajduje się przeszkoda m.in. inny uczestnik ruchu tym bardziej, że włączał się do ruchu. Powołany wyżej przepis nakazuje kierującemu w razie trudności w osobistym upewnieniu się czy za pozjadam nie znajduje się przeszkoda, zapewnić sobie pomoc innej osoby. Pokrzywdzony i jego żona nie pojawili się w tym miejscu znikąd i nic nie stało na przeszkodzie żeby oskarżony po powrocie A. S. (1) z oddziału zakaźnego przed rozpoczęciem manewru cofania poprosił go żeby sprawdził czy nie ma nikogo za samochodem, czego jednak nie zrobił. Nadmienić jedynie należy, że zajęty telefonem nie zauważył nawet, że dwoje starszych ludzi przeszło obok pojazdu, w którym siedział na miejscu kierowcy. Sąd odrzucił natomiast jako nieprzekonującą i nie mającą znaczenia dla ustalenia faktów w powyższej sprawie opinię wydaną przez powołanego na etapie postępowanie przygotowawczego biegłego rzeczoznawcy samochodowego inż. Z. K. (opinie k. 51-59). Odnosząc się do powyższej opinii przede wszystkim podnieść należy, że biegły za bezpośrednią przyczynę wypadku uznał „nieprawidłową technikę ruchu pieszego R. J.”, który w momencie rozpoczęcia przez oskarżonego manewru cofania znajdował się z tyłu pojazdu i nie był widoczny w lewym bocznym lusterku dla kierującego nim. W jego ocenie brak jest natomiast podstaw, aby wnioskować, że technika jazdy kierującego (...) była nieprawidłowa i w związku z tym nie naruszył on zasad bezpieczeństwa w ruchu drogowym. Poza wadą powyższej opinii wynikającą z oparcia jej m.in. na zeznaniach Ł. S. (w związku z tym, że został przesłuchany następnie w charakterze podejrzanego nie mogą stanowić dowodu), którą oczywiście można było konwalidować tak jak w przypadku opinii LK KWP w O. (opinia uzupełniająca k. 200-200a), z wnioskami biegłego mając na uwadze obowiązki ciążące na kierującym pojazdem podczas włączania się do ruchu i cofania, które omówiono wyżej nie sposób się zgodzić, co było powodem odrzucenia powyższej opinii. Za niemające znaczenia dla ustalenia faktów uznać należy także przedłożoną przez pełnomocnika pokrzywdzonego dokumentację z jego leczenia (k. 161-180). 1.PODSTAWA PRAWNA WYROKU Punkt rozstrzygnięcia z wyroku Oskarżony x 3.1. Podstawa prawna skazania albo warunkowego umorzenia postępowania zgodna z zarzutem 1 Ł. S. Zwięźle o powodach przyjętej kwalifikacji prawnej Naruszenie zasad bezpieczeństwa w ruchu jako znamię strony przedmiotowej wypadku drogowego z art. 177 kk dotyczy zarówno zasad ujętych w przepisach prawa, określających porządek poruszania się po drogach lub w innych miejscach zawartych w ustawie z dnia 20.06.1997r.- Prawo o ruchu drogowym, jak też wynikających z istoty bezpieczeństwa ruchu zasad prakseologicznych, odnoszących się do danej sfery ruchu. W ruchu drogowym skodyfikowano zasady bezpieczeństwa ogólne, odnoszące się z reguły do wszystkich sytuacji i szczególne, które odnoszą się do określonych zachowań lub manewrów. Do pierwszych, które niewątpliwie mają zasadnicze znaczenie dla bezpieczeństwa w ruchu należy zaliczyć: zasady ostrożności, ograniczonego zaufania i prędkości bezpiecznej, zaś do drugich te, które określają sposób zachowania się w określonych sytuacjach. Zasady ostrożności zostały określone w art. 3 ust. 1 powołanej wyżej ustawy Prawo o ruchu drogowym wymaga nadto zachowania szczególnej ostrożności w sytuacjach związanych z większym niebezpieczeństwem niż przeciętne. Jest to ostrożność kwalifikowana, polegająca, zgodnie z art. 2 pkt 22 wyżej powołanej ustawy, "na zwiększeniu uwagi i dostosowaniu zachowania uczestnika ruchu do warunków i sytuacji zmieniających się na drodze, w stopniu umożliwiającym odpowiednio szybkie reagowanie". Kolejną z zasad ogólnych jest zasada ograniczonego zaufania wyrażona w art. 4 wyżej powołanej ustawy, zgodnie z treścią którego każdy uczestnik ruchu i inna osoba, znajdująca się na drodze mają prawo liczyć, że inni uczestnicy tego ruchu przestrzegają przepisów ruchu drogowego chyba, że okoliczności wskazują na możliwość odmiennego jej zachowania. Ostatnią z wymienionych zasad ogólnych jest "prędkość bezpieczna", które to pojęcie nie zostało zdefiniowane zarówno w Prawie o ruchu drogowym, jak i innych aktach prawnych. W orzecznictwie i doktrynie za prędkość bezpieczną uznaje się prędkość zapewniającą panowanie nad pojazdem w konkretnych warunkach, w jakich odbywa się ruch. Na gruncie omawianego przestępstwa art. 177 kk decydujące znaczenie powinno mieć takie przedstawienie zachowania uczestnika ruchu drogowego, z którego wynika, że w sposób zawiniony naruszył on zasady postępowania z dobrem prawnym, podlegającym ochronie karnej, konkretne reguły tego ruchu, a w konsekwencji ich naruszenia spowodował wypadek, w wyniku czego inna osoba odniosła obrażenia ciała wymienione w art. 157 §1 kk, doznała ciężkiego uszczerbku na zdrowiu lub poniosła śmierć. Zasady bezpieczeństwa ruchu mogą być naruszone umyślnie lub nieumyślnie. Umyślne naruszenie zasad bezpieczeństwa zachodzi wtedy, gdy sprawca świadomie postępuje wbrew zakazom lub nakazom, nieumyślne zaś wtedy, gdy wykonanie określonego manewru jest wynikiem błędnej oceny sytuacji istniejącej w ruchu. Umyślnym naruszeniem zasad bezpieczeństwa w ruchu jest np. nie obserwowanie jezdni przez kierującego pojazdem, prowadzenie pojazdu bez uprawnień albo w stanie nietrzeźwości lub w stanie po użyciu alkoholu. O ile naruszenie zasad bezpieczeństwa w ruchu może nastąpić umyślnie lub nieumyślnie, o tyle skutki czynu, stanowiące jego ustawowe znamię i decydujące o zaistnieniu przestępstwa są objęte winą nieumyślną (patrz m.in.: Kodeks karny, komentarz, Wyd. IV, pod red. Filar Mariusza, W.K. 2014; wyrok SN z 16.06.2000r. IIIKKN 126/98, Lex Nr 51434; również wyrok SN z 02.10.2014r., VKK 77/14, Biul. PK 2014/11/68-72). W orzecznictwie Sądy Najwyższego utrwalił się również pogląd zgodnie, z którym współodpowiedzialnymi za wypadek drogowy może być dwóch lub więcej uczestników ruchu drogowego, z zastrzeżeniem przypisania im tylko takiego skutku, jaki został przez nich spowodowany poprzez chociażby nieumyślne naruszenie zasad bezpieczeństwa w ruchu. Odpowiedzialność za skutek uzasadnia natomiast „jedynie takie przyczynienie się, które w sposób istotny zwiększa ryzyko wystąpienia tego skutku”. Warunkiem współodpowiedzialności za spowodowanie wypadku drogowego dwóch współuczestników ruchu, a czasem nawet większej ich liczby, jak podkreśla się w orzecznictwie Sądu Najwyższego jest stwierdzenie, w odniesieniu do każdego z tych uczestników z osobna, że w zarzucalny sposób naruszył on, chociażby nieumyślnie zasady bezpieczeństwa w ruchu, że pomiędzy jego zachowaniem a zaistniałym wypadkiem istnieje powiązanie przyczynowe oraz tego, że istnieje normatywna podstawa do przyjęcia, iż zachowanie uczestnika ruchu powiązane przyczynowo z wypadkiem zasługuje z kryminalno-politycznego punktu widzenia na ukaranie. Tak, więc odpowiedzialność za spowodowanie wypadku w rozumieniu art. 177kk, nie ogranicza się jedynie do sprawców wyłącznie winnych lub w przeważającej mierze odpowiadających za dojście do wypadku (patrz m.in. wyroku SN: z 23.07.2014 r., VKK 32/14, Lex Nr 1499212; z 08.04.2013 r., IIK 206/12, Lex Nr 1311397; z 03.11.2010 r., IIKK 109/10, Lex Nr 622252). Przenosząc powyższe uwagi na grunt niniejszej spawy oraz uwzględniając dokonane przez sąd ustalenia, nie ulega wątpliwości, że oskarżony Ł. S. zachowaniem polegającym na tym, że w dniu 24 marca 2014 r. na terenie SP ZOZ w G. przy ul. (...) wyznaczonym jako strefa ruchu nieumyślnie naruszył zasady bezpieczeństwa w ruchu lądowym określone w art. 3 ust. 1, art. 23 ust. 1 pkt 3 i art. 17 ust. 1 i 2 Ustawy z dnia 20.06.1997 r. Prawo o ruchu drogowym w ten sposób, że kierując samochodem ciężarowym m-ki O. (...) nr rej. (...) podczas włączania się do ruchu, wykonując manewr cofania na drodze wewnętrznej jednojezdniowej nie zachował szczególnej ostrożności w szczególności nie sprawdzając czy wykonywany manewr nie spowoduje zagrożenia bezpieczeństwa ruchu oraz nie ustępując pierwszeństwa nieprawidłowo poruszającemu się z naruszeniem art. 11 ust. 1 i 2 Ustawy z dnia 20.06.1997 r. Prawo o ruchu drogowym poza chodnikiem po jezdnio prawą stroną drogi R. J., w wyniku czego doszło do jego potrącenia poprzez najechanie lewym tylnym kołem w/w pojazdu na prawą stopę pokrzywdzonego, w następstwie którego doznał on obrażeń ciała w postaci złamania V-tej kościści śródstopia prawego, powodujących naruszenie czynności narządu ciała na okres powyżej dni siedmiu w pełni wyczerpał znamiona występku z art. 177§1 kk przypisanym mu w pkt 1 wyroku w podanym wyżej rozumieniu. Jego wina nieumyślna również odnośnie naruszenia zasad bezpieczeństwa w ruchu lądowym w podanym wyżej rozumieniu i okoliczności popełnienia tak przypisanego czynu nie budzą wątpliwości. Bezspornym jest również, że do wypadku tego w istotny sposób przyczynił się pokrzywdzony R. J., który z naruszeniem art. 11 ust. 1 i 2 pord poruszał się nieprawidłowo po jezdni prawą stroną drogi poza chodnikiem. ☐ 3.2. Podstawa prawna skazania albo warunkowego umorzenia postępowania niezgodna z zarzutem ----------------- ----------------- Zwięźle o powodach przyjętej kwalifikacji prawnej ----------------- ☐ 3.3. Warunkowe umorzenie postępowania ----------------- ----------------- Zwięzłe wyjaśnienie podstawy prawnej oraz zwięźle o powodach warunkowego umorzenia postępowania ----------------- ☐ 3.4. Umorzenie postępowania ----------------- ----------------- Zwięzłe wyjaśnienie podstawy prawnej oraz zwięźle o powodach umorzenia postępowania ----------------- ☐ 3.5. Uniewinnienie ----------------- ----------------- Zwięzłe wyjaśnienie podstawy prawnej oraz zwięźle o powodach uniewinnienia ----------------- 1.KARY, Środki Karne, PRzepadek, Środki Kompensacyjne i środki związane z poddaniem sprawcy próbie Oskarżony Punkt rozstrzygnięcia z wyroku Punkt z wyroku odnoszący się do przypisanego czynu Przytoczyć okoliczności Ł. S. 1 2 1 2 Uznając Ł. S. za winnego popełnienia czynu mu przypisanego sąd na podstawie art. 177§1 kk przy zastosowaniu art. 37a kk w zw. z art. 4§1 kk w zw. z art. 33§1 i 3 kk skazał go na karę grzywny w wysokości 100 stawkę dziennych przyjmując, że jedna stawka dzienna równa się kwocie 20 złotych. Uwzględniając zmiany ustawy Kodeks karny, które weszły w życie w dn. 24.06.2020 r. wprowadzone w art. 38 ustawy o dopłatach do oprocentowania kredytów bankowych udzielonych przedsiębiorcom dotkniętym skutkami COVID-19 oraz o uproszczonym postępowaniu o zatwierdzenie układu w związku z wystąpieniem COVID-19 z dn. 19.06.2020 r. (Dz. U. z 2020 r. poz. 1086) sąd mając na uwadze, że ustawa obowiązująca w czasie popełnienia zarzucanych oskarżonemu czynów była względniejsza, gdyż ustawa nowa zaostrza odpowiedzialność karną na podstawie art. 4§1 kk orzekał stosując tę ustawę. Stosując przepis art. 37a kk sąd miał na uwadze, to że zarzucane oskarżonemu przestępstwo jest zagrożone karą pozbawienia wolności nie przekraczającą 8 lat i że orzeczenie tej kary uwzględniając znaczne przyczynienie się pokrzywdzonego byłoby karą zbyt surową. Ustalając wysokość jednej stawki dziennej sąd miła na uwadze przede wszystkim aktualną sytuację materialną oskarżonego, który odbywając karę pozbawienia wolności nie posiada źródeł dochodów, ,jego warunki osobiste i rodzinne (posiada dwoje dzieci, na które zobowiązany jest do płacenia alimentów w łącznej kwocie 600 zł), a także stosunki majątkowe (nie posiada żadnego majątku) i możliwości zarobkowe. Wymierzając powyższą karę sąd miał na uwadze, jako okoliczności obciążające wysoki stopień zawinienia oskarżonego wynikający z tzw. świadomej nieumyślności (lekkomyślności) oraz społecznej szkodliwości wyrażającej się w: rodzaju i charakterze naruszonych dóbr jakimi są bezpieczeństwo w komunikacji oraz zdrowie i życie uczestników ruchu drogowego, rozmiarze wyrządzonej szkody, a także sposobie i okolicznościach popełnienia przypisanego mu czynu, wadze naruszonych podstawowych zasad bezpieczeństwa w ruchu drogowym, ich wielości, a nadto rodzaju i stopniu naruszenia reguł ostrożności. Na niekorzyść oskarżonego sąd uwzględnił także jego karalność (dane o karalności k. 533-534). Na korzyść oskarżonego sąd uwzględnił natomiast ustalenia, z których wynika, że przyczyną wypadku było zachowanie pokrzywdzonego w związku z naruszeniem obowiązków nałożonych na pieszych w art. 11 ust 1 i 2 pord o czym była mowa wyżej. Mając na uwadze doznane przez pokrzywdzonego obrażenia ciała sąd na podstawie art. 46§2 kk orzekł od oskarżonego na rzecz R. J. nawiązkę w kwocie 2 tys. zł uznając, że w minimalnym stopniu zadośćuczyni ona doznaną przez niego krzywdę, a jednocześnie nie pozbawi go możliwości dochodzenia pełnego zadośćuczynienia w procesie cywilnym. Sąd jednocześnie uznał, że orzeczenie zadośćuczynienia w kwocie 10 tys. zł o co wnosił pełnomocnik pokrzywdzonego jest na podstawie zgromadzonego materiału dowodowego znacznie utrudnione i w związku z tym na podstawie art. 46§2 kk orzekł nawiązkę. Zdaniem sądu tak orzeczona kara jest współmierna do stopnia zawinienia oskarżonego oraz społecznej szkodliwości czynu, którego się dopuścił, a nadto winna spełnić cele w zakresie wychowawczego i zapobiegawczego oddziaływania na jego osobę, a także w zakresie szeroko rozumianej prewencji ogólnej. 1.Inne ROZSTRZYGNIĘCIA ZAwarte w WYROKU Oskarżony Punkt rozstrzygnięcia z wyroku Punkt z wyroku odnoszący się do przypisanego czynu Przytoczyć okoliczności --------------- --------------- --------------- --------------- 1.inne zagadnienia W tym miejscu sąd może odnieść się do innych kwestii mających znaczenie dla rozstrzygnięcia, a niewyjaśnionych w innych częściach uzasadnienia, w tym do wyjaśnienia, dlaczego nie zastosowa ł określonej instytucji prawa karnego, zwłaszcza w przypadku wnioskowania orzeczenia takiej instytucji przez stronę --------------- 7. KOszty procesu Punkt rozstrzygnięcia z wyroku Przytoczyć okoliczności 3 4 Na podstawie art. 627 kpk w zw. z art. 616§1 pkt 2 kpk uwzględniając wniosek złożony przez pełnomocnika sąd zasądził od oskarżonego na rzecz oskarżyciela posiłkowego R. J. tytułem zwrotu poniesionych wydatków w związku z ustanowieniem pełnomocnika kwotę 5 tys. zł. Mając na uwadze ustalenia dotyczące aktualnej sytuacji rodzinnej i majątkowej oskarżonego, a także to, że odbywa karę pozbawienia wolności w innej sprawie sąd na podstawie art. 624§1 kpk zwolnił go w całości z obowiązku zapłaty na rzecz Skarbu Państwa kosztów sądowych uznając, że ich uiszczenie byłoby dla nich zbyt uciążliwe. 1.Podpis
IV K 734/17
Oskarżony M. K. (1) jest skonfliktowany z pokrzywdzonym K. D. (1) i jego żoną O.. Spór ten m.in. wygenerował postępowanie karne KR-PG- (...), prowadzone przez KP (...), w sprawie doprowadzenia przez oskarżonego O. D. (1) do niekorzystnego rozporządzenia mieniem. W toku tego postępowania, w dniu 18.02.2016r. przeprowadzona była konfrontacja między oskarżonym i K. D. (1). Rozpoczęła się o godz. 9:00. Prowadziła ją policjantka K. S. (1). Pokrzywdzony i oskarżony siedzieli na krzesłach, w odległości ok. 1,5m. od siebie, tak, że żaden z nich nie byłby w stanie dosięgnąć do drugiego. Wypowiadając się, gestykulowali w typowy dla swobodnej, spokojnej wypowiedzi sposób, mimo, że byli do siebie wrogo nastawieni. Przebieg konfrontacji był spokojny a K. D. (1) nie zachowywał się i nie wypowiadał w sposób niestosowny, obraźliwy czy prowokujący, poza sprowokowaną przez oskarżonego sytuacją, gdy w pewnym momencie, gdy oskarżony zapytał go prowokacyjnie, czy „robił za dziwkę czy za alfonsa” odpowiedział, że „K. i dziwka to to samo”. Było to jednak na początku konfrontacji, w ramach odpowiedzi na drugie pytanie konfrontacji. Zarazem przebieg konfrontacji nie był korzystny dla oskarżonego, ponieważ K. D. (1) był przygotowany na każde pytanie. Konfrontacja toczyła się dalej, policjantka zarządziła też przerwę dla wypoczynku. W czasie przerwy oskarżony i pokrzywdzony nie mieli ze sobą kontaktu. Po przerwie, ok. 13:20, kiedy policjantka, M. K. (1) i K. D. (1) siedząc na krzesłach, odczytywali protokół konfrontacji, oskarżony nagle wstał ze swego krzesła, podszedł do siedzącego pokrzywdzonego i złapał go za szyję, zakładając tzw. krawat. Zaczął go dusić i przewrócił z krzesła. Policjantka zareagowała, wezwała oskarżonego do zachowania zgodnego z prawem i puszczenia pokrzywdzonego a dopiero po kilku wezwaniach oskarżony puścił. Do dalszej części konfrontacji na prośbę K. D. (1), który powiedział, że nie czuje się bezpiecznie, K. S. (1) wezwała inną policjantkę, która usiadła między jej uczestnikami. Po zakończeniu konfrontacji uczestnicy podpisali ją a K. S. (1) sporządziła obrazującą incydent notatkę. Incydent został zaprotokołowany w protokole konfrontacji a M. K. (1) nie złożył zastrzeżeń do protokołu i nie wnosił potem o jego sprostowanie.
II K 124/16
Ł. (1), D. D. (2) i B. N. (1) oskarżeni zostali o to, że w dniu 11 października 2015r. w K., na ulicy (...) wspólnie brali udział w pobiciu P. Z. (1), w którym narazili go na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo nastąpienie skutku określonego w art. 156 § 1 kk lub w art. 157 § 1 kk i przez bicie pięściami i kopanie spowodowali u niego obrażenia ciała w postaci złamania trzonu żuchwy, złamania zęba 15, rozchciwiania zębów siecznych dolnych, zwłaszcza zęba 41 oraz odłamania fragmentu zęba 37, które to obrażenia naruszyły czynności narządów ciała u pokrzywdzonego na okres powyżej 7 dni.
X K 1156/14
S. był właścicielem jedenastoletniej suczki rasy american staffordshire terrier o pręgowanym umaszczeniu, wabiącej się A.. Pies ten nie miał rodowodu, możliwe, że nie był amstaffem czystej krwi. Nie był nigdy tresowany. dowody: zaświadczenie weterynarza k. 10, wyjaśnienia oskarżonego k. 97 - 98, 146v - 147, 238

Need to analyze how this precedent applies to your matter?

Cross-reference this judgment against statutes, commentaries, and subsequent citing case law inside Legislator AI.

Open in Legislator →

Full text

0.1.Sygnatura akt IIK 483/16 0.3.WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 06 lutego 2018 roku Sąd Rejonowy w Kłodzku w II Wydziale Karnym w składzie: Przewodniczący: SSR Aleksandra Rembiasz Protokolant: Izabela Małecka-Brzuzy w obecności Prokuratora Marcin Skrzypa po rozpoznaniu dnia 01 grudnia 2016 roku, 29 maja 2017 roku, 20 lipca 2017 roku, 05 października 2017 roku, 06 lutego 2018 roku sprawy karnej A. A. urodzonego (...) we W. syna J. i I. z domu Ś. oskarżonego o to, że: w dniu 12 czerwca 2016 roku na G., w województwie (...), dwukrotnie używając wobec D.

Z. (1) paraliozatora marki (...), model (...)2 ml wolt zmuszał pokrzywdzonego do opuszczenia terenu Rzymskokatolickiego K. R. (...) radości (...), powodując u niego obrażenia ciała w postaci powierzchownego oparzenia skóry brzucha I – go stopnia, naruszających czynności narządów ciała lub rozstrój zdrowia na okres poniżej 7 dni,- to jest o czyn z art. 191§1 k.k. i art. 157§2 k.k. w zw. z art. 11§2 k.k. I. oskarżonego A. A. uznaje za winnego popełnienia zarzucanego mu czynu opisanego w części wstępnej wyroku stanowiącego występek z art. 191§1 k.k. i art. 157§2 k.k. w zw. z art. 11§2 k.k. i za czyn ten na podstawie art.191§1 k.k. w zw. z art. 11§3 k.k. w zw. z art. 37a k.k. wymierza mu karę 10 (dziesięciu) miesięcy ograniczenia wolności, na podstawie art. 34§1a pkt. 1 k.k. i art. 35§1 k.k. zobowiązując oskarżonego w okresie kary do wykonywania nieodpłatnej kontrolowanej pracy na cele społeczne w wymiarze 30 (trzydziestu) godzin w stosunku miesięcznym,- II. na podstawie art. 46§1 i 2 k.k. orzeka wobec oskarżonego na rzecz pokrzywdzonego D.

Z. (1) nawiązkę w wysokości 10 000 zł (dziesięć tysięcy) złotych,- III. zasądza od oskarżonego na rzecz oskarżyciela posiłkowego D. Z. (2) kwotę 3360,00 (trzy tysiące trzysta sześćdziesiąt) złotych tytułem poniesionych przez oskarżyciela wydatków,- IV. na podstawie art. 230§2 k.p.k. zwraca oskarżonemu A. A. dowód rzeczowy w postaci płyty CD znajdującej się na karcie 14 akt sprawy,- V. zasądza od oskarżonego na rzecz Skarbu Państwa kwotę 240,00 złotych tytułem poniesionych przez Skarb Państwa wydatków od chwili wszczęcia postępowania i wymierza opłatę w wysokości 180,00 złotych. 1.1.Sygnatura akt IIK 483/16 1.3.UZASADNIENIE 1.4.Na podstawie zebranego w sprawie materiału dowodowego Sąd ustalił następujący stan faktyczny:

Oskarżony A. A. jest kustoszem Rzymskokatolickiego K. R. (...) na G.. Dowód: częściowo wyjaśnienia oskarżonego A. A., k.165-166 W dniu 12 czerwca 2016 roku pokrzywdzony D. Z. (1) wspólnie z żoną A. Z., dwójką dzieci: dziewięcioletnim P., jedenastoletnim O., znajomym małżeństwem M. i E. S., ich synem W. oraz matką E. E. (1) S., przyjechali od strony M. na parking u podnóża G., na którym znajduje się (...). Cała grupa, wspólnie z psem rasy Y., będącym własnością D. Z. (1) i A. Z., udała się pieszo do sanktuarium, celem obejrzenia panoramy widocznej z tego miejsca.

Kiedy grupa zbliżyła się do terenu Sanktuarium, przesuwna brama wejściowa była częściowo otwarta i przez bramę cała grupa weszła na ogrodzony teren. Przy wejściu na teren sanktuarium, znajdował się baner informacyjny zawierający szereg zakazów i nakazów ustalających zasady pobytu na tym terenie, między innymi zakaz wprowadzania psów. Mimo tego zakazu, żona pokrzywdzonego weszła na teren sanktuarium wspólnie z psem, którego prowadziła na smyczy. C. grupa skierowała się w stronę tarasu widokowego i wtedy z budynku obok kościoła wyszła T.

J., która ostrym tonem nakazała grupie opuszczenie sanktuarium, z uwagi na zakaz wprowadzania psów. Po zwróceniu uwagi A. Z. wzięła psa na ręce, a D. Z. (1) zapewnił, że grupa nie będzie wchodziła do kościoła, a jej zamiarem jest jedynie obejrzenie panoramy z tarasu widokowego. T. J. weszła do pomieszczenia, po czym ponownie wyszła do grupy i oświadczyła, że mają natychmiast opuścić teren sanktuarium, bo w przeciwnym razem „zobaczą co się stanie”. Do rozmowy włączyła się również sprzedająca w kiosku z pamiątkami B.

G., która również poprosiła o opuszczenie sanktuarium. D. Z. (1) i A. Z. podjęli dyskusję z B. G., starając się wytłumaczyć, że ich zamiarem jest tylko podziwianie widoków, a pies nie jest agresywny i na rękach właścicielki nie stanowi żadnego zagrożenia. Podczas tej dyskusji pokrzywdzony nie mógł się pogodzić z taką reakcją kobiet znajdujących się w sanktuarium odnośnie zakazu wprowadzania zwierząt i wykonał gest „pukania się w głowę” Zachowanie grupy turystów z psem na monitoringu obserwował kustosz sanktuarium ksiądz A.

A.. Oskarżony zabrał ze sobą paralizator marki (...), model (...)2 ml wolt i kryjąc paralizator pod założonymi rękami wyszedł z pomieszczenia, w którym obserwował zajście. Oskarżony skierował się wprost do grupy, w której znajdował się pokrzywdzony, jego żona oraz trójka dzieci i zapytał czy mają jakiś problem, po czym użył słowa wynocha i dwukrotnie poraził D. Z. (1) paralizatorem w okolice brzucha. Dowód: zeznania świadków J. Z., k.21-22, 173-174 B. G., k.36,174-175 D. Z. (1), k.3-4,27-28,190-191 A. Z., k33-34,191 E. S. (1), k.220-212 E. S. (2), k,232-235 M.

S., k.247-249 R. P., k.18-19,251 Częściowo zeznania świadka T. J., k.38,192 Zapis monitoringu, k.14 W wyniku porażenia paralizatorem D. Z. (1) doznał powierzchownego oparzenia skóry brzucha I – go stopnia, które to obrażenie naruszyło czynności narządów jego ciała na okres poniżej 7 dni. Koszulka w która ubrany był D. Z. (1) nosiła ślady przepalenia w miejscu użycia paralizatora. Dowód: opinia biegłego z zakresu medycyny sądowej, k. 52 Karta informacyjna lecenia szpitalnego, k.29 Materiał fotograficzny, k.32 Po tym ataku ze strony oskarżonego, dzieci zaczęły uciekać z terenu sanktuarium, a cała grupa skierowała się do bramy, którą T.

J. zamykała pilotem. Terenu sanktuarium nie zdołała opuścić A. Z. wspólnie z psem trzymanym na rękach. Po chwili jednak brama została otwarta i żona pokrzywdzonego również opuściła sanktuarium, D. Z. (1) nazwał oskarżonego „czarnym ch…” i splunął w jego kierunku, po czym cała grupa skierował się do samochodu. Schodząc na parking D. Z. (1) zasłabł, w związku z czym jego żona wezwała karetkę pogotowia oraz zawiadomiła o zdarzeniu Policję. Ratownicy medyczni, którzy przybyli na miejsce zdarzenia zabrali D. Z. (1) do szpitala celem obserwacji.

Dowód: zeznania świadków D. Z. (1), k.3-4,27-28,190-191 A. Z., k33-34,191 T. J., k.38,192 E. S. (1), k.220-212 E. S. (2), k,232-235 M. S., k.247-249 Zapis monitoringu, k.14 Oskarżony A. A. nie był dotychczas karany, jest księdzem rzymskokatolickim, kustoszem R. (...) na G.. Utrzymuje się z datków wiernych, Dowód: karta karna k.250b dane osobopoznawcze, k.165 Oskarżony A. A. zarówno w postępowaniu przygotowawczym, jak i składając wyjaśnienia przed Sądem nie przyznał się częściowo do popełnienia zarzucanego mu czynu i wyjaśnił, że pokrzywdzony wszedł na teren sanktuarium z psem, co było zakazane i przekazane odwiedzającym do wiadomości odpowiednim oznakowaniem przy wejściu na teren sanktuarium.

Oskarżony podał, iż D. Z. (1), zachowywał się agresywnie, nie reagował na zwracaną mu uwagę, użył wobec niego słów wulgarnych, więc kiedy poczuł się zagrożony wyciągnął w jego kierunku paralizator, na który pokrzywdzony „nadział się”, a oskarżony w obronie własnej poraził go prądem. Oskarżony podkreślał, iż użył paralizatora ponieważ czuł się zagrożony sytuacją, w jakiej się znalazł. W tak ustalonym stanie faktycznym

Sąd zważył co następuje:

Oceniając zebrany w sprawie materiał dowodowy Sąd uznał, że wina oskarżonego, jak i okoliczności popełnienia zarzucanego mu czynu nie budzą wątpliwości. Uznając winę oskarżonego, Sąd oparł się przede wszystkim na zeznaniach pokrzywdzonego D. Z. (1), ale i pozostałych uczestników wycieczki do sanktuarium (...) jego żony A. Z. oraz ich przyjaciół E., M. i E. S. (2). Sąd oparł się również na zeznaniach świadków T. J. i B. G., które miały możliwość obserwowania zajścia, a także funkcjonariuszy Policji R. P. i J. Z., którzy interweniowali na miejscu po zdarzeniu.

Zeznania wskazanych wyżej świadków – poza zeznaniami T. J. - Sąd uznał za wiarygodne i na ich podstawie ustalił stan faktyczny. Niezwykle cennym dowodem, który nie pozostawia wątpliwości co do przebiegu zajścia były zapisy monitorngu, dostarczone organom ścigania przez samego oskarżonego. Zapisy, zarejestrowane z kilku kamer, pozwoliły Sądowi prześledzić zachowanie pokrzywdzonego i grupy, z którą przybył do sanktuarium od chwili wejścia na ten teren, do chwili jego opuszczenia, jak również zaobserwować zachowanie się oskarżonego, opisane następnie w zarzucie kwalifikowanym z art. 191 § 1 kk w zw. z art. 157 § 1 kk i art.11 § 2 kk.

Istotnym dowodem była również opinia biegłego z zakresu medycyny sądowej odnośnie obrażeń jakich doznał pokrzywdzony, jego dokumentacja medyczna oraz fotografie, na których widoczne są obrażenia ciała jakich doznał D. Z. (1). Rozpoczynając rozważania odnośnie materiału dowodowego zebranego w sprawie przede wszystkim odnieść się należy do odtworzonych na rozprawie zapisów monitoringu. Dowód ten Sąd ocenia, jako najistotniejszy w sprawie i chociaż nie zawiera zapisu głosu, w połączeniu z wiarygodnymi zeznaniami świadków, pozwala na bardzo dokładne i szczegółowe odtworzenie przebiegu zajścia, a z drugiej strony na weryfikację wiarygodności świadków oraz wyjaśnień oskarżonego.

Z analizy nagrań wynika, iż istotnie pokrzywdzony i grupa z którą przybył, mieli ze sobą psa rasy Y., który został wprowadzony na teren sanktuarium i który przemieszczał się po terenie chodząc na smyczy. Sąd nie miał również wątpliwości, iż wprowadzając psa poza bramę, pokrzywdzony i jego towarzysze mieli świadomość zakazu wprowadzania psów, ponieważ tablica informująca o zasadach obowiązujących na terenie sanktuarium, w tym zakazie wprowadzania psów, znajdowała się bezpośrednio przy bramie wejściowej, przy której cała grupa zatrzymywała się i wyraźnie analizowała treść tablicy.

Kiedy grupa wchodziła na teren sanktuarium, brama była częściowo zamknięta, następnie zamykała się i otwierała po napotkaniu przeszkody i już to, wyraźnie wzbudziło zainteresowanie grupy, która nie miała pewności co do możliwości wejścia na teren sanktuarium. Po wejściu na ogrodzony teren, wszyscy uczestnicy wycieczki spokojnie obchodzili teren, obserwowali obejście kościoła, zachowywali się jak przeciętni turyści. Na zapisie monitroingu zaobserwować można jak A. Z. w pewnym momencie bierze psa na ręce, a pokrzywdzony dyskutuje ze sprzedawczynią z kiosku z pamiątkami, wykonując gest „pukania w głowę”.

Już w trakcie tej dyskusji, do grupy osób zbliżał się oskarżony, nie są zatem wiarygodne jego wyjaśnienia, jakoby agresywne zachowanie pokrzywdzonego obserwowane na monitoringu, skłoniło go do podjęcia interwencji z użyciem paralizatora. Jak wynika z wyjaśnień oskarżonego, obserwował on zajście na monitroingu i analizując zapisy, uznać trzeba, iż to co mógł obserwować oskarżony na monitoringu to wyłącznie wejście grupy z psem na teren sanktuarium i jej przemieszczanie się z psem chodzącym na smyczy. Takie zachowanie pokrzywdzonego i towarzyszących mu osób, absolutnie nie wzbudzało zagrożenia, czy też nie uzasadniało podjęcia interwencji z użyciem paralizatora.

Analizując zapis monitoringu i jego najistotniejszą część, w której oskarżony używa paralizatora wobec D. Z. (1), dostrzec można, iż w momencie w którym oskarżony zbliża się do grupy turystów, sam pokrzywdzony był zwrócony tyłem do zbliżającego się oskarżonego i nie mógł go atakować, ponieważ po prostu go nie widział. Dopiero kiedy oskarżony znalazł się w bezpośredniej bliskości grupy, oskarżony odwrócił się i niemal natychmiast został rażony paralizatorem, co również wyraźnie można zaobserwować na nagraniu.

Nie można zatem uznać za wiarygodne wyjaśnienia A. A., w których wskazywał, że pokrzywdzony zaatakował go, użył wulgarnych słów i był w stosunku do niego agresywny. W ocenie Sądu, stroną atakującą w tej sytuacji był oskarżony, który już w momencie podjęcia decyzji o interwencji w sprawie wprowadzenia psa na teren sanktuarium, przygotował się do ataku na pokrzywdzonego, zabrał ze sobą paralizator i w zasadzie bezpośrednio po zbliżeniu się do niego, użył go w celu zmuszenia pokrzywdzonego do opuszczenia terenu wokół kościoła.

Zarejestrowane przez kamery zachowanie oskarżonego dowodzi, iż A. A. nie akceptował tego, iż pokrzywdzony zlekceważył zakaz wprowadzania psów na teren sanktuarium, nie zastosował się do poleceń kobiet zwracających uwagę i to było przyczyną zdenerwowania oskarżonego, który użył dostępnego dla siebie środka, aby go zmusić D. Z. (1) do opuszczenia terenu, którym zarządza. Następna część zapisu monitoringu potwierdza, że grupa miała problemy z opuszczeniem terenu sanktuarium, a brama została zamknięta przed tym, zanim zdołała opuścić teren A.

Z.. Widoczne jest również wzburzenie pokrzywdzonego oraz jego dzieci, wyraźnie wystraszonych zajściem, a ostatecznie wykonujących gesty będące odpowiedzią na agresję oskarżonego. Powyższa analiza zapisu monitoringu w ocenie Sądu jednoznacznie dyskwalifikuje wiarygodność wyjaśnień oskarżonego, a potwierdza prawdziwość zeznań pokrzywdzonego oraz towarzyszących mu osób. Przede wszystkim należy jednoznacznie wykluczyć, aby D. Z. (1) „nadział” się na rękę oskarżonego uzbrojoną w paralizator, a oskarżony obawiając się o swoje bezpieczeństwo użył tego urządzenia.

Zapisy monitoringu potwierdzają, że to oskarżony był stroną atakującą, ponieważ to on zdecydowanym krokiem podszedł do oskarżonego, wyciągnął rękę i dwukrotnie raził D. Z. (1) paralizatorem. W tym miejscu odnieść się należy również do tej części wyjaśnień oskarżonego w której wskazał, że został sprowokowany do użycia paralizatora, wulgarnym słowem, którego użył pokrzywdzony. Żaden ze świadków zajścia nie potwierdza, aby D. Z. (1) istotnie użył wulgarnych słów wobec A. A., zanim ten użył paralizatora.

Nawet pracownica kiosku z pamiątkami B. G. potwierdziła, że pokrzywdzony wypowiedział słowa „czarny ch…” ale dopiero po użyciu wobec niego paralizatora. Odnosząc tą relację do zeznań pokrzywdzonego wskazać należy, iż taki przebieg zajścia jest absolutnie logiczny i relacja D. Z. (1) dokładnie odpowiada na to, co można zaobserwować na zapisie monitoringu. Przede wszystkim pokrzywdzony konsekwentnie przyznawał również, że dwukrotnie zwracano im uwagę, że z powodu psa powinni opuścić sanktuarium. D. Z. (1) zeznawał również, że kiedy zauważył zbliżającego się księdza, uspokoił się, widząc możliwość wyjaśnienia tej sytuacji i uzyskania zezwolenia na pobyt z psem – yorkiem, który nie stanowił żadnego zagrożenia i za którego rodzina brała pełną odpowiedzialność.

Pokrzywdzony zeznawał „Nawet się ucieszyliśmy, że wychodzi do nas ksiądz, to z nim porozmawiamy, załatwimy sprawę, bo tamta pani była niezbyt miła” (k.190) dodatkowo wskazując, iż jest osobą wierzącą, przyjaźniącą się z proboszczem parafii, do której należy, zatem uznawał, że rozmowa z księdzem pozwoli na wyjaśnienie nieprzyjemnej sytuacji i „niemiłego” zachowania T. J.. Taka relacja pokrzywdzonego przekonuje Sąd, że zamiarem D. Z. (2) nie było atakowanie oskarżonego, czy chociażby jego znieważanie, a jedynie próba uzyskania pozwolenia na odstępstwo od przyjętych na terenie sanktuarium zasad.

Analizując zeznania uczestników zajścia, Sąd nie miał również wątpliwości, iż oskarżony użył paralizatora, aby zmusić pokrzywdzonego do opuszczenia terenu sanktuarium. Przede wszystkim pokrzywdzony i grupa w jakiej zwiedzał sanktuarium, wcześniej była dwukrotnie proszona o opuszczenie terenu i do tych próśb się nie zastosowała, wtedy to oskarżony podszedł do grupy i użył wobec D. Z. (1) paralizatora, dodatkowo używając słów „wynocha stąd”. Wypowiedzenie takiego sformułowania przez księdza potwierdza nie tylko pokrzywdzony, ale i jego żona oraz M.

S.. Żaden z uczestników zajścia nie miał również wątpliwości, iż celem działania księdza było zmuszenie grupy zwiedzających sanktuarium do opuszczenia jego terenu i cel taki został przez oskarżonego osiągnięty. Sąd oczywiście dostrzega niewłaściwość postepowania pokrzywdzonego, który nie dostosował się do zasad obowiązujących na terenie sanktuarium, a wyznaczonych przez oskarżonego. Za to zachowanie A. Z. została ukarana grzywną, jednak sposób reakcji oskarżonego zdecydowanie był nadmierny, agresywny i nie dopowiadający okolicznościom zdarzenia.

W żaden sposób nie można zaakceptować takiego zachowania oskarżonego, w szczególności, iż oskarżony nie był atakowany przez D. Z. (1), nie mógł słyszeć jego wypowiedzi, obserwować jakichkolwiek agresywnych zachowań za pośrednictwem monitoringu, ponieważ jak to zostało wcześniej wykazane, zbliżył się do pokrzywdzonego i po jednym zdaniu i zapytaniu „macie jakiś problem” użył paralizatora. W tym miejscu odnieść się należy do zeznań świadka T. J., która zeznawała, iż dwukrotnie zwracała uwagę grupie osób, iż nie należy wchodzić na teren sanktuarium z psem, po czym całe zajście obserwowała za pośrednictwem kamer monitoringu.

Co najistotniejsze świadek ten wskazywał, że nie wdawała się w żadne dyskusje z grupą, a po zwróceniu uwagi wchodziła do pomieszczeń sanktuarium. Składając zeznania w postępowaniu przygotowawczym świadek ten nie wskazywała, aby grupa osób była agresywna, niewłaściwie się zachowywała, a tylko jeden mężczyzna był pobudzony i wyglądał jakby nie panował nad nerwami. Składając zeznania po upływie ponad roku od zdarzenia, świadek podawała już znacznie więcej szczegółów odnośnie niewłaściwego zachowania daniela Z., , wskazując, że „ten pan zachowywał się dziwnie, biegał, był niezadowolony, że ktoś mu zwrócił uwagę” (k.192).

Odnosząc te zeznania do zapisu monitoringu, uznać można, że taka relacja świadka jest zdecydowania nadinterpretacją tego, co można zobaczyć na nagraniu. Świadek zaprzeczyła również, aby była w stosunku do gości sanktuarium niemiła, chociaż wszyscy obecni podczas zdarzenia podkreślali, że sposób zwrócenia uwagi był opryskliwy oraz miał ton zupełnie nieadekwatny do sytuacji. Wobec powyższego, Sąd uznał zeznania T. J. za wiarygodne jedynie częściowo, uznając, iż z uwagi na przyjaźń z oskarżonym i niewłaściwe poczucie solidarności, takimi zeznaniami stara się przenieść winę za całe zajście na osobę pokrzywdzonego.

Zeznania świadka B. G., Sąd uznał za wiarygodne w całości, jako, że znajdują odzwierciedlenie w zeznaniach pozostałych świadków, zaś co do samego użycia paralizatora, świadek nie był w stanie się wypowiedzieć, twierdząc, że akurat w tym momencie była odwrócona od grupy zwiedzających i księdza. Dysponując kartą leczenia szpitalnego (k.29) opinią biegłego z zakresu medycyny sądowej oraz fotografiami obrażeń ciała oraz uszkodzeń koszulki D. Z. (1), Sąd nie miał wątpliwości, iż pokrzywdzony został dwukrotnie rażony paralizatorem.

Taka informacja wynika z karty lecenia szpitalnego, w której dokonano opisu rozpoznania „porażenie paralizatorem – 2 krotne w brzuch”, ale również opinii biegłego, który również opisał dwa ślady. Plamiste rumienie układające się w linii prostopadłej do osi ciała, w kształcie laski, długości kilku centymetrów. Takie informacje nie pozostawiają wątpliwości, iż oskarżony został rażony paralizatorem dwukrotnie, a obrażenie to zostało przez biegłego określone jako powierzchowne oparzenie skóry brzucha I-go stopnia, które naruszyło czynności narządów ciała pokrzywdzonego na okres krótszy niż siedem dni.

Jednocześnie biegły wskazał, że obrażenia te nie stanowiły bezpośredniego zagrożenia utraty życia czy powstania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Mając powyższe na względzie Sąd uznał, iż oskarżony wyczerpał swym zachowaniem znamiona czynu zarówno z art. 191§1kk jak i art. 157§2kk w zw. z art. 11§2kk, bowiem w dniu 12 czerwca 2016 roku na G. dwukrotnie używając wobec D. Z. (1) paralizatora marki (...), model (...)2 ml wolt zmuszał pokrzywdzonego do opuszczenia terenu Rzymskokatolickiego K. R. (...) radości (...), powodując u niego obrażenia ciała w postaci powierzchownego oparzenia skóry brzucha I – go stopnia, naruszających czynności narządów ciała lub rozstrój zdrowia na okres poniżej 7 dni.

Uznając oskarżonego winnym popełnienia zarzucanego mu czynu Sąd wymierzył mu na podstawie art.191§1 kk w zw. z art.11§3 kk w zw. z art. 37a k.k. karę 10 miesięcy ograniczenia wolności, na podstawie art. 34§1a pkt. 1 k.k. i art. 35§1 k.k. zobowiązując oskarżonego w okresie kary do wykonywania nieodpłatnej kontrolowanej pracy na cele społeczne w wymiarze 30 godzin w stosunku miesięcznym. W ocenie Sądu kara polegająca na pracy, będzie dla oskarżonego karą najbardziej pouczająca i motywującą do zaniechania dalszych tego typu zachowań.

Oskarżony z racji pełnionej funkcji nie osiąga dochodów, które są stałym wynagrodzeniem za jego pracę, zatem wykonanie kary grzywny mogłoby być wobec niego utrudnione, natomiast w jego życie wpisana jest zasada służby ludziom i taka służba pełniona społeczeństwie w ramach kary ograniczenia wolności, nie będzie w ocenie Sądu karą zbyt surową, czy też nadmiernie dotkliwą dla oskarżonego. Odnosząc się do społecznej szkodliwości czynu, którego dopuścił się oskarżony Sąd uznał, iż zachowanie którego dopuścił się A.

A. było szczególnie społecznie szkodliwe, jak również wysoce szkodliwe dla instytucji Kościoła (...), którą reprezentuje. A. A. jest osobą duchowną, której poprzez święcenia kapłańskie kościół przekazuje misję krzewienia i upowszechniania zasad wiary chrześcijańskiej. Dodatkowo oskarżony swym życiem i czynami, winien dawać ludziom przykład, poniważ tak jest w polskim – większości katolickim - społeczeństwie postrzegana rola księdza. Tymczasem oskarżony agresywnie i bez wyraźnego uzasadnienia zaatakował pokrzywdzonego, który spędzał czas wolny w sposób jak najbardziej przykładny.

Trudno wyobrazić sobie bardziej akceptowany sposób spędzania czasu, niż zwiedzanie sanktuarium wspólnie z żoną, dwójką dzieci, zaprzyjaźnioną rodziną z babcią i dzieckiem, a do tego jeszcze zwierzęciem. Wprawdzie wejście na teren sanktuarium było przekroczeniem zasad, jednak troska o zwierzę, opieka nad nim, jest w ocenie Sądu również wyrazem dobroci człowieka i zaprzecza skłonności do agresji. Tymczasem wybierając tak przyjazny, aktywny sposób wypoczynku, pokrzywdzony i jego rodzina zostali narażeni na atak, agresję, obrażenia ciała, a oskarżony atakując pokrzywdzonego zupełnie ignorował fakt, że zachowuje się ten sposób na oczach dzieci, które z przerażeniem uciekały za bramę sanktuarium, a następnie zmuszone były do obserwowania jak ich ojca zabiera karetka pogotowia, z uwagi na zasłabnięcie.

Zupełnie na marginesie pozostawić można zeznania A. Z., która wskazywała, że od czasu tego zajścia dzieci już nie chcą chodzić do K., co oczywiście nie jest obowiązkiem, ale dla katolickiej rodziny, taka reakcja dzieci nie pozostaje bez znaczenia. Podkreślić należy, iż oskarżony na żadnym etapie postępowania nie wyraził skruchy, nie przeprosił pokrzywdzonych, a uznając nawet, że pokrzywdzony wyrządził mu krzywdę, nie zdobył się nawet na gest wybaczenia. W ocenie Sądu, oskarżony zupełnie nie rozumie niewłaściwości swojego postępowania i nie odczuwa konieczności jakiegokolwiek krytycznego spojrzenia na swoje zachowanie wobec pokrzywdzonego.

Zdaniem Sądu długotrwałe i systematyczne wykonywanie pracy na cele społeczne, będzie zatem najbardziej skuteczne dla osiągnięcia celów karania. Stosownie do treści art.46§1 kk oraz wniosku pokrzywdzonego o naprawienie wyrządzonej przestępstwem szkody – mając na względzie charakter obrażeń ciała doznanych przez pokrzywdzonego oraz poczucie krzywdy, a w szczególności oświadczenie o komplikacjach zdrowotnych D. Z. (1) po użyciu wobec niego paralizatora, a także przykrych skutków dla całej jego rodziny Sąd zasądził od oskarżonego na rzecz pokrzywdzonego nawiązkę w wysokości 10.000 zł tytułem zadośćuczynienia za doznaną krzywdę, obrażenia ciała, przykrości związane z uczestniczeniem w procedurze karnej.

Sąd zasądził również wydatki związane z wyznaczeniem przez D. Z. (1) pełnomocnika w wysokości uiszczonej przez niego opłaty za udzielona pomoc prawną. Zgodnie z art.627 kpk Sąd zasądził od oskarżonego na rzecz Skarbu Państwa wydatki poniesione przez Skarb Państwa od chwili wszczęcia postępowania, ustalając je na kwotę 240 zł. oraz wymierzył opłatę w wysokości 180 zł, stosowną do wysokości wymierzonej kary ograniczenia wolności.