Legislator Case Law & Legislation
II K 376/16 AI generated

II K 376/16 · Sąd powszechny

Case Number II K 376/16
Court / Authority
Jurisdiction Poland (PL)
Decision Date
Outcome SENTENCE

Legislator summary

AI generated

Sąd ustalił następujący stan faktyczny w sprawie : M. Z. (lat 31) od 2009 r. zatrudniony jest w Specjalnym Ośrodku Szkolno (...) w B. na stanowisku nauczyciela wychowania fizycznego. W dniu 17 lutego 2016 r. na czwartejgodzinielekcyjnejMichał Z. prowadził z uczniami zajęcia w-f w sali gimnastycznej znajdującej się na trzecim piętrze budynku szkoły. W zajęciach brały udział niepełnosprawne intelektualnie małoletnie dzieci w wielu 11 do 14 lat P. Ż., M. N. (1), M. N. (2), Ł. Ś. (1), M. C., D. P. i J. Ż. (1) (ze znacznym lub umiarkowanym stopniem niepełnosprawności).

Legislator headnote

AI generated

art. 189 § 1 k.k, art. 160 § 2 k.k, art. 11 § 2 k.k, art. 66 § 1 k.k, art. 67 § 1 k.k, art. 67 § 3 k.k; II K 376/16 · Sąd powszechny: Ż., M. N. (1), M. N. (2), Ł. Ś. (1), M. C., D. P. i J. Ż. (1) w ten sposób, że zamknął na klucz drzwi sali gimnastycznej, znajdującej się na trzecim piętrze, z dostępem do niezabezpieczonych okien i przetrzymywał je tam bez opieki przez kilka minut, czym naraził je na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, podczas gdy ciążył na nim obowiązek opieki nad w/w uczniami wyczerpał znamiona przestępstw z art. 189 § 1 k.k. w zb. z art. 160 § 2 k.k. pozostających w zbiegu kumulatywnym. w zw. z art. 11 § 2 k.k. Przedmiotem ochrony art. 189§1 kk jest wolność zmiany miejsca przebywania człowieka stosownie do powziętej woli , tzw. wolność w znaczeniu lokomocyjnym .

Keywords

AI generated
school accident insurance monopoly endangerment of child welfare pedagogical and therapeutic measure need for special education safety concerns insufficiently substantiated threat

Cited Legislation

AI generated
art. 189 § 1 k.k
o czyn z art. 189 § 1 k.k.
art. 160 § 2 k.k
Do odpowiedzialności z art. 160 § 1 wymagane jest, by niebezpieczeństwo, o jakim mowa w tym przepisie, było bezpośrednie, a więc natychmiastowe, realne, konkretnie istniejące w sytuacji już stworzonej przez sprawcę, bez jego dalszych możliwych działań.
art. 11 § 2 k.k
art. 66 § 1 k.k
z tą jedynie zmianą w opisie czynu, iż był nauczycielem w Specjalnym Ośrodku Szkolno – (...), na podstawie art. 66 § 1 k.k., art.
art. 67 § 1 k.k
66 § 1 k.k., art. 67 § 1 k.k.
art. 67 § 3 k.k
na podstawie art. 67 § 3 k.k.
art. 627 k.p.k
na podstawie art. 627 k.p.k.
art. 629 k.p.k
na podstawie art. 627 k.p.k. w zw. z art. 629 k.p.k. zasądza od oskarżonego na rzecz Skarbu Państwa zwrot kosztów sądowych, w tym kwotę 100 (sto) złotych tytułem opłaty. Sygn. Akt II K 376/16
AI generated
III K 783/20
UZASADNIENIE Formularz UK 1 Sygnatura akt III K 783/20 Jeżeli wniosek o uzasadnienie wyroku dotyczy tylko niektórych czynów lub niektórych oskarżonych, sąd może ograniczyć uzasadnienie do części wyroku objętych wnioskiem. Jeżeli wyrok został wydany w trybie art. 343, art. 343a lub art. 387 k.p.k. albo jeżeli wniosek o uzasadnienie wyroku obejmuje jedynie rozstrzygnięcie o karze i o innych konsekwencjach prawnych czynu, sąd może ograniczyć uzasadnienie do informacji zawartych w częściach 3–8 formularza. 1. USTALENIE FAKTÓW 0.1. Fakty uznane za udowodnione Lp. Oskarżony Czyn przypisany oskarżonemu (ewentualnie zarzucany, jeżeli czynu nie przypisano) I M. Ż. w dniu 13 lutego 2019r. w Szkole Podstawowej nr (...) W. przy ul (...) nieumyślnie naraziła małoletnią N. W. (urodzoną (...)) na bezpośrednie niebezpieczeństwo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu w ten sposób, że zaparzyła w miejscu do tego nieprzeznaczonym herbatę w plastikowym kubku bez ucha, a następnie w wyniku braku odpowiedniego nadzoru nad pokrzywdzoną dopuściła do wzięcia przez N. W. kubka z herbatą oraz zalania się przez nią gorącym napojem, tj. o czyn z art. 160 § 3 k.k. Przy każdym czynie wskazać fakty uznane za udowodnione Dowód Numer karty M. Ż. jest zatrudniona jako nauczycielka w Szkole Podstawowej nr (...) W. przy ul (...). W 2019 r. była wychowawczynią klasy 1e, do której uczęszczała N. W. (ur. (...)). Podczas zebrania z rodzicami uczniów w dniu 22 stycznia 2019 r. M. Ż. zaproponowała organizowanie tzw. przerw herbacianych dla uczniów klasy 1e. Rodzice mieli zaopatrzyć dzieci w kubki i herbaty, a nauczycielka miała zaparzać dzieciom herbaty, które uczniowie mieli pić razem z nauczycielem, poznając smaki herbaty z różnych stron świata oraz prowadząc przy okazji dyskusje na różne tematy. Obecni na zebraniu rodzice wyrazili zgodę na organizowanie tych przerw. W zebraniu tym nie uczestniczyli rodzice N. W.. Nauczycielka nie poinformowała kierownictwa szkoły o organizowaniu tzw. przerw herbacianych. W dniu 13 lutego 2019 r. o godz. 09:15 M. Ż. po lekcji przysunęła do siebie ławki, na których rozstawiła kubki. N. W. nie miała swojego kubka. Dla niej oraz dla kilkorga innych dzieci, które nie miały własnych kubków nauczycielka przeznaczyła kubki plastikowe bez ucha. Dzieci wybrały dla siebie rodzaj herbaty. M. Ż. poleciła następnie dzieciom umieszczenie plecaków w jednym miejscu sali, z dala od stolików z kubkami. Poleciła dzieciom także, aby nie biegały i nie chodziły po sali, aby były z dala od stolików z kubkami. M. Ż. przyniosła do sali czajnik elektryczny, który postawiła na półce. Po zagotowaniu się wody, zaparzyła herbatę w części kubków. Nie wlała do nich wody do pełna, tylko mniej więcej do połowy objętości kubków. Po zaparzeniu pierwszej partii kubków, nalała wody do czajnika, który włączyła. Po chwili jednak w drzwiach klasy pojawili się I. B. (1) i I. B. (2), rodzice jednego z uczniów, którzy chcieli porozmawiać z wychowawczynią o swoim synu. Rodzice nie byli umówieni z nauczycielką na rozmowę. Nauczycielka zaczęła z nimi rozmawiać, nie opuszczając sali, tylko stojąc w pobliżu drzwi wejściowych. W tym czasie N. W. zabrała ze stolika kubek z zaparzoną dla niej herbatą i odeszła w stronę ławki. Dziecko wylało na siebie zawartość kubka. Do rozmawiających ze sobą nauczycielki i rodziców podbiegła uczennica, która poinformowała o tym, co stało się z N. W.. Nauczycielka zaprowadziła N. W. do sąsiedniego pomieszczenia, gdzie pomogła jej zdjąć leginsy i pobiegła po pomoc pielęgniarki szkolnej. Przybyła na miejsce pielęgniarka M. G. zastała dziecko pod opieką I. U.-B.. Pielęgniarka schłodziła dziecku miejsce oparzenia opatrunkiem hydrożelowym. W tym czasie M. Ż. skontaktowała się z matką N. W.. Na miejsce nie została wezwana kartka pogotowia. Przybyły na miejsce ojciec dziecka P. W. zabrał je do izby przyjęć pobliskiego Szpitala (...). W wyniku badania stwierdzono u dziewczynki oparzenia termiczne II stopnia 3% biodra i kończyny dolnej z wyjątkiem okolicy stawu skokowego i stopy. Stwierdzono brak wskazań do przyjęcia do szpitala, zalecono leki przeciwbólowe, pojenie i kontrolę w następnym dniu. Zdarzenie z udziałem N. W. zostało uznane za wypadek w szkole przez, powołany przez dyrektora, zespół powypadkowy. W dniu 25 lutego 2019 r. M. Ż. została ukarana karą nagany za nieprzestrzeganie „Instrukcji ogólnej bhp w Szkole Podstawowej nr (...) w W.” i podjęcie samowolnego działania stanowiącego zagrożenie dla zdrowia i bezpieczeństwa uczniów w dniu 13 lutego 2019 r. Oskarżona nie był uprzednia karana. - wyjaśnienia M. Ż., k. 269-272, 158-158v, - częściowo zeznania świadka P. W., k 234-238, 268, 32-34, - zeznania świadka M. W., k. 238-241, 109-110, - zeznania świadka M. G., k. 249-251, - zeznania świadka I. U.-B., k., 251-253, 139-141, - zeznania świadka A. B., k. 253-254, - zeznania świadka E. B., k. 254-255, - zeznania świadka J. M., k. 255-256, - częściowo zeznania świadka W. D. (1), k. 267, - odpis aktu urodzenia, k. 10, - dokumentacja medyczna, k. 20-22, 42-58, - zdjęcia, k. 23-28, 60-89, 227-231, - opinia sądowo-lekarska, k. 103-104, 268, - dokumentacja szkoły, k. 11-18, 112-135, 261, - opinia o nauczycielu, k. 159-160, - szkic, k. 161, - pisma, k. 37-38, - dane o niekaralności k. 262. 0.1. Fakty uznane za nieudowodnione Lp. Oskarżony Czyn przypisany oskarżonemu (ewentualnie zarzucany, jeżeli czynu nie przypisano) 1 M. Ż. w dniu 13 lutego 2019r. w Szkole Podstawowej nr (...) W. przy ul (...) nieumyślnie naraziła małoletnią N. W. (urodzoną (...)) na bezpośrednie niebezpieczeństwo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu w ten sposób, że zaparzyła w miejscu do tego nieprzeznaczonym herbatę w plastikowym kubku bez ucha, a następnie w wyniku braku odpowiedniego nadzoru nad pokrzywdzoną dopuściła do wzięcia przez N. W. kubka z herbatą oraz zalania się przez nią gorącym napojem, tj. o czyn z art. 160 § 3 k.k. Przy każdym czynie wskazać fakty uznane za nieudowodnione Dowód Numer karty Opuszczenie sali lekcyjnej przez oskarżoną w trakcie rozmowy z I. U.-B. i A. B.. Prowadzenie tej rozmowy na korytarzu. Brak polecenia nauczycielki, aby dzieci nie podchodziły bez pozwolenia do stolików, na których stały kubki z herbatą. Wydanie dzieciom przez nauczycielkę kubków w krótkim czasie po zaparzeniu herbaty. Brak porządku w klasie. - częściowo zeznania świadka P. W., k 234-238, 268, 32-34, Wręczenie przez nauczycielkę dzieciom kubków z zaparzoną herbatą. Opuszczenie sali lekcyjnej przez oskarżoną w trakcie rozmowy z I. U.-B. i A. B.. - częściowo zeznania świadka W. D. (1), k. 267. 1.OCena DOWOdów 0.1. Dowody będące podstawą ustalenia faktów Lp. faktu z pkt 1.1 Dowód Zwięźle o powodach uznania dowodu 1.1 wyjaśnienia M. Ż. Sąd ocenił wyjaśnienia oskarżonej jako zasługujące na przymiot wiarygodności. Oskarżona, składając wyjaśnienia w postępowaniu przygotowawczym oraz przed sądem, nie kwestionowała przebiegu samego zdarzenia oraz swojego w nim udziału. W szczególności oskarżona podała, iż zaparzyła herbatę dla N. W. w plastikowym kubku. Przyniosła do sali lekcyjnej czajnik elektryczny z pokoju socjalnego. Zabroniła dzieciom podchodzenia do stolików, na których stały kubki z zaparzoną herbatą. Z wyjaśnień oskarżonej wynika nadto, iż przygotowania przerwało pojawienie się rodziców jednego z uczniów, którzy to rodzice nie byli z nią umówieni. Sąd dał wiarę wyjaśnieniom oskarżonej w całości z uwagi na spójność jej relacji złożonej na różnych etapach postępowania karnego, logiczność tej relacji, a nadto jej zgodność z zeznaniami innych świadków, w szczególności I. U.-B. i A. B.. Dlatego też sąd nie odmówił wiarygodności oskarżonej w zakresie jej twierdzenia, że nie wydała dzieciom kubków z herbatą zaraz po jej zaparzeniu oraz, że nie opuściła sali lekcyjnej w czasie rozmowy z rodzicami jednego z uczniów. Zresztą przekazanie kubków dzieciom w takich okolicznościach byłoby ze strony oskarżonej przejawem skrajnej nieodpowiedzialności, a okoliczności sprawy wskazują, że oskarżona podjęła środki ostrożności przy organizacji tzw. przerwy herbacianej (aczkolwiek niewystarczające). Okoliczność pozostania w sali znajduje z kolei potwierdzenie w zeznaniach świadków I. U.-B. i A. B.. Zaznaczenia wymaga, iż oskarżona jest jedyną, przesłuchaną w sprawie, osobą, która była obecna w trakcie całego zdarzenia. Pomimo tego nie odnotowała samego momentu oblania się herbatą przez N. W.. Powyższe nie oznacza jednak, iż należy odmówić jej wiarygodności, gdy twierdziła, że nie opuściła sali lekcyjnej po zaparzeniu części kubków. W zakresie bowiem tej okoliczności sąd dysponuje zeznaniami dwóch innych osób, które, spójnie z oskarżoną, podały, iż rozmowa z nauczycielką odbyła się w sali, przy drzwiach wejściowych do niej, a więc w miejscu, gdzie miało miejsce parzenie herbaty. Sąd nie znalazł podstaw do uznania za niewiarygodne wyjaśnień oskarżonej w zakresie, w jakim zapewniła, iż w klasie panował porządek, uczniowie przebywali w innej części sali niż ona sama. Ponownie bowiem to twierdzenie znajduje potwierdzenie w zeznaniach świadków I. U.-B. i A. B., którzy potwierdzili, iż nie zanotowali, aby w klasie było głośno. 1.1 częściowo zeznania świadka P. W. Zeznania świadka sąd uznał w większości za prawdziwe. Sąd nie miał wątpliwości co do wiarygodności depozycji w zakresie okoliczności przybycia P. W. do szkoły, zabrania dziecka do szpitala, pobytu w izbie przyjęć oraz dalszego leczenia N. W.. Jako osoba stale przebywająca z dzieckiem, świadek dysponuje pełną wiedzą o następstwach poparzenia, jakiemu uległa dziewczynka, w tym dla jej stanu psychicznego. Zeznania świadka znajdują potwierdzenie w dokumentacji medycznej pokrzywdzonej oraz w dokumentacji przekazanej przez szkołę, a dotyczącej wypadku. Pomimo, że świadek nie ukrywał swojej niechęci do oskarżonej oraz do szkoły i jej kierownictwa, to właśnie spójność zeznań świadka i zgodność tych relacji z dokumentami pozwoliła na uznanie zeznań P. W. we wskazanym zakresie za prawdziwe. W szczególności, na podstawie zeznań złożonych w toku dochodzenia, sąd ustalił, że to N. W. sama wzięła kubek z zaparzoną herbatą. 1.1 zeznania świadka M. W. Zeznania świadka korespondują z pozostałym materiałem dowodowym uznanym za wiarygodny, w szczególności z wyjaśnieniami oskarżonej oraz dokumentacją dotyczącą wypadku sporządzoną w szkole. Świadek nie była obecna w szkole w dniu zdarzenia. Na podstawie zeznań tego świadka sąd ustalił, jak w szkole wyjaśniono przebieg zdarzenia i jakie zostały podjęte decyzje w tym zakresie. Świadek podała nadto, iż nie wolno trzymać czajnika w klasie, rodzice nie powinni przychodzić do klasy w trakcie przerwy, żeby porozmawiać z nauczycielką, a oskarżona nie miała prawa prowadzić rozmów z rodzicami w trakcie, gdy sprawowała opiekę nad dziećmi. Świadek podniosła także, że oskarżona jest nauczycielem, któremu chce się wychodzić poza ramę programową, chciała dać dzieciom coś więcej, jest dobrym nauczycielem. 1.1 zeznania świadka E. B. Zeznania świadka sąd uznał za wiarygodne w całości z uwagi na to, że korespondują one z pozostałym materiałem dowodowym uznanym za wiarygodny, w szczególności z wyjaśnieniami oskarżonej oraz dokumentacją dotyczącą wypadku sporządzoną w szkole. Świadek była obecna w dniu zdarzenia w szkole, zajęła się dziećmi, gdy oskarżona zajmowała się N. W.. Świadek widziała w sali czajnik, w miejscu, które wskazała oskarżona, widziała nadto ceramiczne oraz jednorazowe kubki. Świadek potwierdziła, że większość kubków było zgromadzonych w jednym miejscu, a kilka kubków było na ławkach. Tę część zeznań świadka, która poczyniła przy tym obserwacje w krótkim czasie po oparzeniu się przez dziecko, sąd uznał za szczególnie istotną. Zeznania świadka zaprzeczają bowiem wersji przedstawionej przez P. W. oraz przez W. D. (1), że kubki zostały rozdane dzieciom przez nauczycielkę. Gdyby tak było, E. B. nie mogłaby zauważyć większości kubków postawionych w jednym miejscu. Relacja świadka potwierdza zaś twierdzenie P. W., podane w postępowaniu przygotowawczym, że kilkoro dzieci wzięło kubki do swoich ławek. W końcu E. B. podniosła, iż czajnik nie powinien być w sali, a gorące posiłki spożywa się jedynie na stołówce, czego oskarżona była świadoma. 1.1 zeznania świadka J. M. Zeznania świadka sąd uznał za wiarygodne w całości z uwagi na to, że korespondują one z pozostałym materiałem dowodowym uznanym za wiarygodny, w szczególności z dokumentacją dotyczącą wypadku sporządzoną w szkole. Świadek nie była przy tym w sali lekcyjnej w dniu zdarzenia. Otrzymana przez nią relacja o przebiegu zdarzenia od oskarżonej jest zgodna z wyjaśnieniami M. Ż.. J. M. potwierdziła, że czajnik nie powinien być w sali, a gorące posiłki spożywa się jedynie na stołówce, czego oskarżona była świadoma. 1.1 zeznania świadka M. G. Zeznania świadka sąd uznał za wiarygodne w całości z uwagi na to, że korespondują one z pozostałym materiałem dowodowym uznanym za wiarygodny, w szczególności z dokumentacją dotyczącą wypadku sporządzoną w szkole. Świadek wskazała, iż już przed jej przybyciem miejsce oparzenia było chłodzone, robione były okłady. Ojciec dziewczynki przyjechał na miejsce w krótkim czasie. Zarówno ten fakt, jak i zakres obrażeń spowodowały, że nie wezwano karetki pogotowia. 1.1 zeznania świadka I. U. - B. Zeznania świadka sąd ocenił za prawdziwe w całości z uwagi na to, że korespondują one z pozostałym materiałem dowodowym uznanym za wiarygodny, w szczególności z zeznaniami jej męża oraz wyjaśnieniami oskarżonej, a także z dokumentacją dotyczącą wypadku sporządzoną w szkole. Występujące zaś pewne różnice pomiędzy jej depozycjami złożonymi na różnych etapach postępowania sąd uznał za skutek upływu czasu. Świadek, pomimo obecności w trakcie zdarzenia, nie odnotowała samego oblania się przez dziecko gorącym napojem, nie zanotowała krzyku dziecka, co potwierdza relację oskarżonej, iż to nie sama N. W. (wbrew temu co twierdzi jej ojciec) zaalarmowała o zdarzeniu. Nadto zeznania świadka pozwoliły na ustalenie, że oskarżona rozmawiała ze świadkiem w pobliżu drzwi wejściowych do sali, nie wyszła jednak na korytarz. Co istotne jednak, oskarżona zwróciła się w stronę świadka i jej męża, stała bokiem do klasy, mając przy tym z nią kontakt, mówiąc coś do dzieci. 1.1 zeznania świadka A. B. Zeznania świadka sąd ocenił za prawdziwe w całości z uwagi na to, że korespondują one z pozostałym materiałem dowodowym uznanym za wiarygodny, w szczególności z zeznaniami jego żony oraz wyjaśnieniami oskarżonej, a także z dokumentacją dotyczącą wypadku sporządzoną w szkole. Na podstawie zeznań świadka sąd ustalił, że oskarżona nie opuściła sali w trakcie rozmowy ze świadkiem i jego żoną, a oskarżona stała bokiem, dzieci były spokojne, w klasie była cisza. 1.1 częściowo zeznania świadka W. D. (1) Sąd uznał zeznania świadka za wiarygodne w niewielkiej części, a mianowicie w zakresie znajomości z pokrzywdzoną i jej rodzicami, przyjaźni N. W. z córką świadka oraz tego, że N. W. negatywnie wspominała zdarzenie z lutego 2019 r. Okoliczności te znajdują bowiem potwierdzenie w zeznaniach innych osób, w szczególności P. W.. Świadek ani jego córka nie byli jednak obecni w szkole w dniu zdarzenia. 1.1 odpis aktu urodzenia Dokument urzędowy, nie kwestionowany przez strony. 1.1 zdjęcia Dokumentacja zdjęciowa dotycząca skutków oparzenia na ciele N. W., sporządzona przez jej ojca. Brak podstaw do kwestionowania jej wiarygodności. 1.1 opinia sądowo-lekarska Zarówno pisemna, jak i ustna opinia biegłego J. P. była jasna, zupełna i niesprzeczna, a nadto została wydana przez biegłego mającego dostateczną wiedzę i doświadczenie do opiniowania. Jak trafnie wskazał obrońca, biegły wykroczył poza swoją rolę, formułując wniosek, iż zdarzenie wyczerpywało dyspozycję art. 160 § 1 k.k. Zdaniem sądu, to nie biegły, tylko właśnie sąd jest wyłącznie uprawniony do dokonywania oceny prawnej zdarzenia będącego przedmiotem postępowania. Sformułowanie wskazanego wniosku w opinii nie pozbawia jednak tego dowodu waloru wiarygodności, nie osłabia zaufania do wiedzy i bezstronności biegłego, a tym samym nie rodziło konieczności powołania innego biegłego. Jest to jedynie przejaw, dosyć niestety częstej, praktyki biegłych, przy czym wniosek biegłego w zakresie wyczerpania znamion przepisu ustawy karnej w żadnym stopniu nie wiąże sądu. 1.1 opinia o nauczycielu Dokument sporządzony przez dyrektora szkoły, stanowiący pozytywną ocenę pracy oskarżonej. 1.1 szkic Dokument sporządzony przez oskarżoną, brak podstaw do kwestionowana poczynionych na nim oznaczeń, w szczególności w zakresie umiejscowienia czajnika, szafki, stolików z kubkami. Zaparzanie herbaty miało miejsce w pobliżu wejścia do sali, przy drzwiach, obok umywalki. 1.1 dokumentacja szkoły dot. wypadku Dokumentacja oficjalna, wystawiona przez upoważnionych pracowników Szkoły Podstawowej; brak podstaw do kwestionowania poczynionych tam wpisów i ustaleń. 1.1 dokumentacja medyczna pokrzywdzonej Dokumentacja oficjalna, wystawiona przez upoważnionego pracownika szpitala oraz innych placówek medycznych; brak podstaw do kwestionowania poczynionych tam wpisów i ustaleń. 1.1 dane o niekaralności Dokument urzędowy, uzyskany z Krajowego Rejestru Karnego. 0.1.Dowody nieuwzględnione przy ustaleniu faktów(dowody, które sąd uznał za niewiarygodne oraz niemające znaczenia dla ustalenia faktów) Lp. faktu z pkt 1.1 albo 1.2 Dowód Zwięźle o powodach nieuwzględnienia dowodu 1.2 częściowo zeznania świadka P. W. Sąd uznał za niewiarygodne zeznania świadka w zakresie, w jakim świadek nie tyle przekazał relację o zdarzeniu, ile spekulował w tym zakresie oraz w zakresie, w jakim o zdarzeniu miała mu opowiedzieć córka, przy czym relacja ta miała zostać złożona już po pierwszym przesłuchaniu świadka przez sąd, po upływie ponad dwóch lat od zdarzenia. W ocenie sądu, depozycje świadka w tym zakresie miały na celu ukazanie oskarżonej w możliwie niekorzystnym świetle. Świadek, kierując się tym celem, nie zauważył nawet sprzeczności w swoich depozycjach. W toku dochodzenia, powołując się na relację córki, podał, iż córka (wraz z innymi dziećmi) wzięła swój kubek (k. 33). W tracie pierwszego przesłuchania na rozprawie świadek potwierdził te zeznania, podnosząc, iż skoro wcześniej tak zeznał, to taka była wersja córki, że odeszła z kubkiem do ławki (k. 238). W trakcie drugiego przesłuchania na rozprawie świadek zeznał, iż przeprowadził rozmowę z córką, która powiedziała, że po zagotowaniu wody, dzieci były wzywane do ławki przez panią i parami odbierały gorące napoje (k. 268). Co warte jest podkreślenia, ta druga wersja była przy tym zgodna z zeznaniami świadka W. D. (2). Depozycje P. W. były nie tylko wzajemnie sprzeczne, ale nadto w obu przypadkach miały się one opierać na tym samym źródle – jego córce. Abstrahując już od tego, czy małoletnia rzeczywiście podała dwie sprzeczne wersje, to w ocenie sądu, za prawdziwą można uznać tylko pierwszą z nią. Wersja ta miała bowiem zostać przekazana w krótkim czasie po zdarzeniu (a nie po ponad dwóch latach), a nadto jest zgodna z relacją oskarżonej, która zaprzeczyła, aby sama wydała dzieciom kubki z świeżo zaparzoną herbatą. W zakresie opuszczenia sali lekcyjnej przez oskarżoną, świadek powołuje się na relację swojej córki oraz na zasady logiki. Jego zdaniem, gdyby oskarżona była w sali, to zauważyłaby, że N. W. wylała na siebie gorący napój i żadne dziecko nie musiałoby informować o tym nauczycielki. W ocenie sądu, twierdzenie świadka nie opiera się jednak na prawdzie, a to z uwagi na jednoznaczne stanowisko w tym zakresie świadków – rodziców ucznia, którzy rozmawiali z oskarżoną. Nadto zasady logiki nie wykluczają prawdziwości stanowiska oskarżonej i świadków, bowiem, jak wynika z zeznania I. U.-B., dziewczynka początkowo nie krzyczała, w klasie panowała cisza i dopiero informacja od innej uczennicy uświadomiła jej (a także nauczycielce), że doszło do oblania się przez N. W. zawartością kubka. Wbrew temu co twierdził P. W., uczennica nie pobiegła na korytarz, żeby zawiadomić oskarżoną. Nie było takiej potrzeby bowiem oskarżona była w sali. W końcu twierdzenie P. W., że nauczycielka nie zabraniała dzieciom brania kubków po zaparzeniu herbaty, w klasie panował nieporządek, a nawet, że dzieci grały w piłkę pozostają w sprzeczności nie tylko z wyjaśnieniami M. Ż., ale także z zeznaniami I. U.-B. i A. B.. 1.2 częściowo zeznania świadka W. D. (1) Sąd odmówił wiarygodności zeznaniom świadka w zakresie jego relacji co do przebiegu zdarzenia w dniu 13 lutego 2019 r. Świadek miał się dowiedzieć, w „wylewie szczerości”, od N. W., że dziewczynka wzięła kubek od pani jak każde dziecko, a następnie trzymając kubek poczuła, że był gorący i woda się wylała. Ten fragment zeznań pozostaje jednak w sprzeczności z pierwszym zeznaniem P. W., który, powołując się na własną córkę, podał, że ona sama wzięła kubek (a nie, że został on jej wydany przez nauczycielkę). Wydawaniu kubków ze świeżo zaparzoną herbatą zaprzeczyła także oskarżona. Zresztą takie zachowanie należałoby uznać ze skrajnie nieodpowiedzialne, sprzeczne z elementarnymi zasadami bezpieczeństwa, a sąd nie ustalił, aby oskarżona była osobą nie stosującą żadnych zasad bezpieczeństwa. Twierdzenie świadka było przy tym pozbawione sensu. Nauczycielka nie miała bowiem żadnych powodów, aby wydać dzieciom kubki z bardzo gorącą herbatą, zaraz po zaparzeniu, zwłaszcza, że nie udało się za pierwszym razem zalać wszystkich kubków i tak musiała czekać na zagotowanie kolejnej partii wody. Gdyby przy tym wydawała pierwszą, zaparzoną partię, to przyjąć należy, że świadkiem takiego zachowania byliby rodzice B.. Z ich relacji nie wynika jednak, aby nauczycielka zajmowała się wydawaniem herbaty. W końcu świadek podał, że nauczycielka miała opuścić salę. Raz jeszcze należy podkreślić, iż nie znajduje to potwierdzenia w innych dowodach, uznanych przez sąd za wiarygodne. 1.PODSTAWA PRAWNA WYROKU Punkt rozstrzygnięcia z wyroku Oskarżony ☒ 1.1. Podstawa prawna skazania albo warunkowego umorzenia postępowania zgodna z zarzutem 1 M. Ż. Zwięźle o powodach przyjętej kwalifikacji prawnej Ze zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego bezsprzecznie wynika, że M. Ż. w dniu 13 lutego 2019r. w Szkole Podstawowej nr (...) W. przy ul (...) nieumyślnie naraziła małoletnią N. W. (urodzoną (...)) na bezpośrednie niebezpieczeństwo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu w ten sposób, że zaparzyła w miejscu do tego nieprzeznaczonym herbatę w plastikowym kubku bez ucha, a następnie w wyniku braku odpowiedniego nadzoru nad pokrzywdzoną dopuściła do wzięcia przez N. W. kubka z herbatą oraz zalania się przez nią gorącym napojem. Swoim zachowaniem wypełniła znamiona przestępstwa z art. 160 § 3 k.k. Jak trafnie uznał Sąd Najwyższy, „Przestępstwa stypizowane w art. 160 § 1 - 3 KK mają charakter skutkowy (materialny) i należą do kategorii przestępstw z konkretnego narażenia na niebezpieczeństwo. Do ich znamion należy skutek w postaci niebezpieczeństwa dla życia i zdrowia. Dokonując wykładni pozostałych znamion tego przestępstwa trzeba podkreślić, że niebezpieczeństwo to oznacza sytuację - pewien szczególny układ rzeczy lub zjawisk odrębny od samego czynu, charakteryzujący się dynamicznym rozwojem - która ma właściwość przechodzenia w inny stan, natomiast bezpośredniość niebezpieczeństwa należy wiązać nie tyle z bliskością czasową skutku mogącego nastąpić w związku z rozwojem sytuacji, ile ze stanem, gdy nieuchronnym następstwem dalszego rozwoju sytuacji, bez konieczności pojawienia się jakichś nowych czynników „dynamizujących”, jest niebezpieczeństwo dla życia lub zdrowia. Skutkiem takiego działania sprawcy ma być sprowadzenie określonego stanu rzeczy, który charakteryzuje się tym, że towarzyszy mu pewien obiektywnie istniejący potencjał niebezpieczeństwa utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Odpowiedzialność za odmiany nieumyślne z art. 160 § 3 KK wchodzi w grę, gdy sprawcy można zarzucić świadome lub nieświadome naruszenie reguł ostrożności w postępowaniu z tymi najcenniejszymi dobrami człowieka w danych okolicznościach, w jakich miało to miejsce (zob. art. 9 § 2 KK).” (post. z 30.05.2017 r., IV KK 164/17, L.). Oskarżona, jako nauczycielka i wychowawca klasy 1e, była zobowiązana do sprawowania opieki nad N. W. – uczennicą tej klasy. Obowiązek sprawowania opieki obejmował także czas przerwy. Zgodnie bowiem z § 14 rozporządzenia Ministra Edukacji Narodowej i Sportu z dnia 31 grudnia 2002 r. w sprawie bezpieczeństwa i higieny w publicznych i niepublicznych szkołach i placówkach (t.j. Dz. U. 2020 r., poz. 1604), przerwy w zajęciach uczniowie spędzają pod nadzorem nauczyciela. Jak wskazał wcześniej sąd, oskarżona podjęła pewne środki ostrożności w zakresie przygotowania tzw. przerwy herbacianej, jednak nie podjęła wszystkich, wymaganych w takim przypadku środków, nie zachowała w pełni ostrożności, którą była zobowiązana i mogła zachować. Mianowicie zaparzyła herbatę wrzątkiem w plastykowym kubku bez ucha w sali lekcyjnej. Zgodnie zaś z § 10 ust. 2 powołanego rozporządzenia, gorące posiłki są spożywane wyłącznie w jadalniach lub innych pomieszczeniach wydzielonych w tym celu. Taki sam wymóg był przewidziany w Instrukcji ogólnej bhp w Szkole Podstawowej nr (...) w W. (punkt 8 – Gorące posiłki mogą być spożywane wyłącznie na stołówce). W ocenie sądu, zaparzenie herbaty w jednorazowym kubku plastikowym bez ucha, nie pozwalającym na wzięcie kubka bez bezpośredniej styczności placów z gorącą zawartością w sali lekcyjnej, w której obecni byli uczniowie całej klasy i która nie była przeznaczona do spożywania gorącego napoju stanowiło naruszenie zasad ostrożności wyrażonych w wymienionych wyżej aktach. Co więcej, prowadzenie przez oskarżoną, bezpośrednio po zaparzeniu herbaty w części kubków, rozmowy z rodzicami jednego z uczniów i wynikające z tego odwrócenie się w stronę rozmówców, podzielenie uwagi, częściowa dekoncentracja stanowiły naruszenie obowiązku sprawowania pełnego nadzoru nad uczniami w czasie przerwy. Oskarżona nie mogła bowiem w pełni kontrolować zachowania uczniów prowadząc rozmowę w pobliżu drzwi wejściowych do sali, w szczególności nie była w stanie zapewnić, że żadne dziecko nie zbliży się, a następnie nie weźmie kubka z gorącym napojem. Rozmowa nastąpiła w bardzo krótkim czasie po zaparzeniu herbaty, w związku z tym oskarżona nie mogła sprawować pełnej kontroli nad wszystkimi uczniami klasy, pomimo, że w sali znajdywały się kubki ze świeżo zaparzonymi napojami. To właśnie w celu wyeliminowania powstania takich sytuacji zabroniono, we wskazanych wyżej aktach, spożywania gorących posiłków poza miejscami do tego przeznaczonymi. Za pozbawioną sensu przy tym sąd uznał próbę argumentowania, że w zakres pojęcia „gorący posiłek” nie wchodzi gorący napój. Nie budzi bowiem wątpliwości, że napój stanowi część posiłku i że, jeśli jest gorący, to § 10 ust. 2 powołanego rozporządzenia ma zastosowanie do niego. Z kolei argument, że oskarżona nie mogła zorganizować tzw. przerwy herbacianej w stołówce z uwagi na brak wolnego miejsca nie ma w sprawie znaczenia. Okoliczność ta nie uchyla przecież obowiązku spożywania gorącego posiłku wyłącznie w pomieszczeniu do tego celu przeznaczonym. Innymi słowy, w razie braku możliwości skorzystania ze stołówki, należało zaparzać herbatę poza salą lekcyjną, do której herbata powinna być przynoszona po jej wychłodzeniu. W efekcie naruszenia wskazanych reguł ostrożności, oskarżona nie zauważyła, jak N. W. (wbrew poleceniu nauczycielki) wzięła, przeznaczony dla niej, kubek z herbatą, a następnie wylała zawartość kubka na siebie. Z uwag na brak możliwości ustalenia temperatury cieczy w kubku, sąd nie mógł stwierdzić, czy dziewczynka wylała na siebie wrzątek (jak przyjęto w zarzucie aktu oskarżenia). Z uwagi jednak na krótki czas, jaki upłynął od zaparzenia herbaty do wzięcia kubka przez dziecko, z pewnością ciecz w kubku musiała być nadal gorąca. W następstwie zaniechań oskarżonej doszło do powstania skutku w postaci bezpośredniego narażenia na powstanie ciężkiego uszczerbku na zdrowiu N. W. w postaci trwałego, istotnego zeszpecenia lub zniekształcenia ciała. U dziewczynki stwierdzono bowiem oparzenia termiczne II stopnia 3% biodra i kończyny dolnej z wyjątkiem okolicy stawu skokowego i stopy. Takie obrażenia ciała miały charakter obrażeń średnich, skutkowały naruszeniem czynności narządu ciała na okres dłuższy niż 7 dni w rozumieniu art. 157 § 1 k.k., a bezpośrednio narażały na powstanie ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Oskarżona, biorąc pod uwagę jej wiek, wykształcenie i doświadczenie życiowe, mogła przy tym przewidzieć wystąpienie skutku w postaci bezpośredniego narażenia na niebezpieczeństwo powstania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, a pomimo tego, nieświadomie, nie zachowała reguł ostrożności. ☐ 1.1. Podstawa prawna skazania albo warunkowego umorzenia postępowania niezgodna z zarzutem ------------- ----------------- Zwięźle o powodach przyjętej kwalifikacji prawnej ---------------------------------- ☒ 1.1. Warunkowe umorzenie postępowania 1 M. Ż. Zwięzłe wyjaśnienie podstawy prawnej oraz zwięźle o powodach warunkowego umorzenia postępowania Uznając sprawstwo i winę oskarżonej M. Ż. za udowodnioną sąd uznał, że w przedmiotowej sprawie zachodzą przesłanki do zastosowania wobec oskarżonej instytucji warunkowego umorzenia postępowania karnego. Zgodnie z dyspozycją przepisu art. 66 § 1 k.k., sąd może warunkowo umorzyć postępowanie karne, jeżeli wina i społeczna szkodliwość czynu nie są znaczne, okoliczności jego popełnienia nie budzą wątpliwości, a postawa sprawcy nie karanego za przestępstwo umyślne, jego właściwości i warunki osobiste oraz dotychczasowy sposób życia uzasadniają przypuszczenie, że pomimo warunkowego umorzenia postępowania oskarżony będzie przestrzegał porządku prawnego, w szczególności nie popełni przestępstw. Zgromadzony w sprawie materiał dowodowy wskazuje na to, że do zdarzenia doszło w ramach dodatkowej, ponadprogramowej działalności oskarżonej jako wychowawcy, nastawionej na przekazanie dzieciom dodatkowej wiedzy. Oskarżona podjęła pewne środki ostrożności przygotowując tzw. przerwę herbacianą. Następnie, gdy doszło do oblania się herbatą przez N. W. podjęła czynności pierwszej pomocy, wezwała pielęgniarkę szkolną, wcześniej schładzała dziecku miejsce oparzenia. Stale wyrażała troskę o stan zdrowia pokrzywdzonej, oferowała swoją pomoc. W ocenie sądu, stopień winy oskarżonej nie był znaczny, biorąc pod uwagę, iż nie dopełniła tylko niektórych reguł ostrożności, podejmując inne środki, przy czym naruszenie owych reguł charakteryzowało się niedbalstwem. Stopień społecznej szkodliwości czynu sąd uznał za nieznaczny biorąc pod stopień oparzenia małoletniej (II stopień 3%), okoliczności popełnienia czynu (dziewczynka, wbrew poleceniu oskarżonej, wzięła kubek, rodzice B. odwiedzili oskarżoną bez zapowiedzi, naruszając regulamin obowiązujący w szkole w tym zakresie) oraz motywację oskarżonej związaną z chęcią przekazanie dzieciom dodatkowej wiedzy. Zdaniem sądu, okoliczności popełnienia czynu nie budzą żadnych wątpliwości, zostały w pełni ustalone. Orzekając o warunkowym umorzeniu postępowania Sąd miał na uwadze nie tylko uprzednią niekaralność oskarżonej, ale także ustabilizowaną sytuację życiową i zawodową oraz postawę w toku prowadzonego wobec niej postępowania karnego, które w ocenie Sądu pozwalają przyjąć pozytywną prognozę co do postępowania oskarżonej w przyszłości. Należy bowiem zauważyć, że oskarżona, jak wynika z przeprowadzonych dowodów, głęboko przeżyła zdarzenia i jego skutki dla zdrowia dziecka. Oskarżona cieszy się dobrą opinią w miejscu pracy, podkreśla się jej zaangażowanie i dobry kontakt z uczniami. Analizowane w sprawie zdarzenie miało niewątpliwie charakter incydentalny w jej życiu. Dlatego, w ocenie sądu, oskarżona zasłużyła na możliwość skorzystania z dobrodziejstwa warunkowego umorzenia postępowania prowadzonego wobec niej. ☐ 1.1. Umorzenie postępowania ---------- -------------- Zwięzłe wyjaśnienie podstawy prawnej oraz zwięźle o powodach umorzenia postępowania ----------------------- ☐ 1.1. Uniewinnienie ---------- --------------- Zwięzłe wyjaśnienie podstawy prawnej oraz zwięźle o powodach uniewinnienia ----------------------------------- 1.KARY, Środki Karne, PRzepadek, Środki Kompensacyjne i środki związane z poddaniem sprawcy próbie Oskarżony Punkt rozstrzygnięcia z wyroku Punkt z wyroku odnoszący się do przypisanego czynu Przytoczyć okoliczności M. Ż. 1 I Roczny okres próby będzie w ocenie sądu wystarczający do zweryfikowania pozytywnej prognozy kryminologicznej ustalonej przy wyrokowaniu w stosunku do oskarżonej. M. Ż. 2 I Wysokość świadczenia pieniężnego ustalono w oparciu o wysokość dochodów osiąganych przez oskarżoną. Świadczenie pieniężne stanowić będzie odpowiednią dolegliwość dla oskarżonej z związku z popełnionym przez nią czynem. M. Ż. 3 I Sąd orzekł względem M. Ż. na rzecz pokrzywdzonej N. W. nawiązkę w kwocie 1000 złotych. Zasadzając nawiązkę sąd miał na uwadze, iż pokrzywdzona otrzymała od ubezpieczyciela odszkodowanie w kwocie 6300 złotych. Z zeznań P. W. wynika jednak, iż odszkodowanie to nie pokryło wszystkich kosztów leczenia, a tym bardziej nie obejmuje zadośćuczynienia za krzywdę, jakiej doznała pokrzywdzona. W związku z powyższym, zdaniem sądu, zasądzenie nawiązki na rzecz N. W. było niezbędne. 1. 1Inne ROZSTRZYGNIĘCIA ZAwarte w WYROKU Oskarżony Punkt rozstrzygnięcia z wyroku Punkt z wyroku odnoszący się do przypisanego czynu Przytoczyć okoliczności ------ ----------- ----------- -------------------------- 1.6. inne zagadnienia W tym miejscu sąd może odnieść się do innych kwestii mających znaczenie dla rozstrzygnięcia, a niewyjaśnionych w innych częściach uzasadnienia, w tym do wyjaśnienia, dlaczego nie zastosował określonej instytucji prawa karnego, zwłaszcza w przypadku wnioskowania orzeczenia takiej instytucji przez stronę ------------------------------------------ 1.KOszty procesu Punkt rozstrzygnięcia z wyroku Przytoczyć okoliczności 4 Na podstawie art. 629 k.p.k. w zw. z art. 627 k.p.k. sąd zasądził od oskarżonej na rzecz Skarbu Państwa kwotę 230 złotych tytułem kosztów procesu, w tym kwotę 60 złotych tytułem opłaty. Kwota ta obejmuje opłatę sądową ustaloną na podstawie art. 7 ustawy z 23.6.1973 r. o opłatach w sprawach karnych, jak również obowiązek zwrotu wydatków (tj. ryczałtu za doręczoną korespondencję w postępowaniu przygotowawczym i sądowym w łącznej wysokości 40 zł, koszt uzyskania karty karnej w wysokości 30 zł, a także wynagrodzenie biegłego za sporządzenie opinii w wysokości 100 zł). Z uwagi na wysokość zasądzonej na rzecz Skarbu Państwa kwoty oraz możliwości zarobkowe oskarżonej sąd nie znalazł podstaw do przyjęcia, że zapłata tej kwoty byłaby dla niej zbyt uciążliwa ze względu na sytuację rodzinną, majątkową i wysokość dochodów. Za zwolnieniem oskarżonej od obowiązku zapłaty kosztów nie przemawiają również względy słuszności. 1. 1Podpis Sędzia Grzegorz Krysztofiuk
IV K 844/16
L. i W. M. w 2016 roku byli uczniami Ogólnokształcącej Szkoły (...) w S. przy ul. (...). Uczęszczali do jednej klasy. W dniu 24 lutego 2016 roku W. M. skontaktował się telefonicznie z swoją matką T. M.. Powiedział jej, że ukrył się w toalecie, bo chłopcy bili go i szarpali, a M. L. wyzywał słowami „gej, pedał”. Kobieta poradziła mu, aby nie wychodził na zewnątrz, a ona zadzwoni do matki kolegi. Gdy nie udało się jej połączyć, postanowiła przyjechać do szkoły, aby porozmawiać z panią dyrektor. Chłopiec skontaktował się ze swoim ojcem J. M.. Poinformował go o zdarzeniu. Mężczyzn zdecydował, że też uda się do szkoły. Kiedy znalazł się na miejscu, podczas przerwy międzylekcyjnej, podszedł na korytarzu do M. L.. Chłopiec siedział na ławce. Mężczyzna stanął nad nim i zapytał, czy to on jest M.. Gdy usłyszał potwierdzenie, pochylając się, zapowiedział mu, że jeżeli dalej będzie zaczepiał jego syna, to go zabije, „łeb mu oderwie i nasika do szyi”. J. M. użył także słów wulgarnych i powszechnie uznanych za obraźliwe (dowód: protokoły zeznań k. 5v., 28, 52v.,). Następnie ostrzegł, że jeśli się znowu zbliży, to zaczai się pod szkołą i spełni groźby. M. L. zdenerwował się i rozpłakał. Mężczyzna poszedł do gabinetu pedagoga K. W. (1). W jej obecności oraz wicedyrektor szkoły J. S. przyznał, że rozmawiał z chłopcem, po czym zacytował słowa, którymi się do niego zwrócił. J. S. określiła jego zachowanie jako naganne. Następnie podjęła próbę kontaktu z rodzicami M. L..
III K 426/21
zasadę z art. 11 § 3 k.k., zgodnie z którą jeżeli czyn wyczerpuje znamiona określone w dwóch albo więcej przepisach ustawy karnej, sąd skazuje za jedno przestępstwo na podstawie wszystkich zbiegających się przepisów i wymierza karę na podstawie przepisu przewidującego karę najsurowszą;
I C 645/24
Pozwem z dnia 9 grudnia 2019 r.

Need to analyze how this precedent applies to your matter?

Cross-reference this judgment against statutes, commentaries, and subsequent citing case law inside Legislator AI.

Open in Legislator →

Full text

Sygn. akt II K 376/16

WYROK W IMIENIU

RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 26 stycznia 2017 r. Sąd Rejonowy w Kętrzynie II Wydział Karny w składzie: Przewodnicząca: Sędzia SR Małgorzata Kłek Protokolant: st. sekr. sądowy Ewelina Kazberuk Asesor Prok. Rej. w Bartoszycach: Maja Troszczyńska po rozpoznaniu w dniach: 01.12.2016 r. i 19.01.2017r. sprawy M. Z. s. M. i M. z domu M. ur. (...) w B. oskarżonego o to, że: w dniu 17 lutego 2016r. w B. w woj. (...), będąc nauczycielem w Specjalistycznym Ośrodku Szkolno – (...), podczas zajęć wychowania fizycznego pozbawił wolności niepełnosprawne intelektualnie małoletnie dzieci w wielu 11 do 14 lat tj.

P. Ż., M. N. (1), M. N. (2), Ł. Ś. (1), M. C., D. P. i J. Ż. (1) w ten sposób, że zamknął na klucz drzwi sali gimnastycznej, znajdującej się na trzecim piętrze, z dostępem do niezabezpieczonych okien i przetrzymywał je tam bez opieki przez kilka minut, czym naraził je na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, podczas gdy ciążył na nim obowiązek opieki nad w/w uczniami, tj. o czyn z art. 189 § 1 k.k. w zb. z art. 160 § 2 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k. I. ustalając, iż oskarżony M.

Z. dopuścił się zarzucanego mu czynu z art. 189 § 1 k.k. w zb. z art. 160 § 2 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k. z tą jedynie zmianą w opisie czynu, iż był nauczycielem w Specjalnym Ośrodku Szkolno – (...), na podstawie art. 66 § 1 k.k., art. 67 § 1 k.k. postępowanie karne wobec oskarżonego M. Z. warunkowo umarza na okres próby 1 (jednego) roku; II. na podstawie art. 67 § 3 k.k. orzeka wobec oskarżonego nawiązki na rzecz P. Ż., M. N. (1), M. N. (2), Ł. Ś. (1), M. C., D. P. i J. Ż. (1) w kwocie po 100 (sto) złotych na rzecz każdego z pokrzywdzonych;

III. na podstawie art. 627 k.p.k. w zw. z art. 629 k.p.k. zasądza od oskarżonego na rzecz Skarbu Państwa zwrot kosztów sądowych, w tym kwotę 100 (sto) złotych tytułem opłaty. Sygn. Akt II K 376/16

UZASADNIENIE

Sąd ustalił następujący stan faktyczny w sprawie : M. Z. (lat 31) od 2009 r. zatrudniony jest w Specjalnym Ośrodku Szkolno (...) w B. na stanowisku nauczyciela wychowania fizycznego. W dniu 17 lutego 2016 r. na czwartejgodzinielekcyjnejMichał Z. prowadził z uczniami zajęcia w-f w sali gimnastycznej znajdującej się na trzecim piętrze budynku szkoły. W zajęciach brały udział niepełnosprawne intelektualnie małoletnie dzieci w wielu 11 do 14 lat P. Ż., M. N. (1), M. N. (2), Ł. Ś. (1), M. C., D. P. i J. Ż. (1) (ze znacznym lub umiarkowanym stopniem niepełnosprawności).

Pod koniec zajęć, gdy dzieci nie chciały się zastosować do poleceń nauczyciela i uporządkować sprzętu, M. Z. wyszedł z sali gimnastycznej, pozostawiając tam dzieci uczestniczące w zajęciach bez opieki. Zgasił światło i zamknął drzwi na klucz . Dwu- lub trzykrotnie otwierał drzwi i zaglądał do sali sprawdzając czy uczniowie uporządkowali materace, po czym ponownie zamykał drzwi na klucz. Kilka minut przed dzwonkiem udał się do pokoju nauczycieli w- f. Tam zastał go inny nauczyciel T. K.. W tym czasie pozostawione bez opieki dzieci dobijały się do drzwi sali gimnastycznej, wołały o pomoc, chciały opuścić salę, szukały sposobu wyjścia z zamkniętego pomieszczenia.

Jeden z chłopców – Ł. Ś. (1)- wpadł na pomoc , aby wyjść z sali przez okno. Okna w sali były niezabezpieczone , kraty przy oknach nie były zamknięte , a dostęp do nich umożliwiały stojące pod oknami skrzynie. Krzyki dzieci i dobijanie się do drzwi słyszała M. A. ,pomoc nauczyciela, która przed dzwonkiem na przerwę przyszła pod salę, aby odebrać dziewczynki. W tym czasie na salę gimnastyczną innymi drzwiami wszedł W. A.. Dzieci zwróciły się do niego , aby je wypuścił . Gdy zadzwoniłdzwonek na przerwę,M. Z. wyszedł z pokoju nauczycieli w-f , otworzył zamknięte na klucz drzwi do sali gimnastycznej , przebywające tam dzieci poinformował, iż dostają oceny niedostateczne, po czym zakończył zajęcia pozwalając dzieciom opuścić salę.

Po zajęciach uczniowie opowiedzieli o zdarzeniu wychowawczyni S. M.. O zamknięciu w sali gimnastycznej większość z nich opowiedziała także swoim rodzicom po powrocie do domu. M. Z. jako nauczyciel miał obowiązek opieki nad w/w uczniami. Po tym zdarzeniu w dniu 18 lutego 2016 r. zostało skierowane do Dyrektora Ośrodka pismo podpisane przez większość rodziców dzieci zamkniętych przez M. Z. w sali, informujące o zdarzeniuz wnioskiem o wyciągnięcie konsekwencji.Po tym zdarzeniu odbyły się dwa spotkania z rodzicami pokrzywdzonych dzieci z udziałem M.

Z., zainteresowanych nauczycieli i Dyrektora Szkoły M. L. w dniach 19 i 22 lutego 2016 r. Na zebraniu w dniu 22 lutego 2016 r. zostało sporządzone i podpisane przez większość rodziców pismo z wnioskiem o niezwalnianie M. Z. z pracy. W dniu 22 lutego 2016 r. Dyrektor Specjalnego Ośrodka (...) zawiadomił Policję o zaistniałymzdarzeniuskładając zawiadomienie o przestępstwie. Powyższy stan faktyczny Sąd ustał na podstawie : -wyjaśnień oskarżonego M. Z. k. 266-267, - zeznań świadków M. L. k. 5-6,272-273 , D. Ż. k. 11, 268, A. C. k. 16-17, 268v, B.

P. k. 32, 269 , B. N. (1) k. 37-38, 269v-270, S. N. (1) k. 49-50, 270, J. Ż. (2) k. 54-55, 270v, D. Ś. k. 59-60, 271, S. M. k. 70-72, 273-274, M. A. k. 74-75, 271-272, W. A. k. 78-79, 274, D. C. k. 81-82, 274-275 , T. K. k. 84-85, 275, A. J. k. 318, Z. K. k. 318v-319, M. D. k. 319 v- 320, - zeznań małoletnich świadków J. Ż. (1) i Ł. Ś. (1), - protokołu oględzin miejscak. 94-96, - sądowych opinii psychologicznych k. 106-128, - kwestionariusza z zakładu pracy k. 156, - danych o karalności , - nagrania z przebiegu zebrania w dniu 22 lutego 2016 r. k. 308, dokumentów k. 290-301.

Oskarżony M. Z. nie przyznał się do popełnienia zarzucanego mu czynu . W wyjaśnieniach przedstawił swoją wersję zdarzenia. Podał, że pod koniec zajęć wychowania fizycznego grupa miała sprzątnąć salę, ale nie chciała wykonać jego polecenia. Obserwował dzieci, szukał metody, aby osiągnąć swój cel, tj. aby dzieci sprzątnęły salę. Jako schemat zakończenia zajęćzgasił światło. Wówczas dzieci zaczęły biec za nim do drzwi. Powiedział im, że to koniec lekcji i żeby wróciły sprzątnąć salę. Dzieci zareagowały śmiechem.

Szukał kolejnego schematu, który da do zrozumienia, że nastąpił koniec lekcji. Dzieci zaczęły za nim wychodzić z sali. Powiedział im, że nie mogą za nim wychodzić i żeby wróciły na salę, aby ją sprzątnąć. Zamknął drzwi. Cała sytuacja trwała kilka chwil. Zgasił światło, wyszedł z sali i zamknął drzwi. Stał pod drzwiami, zaglądał tam trzy razy, aby skontrolować, co się dzieje. Jeden raz wyszedł do pokoju nauczycieli w-fu, który znajduje się kilka metrów od auli, aby odłożyć dziennik i wraz z dzwonkiem wszedł do auli.

Sala była już sprzątnięta i zrobiłzbiórkę. To był kolejny schemat na koniec lekcji. Powiedział, że za takie zachowanie uczniowie powinni dostać jedynkę. Nie wstawiłem im tych jedynek. Stwierdził, że jest przekonany, że dzieciom w tej auli nic nie groziło, potrafi ocenić niebezpieczeństwo i ewentualne zagrożenie. Znał poziom sprawności fizycznej uczniów i poziom ich funkcjonowania. Wyjaśnił, że sam poprosił o zebranie z rodzicami, gdy dowiedział się , że są zastrzeżenia. W czwartek wyjaśnił całą sytuację przy wychowawczyni i przeprowadził lekcję w czwartek i piątek.

Cała grupa uczniów funkcjonowała bez zarzutów, a na koniec czwartkowej lekcji M. N. (2) powiedział, że go bardzo lubi. Pani N. w piątek na zebraniu powiedziała, że nie było już żadnych problemów z M.. Przedstawił dalszy rozwój sytuacji związanej z tym zdarzeniem, w tym zebrania z rodzicami , rozmowę z dyrektorem ośrodka dotyczącą zwolnienia go z pracy . Według oskarżonego to dyrektor wyszedł z inicjatywąnapisania na niego skargi z dopiskiem „proszę o wyciągniecie konsekwencji”. W poniedziałek ( 22lutego 2016 r. ) nie pozwolono mu przeprowadzić lekcji z zespołem A i (...), a dwie godziny później dyrektor zawiesił go w obowiązkach nauczyciela.

Oskarżony przedstawiał działania dyrektora jako odwet za jego stanowisko w sprawie ubiegania się przez M. L. o przedłużenie kadencji na tym stanowisku –oskarżony był jedynym nauczycielem, który nie podpisał opinii. Według oskarżonego dzieci były zamknięte na sali około 4 minuty. Teoretycznie miały one dostęp do okien, które znajdowały się powyżej skrzyni do skoku o wysokości około 1,3 metra. Według niego dzieci nie mogły wejść na skrzynię z uwagi na bardzo niską sprawność fizyczną. M. N. (2) boi się wejść na ławkę o wysokości 30 cm.

M. N. (1) była po operacji kręgosłupa. D. P. był zwolniony z w-fu i nie ćwiczył na tych zajęciach, siedział na ławce. Ł. Ś. (1) miał niską sprawność fizyczną. Najlepiej funkcjonowali P. Ż. i J. Ż. (1), ale oni lepiej funkcjonowali w sferze psychicznej i nigdy nie pokazywali zachowań nieprzewidywalnych w sferze fizycznej. Z. bardzo dobrze, nie bał się o nie. W czasie, gdy te dzieci były zamknięte w sali, trzy razy wchodził tam kontrolując sytuację. Dzieci pukały do drzwi, więc je otwierał. W pokoju nauczycielskim był tylko chwilę, 15 lub 30 sekund odłożyć dokumenty, a po powrocie otworzył drzwi.

Jak wracał z pokoju, to dzieci pukały do drzwi. Oskarżony wyjaśnił, że w czasie, gdy drzwi do sali były zamknięte i zaglądał do auli, dzieci śmiały się. Potwierdził, iż M. A. była pod salą, jak wracał z pokoju nauczycielskiego. Nie wiedział, że dzieci przykrywały się materacami. Na zebraniu z rodzicami nikt nie mówił, że dzieci płakały i bały się iść do szkoły. Na koniec piątkowego zebrania pani N. powiedziała, że nie chciałaby, abym prowadził zajęcia z jej synem. Pozostali rodzice pytali swoje dzieci, które chciały, abynadal prowadził z nimi zajęcia ( wyjaśnienia k. 266-267 ).

Sąd zważył co następuje :

Wyjaśnienia oskarżonego dotyczące przebiegu zdarzenia – zamknięcia uczniów pozostających pod opieką oskarżonego w sali - w znacznej części zasługują na wiarę , jako że znajdują potwierdzenie w relacji innych osób przesłuchanych w charakterze świadków w tym w zeznaniach małoletnich Ł. Ś. (1) i J. Ż. (1) , w zeznaniach wychowawców i rodziców , którym dzieci opowiadały o zdarzeniu, jak też po części w zeznaniach świadków, którzy bezpośrednio zaobserwowali zamknięcie dzieci w sali. Sąd miał jednak na uwadze, iż w zestawieniu z zeznaniami świadków , którym Sąd dał wiarę, w wersji zdarzeń przedstawionej przez oskarżonego pomijał on okoliczności dla niego niekorzystne lub przedstawiał je w odmienny sposób, co dotyczy w szczególności czasu pobytu w pokoju nauczycieli w-f , wypowiedzi kierowanych wówczas do T.

K. jak i M. A. po powrocie z pokoju co do przyczyn zamknięcia dzieci w sali. Ocena przez oskarżonego samego zdarzenia w tym wskazywanie na brak jakiekolwiek zagrożenia dzieci pozostawionych przez niego bez opieki są jego oceną subiektywną. Podobnie wskazywanie na intrygę dyrektora , który zdaniem oskarżonego, chciał wykorzystać zdarzenie dla odwetu na oskarżonym za jego postępowanie przy opiniowaniu dyrektora, w celu zwolnienia go z pracy są tylko gołosłownymi twierdzeniami oskarżonego i stanowią wyrazem przyjętej przez niego linii obrony.

Wskazać przy tym należy , iż obszerne wyjaśnienia oskarżonego dotyczące toku zdarzeń od daty złożenia pisma przez rodziców w dniu 18 lutego 2016 r. jak też postępowania dyrektora nie mają znaczenia dla oceny jego zachowania wobec małoletnich pokrzywdzonych będącego przedmiotem zarzutu. Świadkowie zeznający w sprawie posiadali wiedzę o zdarzeniu z różnych źródeł. P. stanowią świadkowie , którzy bezpośrednio zaobserwowali zachowania oskarżonego i małoletnich pokrzywdzonych w czasie zdarzenia podczas zamknięcia dzieci w sali.Do grupy tej należą nauczyciele w-fu W.

A. i T. K. oraz zatrudniona jako pomoc nauczyciela M. A. . Z zeznań T. K. wynika, że około trzy minuty przed końcem czwartej lekcji udał się do pokoju nauczycieli w-f, zastał tam oskarżonego siedzącego w fotelu . Usłyszał stukanie do drzwi , od oskarżonego dowiedział się , że to stukająuczniowie , z którymi miał zajęcia, zdenerwowali go i ich zamknął. Następnie oskarżonywziął klucze i wyszedłz pokoju równo z dzwonkiem. W pokoju przebywali razem około 3 minut. T. K. zeznając w maju 2016 r. podał, że czasami któreś z dzieci wspomina tę sytuację , że oskarżony zamknął je, gasząc światło.

M. A. ,pełniąca funkcję pomocy nauczycielskiej, podała, że około 2 – 3 minuty przed końcem lekcji udała się pod aulę , w której odbywały się zajęcia w-f po M. N. (1). Oczekując na koniec zajęć, stojąc pod drzwiami, słyszała nawoływania dzieci „ wypuście nas stąd” i mocne uderzenia w drzwi. Po chwili zadzwoniłdzwonek na przerwę i w tym momencie z pokoju nauczycieli w-f wybiegł oskarżony. Powiedział , że musiał je zamknąć , bo go zdenerwowały ( słowami jak na karcie 75). Po otwarciu przez niego drzwi z sali wyszedł W.

A. , a próbujące wybiec za nim dzieci oskarżony zawrócił do auli , mówiąc , że jeszcze z nimi nie skończył. Już po zajęciach dziewczynki opowiadały jej o zdarzeniu , były bardzo przestraszone. J. Ż. (1) powiedziała, że byli niegrzeczni , nauczyciel ich zamknął w sali, pozostawił samych, Ł. Ś. (1) wpadł na pomysł, żeby wyjść z sali przez okno. Z relacji dzieci wynikało, że nauczyciel podczas tych zajęć kilkakrotnie zostawiał je na tej sali i co jakiś czas zaglądał. Z relacji W. A. wynikało, iż po dzwonku wszedł na aulę drugimi drzwiami, kierując się do pokoju nauczycieli w-f.

Zobaczył dzieci stojące przy zamkniętych drzwiach. Powiedziały , że nauczycie je zamknął , Ł. Ś. (1) zwrócił się do niego , aby je wypuścił. Gdy chciał otworzyć drzwi, w tym samym czasie zostały one otworzone z drugiej strony przez oskarżonego , obok stała M. A.. T. K. przekazał mu , że dzieci zdenerwowały oskarżonego i dlatego je zamknął. Po pewnym czasie od J. Ż. (1) dowiedział się , że podczas zajęć chłopcy przykryli materacem M. C., , to nie spodobało się nauczycielowi, który ich zamknął na sali. Ł. Ś. (1) kazał skakać przez okno D.

P., J. powiedział, żeby tego nie robić. Sąd dał wiarę zeznaniom wskazanych świadków jako spójnym , logicznym i konsekwentnym treść zeznań świadczy, iż każdy z nich podaje okoliczności , które sam zaobserwował , zeznania te wzajemnie się uzupełniają . W świetle zeznań wskazanych świadków wyjaśnienia oskarżonego co do czasu pobytu w pokoju nauczycieli w-f ( 15 – 30 sekund) brzmią niewiarygodnie , podobnie jak twierdzenia o stosowaniu przemyślanej metody wychowawczej wobec uczniów – z zeznań świadków jednoznacznie wynika, iż oskarżony był zdenerwowany i zamknął uczniów „za karę”.

Kolejną grupę świadków są nauczyciele i rodzice dzieci zamkniętych przez oskarżonego, którzy wiedzę o zdarzeniu uzyskali w znacznej mierze z relacji dzieci. I tak S. M. wychowawczyni części dzieci o zdarzeniu dowiedziała się z relacji chłopców Ł. Ś. (1), M. N. (2) i P. Ż. , którzy przekazali , że nauczyciel w-f zamknął ich na sali , aŁukasz Ś. kazał im wychodzić przez okno. W dalszych rozmowach z dziećmi dowiedziała się , że M. Z. zamknął je za karę , bo byli niegrzeczni , Ł. Ś. (1) wpadł na pomysł , żeby wyjść przez okno , powstrzymałaich J.

Ż. (1). Dzieci były przestraszone tym zajściem. Relację dzieci potwierdziła M. A.. Podobną relacje przekazały dzieci M. C. , D. P. i J. Ż. (1) wychowawczyni D. C., która potwierdziła, że dzieci były przestraszone, a Ł. Ś. (1) płakał, kiedy mówił o tym zdarzeniu. Także większość rodziców małoletnich pokrzywdzonych dowiedziała się o zdarzeniu z relacji swoich dzieci , przy czym różny był stopień szczegółowości przekazanych informacji. D. Ż. o zdarzeniu dowiedziała się z relacji syna P. , który przekazał , że nie chcieli posprzątać materacy, nauczyciel się na nich zdenerwował , za karę zgasił światło i wyszedł z sali,zamykając drzwi na klucz .

Dzieci był przestraszone , stukały do drzwi , wołały, żeby ich wypuścić, Ł. mówił do D., żeby skakał przez okno. Również A. C. zeznała, że jej syn M. następnego dnia po zdarzeniu powiedział , że nauczyciel w-f zamknął ich w sali , dzieci się bały , szarpały za klamkę , Ł. powiedział do D. , żeby wyszedł przez okno. B. N. (2), że jej syn M. po szkole podczas obiadu powiedział jej , że na lekcji w-f byli niegrzeczni , nauczyciel postawiłim jedynki i zamknął w auli ze zgaszonym światłem, pozostałe okoliczności zdarzenia przekazała jej S. M. i M.

A. . Syn w wyniku tej sytuacji bardzo się przestraszył i przez kolejne dni miał opory, żeby iść do szkoły. W związku ze zdarzeniem napisała pismo do DyrektoraOśródka, które podpisali inni rodzice . S. N. (2) o zdarzeniu dowiedział się do córki M. , która po południu opowiedziała , że na lekcji w-f nauczyciel zamknął ich w saligimnastycznej i zgasił światło, chłopcy dusili się jakimś materacem , był też pomysł, żeby wyjść przez okno. Powiedziała, że jak były zamknięte, wołały o pomoc. Świadek stwierdził przy tym, że dyrekcja powinna wiedzieć o takim zdarzeniu , bo zagrażało bezpieczeństwu dzieci.J.

Ż. (2) o zdarezniu dowiedziała się telefonicznie od wychowawczyni, szczegóły poznała na spotkaniu , w którym brali udział inni rodzice i oskarżony. Od córki dowiedziała się początkowo , że dzieci się wygłupiały , skakały po materacach . Później córka mówiła jej , że dzieci waliły w drzwi , krzyczały, żeby je wypuścić. Ł. Ś. (1) namawiał D., żeby skakał przez okno, a ona go powstrzymała . J. Ż. (2) podała, ze napisała pismo po drugim zebraniu , aby nie wyciągać konsekwencji wobec oskarżonego, jednak uważa , że nie powinien pracować w tej szkole.

Kolejny rodzic D. Ś. o zdarzeniu dowiedział się od syna wpiątek 19 lutego 2016 r, kiedy zabierał go z internatu do domu. Syn powiedział, że podczas zajęć w-f nauczyciel zamknął ich w sali gaszącświatło za karę, bo byli niegrzeczni. Dzieci się bardzo przestraszyły, krzyczały, stukały do drzwi wołając pomocy . Ł. Ś. (1) przyznał, że zaproponował , aby wyjść przez okno. B. P. , matka D., o zdarzeniu dowiedziała się od wychowawczyni , syn nic jej nie mówił , po jego zachowaniu widziała , ze jest przestraszony , inny niż zwykle.

Większość z rodziców podała, że nie chcą , aby oskarżony nadal uczył ich dzieci, ponieważ uważali tę sytuację za niebezpieczną, większość z nich uważała też , że powinien ponieść konsekwencje swojego czynu , choć nie zależało im na tym , żeby został ukarany za przestępstwo. Jednocześnie wskazywali , iż tak naprawdę oskarżony nie uważał, że zrobił co złego , zachowywał się na zebraniach arogancko, miał pretensje do rodziców i dyrekcji ośrodka. Podobnie dyrektor szkoły M. L., obecny na zebraniu z rodzicami, potwierdził relację Ł.

Ś. (2) zdarzenia , z której wynikało, ze nauczyciel wyszedł i zgasił światło , dzieci panikowały , czuły się zagrożone , nie wiedziały czy wyszedł tylko na chwilę , czy też zamknął je i poszedł do domu. Ł. Ś. (1) wpadł na pomysł, żeby wyjść oknem, ale jedna z dziewczynek powiedziała , żeby tego nie robić , że jest za wysoko. M. L. podał ponadto, iż M. Z. na tym zebraniu stwierdził, że jest to błąd metodyczny , a nie wykroczenie , chcąc uzyskać dyscyplinę na zajęciach zastosował karę pozostawienia i zamknięcia dzieci w auli , aby posprzątały po zajęciach.

Sąd dał wiarę zeznaniom wskazanych świadków – rodziców i nauczycieli ośrodka , co do przekazanych im przez dzieci relacji dotyczących zdarzenia . Każdy ze świadków przedstawił okoliczności uzyskania wiedzy o zdarzeniu i podjętych w związku z tym czynnościach, a ich relacje się wzajemnie uzupełniają . Z zeznań tych wynika, iż dzieci były poruszone zamknięciem ich w sali , zdarzenie to w większości samorzutnie opisywały swoim rodzicom, a ich relacje co do istotnych elementów zdarzenia były zbieżne. Istotnym jest przy tym , iż okoliczności zdarzenia przekazane rodzicom i wychowawcom , zostały potwierdzone w toku zeznań złożonych przez małoletnich świadków Ł.

Ś. (1) i J. Ż. (1) , którzy będąc przesłuchani w czerwcu 2016 r. ,pomimo upływu czasu jak też ograniczeń wynikających z obniżonej sprawności intelektualnej podali w sposób zbieżny istotne okoliczności zdarzenia z udziałem oskarżonego. W szczególności Ł. Ś. (1) przesłuchany w dniu 9 czerwca 2016 r. podał, że nauczyciel w- f widząc , jak na M. kładli materace i wchodzili na nie, kazał posprzątać materace , po czym wyszedł i zgasił światło , zamykając drzwi na klucz . Wtedy posprzątali , nauczyciel przyszedł , kazał poprawić , znów zgasił światło,kazał poczekać do dzwonka.

Próbowali się wydostać z trem sali , sprawdzali drugie drzwi , żeby wyjść , ale one były zamknięte. Niektóre dzieci się bały . Stukali do drzwi . Wpadł na pomysł , żeby wyjść przez okno, ale koleżanką J. powiedziała, żeby tak nie robić . Był drugi wuefista, który wszedł z drugiej strony. Na koniec zajęć nauczyciel powiedział , że maja oceny niedostateczne. J. Ż. (1) przesłuchana 9 czerwcu 2017 r. również zeznała, że dzieci nie chciałysprzątać , skakali po M. C. na materacach , nauczyciel ich zamknął . Ł. Ś. (1) mówił, żeby skakać przez okno, ale on mówiła D., żeby tego nie robi.

Pan M. zanim wyszedł mówił, żeby posprzątali, potem ich zamknął, sprawdzałaklamkę i nie mogłaodtworzyć drzwi. Stukali w drzwi i krzyczeli, że chcą wyjść , część dzieci się śmiała , jak stała przy drzewach . Pan M. jak ich otworzył kazał iść na zbiórkę , wszyscy dostali jedynki . Nie chcieli być zamknięcie w tej sali . Z opinii biegłego psychologa dotyczącej Ł. Ś. (1) wynika, ze diagnostyka psychologiczna potwierdza umiarkowany poziom niepełnosprawności i rozliczne defekty w rozwoju intelektualnym mogące stanowić przyczynę podlegania opisywanych przez niego doświadczeń zakłóceniom w stopniu istotnym dla oceny ich wiarygodności .

Jednak mimo globalnych trudności poznawczych możliwości orientacyjne i komunikacyjne chłopca są zadawalające , ograniczenia poznawcze mogą przekładać się na trudności w klarownym opisie zdarzeni, chronologii wydarzeń , określeniu czasookresu , bez ograniczeń dla wiarygodności podstawowego wątku zeznania. Biegła wskazała , iż pomimo rozlicznych ograniczeń poznawczych i emocjonalno – społecznychchłopiec dysponuje podstawowymi sprawnościami psychicznymi pozwalającymi na dokonywanie spostrzeżeń i składanie relacji o zdarzeniu.

Analiza treści zeznań wyklucza wątek sugestywności czy przypadkowości w obszarze relacjonowania. Analiza kryteriów psychologicznej wiarygodności uwzględniająca ograniczenia intelektualne i społeczno – emocjonalna chłopca ale i wyraźnąspójność relacji z jego indywidulanymi właściwościami wskazuje na obecność cechrelacjonowania przemawiających za psychologiczna wiarygodnością . Treści przedłożone w trakcie przesłuchania stanowią relację tego, co małoletni pamięta a nie tego co zostało mu powiedziane lub zasugerowane.

Zeznania chłopca zarówno w obszarze treści jak i zawartości są adekwatne do wieku i poziomu intelektualnego. Opiniując odnośnie J. Ż. (1) biegła psycholog stwierdziła, że diagnostyka psychologiczna wskazuje na umiarkowany poziom niepełnosprawnościintelektualnej dziewczynki. Pomimo rozlicznych ograniczeń poznawczych i emocjonalno – społecznych dysponuje ona podstawowymi sprawnościami psychicznymi pozwalającymi na dokonywani spostrzeżeń i składanierelacji o zdarzeniu , przy czym relacjonowanie ograniczone jest do wymieniania faktów i składowych zdarzeniawraz z elementem podstawowego wnioskowania i uogólniania.

Analiza zeznań , swobodnej narracji małoletniej, charakter zeznańtożsamy z posiadanymi dyspozycjami i ograniczeniami, wyklucza poddawanie J. wpływowi, a tym samym tendencje do kłamstwa czy konfabulacji rozumianej jako wypełnianie luk pamięciowych zmyśloną treścią Analiza kryteriów psychologicznej wiarygodności uwzgledniająca ograniczenia intelektualne i społeczno – emocjonalne małoletniej, ale i wyraźnąspójność jej relacji , z jej indywidulanymi właściwościami pozwala wnioskować o obecności cech relacjonowaniaprzemawiającym za jego wysokim poziomem psychologicznej wiarygodności.

Relacja złożona przez J. Ż. (1) dotyczy jej własnych doświadczeń – charakter relacjonowania typowy dla posiadanych możliwości intelektualnych , język opisu a nieoceny . Sąd podzielił wnioski zawarte w opiniach biegłej psycholog dotyczących stanu rozwoju umysłowego małoletnich świadków, zdolności postrzegania i odtwarzania spostrzeżeń , albowiem opinie te są jasne, pełne, wyczerpująco i logicznie umotywowane , zgodne z zasadami wiedzy i doświadczenia życiowego , nie były kwestionowane przez strony. Zeznania małoletnich świadków, potwierdzone relacją ich rodziców i wychowawców oraz zeznaniami M.

A. , W. A. i T. K. , dają pełny obraz zachowania oskarżonego ,który pozbawił dzieci wolności zamykając je w sali gimnastycznej i uniemożliwiając jej opuszczenie, za karę , będąc zdenerwowany zachowaniem uczniów którzy nie wykonywali jego poleceń . Zamknięte w sali niepełnosprawne intelektualnie dzieci były przestraszone , dobijały się do drzwi , wołały pomocy , szukały innych możliwości wyjścia , stąd też pomysł opuszczenia sali przez okno. Okoliczności, iż dzieci faktycznie nie doznały żadnej krzywdy fizycznej jak też w dłuższym okresie czasu już nie wspominały tego zdarzenia, nie zmienia faktu , iż w momencie , gdy pozostawały zamknięte, czuły się zagrożone i przestraszone.

Zeznania pozostałych przesłuchanych w sprawie świadków nie wniosły nowych okoliczności.A. J. zatrudniona w ośrodku na stanowisku psychologa , brała udział w zebraniu w dniu 19 lutego 2016 r. , była obecna przy relacji Ł. Ś. (2) zdarzenia. Przedstawiła relacje Ł. Ś. (1) zbieżnie z relacją innych uczestniczących w tym zebraniu osób, wskazując, iż Ł. tym popłakiwał. Po tym zdarzeniu jedynie mama M. N. (2) zgłaszała, że chłopiec czasami wspomina to zdarzenie, że pan ich zamknął i nie chce chodzić do szkoły. W związku z tym A.

J. kilkakrotnie rozmawiała z chłopcem , ale przy niej ani razu nie wspominał o tej sytuacji.Inni rodzice nie zgłaszali niepokojących objawów związanych z tym zdarzeniem. Z zeznań Z. K. wynika , iż prowadziła ona indywidualną terapię sensoryczną z M.. Chłopiec mówił, że nie boi się pana M. , że on jest fajny. Świadek wskazywała na ograniczenia fizyczne dzieci , m.in. M. N. (2) i M. N. (1), którzy jako dzieci z zespołem (...) , mają lęki , nie wejdą na skrzynię. Ł. Ś. (1) ma zaburzoną koordynację ruchową, nie widzi na jedno oko, ma zaburzenia ruchu związane z wykonywaniem określonych ruchów wymagających precyzji.M.

C. ma poważne zaburzenia w koordynacji oraz lęk przed wspinaniem. Z. K. wyraziła swoje przekonanie, że dzieciom nic się nie stało, nie widać po nich żadnych zmian. Kolejny świadek M. D. z dziećmi, które brały udział w zdarzeniu, prowadziła zajęcia z techniki. Stwierdziła, że są mało sprawne manualnie i fizycznie , większość prac wykonywały z pomocą nauczyciela. Po tym zdarzeniu dzieci nie komentowały tego, krzywda im się nie stała, dzieci często opowiadają jak dzieje się coś złego. Sąd dał wiarę zeznaniom tych świadków , przy czym posiadają oni niewielką wiedzę o zdarzeniu, a podawane przez nich okoliczności mają drugorzędne znaczenie w sprawie .

Brak jest podstaw do kwestionowania podawanych przez nich okoliczności. Mając powyższe na względzie, w ocenie Sądu, wina oskarżonego i okoliczności popełnienia zarzucanego mu czynu nie budzą wątpliwości , zaś nieprzyznawanie się przez oskarżonego do winy wynika z bagatelizowania przez niego swojego zachowania wobec dzieci i jego przystępnych skutków, stanowiąc wyraz przyjętej linii obrony . Oskarżony swoim zachowaniem polegającym na tym , że w dniu 17 lutego 2016r. w B. będąc nauczycielem w Specjalnym Ośrodku Szkolno – (...), podczas zajęć wychowania fizycznego pozbawił wolności niepełnosprawne intelektualnie małoletnie dzieci w wielu 11 do 14 lat tj.

P. Ż., M. N. (1), M. N. (2), Ł. Ś. (1), M. C., D. P. i J. Ż. (1) w ten sposób, że zamknął na klucz drzwi sali gimnastycznej, znajdującej się na trzecim piętrze, z dostępem do niezabezpieczonych okien i przetrzymywał je tam bez opieki przez kilka minut, czym naraził je na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, podczas gdy ciążył na nim obowiązek opieki nad w/w uczniami wyczerpał znamiona przestępstw z art. 189 § 1 k.k. w zb. z art. 160 § 2 k.k. pozostających w zbiegu kumulatywnym. w zw. z art. 11 § 2 k.k. Przedmiotem ochrony art. 189§1 kk jest wolność zmiany miejsca przebywania człowieka stosownie do powziętej woli , tzw. wolność w znaczeniu lokomocyjnym .

Chodzi o możliwość swobodnego przemieszczania się i wyboru miejsca przebywania Typowym zachowaniem sprawcy przestępstwa będzie zamknięcie człowieka w jakimś pomieszczeniu, zaś przedmiotem czynności wykonawczej może być każdy człowiek , który jest w stanie wyrazić wolę zmiany miejsca swojego pobytu w tym także małoletni jak i osoba upośledzona umysłowo. Przestępstwo jest dokonane z chwilą pozbawienia wolności człowieka i trwa do momentu jego uwolnienia , przestępstwem jest więc także krótkotrwałe pozbawienia wolności.

Pozbawienie wolności występuje również wtedy , gdy zmiana miejsca pobytu pokrzywdzonego połączona była z narażeniem go na niebezpieczeństwo śmierci lub uszkodzenia ciała ( jak zeskoczenie z wysokości bądź wyskoczenie z szybko jadącego pociągu) . Natomiast przepisy art.160 k.k. penalizują narażenie człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Niebezpieczeństwo dla życia albo zdrowia drugiego człowieka będące skutkiem zachowania sprawcy to pewien obiektywnie istniejący układ rzeczy i zjawisk o charakterze dynamicznym, który łączy się z dużym prawdopodobieństwem wystąpienia określonych, ujemnych następstw dla chronionych dóbr.

Do odpowiedzialności z art. 160 § 1 wymagane jest, by niebezpieczeństwo, o jakim mowa w tym przepisie, było bezpośrednie, a więc natychmiastowe, realne, konkretnie istniejące w sytuacji już stworzonej przez sprawcę, bez jego dalszych możliwych działań. Stan niebezpieczeństwa ma być wywołany zachowaniem się człowieka (sprawcy), który ponosi odpowiedzialność za jego wytworzenie. To przestępne zachowanie może przybrać zarówno postać działania, jak i zaniechania sprawcy. Ponadto niebezpieczeństwo, o którym jest mowa w przepisie, ma mieć charakter bezpośredni, przez co należy rozumieć, że w każdej chwili może dojść do wystąpienia wskazanych skutków, przy czym „przestępstwo będzie dokonane z chwilą narażenia na niebezpieczeństwo, chociażby osoba narażona nie doznała krzywdy.

Bezpośredniość realnie grożącego niebezpieczeństwa oznacza, iż w sytuacji przez sprawcę już stworzonej, a więc bez dalszej akcji z jego strony, istnieje duże prawdopodobieństwo nastąpienia w najbliższej chwili wymienionych skutków. W art. 160 § 2 kk został określony typ kwalifikowany narażenia na niebezpieczeństwo. Znamieniem kwalifikującym w tym przestępstwie jest fakt, że na sprawcy ciążył obowiązek opieki nad osobą narażoną na niebezpieczeństwo. Przenosząc powyższe na grunt niniejszej sprawy stwierdzić należy , iż oskarżony zamykając dzieci niepełnosprawne intelektualnie w sali znajdującej się na trzecim piętrze budynku z dostępem do niezabezpieczonych okien stworzył swoim zachowaniem bezpośrednie zagrożenie – niebezpieczeństwo nastąpienia skutków w postaci utraty życia czy ciężkiego uszczerbku na zdrowiu.

Jak wynika z zeznań świadków , zachowania dzieci z upośledzeniem umysłowym znacznym bądź umiarkowanym bywają nieprzewidywalne, niektóre z tych dzieci wymagają stałej opieki i nadzoru , zaś fakt ich niskiej sprawności fizycznej nie stanowi gwarancji niepodejmowania przez nich zachowań niebezpiecznych dla życia i zdrowia. Dzieci pozostając w zamknięciu poszukiwały sposobów opuszczenia pomieszczenia, a jedną z możliwości było wyjście – wyskoczenie przez okno. Sąd ustalając, iż oskarżony M. Z. swoim zachowaniemwypełnił znamiona przestępstwz art. 189 § 1 k.k. w zb. z art. 160 § 2 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k. jednocześnie miał na względzie , iż z uwagi na krótkotrwałe pozbawienie wolności dzieci i czas bezpośredniego narażenia na niebezpieczeństwo , jak też brak faktycznej szkody uznał, iż stopień społecznej szkodliwości czynu oskarżonego jest nieznaczny.

Oskarżony jest osobą niekaraną , prowadzi ustabilizowany tryb życia , podejmuje działania w ramach stowarzyszenia na rzecz osób niepełnosprawnych , wykonuje zawód cieszący się uznaniem społecznym. Ponadto prowadzone postepowanie karne pozwoliło mu na zrozumienie naganności swojego zachowania . W tej sytuacji warunki i właściwościosobisto oskarżonego, jego dotychczasowy sposób życia przemawiają za zastosowaniem wobec niego instytrucji warunkowego umorzenia postępowania na okres próby jednego roku . Ponadto Sąd na podstawie art.67 § 3 k.k. orzekł wobec oskarżonego nawiązki na rzecz małoletnich pokrzywdzonych w kwocie po 100 (sto) złotych uznając je za adekwatne do krzywdy psychicznej pokrzywdzonych i możliwości majątkowych oskarżonego.

Sąd obciążył oskarżonego kosztami sądowymi z uwagi na jego dobrą sytuację materialną i możliwości zarobkowe.