Legislator Case Law & Legislation
I C 877/16 AI generated

I C 877/16 · Sąd powszechny

Case Number I C 877/16
Court / Authority
Jurisdiction Poland (PL)
Decision Date
Outcome SENTENCE

Legislator summary

AI generated

Powódka K. N. (1) we pozwie wniesionym przeciwko D. S. domagała się zasądzenia na swoją rzecz kwoty 39915, 50 zł z tytułu zachowku po swoim zmarłym ojcu B. S.. Z uzasadnienia pozwu wynikało, że powódka była jedyną, nieślubną, córką spadkodawcy, który do spadku powołał w testamencie wyłącznie swoją żonę D. S., wydziedziczając jednocześnie powódkę. Powódka zakwestionowała w pozwie zasadność wydziedziczenia, wskazując, iż ojciec nigdy się nią nie interesował, nie uczestniczył w jej wychowaniu i nie utrzymywał z nią żadnych kontaktów.

Legislator headnote

AI generated

art. 1008 k.c, art. 6 k.c, art. 991 k.c, art. 98 k.p.c; I C 877/16 · Sąd powszechny: uporczywie nie dopełnia względem spadkodawcy obowiązków rodzinnych. W doktrynie utrwalony jest pogląd, że, aby wydziedziczenie było skuteczne, wskazana w testamencie przyczyna wydziedziczenia musi mieć charakter rzeczywisty i musi być obiektywnie uzasadniona negatywnym zachowaniem wydziedziczonego w stosunku do spadkodawcy. Skuteczność wydziedziczenia, zgodnie z zasadą rozkładu ciężaru dowodu (art. 6 k.c.), musi udowodnić pozwany, ponieważ to on wywodzi z niego korzystne dla siebie skutki prawne. W przekonaniu Sądu pozwana w niniejszej sprawie nie zdołała wykazać skuteczności wydziedziczenia powódki.

Keywords

AI generated
art. 1008 k.c art. 6 k.c art. 991 k.c art. 98 k.p.c

Cited Legislation

AI generated
art. 1008 k.c
Zgodnie z przepisem art. 1008 k.c.
art. 6 k.c
Skuteczność wydziedziczenia, zgodnie z zasadą rozkładu ciężaru dowodu (art. 6 k.c.), musi udowodnić pozwany, ponieważ to on wywodzi z niego korzystne dla siebie skutki prawne.
art. 991 k.c
Skoro wydziedziczenie powódki okazało się nieskuteczne, może ona zasadnie na podstawie przepisu art. 991 k.c.
art. 98 k.p.c
O kosztach postępowania Sąd orzekł na podstawie art. 98 k.p.c.

Cited Case Law

AI generated
I ACa 985/14
F. wniósł o zasądzenie od E. F. i M. F. solidarnie kwoty 136.976,57 zł wraz z ustawowymi odsetkami i kosztami procesu. E. F. i M. F. w złożonej odpowiedzi na pozew wniosły o oddalenie powództwa. Sąd Okręgowy w Łomży wyrokiem z dnia 25 lipca 2014 roku oddalił powództwo i odstąpił od obciążania powoda kosztami postępowania w sprawie. U podstaw powyższego orzeczenia znalazły się następujące ustalenia faktyczne: Powód został zameldowany pod adresem (...) w dniu 17 września 1963 r. W roku 1979 wyjechał w celach zarobkowych do Stanów Zjednoczonych, skąd powrócił do Polski jesienią 2013 r.
I ACa 702/14
Powód S. U. domagał się zasądzenia tytułem zachowku od pozwanych W. J. i I. M. kwot po 139.000 zł z odsetkami od uprawomocnienia się wyroku do dnia zapłaty. Podał, że jest nieślubnym dzieckiem C. U., który zmarł w dniu (...) Sąd Rejonowy w C. w sprawie II Ns 1951/09 stwierdził nabycie spadku po zmarłym na podstawie testamentu przez jego siostry W. J. i I. M.. W skład spadku wchodzi zabudowana nieruchomość gruntowa. Powód jest uprawniony do połowy wartości udziału spadkowego tytułem zachowku. Pozwane I. M. i W. J. wniosły o oddalenie powództwa i zasądzenie kosztów postępowania.
IV CK 158/02
W tym miejscu należy wskazać, że wyroku Sądu Najwyższego IV CK 158/02 wskazano, że osiągnięcie przez spadkobiercę wieku emerytalnego przesądza o spełnieniu przesłanki trwałej niezdolności do pracy, o której mowa w art.

Need to analyze how this precedent applies to your matter?

Cross-reference this judgment against statutes, commentaries, and subsequent citing case law inside Legislator AI.

Open in Legislator →

Full text

Sygn. akt: I C 877/16

WYROK W IMIENIU

RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ G., dnia 11 kwietnia 2017 r. Sąd Rejonowy w Gdyni, I Wydział Cywilny Przewodniczący: SSR Joanna Jank Protokolant: sekr. sąd. Katarzyna Chachulska po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 4 kwietnia 2017 r. sprawy z powództwa K. N. (1) przeciwko D. S. o zapłatę I. Zasądza od pozwanej D. S. na rzecz powoda K. N. (1) kwotę 39 915, 50 zł (trzydzieści dziewięć tysięcy dziewięćset piętnaście złotych i pięćdziesiąt groszy) wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia 23 czerwca 2016 r. do dnia zapłaty II. Zasądza od pozwanej na rzecz powódki kwotę 6813 zł (sześć tysięcy osiemset trzynaście złotych) z tytułu zwrotu kosztów postępowania I C 877/16

UZASADNIENIE

Powódka K. N. (1) we pozwie wniesionym przeciwko D. S. domagała się zasądzenia na swoją rzecz kwoty 39915, 50 zł z tytułu zachowku po swoim zmarłym ojcu B. S.. Z uzasadnienia pozwu wynikało, że powódka była jedyną, nieślubną, córką spadkodawcy, który do spadku powołał w testamencie wyłącznie swoją żonę D. S., wydziedziczając jednocześnie powódkę. Powódka zakwestionowała w pozwie zasadność wydziedziczenia, wskazując, iż ojciec nigdy się nią nie interesował, nie uczestniczył w jej wychowaniu i nie utrzymywał z nią żadnych kontaktów.

W skład spadku po B. S. wszedł udział (1/2) we współwłasności lokalu mieszkalnego o wartości 239 493 zł. Należny powódce zachowek, obliczony od tej kwoty wynosi 39 915, 50 zł. Pozwana wniosła o oddalenie powództwa zarzucając, że wydziedziczenie powódki w testamencie B. S. było zasadne, ponieważ to powódka nie interesowała się ojcem , nie utrzymywała z nim kontaktów i nie pielęgnowała go w chorobie. Cały ciężar opieki nad spadkodawca w ostatnich latach jego życia spadł na pozwaną. Sąd ustalił, co następuje Powódka K.

N. (1), z domu J., jest nieślubną córką i jednocześnie jedynym dzieckiem B. S., który zmarł 10 kwietnia 2014 r. W dacie otwarcia spadku powódka miała 62 lat, urodziła się (...) Spadkodawca pozostawił testament z 23 marca 2010 r., w którym do całości spadku powołał swoją żonę D. S., wydziedziczając jednocześnie swoją jedyną córkę K. J., z uwagi na niedopełnianie względem spadkodawcy obowiązków rodzinnych, a w szczególności nieutrzymywanie więzi rodzinnych jakichkolwiek kontaktów. /okoliczności bezsporne/ Postanowieniem z 16 września 2014 r. wydanym w sprawie VII Ns 1142/14 Sąd Rejonowy w Gdyni stwierdził, że spadek po B.

S. w całości nabyła pozwana. /okoliczność bezsporna/ W skład spadku po B. S. wszedł udział (1/2) we współwłasności lokalu mieszkalnego położonego w G., przy ul. (...) o wartości 239 493 zł. /okoliczność bezsporna/ B. S. nigdy nie utrzymywał kontaktów z córką, ani w czasie, kiedy ta była dzieckiem, ani w okresie późniejszym. Nie łączyła go z dzieckiem żadna więź uczuciowa, nie wiedział o urodzeniu dziecka. Dowiedział się o nim z wezwania na sprawę alimentacyjną. Płacił na jej rzecz świadczenie alimentacyjne zasądzone wyrokiem sądu.

Spotkał się z córką raz, na korytarzu sądowym, w oczekiwaniu na wywołanie sprawy o podwyższenie alimentów. Po ślubie z pozwaną B. S. unikał rozmów na temat córki. Twierdził, że nie chciała się z nim kontaktować. Powódka nie wiedziała o chorobie ojca i nie została poinformowana o jego śmierci, w związku z czym nie uczestniczyła w jego pogrzebie. W dorosłym wieku powódka nie utrzymywała kontaktów z ojcem i nie starała się ich nawiązać. Przed śmiercią B. S. twierdził, że ma żal do córki o to, że nie utrzymywała z nim kontaktów.,/zeznania świadków U.

T. – k. 70, B. W. – k. 70 - 71, J. Ż. – k. 71, K. N. - k. 59 – 60, zeznania pozwanej – k.88 , zeznania powódki – k. 87/

Sąd zważył, co następuje:

Powyższy stan faktyczny był bezsporny pomiędzy stronami co do wszystkich ustalonych powyżej okoliczności z wyjątkiem zasadności powołanej w testamencie przyczyny wydziedziczenia powódki. Powódka twierdziła bowiem, że to spadkodawca nigdy nie utrzymywał z nią żadnych kontaktów i nie interesował się nią, w związku z czym wydziedziczenie było całkowicie bezpodstawne. Pozwana z kolei prezentowała stanowisko odwrotne zarzucając, że to powódka nie interesowała się ojcem, który w związku z powyższym miał prawo skutecznie ja wydziedziczyć. Ocena stanowisk stron w tym zakresie miała zatem znaczenie kluczowe dla rozstrzygnięcia sprawy. Zgodnie z przepisem art. 1008 k.c. spadkodawca może w testamencie pozbawić zstępnych, małżonka i rodziców zachowku (wydziedziczenie), jeżeli uprawniony do zachowku:

1) wbrew woli spadkodawcy postępuje uporczywie w sposób sprzeczny z zasadami współżycia społecznego;

2) dopuścił się względem spadkodawcy albo jednej z najbliższych mu osób umyślnego przestępstwa przeciwko życiu, zdrowiu lub wolności albo rażącej obrazy czci;

3) uporczywie nie dopełnia względem spadkodawcy obowiązków rodzinnych. W doktrynie utrwalony jest pogląd, że, aby wydziedziczenie było skuteczne, wskazana w testamencie przyczyna wydziedziczenia musi mieć charakter rzeczywisty i musi być obiektywnie uzasadniona negatywnym zachowaniem wydziedziczonego w stosunku do spadkodawcy. Skuteczność wydziedziczenia, zgodnie z zasadą rozkładu ciężaru dowodu (art. 6 k.c.), musi udowodnić pozwany, ponieważ to on wywodzi z niego korzystne dla siebie skutki prawne. W przekonaniu Sądu pozwana w niniejszej sprawie nie zdołała wykazać skuteczności wydziedziczenia powódki.

Zaoferowane dowody z zeznań świadków w najmniejszym stopniu nie potwierdziły bowiem, aby to po stronie powódki leżała przyczyna braku kontaktu z ojcem. Świadek U. T. (2) zeznała jedynie, że nie ma wiedzy o relacjach pomiędzy powódką a B. S., zaś o istnieniu jego córki dowiedziała się około 10 lat temu. Zeznania te, jakkolwiek szczere i wiarygodne, nie mogą posłużyć za dowód prawdziwości wskazanej w testamencie przyczyny wydziedziczenia powódki, ponieważ w żadnej mierze nie sposób wyinterpretować z nich jakichkolwiek okoliczności, które mogłyby obciążyć powódkę odpowiedzialnością za brak kontaktów z ojcem.

Zeznania świadków J. Ż. (2) i B. W. również nie dają podstaw do uznania, że to powódka ponosi winę za brak jakichkolwiek relacji z ojcem. Należy zauważyć, że oboje świadkowie poznali B. S. w czasie, kiedy powódka była już osobą dorosłą. Żaden z nich nie ma zatem zbudowanej w oparciu o własne obserwacje wiedzy na temat rzeczywistego stosunku B. S. do jego córki, wtedy, kiedy ta była dzieckiem. Świadkowie powtarzali jedynie relacje zmarłego, jakoby wysyłał córce paczki i pieniądze oraz próbował utrzymywać z nią kontakt.

Świadek Ż. zeznał ponadto, że matka powódki ograniczała ojcu kontakty z nią i że B. S. miał żal do córki o nieutrzymywanie z nim kontaktów. W przekonaniu sądu wskazane zeznania są zdecydowanie zbyt ogólnikowe i lakoniczne, aby można było na ich podstawie postawić i obronić tezę, że to powódka nie dopełniała względem ojca obowiązków rodzinnych. Świadkowie relacjonowali tylko to, co mówił im B. S., a zważyć należy, że ludzie często mają tendencję do podświadomego usprawiedliwiania własnych błędów po to, aby uzyskać pozytywny odbiór własnej osoby w oczach innych.

W ocenie sądu, najwięcej do sprawy wniosły zeznania i wyjaśnienia informacyjne pozwanej, które zobrazowały prawdziwy stosunek B. S. do córki. W niektórych miejscach wypowiedzi pozwanej są wręcz dobitnie szczere i podważają stawianą przez pozwaną tezę o tym, że to powódka unikała kontaktów z ojcem. W czasie pierwszej rozprawy to pozwana wskazała, że ojca nie łączyła żadna więź uczuciowa z dzieckiem, że przez pierwszy rok w ogóle nie wiedział, że je ma, ponieważ relacja z matka powódki była jednorazowym seksem zakończonym ciążą.

Na wyraźne pytania Sądu, co zrobił B. S., aby zbudować relacje z córką, wtedy, kiedy dowiedział się, że ja ma pozwana zeznała, że nic, bo nie łączyła ich żadna więź uczuciowa. Następnie pozwana twierdziła, że jej mąż próbował nawiązać relacje z powódką na korytarzu sądowym , ale ta nie chciała z nim rozmawiać, a więc stwierdził, że nie będzie się dalej narzucał. Zeznania pozwanej w przytoczonym wyżej zakresie były spontaniczne i szczere i obnażały rzeczywiste podejście B. S. do jego obowiązków rodzicielskich względem powódki.

W tym zakresie zeznania pozwanej zbieżne są z zeznaniami powódki i jej męża. Istotnym jest przy tym, że pozwana poznała swego męża w czasie, kiedy powódka była już osobą dorosłą i dopiero od tego czasu miała okazję prowadzić z mężem rozmowy na temat powódki. W odpowiedzi na pozew to powódkę próbowano obciążyć winą za brak relacji z ojcem i niedopełnianie względem niego obowiązków rodzinnych. Z zeznań wszystkich świadków oraz stron postępowania wynika jednoznacznie, że B. S. nie dążył do zbudowania jakichkolwiek kontaktów z córką w okresie, kiedy ta była już dorosła.

Nie rozmawiał o córce i nie miał o niej żadnej wiedzy, nie wiedział o jej zamążpójściu, nie poinformowano powódki o chorobie i śmierci ojca. Całość odpowiedzialności za takie relacje pomiędzy ojcem a córką, a w zasadzie za ich brak strona pozwana próbowała przerzucić na powódkę dążąc do pozbawienia jej uprawnienia do zachowku. W przekonaniu Sądu zgromadzony w sprawie materiał dowodowy nie daje jednak najmniejszych podstaw, do tego, aby to powódkę obarczać winą za nieutrzymywanie kontaktów z ojcem, nawet, jeżeli będąc osobą dorosłą rzeczywiście nie dążyła do nawiązania tych kontaktów.

W tym zakresie Sąd nie dal wiary zeznaniom powódki, że próbowała nawiązać relacje z ojcem, ponieważ były one sprzeczne z zeznaniami jej męża K. N., który wprost stwierdził, że „żona nie szukała kontaktów z ojcem”. Zeznania K. N. są w ocenie sądu wiarygodne w świetle zasad doświadczenia życiowego. Niejako naturalnym jest, że dorosłe dziecko, odrzucone w dzieciństwie przez ojca i de facto nieznające go, nie czuje potrzeby późniejszego kontaktowania się z nim. Z relacji pozwanej wynika, że powódka była dla swego ojca wyłącznie efektem ubocznym jednorazowego seksu zakończonego ciążą, a rozmowę z powódką B.

S. usiłował nawiązać na korytarzu sądowym przed wywołaniem rozprawy o podwyższenie alimentów. Trudno skomentować takie „zaangażowanie” ojca w budowanie więzi z córką i dobór miejsca na nawiązanie z nią jakichś relacji. Powódka, zanim stała się osobą dorosłą, przez długi czas była niesamodzielnym dzieckiem i to nie na niej spoczywał obowiązek budowania prawidłowych relacji z ojcem. To nie ona powinna była zabiegać o kontakt z ojcem, którego nie znała. To rolą dorosłego rodzica jest takie budowanie więzi z dzieckiem, aby w wieku dorosłym czuło ono naturalną potrzebę zwrócenia rodzicom tej miłości, której doświadczyło od nich w dzieciństwie.

To obowiązkiem ojca było otoczenie dziecka miłością za wszelką cenę, roztoczenie nad nim pieczy, dobrowolne, płynące z potrzeby serca , a nie wyroku sądu, uczestniczenie w jego utrzymaniu i wychowaniu, pokazywanie mu świata i bycie przy nim we wszystkich ważnych momentach jego życia. Nawet jeżeli matka, czy babka powódki utrudniały ojcu kontakty z nią, to wciąż nie był to wystarczający powód, aby tych kontaktów całkowicie zaniechać, a w dalszej kolejności winą za ich brak obciążyć dziecko, które być może stało się ofiarą bezsensownych rozgrywek dorosłych.

W przekonaniu Sądu, gdyby B. S. zależało na nawiązaniu i utrzymaniu prawidłowych relacji z córką , znalazłby sposób, aby do niej dotrzeć i pokazać, że mu na niej zależy i że zamierza o relacje z nią walczyć. W sytuacji jednak, kiedy ojciec próbuje rozmawiać z córką jedynie na korytarzu sądowym w sprawie o alimenty i nie robi nic, co wskazywałoby na to, że córka jest dla niego kimś więcej niż efektem jednorazowego seksu, trudno oczekiwać, aby córka w dorosłym wieku czuła potrzebę utrzymywania z nim bliskich relacji.

Nie ma, w przekonaniu sądu, żadnych podstaw do tego, aby obwiniać pozwaną za to, że w dorosłym wieku nie interesowała się ojcem, nie opiekowała się nim w chorobie, jeżeli nawet o niej nie wiedziała i nie uczestniczyła w pogrzebie, skoro nie została poinformowana o jego śmierci. Więź, jaka w normalnych, prawidłowych relacjach nawiązuje się pomiędzy rodzicem a dzieckiem, wywołuje oczywistą, samonarzucającą się, naturalną potrzebę po jednej i drugiej stronie utrzymywania wzajemnych kontaktów, udzielania sobie wzajemnej pomocy, roztaczania opieki najpierw nad dzieckiem, a potem, kiedy role się odwracają - nad rodzicem.

Aby jednak dorosłe dziecko czuło taką właśnie potrzebę i moralny obowiązek zajęcia się rodzicami w chorobie i podeszłym wieku, musi najpierw uzyskać od nich dobry wzorzec prawidłowych relacji rodzinnych. Innymi słowy, jeżeli rodzice spełniają względem dzieci swoje prawne i moralne obowiązki, wówczas mogą oczekiwać, że dzieci przejmą nad nimi opiekę wtedy, kiedy to oni będą jej potrzebować. W niniejszej sprawie B. S. łatwo zarzucił córce niedopełnianie względem niego obowiązków rodzinnych, w sytuacji kiedy sam zrezygnował z roli ojca i nie realizował nie tylko moralnych, ale nawet prawnych obowiązków względem powódki.

W tym stanie rzeczy wydziedziczenie nie mogło być uznane za skuteczne. Stanowisko sądu znajduje poparcie także w judykaturze. Dla przykładu powołać można wyrok Sądu Apelacyjnego w Lublinie z dnia 15 kwietnia 2015 r. I ACa 985/14 i wyrok Sądu Apelacyjnego w Krakowie z 3 grudnia 2014 r. I ACa 702/14 (1) Ojciec, z uwagi natomiast na swoją postawę i brak jakiegokolwiek zainteresowania synem przez trzydzieści kilka lat nie ma prawa liczyć na jakieś cieplejsze uczucia z jego strony. Wydziedziczenie syna jest w takiej sytuacji nieskuteczne. (2) W sytuacji, w której spadkodawca nie traktował syna jako członka swojej rodziny i to nie z przyczyn wymagających napiętnowania zachowań syna wobec spadkodawcy czy innych członków rodziny, lecz takiego ukształtowania wzajemnych relacji przez spadkodawcę, w których od narodzin syna po jego dorosłe życie dominowało wykluczenie syna z życia spadkodawcy, poniżenie i lekceważenie zarówno przez spadkodawcę, jak i pozostałych członków rodziny, pozostaje w sprzeczności z ustawowymi regulacjami dotyczących pozbawienia uprawnionego zachowku.

Przyczyny wydziedziczenia zostały wymienione w art. 1008 KC, a contrario, ich brak w znaczeniu istnienia w rzeczywistości czyni wydziedziczenie bezskutecznym. Skoro wydziedziczenie powódki okazało się nieskuteczne, może ona zasadnie na podstawie przepisu art. 991 k.c. domagać się zasądzenia zachowku po ojcu. W sprawie niespornym było, że spadkodawca pozostawił po sobie dwie spadkobierczynie ustawowe: córkę i żonę, w związku z czym w przypadku dziedziczenia ustawowego powódce przypadłaby połowa spadku. Wartość spadku była w sprawie niesporna i wynosiła ½ z 239 493 zł, w związku z czym połowa tej kwoty wynosi 119 746, 50 zł.

Udział spadkowy, który przypadłby powódce w wyniku dziedziczenia ustawowego wynosiłby zatem 59 873, 25 zł. Zachowek obliczony od tej kwoty, przy uwzględnieniu fakt, że powódka jest osoba niezdolna do pracy z uwagi na swój wiek w dacie otwarcia spadku (62 lata), wynosi 39 915, 50 zł (2/3 udziału spadkowego). W tym miejscu należy wskazać, że wyroku Sądu Najwyższego IV CK 158/02 wskazano, że osiągnięcie przez spadkobiercę wieku emerytalnego przesądza o spełnieniu przesłanki trwałej niezdolności do pracy, o której mowa w art. 991 k.c. Powódki, jako osoby urodzonej w marcu 1952 r. nie objęła reforma podwyższająca wiek emerytalny kobiet do 67 lat.

O kosztach postępowania Sąd orzekł na podstawie art. 98 k.p.c. zasadzając od pozwanej na rzecz powódki opłatę od pozwu w kwocie 1996 zł oraz koszty zastępstwa procesowego w kwocie 4817 zł.