Legislator Case Law & Legislation
IV Ka 562/16 AI generated

IV Ka 562/16 · Sąd powszechny

Case Number IV Ka 562/16
Court / Authority
Jurisdiction Poland (PL)
Decision Date
Outcome REASONS

Legislator summary

AI generated

Żaden z podniesionych w apelacji zarzutów nie okazał się na tyle skutecznym, by doprowadzić do uwzględnienia postulowanych przez skarżącego wniosków odwoławczych. Wbrew jego wywodom, sąd I instancji nie dopuścił się błędu przy ocenie dowodów, w oparciu o które orzekał. Poczynił także prawidłowe – za wyjątkiem korekty dokonanej przez sąd odwoławczy – ustalenia faktyczne oraz właściwie ocenił je pod kątem przepisów karnoskarbowych, jak i zastosował trafną represję karną. Przechodząc do szczegółów – dowody, na które w apelacji powołuje się obrońca, w postaci wyjaśnień oskarżonych oraz zeznań V.

Legislator headnote

AI generated

IV Ka 562/16 · Sąd powszechny: Nie sposób z zasadami logiki i doświadczenia życiowego, do jakich odwołuje się art. 7 kpk, wyjaśnić dlaczego żaden z czwórki oskarżonych, których z V. S. nie łączyły żadne bliższe więzi, nie sygnalizował, że faktyczny sprawca przed chwilą zbiegł. Wyjaśnienia, że o tym celnikom napominali, są niewiarygodne. Żaden z celników tego nie potwierdził. Racjonalnie należy też zakładać, że gdyby celnicy takową wiedzę szybko pozyskali, podjęliby próbę zorganizowania akcji poszukiwawczej. Już choćby z tych tylko powodów „ odrzucenie ” wersji oskarżonych oraz wspierających ją zeznań V.

Keywords

AI generated
paper trail unlawfully obtained evidence implausible account of facts scope of material error inconclusive evidence suppression of documents
AI generated
VII Ka 385/19
W dniu 26 lipca 2016r. w Sądzie Okręgowym w Częstochowie, w toku postępowania sygn.akt I C 72/16, będąc pouczonym o odpowiedzialności karnej za składanie fałszywych zeznań zeznał nieprawdę na okoliczność sposobu rozładunku masy koksowniczej w firmie (...) w M. Sąd Rejonowy w Częstochowie wyrokiem z dnia 3 grudnia 2018 r. w sprawie IVK 347/18
IV Ka 654/13
w dniu 16 czerwca 2011 roku na targowisku miejskim w B.
II K 150/17
W dniu 27 stycznia 2016r. przebywająca w G. mieszkanka S. K. R. w towarzystwie (...) w celu dokonania kradzieży udała się do położnego przy ulicach (...) sklepu (...). Tam celem odwrócenia uwagi sprzedającej A. L. początkowo jeden z mężczyzn pytając o miejsce położenia produktów bezglutenowych spowodował opuszczenie przez sprzedającą miejsca przy kasie i udania się do półek z towarem na końcu sklepu. Po powrocie sprzedawczyni do miejsca przy kasie, do kasy podeszła K. R., która pytała o wina mało popularne, a przy tym te, które znajdowały się na półce najniższej, bądź najwyższej co uniemożliwiało sprzedającej przy sięganiu po wskazany towar obserwację terenu sklepu. Gdy uwaga A. L. w powyższy sposób była odwracana, drugi z mężczyzn z posiadaną przy sobie torbą wszedł na zaplecze sklepu. Gdy się tam znajdował przebywająca wówczas przy kasie K. R. decydująca się na zakup jednego niedrogiego i popularnego wina, gdy dostrzegła, że sprzedawczyni zmierza w kierunku zaplecza, by rozmienić przekazane 50 zł, zawróciła ją mówiąc, że znalazła 20 zł. W tym czasie mężczyzna dokonywał kradzieży.
IX Ka 168/15
w dniu 27 grudnia 2013r. na terenie posesji oraz w jej bezpośrednim sąsiedztwie, (około 10 m) w dwóch miejscach specjalnie wydzielonych, w miejscowości (...), (...)-(...) C. przechowywał wyroby akcyzowe w postaci papierosów w ilości 212 paczek a,20 papierosów, które nie posiadały wymaganych znaków akcyzy, stanowiące przedmiot czynu zabronionego z art.63§7 kks i art. 86§4 kks na których ciąży należny podatek akcyzowy w kwocie 2554,00 złotych , podatek VAT w kwocie 760,00 złotych, cło w kwocie 274,00 złotych -

Need to analyze how this precedent applies to your matter?

Cross-reference this judgment against statutes, commentaries, and subsequent citing case law inside Legislator AI.

Open in Legislator →

Full text

Sygn. akt IV Ka 562 / 16

UZASADNIENIE

Żaden z podniesionych w apelacji zarzutów nie okazał się na tyle skutecznym, by doprowadzić do uwzględnienia postulowanych przez skarżącego wniosków odwoławczych. Wbrew jego wywodom, sąd I instancji nie dopuścił się błędu przy ocenie dowodów, w oparciu o które orzekał. Poczynił także prawidłowe – za wyjątkiem korekty dokonanej przez sąd odwoławczy – ustalenia faktyczne oraz właściwie ocenił je pod kątem przepisów karnoskarbowych, jak i zastosował trafną represję karną. Przechodząc do szczegółów – dowody, na które w apelacji powołuje się obrońca, w postaci wyjaśnień oskarżonych oraz zeznań V.

S., nie mogły i nie mogą zostać uznane za wiarygodne. Gwoli skrótowego przypomnienia – wynikająca z nich wersja zasadzała się na próbie wykazania, że towar zajęty przez służbę celną na samochód załadowany został z wyłącznej inicjatywy V. S.. Żaden z oskarżonych nie wiedział, co znajduje się w opakowaniach umieszczonych w ładowni. Taką świadomość miał wyłącznie V. S.. Miejscem przeznaczenia towaru nie była nieruchomość A. K., lecz bliżej nieokreślony parking w pobliżu K.. Samochodem poruszać się miały trzy osoby – M.

M., A. M. oraz V. S.. W takim właśnie składzie wjechali na posesję A. K.. F. A. z nimi nie podróżował, zastali go już na posesji. F. A. omyłkowo został przez celników potraktowany jako jedna z osób, która przyjechała busem. Pomylono go z V. S., któremu tuż po rozpoczęciu przez funkcjonariuszy służby celnej interwencji udało się niepostrzeżenie zbiec z posesji. Przedstawiona wyżej wersja oraz dowody, w oparciu o które była lansowana, zasadnie została przez sąd I instancji odrzucona jako niewiarygodna. Przeczyła im bowiem nie tylko wymowa zeznań funkcjonariuszy celnych, którzy przeprowadzali interwencję, ale także względy logicznego rozumowania oraz doświadczenia życiowego.

Przede wszystkim przypomnieć należy, iż żaden z funkcjonariuszy celnych – na czele z tymi, którzy przeprowadzali obserwację posesji i widzieli zarówno moment wjazdu na nią samochodu, jak i rozpoczęcie rozładunku – nie zauważyło, by ktokolwiek z niej się oddalał. Z kolei nawet gdyby na chwilę założyć, że rzeczywiście celnikom umknął fakt ucieczki V. S., to nie sposób zrozumieć, dlaczego żaden z oskarżonych o tym fakcie ich nie poinformował. W sytuacji, gdy okazało się, że samochód jest wypełniony pochodzącymi z przemytu i nieoznaczonymi polskimi znakami akcyzy papierosami, oskarżeni nie mieli żadnego interesu, aby narażając się na surową odpowiedzialność kryć faktycznego sprawcę.

Nie sposób z zasadami logiki i doświadczenia życiowego, do jakich odwołuje się art. 7 kpk, wyjaśnić dlaczego żaden z czwórki oskarżonych, których z V. S. nie łączyły żadne bliższe więzi, nie sygnalizował, że faktyczny sprawca przed chwilą zbiegł. Wyjaśnienia, że o tym celnikom napominali, są niewiarygodne. Żaden z celników tego nie potwierdził. Racjonalnie należy też zakładać, że gdyby celnicy takową wiedzę szybko pozyskali, podjęliby próbę zorganizowania akcji poszukiwawczej. Już choćby z tych tylko powodów „ odrzucenie ” wersji oskarżonych oraz wspierających ją zeznań V.

S. nie budzi zastrzeżeń sadu odwoławczego. Tym niemniej dodać można kolejne argumenty przeczące ich wyjaśnieniom i zeznaniom. Np. niezrozumiałym i niewytłumaczalnym jest, dlaczego przeznaczone dla kogoś innego paczki z papierosami były nie tylko wykładane z samochodu, ale także przenoszone w głąb pomieszczeń gospodarczych K. ( por. choćby zeznania A. F. – k. 84 odwrót ). Wiarygodność wersji, że razem z M. M. i A. M. nie poruszał się F. A., lecz V. S., podważają również rażące sprzeczności, jakie zachodzą pomiędzy wyjaśnieniami F.

A. i A. K.. I tak ten ostatni min. relacjonował, że F. A. przyjechał do niego sam, w dniu interwencji, ok. godz. 12.00. Miały to być krótkie, okazjonalne odwiedziny, niejako „ przelotem ”, gdyż A. chciał po chwili udać się w dalszą podróż. Został na dłużej z tego tylko powodu, że od K. dowiedział się, że jeszcze dziś przyjedzie tam również (...). Tymczasem z wyjaśnień F. A. wynikało, że do Polski przyjechał specjalnie w odwiedziny do A. K. i to już dzień przed interwencją celników. K. odebrał go z dworca z W. i przywiózł do siebie.

A. nocował u niego. Nie wiedział, że do K. przyjedzie także (...). Tak daleko idące różnice mogą świadczyć tylko o tym, że relacjonując okoliczności, w jakich A. pojawił się na posesji K., oskarżeni opierali się na niedokładnie uzgodnionym i „ dogadanym ” wcześniej kłamstwie. Skoro więc nie dało się bez obrazy art. 7 kpk przyjąć, iż V. S. działał sam, ani nawet, by z ujawnionym przestępczym procederem miał on jakikolwiek związek, dopuszczalnym było przyjęcie konstrukcji współsprawstwa w odniesieniu do wszystkich oskarżonych.

Okoliczności czynu jasno wskazują, że był on oparty o uprzednio zawartym porozumieniu. Trójka oskarżonych przewożących papierosy z góry wiedziała, dokąd ma je dowieźć, z kolei dla A. K. nie było żadnym zaskoczeniem, że przybędzie na jego posesję transport pochodzących z przemytu towarów akcyzowych, skoro od razu udostępnił im pomieszczenia celem rozładunku i przechowania towarów. Można logicznie założyć, że przewóz papierosów i próba ich przechowania stanowiła wspólne przedsięwzięcie wszystkich oskarżonych. Ani z ich wyjaśnień, ani z pozostałych okoliczności sprawy nie wynika nic odmiennego.

Konstrukcja współsprawstwa pozwala właśnie na przypisanie każdemu współsprawcy wszystkiego tego, co uczynili wspólnicy w wykonaniu łączącego ich porozumienia. Czyn jednego współsprawcy stanowi dopełnienie czynu pozostałych, a przestępstwo uznaje się za wynik ( sumę ) zachowań ich wszystkich. Istotą tak rozumianego współsprawstwa jest oparte na porozumieniu współdziałanie dwóch lub więcej osób, z których każda obejmuje swoim zamiarem realizację całości znamion czynu zabronionego. Pozwala to przypisać każdej z tych osób także to zachowanie, które w granicach porozumienia przedsięwzięły inne osoby współdziałające.

Co do zarzutu orzeczenia rażąco surowych kar – także i on jest bezzasadny. Przypomnieć należy, iż tego rodzaju zarzut byłby uzasadniony jedynie wówczas, gdyby wymierzone kary odbiegały w sposób rażący od tych zasłużonych. Chodzi więc wyłącznie o przypadki znacznej ( wyraźnej, oczywistej, nie dającej się zaakceptować ) dysproporcji między karą wymierzoną, a karą sprawiedliwą ( czyli taką, która powinna zostać wymierzona w wyniku prawidłowego zastosowania dyrektyw wymiaru kary ). W ocenie sądu odwoławczego, kary wymierzone oskarżonym tego rodzaju mankamentem nie są obarczone.

Obrońca, eksponując okoliczności przemawiające na korzyść oskarżonych, pomija istnienie całego szeregu tych o wymowie przeciwnej. Wystarczy tu choćby wskazać na przywoływane przez sąd I instancji działanie z zamiarem bezpośrednim, w sposób uprzednio zaplanowany, dużą ilość wyrobów akcyzowych będących przedmiotem czynu zabronionego, czy wysokość ciążącego na nich podatku. W sytuacji, gdy apelacja obrońcy oskarżonych nie została uwzględniona, obciążono ich także kosztami sądowymi za II instancję.