Legislator Case Law & Legislation
I ACa 186/17 AI generated

I ACa 186/17 · Sąd powszechny

Case Number I ACa 186/17
Court / Authority
Jurisdiction Poland (PL)
Decision Date
Outcome SENTENCE

Legislator summary

AI generated

wyroku Sądu Apelacyjnego w Krakowie z dnia 12 lipca 2017r. Powódka Z. P., po ostatecznym ukształtowaniu powództwa w toku sporu, domagała się zasądzenia od strony pozwanej (...) Spółki Akcyjnej z siedzibą w W. kwoty 250.000 zł z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od kwoty 80.000 zł od dnia wniesienia pozwu (tj. 22 stycznia 2014r.), a od kwoty 170.000 zł od dnia rozszerzenia powództwa (tj. 6 maja 2015r.), tytułem zadośćuczynienia za doznaną krzywdę w związku z wypadkiem komunikacyjnym, jaki miał miejsce w dniu 8 marca 2010r. w K., a którego sprawca, mąż powódki, był ubezpieczony od odpowiedzialności cywilnej przez pozwanego, ustalenia odpowiedzialności strony pozwanej na przyszłość za skutki tego wypadku, a także zasądzenia kosztów procesu.

Legislator headnote

AI generated

art. 822 k.c, art. 805 k.c, art. 445 § 1 k.c, art. 444 k.c, art. 157 § 1 k.k, art. 177 § 3 k.k; I ACa 186/17 · Sąd powszechny: Jako podstawę odpowiedzialności pozwanego ubezpieczyciela Sąd wskazał przepis art. 822 k.c. i art. 805 k.c. oraz art. 445 § 1 k.c. w zw. z art. 444 k.c. Według tych ostatnich przepisów, w razie uszkodzenia ciała lub wywołania rozstroju zdrowia sąd może przyznać poszkodowanemu określoną kwotę tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę. Odnosząc się do podniesionego przez pozwanego ubezpieczyciela zarzutu przedawnienia, Sąd Okręgowy wskazał, że stosownie do przepisu art. 442 ( 1 )§ 1 k.c., roszczenie o naprawienie szkody wyrządzonej czynem niedozwolonym ulega przedawnieniu z upływem lat trzech od dnia, w którym poszkodowany dowiedział się o szkodzie i o osobie obowiązanej do jej naprawienia.

Keywords

AI generated
reimbursement of insurance costs overpaid insurance benefits disability-related expenses medical expenses covered claims settlement compensation for disability

Cited Legislation

AI generated
art. 822 k.c
Jako podstawę odpowiedzialności pozwanego ubezpieczyciela Sąd wskazał przepis art. 822 k.c.
art. 805 k.c
art. 445 § 1 k.c
Zgodnie z brzmieniem art. 445 k.c.
art. 444 k.c
z art. 444 k.c., w razie uszkodzenia ciała lub wywołania rozstroju zdrowia sąd może przyznać poszkodowanemu, odpowiednią sumę tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę.
art. 157 § 1 k.k
177 kodeksu karnego, który w § 1 stanowi, że kto, naruszając chociażby nieumyślnie zasady bezpieczeństwa w ruchu lądowym, wodnym, powietrznym, powoduje nieumyślnie wypadek, w którym inna osoba odniosła obrażenia ciała określone w art. 157 § 1 k.k.
art. 177 § 3 k.k
Jak stanowi natomiast art. 177 § 3 k.k.
art. 455 k.c
Sąd Okręgowy podzielił pogląd Sądu Najwyższego reprezentowany w licznym orzecznictwie, że odszkodowanie, w tym także zadośćuczynienie, w rozmiarze, w jakim należy się ono wierzycielowi w dniu, w którym dłużnik ma je zapłacić (art. 455 k.c.), powinno być oprocentowane z tytułu opóźnienia (art.
art. 481 § 1 k.c
455 k.c.), powinno być oprocentowane z tytułu opóźnienia (art. 481 § 1 k.c.) od tego dnia, a nie dopiero od daty wyrokowania (por.

Cited Case Law

AI generated
I CK 131/03
Wyrok z dnia 30 stycznia 2004 r., I CK 131/03 Powołanie się przez sąd przy ustalaniu zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę na potrzebę utrzymania wysokości zadośćuczynienia w rozsądnych granicach, odpowiadających aktualnym warunkom i przeciętnej stopie życiowej społeczeństwa, nie może prowadzić do podważenia kompensacyjnej funkcji zadośćuczynienia. Sędzia SN Marian Kocon (przewodniczący) Sędzia SN Zbigniew Kwaśniewski Sędzia SN Kazimierz Zawada (sprawozdawca) Sąd Najwyższy w sprawie z powództwa Rafała K. przeciwko Ubezpieczeniowemu Funduszowi Gwarancyjnemu o zapłatę, po rozpoznaniu na rozprawie w Izbie Cywilnej w dniu 30 stycznia 2004 r. kasacji powoda od wyroku Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 29 października 2002 r. uchylił zaskarżony wyrok w części oddalającej powództwo o zapłatę renty i zapłatę zadośćuczynienia za doznaną krzywdę oraz w części rozstrzygającej o kosztach i w tym zakresie przekazał sprawę Sądowi Apelacyjnemu do ponownego rozpoznania, pozostawiając temu Sądowi rozstrzygnięcie o kosztach postępowania kasacyjnego.
II PK 102/06
Wyrok z dnia 5 grudnia 2006 r.
II CK 572/04
i w następstwie tego zjechanie prawymi kołami na nieutwardzone pobocze.
V CSK 360/06
RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 19 grudnia 2006 r.
III CZP 95/15
Przedstawione Sądowi Najwyższemu do rozstrzygnięcia zagadnienie prawne powstało w toku rozpoznania przez Sąd Okręgowy w K.
IV CSK 647/15
Wyrokiem częściowym z dnia 4 czerwca 2014 r., Sąd Okręgowy w G.
AI generated
XV C 206/13
W pozwie z dnia 11 marca 2013r.
II C 1562/18
Pozwem z dnia 27 września 2018 r.
I C 369/20
Sygn. akt I C 369/20 WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 04 kwietnia 2022 roku Sąd Rejonowy w Chełmnie Wydział I Cywilny w składzie następującym : Przewodniczący : sędzia Julita Preis Protokolant: ---------------------------- po rozpoznaniu w dniu 04 kwietnia 2022 roku w Chełmnie na posiedzeniu niejawnym spraw z powództwa M. B. przeciwko (...) S.A. z siedzibą w W. o zapłatę orzeka : I. Zasądza od pozwanego (...) S.A. z siedzibą w W. na rzecz powódki M. B. : - kwotę 8000,00 zł ( osiem tysięcy złotych ) z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 27 stycznia 2020 r. do dnia zapłaty, - odsetki ustawowe za opóźnienie liczone od kwoty 1500,00zł ( jeden tysiąc pięćset złotych ) za okres od dnia 27 stycznia 2020 r. do dnia 17 kwietnia 2020 r. II. Oddala powództwo w pozostałej części. III. Zasądza od pozwanego na rzecz powódki kwotę 2062,54 zł ( dwa tysiące sześćdziesiąt dwa złote pięćdziesiąt cztery groszy ) z tytułu kosztów procesu. IV. Nakazuje zwrócić powódce M. B. ze Skarbu Państwa – Sądu Rejonowego w Chełmnie kwotę 182,83 zł (sto osiemdziesiąt dwa złote osiemdziesiąt trzy grosze ) z tytułu niewykorzystanej zaliczki na wydatki . Sędzia Julita Preis Sygn. akt I C 369/20 UZASADNIENIE Powódka M. B. reprezentowana przez profesjonalnego pełnomocnika w pozwie wniesionym dnia 27 maja 2020 r., wniosła o zasądzenie od pozwanego (...) S.A. z siedzibą w W. kwoty 11.200 zł tytułem odszkodowania i zadośćuczynienia związanego wypadkiem drogowym wraz z odsetkami od dnia 27 stycznia 2020 r. do dnia zapłaty, a także kosztów procesu według norm przepisanych. Powódka wskazała, iż datą wymagalności roszczenia jest 10 grudnia 2019 r. W uzasadnieniu pozwu powódka wskazała, że w dniu 6 listopada 2019 r. uczestniczyła w wypadku drogowym, którego sprawca posiadał ubezpieczenie w pozwanym towarzystwie ubezpieczeń. Po przeprowadzeniu postępowania likwidacyjnego przyznał on powódce kwotę 3.800 zł tytułem zadośćuczynienia. Pismem doręczonym pozwanemu dnia 27 grudnia 2019 r. powódka doprecyzowała swoje roszczenie jako kwotę 11.004 zł za rozstrój zdrowia (zgodnie ze standardami odnoszącymi się do jednorazowego odszkodowania z ZUS), 2.000 zł za pozbawienie możliwości pełnego udziału w życiu rodzinnym i 2.000 zł związane ze stresem utrudniającym codzienne funkcjonowanie po wypadku, zaokrąglając kwotę do 15.000 zł. Pozwany odmówił spełnienia roszczenia. Powódka wyjaśniła, iż kwotą żądaną w pozwie jest kwota 15.000 zł pomniejszona o kwotę wypłaconą w wysokości 3.800 zł. W dalszej części wskazała, iż w wyniku wypadku doznała złamania żeber V-IX oraz wyrostków poprzecznych kręgosłupa L1-L4. Zgodnie z szacunkami strony powodowej uszczerbek ten wynosi 12%. Powódka odczuwała ból przy każdym oddechu, co powodowało że wymagała opieki osób najbliższych. Nadto każdorazowa podróż samochodem wciąż wiąże się dla niej ze stresem. W ocenie powódki zadośćuczynienie w żądanej wysokości jest adekwatne do doznanej krzywdy i stanowi kwotę odpowiednią (k. 1-2 akt). Pozwany - (...) S.A. z siedzibą w W. w odpowiedzi na pozew wniósł o oddalenie powództwa i zasądzenie od powódki na rzecz pozwanego kosztów procesu według norm przepisanych. W uzasadnieniu swego stanowiska pozwany zakwestionował powództwo w całości. Potwierdził, iż prowadził postępowanie likwidacyjne dotyczącego zgłoszonego przez powódkę roszczenia o zadośćuczynienie, które podjął z racji łączącej go ze sprawcą wypadku umowy ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej. Wskutek prawidłowo przeprowadzonego postępowania pozwany ustalił i wypłacił powódce zadośćuczynienie w wysokości 3.800 zł oraz dodatkowo kwotę 1.500 zł na podstawie przesłanego przez sprawcę szkody wyroku karnego, w którym został on zobowiązany do zapłaty na rzecz powódki nawiązki w takiej wysokości. Powódka otrzymała zatem od pozwanego zadośćuczynienie w łącznej kwocie 5.300 zł. Wskazał, iż po przeprowadzeniu postępowania likwidacyjnego nie zaistniały przesłanki niezbędne do wypłaty wyższej kwoty zadośćuczynienia niż przyznana kwota 5.300 zł. W dalszej części pozwany wskazał, że powódka w wyniku wypadku komunikacyjnego w dniu 6 listopada 2019 r. doznała urazu w postaci złamania żeber oraz wyrostków poprzecznych kręgosłupa, a po okresie 6 dniowej hospitalizacji wypisano ją do domu w stanie ogólnym dobrym. Na podstawie przedstawionej przez powódkę dokumentacji medycznej lekarz orzecznik w opinii medycznej wydanej na zlecenie pozwanego dotyczącej stanu zdrowia powódki ustalił, że zdarzenie skutkowało wystąpieniem trwałego uszczerbku na zdrowiu powódki w wysokości 4% wskazując nadto, iż rokowania na przyszłość są dobre i istnieje możliwość poprawy jej stanu zdrowia. Doznane przez powódkę urazy miały charakter przemijający, a leczenie przebiegało bez powikłań. W ocenie pozwanego łącznie wypłacona kwota 5.300 zł w całości wyczerpuje wszelkie żądania poszkodowanej, a w pozwie nie przedstawiono żadnych nowych okoliczności, które nie były znane ubezpieczycielowi w chwili podejmowania decyzji o wypłacie odszkodowania. Pozwany uwzględnił rodzaj doznanych obrażeń, czas trwania i rodzaj zastosowanej terapii, nasilenie i czas trwania cierpień związanych z urazami – zarówno fizycznych, jak i psychicznych oraz skutki zdarzenia w zakresie ogólnej zdolności do funkcjonowania powódki. Z ostrożności procesowej pozwany podniósł, iż roszczenie powódki należy uznać za rażąco wygórowane. W ocenie pozwanego przy uwzględnieniu wysokości zadośćuczynienia należy mieć na uwadze stosunki społeczne, w których żyła dotychczas powódka oraz to jaki wymiar ekonomiczny dla niej konkretnie ma wysokość przyznanego zadośćuczynienia. Powódka mieszka w małej wsi R., co nie pozostaje bez znaczenia, bowiem kwota dochodzona pozwem stanowi całkowicie inną wartość dla osoby zamieszkującej duże miasto, niż dla osoby z małej miejscowości. W obu sytuacjach panują bowiem odmienne warunki społeczne, a pieniądz ma inny wymiar gospodarczy porównując chociażby ceny nieruchomości. W zakresie żądania odsetkowego pozwany wskazał, iż w przypadku ewentualnego uwzględnienia żądania powódki choćby w części odsetki , winny być przyznane od daty wyrokowania, bowiem dostarczony pozwanej w toku postępowania likwidacyjnego materiał dowodowy nie pozwalał na przyznanie odszkodowania (k. 18-20 akt). Powódka w piśmie z dnia 28 stycznia 2022 r. podtrzymała dotychczasowe stanowisko (k. 168 akt). W dalszym czasie stanowiska stron nie uległy zmianie. Sąd ustalił, co następuje: W dniu 6 listopada 2019 r. ok. godz. 7:20, na drodze wojewódzkiej nr (...) w G., w rejonie posesji nr (...) M. I. kierujący samochodem osobowym marki V. (...) o nr rej. (...) nieumyślnie naruszył zasady bezpieczeństwa w ruchu drogowym określonej w art. 19 ust. 2 pkt 3 ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. Prawo o ruchu drogowym w ten sposób, że w wyniku niezachowania niezbędnego odstępu za poprzedzającym pojazdem najechał na tył zatrzymanego samochodu marki O. (...) o nr rej. (...), który następnie uderzył w tył pojazdu marki V. (...) o nr rej. (...), którego kierująca oczekiwała na możliwość wykonania manewru skrętu w lewo, w wyniku czego pasażerka pojazdu O. (...) M. B. doznała obrażeń ciała w postaci złamania żeber i wyrostków poprzecznych kręgosłupa w odcinku lędźwiowym, które spowodowały naruszenie czynności układu oddechowego na okres przekraczający 7 dni. Wyrokiem Sądu Rejonowego w Toruniu z dnia 24 lutego 2020 r. Sąd przyjął, iż M. I. powyższym zachowaniem wyczerpał znamiona występku z art. 177 § 1 k.k. i na podstawie art. 66 § 1 i 2 k.k. i art. 67 § 1 k.k. postępowanie karne warunkowo umorzył na okres 1 (jednego) roku tytułem próby. Nadto Sąd, na podstawie art. 67 § 3 k.k. orzekł wobec oskarżonego środek kompensacyjny w postaci częściowego zadośćuczynienia na rzecz pokrzywdzonej M. B. w kwocie 1.500 zł. /Fakty bezsporne, a nadto dowody: wyrok Sądu Rejonowego w Toruniu z dnia 24 lutego 2020 r. wydany w sprawie o sygn. akt (...) (...) – akta szkody na płycie CD – k. 23 akt/ Pojazd, którym kierował sprawca zdarzenia – M. I., w dacie wypadku objęty był ochroną ubezpieczeniową w zakresie obowiązkowego ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej posiadaczy pojazdów mechanicznych w pozwanym zakładzie ubezpieczeń. /Fakty bezsporne, a nadto dowody: akta szkody nr (...) na płycie CD – k. 23 akt / Bezpośrednio po zdarzeniu powódka M. B. nie mogła wyjść z pojazdu o własnych siłach , została wyjęta z pojazdu przez ratowników medycznych, położona na noszach i przewieziona na Szpitalny Oddział Ratunkowy Szpitala im. (...) w T., gdzie wykonano jej szereg badań diagnostycznych i skierowano na oddział chirurgiczny. Po przyjeździe do szpitala poinformowano powódkę, że mogło dojść do pęknięcia kręgosłupa, ostatecznie stwierdzono złamanie żeber i złamanie wyrostków kręgosłupa . M. B. odczuwała bardzo silny ból pleców. Przez pierwsze dwa dni nie wstawała z łóżka z uwagi na ból. Na trzeci dzień wstawała przy pomocy pani leżącej w tej samej sali lub męża, który przyjeżdżał w odwiedziny. Była hospitalizowana przez okres 6 dni. Podczas pobytu otrzymywała leki przeciwbólowe przez kroplówkę. Po opuszczeniu szpitala z zaleceniami dalszej opieki w Poradni Chirurgicznej i POZ oraz wykonywania ćwiczeń oddechowych , powódka leżała w domu jeszcze przez około 3-4 tygodnie. Wstawała tylko czasami, poruszała się jedynie z pomocą męża. Mogła leżeć tylko na plecach, miała problemy ze snem, często się budziła. Zażywała często leki przeciwbólowe – pyralginę , bo odczuwała ból. Po 3 tygodniach już częściej wstawała i chodziła po domu. Przez cały czas powódką opiekował się jej mąż. Powódka wymagała pomocy przy czynnościach samoobsługowych, jak również przy jedzeniu, czy ubieraniu , początkowo mąż musiał nawet pomagać przy przekręceniu się w łóżku . Powódka potrzebowała pomocy męża przez okres około miesiąca. Po miesiącu od zdarzenia powódka udała się do chirurga na wizytę kontrolną, który wskazał, iż musi czekać aż złamanie się samo zrośnie. Była także w ośrodku zdrowia celem uzyskania zwolnienia lekarskiego, bowiem była zarejestrowana w Urzędzie Pracy jako osoba bezrobotna. Na zwolnieniu lekarskim przebywała do dnia 20 grudnia 2019 r. Przed zdarzeniem powódka nie doznała wcześniej żadnych urazów. Leczyła się jedynie na nadciśnienie . Przed wypadkiem powódka wykonywała wszystkie prace domowe. Po wypadku jak już zaczęła się ruszać, to wykonywała lżejsze prace domowe , często musiała odpocząć , bo bolał ją kręgosłup. Nie mogła sprzątać . Minęło kilka miesięcy zanim ponownie mogła wykonywać wszystkie prace domowe. Przed wypadkiem M. B. była bezrobotna , ale miała ustalony w najbliższym czasie termin podjęcia pracy . Po wypadku podjęła pracę dopiero od września następnego roku i pracuje tam gdzie miała pracować przed wypadkiem - w szklarni . Po wypadku powódka odczuwa stres przed jazdą samochodem jako pasażer, gdyż nie posiada prawa jazdy – sprawdza nerwowo w lusterku na odległość jaką zachowuje pojazd jadący za samochodem w którym się znajduje. Nie korzystała z pomocy psychologicznej. Obecnie powódka nadal skarży się na występujące bóle kręgosłupa, który jednak nie trwają długo. Jeżeli ból jest silniejszy powódka zażywa tabletkę przeciwbólową dostępną bez recepty. /Dowody: zeznania świadka W. B. – k. 46 v-47 akt, zeznania powódki M. B. – k. 47-48 akt/ Na skutek wypadku z dnia 6 listopada 2019 r. powódka M. B. doznała złamania 5 żeber lewej połowy klatki piersiowej oraz złamania wyrostków poprzecznych czterech kręgów lędźwiowych. Nie doznała długotrwałego uszczerbku na zdrowiu w związku z urazem klatki piersiowej. Złamanie żeber bez towarzyszącego zniekształcenia klatki piersiowej nie wywołuje żadnego uszczerbku na zdrowiu, a jego gojenie trwa około 4 tygodni i w tym okresie występują na dolegliwości bólowe , szczególnie podczas oddychania. Złamanie wyrostków poprzecznych kręgosłupa lędźwiowego spowodowało u M. B. długotrwały ubytek na zdrowiu, który wynosi 3%. Powódka nadal odczuwa dolegliwości bólowe kręgosłupa lędźwiowego, szczególnie w okresach jego przeciążenia. Są one związane przyczynowo z przebytym w wypadku komunikacyjnym urazem. U powódki nie odnotowano chorób samoistnych oraz przebytych przed dniem 6 listopada 2019 r. urazów, które mogłyby mieć wpływ na aktualny stan zdrowia powódki lub na wysokość stwierdzonego uszczerbku na zdrowiu. Od strony neurologicznej brak jest podstaw do uznania u powódki jakiegokolwiek uszczerbku na zdrowiu. Powódka nie wykazuje objawów, które można by wiązać z potencjalnym uszkodzeniem struktur układu nerwowego w wyniku wypadku. Brak jest dokumentacji wystąpienia jakichkolwiek zmian zwyrodnieniowych u powódki. Brak jest wcześniejszych urazów/wypadków, które mogłyby mieć potencjalny wpływ na przebieg objawów po zdarzeniu z dnia 6 listopada 2019 r. /Dowód: opinia biegłego ortopedy – k. 137-138 akt oraz k. 157 akt, opinia sądowo-lekarska z zakresu neurologii – k. 115-120 akt / Powódka M. B. zgłosiła szkodę pozwanemu dnia 2 grudnia 2019 r. Ubezpieczyciel, decyzją z dnia 10 grudnia 2019 r. przyznał powódce zadośćuczynienie pieniężne za krzywdę na podstawie art. 445 k.c. w łącznej wysokości 3.800 zł. wskazując, iż wziął pod uwagę, że wypadek spowodował u niej nieodwracalne następstwa w postaci uszkodzenia ciała lub wywołania rozstroju zdrowia, dyskomfort związany z wypadkiem obejmujący ujemne następstwa w sferze psychicznej, a w szczególności czas trwania oraz stopień oraz stopień intensywności cierpień fizycznych i psychicznych oraz niemożność czynnego uczestnictwa w sprawach rodziny oraz wiek poszkodowanej. Powódka pismem z dnia 27 grudnia 2019 r. zwróciła się do pozwanego dopłatę zadośćuczynienia w kwocie łącznej 11.200 zł wskazując, iż wypłacone dotychczas świadczenie w wysokości 3.800 zł jest nieadekwatne do poniesionego uszczerbku na zdrowiu mając na uwadze jego wysokość oszacowaną na poziomie 12%. Zwróciła uwagę, że ZUS wypłaca odszkodowanie za uszczerbek na zdrowiu w wysokości 917 zł za 1%, a więc łącznie 11.004 zł z tytułu długotrwałego uszczerbku na zdrowiu. Nadto domagała się wypłaty kwoty 2.000 zł tytułem zadośćuczynienia z powodu wyłączenia z życia rodzinnego, pobytu w szpitalu, konieczności pomocy rodziny w codziennych czynnościach itp., a także dalszych 2.000 zł tytułem odczuwanego stresu związanego z każdorazowym wyjazdem samochodem. Łącznie zatem w zaokrągleniu kwoty 15.000 zł pomniejszonej o kwotę dotychczas wypłaconą. Wskazała również, iż propozycja ugodowa w postaci wypłaty dodatkowej kwoty 500 zł jest w jej ocenie zbyt niska. Po ponownej analizie dokumentacji (...) S.A. w piśmie z dnia 27 grudnia 2019 r. wskazał, iż nie znajduje podstaw do zmiany dotychczas zajętego stanowiska w zakresie przyznanego zadośćuczynienia. Pismem z dnia 16 kwietnia 2020 r. ubezpieczyciel zaproponował ponownie powódce ugodowe zakończenie likwidacji szkody poprzez wypłatę dodatkowej kwoty zadośćuczynienia w wysokości 500 zł, na co powódka nie przystała. Na skutek wniosku sprawy szkody M. I. skierowanego do (...) S.A. o wypłatę M. B. zadośćuczynienia w kwocie 1.500 zł zasądzonego wyrokiem Sądu Rejonowego w Toruniu z dnia 24 lutego 2020 r. z posiadanej przez niego polisy oc, ubezpieczyciel pismem z dnia 17 kwietnia 2020 r. poinformował powódkę o przyznaniu na jej rzecz i wypłacie dodatkowej kwoty zadośćuczynienia we wskazanej wyżej wysokości. /Fakty częściowo bezsporne, a nadto dowody: akta szkodowe nr (...) na płycie CD – k. 65 akt/ Sąd zważył, co następuje: Powyższy stan faktyczny Sąd ustalił na podstawie faktów bezspornych, dokumentów przedłożonych przez strony, w tym akt szkody na płycie CD, których autentyczność nie była kwestionowana i nie budziła wątpliwości Sądu. Zgodnie z treścią z art. 243 2 k.p.c. dokumenty znajdujące się w aktach sprawy lub do nich dołączone stanowią dowody bez wydawania odrębnego postanowienia. Przy ustalaniu stanu faktycznego Sąd oparł się także na opinii biegłych sądowych: z dziedziny ortopedii dr n. med. W. W. oraz z dziedziny neurologii lek. med. J. K. , a także na zeznaniach świadka W. B. i zeznaniach powódki M. B.. Sąd dał wiarę zeznaniom świadka i powódki albowiem brak było podstaw do kwestionowania prawdziwości składanych przez nich zeznań. Zeznawali oni w sposób jasny, szczery i logiczny. Ich zeznania wzajemnie ze sobą korespondowały. Sąd podzielił opinie biegłych sądowych dziedziny ortopedii dr n. med. W. W. oraz z dziedziny neurologii lek. med. J. K.. W swoich opiniach biegli oparli się na fachowej wiedzy i wieloletnim doświadczeniu w tym zakresie. W ocenie Sądu, sporządzone opinie były rzetelne, obiektywne i określały zakres obrażeń doznanych przez powódkę oraz ich skutki, a także odczuwane przez powódkę dolegliwości oraz doznany przez powódkę uszczerbek na zdrowiu. Do zarzutów jakie do opinii biegłego ortopedy skierowała strona powodowa, biegły odniósł się w sporządzonej opinii uzupełniającej uzasadniając wywiedzione wnioski. Sąd uznał za wiarygodne dokumenty zgromadzone w sprawie, albowiem nie były one kwestionowane przez strony, a ich autentyczność i zgodność z rzeczywistym stanem rzeczy nie budziła wątpliwości Sądu. W niniejszej sprawie bezspornym między stronami był fakt, że powódka w wyniku wypadku komunikacyjnego z dnia 6 listopada 2019 r. doznała obrażeń ciała. Strona pozwana nie kwestionowała również swojej odpowiedzialności wynikającej z umowy odpowiedzialności cywilnej i w związku z przedmiotowym zdarzeniem i dobrowolnie wypłaciła powódce tytułem zadośćuczynienia łącznie kwotę 5.300 zł. Spór między stronami dotyczył natomiast zakresu odpowiedzialności odszkodowawczej strony pozwanej, a ściśle rzecz ujmując – wysokości świadczenia, jakie strona pozwana powinna wypłacić powódce tytułem zadośćuczynienia za doznaną przez nią krzywdę. Strona pozwana kwestionowała roszczenia powódki co do rozmiaru szkody, wskazując, iż żądane zadośćuczynienie jest rażąco wygórowane i nie znajduje uzasadnienia w świetle okoliczności niniejszej sprawy. Podniosła, iż doznane przez powódkę urazy miały charakter przemijający, a leczenie przebiegało bez powikłań, rokowania na przyszłość są dobre, a przy uwzględnieniu wysokości zadośćuczynienia należy mieć na uwadze stosunki społeczne, w których żyła dotychczas powódka oraz to jaki wymiar ekonomiczny dla niej konkretnie ma wysokość przyznanego zadośćuczynienia, które na wypłaconym poziomie jest odpowiednie. W ocenie Sądu powództwo zasługiwało na uwzględnienie jedynie częściowo. W pierwszej kolejności należy wskazać, że podstawę odpowiedzialności pozwanego w niniejszej sprawie stanowi art. 822 § 1 k.c. zgodnie z którym przez umowę ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej ubezpieczyciel zobowiązuje się do zapłacenia określonego w umowie odszkodowania za szkody wyrządzone osobom trzecim, wobec których odpowiedzialność za szkodę ponosi ubezpieczający albo ubezpieczony. Z regulacji art. 822 § 4 k.c. wynika, że uprawniony do odszkodowania w związku ze zdarzeniem objętym umową ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej może dochodzić roszczenia bezpośrednio od ubezpieczyciela. Zgodnie natomiast z art. 34 ust. 1 ustawy z dnia 22 maja 2003 r. o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych (Dz. U. z 2022 r., poz.621 t.j.), z ubezpieczenia OC posiadaczy pojazdów mechanicznych przysługuje odszkodowanie, jeżeli posiadacz lub kierujący pojazdem mechanicznym są obowiązani do odszkodowania za wyrządzoną w związku z ruchem tego pojazdu szkodę, której następstwem jest śmierć, uszkodzenie ciała, rozstrój zdrowia bądź też utrata, zniszczenie lub uszkodzenie mienia. Stosownie zaś do art. 35 cytowanej ustawy ubezpieczeniem OC posiadaczy pojazdów mechanicznych jest objęta odpowiedzialność cywilna każdej osoby, która kierując pojazdem mechanicznym w okresie trwania odpowiedzialności ubezpieczeniowej, wyrządziła szkodę w związku z ruchem tego pojazdu. Natomiast art. 36 ust. 1 ww. ustawy stanowi, że odszkodowanie ustala się i wypłaca w granicach odpowiedzialności cywilnej posiadacza lub kierującego pojazdem, najwyżej jednak do ustalonej w umowie sumy gwarancyjnej. Tym samym pozwany jako ubezpieczyciel sprawcy szkody (okoliczność bezsporna) winien naprawić szkodę wyrządzoną powódce, w tym zobowiązany jest także do naprawienia szkody niemajątkowej (krzywdy). W niniejszej sprawie powódka poniosła szkodę w związku z ruchem pojazdu mechanicznego. Sprawca szkody związanej z wypadkiem był zobowiązany do naprawienia szkody na zasadzie winy na podstawie art. 436 k.c. Zgodnie bowiem z treścią przepisu art. 436 § 2 zdanie pierwsze k.c. w razie zderzenia się mechanicznych środków komunikacji poruszanych za pomocą sił przyrody wymienione osoby mogą wzajemnie żądać naprawienia poniesionych szkód tylko na zasadach ogólnych. Zasadność roszczeń powódki należało oceniać przez pryzmat art. 444 § 1 k.c. oraz art. 445 § 1 k.c. W myśl art. 444 § 1 k.c. w razie uszkodzenia ciała lub wywołania rozstroju zdrowia naprawienie szkody obejmuje wszelkie wynikłe z tego powodu koszty. Na żądanie poszkodowanego zobowiązany do naprawienia szkody powinien wyłożyć z góry sumę potrzebną na koszty leczenia, a jeżeli poszkodowany stał się inwalidą, także sumę potrzebną na koszty przygotowania do innego zawodu. Zgodnie zaś z art. 445 § 1 k.c. w wypadkach przewidzianych w artykule poprzedzającym, Sąd może przyznać poszkodowanemu odpowiednią sumę tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę. Zadośćuczynienie pieniężne ma na celu przede wszystkim złagodzenie cierpień fizycznych (ból i inne dolegliwości) oraz cierpień psychicznych (ujemne uczucia przeżywane w związku z cierpieniami fizycznymi lub następstwami uszkodzenia ciała albo rozstroju zdrowia w postaci np. zeszpecenia bądź ograniczenia w funkcjonowaniu). Ma ono charakter całościowy i powinno stanowić rekompensatę pieniężną za całą krzywdę doznaną przez poszkodowanego (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 6 lipca 2012 r., V CSK 332/11, LEX nr 1228612). W art. 445 k.c. mowa jest bowiem o „odpowiedniej sumie tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę”, przyznawanej jednorazowo. Zadośćuczynienie ma mieć przede wszystkim charakter kompensacyjny, wobec czego jego wysokość nie może stanowić zapłaty symbolicznej, lecz musi przedstawiać jakąś ekonomicznie odczuwalną wartość. Jednocześnie wysokość ta nie może być nadmierną w stosunku do doznanej krzywdy, ale musi być „odpowiednia”. Zadośćuczynienie ma bowiem na celu naprawienie krzywd niematerialnych, a zatem trudno wymiernych; zakres rekompensaty materialnej zależeć powinien przede wszystkim od każdego indywidualnego przypadku. Jak wskazał wyroku z dnia 12 listopada 2020 r. Sąd Najwyższy ((...), LEX nr 3080053) kompensacyjna i satysfakcyjna funkcja stosownego zadośćuczynienia jest realizowana w uwarunkowaniach danej sprawy, a standaryzacja ocen prowadziłaby do zniweczenia celu i sensu zadośćuczynienia, jako łagodzącego ból i cierpienie odczuwane przez konkretnego pokrzywdzonego. Przy ocenie wysokości zadośćuczynienia w przypadku uszkodzenia ciała lub rozstroju zdrowia należy uwzględniać czynniki obiektywne w postaci czasu trwania oraz stopnia intensywności cierpień fizycznych i psychicznych, nieodwracalności skutków urazu (kalectwo, oszpecenie), rodzaju wykonywanej pracy, szans na przyszłość, wieku poszkodowanego, a także czynniki subiektywne, jak poczucie nieprzydatności społecznej, bezradność życiową itp. (por. uchwała pełnego składu Izby Cywilnej Sądu Najwyższego z dnia 8 grudnia 1973 r., (...), LEX nr 1696, wyrok Sądu Najwyższego z dnia 30 stycznia 2004 r., I CK 131/03, LEX nr 141820 i wyrok Sądu Najwyższego z dnia 9 listopada 2007 r., (...), LEX nr 369691). Nie bez znaczenia są też takie okoliczności, jak konieczność korzystania z pomocy innych osób przy prostych czynnościach życia codziennego. Dobro, które w stosunku do powódki zostało naruszone, a więc zdrowie, jest to dobro, które powinno być szczególnie chronione. W ocenie Sądu, odpowiednią sumą pieniężną, która stanowiłaby dla powódki M. B. rekompensatę za wszelkie cierpienia, ujemne przeżycia związane z przedmiotowym wypadkiem, będzie kwota 13.300 zł. Sąd określając wysokość należnego powódce zadośćuczynienia miał na uwadze okres leczenia powódki, w którym doznawała nieustannie dolegliwości bólowych ( zgodnie z opinią biegłego z dziedziny ortopedii dolegliwości bólowe przy złamaniu żeber są odczuwane w okresie ok. 4 tygodni leczenia podczas oddychaniu ) , niemal całkowite unieruchomienie przez okres około miesiąca , konieczność w tym czasie korzystania z pomocy osób trzecich (w przypadku powódki był to mąż ) przy podstawowych czynnościach oraz stwierdzony 3% długotrwały uszczerbek na zdrowiu, a także odczuwane do dziś przez powódkę dolegliwości bólowe kręgosłupa lędźwiowego, szczególnie w okresach jego przeciążenia, związane przyczynowo z przebytym w wypadku komunikacyjnym urazem Ustalając wysokość zadośćuczynienia Sąd uwzględnił także cierpienia psychiczne powódki związane ze swoim staniem zdrowia. Sąd miał też na uwadze, że powódka po wypadku ma lęki podczas jazdy samochodem. Z drugiej strony Sąd miał na uwadze, iż ten uszczerbek na zdrowiu na tle ortopedycznym nie był wysoki, a neurologicznie w ogóle nie wystąpił. Powódka powróciła do normalnego życia i co prawda później, lecz podjęła pracę. W ocenie Sądu mając na uwadze powyższe adekwatną kwotą uwzględniającą ogół odczuwanych przez powódkę cierpień fizycznych związanych z wypadkiem, ograniczenia związane z urazem oraz ujemne przeżycia w sferze psychicznej będzie kwota 13.300 zł, która przy uwzględnieniu wypłaconej z tego tytułu na etapie postępowanie likwidacyjnego kwoty 5.300 zł ( 3800,00 zł + 1500,00 zł ), daje do zasądzenia kwotę 8.000 zł, o czym orzeczono w pkt I tiret pierwsze sentencji wyroku. W tym miejscu wskazać należy, iż zgodnie z twierdzeniami pozwanego powódka prócz kwoty 3.800 zł tytułem zadośćuczynienia, którą wskazywała w pozwie, otrzymała także dnia 17 kwietnia 2020 r. dodatkowe zadośćuczynienie w wysokości 1.500 zł, o którego wypłatę powódce wnioskował M. I., wobec którego Sąd Rejonowy w Toruniu wyrokiem z dnia 24 lutego 2020 r. (sygn. akt VIII K 195/20) orzekł środek kompensacyjny w postaci częściowego zadośćuczynienia w takiej wysokości. Należy zauważyć, iż co do zasady zasądzenie w sprawie karnej środka kompensacyjnego nie zamyka drogi do zasądzenia zadośćuczynienia w sprawie cywilnej, ale należy zgodzić się z dominującym poglądem orzecznictwem, że z uwagi na jej charakter prawny (kompensacyjny) jest tym samym zadośćuczynieniem, o którym mowa w art. 445 § 1 k.c. czy 448 k.c., a zatem winno zostać zarachowane na poczet zadośćuczynienia przyznawanego w procesie cywilnym toczącym się przeciwko sprawcy szkody jeżeli zostało spełnione (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 17 maja 2017 r., (...), LEX nr 2348590; wyrok Sądu Apelacyjnego w Krakowie z 6 marca 2018 r., (...), LEX nr 2501299; uchwała Sądu Najwyższego z 13 lipca 2011 r., III CZP 31/11, OSNC 2012, nr 3, poz. 29). Należy również odnieść się do argumentacji strony pozwanej, zgodnie z którą przy ustalaniu wymiaru zadośćuczynienia należy mieć na uwadze stosunki społeczne, w których żyła dotychczas powódka oraz to jaki wymiar ekonomiczny dla niej konkretnie ma wysokość przyznanego zadośćuczynienia. Ocena tego jak duży wymiar gospodarczy dla powódki stanowi dochodzona kwota możliwe jest poprzez ustalenie stosunku dochodzonej kwoty w porównaniu do zarobków powódki. Nawet przyjęcie takiego porównania mogłoby doprowadzić do konkluzji, że krzywda osoby ubogiej winna zostać wyceniona niżej aniżeli osoby bogatej. Godziłoby to w zagwarantowaną w art. 32 Konstytucji zasadę równości wobec prawa, a także w powszechne poczucie sprawiedliwości. Poziom życia osoby ubiegającej się o zadośćuczynienie nie może być zatem zaliczany do czynników, które wyznaczają rozmiar doznanej krzywdy i wpływają na wysokość zadośćuczynienia. Stopa życiowa poszkodowanego czynem niedozwolonym nie może wyznaczać wysokości rekompensaty za wyrządzoną szkodę. Należy jednak przyznać rację pozwanej, że wysokość zadośćuczynienia winna być utrzymana w rozsądnych granicach. W związku z tym na wymiar zadośćuczynienia w sposób pośredni rzutuje więc przeciętna stopa życiowa społeczeństwa, a nie status społeczny oraz materialny poszkodowanego (zob. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 20 sierpnia 2015 r., II(...), LEX nr 1809874; wyrok Sądu Najwyższego z dnia 17 września 2010 r.,(...), LEX nr 672675). Odnośnie żądania zasądzenia odsetek ustawowych należy podnieść, że należą się one zgodnie z art. 481 § 1 i 2 k.c. od dnia wymagalności roszczenia, z którego nadejściem dłużnik popada w opóźnienie. W przypadku ubezpieczyciela wymagalność ta nadchodzi co do zasady w dniu następującym po okresie 30 dni od dnia złożenia przez poszkodowanego zawiadomienia o szkodzie, jakim to okresem dysponuje ubezpieczyciel w celu wypłaty odszkodowania (art. 817 k.c. oraz art. 14 ustawy z dnia 22 maja 2003 r. - tj. Dz. U. z 2022 r., poz. 621, o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych). W niniejszej sprawie Sąd zasądził odsetki ustawowe za opóźnienie od zasądzonej w pkt I tiret pierwsze kwoty zgodnie z żądaniem, mając na uwadze powyższy okres , w którym pozwany powinien dokonać likwidacji szkody oraz fakt, że powódka sprecyzowała swe żądania w piśmie z dnia 27 grudnia 2019 r. Pozwany bowiem wszelkie okoliczności stanowiące podstawę wypłaty świadczenia, mógł ustalić już w toku postępowania likwidacyjnego, co sam przyznał w odpowiedzi na pozew wskazując , że w pozwie nie przedstawiono żadnych nowych okoliczności, które nie były znane ubezpieczycielowi w chwili podejmowania decyzji o wypłacie odszkodowania. Nadto, Sąd w pkt I tiret drugie sentencji wyroku od kwoty 1.500 zł zasądził odsetki ustawowe za opóźnienie jedynie za okres od dnia 27 stycznia 2020 r. do dnia 17 kwietnia 2020 r. jako dnia wypłaty przez pozwanego tej części świadczenia. W pozostałym zakresie Sąd oddalił powództwo jako niezasadne (pkt II sentencji wyroku). O kosztach procesu Sąd orzekł w pkt III sentencji wyroku na podstawie art. 100 k.p.c. przewidującego, że w razie częściowego tylko uwzględnienia żądań koszty będą wzajemnie zniesione lub stosunkowo rozdzielone. Z uwagi na fakt, iż powódka M. B. żądała kwoty 11.200 zł, a zasądzono na jej rzecz kwotę 8.000 zł, należało uznać, iż wygrała sprawę w 71,43%. Na poniesione przez nią koszty w łącznej wysokości 4.734,17 zł złożyły się: opłata sądowa od pozwu – 750 zł, opłata skarbowa od pełnomocnictwa procesowego - 17 zł, koszty zastępstwa procesowego ustalone zgodnie z § 2 pkt 5 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych w wysokości 3.600 zł (Dz.U. z 2018 r., poz. 265 t.j) oraz wykorzystana zaliczka w kwocie 367,17 zł. Pozwany natomiast poniósł koszty w łącznej wysokości 4.617 zł, które stanowiły koszty zastępstwa procesowego w kwocie po 3.600 zł ustalone na podstawie § 2 pkt 5 wskazanego już rozporządzenia, 17 zł tytułem opłaty skarbowej oraz wykorzystana zaliczka wniesiona w kwocie 1.000 zł. Sąd mając na uwadze, iż – jak wskazano powództwo zostało uwzględnione w 71,43%, powódce należał się zwrot poniesionych kosztów procesu w kwocie 3.381,62 zł (4.734,17 zł x 71,43%), a pozwanemu natomiast, który wygrał w 28,57% w wysokości 1.319,08 zł (4.617 zł x 28,57%). Kompensata powyższych kosztów dała kwotę 2.062,54 zł (3.381,62 zł – 1.319,08 zł), którą Sąd zasądził od pozwanego na rzecz powódki. W pkt IV sentencji wyroku Sąd, na podstawie art. 84 ust. 1 ustawy z dnia 28 lipca 2005 r. o kosztach sądowych w sprawach cywilnych (Dz. U. z 2021 r. poz. 2257 t.j.) nakazał zwrócić powódce M. B. ze Skarbu Państwa – Sądu Rejonowego w Chełmnie kwotę 182,83 zł tytułem niewykorzystanej zaliczki na wydatki. Pozwana wniosła zaliczki w wysokości 400 zł i 150 zł, z których wypłacono należności dla biegłych w wysokości 367,17 zł - do zwrotu stronie pozostała zatem kwota 182,83 zł.
I C 1102/23
Pozwem z dnia 2 sierpnia 2023r.
I C 415/11
Powódka K. G. domagała się zasądzenia od strony pozwanej (...) S.A. w S. na swoją rzecz kwoty 20 000,00 zł tytułem zadośćuczynienia za doznaną krzywdę wraz z ustawowymi odsetkami od dnia 01.11.2008 r. do dnia zapłaty, zasądzenia kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego w kwocie 4 800,00 oraz opłaty skarbowej od pełnomocnictwa w kwocie 17 zł. Wniosła również o ustalenie odpowiedzialności strony pozwanej na przyszłość za skutki wypadku z dnia 05.07.2008 r. oraz o zwolnienie jej od obowiązku ponoszenia kosztów sądowych.

Need to analyze how this precedent applies to your matter?

Cross-reference this judgment against statutes, commentaries, and subsequent citing case law inside Legislator AI.

Open in Legislator →

Full text

Sygn. akt I ACa 186/17

WYROK W IMIENIU

RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 12 lipca 2017 r. Sąd Apelacyjny w Krakowie – I Wydział Cywilny w składzie: Przewodniczący: SSA Andrzej Szewczyk Sędziowie: SSA Andrzej Struzik SSA Barbara Górzanowska (spr.) Protokolant: st.sekr.sądowy Beata Zaczyk po rozpoznaniu w dniu 12 lipca 2017 r. w Krakowie na rozprawie sprawy z powództwa Z. P. przeciwko (...) S.A. w W. o zapłatę i ustalenie na skutek apelacji obu stron od wyroku Sądu Okręgowego w Krakowie z dnia 5 października 2016 r. sygn. akt I C 126/14 I. zmienia zaskarżony wyrok w ten sposób, że: wymienioną w punkcie 1 kwotę 124.000 zł podwyższa do kwoty 174.000 zł (sto siedemdziesiąt cztery tysiące złotych), a kwotę 44.000 zł zastępuje kwotą 94.000 zł (dziewięćdziesiąt cztery tysiące złotych); wymienioną w punkcie 3 kwotę 10.817 zł zastępuje kwotą 13.317 zł (trzynaście tysięcy trzysta siedemnaście złotych);

II. oddala apelację powódki w pozostałej części, zaś apelację strony pozwanej w całości; III. zasądza od strony pozwanej na rzecz powódki kwotę 5.583 zł (pięć tysięcy pięćset osiemdziesiąt trzy złote) tytułem kosztów postępowania apelacyjnego. SSA Barbara Górzanowska SSA Andrzej Szewczyk SSA Andrzej Struzik

UZASADNIENIE

wyroku Sądu Apelacyjnego w Krakowie z dnia 12 lipca 2017r. Powódka Z. P., po ostatecznym ukształtowaniu powództwa w toku sporu, domagała się zasądzenia od strony pozwanej (...) Spółki Akcyjnej z siedzibą w W. kwoty 250.000 zł z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od kwoty 80.000 zł od dnia wniesienia pozwu (tj. 22 stycznia 2014r.), a od kwoty 170.000 zł od dnia rozszerzenia powództwa (tj. 6 maja 2015r.), tytułem zadośćuczynienia za doznaną krzywdę w związku z wypadkiem komunikacyjnym, jaki miał miejsce w dniu 8 marca 2010r. w K., a którego sprawca, mąż powódki, był ubezpieczony od odpowiedzialności cywilnej przez pozwanego, ustalenia odpowiedzialności strony pozwanej na przyszłość za skutki tego wypadku, a także zasądzenia kosztów procesu.

Pozwany wniósł o oddalenie powództwa podnosząc, iż wypłacona dotychczas kwota 6.000 zł zadośćuczynienia jest odpowiednia, uwzględnia bowiem doznany przez powódkę uszczerbek na zdrowiu, charakter i rozmiar obrażeń będących następstwem wypadku oraz związanych z nim cierpień fizycznych i psychicznych. Ponadto podniósł zarzut przedawnienia roszczenia, wskazując, iż dwudziestoletni termin przedawnienia ma zastosowanie wyłącznie do szkody wynikającej z przestępstwa, natomiast w niniejszej sprawie sprawca wypadku został ukarany za wykroczenie.

Wyrokiem z dnia 5 października 2016 r. Sąd Okręgowy w Krakowie I Wydział Cywilny zasądził od strony pozwanej na rzecz powódki kwotę 124 000 zł z ustawowymi odsetkami za opóźnienie: od kwoty 80 000 zł od dnia 22 stycznia 2014 roku do dnia zapłaty, od kwoty 44 000 zł od dnia 6 maja 2015 roku do dnia zapłaty; oddalił powództwo w pozostałej części; zasądził od strony pozwanej na rzecz powódki kwotę 10 817 zł tytułem zwrotu kosztów procesu; nakazał ściągnąć od strony pozwanej na rzecz Skarbu Państwa – Sądu Okręgowego w Krakowie kwotę 4 662,26 zł tytułem wydatków pokrytych tymczasowo ze środków Skarbu Państwa.

Podstawą rozstrzygnięcia był następujący stan faktyczny: W dniu 8 marca 2010r. w K. na ul. (...), o godzinie 11 34 doszło do wypadku komunikacyjnego, spowodowanego przez męża powódki, który był ubezpieczony od odpowiedzialności cywilnej u pozwanego. Kierujący samochodem marki V. (...) o nr rej. (...), nie zachował należytej ostrożności, utracił panowanie nad kierowanym pojazdem i zjechał z jezdni na torowisko tramwajowe, a następnie, jadąc torowiskiem, najechał na słup trakcyjny, w wyniku czego powódka Z. P. doznała obrażeń ciała.

Pozwany ubezpieczyciel w wyniku zgłoszenia szkody i przeprowadzenia postępowania likwidacyjnego wypłacił powódce kwotę 6.000 zł tytułem zadośćuczynienia za krzywdę doznaną w wyniku przedmiotowego wypadku. Według ustaleń Sądu Okręgowego, bezpośrednio po wypadku powódka została przewieziona do Szpitala (...) w K.. Po udzieleniu niezbędnej pomocy powódka następnie znalazła się w Szpitalnym Oddziale Ratunkowym przy ulicy (...) w K.. W wyniku wypadku powódka doznała urazów, z powodu których była hospitalizowana w dniach od 12 marca 2010r. do 19 marca 2010r. w Szpitalu (...) w K..

Następnie od dnia 15 listopada 2010 r. do dnia 26 listopada 2010r. przeszła rehabilitację. Powódka przez około trzy miesiące po wypadku wymagała praktycznie całkowitej opieki innych osób. Wymagała pomocy przy każdej czynności związanej z higieną, ubieraniem, przygotowaniem posiłku, sprzątaniem. Przy wszystkich czynnościach powódce pomagał mąż, synowie oraz ich żony. Obecnie również synowie bardzo często odwiedzają powódkę celem wsparcia w codziennych czynnościach, szczególnie wiążących się z koniecznością opuszczenia mieszkania.

Powódka przed wypadkiem była osobą w pełni samodzielną, silną i zdrową jak na swój wiek. Była aktywna społecznie oraz udzielała się towarzysko. Prowadziła dom, gotowała, sprzątała, sporo czasu spędzała w domku letniskowym pod K., przy którym na działce uprawiała ogródek warzywny. Po wypadku w dnia 8 marca 2010r. tryb życia powódki uległ diametralnej zmianie. Powódka, mimo, iż obecnie wychodzi z domu i może wykonywać proste czynności, to jednak jest osobą bardzo ograniczoną ruchowo. Ma problemy z prowadzeniem domu, robieniem zakupów, przemieszczaniem się.

Powódka musiała zrezygnować z korzystania z domku letniskowego. Powódka wycofała się również z życia towarzyskiego. Nie chce pokazywać się znajomym w obecnym stanie, szybko się męczy, dłuższe spotkania czy wizyty są dla niej uciążliwe. Powódka zaraz po krytycznym zdarzeniu odczuwała bardzo silny ból kręgosłupa oraz klatki piersiowej. Obecnie ten ból jest już mniejszy ale nadal okresowo znacznie się nasila. Największy dyskomfort oprócz ograniczeń ruchowych powódka odczuwa w zakresie wzroku oraz słuchu. Powódka korzysta z ze specjalistycznego sprzętu optycznego, gdyż zwykłe okulary nie są w stanie choć w części poprawić wzroku.

Powódka zakupiła za około 3.000 zł aparat słuchowy, który jednak poprawia jej słuch tylko w nieznacznym stopniu. Powyższe utrudnia jej w znacznym stopniu funkcjonowanie w życiu społecznym. Powódka przed wypadkiem nie miała problemów ze wzrokiem, słuchem oraz poruszaniem się. Powódka w związku z istotnym pogorszeniem się stanu jej zdrowia, ograniczeniem sprawności, wycofaniem z życia społecznego miewa stany depresji, załamania, rezygnacji. Trudno jej pogodzić się z tym, że wcześniej była osobą pełną życiowej energii, a obecnie stała się osobą niepełnosprawną i zależną od pomocy innych.

Wypadek był dla powódki traumatycznym przeżyciem. Obecnie powódka odczuwa lęk przed podróżą samochodem, a poruszanie się komunikacją miejską jest dla powódki bardzo męczące i stanowi dodatkowe obciążenie w codziennym życiu, biorąc pod uwagę konieczność uczęszczania na wizyty lekarskie. Sąd Okręgowy podał, że w związku z wypadkiem powódka doznała następujących obrażeń ciała: złamania kompresyjnego trzonu (...) z zaburzeniami postawy i chodu, stłuczenia klatki piersiowej, retinopatii pourazowej obu oczu z utratą widzenia okiem lewym przy słabym widzeniu okiem prawym, następowego zespołu adaptacyjnego z powodu niepełnosprawności i utraty samodzielności w życiu codziennym.

Powódka od chwili zdarzenia odczuwa dolegliwości bólowe, z osoby funkcjonującej samodzielnie, adekwatnie do swojego wieku stała się na skutek wypadku osobą uzależnioną od osób trzecich z wadą postawy i upośledzonym chodem, niewidzącą na jedno oko. Do chwili obecnej u powódki mają miejsce zaburzenia adaptacyjne na skutek utraty sprawności jaka miała przed wypadkiem, utraty widzenia okiem lewym oraz przymusowego ustawienia kręgosłupa. Od chwili wypadku powódka wymaga pomocy innych osób w większości czynności życia z uwagi na upośledzoną sprawność ruchową i utratę widzenia lewym okiem, orientacyjny wymiar czasowy to cztery do sześciu godzin dziennie.

Dolegliwości powódki, o których mowa wyżej utrzymują się od chwili wypadku i utrzymywać się będą dożywotnio, bowiem brak jest szans na poprawę widzenia u powódki, poprawę postawy, a tym samym na wyrównanie zaburzeń adaptacyjno – stresowych. Powyższe będzie oddziaływać na sprawność i komfort życia powódki. W następstwie wypadku z dnia 8 marca 2010r. u powódki nastąpił trwały uszczerbek na zdrowiu z powodu: kompresyjnego złamania kręgosłupa piersiowego w ustawieniu niekorzystnym, kyfotycznym – 40 %, pourazowa ślepota oka lewego z ostrością widzenia okiem prawym 0,2 – 80 %, zaburzenia adaptacyjne pourazowe – 10 %.

Łącznie trwały uszczerbek na zdrowiu wynosi 130 %. Powódka nie rokuje poprawy i odzyskania stanu zdrowia do okresu takiego, jaki był przed wypadkiem. Zachodzi ponadto możliwość rozwinięcia u powódki zespołu bólowego korzeniowego na skutek niekorzystnego ustawienia kręgosłupa na pograniczu piersiowo – lędźwiowym. Powódka przed wypadkiem nie korzystała z leczenia okulistycznego – stan jej wzroku był stabilny i nie była osobą niewidomą na lewe oko. Uraz doznany w wypadku spowodował pogorszenie widzenia bezpośrednio po wypadku ze specyficznym obrazem dna oka – na skutek retinopatii P. powódka przestała widzieć na lewe oko.

Obraz nerwu wzrokowego w postaci grubych włókien rdzennych pozostaje bez związku z określonym stanem czynnościowym sprzed wypadku, który pozwalał na obuoczne widzenie. Nadto, złamanie kręgosłupa na poziomie (...) z następowym niekorzystnym ustawieniem jest skutkiem urazu w trakcie wypadku komunikacyjnego z dnia 8 marca 2010r. i taki stan kliniczny przed krytycznym wypadkiem nie występował. Powódka zgłosiła stronie pozwanej szkodę w dniu 20 lipca 2010r. Powyższy stan faktyczny doprowadził Sąd Okręgowy do przekonania, że powództwo w części zasługuje na uwzględnienie.

Jako podstawę odpowiedzialności pozwanego ubezpieczyciela Sąd wskazał przepis art. 822 k.c. i art. 805 k.c. oraz art. 445 § 1 k.c. w zw. z art. 444 k.c. Według tych ostatnich przepisów, w razie uszkodzenia ciała lub wywołania rozstroju zdrowia sąd może przyznać poszkodowanemu określoną kwotę tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę. Odnosząc się do podniesionego przez pozwanego ubezpieczyciela zarzutu przedawnienia, Sąd Okręgowy wskazał, że stosownie do przepisu art. 442 ( 1 )§ 1 k.c., roszczenie o naprawienie szkody wyrządzonej czynem niedozwolonym ulega przedawnieniu z upływem lat trzech od dnia, w którym poszkodowany dowiedział się o szkodzie i o osobie obowiązanej do jej naprawienia.

Natomiast zgodnie z przepisem art. 442 ( 1 )§ 2 k.c., jeżeli szkoda wynikła ze zbrodni lub występku, roszczenie o naprawienie szkody ulega przedawnieniu z upływem lat dwudziestu od dnia popełnienia przestępstwa bez względu na to, kiedy poszkodowany dowiedział się o szkodzie i o osobie obowiązanej do jej naprawienia. Przepis art. 442 ( 1 )§ 3 k.c. stanowi ponadto, że w razie wyrządzenia szkody na osobie, przedawnienie nie może skończyć się wcześniej, niż z upływem lat trzech od dnia, w którym poszkodowany dowiedział się o szkodzie i o osobie obowiązanej do jej naprawienia.

Sprawca wypadku (mąż powódki) został ukarany tylko za wykroczenie z art. 86 § 1 kodeksu wykroczeń (wyrok nakazowy Sądu Rejonowego(...)w K.z dnia 23 września 2010r., sygn. akt VIII W 2578/10/N). Zdaniem Sądu, jego zachowanie wyczerpało jednak znamiona czynu zabronionego opisanego w art. 177 kodeksu karnego, który w § 1 stanowi, że kto, naruszając chociażby nieumyślnie zasady bezpieczeństwa w ruchu lądowym, wodnym, powietrznym, powoduje nieumyślnie wypadek, w którym inna osoba odniosła obrażenia ciała określone w art. 157 § 1 k.k. (tj. naruszenie czynności narządu ciała lub rozstrój zdrowia trwający dłużej, niż 7 dni), podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.

Jak stanowi natomiast art. 177 § 3 k.k. jeżeli pokrzywdzonym jest wyłącznie osoba najbliższa, ściganie przestępstwa określonego w § 1 następuje na jej wniosek. W świetle powyższego nie budziło wątpliwości Sądu Okręgowego, iż do przedawnienia roszczenia powódki ma zastosowanie 20 – letni termin przedawnienia, albowiem sprawca wypadku zrealizował znamiona przestępstwa, za które nie został skazany ze względu na brak wniosku powódki jako osoby najbliższej. Dokonując analizy wysokości należnego powódce zadośćuczynienia, Sąd pierwszej instancji miał na uwadze, że zadośćuczynienie pieniężne powinno stanowić rekompensatę za całą krzywdę, a jego wysokość musi przedstawiać odpowiednią ekonomicznie wartość.

Zadośćuczynienie ma bowiem na celu złagodzenie cierpień, i to zarówno fizycznych, jak i psychicznych, tych już doznanych, ale także tych, które zapewne wystąpią w przyszłości. Przy ocenie wysokości zadośćuczynienia należy bowiem brać pod uwagę przede wszystkim nasilenie cierpień, rozmiar obrażeń, trwałość następstw zdarzenia przy uwzględnieniu również okoliczności dotyczących życia osobistego poszkodowanego. Oceny tej dokonuje się przy uwzględnieniu aktualnych stosunków majątkowych społeczeństwa. Sąd Okręgowy podkreślił, że utrzymanie wysokości zadośćuczynienia w rozsądnych granicach nie może prowadzić do podważenia jego kompensacyjnej funkcji.

Zasądzona kwota ma na celu zniwelowanie chociaż w niewielkim zakresie skutków wypadku dotykających poszkodowanego. W ocenie Sądu rozmiar krzywdy powódki związanej z poszkodowaniem w wypadku jest znaczny. Powódka, mimo swojego zaawansowanego wieku (aktualnie: 79 lat, zaś w chwili wypadku 72 lata) z osoby aktywnej i samodzielnej stała się osobą uzależnioną od pomocy innych osób oraz w znacznym stopniu wycofaną społecznie. Łączny trwały uszczerbek na jej zdrowiu, oceniany w oparciu o posiłkowo stosowane stawki obowiązujące w zakresie prawa ubezpieczeń społecznych, wynosi 130%.

Powódce towarzyszy ciągły ból, nasilający się okresowo. Sąd podkreślił, iż powódka przed wypadkiem prowadziła aktywny tryb życia, była osobą mobilną, pełną energii i zaangażowania w bieżące sprawy. Obecnie zmuszona jest do korzystania z pomocy innych. Oprócz ograniczonej sprawności ruchowej i spowodowanej przez złamanie kręgosłupa wady postawy bardzo istotną dolegliwością, która wystąpiła po wypadku z dnia 8 marca 2010r. jest ślepota na lewo oko oraz bardzo słabe widzenie na oko prawe. Wszystkie te skutki wypadku będą utrzymywać się już do końca życia powódki.

Uprzednio powódka nie wymagała żadnej pomocy w codziennym funkcjonowaniu, sama prowadziła gospodarstwo domowe, często przebywała w domku letniskowym, w którym pracowała fizycznie. Zmiana stylu życia, dyskomfort wywołany dolegliwościami bólowymi oraz niepełnosprawnością, brakiem możności widzenia zasadniczo wpłynęła na kondycję psychiczną powódki, która często popada w stany depresyjne oraz miewa obniżony nastrój. Dlatego też w ocenie Sądu adekwatna wysokość zadośćuczynienia należnego powódce wynosi 130.000 zł, co przy uwzględnieniu wypłaconej już kwoty przez ubezpieczyciela (6.000 zł), oznacza, że powódce przysługuje roszczenie o zapłatę kwoty 124.000 zł.

Zasądzona kwota rekompensuje w odpowiednim stopniu pogorszenie stanu zdrowia fizycznego oraz cierpienie psychiczne powódki spowodowane następstwami przedmiotowego zdarzenia. Dalej idące roszczenie powódki Sąd pierwszej instancji uznał za zbyt wygórowane i niezasadne w świetle powołanych wyżej okoliczności. Sąd Okręgowy następnie wskazał, że stosownie do przepisu art. 14 ust. 1 ustawy z dnia 22 maja 2003r. o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych (Dz.

U. z 2013r., poz. 392 z późn. zm.), zakład ubezpieczeń wypłaca odszkodowanie w terminie 30 dni licząc od dnia złożenia przez poszkodowanego lub uprawnionego zawiadomienia o szkodzie. Zgodnie natomiast z przepisem art. 14 ust. 2 cytowanej ustawy, w przypadku gdyby wyjaśnienie w tym terminie okoliczności niezbędnych do ustalenia odpowiedzialności zakładu ubezpieczeń albo wysokości odszkodowania okazało się niemożliwe, odszkodowanie wypłaca się w terminie 14 dni od dnia, w którym przy zachowaniu należytej staranności wyjaśnienie tych okoliczności było możliwe, nie później jednak niż w terminie 90 dni od dnia złożenia zawiadomienia o szkodzie, chyba że ustalenie odpowiedzialności zakładu ubezpieczeń albo wysokości odszkodowania zależy od toczącego się postępowania karnego lub cywilnego.

Sąd Okręgowy podzielił pogląd Sądu Najwyższego reprezentowany w licznym orzecznictwie, że odszkodowanie, w tym także zadośćuczynienie, w rozmiarze, w jakim należy się ono wierzycielowi w dniu, w którym dłużnik ma je zapłacić (art. 455 k.c.), powinno być oprocentowane z tytułu opóźnienia (art. 481 § 1 k.c.) od tego dnia, a nie dopiero od daty wyrokowania (por. np. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 10 lutego 2000 r., II CKN 725/98, OSNC 2000, nr 9, poz. 158, wyrok Sądu Najwyższego z dnia 8 sierpnia 2001 r., I CKN 18/99, OSNC 2002, nr 5, poz. 64, wyrok Sądu Najwyższego z dnia 30 stycznia 2004, I CK 131/03, OSNC 2005/2/40, wyrok Sądu Najwyższego z 5 grudnia 2006 r., II PK 102/06, OSNP 2008/1 – 2/11).

Skutki opóźnienia w spełnieniu świadczenia pieniężnego określone są w art. 481 k.c., zgodnie z którym, jeżeli dłużnik opóźnia się ze spełnieniem świadczenia pieniężnego, wierzyciel może żądać odsetek za czas opóźnienia, chociażby nie poniósł żadnej szkody i chociażby opóźnienie było następstwem okoliczności, za które dłużnik odpowiedzialności nie ponosi. W przypadku, gdy stopa odsetek za opóźnienie nie była z góry oznaczona, to zgodnie z art. 481 § 2 k.c., należą się odsetki ustawowe za opóźnienie w wysokości równej sumie stopy referencyjnej Narodowego Banku Polskiego i 5,5 punktów procentowych.

Sąd zasądził odsetki od zasądzonych kwot zgodnie z żądaniem, tj. od dnia złożenia pozwu i rozszerzenia powództwa, gdyż strona pozwana pozostawała już wówczas w opóźnieniu. Szkoda została bowiem zgłoszona ubezpieczycielowi ponad trzy lata wcześniej. Sąd oddalił powództwo w zakresie żądania ustalenia odpowiedzialności strony pozwanej na przyszłość za skutki wypadku z dnia 8 marca 2010r. Stosownie do dyspozycji przepisu art. 189 k.p.c., powód może żądać ustalenia przez sąd istnienia lub nieistnienia stosunku prawnego lub prawa, gdy ma w tym interes prawny.

W ocenie Sądu powódka w niniejszej sprawie nie wykazała, by miała interes prawny w ustaleniu odpowiedzialności strony pozwanej za skutki przedmiotowego wypadku na przyszłość. O kosztach procesu Sąd orzekł na podstawie art. 100 k.p.c., stosunkowo je rozdzielając a w części stosując zasadę z art. 102 k.p.c. W ocenie Sądu, pomimo oddalenia powództwa w połowie, zasadnym było zasądzenie od strony pozwanej na rzecz powódki kosztów procesu, obliczonych od kwoty zasądzonego roszczenia, czyli tych, które powódka poniosłaby, gdyby dochodziła roszczenia w części uwzględnionej.

Nie było natomiast podstaw do obciążenia powódki obowiązkiem zwrotu nawet części kosztów stronie pozwanej. Strona pozwana, będąc profesjonalistą i zajmując się zawodowo odszkodowaniami, odmówiła powódce przyznania pełnego zadośćuczynienia, ograniczając się jedynie do niewielkiej kwoty. Roszczenie powódki było zatem usprawiedliwione co do zasady. Co do wysokości żądania powódki były natomiast wygórowane. Ich rozmiar wynikał jednak z poczucia krzywdy powódki, gdyż doznała ona znacznych cierpień spowodowanych przez wypadek, za który odpowiedzialność ponosiła osoba ubezpieczona od odpowiedzialności cywilnej u strony pozwanej.

Przekonanie powódki o zasadności jej roszczeń mogło być zatem uznane jako subiektywnie usprawiedliwione, zwłaszcza że powódka w przeciwieństwie do strony pozwanej nie ma doświadczenia, ani fachowej wiedzy w zakresie ustalania wysokości zadośćuczynienia. Na zasądzone koszty procesu złożyły się: opłata sądowa od pozwu obliczona stosownie do wysokości zasądzonej kwoty w wysokości 6.200 zł (5 % x 124.000 zł), zgodnie z art. 13 ust. 1 ustawy z dnia 28 lipca 2005r. o kosztach sądowych w sprawach cywilnych (tekst jednol. Dz.U. z 2016r., poz. 623), wynagrodzenie pełnomocnika w osobie radcy prawnego w wysokości 3.600 zł, określone w § 6 pkt 6 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów pomocy prawnej udzielonej przez radcę prawnego ustanowionego z urzędu (tekst jednol.

Dz.U. z 2013r., poz.490), wraz z opłatą od pełnomocnictwa (17zł). Sąd ustalił wynagrodzenie pełnomocnika obliczone stosownie do pierwotnej wartości przedmiotu sporu, albowiem zgodnie z § 4 ust. 2 cyt. rozporządzenia w razie zmiany w toku postępowania wartości stanowiącej podstawę obliczenia opłat, bierze się pod uwagę wartość zmienioną, poczynając od następnej instancji. Postępowanie w niniejszej sprawie zostało wszczęte przed dniem 1 stycznia 2016r., a zatem zgodnie z § 21 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (Dz.U. poz. 1804) do spraw wszczętych i niezakończonych przed dniem wejścia w życie rozporządzenia stosuje się przepisy dotychczasowe do czasu zakończenia postępowania w danej instancji.

Sąd zasądził również na rzecz powódki od strony pozwanej kwotę 1.000 zł tytułem zaliczki na opinię biegłego, którą powódka uiściła w toku postępowania (art. 83 ustawy z dnia 28 lipca 2005r. o kosztach sądowych w sprawach cywilnych, tekst jednol. Dz.U. z 2016r., poz. 623). Na podstawie art. 83 ust. 2 ustawy z dnia 28 lipca 2005r. o kosztach sądowych w sprawach cywilnych (tekst jednol. Dz.U. z 2016r., poz. 623), Sąd nakazał ściągnąć od strony pozwanej na rzecz Skarbu Państwa – Sądu Okręgowego w Krakowie kwotę wydatków pokrytych tymczasowo ze środków Skarbu Państwa na koszty opinii (opinii głównej w kwocie 4.215,99 zł, stanowiącej całkowity koszt 5.215,99 zł pomniejszony o złożoną przez powódkę zaliczkę w wysokości 1.000 zł, a ponadto opinii uzupełniającej – 310,94 zł) oraz na uzyskanie dokumentacji medycznej (135,33 zł).

Podkreślić należy, że takie same wydatki na opinię i dokumentację medyczną powstałyby również wtedy, gdyby powódka dochodziła jedynie roszczenia uwzględnionego (tzn. koszt opinii i pozyskania dokumentacji byłby taki sam także w przypadku dochodzenia przez powódkę jedynie roszczenia w części zasądzonej), gdyż w takim przypadku sporządzona by została ta sama opinia o takim samym zakresie i przedmiocie, zwłaszcza, że opinia główna była sporządzona w czasie, gdy roszczenie powódki ograniczało się do kwoty 80.000 zł. Apelację od wyroku Sądu Okręgowego wniosły obydwie strony.

Powódka Z. P. zaskarżyła przedmiotowy wyrok w zakresie punktu 2, oddalającego powództwo. Powódka zarzuciła obrazę prawa materialnego tj. art. 445 k.c. poprzez zasądzenie nieodpowiedniej (rażąco niskiej) sumy tytułem zadośćuczynienia, a tym samym ustalenie rozmiaru krzywdy powódki na rażąco niskim poziomie, w kontekście zgromadzonego materiału dowodowego, zwłaszcza w postaci opinii biegłych, zeznań świadków, jak i zeznań samej powódki. Ponadto powódka zarzuciła obrazę prawa procesowego, a to art. 233 § 1 k.p.c. poprzez dowolną ocenę zebranego materiału dowodowego, który wskazuje na znacznie większy zakres szkody powódki.

Wskazując na powyższe zarzuty powódka wnosiła o zmianę zaskarżonego wyroku i zasądzenie od strony pozwanej na jej rzecz dodatkowo kwoty 126.000 zł z ustawowymi odsetkami od dnia 6 maja 2015 r do dnia zapłaty oraz kosztami procesu. Apelację od wyroku Sądu Okręgowego wniosła także strona pozwana (...) S.A., zaskarżając go w całości. Zaskarżonemu wyrokowi strona pozwana zarzuciła: I. naruszenie prawa materialnego tj.:

1) art. 819 § 3 k.c. w zw. z art. 442 1 § 1 i 2 k.c. poprzez zasądzenie na rzecz powódki zadośćuczynienia pomimo przedawnienia roszczenia powódki oraz zgłoszenia przez stronę pozwaną skutecznego zrzutu w tym przedmiocie;

2) art. 444 § 1 k.c. w zw. z 445 § 1 k.c. polegające na uznaniu, że świadczenie w wysoko 124.000,00 zł orzeczone na rzecz powódki tytułem zadośćuczynienia, ponad kwotę 6.000,00 zł przyznaną na etapie postępowania likwidacyjnego, jest kwotą odpowiednią i adekwatną do doznanych przez powódkę urazów będących następstwem zdarzenia z dnia 8 marca 2010 roku, podczas gdy zakres skutków wypadku, rozstrój zdrowia powódki oraz doznana przez nią bezpośrednio wskutek wypadku z dnia 8 marca 2010 roku krzywda nie uzasadniają przyznania tak wysokiej kwoty tytułem zadośćuczynienia za krzywdę powstałą w wyniku ww. zdarzenia; II. naruszenie przepisów postępowania, które miało istotny wpływ na treść zaskarżonego wyroku, tj.:

1) art. 321 § 1 w zw. z art. 132 § 1 k.p.c. i 193 § 3 k.p.c. poprzez orzeczenie przez Sąd I instancji ponad żądanie wskutek uwzględnienia roszczenia zgłoszonego w sposób nieskuteczny bowiem zawartego w nieskutecznie doręczonym piśmie procesowym z dnia 5 maja 2014 roku, a co za tym idzie nieobjętego zawisłością sporu;

2) art. 233 § 1 k.p.c. polegające na dokonaniu dowolnej a nie swobodnej oceny zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego skutkującej uznaniem opinii instytutu naukowego sporządzonej w sprawie za wiarygodną, miarodajną, rzetelną, kompletną oraz w sposób wyczerpujący i kompleksowy wyjaśniającą zagadnienia i problemy w zakresie stanu zdrowia powódki pomimo, iż opinia instytutu medycznego nie stanowiła wystarczającej podstawy do ustalenia w sposób wiarygodny rzeczywistego stopnia trwałego uszczerbku na zdrowiu powódki będącego bezpośrednio następstwem wypadku z dnia 8 marca 2010 roku, natomiast opinia uzupełniająca w żadnej mierze nie wyjaśniała wątpliwości i zarzutów zgłoszonych wobec opinii początkowej wskutek czego Sąd I instancji orzekł na podstawie niepełnego materiału dowodowego sprawy;

3) art. 217 § 1 k.p.c. w zw. z art. 227, 286, 290 § 1 k.p.c. poprzez oddalenie wniosku dowodowego strony pozwanej o dopuszczenie dowodu z opinii instytutu naukowego innego niż instytut sporządzający opinię w toku postępowania dowodowego przez Sądem I instancji, pomimo iż przedmiotem były fakty mające dla sprawy istotne znaczenie a brak było podstaw do pominięcia zgłoszonych wniosków dowodowych wskutek czego Sąd I instancji rozstrzygnął sprawę na podstawie niepełnego materiału dowodowego;

4) art. 232 k.p.c. polegające na błędnym przyjęciu, że powódka wykazała, że okoliczności niniejszej sprawy uzasadniają przyznanie na jej rzecz zadośćuczynienia w łącznej kwocie 124.000,00 zł za skutki wypadku z dnia 8 marca 2010 roku, podczas gdy wszechstronna analiza zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego wskazuje, iż bezpośrednie skutki wypadku z dnia 8 marca 2010 roku uzasadniające przyznanie zadośćuczynienia w tak wysokiej kwocie nie zostały przez powódkę udowodnione;

5) art. 100 k.p.c. w zw. z art. 102 k.p.c. w zw. z art. 98 § 3 k.p.c. w zw. z § 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości w sprawie opłat za czynności adwokackie poprzez nieobciążenie powódki kosztami procesu oraz włożenie na pozwanego obowiązku zwrotu wszystkich kosztów postępowania, pomimo iż roszczenie powódki zostało uwzględnione jedynie w części a w niniejszej sprawie nie wystąpił szczególnie uzasadniony wypadek. Ponadto, strona pozwana wnosiła o rozpoznanie - na podstawie art. 380 k.p.c. - postanowienia Sądu I instancji w przedmiocie oddalenia wniosku dowodowego strony pozwanej o przeprowadzenie dowodu z opinii instytutu naukowego innego niż instytut sporządzający opinię w toku postępowania dowodowego przez Sądem I instancji poprzez jego uchylenie, dopuszczenie dowodu z opinii instytutu naukowego innego niż instytut sporządzający opinię w toku postępowania dowodowego przez Sądem I instancji, z udziałem biegłych z zakresu medycyny sądowej, okulistyki, neurologii i psychologii, na okoliczności stanowiące przedmiot opinii biegłych sporządzonej przed Sądem I instancji.

Wskazując na powyższe zarzuty strona pozwana wnosiła o zmianę wyroku poprzez oddalenie powództwa w całości, rozstrzygnięcie o kosztach sądowych przez Sąd II instancji, zasądzenie od powódki na rzecz pozwanego zwrotu kosztów postępowania w I i w II instancji, w tym kosztów zastępstwa procesowego, według norm przepisanych, ewentualnie o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy Sądowi pierwszej instancji do ponownego rozpoznania oraz pozostawienie temu Sądowi rozstrzygnięcia co do kosztów postępowania za obie instancje.

Sąd Apelacyjny zważył, co następuje:

Apelacja powódki zasługuje w części na uwzględnienie, podczas gdy apelacja strony pozwanej nie jest uzasadniona. W pierwszej kolejności należy odnieść się do apelacji strony pozwanej jako dalej idącej albowiem kwestionującej zasadę jej odpowiedzialności w niniejszym procesie ze względu na podniesiony zarzut przedawnienia oraz zakres tej odpowiedzialności w uwagi na wyczerpanie roszczeń powódki poprzez wypłaconą już kwotę 6.000 zł. Apelacja strony pozwanej nie znajduje uzasadnionych podstaw. Na wstępie należy podkreślić, że skarżący nie kwestionuje dokonanych przez Sąd pierwszej instancji ustaleń faktycznych co do okoliczności zdarzenia, zatem Sąd Apelacyjny ustalenia te przyjmuje za podstawę własnego rozstrzygnięcia.

Strona pozwana kwestionuje jedynie skutki zdrowotne przedmiotowego wypadku oraz dalsze konsekwencje w życiu powódki, a to w związku z wadliwą, zdaniem apelującego, oceną opinii Zakładu Medycyny Sądowej (...), sporządzonej w sprawie. Stanowisko strony pozwanej nie zasługuje na aprobatę. Jak podkreśla się w doktrynie i orzecznictwie, Sąd nie jest opinią biegłego (instytutu) związany i powinien ocenić ją jak każdy dowód, na podstawie kryteriów zgodności z zasadami logiki, doświadczenia życiowego i wiedzy powszechnej, poziomu wiedzy biegłego, podstaw teoretycznych opinii, a także sposobu motywowania oraz stopnia skuteczności wyrażonych w niej wniosków, bez wkraczania jednakże w sferę wiedzy specjalistycznej (por. wyrok z dnia 15 listopada 2000 r., IV CKN 1383/00, LEX nr 52544; wyrok SN z dnia 7 kwietnia 2005 r., II CK 572/04, LEX nr 151656).

W świetle stanowiska judykatury zadaniem biegłego nie jest ustalenie stanu faktycznego sprawy, lecz naświetlenie i wyjaśnienie przez sąd okoliczności z punktu widzenia posiadanych przez biegłego wiadomości specjalnych przy uwzględnieniu zebranego i udostępnionego biegłemu materiału sprawy (por. wyrok SN z dnia 11 lipca 1969 r., I CR 140/69, OSNC 1970, nr 5, poz. 85; uzasadnienie wyroku SN z dnia 19 grudnia 2006 r., V CSK 360/06, LEX nr 238973). Utrwalony jest pogląd, że biegły jest źródłem informacji w zakresie wiedzy specjalistycznej i wypowiada się tylko w odniesieniu do okoliczności wchodzących w zakres jego wiadomości specjalnych, jednakże opinia biegłego może być również źródłem materiału faktycznego sprawy; jakkolwiek w ograniczonym zakresie a na jej podstawie możliwe jest dokonanie ustalenia tylko okoliczności będących przedmiotem wiedzy biegłego.

W przypadku opinii lekarskich, niewątpliwie jest ona źródłem wiedzy o stanie zdrowia osoby poddanej opiniowaniu, przyczynach tego stanu i skutkach zdrowotnych zdarzeń, które te osoby dotknęły. Biegli z Zakładu Medycyny Sądowej, sporządzający opinię w niniejszej sprawie, udzielili odpowiedzi na sformułowaną tezę dowodową i dalsze wymagania sądu kierowane do biegłych. Opinia ta jest obszerna, opiera się na dokumentacji medycznej ujawnionej w toku sprawy i okazanej biegłym oraz na bezpośrednim badaniu powódki. Oprócz opinii zasadniczej (karta 89-93) biegli przedstawili na żądanie Sądu i w związku ze zgłaszanymi przez strony wnioskami, uwzględniającą dodatkowy materiał dowodowy opinię uzupełniającą (karta 333).

Strony miały możliwość ustosunkowania się do treści opinii i zgłaszania zarzutów, z czego korzystały. Zarzut, że opinia instytutu nie stanowiła wystarczającej podstawy do ustalenia w sposób wiarygodny rzeczywistego stopnia trwałego uszczerbku na zdrowiu powódki będącego bezpośrednio następstwem wypadku z dnia 8 marca 2010 roku, a opinia uzupełniająca nie wyjaśniała wątpliwości i zarzutów zgłoszonych wobec opinii początkowej, jest nietrafny. Nie ma również podstaw zarzut, iż Sąd wyprowadził z tej opinii niewłaściwe wnioski i z przekroczeniem zasad swobodnej oceny dowodów.

Dodać należy, że Sąd nie jest obowiązany dążyć do takiego stanu, żeby strony zgadzały się ze złożoną opinią. Wystarczy, że opinia jest przekonująca dla sądu, który ocenia, czy biegły wyjaśnił wątpliwości zgłoszone przez stronę, a tak było w niniejszej sprawie. Nie zasługują w związku z tym na uwzględnienie także zarzuty pozwanego dotyczące naruszenia przepisów art. 217 k.p.c. w zw. z art. 227, 286, 290 § 1 k.p.c. poprzez oddalenie wniosku dowodowego strony pozwanej o dopuszczenie dowodu z opinii instytutu naukowego innego niż instytut sporządzający opinię w toku postępowania dowodowego przez Sądem I instancji.

Skoro bowiem Sąd uzyskał od biegłych wiadomości specjalne niezbędne do merytorycznego i prawidłowego orzekania to nie zachodziła potrzeba żądania dalszego uzupełnienia lub ponowienia tego dowodu (por. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 10 września 1999 r., sygn. akt II UKN96/99, OSNAPiUS rok 2000, nr 23, poz. 869; z dnia 6 marca 1997 r., sygn. akt II UKN 23/97,OSNAPiUS rok 1997, nr 23, poz. 476, z dnia 21 maja 1997 r., sygn. akt II UKN 131/97, OSNAPiUS rok 1998, nr 3, poz. 100). Stosownie do treści art. 286 k.p.c. opinii dodatkowego biegłego można żądać jedynie „w razie potrzeby”.

Potrzeba taka nie może być jedynie wynikiem niezadowolenia strony z niekorzystnego dla niej wydźwięku konkluzji opinii, lecz być następstwem umotywowanej krytyki dotychczasowej opinii. W przeciwnym bowiem razie sąd byłby zobligowany do uwzględniania kolejnych wniosków strony dopóty, dopóki nie złożona zostałaby opinia w pełni ją zadowalająca, co jest niedopuszczalne (por. orzeczenie Sądu Najwyższego z dnia 10 stycznia 2002 roku, sygn. akt II CKN 639/99). Należy podkreślić, że po złożeniu opinii uzupełniającej strona pozwana nie skonkretyzowała żadnych szczególnych zarzutów do jej treści i wniosków, poza ogólnym stwierdzeniem, że biegli nie ustosunkowali się do wszystkich jej zarzutów.

Sąd Okręgowy nie miał zatem żadnych podstaw do uwzględnienia wniosku strony pozwanej o dalsze uzupełnienie opinii, skoro ocenił ją pozytywnie. W tym stanie rzeczy zarzuty dotyczące przekroczenia zasady swobodnej oceny dowodów, określonych w art. 233 § 1 k.p.c., uznać należy za całkowicie chybione. Odnosząc się do zarzutu naruszenia art. 321 § 1 w zw. z art. 132 § 1 k.p.c. i 193 § 3 k.p.c. wobec nieskutecznego zgłoszenia rozszerzonego roszczenia, należy wskazać, że nie prowadzi on do wzruszenia zaskarżonego wyroku. Istotnie, od momentu doręczenia pozwu pozwanemu do zakończenia sprawy na zawodowych pełnomocników został nałożony obowiązek doręczania sobie nawzajem bezpośrednio odpisów pism procesowych z załącznikami.

Oznacza to, że podmioty te do sądu składają jedynie oryginał pisma wraz z załącznikami, w tym również z dowodem doręczenia drugiej stronie odpisu albo dowodem jego wysłania przesyłką poleconą. Brak załącznika w postaci dowodu doręczenia albo dowodu wysłania przesyłką poleconą, skutkuje zwrotem pisma bez wzywania do usunięcia tego braku. Pismo zwrócone nie wywołuje żadnych skutków, jakie ustawa wiąże z wniesieniem pisma procesowego do sądu (art. 130 § 2 zd. 2 k.p.c.), mimo że jego odpis mógł już być doręczony stronie przeciwnej.

W sposób bezpośredni nie mogą być jednak doręczane wzajemnie takie pisma, jak pozew wzajemny, pismo zawierające rozszerzenie powództwa (uchw. SN z 26.01.2016 r., III CZP 95/15, OSNC 2017 nr 1, poz. 7, str.

46) i wniosek o zabezpieczenie powództwa, a nadto środki zaskarżenia. Pisma te składa się do sądu wraz z odpisami dla strony przeciwnej. Ich doręczenie w sposób bezpośredni pełnomocnikowi strony przeciwnej pozostaje bezskuteczne (post. SN z 30.8.2000 r., V CKN 1293/00, Legalis nr 55898). Należy jednak wskazać, że pełnomocnik powódki złożył do Sądu Okręgowego pismo procesowe z dnia 5 maja 2014 r., zawierające rozszerzenie powództwa, w dwóch egzemplarzach, a nadto załączył dowód nadania tego pisma przesyłką poleconą (karta 108-110).

Odpis pisma został zarządzeniem z dnia 19 maja 2014 r. (karta 112) skierowany do pełnomocnika pozwanego wraz z zawiadomieniem o rozprawie i wezwaniem do zajęcia stanowiska w przedmiocie rozszerzonego powództwa, w terminie 14 dni. Strona pozwana wdała się w spór w zakresie objętym pismem rozszerzającym powództwo gdyż na rozprawie w dniu 5 października 2016 r. (karta 303) wniosła o oddalenie rozszerzonego powództwa. Tym samym uchybienie, na które powołuje się pozwany nie zaistniało, a gdyby nawet do niego doszło, zostało sanowane.

Dodatkowo należy wskazać, że pozwany nie zgłosił żadnych zarzutów formalnych, przez co utracił prawo do powoływania się na powyższe w toku dalszego postępowania. Za nieuzasadniony Sąd Apelacyjny uznał zarzut nieuwzględnienia przez Sąd pierwszej instancji zarzutu przedawnienia roszczenia powódki. Zgodnie z art. 442 1§ 1 i 2 k.c., roszczenie o naprawienie szkody wyrządzonej czynem niedozwolonym ulega przedawnieniu z upływem lat trzech od dnia, w którym poszkodowany dowiedział się albo przy zachowaniu należytej staranności mógł się dowiedzieć o szkodzie i o osobie obowiązanej do jej naprawienia.

Jednakże termin ten nie może być dłuższy niż dziesięć lat od dnia, w którym nastąpiło zdarzenie wywołujące szkodę, przy czym jeżeli szkoda wynikła ze zbrodni lub występku, roszczenie o naprawienie szkody ulega przedawnieniu z upływem lat dwudziestu od dnia popełnienia przestępstwa bez względu na to, kiedy poszkodowany dowiedział się o szkodzie i o osobie obowiązanej do jej naprawienia. W wypadku gdy powództwo jest kierowane przeciwko osobie odpowiedzialnej deliktowo, od charakteru czynu zależeć będzie to, w jakim terminie przedawni się roszczenie przeciwko podmiotowi odpowiedzialnemu deliktowo za ten czyn.

Jak wynika z ustaleń faktycznych Sądu Okręgowego, sprawca wypadku a mąż powódki został ukarany tylko za wykroczenie z art. 86 § 1 kodeksu wykroczeń. Jednakże zdaniem Sądu, jego zachowanie wyczerpało znamiona czynu zabronionego opisanego w art. 177 kodeksu karnego, który w § 1 stanowi, że kto, naruszając chociażby nieumyślnie zasady bezpieczeństwa w ruchu lądowym, wodnym, powietrznym, powoduje nieumyślnie wypadek, w którym inna osoba odniosła obrażenia ciała określone w art. 157 § 1 k.k. (tj. naruszenie czynności narządu ciała lub rozstrój zdrowia trwający dłużej niż 7 dni), podlega karze pozbawienia wolności do lat 3, ale tylko z tego powodu, że w przypadku gdy pokrzywdzonym jest osoba najbliższa, ściganie przestępstwa następuje na jej wniosek (art. 177 § 3 k.k.).

Powódka takiego wniosku nie złożyła, co nie zmienia faktu, iż w wyniku przedmiotowego wypadku drogowego doznała naruszenie czynności narządu ciała na okres przekraczający 7 dni. Trafnie Sąd Okręgowy przyjął zatem, że sprawca wypadku zrealizował znamiona przestępstwa, za które nie został skazany ze względu na brak wniosku powódki jako osoby najbliższej. Wbrew stanowisku skarżącego, brak skazania sprawcy wypadku za przestępstwo a jedynie za wykroczenie, nie stanowiło przeszkody do ustalenia przez Sąd pierwszej instancji, że do przestępstwa jednak doszło, skoro przeszkodę w jego ustaleniu przez Sąd karny stanowiły przepisy procesowe a nie materialne.

W wyroku z dnia 10 czerwca 2016 r., IV CSK 647/15 ( MonPrBank 2017 nr 3, str. 37, Legalis nr 1482396) Sąd Najwyższy wskazał, że jeżeli co do konkretnych czynów nie było prowadzone postępowanie karne lub nie ma prawomocnego wyroku skazującego, wydanego w postępowaniu karnym stwierdzającego popełnienie przestępstwa, którym została wyrządzona szkoda, nie ma przeszkód, aby sąd cywilny w ramach procesu odszkodowawczego samodzielnie ustalił czy działanie sprawcy wyrządzające szkodę nosi znamiona przestępstwa jako przesłanka zastosowania dłuższego terminu przedawnienia.

Ustalanie znamion czynu zabronionego przez sąd cywilny musi jednak uwzględniać reguły przewidziane w prawie karnym materialnym i procesowym. Okoliczności przedmiotowego wypadku i jego skutki dla powódki, wykluczają wątpliwości w tej materii, że do przestępstwa doszło. W takim wypadku termin przedawnienia wynosi lat dwadzieścia. W kwestii wysokości zadośćuczynienia Sąd Apelacyjny uznał za nieuzasadnioną apelację pozwanego ubezpieczyciela, podczas gdy apelację powódki uznał za częściowo uzasadnioną. Zgodnie z brzmieniem art. 445 k.c. w zw. z art. 444 k.c., w razie uszkodzenia ciała lub wywołania rozstroju zdrowia sąd może przyznać poszkodowanemu, odpowiednią sumę tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę.

Kryteriami oceny rozmiarów krzywdy mogą być w odniesieniu do powódki takie czynniki obiektywne, jak: czas trwania oraz stopień intensywności cierpień fizycznych i psychicznych, nieodwracalność skutków urazu, rodzaj wykonywanej wcześniej pracy, szans na przyszłość, wieku poszkodowanej, a także czynniki subiektywne, jak: poczucie stagnacji, bezradność życiowa, utrata radości życia, lęk przed przyszłością, sytuacja rodzinna pokrzywdzonej oraz konieczność korzystania z pomocy innych osób przy prostych czynnościach życia codziennego.

O doznaniu krzywdy i jej rozmiarze decydują zatem okoliczności, które mają w znacznej mierze charakter niewymierny. Wymagają one skrupulatnej oceny właściwej dla danego stanu faktycznego, wyważonego ich wartościowania i uwzględnienia wszystkich okoliczności danego zdarzenia. Należy także uwzględnić, jaki wpływ wywarło zdarzenie wyrządzające szkodę na dotychczasowy sposób życia poszkodowanej. Jak wskazał Sąd Okręgowy, wysokość zadośćuczynienia powinna przedstawiać ekonomicznie odczuwalną wartość, jednak musi być utrzymana w rozsądnych granicach, tym samym nie może być nadmierna w stosunku do doznanej krzywdy i prowadzić do wzbogacenia pokrzywdzonego przez niezasadne czerpanie korzyści z faktu naruszenia.

Jednakże w ocenie Sądu Apelacyjnego Sąd pierwszej instancji zbyt ostrożnie podszedł do żądanej przez powódkę kwoty zadośćuczynienia, ustalając je na zbyt niskim poziomie. W wyniku wypadku drogowego z dnia 8 marca 2010 r. i będących jego następstwem bardzo poważnych uszkodzeń ciała w postaci złamania kompresyjnego trzonu (...) z zaburzeniami postawy i chodu, stłuczenia klatki piersiowej, skutkujące upośledzeniem ruchowym, co powoduje konieczność korzystania z pomocy osób trzecich w większości czynności życia codziennego.

Przekłada się to na zaburzenia adaptacyjne na skutek utraty sprawności jaką powódka miała przed wypadkiem, stanami depresji, załamania i rezygnacji. Bardzo istotnym urazem wpływającym na pogorszenie funkcjonowania powódki miała retinopatia pourazowa obu oczu z utratą widzenia okiem lewym przy słabym widzeniu okiem prawym. Podkreślenia wymaga, że dolegliwości powódki, utrzymujące się od chwili wypadku, utrzymywać się będą dożywotnio, bowiem brak jest szans na poprawę widzenia u powódki, poprawę postawy, a tym samym na wyrównanie zaburzeń adaptacyjno – stresowych.

Na ocenę rozmiaru krzywdy powódki dodatkowo wpływa ustalony u niej trwały uszczerbek na zdrowiu łącznie 130%. Rozważając powyższe okoliczności wyznaczające indywidualny rozmiar krzywdy doznanej przez powódkę na skutek przedmiotowego wypadku, Sąd Apelacyjny uznał, że adekwatnym zadośćuczynieniem będzie kwota 180.000 zł, tj. o 50.000 zł wyższa, niż to przyjął Sąd Okręgowy. Należy jednak podkreślić, że aktualna sytuacja życiowa powódki nie uzasadnia żądania zadośćuczynienia w kwocie aż 250.000 zł, gdyż w takim rozmiarze byłaby nazbyt wygórowana.

Dlatego też nie uwzględniono podniesionych w apelacji powódki zarzutów w tym zakresie. Nie znajdują podstaw w materiale dowodowym także zarzuty pozwanego, że stan powódki nie jest związany z wypadkiem a jest następstwem niezależnych od niego dolegliwości wcześniej się ujawniających oraz związanych z wiekiem powódki. W tym zakresie jednak opinia biegłych nie pozostawia żadnych wątpliwości. Wynika z niej jednoznacznie, że zarówno ograniczenia ruchowe jak i ograniczenie widzenia u powódki, są spowodowane uszkodzeniami ciała powstałymi w wyniku wypadku komunikacyjnego.

Uraz doznany w wypadku spowodował, że powódka przestała widzieć na lewe oko. Obraz nerwu wzrokowego w postaci grubych włókien rdzennych pozostaje bez związku z określonym stanem czynnościowym sprzed wypadku, który pozwalał na obuoczne widzenie. Nadto, złamanie kręgosłupa na poziomie (...) z następowym niekorzystnym ustawieniem jest skutkiem urazu w trakcie wypadku komunikacyjnego z dnia 8 marca 2010r. i taki stan kliniczny przed krytycznym wypadkiem nie występował. Mając na uwadze powyższe Sąd Apelacyjny uznał apelację pozwanego ubezpieczyciela za nieuzasadnioną i dlatego apelację tę oddalił na podstawie art. 385 k.p.c., zaś apelację powódki uwzględnił częściowo i zmienił zaskarżony wyrok jak w sentencji, na podstawie art. 386 § 1 k.p.c. W pozostałej części apelację powódki oddalono nie znajdując podstaw do jej uwzględnienia Konsekwencją powyższej zmiany w wysokości zasądzonego świadczenia była także zmiana wysokości kosztów procesu za pierwszą instancję.

O kosztach postępowania apelacyjnego Sąd Apelacyjny orzekł na podstawie art. 100 k.p.c. znosząc je wzajemnie między stronami. Na koszty apelacyjny powódki składała się kwota 6.200 zł stanowiąca opłatę od apelacji oraz 4.050 zł stanowiąca koszty zastępstwa procesowego – razem 10.250 zł, a na koszty postępowania apelacyjnego pozwanego, liczona w ten sam sposób kwota 10.350 zł. Powódka wygrała swoją apelację w 39%, zatem w takim stosunku należy jej się zwrot kosztów, tj. kwota 3.997,50 zł a pozwanemu 61% z 4.050 zł, tj. kwota 2.464,40 zł.

Powódce należy się zatem różnica – 1.533 zł oraz z tytułu oddalonej apelacji pozwanego – 4.050 zł, tj. kwota 5583 zł. Kwotę tę zasądzono na podstawie art. 100 k.p.c. SSA Barbara Górzanowska SSA Andrzej Szewczyk SSA Andrzej Struzik