III KK 403/12 · Sąd Najwyższy
Legislator summary
AI generatedObrońca skazanego J. K. w kasacji od wyroku Sądu Okręgowego w G. z dnia 22 grudnia 2011 r., którym utrzymano w mocy wyrok Sądu Rejonowego w G. z dnia 17 stycznia 2011 r. podniósł zarzuty rażącego naruszenia prawa procesowego, polegające na obrazie przepisów: „1. art. 7 k.p.k. przez dokonanie oceny wiarygodności wyjaśnień oskarżonego A. A. w części zawierającej pomówienie oskarżonego J. K. o udział w dokonaniu rozboju na osobie A. O., wbrew zasadom wyrażonym w tym przepisie, 2 co mogło mieć istotny wpływ na treść wyroku wobec niezasadnego odrzucenia linii obrony tego oskarżonego, 2. art. 457 § 3 k.p.k. przez: - pominięcie okoliczności wynikających z zeznań przesłuchanych w niniejszej sprawie świadków, którzy w żaden sposób nie potwierdzili udziału bądź jakiegokolwiek związku J.
Legislator headnote
AI generatedart. 535 § 3 k.p.k, art. 280 § 1 k.k, art. 7 k.p.k, art. 457 § 3 k.p.k, art. 636 § 1 k.p.k, art. 518 k.p.k; III KK 403/12 · Sąd Najwyższy: Kasacja obrońcy skazanego jest oczywiście bezzasadna. W przeważającej części stanowi ona jedynie polemikę z ustaleniami faktycznymi poczynionymi przez Sąd pierwszej instancji, w szczególności poprzez kwestionowanie wiarygodności wyjaśnień A. A., co jest niedopuszczalne w świetle podstaw kasacji. Natomiast w zakresie, w jakim skarżący podnosi naruszenie art. 457 § 3 k.p.k., w kasacji nie wskazuje się żadnych konkretnych argumentów przemawiających za wadliwością dokonanej przez Sąd Okręgowy kontroli instancyjnej wyroku sądu pierwszej instancji.
Keywords
AI generatedCited Legislation
AI generatedFull text
Sygn. akt III KK 403/12 POSTANOWIENIE Dnia 20 marca 2013 r. Sąd Najwyższy w składzie: SSN Eugeniusz Wildowicz na posiedzeniu w trybie art. 535 § 3 k.p.k. po rozpoznaniu w Izbie Karnej w dniu 20 marca 2013 r. sprawy J. K. skazanego z art. 280 § 1 k.k. i in. z powodu kasacji wniesionej przez obrońcę skazanego od wyroku Sądu Okręgowego w G. z dnia 22 grudnia 2011 r., utrzymującego w mocy wyrok Sądu Rejonowego w G. z dnia 17 stycznia 2011 r., p o s t a n o w i ł 1. oddalić kasację jako oczywiście bezzasadną, 2. obciążyć skazanego kosztami sądowymi postępowania kasacyjnego.
UZASADNIENIE
Obrońca skazanego J. K. w kasacji od wyroku Sądu Okręgowego w G. z dnia 22 grudnia 2011 r., którym utrzymano w mocy wyrok Sądu Rejonowego w G. z dnia 17 stycznia 2011 r. podniósł zarzuty rażącego naruszenia prawa procesowego, polegające na obrazie przepisów: „1. art. 7 k.p.k. przez dokonanie oceny wiarygodności wyjaśnień oskarżonego A. A. w części zawierającej pomówienie oskarżonego J. K. o udział w dokonaniu rozboju na osobie A. O., wbrew zasadom wyrażonym w tym przepisie, 2 co mogło mieć istotny wpływ na treść wyroku wobec niezasadnego odrzucenia linii obrony tego oskarżonego, 2. art. 457 § 3 k.p.k. przez: - pominięcie okoliczności wynikających z zeznań przesłuchanych w niniejszej sprawie świadków, którzy w żaden sposób nie potwierdzili udziału bądź jakiegokolwiek związku J.
K. z dokonanym przestępstwem, - nierozważenie i nieustosunkowanie się przez Sąd Okręgowy do wszystkich zarzutów i wniosków apelacyjnych dotyczących oskarżonego w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku, co miało istotny wpływ na treść tego wyroku”. W konkluzji kasacji skarżący wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi Okręgowemu w G. Prokurator Prokuratury Okręgowej w G. w pisemnej odpowiedzi na kasację wniósł o jej oddalenie jako oczywiście bezzasadnej. Sąd Najwyższy zważył, co następuje.
Kasacja obrońcy skazanego jest oczywiście bezzasadna. W przeważającej części stanowi ona jedynie polemikę z ustaleniami faktycznymi poczynionymi przez Sąd pierwszej instancji, w szczególności poprzez kwestionowanie wiarygodności wyjaśnień A. A., co jest niedopuszczalne w świetle podstaw kasacji. Natomiast w zakresie, w jakim skarżący podnosi naruszenie art. 457 § 3 k.p.k., w kasacji nie wskazuje się żadnych konkretnych argumentów przemawiających za wadliwością dokonanej przez Sąd Okręgowy kontroli instancyjnej wyroku sądu pierwszej instancji.
Skarżący nie podał nawet tego, do którego z zarzutów apelacji miał nie ustosunkować się Sąd ad quem. Warto przy tym zauważyć, że podniesione w apelacji zarzuty cechowały się dużym stopniem ogólności. Z tego względu rozważania Sądu odwoławczego co do zarzutów apelacji obrońcy skazanego, choć dość syntetyczne, spełniają standardy kontroli instancyjnej, wyznaczone przez art. 457 § 3 k.p.k. Należy bowiem pamiętać, że poziom wymagań w zakresie rozpoznania apelacji musi być uzależniony nie tylko okoliczności sprawy, ale również od jakości tego środka odwoławczego.
Im jest on bardziej szczegółowy i merytorycznie, obszernie uzasadniony, tym kontrola apelacyjna powinna być bardziej wnikliwa, a rozważania szersze. Przechodząc do rozważań szczegółowych należy stwierdzić, że to, iż świadkowie zdarzenia nie wskazali na związek skazanego z dokonanym przestępstwem wynika jednoznacznie z przebiegu zdarzenia, które potoczyło się 3 nie po myśli sprawców, a podstawą przypisania skazanemu udziału w przestępstwie stanowiły wyjaśnienia A., które Sąd meriti uznał za wiarygodne, czego obrońca skazanego w apelacji w żaden sposób nie podważał.
Dlatego trafnie Sąd odwoławczy skoncentrował się na kwestiach, wskazujących na poprawność poglądu Sądu pierwszej instancji, że wyjaśnienia J. K. stanowią jedynie linię jego obrony i nie są zgodne z prawdą. Wskazał m.in. na to, że: - skazany trzykrotnie pojechał do P. i brał udział w spotkaniach z grupą mężczyzn, co nie mogło być podyktowane chęcią zrobienia przysługi znajomemu, który zresztą wpędził skazanego w tarapaty związane z oskarżeniem o wyłudzenie kredytu; - w dniu zdarzenia odnotowano szereg połączeń między telefonami skazanego i A.; - krótko po dokonaniu rozboju skazany na widok Policji odjechał, bo nie chciał się w to "mieszać"; - nieprzekonujące są wyjaśnienia skazanego co do motywów jazdy z A., jako że nie sposób racjonalnie przyjąć, że skazanym kierowała chęć podwiezienia A. do P., który jest położony ponad 60 km od miejsca zamieszkania skazanego; - skazany wyjaśnił, że nie zna W.
K., tymczasem posiadał jego numer telefonu w książce adresowej w swoim telefonie. Powyższe argumenty przemawiają za trafnością stanowiska obu orzekających Sądów co do oceny wyjaśnień skazanego J. K. Jeśli chodzi o wyjaśnienia Ł. G., to rzeczywiście Sąd odwoławczy do nich się nie ustosunkował. Brak odniesienia się do tych wyjaśnień nie mógł jednak prowadzić do podważenia wyjaśnień A., a tym samym nie mogło to mieć wpływu na treść wyroku. Trzeba bowiem zauważyć, że Sąd pierwszej instancji trafnie przyznał tylko częściowo przymiot wiarygodności wyjaśnieniom Ł.
G., a za słusznością takiego stanowiska przemawia fakt, że wskazany przez skarżącego w apelacji i kasacji fragment wyjaśnień Ł. G. z rozprawy w dniu 30 listopada 2012 r. stoi w sprzeczności z jego pierwszymi wyjaśnieniami złożonymi krótko po zdarzeniu, w dniu 15 maja 2010 r., gdzie stwierdził on, że o planie dokonania rozboju opowiedział wszystkim obecnym na spotkaniu osobom, w tym A. i jego koledze - kierowcy – K., a co jest zgodne z wyjaśnieniami A. Ponadto, już tylko na marginesie z uwagi na ramy postępowania kasacyjnego, można zauważyć, że wyjaśnienia, na 4 które powołuje się skarżący stanowią odpowiedź na pytanie J.
K., a z protokołu rozprawy nie wynika w jakiej formie zostało ono zadane. Z powyższych względów Sąd Najwyższy oddalił kasację jako oczywiście bezzasadną. O kosztach sądowych postępowania kasacyjnego rozstrzygnięto na podstawie art. 636 § 1 k.p.k. w zw. z art. 518 k.p.k.