VI Ka 745/17 · Sąd powszechny
Legislator summary
AI generatedSąd Okręgowy stwierdził, co następuje. Wywiedzione apelacje okazały się skuteczne jedynie o tyle, iż w następstwie ich wniesienia należało zmienić zaskarżony wyrok poprzez uchylenie rozstrzygnięcia o karze ograniczenia wolności i wymierzenie obwinionej J. H. za przypisane jej wykroczenie z art. 119 § 1 kw kary grzywny w kwocie 400-zł. Co do zasady natomiast żadna z apelacji trafna nie była i nie zasługiwała na akceptację. Sąd odwoławczy nie znalazł – pod kątem problematyki ustalenia sprawstwa i winy obwinionej – najmniejszych podstaw do odmiennej aniżeli Sąd I instancji oceny zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego (z uwzględnieniem dowodów przeprowadzonych dodatkowo przez Sąd Okręgowy), ani też do zakwestionowania trafności ustaleń faktycznych Sądu jurysdykcyjnego, jak również oceny prawnej zachowań J.
Legislator headnote
AI generatedVI Ka 745/17 · Sąd powszechny: Na marginesie, ustalenie tożsamości J. H. nastąpiło w wyniku rozpoznania jej na gruncie zapisu z monitoringu przez policjanta wykonującego czynności procesowe z udziałem obwinionej w innym postępowaniu – również o czyn z art. 119 § 1 kw. Funkcjonariusz ów nie popełnił pomyłki. Sąd Okręgowy przychylił się natomiast do wniosku obwinionej o zmianę rodzaju wymierzonej kary. Wzięto tu pod rozwagę deklaracje wymienionej, co do dysponowania zasobami pieniężnymi umożliwiającymi wywiązanie się z kary grzywny, a także jej sytuację życiową wyrażającą się trudnościami w pogodzeniu studiów z wykonywaniem nieodpłatnej kontrolowanej pracy na cele społeczne w ramach kary ograniczenia wolności.
Keywords
AI generatedRelated Decisions
AI generatedFull text
Sygn. akt VI Ka 745/17
UZASADNIENIE
Sąd Okręgowy stwierdził, co następuje. Wywiedzione apelacje okazały się skuteczne jedynie o tyle, iż w następstwie ich wniesienia należało zmienić zaskarżony wyrok poprzez uchylenie rozstrzygnięcia o karze ograniczenia wolności i wymierzenie obwinionej J. H. za przypisane jej wykroczenie z art. 119 § 1 kw kary grzywny w kwocie 400-zł. Co do zasady natomiast żadna z apelacji trafna nie była i nie zasługiwała na akceptację. Sąd odwoławczy nie znalazł – pod kątem problematyki ustalenia sprawstwa i winy obwinionej – najmniejszych podstaw do odmiennej aniżeli Sąd I instancji oceny zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego (z uwzględnieniem dowodów przeprowadzonych dodatkowo przez Sąd Okręgowy), ani też do zakwestionowania trafności ustaleń faktycznych Sądu jurysdykcyjnego, jak również oceny prawnej zachowań J.
H. jako wykroczenia z art. 119 § 1 kw. Sąd I instancji przeprowadził postępowanie dowodowe prawidłowo, zaś zebrane dowody poddał następnie należytej analizie oraz ocenie wyprowadzając trafne i logiczne wnioski końcowe. Tok rozumowania i sposób wnioskowania Sądu Rejonowego przedstawiony w części sprawozdawczej zapadłego wyroku jest prawidłowy i zgodny ze wskazaniami wiedzy oraz doświadczenia życiowego. Nie przekroczono przy tym ram swobodnej oceny dowodów, jak i nie popełniono żadnych uchybień proceduralnych mogących spowodować konieczność uchylenia wyroku i przekazania sprawy do rozpoznania ponownego.
Sąd orzekający wskazał na jakich oparł się dowodach, dlaczego dał im wiarę oraz należycie wytłumaczył z jakich przyczyn odmówił wiary zaprzeczeniom ze strony obwinionej. Ustalenia faktyczne poczynione w ten sposób są - również w obliczu zeznań świadka G. H. (które Sąd Okręgowy uznał za niewiarygodne) – prawidłowe i zasługują na pełną aprobatę. Materiał dowodowy zgromadzony w sprawie i uzupełniony w postępowaniu odwoławczym dostarczył wszelkich podstaw do przyjęcia ponad wszelką wątpliwość sprawstwa i winy J.
H.. Podstawowym dowodem obciążającym obwinioną był przy tym materiał filmowy utrwalony krytycznego dnia przez monitoring sklepowy. Materiał ów z całą pewnością przedstawiał rozpoznawalne „gołym okiem” sylwetki obwinionej i jej matki – G. H.. Z wyglądem obu kobiet Sąd Okręgowy miał możliwość bezpośredniego zapoznania się w trakcie rozprawy odwoławczej. G. H. ponadto w zupełności potwierdziła zarazem w zeznaniach złożonych przed Sądem odwoławczym obecność swoją i córki w dniu 20 stycznia 2017 r. w sklepie (...) przy ulicy (...) w P..
Na wyodrębnionej serii klatek przedstawiających wspomniane kobiety wyraźnie widać było jak J. H. zdejmuje przy stoisku z perfumami towar – dwie małe paczuszki i umieszcza go w pustym wówczas koszyku. Widać następnie obwinioną przemieszczającą się alejką pomiędzy regałami, zaś w koszyku – powyższą, a jedyną zawartość. Monitoring utrwalił również podążającą za córką, znajdującą się nieco z tyłu G. H.. Obie kobiety zatrzymały się w dalszej kolejności za narożnikiem regału i zwróciły twarzami ku sobie. Zauważalne były ruchy rękami.
Potem zaś odchodzą od regału, zaś w koszyku niesionym przez obwinioną paczuszek już nie było. W sprawie ustalono ponadto, iż krytycznego dnia stwierdzono w sklepie brak dwóch opakowań perfum markiH. (...), za które nie zapłacono. To wszystko, co utrwalił monitoring w powiązaniu z relacjami świadków: K. K., A. G. i M. N. uprawniało do przyjęcia, że zaboru przedmiotowych perfum dopuściła się J. H. działając wspólnie i w porozumieniu z G. H.. Choć nagranie nie utrwaliło momentu „przełożenia” zawartości koszyka, czy też ukrycia go – np. w odzieży (jako iż z uwagi na ustawienie się kobiet w sposób i w miejscu, gdzie nie „sięgał” widok z kamery) inny wariant racjonalnie nie wchodził w rachubę, a w szczególności sugerowana przez świadka G.
H. kradzież w wykonaniu pracowników ochrony (vide: k-88). Świadek przyznawała bowiem, iż z regału zdjęte i włożone do koszyka zostały dwa opakowania perfum(...). Nie mogła być dziełem czystego przypadku ewentualna kradzież takiej samej ilości perfum tej samej marki mająca zostać dokonana przez ochroniarzy, jakie z regału zabierała do koszyka obwiniona. Trudno sobie wyobrazić, by potencjalni sprawcy skradli taki sam towar i w takiej samej ilości, który początkowo włożyła do kosza J. H. – nie wiedząc co ona brała. W świetle zeznań matki kompletnie niewiarygodne pozostawało ponadto twierdzenie obwinionej, iż krytycznego dnia w ogóle nie była obecna w przedmiotowym sklepie (i w konsekwencji, że kradzieży się nie dopuściła).
G. H. podawała coś wprost przeciwnego, a i zapis monitoringu przeczył podobnym tezom. Z kolei, jeśli faktycznie J. H. albo jej matka odłożyły perfumy na regał, to dlaczego czyniły to w sposób niemal „ukryty”, „konspiracyjny”. Normalnym zachowaniem byłoby bowiem odłożenie towaru w taki sposób, by było to widoczne i „utrwaliło się” w monitoringu, a także w to miejsce z jakiego towar się wzięło, nie zaś gdziekolwiek. Zapis wizji nie przedstawia ponadto żadnych dosłownie zachowań obwinionej i jej matki, jakichkolwiek ruchów ich ciała, bądź choćby rąk, które mogłyby wskazywać na odkładanie towaru (odnośnie jakiego doszło do rezygnacji z zakupu) na półkę.
Na marginesie, ustalenie tożsamości J. H. nastąpiło w wyniku rozpoznania jej na gruncie zapisu z monitoringu przez policjanta wykonującego czynności procesowe z udziałem obwinionej w innym postępowaniu – również o czyn z art. 119 § 1 kw. Funkcjonariusz ów nie popełnił pomyłki. Sąd Okręgowy przychylił się natomiast do wniosku obwinionej o zmianę rodzaju wymierzonej kary. Wzięto tu pod rozwagę deklaracje wymienionej, co do dysponowania zasobami pieniężnymi umożliwiającymi wywiązanie się z kary grzywny, a także jej sytuację życiową wyrażającą się trudnościami w pogodzeniu studiów z wykonywaniem nieodpłatnej kontrolowanej pracy na cele społeczne w ramach kary ograniczenia wolności.
Uznał tym samym, że kara 400-zł grzywny będzie adekwatna do stopnia zawinienia J. H. i stopnia szkodliwości społecznej popełnionego przez nią czynu, a nadto pozwoli na realizację celów zapobiegawczych, wychowawczych i w zakresie kształtowania świadomości prawnej społeczeństwa. W pozostałym zakresie wyrok jako trafny utrzymany został w mocy. O należnościach obrońcy z urzędu oraz o kosztach postępowania i o opłacie orzeczono jak w pkt 3 i 4 wyroku niniejszego.