Legislator Case Law & Legislation
II W 626/17 AI generated

II W 626/17 · Sąd powszechny

Case Number II W 626/17
Court / Authority
Jurisdiction Poland (PL)
Decision Date
Outcome SENTENCE

Legislator summary

AI generated

Na podstawie zgromadzonych w sprawie dowodów Sąd ustalił następujący stan faktyczny. D. B. zamieszkuje samotnie w P. przy ul. (...) w mieszkaniu nr (...). Jest osobą schorowaną, cierpi na cukrzycę, retinopatię cukrzycową, niedowidzi, nadto amputowano jej nogę. Z tych powodów nie porusza się samodzielnie, nie opuszcza mieszkania i praktycznie cały czas przebywa w łóżku. U obwinionej rozpoznano także ograniczone zaburzenia urojeniowe. Ponadto sąd ustalił, że 13 grudnia 2016 roku około 2:15 D. B. wykrzykiwała słowa obraźliwe oraz wulgarne pod adresem sąsiadów z mieszkania nr (...) – A. i J.

Legislator headnote

AI generated

II W 626/17 · Sąd powszechny: Zebrany w sprawie materiał dowodowy pozwolił sądowi w sposób nie budzący wątpliwości ustalić, iż obwiniona naruszyła normę art. 51§1 kw, która stanowi, iż karze podlega ten, kto krzykiem, hałasem, alarmem lub innym wybrykiem zakłóca spoczynek nocny. Otóż 13 grudnia 2016 roku około 2:15 D. B. wykrzykiwała słowa obraźliwe oraz wulgarne pod adresem sąsiadów A. i J. K.. Krzyki te nie pozwoliły spokojnie spać pokrzywdzonej A. K., mężowi i dzieciom. Wskazać należy w tym miejscu jednoznacznie, iż Sąd ocenił zachowanie obwinionej jako wybryk o którym mowa w art. 51§1 kodeksu.

Keywords

AI generated
adjustment disorder alcohol abuse hearing impairment breach of maintenance obligation visual impairment substance addiction
AI generated
III W 400/20
K. (1) zamieszkuje w B. przy ulicy (...). W okresie od sierpnia 2017 roku do sierpnia 2020 roku obwiniony wielokrotnie zakłócał spoczynek nocny M. K. (2) i innym mieszkańcom kamienicy poprzez puszczanie głośnej muzyki oraz głośne rozmowy. Zachowania obwinionego miały charakter powtarzalny i uciążliwy dla pokrzywdzonego i innych mieszkańców kamienicy. Hałasy z mieszkania obwinionego dochodziły zarówno w porze dziennej, jak i nocnej.
II W 8/26
Sygn. akt II W 8/26 WYROK ZAOCZNY W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 9 kwietnia 2026 roku Sąd Rejonowy w Nysie, Wydział II Karny, Sekcja ds. Wykroczeń w składzie: Przewodniczący - Sędzia Sądu Rejonowego Bartłomiej Madejczyk Protokolant – st. sekr. sąd. Ewa Chrząstek Oskarżyciel ------ po rozpoznaniu na rozprawie 9 kwietnia 2026 roku sprawy O. P. (1) (P.) s. B. i X. z domu A. ur. (...) w C. obwinionego o to, że: I. w czasie od 05 grudnia 2025 r. od godziny 22:30 do 06 grudnia 2025 r. do godziny 07:30 w miejscowości C., pow. (...), woj. (...) w mieszkaniu przy ul. (...), poprzez głośne krzyki i słuchanie głośnej muzyki zakłócił spokój i spoczynek nocny Ł. i S. R. oraz S. C., to jest o czyn z art. 51 § 1 kodeksu wykroczeń II. W dniu 24.01.2026r. między godz. 01:00 a godz. 02:20 w nocy na ul. (...) w C., woj. (...), znajdując się w swoim mieszkaniu, krzykiem i hałasem oraz puszczaniem głośno muzyki zakłócił spokój i spoczynek nocny sąsiadom, tj. Ł. R. oraz S. C., to jest o czyn z art. 51 § 1 kodeksu wykroczeń III. W nocy z dnia 06.02.202r. na dzień 07.02.2026r. między godz. 21:30 a godz. 01:20 na ul. (...) w C., woj. (...), znajdując się w swoim mieszkaniu, krzykiem i hałasem oraz puszczaniem głośno muzyki zakłócił spokój i spoczynek nocny sąsiadce S. C., o jest o czyn z art. 51 § 1 kodeksu wykroczeń IV. W dniu 07.02.2026r. ok. godz. 03:50 na ul. (...) w C., woj. (...), znajdując się w swoim mieszkaniu poprzez puszczanie głośnej muzyki, zakłócił spokój i spoczynek nocny sąsiadowi Ł. R., to jest o czyn z art. 51 § 1 kodeksu wykroczeń V. W dniu 21.02.2026r. ok. godz. 01:25 w nocy na ul. (...) w C., woj. (...), znajdując się w swoim mieszkaniu, krzykiem i hałasem oraz puszczaniem głośno muzyki, zakłócił spokój i spoczynek nocny sąsiadce S. C., to jest o czyn z art. 51 § 1 kodeksu wykroczeń VI. W dniu 07.03.2026r. ok. godz. 05:05 w nocy na ul. (...) w C., woj. (...), znajdując się w swoim mieszkaniu, krzykiem i hałasem oraz puszczaniem głośno muzyki, zakłócił spokój i spoczynek nocny sąsiadce S. C., to jest o czyn z art. 51 § 1 kodeksu wykroczeń 1. uznaje obwinionego O. P. (1) za winnego popełnienia czynów opisanych w pkt od I do VI części wstępnej wyroku, przyjmując za czas zakończenia pierwszego z nich godzinę 6:00, a za czas rozpoczęcia trzeciego z nich godzinę 22:00, tj. wykroczeń z art. 51 § 1 k.w. i za to na podstawie art. 51 § 1 k.w. w zw. z art. 9 § 2 k.w. wymierza mu karę 30 (trzydziestu) dni aresztu, 2. na podstawie art. 119 § 1 k.p.w. zasądza od obwinionego O. P. (1) na rzecz Skarbu Państwa 120 (sto dwadzieścia) złotych tytułem zryczałtowanych wydatków oraz opłatę w wysokości 30 (trzydziestu) złotych. UZASADNIENIE W oparciu o dowody przeprowadzone w toku rozprawy głównej, sąd ustalił następujący stan faktyczny: O. P. (1) mieszka przy ul. (...) w C.. W latach 2025 i 2026 był on ukarany grzywną za to, że krzykiem, hałasem i puszczaniem głośno muzyki w swoim mieszkaniu zakłócał spoczynek nocny sąsiadom. Pomimo tego obwiniony od 5 grudnia 2025 r. godz. 22:30 do 6 grudnia 2025 r. godz. 6:00 ponownie krzykiem, hałasem i puszczaniem głośno muzyki w swoim mieszkaniu zakłócał spoczynek nocny sąsiadom. Po kolejnych interwencjach funkcjonariuszy Policji, które miejsce tej samej nocy, obwiniony nadal naruszał spoczynek nocny innym mieszkańcom. Przesłuchany 30 grudnia 2025 r. oświadczył, że nie będzie zakłócał więcej spokoju sąsiadom. Tymczasem ponownie 24 stycznia 2026 r. między godz. 01:00 a godz. 02:20, od 6 lutego 2026 r. godz. 22:00 do 7 lutego 2026 r. godz. 01:20, 7 lutego 2026 r. ok. godz. 03:50, 21 lutego 2026 r. ok. godz. 01:25 oraz 7 marca 2026 r. ok. godz. 05:05 – znajdując się w swoim mieszkaniu, krzykiem i hałasem oraz puszczaniem głośno muzyki, zakłócił spokój i spoczynek nocny sąsiadom. Ustalając stan faktyczny, sąd oparł się na wyjaśnieniach obwinionego, który przyznał się do popełnienia zarzucanych mu czynów oraz w całości na zeznaniach S. C., S. R., Ł. R., O. D., B. I., O. P. (2) oraz O. I., a nadto na dowodach z dokumentów, które nie były kwestionowane przez strony. Sąd zważył co następuje: O. P. został obwiniony o wykroczenia z art. 51 § 1 k.w. Wykroczenie z art. 51 § 1 k.w. popełnia ten kto krzykiem, hałasem, alarmem lub innym wybrykiem zakłóca spokój, porządek publiczny, spoczynek nocny albo wywołuje zgorszenie w miejscu publicznym. Odpowiedzialność za czyn z tego artykułu uzależniona jest od stwierdzenia, iż dane zachowanie stanowiło wybryk. Wybrykiem jest zachowanie w sposób rażący kolidujący z powszechnie przyjętymi normami, wskazujące na ich lekceważenie, które powoduje negatywne oceny społeczne. Wybryk można popełnić tylko umyślnie. Nadto konieczne jest wystąpienie co najmniej jednego ze skutków przewidzianych w art. 51 § 1 k.w., tj. zakłócenie spokoju, porządku publicznego, spoczynku nocnego lub wywołanie zgorszenia w miejscu publicznym. Wykroczenie z art. 51 § 1 k.w. zagrożone jest karą aresztu, ograniczenia wolności lub grzywny. Mając na uwadze powyższe rozważania oraz poczynione w niniejszej sprawie ustalenia faktyczne sąd stwierdził, iż obwiniony w czasie opisanym w zarzutach znajdując się w swoim mieszkaniu, wielokrotnie krzykiem i hałasem oraz puszczaniem głośno muzyki, zakłócił spoczynek nocny sąsiadom, a jego zachowania były wybrykami kolidującymi w sposób rażący z powszechnie przyjętymi normami. Jednocześnie liczba takich zachowań wskazywała na znaczną demoralizację obwinionego i całkowite lekceważenie norm społecznych. Potwierdzeniem tego był również brak zmiany zachowania pomimo interwencji podejmowanych przez funkcjonariuszy Policji, jak również prowadzenia wobec niego kolejnych postępowań w sprawach o wykroczenia, a w szczególności mimo wcześniejszych ukarań za wykroczenia z art. 51 § 1 k.w. Nadto skutki zachowań obwinionego były odczuwane jako bardzo uciążliwe przez okolicznych mieszkańców. Nie ulegało także wątpliwości, iż wywoływały one negatywne oceny społeczne. Tym samym obwiniony swoim zachowaniem wyczerpał znamiona wszystkich zarzuconych mu czynów zabronionych z art. 51 § 1 k.w. Jednocześnie wina obwinionego nie budziła wątpliwości, gdyż zdecydował się on na zachowania niezgodne z prawem, chociaż miał inną możliwość, ponieważ bezprawność czynów była rozpoznawalna i mógł działać zgodnie z normą prawną, a jednocześnie nie zachodziły żadne okoliczności wyłączające lub ograniczające poczytalność sprawcy. Sąd za popełnione wykroczenia, na podstawie art. 51 § 1 k.w. w zw. z art. 9 § 2 k.w. wymierzył obwinionemu karę 30 dni aresztu. Przy wymiarze kary sąd miał na uwadze wszelkie okoliczności podmiotowe i przedmiotowe, leżące w granicach cech przypisanych obwinionemu wykroczeń, a także dotyczące osoby sprawcy i mające znaczenie dla wymiaru kary wynikające z dyrektyw wskazanych w art. 33 k.w. Pomimo, że ustawa dawał możliwość wyboru między aresztem a inną karą, sąd nie miał wątpliwości, że ze względu na przywołane wcześniej okoliczności świadczące o demoralizacji obwinionego, w szczególności lekceważące podejście do powszechnie przyjętych norm zachowania w porze nocnej oraz mając na względzie wagę negatywnych następstw i ocen społecznych jego czynów, w tym rażącą kolizję w jakiej pozostawały jego wybryki z powszechnie przyjętymi normami, jedynie kara aresztu w wymiarze 30 dni spełni cele stawiane karze. Natomiast kara łagodniejsza nie osiągnęłaby w ocenie sądu ani celów kary w zakresie społecznego oddziaływania, która mogłaby zostać uznana w odczuciu społecznym za zbyt łagodną, ani celu zapobiegawczego i wychowawczego w stosunku do ukaranego, na co wskazywała jednoznacznie jego naganna postawa życiowa, o czym świadczyło wielokrotne naruszanie tego samego dobra prawnie chronionego pomimo wcześniejszych ukarań za wykroczenia z art. 51 § 1 k.w. Jednocześnie sąd nie dopatrzył się żadnych okoliczności łagodzących. Nadto co do obwinionego nie zachodziły okoliczności z art. 26 k.w. Sąd zasądził od obwinionego na rzecz Skarbu Państwa 120 zł tytułem zryczałtowanych wydatków oraz opłatę w wysokości 30 zł.
VI Ka 201/19
Wyrokiem z dnia 20 listopada 2018 roku w sprawie o sygn.
VI W 4054/13
J. był managerem lokalu gastronomiczno – rozrywkowego (...) W. zlokalizowanego we W. przy ul. (...). W lokalu tym były organizowane imprezy, w ramach, których odtwarzano muzykę. Dźwięk był emitowany przez głośniki podłączone do gramofonu. Rodzaj muzyki wybierali klienci lokalu pod nadzorem D. B., który prowadził te imprezy. Natomiast poziom głośności ustalał M. J. posługując się urządzeniem umieszczonym za barem lokalu.

Need to analyze how this precedent applies to your matter?

Cross-reference this judgment against statutes, commentaries, and subsequent citing case law inside Legislator AI.

Open in Legislator →

Full text

Sygn. akt II W 626/17

WYROK W IMIENIU

RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 29 stycznia 2018 roku Sąd Rejonowy w Płocku Wydział II Karny Sekcja ds. wykroczeniowych w składzie: Przewodniczący SSR Dariusz Kondzielewski Protokolant sekr. sąd. Monika Sieklucka bez udziału oskarżyciela publicznego po rozpoznaniu 19 września 2017 roku, 31 października 2017 roku, 20 listopada 2017 roku, 29 stycznia 2018 roku sprawy przeciwko D. B., urodzonej (...) w P., córce F. i S. z domu B., obwinionej o to, że: w dniu 13 grudnia 2016 roku około godziny 02:15 w P. przy ul. (...) w lokalu nr (...) krzykiem i hałasem zakłóciła ciszę nocną K. K. (1), tj. o wykroczenie z art. 51 § 1 kw ORZEKA:

1. obwinioną D. B. uznaje za winną tego, że 13 grudnia 2016 roku około 02:15 w P. przy ul. (...) w lokalu nr (...) krzykiem zakłóciła spoczynek nocny A. K., co stanowi wykroczenie z art. 51§1 kw i uznając, że w czasie popełnienia tego czynu zdolność obwinionej do rozpoznania znaczenia czynu i pokierowania postępowaniem była w znacznym stopniu ograniczona, na podst. art. 17§2 kw odstępuje od wymierzenia kary;

2. zasądza od Skarbu Państwa na rzecz adw. M. P. kwotę 288 zł (dwieście osiemdziesiąt osiem złotych) wraz z należnym podatkiem VAT według stawki 23 % tytułem nieopłaconej pomocy prawnej świadczonej przez adwokata z urzędu;

3. zwalnia obwinioną D. B. od zapłaty na rzecz Skarbu Państwa kosztów postępowania. Sygn. akt II W 626/17

UZASADNIENIE

Na podstawie zgromadzonych w sprawie dowodów Sąd ustalił następujący stan faktyczny. D. B. zamieszkuje samotnie w P. przy ul. (...) w mieszkaniu nr (...). Jest osobą schorowaną, cierpi na cukrzycę, retinopatię cukrzycową, niedowidzi, nadto amputowano jej nogę. Z tych powodów nie porusza się samodzielnie, nie opuszcza mieszkania i praktycznie cały czas przebywa w łóżku. U obwinionej rozpoznano także ograniczone zaburzenia urojeniowe. Ponadto sąd ustalił, że 13 grudnia 2016 roku około 2:15 D. B. wykrzykiwała słowa obraźliwe oraz wulgarne pod adresem sąsiadów z mieszkania nr (...) – A. i J.

K.. Krzyki te nie pozwoliły spokojnie spać pokrzywdzonej A. K. i członkom jej rodziny. Obwiniona zakwestionowała swoją winę, potwierdziła jednak, że 13 grudnia w nocy krzyczała, ale dlatego, że przebywa w mieszkaniu sama, bez opieki, a z piwnicy budynku dochodzą ją hałasy, zapachy, które powodują, że nie może spać, dusi się. Ponadto wskazała, że jest nachodzona w mieszkaniu przez rodzinę K. (bowiem drzwi muszą być cały czas otwarte), jest wyzywana, nękana. Pokrzywdzona A. K. zeznała, że od czasu, kiedy obwiniona przestała chodzić i nie opuszcza swego mieszkania, notorycznie słychać ją przez ściany, jakby z kimś rozmawiała, do tego wyzywa pokrzywdzoną i jej rodzinę, zarzuca, że prowadzą w piwnicy melinę, produkują paliwo.

Tak też było w nocy 13 grudnia 2016 roku, kiedy obwiniona obudziła pokrzywdzoną i jej rodzinę, skutkiem czego wezwana została policja. Pokrzywdzona zaprzeczyła, aby z piwnicy dochodziły jakiekolwiek hałasy, poza tym żaden z pozostałych sąsiadów na nic się nie uskarża. Zaprzeczyła też, aby miała wchodzić do mieszkania obwinionej, a co najwyżej domyka drzwi do mieszkania obwinionej, jeśli są uchylone. Pokrzywdzona potwierdziła, że zdarzało się jej uderzać w ścianę, ale czyniła to w reakcji na hałasowanie obwinionej, z bezsilności.

Również J. K. potwierdził ten stan rzeczy. Wskazał, że nikt z członków rodziny nie wchodzi do mieszkania obwinionej, a córka wręcz się jej boi, zaprzeczył też, aby miał obwinioną wyzywać, choć czasem walnął w ścianę – bo nie wytrzymywał. M. K. także wskazał, że obwiniona co noc krzyczy i ubliża. Zaprzeczył, aby miał wchodzić do jej mieszkania, niepokoić ją, aczkolwiek będąc dzieckiem wszedł tam w poszukiwaniu psa. Zdarzyło się też mu uderzać w ścianę, żeby obwiniona przestała krzyczeć. Tak samo G. K. potwierdził, że obwiniona zazwyczaj nocą wyzywa ich rodzinę, a hałasy słychać głównie w pokoju rodziców.

Zaprzeczył, by wchodził do mieszkania obwinionej, co najwyżej zamykał uchylone drzwi, by nie wydobywał się z mieszkania hałas i nieprzyjemny zapach. Z kolei A. Z. (1) – mieszkająca nad Państwem K., zeznała, że obwiniona wieczorami wykrzykuje pod adresem sąsiada K. „ty bandyto”, co słychać w mieszkaniu świadka. Nie widziała i nie słyszała jednak, by z piwnicy dochodziły jakiekolwiek hałasy, ani też by ktokolwiek z Państwa K. wchodził do mieszkania obwinionej, albo ją wyzywał. Słyszała jednak, jak Państwo K. pukali w ściany w reakcji na krzyki obwinionej.

Także jej mąż – A. Z. (2) potwierdził, że obwiniona robi sąsiadowi kłopot, w nocy rozmawia i krzyczy, co świadek słyszy w swym mieszkaniu, zaś u Państwa K. jest to słyszalne bardziej. Nie widział i nie słyszał, aby z piwnicy dochodziły jakiekolwiek hałasy, ani też by ktokolwiek z Państwa K. wchodził do mieszkania obwinionej, albo ją wyzywał. Słyszał jednak z mieszkania Państwa K. pukanie w reakcji na krzyki obwinionej. A. O. (1) zeznała, że mieszkanie obwinionej położone jest między jej mieszkaniem a mieszkaniem Państwa K..

Osobiście nie słyszała nocnych krzyków obwinionej, jednak wychodząc z mieszkania słyszała kiedyś, jak obwiniona z kimś się kłóciła, wyzywała. Nie widziała i nie słyszała, by z piwnicy dochodziły hałasy, ani też by ktokolwiek z Państwa K. wchodził do mieszkania obwinionej. Z kolei jej mąż A. O. (2) zeznał, że sąsiedzi kilkakrotnie skarżyli się na obwinioną, zwłaszcza na nocne hałasy. Czasami wracając w nocy z pracy słyszał jakby rozmowy telefoniczne obwinionej, dialogi, słyszał też krzyki i wyzwiska pod czyimś adresem, ale zaznaczył, że obwiniona jest dotknięta demencją.

Był też świadkiem zdarzenia, kiedy w nocy pokrzywdzona wyszła z mieszkania i uciszała obwinioną, bo dzieci nie mogły spać, nie wchodziła jednak do mieszkania obwinionej, a świadek widział to bo uchylił drzwi swego mieszkania. Dodał też, że mogło to być zdarzenie z 13 grudnia. Ponadto świadek wskazał, że na klatce zbierała się młodzież z synem Państwa K. i mogło to być uciążliwe, sam bowiem zwracał im uwagę o cichsze zachowanie. Z kolei J. M. – pracownik administracji budynku, zeznała, iż obwiniona skarżyła się na hałasy z piwnicy i nieprzyjemne zapachy, ale w trakcie oględzin budynku świadek nie stwierdziła niczego, co mogłoby powodować realne uciążliwości, na które skarżyła się obwiniona.

Zwróciła jednak uwagę, że będąc w mieszkaniu nr (...) słyszała głos obwinionej tak jakby była w pokoju obok. H. L. zeznała, że obwiniona relacjonowała jej, iż zarzucane jest jej zakłócanie spokoju. Tego świadkiem nie była. Obwiniona skarżyła się na Panią K., zarzucała że ciągle stukają, jak również skarżyła się na dochodzące ją zapachy benzyny, że K. wchodzą do jej mieszkania i wyzywają ją. Jednak H. L. nie była naocznym świadkiem takich zdarzeń. Według świadka obwiniona miała krzyczeć w reakcji na hałasy.

Natomiast T. U. – pielęgniarka obsługująca obwinioną w domu, wskazała jedynie, że w trakcie wizyt u obwinionej, obwiniona uskarżała się na konflikt z sąsiadami, ale świadek więcej informacji w tej kwestii nie posiadała. Zrelacjonowała jedynie zdarzenie z zablokowanymi drzwiami do mieszkania obwinionej, które w niniejszej sprawie znaczenia nie ma. Również świadek H. R. nie miał wiedzy o ewentualnych nocnych hałasach, czy też o konflikcie z sąsiadami, zrelacjonował jedynie zdarzenie z uszkodzonym zamkiem i zablokowanymi drzwiami do mieszkania obwinionej.

W obliczu powołanych wyżej dowodów oczywistym jawi się fakt, iż w nocy 13 grudnia 2016 roku obwiniona wykrzykiwała słowa obraźliwe oraz wulgarne pod adresem sąsiadów z mieszkania nr (...) – A. i J. K.. Już z samych depozycji obwinionej wynika, iż to ona krzyczała w nocy. Wprawdzie obwiniona twierdziła, że krzyczała tylko i wyłącznie dlatego, że dochodziły ją hałasy z piwnicy, do tego dusiła się i wymiotowała, a K. walili w ściany, to już z twierdzeń pokrzywdzonej A. K. jasno i rzeczowo wynika, iż krzyki obwinionej zbudziły ją i członków jej rodziny, przy tym obwiniona wykrzykiwała słowa obraźliwe i wulgarne pod adresem jej rodziny.

Dlatego twierdzeń pokrzywdzonej nie sposób uznać za niewiarygodne, skoro sama obwiniona potwierdza, że krzyczała w nocy. Wziąwszy do tego pod uwagę zeznania pozostałych członków rodziny K., którzy kategorycznie wskazują na notoryczność i uciążliwość takich zachowań obwinionej, sąd uznał, że 13 grudnia 2016 roku krzyki obwinionej niewątpliwie obudziły pokrzywdzoną i członków rodziny. Skoro wezwana została na interwencję policja ( vide notatka k. 1), to oczywiste jest, że tej nocy musiało dojść do zakłócenia spoczynku nocnego i obwiniona nie zamierzała się uciszyć.

Powyższe ustalenia potwierdzają też zeznania sąsiada A. O. (2), który wskazał że wielokrotnie wracając w nocy z pracy, słyszał na klatce odgłosy obwinionej z jej mieszkania, do tego pamiętał jedną sytuacją, kiedy w nocy wyszedł z mieszkania słysząc hałasy, a tymczasem pokrzywdzona stojąc na klatce starała się uciszyć obwinioną – i mogło to być właśnie 13 grudnia. Również jego żona A. O. (1) potwierdziła, że przechodząc obok mieszkania obwinionej czasami dochodziły ją wyzwiska obwinionej. Częste krzyki pod adresem J.

K. i głośne rozmowy obwinionej potwierdzili także sąsiedzi A. Z. (1) i A. Z. (2). Wprawdzie wskazani sąsiedzi nie stwierdzili, że obwiniona również im zakłóca spokój, ale wskazali, że może to wiązać się z położeniem poszczególnych lokali i sugerowali, że w mieszkaniu Państwa K. słychać obwinioną bardziej, do tego sąsiedzi podkreślali, że są bardziej wyrozumiali dla obwinionej z uwagi na jej samotność i stan zdrowia. I w tym miejscu zwrócić należy uwagę na twierdzenia świadka J. M., która jednoznacznie wskazała, że w trakcie kontroli mieszkań na skutek wzajemnych skarg obwinionej i pokrzywdzonej, w mieszkaniu pokrzywdzonej faktycznie słyszała obwinioną wyjątkowo głośno. Z tych powodów Sąd ustalił, że obwiniona faktycznie zachowuje się nocami głośno, krzyczy, przy tym używa słów wulgarnych pod adresem sąsiadów K..

I w szczególności sytuacja taka miała miejsce 13 grudnia 2016 roku około 2:15. Sąd nie ustalił przy tym, aby to obwinionej był zakłócany spokój – jak twierdziła poprzez hałasy z piwnicy, nieprzyjemne zapach czy nachodzenie w mieszkaniu przez członków rodziny K.. Nie było więc obiektywnego powodu, by obwiniona musiała krzyczeć dla wezwania jakiejkolwiek pomocy. Wszyscy sąsiedzi zaprzeczyli, by z piwnicy dochodziły jakiekolwiek hałasy czy zapachy, nikt też nigdy nie widział, aby ktoś z K. wchodził do mieszkania obwinionej, czy w jakiś inny sposób uprzykrzał jej życie – co najwyżej sąsiedzi wskazywali na pukanie K. w ścianę w reakcji na krzyki obwinionej.

Również interwencje administracji nie wykazały, by z piwnicy dochodziły do obwinionej jakieś uciążliwe immisje ( vide k. 68). Podkreślić jednocześnie należy, iż powziąwszy wątpliwość co do stanu zdrowia psychicznego obwinionej, sąd powołał w tej sprawie biegłego psychiatrę. Biegły M. W. rozpoznał u obwinionej organiczne zaburzenia urojeniowe o etiologii naczyniowej w przebiegu zaawansowanej cukrzycy. Te objawy chorobowe występują u obwinionej od około 7 lat, bowiem z powodu postępującej utraty wzroku i zdolności do samodzielnego poruszania się, obwiniona zaczęła wsłuchiwać się w otaczające ją dźwięki i zapachy, a potem zaczęła interpretować je urojeniowo, zaś winą za wszystkie te doznania obarczyła sąsiadów.

To doprowadziło do wrogiej postawy wobec sąsiadów, obwiniona wciągnęła w system chorobowy kolejne wydarzenia i sytuacje życiowe, po czym powiązała się w spójną dla siebie całość i w swej bezsilności krzykiem próbowała powstrzymać prześladowców. Biegły ponadto stwierdził, że powyższy stan powodował u obwinionej znacznie ograniczoną zdolność zrozumienia znaczenia czynu i pokierowania swoim postępowaniem ( vide k. 162-165). Powyższą opinię biegłego sąd uznał za jasną, rzetelną i logicznie uzasadnioną. Podkreślić należy, że wnioski biegłego w sposób ścisły korelują z opisem zachowania obwinionej, przedstawianym sądowi przez jej bezpośrednich sąsiadów.

Zgromadzone w aktach sprawy dokumenty Sąd uznał za wiarygodne, żadna ze stron ich nie kwestionowała.

Sąd zważył co następuje:

Zebrany w sprawie materiał dowodowy pozwolił sądowi w sposób nie budzący wątpliwości ustalić, iż obwiniona naruszyła normę art. 51§1 kw, która stanowi, iż karze podlega ten, kto krzykiem, hałasem, alarmem lub innym wybrykiem zakłóca spoczynek nocny. Otóż 13 grudnia 2016 roku około 2:15 D. B. wykrzykiwała słowa obraźliwe oraz wulgarne pod adresem sąsiadów A. i J. K.. Krzyki te nie pozwoliły spokojnie spać pokrzywdzonej A. K., mężowi i dzieciom. Wskazać należy w tym miejscu jednoznacznie, iż Sąd ocenił zachowanie obwinionej jako wybryk o którym mowa w art. 51§1 kodeksu.

Powszechnie przyjmuje się, iż wybryk to zachowanie, które odbiega od przyjętego zwyczajowo postępowania w danym miejscu, czasie i okolicznościach oraz narusza czy lekceważy obowiązujące zasady współżycia społecznego. Wybrykiem jest zatem czyn sprawcy, który odbiega od przyjętych w danej sytuacji norm postępowania, pozostaje w sprzeczności ze zwykłymi normami ludzkiego współżycia, nie jest powszechnie akceptowany, czyn który wywołuje powszechne negatywne oceny społeczne i uczucie gniewu, oburzenia. Odnosząc powyższe do realiów niniejszej sprawy stwierdzić należy z całą stanowczością, iż nawet taka wyjątkowa sytuacja osobista obwinionej (samotność, brak możliwości samodzielnego poruszania się, konieczność korzystania z pomocy w codziennym funkcjonowaniu) nie daje prawa do zakłócania ciszy nocnej i spoczynku nocnego sąsiadom.

W dniu 13 grudnia 2016 roku nie wydarzyło się nic, co wymagałoby zwrócenia na siebie uwagi krzykiem, obwiniona nie wymagała udzielenia jej nagłej pomocy, tymczasem wykrzykiwała pod adresem sąsiadów K. bezzasadne pretensje i inwektywy. Jednocześnie obwiniona obudziła sąsiadów K. i nie pozwalał im spać. Sąd podziela stanowcze twierdzenia pokrzywdzonej i członków jej rodziny, że krzyki obwinionej nie pozwalają na spokojny odpoczynek, są oni tym zachowaniem obwinionej zmęczeni. Trzeba przy tym mieć na względzie nagminność takich i podobnych hałasów dochodzących od obwinionej, która w oczywisty sposób podnosi stopień nieakceptowalności dźwięków zachowania obwinionej i to nawet przy całkowitym szacunku dla jej niepełnosprawności.

Takiej oceny zachowania obwinionej nie zmienia również fakt, że tylko Państwo K. uskarżali się na zachowanie obwinionej. Jednak krzyki obwinionej słyszeli także inni sąsiedzi, ale podkreślali z jednej strony, że są bardziej wyrozumiali, z drugiej zaś strony wskazywali jednoznacznie, że w mieszkaniu K. obwinioną słychać najbardziej z uwagi na bezpośrednie przyleganie jej pokoju do mieszkania K.. Obwiniona tymczasem już od dawna wiedziała o zastrzeżeniach Państwa K. odnośnie jej nocnego zachowania, a jej zachowanie z 13 grudnia nie było jednorazowe.

Niewątpliwie zatem zakłóciła spoczynek nocny i to niezależnie od liczby osób, które tej nocy nie mogły spokojnie spać przez jej zachowanie. Z powyższych względów należało uznać obwinioną za winną popełnienia zarzucanego jej czynu. Po dogłębnej analizie okoliczności sprawy, a przede wszystkim uwzględniając fakt, iż z uwagi na stan zdrowia obwiniona miała znacznie ograniczoną zdolność zrozumienia znaczenia czynu i pokierowania swoim postępowaniem, sąd odstąpił od wymierzenia jej kary – na co pozwala art. 17§2 kw.

Sąd postanowił nie obciążać obwinionej kosztami postępowania, albowiem utrzymuje się z niewielkiej emerytury i dla zapewnienia swego bytu zmuszona jest dodatkowo korzystać ze świadczeń pomocy społecznej.